Zobacz pełną wersję : D300s padł
Przemutek
11-12-2010, 17:18
Kochani pomocy!
Na codzień focę d700, jednak d300s mam w razie w. Ostatnio jednak 300 przeleżała 2 tygodnie w szafce nieużywana. Jakie było moje zdziwienie, kiedy dzisiaj pakuję sprzęt i patrzę a na lcd nie ma żadnych informacji (tzn. nie ma wyświetlanych ilości zdjęć i rodzaju włożonych kart) tak jak to zwykle na stan-by`u. Pomyślałem może padła bateria. Wkładam świeżo naładowaną a tu nic. Aparat nie reaguje. Włączam i nic, zero. Aparat zachowuje się jakby nie miał prądu. Zaznaczę, że baterii używam oryginalnych. Podpinałem różne obiektywy i bez obiektywu. Efekt ten sam. Czytałem na necie, że takie problemy jak mój mają niektórzy posiadacze d5000, ale było nie było d300s to trochę wyższa półka.
Może macie jakiś pomysł, bo nie uśmiecha mi się jechać ze śląska na Po(d)stępu;)
A jeśli serwis okazałby się nieodzowny, to lepiej Warszawa czy Praga??
Aha! Piny baterii i karty sprawdzone i wszystko wydaje się być ok.
W domyśle zakładam, że nie masz tam podpiętego gripa? Szczególnie nieoryginalnego?
Czytałam że sporo użytkowników d700 miało takie problemy, więc nie półka ma tu znaczenie...
W wyżej wspomnianych przypadkach konieczna była wymiana płyty głównej.
Przemutek
11-12-2010, 23:41
Tak się domyślam, że tu nie "półka" ma znaczenie. Wspomniałem tylko o niej gdyż, nawet Nikon na swojej stronie wśród użytkowników d5000 wspomina i wyżej wymienionej usterce, a nawet więcej typuje numery seryjne. Co do wymiany płyty głównej to pocieszenie raczej marne.
Dzięki, czyli szykuje się serwis. Dam znać co i jak. Jakbyście mogli jedynie podpowiedzieć - Podstępu czy Praha??
Przemutek
22-12-2010, 00:27
Oddałem dzisiaj sprzęt do serwisu. Zobaczymy co będzie dalej i ile ta cała "przyjemność" będzie kosztować. Było nie było marka już nie ta sama.
Przemutek
28-12-2010, 10:43
Stało się. Otrzymałem wstępny kosztorys z serwisu opiewający na łączną kwotę 850 zł. Padła płyta główna. Panowie doliczyli sobie jeszcze za wymianę portów, jak również gum. Cała naprawa ma potrwać 1,5 h, a panowie serwisanci wycenili sobie ją na 480zł brutto (swoją drogą chyba spróbuję się zatrudnić w serwisie Nikona, no bo gdzie zarobię 320 zł/h). Kończąc wątek; jestem ogromnie rozczarowany marką Nikon.
panoramix
28-12-2010, 10:55
Robocizna 480, więc części: płyta główna, porty + gumy = 370 złotych
Za robotę, faktycznie niekiepsko sobie liczą.
Cos te plyty glowne to jakis feler u Nikona, prawda pinquin? -Tobie zdiagnozowali, ze przyczyna bylo zwarcie pinow, a mamy tu dowod, ze plyty "strzelaja" jak zapalki...
A aparat był na gwarancji?
Przemutek
28-12-2010, 13:49
Aparat 5 miesięcy po gwarancji. Traktuję go jako beckup. Około 10 tyś. klapnięć.
Ja za wymianę płyty w swoim D80, po zalaniu wodą morską dałem 500zł (płyta + robota + czyszczenie).
Objawy miałem identyczne jak w pierwszym poście, z tym że zaraz po kontakcie z wodą :-)
Było to w październiku i nie na Po(d)stępu, tylko w Chorzowie, bodajże na Hajduckiej.
Przemutek
28-12-2010, 14:41
No właśnie, mój D300s miał kontakt z dobrym traktowaniem i tym bardziej jest to irytujące.
nokinnikon
28-12-2010, 18:48
Cos te plyty glowne to jakis feler u Nikona, prawda pinquin? -Tobie zdiagnozowali, ze przyczyna bylo zwarcie pinow, a mamy tu dowod, ze plyty "strzelaja" jak zapalki... Chyba przesada, mówię o tym strzelaniu.
Przemutek, skoro musisz zapłącić taką kasę na postępu, zapytaj co ich zdaniem było przyczyną uszkodzenia, niekiedy mają ciekawe teorie.
Stało się. Otrzymałem wstępny kosztorys z serwisu opiewający na łączną kwotę 850 zł. Padła płyta główna. Panowie doliczyli sobie jeszcze za wymianę portów, jak również gum. Cała naprawa ma potrwać 1,5 h, a panowie serwisanci wycenili sobie ją na 480zł brutto (swoją drogą chyba spróbuję się zatrudnić w serwisie Nikona, no bo gdzie zarobię 320 zł/h). Kończąc wątek; jestem ogromnie rozczarowany marką Nikon.
320 zl/h to musze przyanzac ze tyle to prawie tyle co za godzine u Dilera Jaguara. Niezle sobie licza.
Przemutek
29-12-2010, 11:17
Jestem ogromnie ciekaw, jaką opinię wydadzą specjaliści z po(d)stępu na temat przyczyn uszkodzenia płyty. Jak tylko odbiorę sprzęt dam Wam znać. Jak na razie sprowadzają części (pewnie zza wielkiej wody, potem okaże się że dostali płytkę mierzoną w calach i nie będą posiadali narzędzi do zmontowania). Teraz pozostaje czekać.
Sapphiron
29-12-2010, 11:23
no właśnie nawet ja jestem ciekawy jaka przyczyna... kurczę a sądziłem przez jakiś czas że d300s to lepsze, solidniejsze cacko od d200 a tu jak wychodzi że dupcia a nie solidniejsze jak tak samo z siebie pada na twarz...
w gruncie rzeczy ciesze się razem z Tobą że to nie główne narzędzie pracy (d700) tylko beczkap :)
Cos te plyty glowne to jakis feler u Nikona, prawda pinquin? -Tobie zdiagnozowali, ze przyczyna bylo zwarcie pinow, a mamy tu dowod, ze plyty "strzelaja" jak zapalki...
Moja historia jeszcze nie ma finału ;)
A jak u autora wątku? Co wiadomo?
lukaszD1x
06-01-2011, 17:41
Panowie w nowych puszkach jest dużo elektroniki (jak w każdym)ale zawsze to pierwszy soft jest zły itp,dlatego ja nigdy nie kupuję odrazu po premierze:) szkoda naprawde szkoda ale czasem tak bywa
ajphotography
07-01-2011, 02:55
To czysty przypadek i tyle d300s jest swietny i z tego co rozmawiam po znajomych niezawodny moze miales pecha i tyle. Czasem tak bywa niestety:(
Przemutek
12-01-2011, 11:02
ajphotograpy, że d300 to dobry aparat nie musisz mnie przekonywać. Właśnie między innymi dlatego go kupiłem.
Ale do rzeczy.
Wczoraj odebrałem aparat z serwisu.
Ogólnie wrażenia jeśli chodzi o obsługę mam bardzo pozytywne. Naprawa szybka, a i serwisanci mili i przyjemni. Jedynie kwota usługi trochę wysoka. Ale cóż.
Co do przyczyny usterki, otrzymałem odpowiedź: "Wie pan, my jesteśmy od usuwania usterek a nie diagnozowania przyczyn". Więc wiem, tyle ile przed naprawą. Sprzęt musi być dublowany, bo to tylko sprzęt.
Kończąc temat pozdrawiam wszystkich, życząc bezawaryjnego 2011.
A ja kupilem D300 tydzien po premierze, zrobione grubo ponad 90.000 klatek, we wszystkich mozliwych warunkach atmosferycznych, kilka razy upadl, raz zalany i wysuszony, raz przez 4 godziny pokryty sniegiem, i ze wszystkich aparatow jakie posiadalem i posiadam jako jedyny nie wskazuje zadnych sladow zuzycia, nie rozumiem wszystkich zalow uzytkownikow apropo gum, migawek, blokad itp itd, a jedyne do czego mozna sie przywalic to "lzejsze" mocowanie obiektywu niz w innych modelach przez co dostaje sie od cholery paprochow, nie przeszkadza przeczyszczenie raz na miesiac, toyoty tez sie psuja ale procentowo nadal najmniej awaryjne samochody, zalezy jak sie trafi. Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.