PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon d60 ciemność w wizjerze po czyszczeniu POMOCY



speedforyou
09-12-2010, 22:14
Witam, posiadam aparat NIKON D60 Body, obiektyw NIKON DX AF-S NIKKOR 18-55mm 1:3,5-5,6 G ze stabilizacją VR czyli standard z vr. Mam go 3 lata i nigdy go nie czyściłam. Postanowiłam przeczyścić go suchą delikatną szmatką. Tak go wyczyściłam gdy go właczyłam pojawił się obraz ale bardzo bardzo ciemny w wizjerze... na 90% wizjera, tylko góra jest jakby jasna. Kolega podpiął inny obiektyw i było ok, więc coś nabroiłam w obiektywie. Jeszcze jedno, gdy go wyczyściła i pokreciłam obiektywem słyszałam leciutki szelest! Proszę pomóżcie, co to może być, gdzie to naprawiają i czy można samemu tam zajrzeć i naprawić, czy wogóle się to opłaca. POMOŻCIE bidulce:(

tomek20stencel5
09-12-2010, 23:53
Koleżanko, jeżeli był szelest to raczej była to przesłona. Jeżeli możesz, to zrób zdjęcie obiektywu od strony mocowania do bagnetu, tak, żeby było widzieć przysłonę. Spróbuj też poruszyć dźwignią, która porusza przesłonę, może coś się przyblokowało po prostu. Aha, napisz jeszcze dokładnie jak go czyściłaś. Pozdrawiam.

skosiarek
09-12-2010, 23:58
Może tylko styki nie łączą między body i obiektywem. Przysłona wtedy jest przymknięta na minimalny otwór i efekt taki, że w wizjerze ciemno.

kazwita
10-12-2010, 00:30
Witam.

Spróbujmy więc ustalić co poszło nie tak. Pomocne mogą być bardziej precyzyjne informacje o tym, które elementy były czyszczone (komora lustra, lustro, matówka, matryca, przednia czy tylna soczewka obiektywu itp.).

Tak na szybko proponuję sprawdzić (na wyłączonym aparacie), czy obraz w wizjerze jest tak samo ciemny z założonym obiektywem, jak ze zdemontowanym. Oczywiście bez obiektywu obraz w wizjerze będzie całkiem nieostry, ale powinien być jasny.

Następny test (też na wyłączonym aparacie) – patrzę w wizjer i tylko przykładam obiektyw do korpusu, obraz powinien być dosyć ciemny bo przysłona jest domknięta. Cały czas patrząc w wizjer powoli przekręcam cały obiektyw, tak by zaskoczyła blokada mocowania. W trakcie przykręcania obiektywu obraz powinien się robić coraz jaśniejszy. Jeżeli tak się nie dzieje, to problem może być związany z dźwigienką domykającą przysłonę. Jest to taka mała blaszka na obiektywie po prawej stronie styków elektrycznych (patrząc od tyłu obiektywu). Powinna się dawać przesuwać prawie bez oporów do góry (przeciwnie do wskazówek zegara). Przesunięcie blaszki otwiera listki przysłony, widać to wyraźnie patrząc „na wylot” przez obiektyw . Jeżeli blaszka się skrzywiła, to nie zahaczy o dźwigienkę w aparacie – wtedy obraz będzie cały czas ciemny. Dźwigienka w aparacie nie wygląda na element łatwy do uszkodzenia, ale warto się jej przyglądnąć.

Dalsze sprawy – czy lustro jest we właściwej pozycji, czy matówka nie jest uszkodzona? Wtedy jednak problem powinien występować niezależnie od założonego obiektywu.

Pisała Koleżanka o szeleście przy kręceniu obiektywem. Chodziło o kręcenie całym „słoikiem” w korpusie podczas jego wkładania, czy też o kręcenie którymś z pierścieni (zoom, ostrość)? Jeżeli ostrość, to jak jest ustawiony przełącznik AF.

Pozdrawiam.