Zobacz pełną wersję : Kolorowe czapeczki...
Archibald
12-12-2010, 11:05
...nie trawimy ich ;) więc zapraszam na coś własnego - całość na....blogu[/URL] (12 kadrów) a tutaj wybrane trzy:
1.
Dodam, że mimo wszystko podziwiam tych, którzy potrafią stworzyć scenerię i sfotografować dzieciaki w kolorze, ja tego nie potrafię -
Pozdrawiam :)
Dzieciaki hmmm ogólnie cieżki temat ;]
Jak dla mnie za duzo ziarna.
1 widze w kolorze
3 lapalbym troche bardziej od strony mamy plecow.
No nie, nie bierzemy tego do siebie ;)
U ciebie nawet ziarno lubię :D
Archibald
19-12-2010, 23:34
Dzięki pinquin :)
Dzieciaki hmmm ogólnie cieżki temat ;]
Dlaczego?
Jak dla mnie za duzo ziarna.
1 widze w kolorze (...)
Nie chwyciłeś sensu - miało być na przekór kolorowym, wymuskanym, ustawianym zdjęciom.
Pozdrawiam.
Tomek Konopka
19-12-2010, 23:44
3 jest świetna :D
Wojtek Marzec
20-12-2010, 00:09
Pierwsze jest bardzo fajne. Wiem, że każdy takie robi, ale to mi się podoba.
Dzieciaki hmmm ogólnie cieżki temat ;]
bo płaczą i marudzą ? ;)
dla wielu osób to piękny temat :) ale Artur nie robi zdjęć wymuskanych i wygładzonych tylko uprawia realistyczną reporterkę ;)
bo płaczą i marudzą ? ;)
dla wielu osób to piękny temat :) ale Artur nie robi zdjęć wymuskanych i wygładzonych tylko uprawia realistyczną reporterkę ;)
Tez czasami strzelam do dziciaków i łatwo nie jest, "obrońcy" widze siedzą w temacie i pewno z każdego "szota" macie super fotke - pogratulowac ;]
Ja sie ciągle uczę i korzystam z każdej okazji żeby pstryknąć dobre foto- raz wyjdzie raz nie.
Wybaczcie więc mi niegodnemu komentować tak zacne foty i nie bierzcie tego aboslutnie do siebie co napisalem ];>
Archibald
20-12-2010, 11:42
Dzięki Wam bardzo :)
Kolego infect, po co te emocje?.. Nie zajarzyłeś podtekstu, trudno, teksty o obrońcach możesz zachować dla siebie, co zaś do samej nauki to ja również wciąż się uczę i również raz mi wychodzi a raz nie - inna sprawa to indywidualny odbiór.
Kolego Archibald - jakie emocje ?? najwyżej szczypta sarkazmu ;]
Tym razem Ty nie zajarzyłeś podtekstu ;]
Tez czasami strzelam do dziciaków i łatwo nie jest, "obrońcy" widze siedzą w temacie i pewno z każdego "szota" macie super fotke - pogratulowac ;]
Ja sie ciągle uczę i korzystam z każdej okazji żeby pstryknąć dobre foto- raz wyjdzie raz nie.
Wybaczcie więc mi niegodnemu komentować tak zacne foty i nie bierzcie tego absolutnie do siebie co napisalem ];>
wybaczamy :-P
;) ;)
pewnie że to nie łatwa działka fotografii, moim zdaniem najtrudniejsza ;) ;)
Archibald - mnie są Twoje zdjęcia podobają. Masz swój styl i tego się trzymaj. U Ciebie na zdjęciach nawet ziarno dobrze wygląda ;)
wybaczamy :-P
;) ;)
dzięki o litościwy ;]
pewnie że to nie łatwa działka fotografii, moim zdaniem najtrudniejsza ;) ;)
Bo dzieci płaczą i marudzą ? :P
Amadeusz
20-12-2010, 14:54
Zdjęć powyżej nie łapię ale naszła mnie taka refleksja, że łatwiej się foci obce dzieci niż swoje. Nie wiem jak u Was, czy u Ciebie Archibald?
bo się bardziej słuchają ? ;)
Krzysiek Kisała
20-12-2010, 15:07
naszła mnie taka refleksja, że łatwiej się foci obce dzieci niż swoje.
Nie mam swoich więc nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że dużo łatwiej robić zdjęcia swoim dzieciaczkom. Lepszy kontakt, więcej czasu, pełna swoboda z obu stron.
Amadeusz
20-12-2010, 15:17
bo się bardziej słuchają ? ;)
To napewno :)
Nie mam swoich więc nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że dużo łatwiej robić zdjęcia swoim dzieciaczkom. Lepszy kontakt, więcej czasu, pełna swoboda z obu stron.
Ale jest też druga strona medalu, dzieci po pewnym czasie mają najzwyczajniej dość, ileż można :) A te obce, które widzą aparat od święta to jednak wykazują większe zainteresowanie.
Tomek Konopka
20-12-2010, 15:23
Ale jest też druga strona medalu, dzieci po pewnym czasie mają najzwyczajniej dość, ileż można :) A te obce, które widzą aparat od święta to jednak wykazują większe zainteresowanie.
dokładnie :)
ja tam lubię fotografować swojego malucha i nie swoje dzieci też...
edit:
ale też nie mam kolorowych czapeczek ;)
Krzysiek Kisała
20-12-2010, 18:30
Ale jest też druga strona medalu, dzieci po pewnym czasie mają najzwyczajniej dość, ileż można :) A te obce, które widzą aparat od święta to jednak wykazują większe zainteresowanie.
doskonałym zaprzeczeniem tej teorii są zdjęcia chociażby takich użytkowników jak : archibald, kofee czy tinaga
Zdjęcia robią od lat swoim pociechom, a za każdym razem pokazują coś ciekawego
ps. Artur przepraszam za zaśmiecanie Twojego wątku
Amadeusz
21-12-2010, 00:34
doskonałym zaprzeczeniem tej teorii są zdjęcia chociażby takich użytkowników jak : archibald, kofee czy tinaga
Zdjęcia robią od lat swoim pociechom, a za każdym razem pokazują coś ciekawego
Trzy osoby wśród tylu użytkowników mogą co najwyżej obalić flachę :)
Ja nie mam żadnej teorii, wysnułem tylko luźną myśl na temat dzieci w obiektywie i nie oczekiwałem pisania w czyimś imieniu a już napewno obalania czegokolwiek.
Archibald
21-12-2010, 00:44
...Tym razem Ty nie zajarzyłeś podtekstu ;]
No to jesteśmy kwita ;)
...wydaje mi się, że dużo łatwiej robić zdjęcia swoim dzieciaczkom. Lepszy kontakt, więcej czasu, pełna swoboda z obu stron.
Dokładnie.
...Ale jest też druga strona medalu, dzieci po pewnym czasie mają najzwyczajniej dość, ileż można :) A te obce, które widzą aparat od święta to jednak wykazują większe zainteresowanie.
I tak i nie - własne obojętnieją co pozwala na rejestrowanie ich naturalnego zachowania - i mi to odpowiada. Obce z ciekawością będą Cię obserwować, co też można fajnie wykorzystać, ale to już nie jest "po mojemu" ;)
ps. Artur przepraszam za zaśmiecanie Twojego wątku
Nie widzę tu zaśmiecania, wręcz przeciwnie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.