Zobacz pełną wersję : [ Sport ] I znów spadł śnieg.
Jeźdźcy z braku innych opcji wylegli na dwór.
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/12/nik-1.jpg
źródło (http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/nik.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/12/nik3-1.jpg
źródło (http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/nik3.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/12/nik4-1.jpg
źródło (http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/nik4.jpg)
Jeszcze 21 takich klatek i bylaby sekunda filmu... ;)
Cóż poradzę :D Do góry nogami nie chciał zacząć iść...
Do góry nogami nie chciał zacząć iść...A jako fotograf, ujecie jezdzca na koniu potrafisz sobie wyobrazic tylko w taki sposob (lub ewentualnie do gory nogami)?
Widzę 3 ujęcia, trzy fazy. kłus i dwie fazy galopu, szerszy plan, węższy plan, ujęcie od dołu. Widzę, że limit wynosi 5 zdjęć, więc chciałam jakoś spójnie to przedstawić, żeby łatwiej było wychwycić błędy. Mogę podać linka do kolejnych kilkudziesięciu zdjęć, różnych, pionowych, poziomych, od przodu i tyłu.
W każdym razie: jak powinnam tą parę ująć, żeby było dobrze?
Twoje fazy z pewnościa sa interesujące dla znawców, ale ja, jako konio-laik, widze tu inne mozliwosci ujęcia.
te elementarne to:
-z lewego boku
- z prawego boku
- z przodu
- z tyłu
- spod spodu
- i ew. z góry
Mogę podać linka do kolejnych kilkudziesięciu zdjęć, różnych, pionowych, poziomych, od przodu i tyłu.To trzeba bylo watek wlasnie w ten sposob zroznicowac. Co z tego ze jedno to klus, a drugie galop, a trzecie -- jeszcze inna faza galopu? Jako zdjecia same w sobie (a nie jakies tam studium chodu konia) wlasciwie niczym sie od siebie nie roznia.
Madzia ma lekki odchył na temat koników i widzi coś czego my laikoniki nie widzimy :)
Dla mnie też te zdjęcia zbytnio się nie róznią, zostawił bym to ostatnie
stig - ale mogą przedstawiać jakieś problemy. Chciałabym ocenę zdjęć, co robię źle, co mogę poprawić. Jak robić lepsze zdjęcia. Waśnie tego fotograficznego punktu widzenia.
lechupe - a co za różnica czy z prawe czy z lewego :D Z różnych poziomów masz. Te dwa pierwsze to bardziej góra, ostatnie bardziej dół :D
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/nik6.jpg)
stig - ale mogą przedstawiać jakieś problemy. Chciałabym ocenę zdjęć, co robię źle, co mogę poprawić.Nie widze zadnych problemow. Kompozycja ok, ekspozycja wrecz perfekcyjna, WB takze ok. Pod wzgledem technicznym nie ma sie czego czepic. Pozostaje tylko popracowac nad samymi ujeciami -- duzo fotografowac i dobrze przebierac. W chwili obecnej nic ciekawego na tych pierwszych trzech ni ma. Ot -- po prostu kun z kobita na grzbiecie. :)
To to, co robię. Konie z ludźmi na grzbietach =) idzie się przyzwyczaić =)
Wybaczcie epopeję.
Będąc szczerą, najważniejszy jest dla mnie koń i jeździec. Właśnie faza ruchu, akcja kończyn, rozluźnienie, bo ludzie którzy to oglądają, zwracają na to uwagę. Nikt nie chce się oglądać zgarbionego z ręką w górze i odstawionymi łydkami na koniu z zadartym łbem i odgiętym kręgosłupem. Z drugiej strony, większość ludzi jest strasznie wrażliwa na punkcie swojej jazdy, więc nie mogę im krzyknąć, żeby się ogarnęli, bo się śmiertelnie obrażą. Trzeba więc samemu wychwycić ten ułamek sekundy w którym wszystko w parze gra. Dlatego nie lubię robić zdjęć słabym jeźdźcom :D I tutaj chyba jest problem, bo mam paręnaście ujęć, które wiem, że są dobre. Koń wygląda w nich ok, jeździec też. Tylko nie wiem jak zrobić, żeby było to różnorodne i przyjazne laikom. I nie wiem za bardzo jak szukać.
Teraz już mam nadzieję, na prawdę będzie różnorodnie. Nie mam okazji na co dzień robić zdjęć koniom luzem, więc jest do dla mnie spore wyzwanie:
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/nik7.jpg)
To to, co robię. Konie z ludźmi na grzbietach =) idzie się przyzwyczaić =)
[...]
Będąc szczerą, najważniejszy jest dla mnie koń i jeździec. Właśnie faza ruchu, akcja kończyn, rozluźnienie, bo ludzie którzy to oglądają, zwracają na to uwagę.Jakos nie bardzo to rozumiem. Fotografujesz wiec dla dobrych zdjec, czy po to tylko, zeby jakos tam (w nieskazitelnym ukladzie jezdziec-kon) uwiecznic ten duet? Jaki jest cel (przeznaczenie) tych zdjec? Kojarzy mi sie to jedynie z fotografia dokumentalna (cos jak fotografowanie szkod przez rzeczoznawce z ubezpieczalni -- "aby dobrze bylo widac pekniecie. Zdjecie samo w sobie niewazne (ze nic ciekawego nie reprezentuje) wazne ze widac to co fotografowalem").
Para koń-jeździec to dla mnie najważniejsza składowa zdjęcia. Jeśli będę miała dobre tło i światło, a w parze nie będzie porozumienia, nie będą wygladali ok, zdjęcie jest do kosza już w aparacie. W drugą stronę, jeśli widzę, że coś się w parze dzieje, jest porozumienie, dobrze się na to patrzy, za to są na tle bloków i połamanego ogrodzenia, takiego zdjęcia nie skreślam od razu. Wiadomo, że poszukuję ideału, dążę do perfekcji.
Nie rozumiem, co masz na myśli przez "coś ciekawego". Że koń ma zrzucić dziewczynę? Że ma brykać, stawać dęba, pośliznąć się? Czy może o coś innego Ci chodzi?
Nie mam duszy artysty, ludzie na około robią zdjęcia dziewczynom w sukienkach na tle wschodzącego słońca, w wodzie na koniach na oklep, a mnie to nie kręci. Może tu jest problem?
Nie rozumiem, co masz na myśli przez "coś ciekawego". Że koń ma zrzucić dziewczynę? Że ma brykać, stawać dęba?Ot, chociazby... Nie uwazasz, ze bylyby o wiele bardziej ciekawsze?
Nie mam duszy artysty, ludzie na około robią zdjęcia dziewczynom w sukienkach na tle wschodzącego słońca, w wodzie na koniach na oklep, a mnie to nie kręci. Może tu jest problem?Nie trzeba miec duszy artysty, zeby robic ciekawe zdjecia. Ciekawe -- w sensie, zeby chcialo sie je ogladac. Mam nadzieje, ze zle tego nie odbierzesz -- ale gdybys po 3 takich zdjeciach, jakie zaprezentowalas na poczatku watku, chciala mi pokazac kolejne kilkanascie tego typu, to zanudzilabys mnie na smierc (i pewnie nie tylko mnie). Jesli jednak Twoim hobby jest wylapywanie tych ulamkow sekund, kiedy jezdziec jest w nienagannej pozycji i relacji z koniem, oraz kon takze kazde kopytko ma w odpowiednim miejscu, to oczywiscie nie mam nic przeciwko temu. :) W koncu w fotografii chodzi przede wszystkim o to, zeby czerpac z niej przyjemnosc... Zastanow sie tylko, czy nie sprawialoby Ci wiekszej satysfakcji, gdyby rowniez inni ludzie sie tym zachwycali -- niekoniecznie tacy, ktorzy wiedza jak dane sciegno konia powinno byc naprezone w konkretnej fazie ruchu. ;) Niestety takie zdjecia nikogo innego nie zachwyca. Pod wzgledem technicznym sa poprawne, tak samo jak pstryknieta fotka lezacego na stole dekielka od obiektywu.
Skoro juz opanowalas same technikalia podczas robienia zdjec, znasz sie na koniach i ich ujezdzaniu -- to teraz powinnas raczej zaczac wiecej kombinowac w sensie samych ujec, zeby zdjecie nie przypominalo ilustracji z podrecznika, pod ktora widnieje banalny podpis: "jezdziec na koniu".
Nie, nie odbieram źle, widocznie jestem nudna :D Nie każdy musi być hardkorem.I to chyba nic złego.
Nie lubię zdjęć wywracających się koni, spadających jeźdźców. Nie lubię oglądać, a tym bardziej robić. Może to brzmi jak banalna historyjka, ale byłam świadkiem śmierci konia i dramatu zawodnika, choć sytuacja zaczęła się całkiem niewinnie. I nigdy więcej w życiu nie chciałabym tego przeżyć i nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy robić w tym momencie zdjęcia, żeby było "ciekawe". Tak, upadki, wywrotki to niestety część tego sportu, ale nie uważam, że tylko ona jest ciekawa. Oczywiście, czasem zdjęcia wyglądają fascynująco i wtedy focę i pokazuję takie zdjęcia, ale... co z tego, że zrobię zdjęcie jak dziecko leci z kuca głową w dół, na drągi, jak potem patrzę jak to samo dziecko idzie przez parkur z twarzą całą we krwi i zębami w garści. Zabawa przy tym średnia. I średnio potem się takimi fotkami chwalić.
Jestem perfekcjonistką. I perfekcja mnie zachwyca. Dla mnie doskonale ujeżdżony koń, wykonujący element, skaczący w harmonii z jeźdźcem, to najpiękniejsza rzecz na świecie. Nie musi dębować, brykać, ani się przewracać. Wystarczy ta magia, która dzieje się między nim, a jeźdźcem.
Moim mistrzem jest Toffi. Uważam jego zdjęcia za genialne. Zarówno te czysto sportowe, jak portrety, które są trochę bardziej surowe niż tradycyjne portrety końsko - ludzkie, które zazwyczaj można oglądać. Bez tego właśnie lukru, przebieranek i festyniarstwa.
Mam bardzo dziwny gust i chyba muszę się pogodzić, że szerszy krąg ludzi zachwycać się nimi nie będzie. Na moje szczęście, są osoby, którym się podoba, to motywuje do dalszej pracy.
Dała bym się pokroić za zrobienie takich zdjęć:
toffi1 (http://www.toffiimages.de/var/storage/images-versioned/90489/1-eng-GB/0855d082juliamesternha1_large.jpg)
toffi2 (http://www.toffiimages.de/index.php/foto/content/view/full/11075)
toffi3 (http://www.toffiimages.de/var/storage/images/training/07_13_koppelmann_d346_jpg/67593-2-eng-GB/0713koppelmannd346jpg_large.jpg)
toffi4 (http://www.toffiimages.de/var/storage/images-versioned/67707/1-eng-GB/0713koppelmannd036jpg1_large.jpg)
W każdym razie, bardzo dziękuję za dyskusję. Wyciągnęłam wnioski, postaram się robić trochę ciekawsze zdjęcia. Może kiedyś mi się uda, wtedy wstawię =)
...gdyby rowniez inni ludzie sie tym zachwycali -- niekoniecznie tacy, ktorzy wiedza jak dane sciegno konia powinno byc naprezone w konkretnej fazie ruchu. ...
To jest dobre podsumowanie. Zgadzam się.
Kilka razy mówiłem, że konie są nudne ... jak nic się nie dzieje.
Na konie - patrz jak na obiekt fotograficzny.
Zobacz na forum OB - tam jest gość który tak fotografuje konie, że kapcie spadają.
Też tak potrafisz... jak zechcesz.
Wladku - dla Ciebie nudne, nie musisz chodzić i oglądać =)
Tak to w życiu bywa. Mnie nie porywa gra w szachy. Ani piłka nożna. Ani skoki narciarskie. Ani biegi przełajowe. Ani F1. Ani motocross. I nie porywają mnie zdjęcia ani F1, ani koszykówki, siatkówki czy piłki ręcznej. Tak to chyba na świecie jest, że jesteśmy różni i ja osobiście bardzo się z tego cieszę, bo gdybyśmy byli - wtedy dopiero byłoby nudno.
Coś się Magda zagalopowałaś. :confused:
Rozmawiamy o fotografii ale może faktycznie nie ma potrzeby.
Gdzie się zagalopwałam? Z tym, że nie porywa mnie jak Adaś Małysz skacze? Nie porywa :D
Nie lubię zdjęć wywracających się koni, spadających jeźdźców.Czy ciekawe zdjecia z konmi, to tylko wlasnie takie, kiedy im albo jezdzcom dzieje sie krzywda? Z czego Ty taki wniosek wyciagnelas? Ciekawe, to wlasnie mniej wiecej takie, jakie pokazalas w wykonaniu swojego idola. Widac, ze tam sie cos dzieje -- wszystko ze soba wspolgra, a do tego jeszcze jest dynamika w tych zdjeciach. To co nam pokazalas niestety mocno odstaje w ogolnym odbiorze, chociaz technicznie przeciez wcale nie gorsze. Znasz temat, wiesz kiedy naciskac spust -- przeloz te wiedze na sensowne zdjecia, a nie nudne "studium chodu konia".
Madziu z jednej strony piszesz o perfekcjoniźmie, połączenie jeźdźca z koniem o więzi między nimi jakimś tam porozumieniu i harmoni ich ruchów i bardzo fajnie że jesteś w stanie to wyłapać i jeszcze pokazac na zdjęciach a z drugiej strony nie przeszkadzają Ci w tle połamane ogrodzenia czy bloki i tu jest błąd wg mnie. To nie jest perfekcjonizm, gdyż tło jest także bardzo ważne na zdjęciach. Połącz jedno z drugim dodaj trochę fajnego światła i będziesz miała naprawdę wypasione foty które będą się podobać i specom od koniów i takim lajkonikom jak Waldek, Stig czy ja.
Dałaś przykłady 4 zdjęć jakie byś chciała robić, zobacz na nich jest to co napisałem powyżej, np toffi3 jest dla mnie genialna, w tle masz ładną zieleń która pozwoliła na wyodrębnienie jeźdźca i konia.
Tak samo toffi4 jest super dla mnie
i na koniec
Gdzie się zagalopwałam? Z tym, że nie porywa mnie jak Adaś Małysz skacze? Nie porywa :D
Bluźnisz kobieto ;)
PS. Siatkówka kobiet to jest dopiero widowiskowa gra
darku - nie napisałam, że mi kompletnie nie przeszkadzają. Napisałam, że ważniejszy jest sam temat zdjęcia dla mnie, jeśli mam wybierać. Jestem perfekcjonistką i dążę do idealnego zdjęcia. Do którego nigdy nie dotrę, ale dążę. Staram się zwracać uwagę na wszystko, optymalnie dobierając tło, światło i moment. Ale nie mogę zrobić tego zawsze i wszędzie. I nikt nie jest w stanie. Mam do dyspozycji parę hektarów pośrodku morza betonu. (Toffi odwiedza najlepszych jeźdźców na świcie =)) Świata tym nie zawojuje, ale nie przestane przez to robić zdjęć. Uczę się, jestem fotograficznym żuczkiem-gnojarzem. Drugi raz w życiu robiłam zdjęcia na śniegu. Chciałam się dowiedzieć co poprawić w balansie bieli, na co zwrócić uwagę przy robieniu zdjęć w tak ciężkich warunkach. Bo chcę robić lepsze zdjęcia.
Jak widzę na razie moje fotki nie nadają się do publikacji, jeśli odbiorcami mają być laicy =) I ok, będę się starała, żeby za parędziesiąt lat, jakiemuś laikowi się spodobały=)
A Adaś, cóż nad wychudłych skoczków w piankowych kombinezonach, o wiele bardziej wolę panów uprawiających skoki do wody :D
Madziu mój post nie był po to aby Cię odwieść od robienia zdjęć, miał raczej bardziej zachęcić.
Tam gdzie byliśmy ostatnio masz bardzo fajne tereny na zdjęcia i całkiem uroczą dżokejkę także potencjał jest tym bardziej że technicznie Ci te zdjęcia dobrze wychodzą. Jakś droga, łąka trochę fajnego światła i od razu będzie lepiej.
Ja mam problem w drugą stronę, robię zdjęcia psów dla pewnej fundacji a tam wystarczy że jest morda psa na zdjęciu to już są posikani a że nie ostro, śmietnik w tle się złapał czy poucinane łapy albo uszy to już nie jest ważne dla nich i dziwią się że ze 100 zdjęć pokazuję np 5. Pomiomo że mam dwa fajne psiaki wariujące ze sobą a tło mi nie gra to nie pokazuję tych zdjęć.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.