onia
10-12-2010, 12:05
Wiec na wstępie podam kilka faktów dla osób które nie wiedza o co chodzi :
http://swietokrzyskie.naszemiasto.pl/artykul/576796,dyminy-tragedia-zwierzat-w-kieleckim-schronisku,id,t.html
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101118/POWIAT0104/282664964
http://www.myvido1.com/gW5FjUWNjVolFVkFXYXhTP_schronisko-w-kielcach-dyminy-niech-zobac
filmik polecam tylko i wyłącznie osobom o mocnych nerwach.
Na chwile obecna schronisko znajduje się pod tymczasową opieka TOZ i jest zamknięte ( nie przyjmuje nowych zwierząt )
Przetarg w którym będzie wyłoniony nowy opiekun schroniska będzie najprawdopodobniej na wiosnę.
Nasza akcje rozpoczęliśmy na facebook`u i miała dotyczyć w sumie tylko znajomych.
link tutaj : http://www.facebook.com/?ref=logo#!/event.php?eid=180862945263771
Cała akcja miała być zakończona do 12.12.2010 tak planowaliśmy. W tym czasie zebraliśmy sporo kocy i ogólnie wszelkich rzeczy pierwszej potrzeby. Niemniej odzew ludzi i znajomych zaskoczył nas strasznie. Akcja zainteresowało się Radio Plus i w tej chwili 3 razy dziennie puszczane w nim jest ogłoszenie o zbiórce. W tej chwili przygotowaliśmy na szybko taka mała akcje plakatowa na mieście. Wybieramy się ze wszystkim co uda nam się zebrać do schroniska w dniach pomiędzy 21 a 23 grudnia.
W schronisku potrzeba wszystkiego.
PUK ( Przedsiębiorstwo Usług komunalnych ) przy opuszczaniu schroniska zabrało ze sobą dosłownie wszystko.
Nie śmiem was wogole prosić o pieniądze.
Ale jeśli ktokolwiek miałbym możliwość podarowania i wysyłki przedmiotów takich jak :
- stare niepotrzebne koce,
- karma dla psów lub kotów
- ryżu, makaronu
- misek dla psów
- jakichś zabawek,
czy czegokolwiek innego co może się przydać ( a przyda się naprawdę wszystko )
Proszę o kontakt na PW, podam wtedy wszelkie możliwe szczegóły i informacje.
Ewentualnie na wszelkie pytania odpowiem w wątku.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/54629645344164905251.jpg)
Dopiero od kilku tygodni można wejść do schroniska.
Poprzednia Pani kierownik w głębokim poważaniu miała chęć pomocy przez wolontariuszy.
W środku panuje obraz nędzy i rozpaczy.
Az przykro się robi ze człowiek jest w stanie doprowadzić do czegoś takiego.
http://swietokrzyskie.naszemiasto.pl/artykul/576796,dyminy-tragedia-zwierzat-w-kieleckim-schronisku,id,t.html
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101118/POWIAT0104/282664964
http://www.myvido1.com/gW5FjUWNjVolFVkFXYXhTP_schronisko-w-kielcach-dyminy-niech-zobac
filmik polecam tylko i wyłącznie osobom o mocnych nerwach.
Na chwile obecna schronisko znajduje się pod tymczasową opieka TOZ i jest zamknięte ( nie przyjmuje nowych zwierząt )
Przetarg w którym będzie wyłoniony nowy opiekun schroniska będzie najprawdopodobniej na wiosnę.
Nasza akcje rozpoczęliśmy na facebook`u i miała dotyczyć w sumie tylko znajomych.
link tutaj : http://www.facebook.com/?ref=logo#!/event.php?eid=180862945263771
Cała akcja miała być zakończona do 12.12.2010 tak planowaliśmy. W tym czasie zebraliśmy sporo kocy i ogólnie wszelkich rzeczy pierwszej potrzeby. Niemniej odzew ludzi i znajomych zaskoczył nas strasznie. Akcja zainteresowało się Radio Plus i w tej chwili 3 razy dziennie puszczane w nim jest ogłoszenie o zbiórce. W tej chwili przygotowaliśmy na szybko taka mała akcje plakatowa na mieście. Wybieramy się ze wszystkim co uda nam się zebrać do schroniska w dniach pomiędzy 21 a 23 grudnia.
W schronisku potrzeba wszystkiego.
PUK ( Przedsiębiorstwo Usług komunalnych ) przy opuszczaniu schroniska zabrało ze sobą dosłownie wszystko.
Nie śmiem was wogole prosić o pieniądze.
Ale jeśli ktokolwiek miałbym możliwość podarowania i wysyłki przedmiotów takich jak :
- stare niepotrzebne koce,
- karma dla psów lub kotów
- ryżu, makaronu
- misek dla psów
- jakichś zabawek,
czy czegokolwiek innego co może się przydać ( a przyda się naprawdę wszystko )
Proszę o kontakt na PW, podam wtedy wszelkie możliwe szczegóły i informacje.
Ewentualnie na wszelkie pytania odpowiem w wątku.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/images/54629645344164905251.jpg)
Dopiero od kilku tygodni można wejść do schroniska.
Poprzednia Pani kierownik w głębokim poważaniu miała chęć pomocy przez wolontariuszy.
W środku panuje obraz nędzy i rozpaczy.
Az przykro się robi ze człowiek jest w stanie doprowadzić do czegoś takiego.