PDA

Zobacz pełną wersję : Zdalny napęd pod win7



Moff
29-11-2010, 16:07
Witam

Pytanie mam takie:
Czy da się udosępnić w sieci napęd w taki sposób żeby w sieci nie był folderem, a napędem?

Może trochę to mało jasne ale chodzi mi o to, żeby, na przykład, odpalać gry napędem udostępnionym w sieci.
Udostępnienie w sposób klasyczny powoduje, że w sieci widzimy folder, który jest napędem (a nie napęd) i przy próbie uruchomienia gry i tak nie przechodzi weryfikacja i pojawia się komunikat, że w napędzie nie ma płyty.

Żeby było jasne jak to jest skonstruowane:
dwa kompy połączone w sieć
w jednym jest napęd udostępniony
na drugim chcę uruchamiać programy przez napęd udostępniony z pierwszego kompa

Niestety, przy sprzęcie jaki aktualnie posiadam, inna konfigoracja nie jest możliwa.

Jak ktoś ma jakiś pomysł to poproszę o podzielenie się tą wiedzą (jakiś program, cokolwiek).

Z góry dziękujęza odpowiedź

velaskez
29-11-2010, 16:34
Którą wersję win7 masz?

Myślę, że największym ograniczeniem jest tu fizyczna maksymalna przepustowość samej sieci. Bo nawet jeśli masz to spięte w lanie, który ma teoretycznie prędkość 1000Mbit/s to jednak dalej jest to deko za mało, żeby w czasie rzeczywistym przesyłać coś na dalszą odległość...
Nawet jeśli odległość nie jest wielka, tylko z pokoju do pokoju, to ograniczenie prędkości sygnału elektrycznego po kablu Cię zabije;)

Takie rozwiązanie jest możliwe, bo często w przypadku dużych stacji serwerowych stosuje się jeden napęd cd/dvd/bd podczas gdy klaster stoi w innym pokoju. Tylko opóźnienie otrzymywania danych z tego napędu raczej uniemożliwi płynną rozgrywkę w grach. Rozumiesz ten bełkot?

Moff
29-11-2010, 16:51
Rozumiem, rozumiem (nie dokładnie, ale ideę :wink:).

Posiadam na komputerze udostępniającym win vista (jaka wersja nie pamiętam, ale chyba home premium, 32bit) i na kompie, który będzie korzystał z tego napędu - win 7 proffesional 64bit.

A co do szybkości łącza, to gry często wykorzystują płytę tylko w celu weryfikacji i później nie pobierają z niej danych.

grajnert
29-11-2010, 18:43
Drzewiej w DOS i starwszych Win bylo polecenie SUBST (chyba tylko do katalogow lokalnych)-moze jeszcze jest albo jakis odpowiednik?

docxxx
29-11-2010, 19:19
Witam

Pytanie mam takie:
Czy da się udosępnić w sieci napęd w taki sposób żeby w sieci nie był folderem, a napędem?



Dopoki nie przeczytalem Twojej wypowiedzi, to myslalem, ze to oczywiste. Ostatnio instalowalem tak oryginala Office 2007. Mialem podlaczony drugi dysk i odlaczylem naped. Wlozylem do komputera obok plyte, udostepnilem naped i po prostu zainstalowalem pakiet (systemy: 2 x w764bit).
Nie instalowalem tak jednak gier, wiec moze tu lezy przyczyna w jakis zabezpieczeniach.

MisiekT
29-11-2010, 19:43
a nie mozesz po prostu zrzucic obrazu plyty na dysk i odpalac w wirtualnym napedzie na kompie bez fizycznego napedu?

Moff
29-11-2010, 19:50
Dopoki nie przeczytalem Twojej wypowiedzi, to myslalem, ze to oczywiste. Ostatnio instalowalem tak oryginala Office 2007. Mialem podlaczony drugi dysk i odlaczylem naped. Wlozylem do komputera obok plyte, udostepnilem naped i po prostu zainstalowalem pakiet (systemy: 2 x w764bit).
Nie instalowalem tak jednak gier, wiec moze tu lezy przyczyna w jakis zabezpieczeniach.

Instalować można, ale z odpaleniem gry już nie jest tak różowo.


a nie mozesz po prostu zrzucic obrazu plyty na dysk i odpalac w wirtualnym napedzie na kompie bez fizycznego napedu?

Ale gra sieciowa wtedy odpada.

Majek
29-11-2010, 21:48
Dlaczego odpada?

Próbowałeś mapować dysk sieciowy?


... 1000Mbit/s to jednak dalej jest to deko za mało, żeby w czasie rzeczywistym przesyłać coś na dalszą odległość... Ymm... Gigabitowy ethernet ma szybszy transfer niż dowolny napęd optyczny.

Majek
29-11-2010, 21:52
Kurka wodna, dwa razy poszło, proszę o usunięcie tego posta. :-)

velaskez
29-11-2010, 23:09
Dlaczego odpada?

Próbowałeś mapować dysk sieciowy?

Ymm... Gigabitowy ethernet ma szybszy transfer niż dowolny napęd optyczny.

Transfer szybszy, tylko odległość tu też będzie miała znaczenie, nie?

GeparD
29-11-2010, 23:37
ja sadze ze nie chodzi to o transfer jako taki, tylko o to by share byl widoczny jako naped a nie jako udzial dyskowy
niestety jedynie co mi przychodzi do glowy to rozwiazanie juz tutaj proponowane, czyli zrobienie ISO i zamontowanie np. Daemon Tools

Majek
30-11-2010, 13:44
A tak zupełnie abstrahując od problemu mapowania napędu, srutututu... Chodzi o to, żeby gra sobie sprawdziła, czy płytka jest w napędzie, czy jej nie ma, tak? A czy to czasem nie są tu wykorzystane mechanizmy typu SecuROM i temu podobne? Jeżeli tak, to nie obejdziesz zabezpieczeń umieszczając pliki w sieci i mapując je jako napęd. Mało tego, nie pomoże tu zrobienie obrazu płyty. To trzeba grę "przekonać" do tego, żeby nie chciała sprawdzać obecności płyty w napędzie. A to już krakowanie.

A tak swoja drogą, zastanawiam się często nad jedną rzeczą. Generalnie crackowanie to metoda piratów. Obchodzą w ten sposób zabezpieczenia, żeby program nie szukał na wypalanej/skopiowanej płycie informacji, których nagrywarka nie jest w stanie nagrać. Ale co, jak np. kupię sobie oryginalną grę, która instalując się, kopiuje cały swój content na dysk, a płytka w napędzie jest potrzebna tylko do tego, żeby zweryfikować, czy ją mam, czy jej nie mam. Jest to często irytujące, bo trzeba wachlować tymi płytami. Czy w takim przypadku zaaplikowanie tego tzw. no CD cracka jest łamaniem prawa, czy nie?

Moff
30-11-2010, 14:02
Nie znam się na prawie, ale crackowanie (z tego co wiem) i tak uniemożliwia granie w sieci.
Wymaganie nośnika jest w moim przekonaniu zbędną i niewygodną metodą zabezpieczania (z punktu widzenia gracza). Przecież są cd-key'e, a płyta z czasem się niszczy i raczej nie można liczyć na darmową wymianę płyty z tytułu zużycia.

emgieb
30-11-2010, 15:49
Da sie, jak najbardziej. Wystarczy darmowy Alcohol 52% i darmowy Microsoft iSCSI Initiator (do XP tzreba zassac, w Viste jest wbudowany, w siodemce nie sprawdzalem). Niech mi sie autor przypomni na PW to mu wysle artykul swoj, jak to zrobic :)

Majek
30-11-2010, 15:50
Co crackowanie ma do grania w sieci? Piracenie ma dużo, owszem, ale samo crackowanie nie.

Wymaganie nośnika dotyczy na 99% oryginalnej płyty w fizycznym napędzie, a nie jakichś fiku miku.

akustyk
30-11-2010, 16:02
na moje oko mozna na kompie hosta udostepnic CD jako udzial sieciowy, a na docelowej
maszynie zamapowac ten udzial sieciowy pod konkretna litere dysku. to moze nie wystarczyc
do oszustwa (system, bylo nie bylo, widzi pod dana litera dysk sieciowy, nie UDF), jesli gra
przy starcie sprawdza obecnosc plyty w nosniku, ale mozna sprobowac.

jak nie, to mozna zrobic obraz plyty i na drugim kompie podmontowac ten obraz jako
wirtualny naped. tylko trzeba by poszukac jakiegos darmowego softu do tego celu (przynajmniej
takiego darmowego do zastosowan domowych)

emgieb
30-11-2010, 17:23
Nie wystarczy :) Natomiast mozna zrobic tak, ze naped jst widziany jako fizyczny naped - sprawdzilem jak pisalem ;)

ku6i
04-12-2010, 04:39
A tak swoja drogą, zastanawiam się często nad jedną rzeczą. Generalnie crackowanie to metoda piratów. Obchodzą w ten sposób zabezpieczenia, żeby program nie szukał na wypalanej/skopiowanej płycie informacji, których nagrywarka nie jest w stanie nagrać. Ale co, jak np. kupię sobie oryginalną grę, która instalując się, kopiuje cały swój content na dysk, a płytka w napędzie jest potrzebna tylko do tego, żeby zweryfikować, czy ją mam, czy jej nie mam. Jest to często irytujące, bo trzeba wachlować tymi płytami. Czy w takim przypadku zaaplikowanie tego tzw. no CD cracka jest łamaniem prawa, czy nie?

Praktycznie każdy soft/gra ma zapis w licencji, że nie możesz ingerować w kod, który jest własnością firmy X od której nabyłeś soft/grę a wrzucenie cracka podpada właśnie pod zmianę kodu. W praktyce jak to wygląda każdy wie i żaden normalny człowiek nie będzie się przejmował takimi pierdołami gdy będzie chciał pograć grę za którą zapłacił ciężkie pieniądze.

akustyk
04-12-2010, 23:20
Praktycznie każdy soft/gra ma zapis w licencji, że nie możesz ingerować w kod, który jest własnością firmy X od której nabyłeś soft/grę a wrzucenie cracka podpada właśnie pod zmianę kodu.

to nawet nie jest tak...

kupujac nosnik z programem badz ostatnio tez dostep do pobrania binariow na dysk, uzytkownik zgadza sie na warunki umowy licencyjnej. jest to umowa na korzystanie z licencji z oprogramowania, czyli na uzytkowanie pewnego narzedzia wedlug ustalonych przez jego producenta zasad. nie tylko bez praw autorskich ale i wlasnosciowych do plikow. w szczegolnosci wlasnoscia nabywcy jest nosnik (plyta i pudelko od programu), ale nie zawarte na nim dane!!!

ergo: modyfikacja takich danych to nic innego jak ingerencja w cudza wlasnosc ;) sama kwestia praw wlasnosciowych do dobra intelektualnego kwestii crackowania nie zalatwia - bo gdyby tak bylo, to moznaby zwyczajnie sie wykrecic, ze nikt sobie niczego nie przywlaszcza (scrackowany, ale to nadal jest program firmy X) :)

analogicznie jest z muzyka - kupujac plyte, czy pobierajac plik z sieci nabywa sie co najwyzej prawo wlasnosci
do nosnika i pudelka. ale zawartosc moze byc tylko wykorzystywana wedlug okreslonych zasad.


to brzmi moze dziwnie, ale jest na swoj sposob logiczne. a z punktu widzenia programisty (w dzialce dosc
niszowego i wyspecjalizowanego software'u) to jest to dla mnie bardzo sluszne. moj software firmowy nawet
nie jest wypuszczany do klientow, a tylko sie im udostepnia wyniki i wglad/wklad w rozwoj metodologii.

retter
12-12-2010, 10:32
A nie prościej zrobić clona płyty 1:1? Na inna płytę? Na własny użytek. Masz dwa napady dwie płyty i wszystko.

ku6i
12-12-2010, 10:53
A nie prościej zrobić clona płyty 1:1? Na inna płytę? Na własny użytek. Masz dwa napady dwie płyty i wszystko.

Czytałeś dokładnie wątek? Komputer na którym ma być odpalany soft nie ma napędu, płytka jest dobrze zabezpieczona.

retter
12-12-2010, 16:39
Z tym napędem jakoś przeoczyłem, ale to chyba tez nie problem bo ile dziś kosztuje taki napęd 100zł ?
Po za tym DemonTools ma emulację rożnych zabezpieczeń.
I na własny użytek prawno pozwala zrobić jedną kopie.

ku6i
12-12-2010, 17:46
Z tym napędem jakoś przeoczyłem, ale to chyba tez nie problem bo ile dziś kosztuje taki napęd 100zł ?

Idąc tym tropem można by napisać: a po co klonuje DVD, ile kosztuje gra, może 100 zł? Może po prostu ten napęd jest mu potrzebny jak rybie rower, więc kupowanie kolejnej pierdoły do noszenia za 100 zł raczej nie kwalifikuje się do najlepszych pomysłów dekady.