PDA

Zobacz pełną wersję : Zdjęcia firmowe a licencja



wacki4
24-12-2010, 11:02
Witam,
mam pewien problem w kwestii prawnej, i prócz odwiedzenia prawnika co za pewne zrobię już po świętach - chciałbym zapytać kolegów po fachu czy ktoś miał podobny problem, lub będzie znał prawne rozwiązanie problemu ;)

z pewnym, byłym znajomym, byłem w dość bliskich związkach biznesowych - więc wykonałem mu parę zdjęć jego autobusów i busów, aby miał do reklamy. nic nie robiliśmy na piśmie, wszystko na gębę.

jednak pewnego pięknego dnia wpadł do firmy wyzywał od oszustów, złodziei... więc współpraca została dość ostro zerwana... przysłał pismo ... aj nie będę się rozdrabiał bo nie o to chodzi ;)

w odpowiedzi stwierdziłem, że powinien usunąć ze swojej strony internetowej zdjęcia autobusów które ja wykonałem, bądź, dokonać płatności takiej i takiej kwoty za prawa licencyjne na taki i taki rachunek. dostałem odpowiedź od jego prawniczki że nie mogę żądać podanej kwoty... [on nie ma oryginałów zdjęć, zdjęcia wszystkie są mojego autorstwa, sprzętem, kupionym na moją firmę, no i obrabiane prze ze mnie]

Cytuje co napisała jego prawniczka:

Żądanie zapłaty w/w kwoty z tytułu licencji za publikowanie zdjęć autokarów i samochodów jest bezzasadne. Zgodnie z art 76 ustawy z dn. 30.06.200r prawo własności przemysłowej (dz. U. 01.49.508 z póz. zm) umowa licencyjna wymaga, pod rygorem nieważności, zachowania formy pisemnej. Strony nie zawarły wymaganej przez przepisy prawa umowy licencyjnej formie przewidzianej w ustawie a zatem brak jest podstaw do dokonania rozliczeń pomiędzy stronami z tytułu licencji.
Wydaje mi się co najmniej, że jeśli nie ma licencji - to on nie ma prawa do publikacji zdjęć [które wciąż publikuje], a nie do tego że ja nie mam prawa do otrzymania zapłaty. Szczególnie że poprzednie pismo obejmowało okres 7 dni do usunięcia zdjęć czy zapłaty faktury - a nie uczynił ani jednego ani drugiego.

Czy jest sens się pałować, aby wyrwać parę zł, czy lepiej odpuścić ?;) w sumie bardziej chodzi mi o wkurzenie gościa, gdyż zachował się bardzo... nieprofesjonalnie w stosunku do mnie ;)

Redskull
24-12-2010, 11:26
Pałować się zawsze można, bo jeśli prowadzisz działalność, to wcale nie musisz zawierać umowy na usługę(czyli umowy-zlecenia, czy umowy o dzieło). Po wykonanej usłudze wystawiasz f-vat i po frytach. Teraz tylko kwestia zabezpieczenia u notariusza tej strony z Twoimi zdjęciami. Potem zabierasz wszystkie papierki jakie masz i do papugi. A powinieneś mieć kopię korespondencji z tym kolesiem(najważniejsze jest pismo, które wysłałeś z żądaniem uiszczenia opłaty), notarialne poświadczenie zrzutu ze strony i f-vat, którą wystawiłeś a nie dostałeś kasy.

p.s prawnikiem nie jestem, ale miałem podobną sytuację.

wacki4
24-12-2010, 11:29
Redskull - problem w tym jest właśnie, że zdjęcia, na gębę wykonałem mu dobre parę lat temu... jednak teraz zerwaliśmy współpracę a ja zażądałem zapłaty i wystawiłem fakturę vat [de facto jeszcze tego nie zrobiłem - ale to kilka klików i będzie]

sprawdziłem ten dziennik ustaw którym rzuciła jego prawniczka - dotyczy on licencji patentowej i wynalazków... nie wiem, skąd ona się urwała :D

rychu_cmg
24-12-2010, 11:36
(...)nie wiem, skąd ona się urwała :D
z choinki ;)

mwysocki
24-12-2010, 11:40
Na chłopski rozum- ma Twoje zdjęcia, do których powinieneś mieć oryginały, bez Twojego zezwolenia, w dodatku wykorzystywane w celach komercyjnych. Na mój gust sprawa z jego strony jest czysto przegrana- możesz go posądzić o cokolwiek, choćby o naruszanie praw autorskich. I tak powinieneś wygrać. Oczywiście, jeśli masz oryginały :) Oczywiście ma po części rację z tym, że nie masz prawa do rozliczenia- umowy NIE BYŁO. Ale zdjęcia są, na stronie, na której nie powinny być. Tak więc tak na prawdę spisanie i rozliczenie umowy- to wersja polubowna ;)

wacki4
24-12-2010, 11:51
mwysocki - pierwsze pismo które napisałem było sformułowane w sposób 'w 7 dni usuniesz, albo tyle i tyle do zapłaty za wykorzystanie zdjęć' - czego nie uczynił. więc wydaje mi się, ze pod tym względem - mam już prawo do rozliczenia... inaczej - mam taką nadzieję że je mam ;)

oryginały oczywiście mam na kompie, oraz widać sprzęt jaki wykonywał te zdjęcia który jest w papierach firmy.

wer
30-01-2011, 21:22
Stary wątek, ale dodam jedną rzecz, bo prawniczka napisała bzdurę. Jeśli nie ma papieru, to tym bardziej nie może wystawiać tych zdjęć. Pani adwokat zagalopowała się. W tym momencie zdjęcia można traktować jako ukradzione :)