Zobacz pełną wersję : 35mm 1.8 d3000
witam. mam zamiar kupić sobię jakiś nowy obiektyw , ponieważ dysponuję narazie tylko 18-55mm, mam puchę d3000 i zastanawiam się nad nikkorem 35mm 1.8. , obiektyw przeznaczony będzie w większości do portretóww.. chodzi mi przede wszystkim zeby uzyskać rozmazane tło'płytkką głębie ostrości' a przy 1.8 to oczywiście możliwe, tylko mam pytanie czy ten 35mm bedzie pracował z moim d3000? proszę o odpowiedź pozdrawiam.
szymonvader
26-12-2010, 13:54
pracował będzie ale do portretu taki średni, chociaż ja nim trzaskałem i było dobrze. jak za takie pieniądze to myślę, że warto go kupić.
Będzie.
Choć do portretów bardziej pasują inne ogniskowe (50 czy 85mm).
pracować będzie, ale 35mm do portretu to zdecydowanie za krótko. 50mm to minimum. Nie twierdzę, że 35 nie da się zrobić dobrego portretu, bo da się na pewno, ale przy dłuższej ogniskowej osiągnięty efekt będzie na pewno lepszy ;)
Wiewioor
26-12-2010, 14:00
Za te pieniądze warto brać. Czy do portretu się nada? To zależy jak rozumiesz portret, ale na ten temat to już na forum było wiele razy.
przem426
26-12-2010, 14:08
wszystkie obiektywy które posiadają w nazwie af-s będą współpracowały z twoim body (chodzi dokładnie o literkę s w nazwie - to oznacza wbudowany silnik swm) tzn ostrość będzie ustawiała się automagicznie.
do uzyskania płytkiej głębi ostrości potrzebujesz jasnych obiektywów (1.4, 1.8 ew. 2.8 w zoomach), ale to nie wszystko, liczy się też ogniskowa. im dłuższa, tym "łatwiej" uzyskasz płytką GO.
masz 18-55 - zrób eksperyment. przez jeden dzień używaj tylko ogniskowej 35mm, następnego dnia tylko 50mm. dzięki temu dowiesz się która z dwóch tanich stałek nikkora będą dla ciebie dobre. af-s 35 1.8 czy może af-s 50 1.4 (ta druga droższa jest od pierwszej, ale może bardziej ci podejdzie).
Wiewioor
26-12-2010, 14:26
masz 18-55 - zrób eksperyment. przez jeden dzień używaj tylko ogniskowej 35mm, następnego dnia tylko 50mm. dzięki temu dowiesz się która z dwóch tanich stałek nikkora będą dla ciebie dobre. af-s 35 1.8 czy może af-s 50 1.4 (ta druga droższa jest od pierwszej, ale może bardziej ci podejdzie).
Warto mieć obie, ale zacząć lepiej (moim zdaniem) od 35. Ja zaczynałem od 50'ki i używana była sporadycznie, a 35 jednak przydaje się częściej. Ostatnio nawet stosuję ją zamiast spacerzooma 17-50/2.8.
ok, dzięki wszystkim za podpowiedzi.
Chyba dozbieram na 50mm.
No i wesołych świąt, cieszmy się jeszcze tym ostatnim dniem. ;)
mialem tez taki dylemat z rok temu kupilem 35mm obiektyw jak za ta cene rewelacja robie nim ok 80% wszystkich zdjec do portretow za krotki
cervandes
27-12-2010, 12:15
przy 35-tce nie trzeba krzyczeć do modelki bo jest tuż tuż ;)
przy 35-tce nie trzeba krzyczeć do modelki bo jest tuż tuż ;)
Problem jak ma długie nogi.
też mam ten sam problem 35 1.8 czy 50 1.8, podoba mi się mała GO w tej taniej 50tce, ale zdecydowanie jest za wąska dla mnie, przy stole w wigilię na pewno by mi się nie przydała.. stąd pomysł na 35tkę, czy tu uzyskam porównywalne rozmycie tła?
też mam ten sam problem 35 1.8 czy 50 1.8, podoba mi się mała GO w tej taniej 50tce, ale zdecydowanie jest za wąska dla mnie, przy stole w wigilię na pewno by mi się nie przydała.. stąd pomysł na 35tkę, czy tu uzyskam porównywalne rozmycie tła?
A może jakiś kalkulator głębi ostrości znaleźć by warto zamiast takie pytania zadawać. Będzie odpowiedź na kilka następnych pytań.
Pozdrawiam
Adam
Tu masz fotki z 35.
http://www.flickr.com/photos/sajczan/5260536538/
http://www.flickr.com/photos/sajczan/5260488546/
fajne fajne, utwierdza mnie to w przekonaniu zeby nabyć ta 35tkę. dzieki.
deseroza
29-12-2010, 20:31
A może jakiś kalkulator głębi ostrości znaleźć by warto zamiast takie pytania zadawać. Będzie odpowiedź na kilka następnych pytań.
Pozdrawiam
Adam
Może tutaj...
http://www.dofmaster.com/dofjs.html
do uzyskania płytkiej głębi ostrości potrzebujesz jasnych obiektywów (1.4, 1.8 ew. 2.8 w zoomach), ale to nie wszystko, liczy się też ogniskowa. im dłuższa, tym "łatwiej" uzyskasz płytką GO.
Co do światła to się zgodzę, ale wpływ ogniskowej na GO jest dość dyskusyjny - zakładamy oczywiście logicznie że skala odwzorowania pozostaje ta sama. Natomiast oczywistym jest, że dłuższy obiektyw da mniejsze zniekształcenia perspektywiczne.
Co do światła to się zgodzę, ale wpływ ogniskowej na GO jest dość dyskusyjny - zakładamy oczywiście logicznie że skala odwzorowania pozostaje ta sama. Natomiast oczywistym jest, że dłuższy obiektyw da mniejsze zniekształcenia perspektywiczne.
Użytkowo jest bezdyskusyjny. Ale masz rację, wzory i kalkulatory zawsze można wyobracać tak, żeby coś udowodnić ;)
Wystarczy przeskakiwać z miary liniowej na kątową i na odwrót, bezwzględne liczby i względne itd. Zawsze wyjdzie jak w wyborach na Białorusi.
Użytkowo jest bezdyskusyjny. Ale masz rację, wzory i kalkulatory zawsze można wyobracać tak, żeby coś udowodnić ;)
Wystarczy przeskakiwać z miary liniowej na kątową i na odwrót, bezwzględne liczby i względne itd. Zawsze wyjdzie jak w wyborach na Białorusi.
Właśnie użytkowo jest dyskusyjny. :) Zrób dwa zdjęcia np. samochodu. Jedno przy 30mm a drugie przy 300mm dbając o to żeby samochód na zdjęciach miał taką samą wielkość - GO w obydwu przypadkach będziesz miał tą samą. :)
Właśnie użytkowo jest dyskusyjny. :) Zrób dwa zdjęcia np. samochodu. Jedno przy 30mm a drugie przy 300mm dbając o to żeby samochód na zdjęciach miał taką samą wielkość - GO w obydwu przypadkach będziesz miał tą samą. :)
A średnicę krązka rozproszenia?
To istotniejsza liczba dla bokehowania.
A średnicę krązka rozproszenia?
To istotniejsza liczba dla bokehowania.
A teraz to już nie rozumiem o co chodzi. Średnica krążka rozproszenia nie ma wpływu na GO obiektywu - mówi nam tylko o tym w którym momencie zaczynamy obraz uważać za nieostry (no OK, można więc przyjąć że ma ;)). Jeżeli przyjmiemy większy krążek rozproszenia jako akceptowalny to automatycznie rozciąga nam obszar uznawany za ostry. Jednak dla matrycy APS-C przyjmuje się CoC ok. 0.02mm i tego powinniśmy się trzymać - zapięty obiektyw nie ma znaczenia - to tylko kwestia tego jak dużą nieostrość uznajemy jeszcze za obraz ostry. A jaki wpływ na bokeh może mieć CoC to już wcale nie kumam...
P.S. Zaczynamy odchodzić od wpływu ogniskowej na GO.. ;)
A teraz to już nie rozumiem o co chodzi. Średnica krążka rozproszenia nie ma wpływu na GO obiektywu - mówi nam tylko o tym w którym momencie zaczynamy obraz uważać za nieostry (no OK, można więc przyjąć że ma ;)). ... A jaki wpływ na bokeh może mieć CoC to już wcale nie kumam...
A widzisz, krążek 0,05mm czyli JUŻ NIEOSTRY z matrycy jak odniesiemy do reala (jak projektor slajdów), to jest 5cm na tele i 5mm na szerokim kącie. Pierwszy nie da się nie zauważyć (np. w odniesieniu do twarzy czyli tzw "plastyczny bokeh" jak mówią onaniści) drugi wręcz przeciwnie.
Albo na odwrót, krążek to swoisty rzut obwodu przysłony, która jest wielka w tele i malutka w wide (chyba ja spieprzyłem nie uwzględniając perspektywy)
Można wzorami dowodzić, ze liniowo to jest to samo itd, że głebia ostrości za/przed W METRACH jest jednakowa lub nie itd.
Późno jest i fotograficzna matma mi paruje z głowy. W każdym razie wzory na głebię (co jest **jeszcze** ostre) a na bokeh (co jest JUŻ NIEOSTRE i na ile fajnie) przeczuwam nieco inne zamiary mają. Przykładowe 5mm w terenie można uznać że spełnia wymóg "tak, juz jest troszkę nieostre", ale nie spełnia wymogu że jest "miodne".
Chyba chrzanię wieczorem.
Chyba chrzanię wieczorem.
Może trochę.. ;) Generalnie wiem o co Ci chodzi z tą GO. Jeżeli dwoma obiektywami o różnych ogniskowych zrobimy zdjęcie tego samego obiektu z tej samej odległości to oczywiście otrzymamy różne GO. Ja jednak zaliczam się do tej niewielkiej garstki fotografujących dla których ważniejsze jest to co widać na zdjęciu a nie z jakiej odległości zostało sfotografowane. I przy takim założeniu (czyli takiej samej skali odwzorowania) GO będziemy mieli taką samą. Oczywiście zmieni się to o czym pisałeś wcześniej (choć to nie bokeh) czyli stopień "zaśmiecenia" tła - obiektyw dłuższy obejmie mniejszy wycinek tła co najprawdopodobniej doprowadzi do tego, że to tło będzie "spokojniejsze". Jednakże nadal nie ma to związku z GO.
A widzisz, krążek 0,05mm czyli JUŻ NIEOSTRY z matrycy jak odniesiemy do reala (jak projektor slajdów), to jest 5cm na tele i 5mm na szerokim kącie. Pierwszy nie da się nie zauważyć (np. w odniesieniu do twarzy czyli tzw "plastyczny bokeh" jak mówią onaniści) drugi wręcz przeciwnie.
Albo na odwrót, krążek to swoisty rzut obwodu przysłony, która jest wielka w tele i malutka w wide (chyba ja spieprzyłem nie uwzględniając perspektywy)
P.S. To o czym piszesz to nie krążek rozproszenia. Krążek rozproszenia jest tworem powstającym z rzutu PUNKTU na płaszczyznę obrazowania. Kiedy punkt znajduje się w płaszczyźnie na którą obiektyw jest zogniskowany to rzutem tego punktu jest również punkt. Kiedy odsuwa się od tej płaszczyzny w przód i w tył to jego obraz pozorny staje się kołem i właśnie średnica tego koła (0.02mm dla APS-C) jest przyjętą granicą GO.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.