Zobacz pełną wersję : dobre książki (dla faceta)
Bede mial teraz troche czasu i chcialbym nadrobyc zaleglosci w czytaniu dobrych ksiazek :) :)
szukam jakichs nowosci . odpadaja romansidla i tandetne historyjki ( bez urazy drogie Panie ;) ;) )
Mozecie cos polecic :?: co Wam ostatnio wpadlo w oko :?: ;) :)
cheyenne
08-12-2010, 10:45
Tomasz Konatkowski - dobry współczesny kryminał, akcja jak na razie umiejscowiona w Warszawie i Londynie
Grisham, Archer, Mankell, Larson
Dobrą lekturę za niewielkie pieniądze znajdziesz w sklepie Polityki http://skleppolityki.pl/pl,category,108855,lato,z,kryminalem.html
Szczególnie polecam to wydawnictwo http://skleppolityki.pl/pl,product,2736641,pomocnik,historyczny,polityki,d ekada,gierka.html
To moje dzieciństwo.
Planeta Kaukaz, Zabójca z miasta moreli, Toast za przodków-jeśli lubisz reportaż
Senior,
jeśli ma być bardziej na poważnie, to dwa słowa: MAREK KRAJEWSKI i jego seria "... w Breslau". Świetne kryminały, z wielkim naciskiem na część pierwszą, czyli "Śmierć w Breslau".
Ewentualnie, jak chcesz się pośmiać, to jest jeszcze Guaresci i jego seria o Don Camillo - południe Włoch, małe miasteczko i "wojna" pomiędzy proboszczem a lokalnym działaczem partii komunistycznej.
Jeszcze "Fight Club" - zrobili na podstawie tej książki film, ale kniga oczywiście 3 razy lepsza.
Ogólnie jak przebrniesz przez to co wyżej to pomyślimy nad tym co dalej :-)
Kwiatek111
08-12-2010, 11:03
Stephen king - oczy smoka
Haruki Murakami - wszystko.
Jeśli lubisz fantastykę, to ja polecam Ci Grzędowicza.
Stieg Larsson - trylogia millenium.
z nowości to Rock-mana - Wojciecha Mana (w trakcie czytania)
I Cejrowskiego - jak ma być lekko i przyjemnie
Droga - Cormac McCarthy
1984 - Orwell
to tak na szybko z tego co miałem ostatnio w rękach
A jak będziesz miał więcej czasu to Wieża - Kinga :)
miron19j
08-12-2010, 12:02
Stig Larsen - IMHO przereklamowana
jeżeli lubisz fantasy: Glen Cook "Księgi Południa" seria, wyszła już 3-cia część
Trudi Canavan 2 serie po 3 książki
Jeśli lubisz polską fantastykę to zdecydowanie polecam :
Ziemiański - Achaja - moja top pozycja fantastyki - świetnie napisana, wciągająca historia + rewelacyjne wyraziste postacie ( 3 tomy)
Piekara - wszystkie książki o Mordimerze Madderdinie na dzień dzisiejszy 7 pozycji - WARTO właśnie dzisiaj zakupiłem najnowszą pozycję, Opowiadania "Ani słowa prawdy"
Grzędowicz - Pan Lodowego Ogrodu - na dzień dzisiejszy 3 tomy i niestety trzeba czekać na kolejny/e.
Z innych ostatnio czytanych do gustu przypadła trylogia Milenium Larsena, wciągnął mnie Grzesiuk i jego Pięć Lat Kacetu. Metro 2033 Glukhovsky
Wspomnę o innych pozycjach wymienionych przez yerzu autorów, które też są warte uwagi:
Z Ziemiańskiego - absolutnie najlepszy zbiór opowiadań w polskiej fantastyce ostatnich lat: "Zapach szkła"
Z Grzędowicza - koniecznie "Popiół i kurz", "Księga jesiennych demonów", "Wypychacz zwierząt" jest spoko, ale nie aż tak jak poprzednie ;)
"Metro 2033" polecam bardzo - mocno psychologiczno-socjologiczne spojrzenie na społeczność podziemną ;)
Z klimatów post-apokaliptycznych jeszcze Robert J. Szmidt - "Apokalipsa według Pana Jana", "Alpha team" "Ostatni zjazd przed Litwą"
Dla rozluźnienia Pilipiuk - cały cykl o Jakubie Wędrowyczu - egzorcyście amatorze, bimbrowniku w gumofilcach ;)
No to jak się chcesz zapamiętać w czytaniu to
Czytelniczka Doskonała
http://merlin.pl/Czytelniczka-znakomita_Alan-Bennett/browse/product/1,700263.html
A tak naprawdę to się lekko określ. Łatwiej będzie podpowiedzieć :)
puchbeary
08-12-2010, 13:06
Przywołany wcześniej Grzędowicz ze szczególnym wskazaniem na "Pana Lodowego Ogrodu" chociaż pozostałe pozycje niczego sobie. Przewrotnie i z dużym humorem pisze Jakub Ćwiek polecam serię "Kłamca". Cooka serię "Detektyw Garret" - uśmiałem się po uszy. Pratchetta na rozluźnienie. Pilipiuka - serię o Jakubie Wędrowyczu choć ostatni tom już nie tak dobry jak pierwsze, serię "Kuzynki", "Księżniczka" i "Dziedziczki" choć niekoniecznie w takiej kolejności. Baniewicza serię o Debrenie z Dumayki a także w moim mniemaniu rewelacyjną "Drzymalski przeciw Rzeczpospolitej" choć i "Góra trzech szkieletów" czyta się dobrze. Jima Butchera - "Akta Harrego Dresdena" - lekkie łatwe i odprężające. Białołęckiej - "Wiedzma.com" oraz cały cykl "Naznaczeni Błękitem". Roberta Szmidta "Apokalipsa w/g Pana Jana" oraz "Toy Wars" Andrzeja Ziemiańskiego. Klasyk - Baranieckiego "Głowa Kasandry" . Toma Clancy'ego właściwie wszystko ze wskazaniem na "Sumę wszystkich strachów". Zambocha - "Koniasz" . Łukjanienko "Brudnopis" i "Czystopis". Pacyńskiego niesamowity i niestety, niedokończony cykl "Sherwood" - wyrywa z butów choćby przez konfrontację ze wspomnieniami jakie każdy plus minus 35 latek ma z dzieciństwa(a resztę sobie doczytajcie :P ). Marcina Wolskiego właściwie co weźmiesz będzie niezłe. Mike Carey cykl o Feliksie Castorze.
Jak cokolwiek z tego co wymieniłem Cię zainteresuje daj znać - złapę oddech i zrobię CI trzy razy taką listę :D
Widzę nie tylko ja lubię Ziemiańskiego. ;-)
Osobiście bardzo cenię jego "Toy Wars" i "Ucieczkę z Festung Breslau", to drugie, to właściwie kryminał, nie fantastyka. Przeczytałem większość jego twórczości. Nowi "Żołnierze grzechu" też dają radę.
Pilipiuka lubię, ale za dużo pisze i czasem nie wiem czy daną książkę już czytałem, czy nie. :)
Szmidta: "Ostatni zjazd przed Litwą" i "Samotność anioła zagłady", a także "Toy Land" jak się komuś spodoba "Toy Wars"
Larssona: "Millenium" - mimo objętości ponad 2000 stron, czyta się to piorunem. Polecam też szwedzką ekranizację.
Zambocha czytałem "Wylęgarnię", nawet się podobało, choć zakończenie mnie rozczarowało i chyba szybko nie wrócę do jego twórczości.
Dla fanów twardego SF - Sawicki: "Inkluzja"
Oczywiście polecam też cykl o Eberhardzie Mocku, Krajewskiego.
Po Metro 2033, za to muszę sięgnąć, skoro polecacie. :)
Widzę, że chyba Sapkowski wyszedł z mody?
Ja marzę o książce "Kruchy dom duszy" Jurgena Thorwalda (dla tych, którzy lubią zbeletryzowaną historię medycyny), niestety, jest dla mnie zbyt droga. Ma ktoś pożyczyć?
Oj, ale pytanie... Co lubisz czytać?
Ja Ci polecam:
Tom Clancy - wszystko jak leci
Robert Ludlum - wszystko jak leci
Stephen King - wszystko jak leci
Alistair McLean - wszystko jak leci
Tych nazwisk chyba nie trzeba jakoś specjalnie reklamować. Kupa dobrej beletrystyki z wartką akcją, mocnymi postaciami. Zresztą na bazie twórczości tych 4 panów powstało dobre kilkanaście niezłych filmów.
Ps. Na Metro 2033 też się szykuję, tylko jeszcze nie wpadła mi w łapy. Jak wpadnie, to na pewno kupię.
EDIT:
Widzę, że chyba Sapkowski wyszedł z mody?Eee... Nie wyszedł. Tylko zakładamy, że Wiedźmina to już każdy czytał. ;-) Jakoś nie mogę się wziąć za trylogię husycką... Nie mogę się przemóc...
Jeśli coś odmóżdżającego po pracy: Camilla Lackberg, cała seria.
jeżeli nie czytałeś i nie znasz to zawsze i niezmiennie Kroniki Diuny Herberta (można również przeczytać Legendy Diuny napisane przez syna Briana i Kevina Andersona) - teraz w sensownym wydaniu Rebisu (nie dość że wspaniałe ksiązki to jeszcze bardzo dobrze wydane i naprawdę zupełnie inaczej się to czyta niż broszurowe klejone wydania na papierze makulaturowym)
grudzinsky
08-12-2010, 13:59
William Wharton:
- W ksiezycowa jasna noc
- Nigdy, nigdy mnie nie zlapiecie
- Szrapnel
John Steinbeck
- Tortilla Flat
Stanislaw Lem
- Dzienniki gwiazdowe
J.R.R Tolkien
- Silmarillion
coach_lodz
08-12-2010, 14:17
J.R.R Tolkien
- Silmarillion
Po prostu nie jestem w stanie przez to przebrnąć... zaczynałem już chyba z "pińcet" razy...
Jak cokolwiek z tego co wymieniłem Cię zainteresuje daj znać - złapę oddech i zrobię CI trzy razy taką listę :D
Fajna lista tylko gdzie Dukaj?
To tak z innej beczki:
Sergiusz Piasecki "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy", "Zapiski oficera Armii Czerwonej" i cała reszta.
Fajna lista tylko gdzie Dukaj?
Ja celowo pominąłem. Nie wiem, może ja za głupi jestem na Dukaja, ale dwie jego książki zacząłem ("Czarne oceany" oraz "Perfekcyjna niedoskonałość") i obie odpuściłem.
W PN, nie mogłem się przebić do świata, który wykreował. Nie rozumiałem jego mechanizmów, strasznie mnie to przeszkadzało, czytałem jednak dalej, bo byłem ciekaw o co chodzi, ale ostatecznie odpuściłem w połowie książki.
W CzO, natłok opisów z dziedziny neurologii, psychologii itp. sprawił, że wystarczyło 100 stron, żebym odpuścił.
To ja z aktualności (o to chyba autor wątku pytał) - Głowacki "Good Night Dżerzi", można wrócić też do "Z głowy", Szczygieł "Zrób sobie raj" + "Gottland" i nieco starsze (na nową czekamy) Hugo Bader "W rajskiej dolinie wśród zielska" i Biała gorączka". Oczywiście także Kapuściński, ale to nie będą nowości - wszystko wybitne, proponuję zacząć od "Podróże z Herodotem".
To tak w lekkiej kontrze do poprzedników.
Miłego czytania.
puchbeary
08-12-2010, 14:48
Zambocha czytałem "Wylęgarnię", nawet się podobało, choć zakończenie mnie rozczarowało i chyba szybko nie wrócę do jego twórczości.
Wylęgarnię radzę omijać szerokim łukiem. Mam wrażenie jakby autor w końcowym stadium dostał zawału i książkę dokończyła żona na spółkę z wychowywanym od szczeniaka owczarkiem niemieckim.
Widzę, że chyba Sapkowski wyszedł z mody?
e tam wyszedł. Pisze mniej chłop ostatnio to i polecać nie ma czego. Wiedźmina i Trylogię husycką pewnie każdy kto lubi ASa czytał. Ale przypomniałeś mi, że "Żmija" jest niezła - fantastyczny (nomen omen) pomysł i realia Afgana pod buciorem Ruskich. Polecam.
Po prostu nie jestem w stanie przez to przebrnąć... zaczynałem już chyba z "pińcet" razy...
Ja też. "Hobbita" i "Władcę ... " połknąłem jeszcze w okolicach połowy podstawowej szkoły. Później wielokrotnie powracałem. Na półce jedynie słuszny przekład Skibińskiej. A z Silmarilionem się zderzyłem jak z murem i ani hu hu do przodu.
Fajna lista tylko gdzie Dukaj?
Jak to gdzie Dukaj? - w kolejnej części listy razem z Komudą ("Banita" - mniam... mniam...). :D
edit:
a i koniecznie po Komudzie "Charakternika" Piekary bo to w jednym klimacie wszystko
Igor Witkowski
"Germania- plany III Rzeszy na okres powojenny", wyd. rozszerzone
Polsar74
08-12-2010, 16:18
a Jeremy'ego Clarksona ktoś z Was czytał ? Jego książki to raczej zbiór felietonów ale za to jest wesoło i na luzie.
a Jeremy'ego Clarksona ktoś z Was czytał ? Jego książki to raczej zbiór felietonów ale za to jest wesoło i na luzie.
uwielbiam ;) właśnie kupiłem kolejną do kolekcji "doprowadzony do szału"
Cała seria Mrocznej Wieży Kinga!!! Biorąc pod uwagę to, że w przyszłym roku ma być skręcona i pojawić się w kinach pod koniec roku czy tam na początku 2012... Sam posiadam całą serię w miękkiej oprawie, ale jest wersja w twardej i fajnie to wygląda. Ale ponoć Kinga trzeba lubić :D
Edite:
Tanio nie jest
http://allegro.pl/stephen-king-mroczna-wieza-i-vii-komplet-i1343369925.html
Ale ładnie wydane :D
A jeszcze w sprawie książek, polecam blog (http://radkowiecki.blox.pl/html) Radka Teklaka.
W link do muzy siódmej klinkąć, jeśli ktoś chce poczytać tylko o książkach.
Siergiej Łukjanienko - zacząłem Nocny Patrol, tydzień potem skończyłem również pozostałe 4 z tego cyklu.
Potem Zimne Brzegi, Kirył, Linia Marzeń, Głębia, Zimne Błyskotki Gwiazd.. teraz po 20 miesiącach nieustannego czytania jego książek zrobiłem sobie przerwę :D
Bede mial teraz troche czasu i chcialbym nadrobyc zaleglosci w czytaniu dobrych ksiazek :) :)
szukam jakichs nowosci . odpadaja romansidla i tandetne historyjki ( bez urazy drogie Panie ;) ;) )
Mozecie cos polecic :?: co Wam ostatnio wpadlo w oko :?: ;) :)
Chcesz czytaniem zabić wolny czas czy się czegoś dowiedzieć i poszerzyć horyzonty myślowe ?
Heller - Paragraf 22
Eco - Imię Róży
Le Carré - wszystko
Mrożek - Postępowiec
Marian K
08-12-2010, 21:51
a Jeremy'ego Clarksona ktoś z Was czytał ? Jego książki to raczej zbiór felietonów ale za to jest wesoło i na luzie.
No pewnie,pisze po "mojemu".
uwielbiam ;) właśnie kupiłem kolejną do kolekcji "doprowadzony do szału"
również ;p czytuje w domowym zaciszu.
Stephen king-pod kopułą,super książka i bardzo gruba ale wciąga od pierwszej kartki
Ja też polecam Trylogie Millenium Larssona.
Ostatnio tez przeczytałem RockMann Manna.
Bardzo przyjemnie się czytało.
edit:
Zerknąłem jescze na półkę z książkami i polece jeszcze:
Dan Brown, w zasadzie wszystko.
Maxime Chattam - "W Ciemnosciach Strachu"->kryminał
Absolutnie obowiązkowo : Leopold Tyrmand - "Zły". Fantastyczny kryminał, dobra akcja, polskie realia, porządne portrety psychologiczne. Mistrzostwo świata jak dla mnie.
Polecam również Nelsona DeMille - "Gra Lwa". Porządna akcja + bardzo dużo świetnego, sarkastycznego humoru.
Przeczytałem ostatnio Larssona "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet", i zupełnie mi się nie podobało. Jak dla mnie to bida z nędzą, w ogóle nie rozumiem tych wszystkich ochów i achów.
Instrukcje do aparatu :mrgreen:
Polecam Remarque'a. Czasy wojenne i międzywojenne opisane z drugiej strony. Naprawdę czyta sie świetnie.
de Fresz
09-12-2010, 05:11
To i ja coś polecę z moich ulubionych autorów, część już się pojawiła wcześniej, ale warto wspierać dobrą literaturę ;-)
Jarosław Grzędowicz:
Księga jesiennych demonów oraz Wypychacz zwierząt – zbiory mistrzowskich opowiadań lekko powiewających grozą, przy niektórych kapcie spadają, a skarpetki stają dęba, wiele bez hepiendu. RE-WE-LAC-JA.
Popiół i kurz – niestety słabiej, ale to głównie dlatego, że sam Grzędowicz postawił sobie poprzeczkę cholernie wysoko.
Pan lodowego ogrodu – NIE ZACZYNAĆ LEKTURY! Kupić można, ale w żadnym, podkreślam, żadnym razie nie brać tego do ręki. Nie, dopóki gadzina nie napisze ostatniego tomu. W nerwicę normalnie człowieka wpędza, a kolejne części powstają mozolnie. Choć teraz 4. tom będzie już chyba ostatnim. Jak ktoś nie posłucha, to proszę nie mieć pretensji o zarwane z rzędu 3 nocy i gula na koniec, z racji niemożności znalezienia odpowiedzi na gryzące świadomość pytanie: "ale co dalej u diabła?!".
Maja Lidia Kossakowska, szacowna małżonka wyżej wspomnianego:
Siewca wiatru – świetna fantastyka w klimatach niebiańsko-piekielnych, najpierw podchodziłem sceptycznie, później oderwać się nie mogłem.
Żarna niebios i Więzy Krwii – zbiory opowiadań, pierwszy w klimatach Siewcy, drugi w klimatach horhorowatych, obie niezłe.
Zbieracz Burz – kontynuacja Siewcy, ok, ale łba nie urywa.
Zakon krańca świata – pierwszy tom super, drugi IMHO dwa poziomy słabszy, szkoda.
Ruda sfora – średnia, ale może innych bardziej urzekną szamańsko-duchowe klimaty.
Jacek Piekara:
Przenajświętsza Rzeczpospolita – masakra w jak najlepszym tego słowa znaczeniu, przewrotne, nieco satyryczne political-sacro-fiction z naszym kochanym krajem w roli głównej. Skrzyżowanie Orwella z o. Muchomorkiem, matką chrzesną była Kossakowska. Naprawdę warto.
Cały cykl o Mordimerze – uroczo cyniczny, ciekawa wizja alternatywno-magicznej historii schyłku średniowiecza, chwilami trochę nierówno (lepsze i gorsze opowiadania), ale warto.
Andrzej Pilipiuk:
Wędrowycz – ja niestety odniosłem wrażenie, że im dalej, tym słabiej, więc polecałbym zacząć od "Kroniki Jakuba W." i dalej posuwać się chronologicznie, Czarownika Iwanowa można sobie IMHO darować. Lepiej nie czytać przy zapaleniu pęcherza, zwłaszcza w miejscach publicznych, spazmy śmiechu mogą zakończyć się kompromitacją ;-).
2586 kroków i Czerwona gorączka – fajne opowiadanka, bywają nierówne, ale zdarzają się perełki.
Cyklu Kuzynki w ogóle nie polecam, bardziej literatura dla nastolatek/kobiet lubiących HQ, czy inną Sagę oLL.
Andrzej Ziemiański:
Ahaja – jest niezła i warto z pewnością po nią sięgną, choć niestety widać pewien zjazd pisarski w kolejnych tomach i 3. jest najsłabszy.
Zapach Szkła – zbiór opowiadań, są fantastyczne perełki, są surrealistycznie zakręcone w sposób dla mnie ciężkostrawny. Ale warto.
Toy wars – osobiście spodziewałem się więcej, znacznie, znacznie więcej. No ale tak to bywa po 5 latach czekania.
I ogólnie szczerze polecam książki wydawnictwa Fabryka Słów – nawet jeśli komuś wydaje się, że nie lubi fantastyki, to można u nich znaleźć dużo dowodów na to, że to było tylko złudzenie ;-). Tych co lubią fantastykę przekonywać specjalnie nie trzeba, bo pewnie sami już dawno znają. Na początku można było kupować od nich w ciemno wszystko jak leci, acz później troszkę poszli na ilość i średnia spadła, jednak jak zapewniał mnie kolega, redaktor serii, wrócili do staranniejszej selekcji tego, co wydają.
Ja czytałem ostatnio Matthew Woodring Stover: Bohaterowie umierają. Całkiem niezła, dużo akcji.
De Fresz podał na tacy moją ulubioną listę i wydawnictwo. :)
Poleciłem PLO Grzędowicza po wydaniu pierwszego tomu kumplowi z pracy. Wqrwił się strasznie jak się dowiedział, że nie ma kolejnych. :D
Trzy tomy można przeczytać w oczekiwaniu na czwarty. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wyjdzie ostatni.
Z fantastyki mogę polecić serię Stevena Eriksona: Malazańska księga poległych. Tylko trzeba mieć dobrą pamięć, bo nie spotkałem cylku z tyloma bohaterami, ilu się tam pojawia. Pomysły super, świetnie napisana, tysiące stron radości. ;)
Dla facetów polecam książkę pod tytułem "wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach" Alana Francisa.
Ale za nim kupisz, polecam przeglądnąć google na ten temat ;)
Sendilkelm
09-12-2010, 10:26
(s-f,satyra) Kurt Vonnegut - Kocia kołyska
(thriller) Ted Dekker - większość przetłumaczonych (poza "Dom" - pisał wspólnie z Frankiem Peretti)
(s-f) Bernard Werber:
- Tanatonauci
- Trylogia o mrówkach (pierwsze 2 tomy)
- Gwiezdny motyl
i jeszcze Krzysztof Kotowski - wszystkie pozycje.
Wojciech Cejrowski - Rio Anakonda.
A z fantasy i podobnych:
Terry Pratchett - wszystko.
Terry Goodkind - wszystko. W jego książkach jest dużo psychologii (ale opisanej w bardzo ciekawy sposób), dużo magii i niestety też dużo krwi i przemocy (niezbyt dobre dla wrażliwych).
Ewa Białołęcka - Róża Selerbergu (tylko to czytałem i było całkiem fajne).
Lawrence Watt Evans - czytałem tylko Niedoczarowany miecz, Jednym zaklęciem i Wódz mimo woli - wszystkie mogę polecić, bardzo wciągające (myślę, że mogą się spodobać nawet, jeśli ktoś nie lubi fantasy).
Neil Gaiman - jego książki mają niesamowity klimat. Najbardziej podobają mi się: Nigdziebądź i Gwiezdny pył (jest też dwuczęściowy film na jej podstawie - całkiem dobry)).
Terry Goodkind jest świetny, niestety tłumacz jest moim zdaniem fatalny. Tak nieporadnego i niespójnego języka, solidnie zniechęcającego do lektury dawno nie widziałem. Książki są bardzo fajne ale poziom literacki polskiego tłumaczenia to dla mnie drogą przez mękę.
Dukaja polecam - ale to nie dla wszystkich. Większość książek ma swoje własne alternatywne światy, w które się wpada bez słowa wstępu. Niby wszystko jak 'u nas' ale inne nazwy, inny trochę język, inne rodzajniki. I w 'Innych pieśniach' lub 'Perfekcyjnej Niedoskonałości' pierwsze 100-200 stron to wgryzanie się w ten świat. 'Czarne Oceany' nie są łatwe w czytaniu ale dla mnie to kanon cyberpunka zaraz obok Gibsona.
Wspomniana wcześniej Achaja - koniecznie trzeba kupić wszystkie tomy na raz, bo to się dosłownie połyka w całości. To się czyta tak gładko, że nawet nie zauważysz kiedy skończysz. Fabuła prowadzona ciekawie i w kilku równoległych wątkach (chciałoby się powiedzieć jak u Tarantino ;) ) z moim ulubionym polityczno-szpiegowskim na czele.
Neil Gaiman - jego książki mają niesamowity klimat. Najbardziej podobają mi się: Nigdziebądź i Gwiezdny pył (jest też dwuczęściowy film na jej podstawie - całkiem dobry)).a najlepsza książka świata: Amerykańscy Bogowie gdzie? :D
a najlepsza książka świata: Amerykańscy Bogowie gdzie? :D
Serio najlepsza?
Mam wrażenie, że jest jakoś nierówno napisana. Ogólnie na plus, ale ma słabsze fragmenty.
Jak po męsku i po amerykańsku to jeszcze Puzo. Ale nie 'Ojciec Chrzestny' czy 'Dynastia Borgiów' ale 'Głupcy umierają'. Z jednym zastrzeżeniem: pod żadnym pozorem nie czytać wstępu (chyba dwie strony na początku), bo póki się książki nie przeczyta do końca wydaje się totalnie bez sensu i może zniechęcić do dalszego czytania ;)
Przeczytałem "Metro 2033" i się dosyć mocno rozczarowałem. Jakoś mnie nie uwiodła historia, książkę przekazałem bibliotece. Co mnie się nie spodobało, nie mieści w biblioteczce przekazuję bibliotece, może ktoś inny skorzysta. "Metro 2034" być może kiedyś właśnie z biblioteki, na pewno nie z księgarni.
Jak dzielnie czytam w zasadzie wszystko Grishama i Koontza
Arthur C. Clarke "Spotkanie z meduzą".
Ja przeczytałem ostatnio Pieśń Lodu i Ognia - saga fantasy autorstwa George'a R. R. Martina, mogę śmiało polecić :)
Teraz siadam do Cyklu Malazańska księga poległych, autorstwa Stevena Eriksona
Polecam również Kroniki Amberu ( 10 tomów ), autor Roger Zelazny
Isaac Asimov - saga o Fundacji 10 tomów - polecam.
grissley
19-12-2010, 01:36
Na półce jedynie słuszny przekład Skibińskiej.
Chyba Skibniewskiej ;)
A z Silmarilionem się zderzyłem jak z murem i ani hu hu do przodu.
Pierwszy raz czytałem w podstawówce, drugi - jakoś w liceum. Nawet mi się podobało ;)
Chcesz czytaniem zabić wolny czas czy się czegoś dowiedzieć i poszerzyć horyzonty myślowe ?
To pytanie powinno być zadane już na pierwszej stronie wątku :)
Ziemiański - Achaja - moja top pozycja fantastyki - świetnie napisana, wciągająca historia + rewelacyjne wyraziste postacie ( 3 tomy)
Fatalna książka. Toporna, przewidywalna a tym samym okrutnie nudna.
J.R.R Tolkien
- Silmarillion
Nie polecam absolutnie nikomu kto nie jest fanem wcześniejszej twórczości pisarza.
Polecić mogę za to na zapoznanie się z fantastyką: Roger Zelazny - "Stwory światła i ciemności", oraz najlepszą według mnie współczesną pisarkę: Maja Lidia Kossakowska - "Siewca wiatru";
oraz: "Wojna Końca Świata" - Mario Vargas Llosa
ze swojej strony polecę jeszcze:
R.Ćwirlej - Trzynasty Dzień tygodnia
M.Edelman - I była miłość w getcie
puchbeary
19-12-2010, 18:30
Chyba Skibniewskiej ;)
Chyba masz rację :D Kiks.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.