Zobacz pełną wersję : Dyktafon- prośba o pomoc w zakupie
Witam
kompletnie się w temacie nie orientuje, a chciałby kupić w prezencie dyktafon, którego przeznaczeniem będzie nagrywanie wykładów na studiach.
Wśród forumowej braci z pewnością znajdzie się kilku studentów, którzy korzystali/korzystają z dyktafonów.
W związku z kryzysem i przedwczesną srogą zima, dobrze by było gdyby zakup ten mnie nie zrujnował. Najmilej widziane produkty najkorzystniejsze do zakupu pod względem stosunku jakości do ceny :)
Na chwile obecną górna granica to 200 zł (może trochę się przesunąć, jeżeli argumenty do zakupu droższego sprzętu będą przekonujące )
Pozdrawiam
Tomek
Ja kupiłem sobie taki: http://www2.olympus.pl/consumer/2581_digital_recorder_ws-550m_21302.htm
Jak dla mnie wystarczający i sprawdził się na wykładach.
Jak szukałem swojego to nie każdy miał gniazdo usb - warto na to zwrócić uwagę.
Generalnie polecane były olki i chyba panasoniki
Dzięki za odzew. Troszkę cena mnie przerasta. Chociaż egzemplarz wygląda na bardzo funkcjonalny.
A dyktafony powszechnie wbudowywane w telefony komórkowe się nie sprawdzają?
fotograf58
04-12-2010, 15:43
A dyktafony powszechnie wbudowywane w telefony komórkowe się nie sprawdzają?
A co "podsłuchowywać" chcesz, a fe nieładnie :D
A dyktafony powszechnie wbudowywane w telefony komórkowe się nie sprawdzają?
A aparaty? :razz:
A dyktafony powszechnie wbudowywane w telefony komórkowe się nie sprawdzają?
Nie bardzo, za słabe. Poza tym na wykładach z zasady trzeba wyłączać telefon komórkowy, bo co chwila komuś terkocze.
A co do meritum: kup któregokolwiek Olympusa w cenie ok. 200-250 zł. Te droższe o 100-200 zł mają więcej pamięci i metalu, ale jakość głośnika porównywalna. Radzę jednak z dyktafonem siadać jak najbliżej wykładowcy, bo w dalszej odległości będzie problem z redukcją zakłóceń. Taką redukcję mają tylko droższe modele, tak od ca 400 zł wzwyż.
Kolega uzywa dyktafonu Olympusa i jeszcze nigdy na niego nie narzekal.
ps. Chcesz nagrywac wyklady? A bedzie Ci sie chcialo je pozniej odsluchac? Pamietaj, ze to material 1:1, czyli jak nagrasz 90min, to bedziesz musial poswiecic drugie 90 na odsluchanie (i tak x-razy). Na notatki/ksiazke rzucisz okiem i juz sie cos przypomni. Material dzwiekowy trzeba przewijac.
Nie bardzo, za słabe. Poza tym na wykładach z zasady trzeba wyłączać telefon komórkowy, bo co chwila komuś terkocze.
A co do meritum: kup któregokolwiek Olympusa w cenie ok. 200-250 zł. Te droższe o 100-200 zł mają więcej pamięci i metalu, ale jakość głośnika porównywalna. Radzę jednak z dyktafonem siadać jak najbliżej wykładowcy, bo w dalszej odległości będzie problem z redukcją zakłóceń. Taką redukcję mają tylko droższe modele, tak od ca 400 zł wzwyż.
W Nokiach można przełączyć telefon w tryb "off line". I można (w nowszych modelach) podłączyć mikrofon zewnętrzny.
Wykładowcy pozwalają nagrywać wykłady? Pytam z ciekawości.
Kolega uzywa dyktafonu Olympusa i jeszcze nigdy na niego nie narzekal.
ps. Chcesz nagrywac wyklady? A bedzie Ci sie chcialo je pozniej odsluchac? Pamietaj, ze to material 1:1, czyli jak nagrasz 90min, to bedziesz musial poswiecic drugie 90 na odsluchanie (i tak x-razy)..
Zgadza się ale można sprawdzić i uzupełnić notatki
Wykładowcy pozwalają nagrywać wykłady? Pytam z ciekawości.
Raczej nie
Czegoś nie łapię ;) chociaż było to dawno:
- jak jestem na wykładzie to uważam i robię notatki,
- jak mnie nie ma, bo jestem w kawiarence, to notatki robi koleżanka i ksero via' 0,1 zeta.
No tak, tylko w tych czasach nie było dyktafonów...
ps. utrwalanie wykładu bez zgody prowadzącego jest naruszeniem praw autorskich!
W Nokiach można przełączyć telefon w tryb "off line". I można (w nowszych modelach) podłączyć mikrofon zewnętrzny.
Wykładowcy pozwalają nagrywać wykłady? Pytam z ciekawości.
Ja pozwalam, ale nie pozwalam włączać komórek na wykładzie. Zresztą jest to gdzieś ujęte w rozporządzeniu rektora do regulaminu studiów.
A co do uwagi kolegi ramirez: utrwalanie wykładu musiałoby także obejmować filmowanie, bo same słowa w przypadku wykładów z dziedzin przyrodniczych (chemia, fizyka, biochemia itp.) to mało. Ale mimo wszystko uwaga stosowna, zgoda wykładowcy powinna być. Utrwalanie głosu jest o tyle pomocne, że można się skupić na tym co jest na ekranie (lub tablicy).
1. olympus (mam już jakiś 2-3 lata kosztował 600zł ale był wart) lub sony
2. ok 250zł dobry mikrofon kierunkowy - najwarzniejsze dla jakości nagrania tak jak optyka dla zdjęcia
3. wiekszość pozwala po uprzejmym zapytaniu
Czegoś nie łapię ;) chociaż było to dawno:
- jak jestem na wykładzie to uważam i robię notatki,
- jak mnie nie ma, bo jestem w kawiarence, to notatki robi koleżanka i ksero via' 0,1 zeta.
No tak, tylko w tych czasach nie było dyktafonów...
ps. utrwalanie wykładu bez zgody prowadzącego jest naruszeniem praw autorskich!
No wlasnie "kiedys". Dzisiaj czlowiek sie nie uczy, ale zastanawia sie, jakby tu pojsc na skroty.
Niby to smieszne, ale nie ma wikipedii, nie ma google i uczniowie/studenci leza ;(
No wlasnie "kiedys". Dzisiaj czlowiek sie nie uczy, ale zastanawia sie, jakby tu pojsc na skroty.
Niby to smieszne, ale nie ma wikipedii, nie ma google i uczniowie/studenci leza ;(
Paaanie, a przed wojną to były taaakie wędliny. Ja jakoś zbyt wiele z netu na swoich studiach nie wyciągnąłem. Żeby nie było, studiuję techniczny kierunek.
docxxx - mylisz się, dyktafon to nie droga na skróty. Kserowanie notatek jest taką drogą.
Myślisz, że jakiemuś leniwemu studentowi, nie chce się siedzieć na wykładach, to odpali dyktafon a później w domu co najmniej tyle samo czasu poświęci na odsłuchanie i spisanie wykładów ? Taki człowiek pożyczy od koleżanki notatki i poleci do ksero.
A dyktafon posłuży do uzupełnia notatek, na wykładach wszystko wiedzącego profesora, który mówi jakby strzelał z pepeszy i nijak nie da się zanotować wszystkiego.
Ja bym pewnie poleciał do ksero. Niektórzy są bardziej ambitni.
A co do zakupu
używał ktoś: http://www.e-cyfrowe.pl/olympus-dyktafon-cyfrowy-ws-650s-srebrny-p-18827.html?action=opis_0#zakladki ??
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.