PDA

Zobacz pełną wersję : D200-D80 a może nie ? Może D3100 ?



Xideen
25-11-2010, 15:14
Witam Szanowne grono Nikoniarzy :)

Poczytałem trochę tu waszych opinii i dyskusji o kultowych aparatach no i jakoś nie bardzo przybliża mnie to do podjęcia decyzji raczej obraz mi się zaciemnił. Ale dużym plusem jest to że bardziej precyzyjnie potrafię określić swoje wymagania, no więc zaczynając od początku (wymaganie pomieszne z poglądami):
1. Amatorem jestem ale nie nowicjuszem, lustrzankami robiłem zdjęcia i bardzo dawno (Zenit) i nie dawno (S5).
2. Aparat musi dla mnie przede wszystkim dobrze leżeć w ręce
3. Robię zdjęcia impulsywnie co oznacza, że przydało by się niezłe body (takie co wytrzyma spacer w mrozie czy pobyt w słońcu)
4. Nie jestem szumofobem czy coś nie licytuje się na MPix, zdjęcia mają być naturalne, a tapety na ścianę z nich robił nie będę
5. Lepsze gorsze body i lepsze szkło niż odwrotnie

No i teraz do sedna, oglądam D200 / D80 lub 90 a może wogóle nowa koncepcja typu D3100 i lepsze szkła (o ile uda się to uda). Od razu powiem że na D300 mnie nie stać. A teraz można kupić D200 lub D80 w cenie nawet poniżej D3100. No i teraz mam problem. Napewno nie chciałbym sytuacji w której kupię tanie body a później za każde szkło w miarę sensowe będę musiał dopłacać 1000zł bo silnik musi być. Chodzi o to że powiedzmy w przyszłości mogę wydać 1500 na jakiś obiektyw który będzie mi potrzebny ale nie 2500 bo na fotografii nie zarabiam tylko ją kocham :)
No i jeszcze aparopo ergonomii
D90 trzymałem - jest ok lubię ciężkie aparaty
D3000 (!) - ergonomii tu raczej nie ma (ale może to kwestia przyzwyczajenia) D3100 nie mierzyłem ale pewnie są zblizone.
D200 - nie mierzyłem.

No i co teraz powiecie ? Którą koncepcję wybrać kupić D200 czy może nowa technologia D3100 ?
Ciekaw jestem opinii na ten temat.

Pozdrawiam
Artur

panoramix
25-11-2010, 16:03
Miałeś Fufu S5 jak piszesz, więc zapewne wiesz co otrzymasz z D200. Różnica w cenie z D80 niewielka i tym samym odrzuciłbym D80. D90 to inna matryca, pozwalająca na nieco więcej, ale piszesz też, że nie jesteś szumofobem. W związku z tym, ja osobiście postawiłbym na D200. Ciągnie mnie ten aparat i pewnie sam go sobie też w końcu sprawię. Ma śrubokręt, a to daje jednak pewne możliwości używania dobrych, tańszych szkieł.

Xideen
25-11-2010, 16:05
Właśnie nie do końca wiem co otrzymam bo z D200 nie miałem przyjemności nawet za szkłem witryny ;)

panoramix
25-11-2010, 16:27
Pisałeś, że używałeś S5 - rozumiem, że chodzi o popularnego Fufu, czyli Fuji S5 Pro? Obrazek z D200 będzie bardzo podobny do obrazka z s5.
Zerknij sobie może na jakiś pixel-peeper albo dpreview lub pbase.com i porównaj. S5 niestety cenowo odstaje od D200. Mało kto się tego pozbywa, bo to świetny aparat jest ;)

Xideen
25-11-2010, 16:32
Tak oczywiście Fuji S5 tyle, że używałem pożyczony i pewnie gdybym mógł to bym poporstu go kupił. Ale trop jest dobry porównam sobie, chociaż nie jestem przekonany czy obrazek z D200 dorówna S5, ale o tym nie ma co dyskutować bo S5 jak mówiłem jest poza zasięgiem.

emge
25-11-2010, 16:46
Tu na giełdzie wisi S5 na sprzedaż.

Właśnie nie do końca wiem co otrzymam bo z D200 nie miałem przyjemności nawet za szkłem witryny ;)
Też jest świetny, gdyby nie szumy miał bym go nadal.

Xideen
25-11-2010, 16:57
A zamieniłeś na D90 i jakie wrażenia z przesiadki ?

Rafał_Sz
25-11-2010, 17:02
Jeśli liczy się przede wszystkim obrazek, to D90. Jeśli ergonomia to D200.

Rycerz
25-11-2010, 17:06
Jeśli liczy się przede wszystkim obrazek, to D90. Jeśli ergonomia to D200.

bez przesady ;) czego brak w obrazku z d200 ? ;)

Xideen
25-11-2010, 17:08
Tylko obawiam się że D90 to jest niezłe body + słaby obiektyw bo tak powiedzmy do 3500 może jeszcze uciułam.
Przy tej kasie D200 (za 1800-2000) + szkło za 1000 + bajery
Czy powiedzmy ten S5 (2200) + szkło za 1000

Duszek
25-11-2010, 17:14
nie jesteś szumofobem, lubisz ciężkie aparaty, potrzebujesz wytrzymałego na czynniki zewn. body - więc D200 używka (świetne body) potem długo nic i D80 używka biorąc pod uwagę cenę do możliwości, D90 może Cię ograniczyć ISO 200 i 1/4000 w słoneczne dni z jasnym szkłem no i szkoda kasy, D3100 nie zawracaj sobie głowy - próbowałem robić zdjęcia D3000 żony - efekty były niezłe ale przyjemność robienia zdjęć tą wydmuszką żadna, do tego na początek N35/1,8G i jest pięknie :)

BolzZ
25-11-2010, 17:16
bez przesady ;) czego brak w obrazku z d200 ? ;)
Raczej odwrotnie :mrgreen: Obrazkowi z D90 brak szumów z D200 ;)

pioter m
25-11-2010, 17:18
Z uzywanych: d5000 + 18-70 + 70-300VR i zostanie na cos jeszcze (karta, torba i KONIECZNIE czytnik). Oczywiscie onanisci sprzetowi beda twierdzic, ze ergonomia i bajery, ale na czort komu to? Pofocisz, to sie zorientujesz, czego ci brak. A i z tymi szklami mozna wiele. Polecam.

Xideen
25-11-2010, 17:25
Ale jeszcze jest jedno ale bo chyba za długiego tego posta napisałem i nikt go nie czytał ;)
Warunki atmosferyczne, czy takie D3100/5000 jak będę np: chciał wyjść w zimę na -10st i 3h porobić zdjęcia to jeszcze będę miał z czym wracać do domu ?

ps. Wydziałem zdjęcia z D80 koleżanki, fakt zrobione na dość dobrych szkłach i w dobrych warunkach oświetleniowych i to co widzę to mi odpowiada w kwestii jakości.


nie jesteś szumofobem, lubisz ciężkie aparaty, potrzebujesz wytrzymałego na czynniki zewn. body - więc D200 używka (świetne body) potem długo nic i D80 używka biorąc pod uwagę cenę do możliwości, D90 może Cię ograniczyć ISO 200 i 1/4000 w słoneczne dni z jasnym szkłem no i szkoda kasy, D3100 nie zawracaj sobie głowy - próbowałem robić zdjęcia D3000 żony - efekty były niezłe ale przyjemność robienia zdjęć tą wydmuszką żadna, do tego na początek N35/1,8G i jest pięknie :)

Przepraszam wcześniej umknęła mi Twoja wypowiedź, co do D3000 czy podobnych ja się zastanawiałem jedynie nad tym że może to co mi chwilowo nie pasuje do ręki z czasem jakoś się ułoży (w sensie że się przyzwyczaję). Chociaż na pierwszy dotyk to mi to nie pasuje. Minimum tego co mi pasowało to D90 jak pisałem, jeszcze jakiś Canon ale tego nie biorę pod uwagę.
Dlaczego D90 ma mnie ograniczyć do ISO 200 i 1/4000 ?

Rafał_Sz
25-11-2010, 18:01
bez przesady ;) czego brak w obrazku z d200 ? ;)

Jakim obrazku? Przecież to już nie robi zdjęć! ;)

emgieb
25-11-2010, 18:13
Tylko D200. D3000 lezy w reku jak jeżowiec ;] D90 owszem ma lepsza matryce, ale jest plastikowy ;] nieuszczelniony i w stosunku do D3000 lezy w reku super, ale po dluzszym uzywaniu D200... D80 i D90 niestety maja za male gripy i za malo kontrolek na korpusie ;] A LR3 z szumami z D200 potrafi wyczyniac cuda, naprawde :)

panoramix
25-11-2010, 18:20
W zestawieniu D200 / D80, biorę w ciemno D200. Natomiast zestawienie D200 / S5 biorę S5.
D200 - uszczelnienie, natywne iso 100, bardzo dobry AF, ergonomia i pewnie wiele innych
S5 - tu dobrze byłoby zagłębić się w ten temat (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=62575)

cybermar
25-11-2010, 18:20
Ale jeszcze jest jedno ale bo chyba za długiego tego posta napisałem i nikt go nie czytał ;)
Warunki atmosferyczne, czy takie D3100/5000 jak będę np: chciał wyjść w zimę na -10st i 3h porobić zdjęcia to jeszcze będę miał z czym wracać do domu ?

ps. Wydziałem zdjęcia z D80 koleżanki, fakt zrobione na dość dobrych szkłach i w dobrych warunkach oświetleniowych i to co widzę to mi odpowiada w kwestii jakości.



Przepraszam wcześniej umknęła mi Twoja wypowiedź, co do D3000 czy podobnych ja się zastanawiałem jedynie nad tym że może to co mi chwilowo nie pasuje do ręki z czasem jakoś się ułoży (w sensie że się przyzwyczaję). Chociaż na pierwszy dotyk to mi to nie pasuje. Minimum tego co mi pasowało to D90 jak pisałem, jeszcze jakiś Canon ale tego nie biorę pod uwagę.
Dlaczego D90 ma mnie ograniczyć do ISO 200 i 1/4000 ?

Bo braknie ci krótkich czasów naświetlania . i np jak wyjdziesz w słoneczny dzień z szkłem o jasności 1.8 i będziesz chciał użyć pełnego otworu aby pobawić sie i zmniejszyć glebie ostrosci to zdjęcia będa przepalone bo nie bedziesz mogl zejsc ponizej 1/4000 w stytuacji gdzie potrzeba 1/8000. Moze lepiej cos malego i taniego wpierw do nauki a nie rzucac sie na D200,

emge
25-11-2010, 21:11
A zamieniłeś na D90 i jakie wrażenia z przesiadki ?
Jak napisali poprzednicy D90 to kastrat. Szybkość migawki + iso 200 to nie zbyt dobre połączenie w słoneczny dzień. Do tego ergonomia kuleje przy D200. Reszta może być :)
Ps. jeszcze brak pomiaru światła z manualami na minus D90

mancur
25-11-2010, 22:01
Jeśli używasz S5 to nie rozumiem po co robić w ogóle zamianę. To chyba podobna klasa aparatów. Jeśli lubisz S5 a go już nie masz to bierz d200. Mam D60 i D200 wolę ten drugi ze względu na ergonomię więc, moim zdaniem, przesiadka na d3100 może być frustrująca... D90 nie używałem, miałem w ręku tylko. Ergonomia na plus D200.

Xideen
25-11-2010, 22:23
Jak chcę to mogę używać S5 ale muszę pożyczać, to nie mój :/.

Nikt wiedzę nie odnosi się do pracy w niskich temperaturach, nikt z Was nie robi zdjęć w zimę ?
Ja robiłem właśnie S5 i nic mu nigdy się nie stało, żadnych errorów czy zwiech, co działo się np koledze z Canonem. No ale to była S5. A z Nikonem nie biegałem na śniegu, więc ... ?

mancur
25-11-2010, 22:30
Jak chcę to mogę używać S5 ale muszę pożyczać, to nie mój :/.

Nikt wiedzę nie odnosi się do pracy w niskich temperaturach, nikt z Was nie robi zdjęć w zimę ?
Ja robiłem właśnie S5 i nic mu nigdy się nie stało, żadnych errorów czy zwiech, co działo się np koledze z Canonem. No ale to była S5. A z Nikonem nie biegałem na śniegu, więc ... ?

No więc mam D200, to jest ten sam korpus co S5 (przynajmniej na zdjęciach i z tego co zrozumiałem z innych wątków na tym forum). Jak Ci się podoba S5 to możesz brać go w ciemno. Na mrozach i upałach śmiga jak należy. Jestem z Białegostoku więc i tu czasem mrozy dochodzą ;). Natomiast co do jakości zdjęć (w sensie możliwości matrycy) jest taki wątek D90 vs D200 no i to sobie przegrzeb. Trudno dojść do jakiś wniosków ale są pewne regularności: D90 lepsza matryca D200 lepsza ergonomia, body etc.. etc..

amirez
25-11-2010, 22:34
Jeśli liczy się przede wszystkim obrazek, to D90. Jeśli ergonomia to D200.
... jeżeli obrazek i ergonomia to D300 ;)

bogdi64
25-11-2010, 22:35
D 200, porównywałem z D90, więc moje prywatne wnioski, ergonomia nieporównywalna, d200 się "trzyma" d90 coś brakuje do dobrego trzymania, co do szumów, to w d200 poziom do iso 1000 jest dopuszczalno-zadawalający, co w d90 to iso 1600, tylko, że przy 1600 faktycznie masz 1250, więc różnica z d200 zaczyna być niewielka, wytrzymałość korpusu (moje narzędzie pracy), czyli, deszcz, śnieg, mróz -21 (fakt przy tych temperaturach plus 18-200vr, aku wytrzymywały ok 60-80 klatek, normalnie przy moim użytkowaniu to od 460 do 700), kurz i traktowanie raczej niedelikatne (czytaj normalne bez onanizmy sprzętowego), czyli ścieranie deszczu, śniegu (zdarzyło się błotka) i innych czynników zewnętrznych w postaci kawy (rozpuszczalna z mlekiem i słodka) to prawie codzienność, a i upadek nie był mu obcy, co do mankamentów, to już legendarne gumy, które się powiększają i odklejają, ale na to jest metoda, czyli nożyczki i dwustronna taśma klejąca, zdarzyło się już mi szukać po lesie tylnej gumy - odpadła, ale się znalazła i jest na swoim miejscu i do dziś są wszystkie oryginalne, bolączka dwa - czyli zacinające się tylne pokrętło - rozwiązanie też jest, czyli silikon do tworzyw i gum, raz m miesiącu dwa "psiki" i działa lepiej niż nowe ;), na plusy, obrazek naprawdę ładny (dla mnie ładniejszy niż d90), w tej chwili potrafi mi sama lampa błysnąć (zewnętrzna), ale to już wina luzu na sankach, może się troszkę przeraziłeś, więc na koniec - opis aparatu z aktualnym przebiegiem ok 210 000 klapnięć, czy trzeba coś więcej pisać ?

Xideen
25-11-2010, 22:46
Tak, mam wrażenie że body S5 i D200 jest z tej samej linii produkcyjnej, może nawet z tej samej zmiany ;) tylko moje przypuszczenie to mało ale skoro kolega twierdzi, że -21 i gra gitara to znaczy, że faktycznie coś w tym jest. Swoją drogą w ostatnią zimę, z tą S5, miałem warunki gdzieś koło tego o czym mówisz :).
Teraz to już powoli świra dostaję bo właśnie skończyłem czytać testy na dpreview i trochę te szumy zaczęły mnie niepokoić ale nie można mieć wszystkiego, zdarzało mi się robić zdjęcia w nocy o wiele gorszym sprzętem i jakoś żyję.
Wszystko mi zaczyna wskazywać zatem na D200. A powiesz mi kolego bogdi64 jak z żywotnością akumulatorów, mam na myśli efekt pamięci masz wciąż oryginalne ? jak to u Ciebie wygląda ?

ps. przeglądam właśnie Twoją galerię, są tam jakieś fotki zrobione D200 bo innymi to widzę opisy :)

bogdi64
25-11-2010, 22:59
aku - to teraz rozpętam wojnę, efektu pamięci nie zauważyłem, bo też ich nie pilnuję (rozładowywanie - ładowanie), nie będę ich niewolnikiem, do tej pory wyrzucone dwa oryginały, w tym samym czasie, beznadziejny, tani zamiennik jest nie do zdarcia i działa dalej trzymając pojemność, tak, że z aku jest różnie - po prostu jak trafisz, co do iso - to więcej legendy i próba samego siebie do przekonania, że wyższy model musi być o niebo "wyższy" na co dzień używam 800-1000 i robię to bezstresowo, robiłem dużo d100 (on to już w ogóle nie robi zdjęć) - tam też było makabryczne narzekanie na ISO i beznadziejny obrazek (bo weszło nowsze czyli d70 ;)) - obrazek miał rewelacyjny (czasami d200 mógł by pozazdrościć) - więc mniej się przejmować, tylko robić fotki, po prostu aparat dla nas, no fakt, niektórzy są dla aparatu ;)

prawie wszystko tu
http://picasaweb.google.com/Bogdi64/PrzyrodaZBliska#
przy czy to nie galeria - przeznaczenie jest zupełnie inne ;)

Xideen
25-11-2010, 23:15
No widzisz po tym co piszesz zaczynam mieć przeświadczenie o słuszności swojego schematu myślowego :). Wiem że lepsze potrafi być wrogiem dobrego ale skoro nie stać mnie na D700 to szukam czegoś porządnego do robienia zdjęć a nie do postawienia na półkę :) A cena za D200 przy przebiegu rzędu 30-60tys, cena między 1800-2000zł z gripem wydaje się rozsądna.
A to o aku (jakikolwiek) trzeba jakoś dbać :O ;))))
W tej nie galerii widziałem kilka perełek :)

panoramix
25-11-2010, 23:21
Akumulator w D200 jest ten sam co w 80/90/300/300s/700 czyli En-El3e. Mnie osobiście w D90 jeden aku wystarcza na zrobienie nawet ponad 2600 klatek (niedowiarkom mogę podrzucić zdjęcie z wynikiem). Mój brat na D300 i D700 przerabia coś ok. 3000 klatek na 1 ładowaniu. Niestety D200 jest prądożerny i wyniki nie będą już tak piękne. Tym bardziej na mrozie. Tu mój wynik przy temperaturze ok. -18 na D70 wyniósł coś z 500 klatek (aku en-el3) a na D90 ok. 1200.

Zresztą, co mi tam - poniżej potwierdzenie tego o czym pisałem wcześniej. Aku oryginalne w gripie alfa przypiętym do D90. Nie pytany, odpowiadam tak na wszelki wypadek - jak najbardziej przeglądam zdjęcia w tzw. międzyczasie. Tak, to prawda, każdy aku będzie się rozładowywał bez używania i jest obojętne czy będzie w gripie, aparacie, czy też się go wyjmie. Najmniejszy spadek naładowania można uzyskać co najwyżej przechowując aku w lodówce - ale to chyba zbytnio nie ma sensu... W każdym bądź razie ja tak nie robię.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img203.imageshack.us/i/dsc6854k.jpg//)
Nie działa wklejka z imageshack ? Trudno TU (http://img203.imageshack.us/i/dsc6854k.jpg/) jest pogląd na podgląd ;)

emge
25-11-2010, 23:31
Wytrzymałości super magnezowych puszek nie ma co demonizować ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=D1tTBncIsm8
http://www.youtube.com/watch?v=FWzsXeXCwuc&feature=channel

mancur
25-11-2010, 23:35
aku - to teraz rozpętam wojnę, efektu pamięci nie zauważyłem,

Wydaje mi się, że efekt pamięci nie występuje w akumulatorach litowo-jonowych jakim są en-el3. D200 jest prądożerny. Kupiłem używany i niestety musisz wliczyć w cenę zakup drugi akumulator (zamiennik lub oryginał) czyli ok 150- 200 zł. Spacer po górach ok. 8 godzin (z foceniem) i zdarzyło się mu się rozładować :(...

mancur
25-11-2010, 23:40
Wytrzymałości super magnezowych puszek nie ma co demonizować ;-)]

Mój D200 zaliczył dwa upadki: Z roweru w Lowepro Inverse (z potoczeniem po ulicy) i efektowny rzut na podłogę z powodu nie zapiętego bagnetu (zamaszysty chwyt za obiektyw). Miałem miękko w spodniach ale pucha bez uszkodzeń. Nie ma co demonizować ale nie ma co nie doceniać ;) sądzę że D3100 niestety nie przetrwał by nienaruszony

Sapphiron
25-11-2010, 23:55
co jak co ale S5/d200 to pancerne dziadki... d3100 nie dorównuje nawet w połowie, ani ergonomią, ani pancernością ani obrazkiem, szczególnie do S5...

emge
26-11-2010, 09:26
Mój D200 zaliczył dwa upadki: Z roweru w Lowepro Inverse (z potoczeniem po ulicy) i efektowny rzut na podłogę z powodu nie zapiętego bagnetu (zamaszysty chwyt za obiektyw). Miałem miękko w spodniach ale pucha bez uszkodzeń. Nie ma co demonizować ale nie ma co nie doceniać ;) sądzę że D3100 niestety nie przetrwał by nienaruszony
moje linki widziałeś?

Sapphiron
26-11-2010, 09:50
emge a co ma znęcanie się nad aparatami do normalnej wytrzymałości użytkowej?

emge
26-11-2010, 10:59
To właśnie wytrzymałość użytkowa. Piszecie o wytrzymałych body, a widać, że nawet opluwane plastikowe 4xxD potrafi znieść całkiem sporo. Cieszyłem się z uszczelnień D200, można było być spokojniejszym podczas złej pogody, ale znowu w górach troszkę urywało szyję :)
Myślę, że dla przeciętnego użytkownika zwykłą puszka jest wystarczająco wytrzymała by znieść upadek plecaka na ziemię czy inne podobne "przypadki" ot cały przekaz tych filmów. W końcu raczej chyba dbamy o sprzęt, są tacy którzy naklejają folię na wyświetlacz by się nie porysowała więc super extra wytrzymałe body nie jest tutaj bardzo ważnym czynnikiem przy zakupie.
Wysokie temperatury, czy dość spore mrozy przeżyły wszystkie dotychczasowe moje sprzęty. Prędzej bateria zdechła z zimna niż aparat przestał działać (oczywiście jeśli używa się z głową- nie wyciąga aparatu zaraz w ciepłym).

Xideen
26-11-2010, 11:59
emge to cenne spostrzeżenia, w sumie nawet dość oczywiste ale dopiero jak się je przeczyta :)
Mnogość sprzętu, łatwość dostępu i wielkość rzeszy użytkowników powoduje taką ilość informacji że człowiek przestaje się racjonalnie zastanawiać a zaczyna wnikać w coraz to nowe szczegóły. Pamiętam jak szukałem telewizora, 6 miesięcy na forum, po co. Jak zaczynałem przygodę z fotografią jedynym dostępnym na zapisy(!) aparatem był Zenit 12xp i nie było żadnego problemu z wyborem :D
Dziś przejechałem prze MM no i powiem Wam coś. D90 w cenie 2500 z przykrywką 18-55. Zaczyna się robić ciekawie. Chociaż wiem, że D200 ma coś czego nie ma D90. To w przypadku ceny za nowe body na poziomie 2200, właściwie sprawa rozwiązuje się sama jednak na korzyść D90. Nowy, na gwarancji, CMOS, autofocus z D200.


BTW: Mam taki stary aparat Fuji S602 zoom, taki kompakt który zostawiłem sobie z sentymentu. Zasadniczo wciąż go mam w 100% sprawnego chociaż kilka razy dostał o skały (wchodząc między skałkami z aparatem luźno na pasku)

emge
26-11-2010, 12:17
BTW: Mam taki stary aparat Fuji S602 zoom, taki kompakt który zostawiłem sobie z sentymentu. Zasadniczo wciąż go mam w 100% sprawnego chociaż kilka razy dostał o skały (wchodząc między skałkami z aparatem luźno na pasku)
Brat miał tego Fujika kiedyś, w swoim czasie to był sprzęt. Na FV z MM było chyba 4.400zł :)
D90 w tych pieniądzach co piszesz bardzo fajna opcja :)

Xideen
26-11-2010, 12:35
Brat miał tego Fujika kiedyś, w swoim czasie to był sprzęt. Na FV z MM było chyba 4.400zł :)
D90 w tych pieniądzach co piszesz bardzo fajna opcja :)

No był był, ja go z Niemiec kupiłem chyba za 1200 euro o ile mnie pamięć nie myli. Poza tym muszę powiedzieć że wciąż potrafi zaskoczyć chociaż dobre oświetlenie jest mu bardzo potrzebne. :D

mancur
26-11-2010, 13:58
moje linki widziałeś?

W sumie pobieżnie. Nie mam serca patrzeć na takie filmy. Może po dziadku, który nie miał serca oglądać samochodów spadających ze skał w amerykańskich filmach... ;). Rozumiem, że mamy to samo zdanie co do tych puszek

damciop03
02-12-2010, 00:27
Ja bym brał bez wahania D200 z gripem i drugim aku z przebiegiem do 30tys. ceny są do 2tysi albo bez gripa poniżej 1800 nawet do tego 50 f1.8 za 400zł i na początek 18-55 albo jedno szkło 18-105vr.

KaeF
02-12-2010, 01:30
Z tego co wiem, S5 jest kopią D200, tyle że z lepszą super-ekstra-mega-magiczną-fufu-matrycą. Jeśli S5 tak Ci się podoba, to bierz D200. Ja też się na niego czaję:D

Sapphiron
02-12-2010, 01:32
Z tego co wiem, S5 jest kopią D200, tyle że z lepszą super-ekstra-mega-magiczną-fufu-matrycą. Jeśli S5 tak Ci się podoba, to bierz D200. Ja też się na niego czaję:D

I po co tyle ironii w wypowiedzi? :| :| :|

atrem_foto
02-12-2010, 07:40
Używałem D200 w temperaturach -10, -20C i działał bez najmniejszych problemów (w zeszłą zimę i wczoraj ;)) Inna sprawa, że w tych samych warunkach używałem też D60, które również śmiga bez żadnych problemów :)

KaeF
03-12-2010, 01:42
I po co tyle ironii w wypowiedzi? :| :| :|

To nie ironia, tylko podkreślenie "lepszejszojści" matrycy Fuji od matrycy Nikona:D

adrian3202
04-12-2010, 10:30
Jeżeli chodzi nie o ''pancerność korpusu'' tylko o samą temperaturę pracy to oczywiście D90 Teneryfa +37''C bezproblemowo teraz ostry atak zimy też bezproblemowo chodzi oczywiście o skoki temperaturowe. Z drugiej strony magnezowe body nie zagwarantuje Ci ochrony przy -20''C w końcu to nie ciepły szalik korpus D200 zapewnia tylko uszczelnienie przed wilgocią i kurzem poza tym reszta elektroniki w body jest wykonana w tej samej technologi co D3 jak i D40 Trzeba pamiętać aby każdy sprzęt elektroniczny zanim się użyje przy minusowych temperaturach odczekać kilkanaście minut po wyjściu z domu (prawa fizyki rozszerzalność temperaturowa ciał) http://sciagawa.com.pl/fizyka/Termodynamika/Rozszerzalnosc-temperaturowa-cial-i-jej-znaczenie-w-zyciu-czlowieka odwrotnie jeżeli przyniesiesz sprzęt z -20''C do domu może nastapic zjawisko (skraplania się pary wodnej) w końcu to różnica temperatur jeśli w domu masz +20''C tylko 40''C metal wolniej oddaje temperaturę do otoczenia i odwrotnie tworzywa są bardziej obojętne na skoki temperatury (rury pcv do wody) ale!!! wybór należy do ciebie P.S. takich wątków było mnóstwo np;. D2x czy D90? D200 czy D80? Dla mnie osobiście D1,D2,D200,D80,D60,D3000,szumi wiem że są na odszumianie lekarstwa ale jak masz wydać te 2k na body to szukaj czegoś z matrycą CMOS a nie CCD? Piszesz że chcesz używać starszych szkieł ze śrubokręta z body ok. tylko wiele z nich nie ma stabilizacji więc szybkość migawki jest ważna i odpowiednie swiatło obiektywu wiec musisz zwiękrzyć iso aby dobrze naświetlić kadr ustawiasz iso 800 czas wychodzi 1/100 na zdjęciu kasza a zdjecie poruszone. Na CMOS iso 1600 i cisza żadnej kaszy migawka na 1/200 gra muzyka! ISO jest bardzooooo wazne!

BolzZ
04-12-2010, 11:34
metal wolniej oddaje temperaturę do otoczenia i odwrotnie tworzywa są bardziej obojętne na skoki temperatury
Nie wiem skąd masz tę wiedzę, ale jest błędna.
Metal jest bardzo dobrym przewodnikiem ciepła i stąd bardzo szybko następuje wymiana ciepła z otoczeniem, tworzywa sztuczne odwrotnie.

pioter m
04-12-2010, 11:54
Aparacik dobrze jest chowac pod kurtke. D200 troche trudniej, bo wielki...

Trzeba powaznie zebrac plusy i minusy.
D200 ma szybki AF, dobrze mierzy, pancerny i uszczelniony, ale STARY (matryca to juz przezytek), pradozerny jak diabli, ciezki, duzy (wzgledne). No i nic ci po uszczelnieniu, kiedy obiektyw masz nieszczelny :(
Metalowy korpus faktycznie szybciej bedzie stygl. Tym bardziej, ze byl on tak zaprojektowany, zeby mozliwie najlepiej odprowadzac cieplo z elektroniki w celu minimalizowania szumu termicznego.

d3100 - maly, lekki, elektronika tylko nieco gorsza niz w d200, ale matryca lepsza. Wiadomo, ze plastikowy i zdziebko prymitywny.

To tak zgrubnie bardzo, zeby pokazac, o co chodzi. Wazkosc poszczegolnych cech sam zdecydowany powinien przemyslec.
Ja mam d90 i jest cool. Powinno sie go dostac w podobnej cenie, ale mysle, ze wolalbym dzisiaj nawet d3100 zamiast d200. Latka niestety leca.

Marcin Borkowski
04-12-2010, 12:09
Aparacik dobrze jest chowac pod kurtke. D200 troche trudniej, bo wielki...

Trzeba powaznie zebrac plusy i minusy.
D200 ma szybki AF, dobrze mierzy, pancerny i uszczelniony, ale STARY (matryca to juz przezytek), pradozerny jak diabli, ciezki, duzy (wzgledne). No i nic ci po uszczelnieniu, kiedy obiektyw masz nieszczelny :(
Metalowy korpus faktycznie szybciej bedzie stygl. Tym bardziej, ze byl on tak zaprojektowany, zeby mozliwie najlepiej odprowadzac cieplo z elektroniki w celu minimalizowania szumu termicznego.

d3100 - maly, lekki, elektronika tylko nieco gorsza niz w d200, ale matryca lepsza. Wiadomo, ze plastikowy i zdziebko prymitywny.

To tak zgrubnie bardzo, zeby pokazac, o co chodzi. Wazkosc poszczegolnych cech sam zdecydowany powinien przemyslec.
Ja mam d90 i jest cool. Powinno sie go dostac w podobnej cenie, ale mysle, ze wolalbym dzisiaj nawet d3100 zamiast d200. Latka niestety leca.

czy to ze d200 jest ciężki i duży to wada? raczej nie dla każdego,
ciągle podkreślasz wyższość CMOS nad CCD, i datę wydania korpusu,
d70 był wydany jeszcze przed d200 i dalej robi zdjęcia, mz to kiedy aparat został wydany nie ma znaczenia, szczególnie gdy tak jak u autora szumy nam nie straszne,
gdybym miał wybrać aparat bez ergonomii a z lepszą matrycą czy duży dobzre kleżący w ręce korpus ale z gorszą matrycą, wybrałbym ten drugi,
fotografia ma nam sprawiać przyjemność, a nie męczyć się jeśli ktoś nie lubi małych korpusów bo ma lepszą matrycę...

oczywiście to tylko moje przemyślenia, nie piszę tak tylko dlatego że mam d200..
chodzi o to że wolałbym aparat z dobrą ergonomią i brać go do ręki z uśmiechem na twarzy, niż brać jakiś mały plastik bo ma lepszą matrycę..

ps. nie wiem czy dobrze ubrałem w słowa to co miałem na myśli, ale chyba w miarę się udało :)

kkokosz
04-12-2010, 12:30
Zgodzę się z Marcinem - mam D200 i D50, i chociaż D50 szumi mniej, to jednak wygodniej pracuje mi się D200. Ergonomia jest bardzo ważna, a przykład z dzisiaj. Wybrałem się na przechadzkę i wziąłem oba body (jedno na prawe, drugie na lewe ramię ;) ) No i po raz kolejny okazało się, że wygoda użycia D200 jest dużo większa niż D50 (chodzi mi głównie o obsługę w rękawiczkach, dostępność pokrętełek i przycisków). Dość powiedzieć, że zmiana trybu pomiaru światła w D200 to przekręcenie jednego "dzyndzla", a w D50 - konieczność wejścia do menu (i podmenu, i podmenu). W taki dzień, jak dzisiaj, przewagi CMOS nie miałby zbyt dużej, bo na ISO100 czasy były króciutkie - nawet dla D50 zbyt krótkie (ma limit na 1/4000).
No, ale wiadomo, każdemu według potrzeb. Dla mnie D200 (chociaż faktycznie mógłby mniej szumieć i wolniej zżerać prąd) jest dużo lepszy od D50 (które moim zdaniem także wcale złe nie jest) :) Wielkość i ergonomia mają znaczenie :)

bogdi64
04-12-2010, 13:13
......... (matryca to juz przezytek), pradozerny jak diabli, ciezki, duzy (wzgledne). No i nic ci po uszczelnieniu, kiedy obiektyw masz nieszczelny :(
Metalowy korpus faktycznie szybciej bedzie stygl. Tym bardziej, ze byl on tak zaprojektowany, zeby mozliwie najlepiej odprowadzac cieplo z elektroniki w celu minimalizowania szumu termicznego.

d3100 - maly, lekki, elektronika tylko nieco gorsza niz w d200, ale matryca lepsza. Wiadomo, ze plastikowy i zdziebko prymitywny.

To tak zgrubnie bardzo, zeby pokazac, o co chodzi. Wazkosc poszczegolnych cech sam zdecydowany powinien przemyslec.
Ja mam d90 i jest cool. Powinno sie go dostac w podobnej cenie, ale mysle, ze wolalbym dzisiaj nawet d3100 zamiast d200. Latka niestety leca.


matryca CCD - PRZEŻYTEK ?? -kolego CCD po prostu jest inna CMOS jest matrycą bardziej "uniwersalną" jeśli ktoś 99% "robi" fotki do iso 200 to CCD da mu lepsze wyniki, jeśli ktoś potrzebuje aparatu "uniwersalnego" od 100 do 12800 i aby robił kawę i drinki wybiera CMOS, to tak jak byś napisał, że auto sportowe jest gorsze od terenowego - wszystko zależy od przeznaczenia - co do D90 (miałem okazję się pobawić) z wielką przyjemnością wróciłem do mojego starego, który już nie robi zdjęć z przebiegiem 215 tyś nikona D200, a odnośnie "przeżytku CCD"
http://www.optyczne.pl/2253-nowo%C5%9B%C4%87-Hasselblad_H4D.html

odnoście D50 (też miałem) - szumi mniej, bo jest zastosowany mocniejszy filtr antyszumowy i obrazek na iso 800 ma taki jak z d200 po przejechaniu mocnym programem odszumiającym, co do AF w D50 w ciężkich warunkach oświetleniowych przestaje ustawiać ostrość już nawet D100 radził sobie lepiej a w idealnych warunkach to nawet jednorazówki robiły dobre fotki

Rycerz
04-12-2010, 13:15
ale STARY (matryca to juz przezytek),

to mnie dzisiaj rozsmieszyło i poprawiło humor na cały dzień ;) ;)

adrian3202
04-12-2010, 14:44
Nie wiem skąd masz tę wiedzę, ale jest błędna.
Metal jest bardzo dobrym przewodnikiem ciepła i stąd bardzo szybko następuje wymiana ciepła z otoczeniem, tworzywa sztuczne odwrotnie.

tak oczywiście słuszna uwaga! dzięki za poprawienie :-/:razz:

pioter m
04-12-2010, 23:06
Kolegom zalecam powrot do gimnazjum lub liceum, zeby nauczyli sie czytac ze zrozumieniem. Napisalem, ze kazdy ma inne priorytety - czy to tak ciezko zakumac? Ja tez wiem, ze w niskim iso d200 to super lux aparat, ale to nie ja bede robil nim foty. Proste?!

Tamto CCD jest stare i od tamtej pory pokazaly sie lepsze rozwiazania, szczegolnie do reporterki. Ja sam kiedys uzywalem ccd i w paru miejscach bylem bardzo niezadowolony. Odwzorowanie czerwieni (szczegolnie d70/s) to byla porazka. Jesli cos bylo dosc intensywnie czerwone, to bylo mega zjarane. Czesci swoich kwiatow nie bylem nigdy w stanie sfotografowac. Wychodzily jakies purpury i fiolety. Dlatego pozegnalem sie z CCD, bo i obrazek z d80 mi nie podchodzil (nie chodzi o piksele).
Obecnie mam CMOS i jest OK. Na wysokich iso nigdy mi nie zalezalo, bo i tak nie ustawiam powyzej 800 (na ccd max 640).
Kilka nowych konstrukcji ma CCD i generowany przez nie obraz jest swietny. Sample z leici, czy pentaxa 645 rzucaja na kolana, ale to sa nowe matryce, gdzie inzynierowie poprawili to i owo.
Starym aparatem tez mozna robic fotki i jesli sa dla was OK, to uzywajcie, ale dlaczego mam przez to myslec, ze sa te 'dziadki' rownie dobre, jak nowe maszyny? Swiat idzie do przodu i technika rowniez. Inna bajka to gwarancja. Ja nie uznaje uzywanych aparatow. Jedyny uzywany sprzet, jaki nabylem, to obiektyw 18-70.
Na koniec - zabawka entry level tez da sie robic piekne fotki, potrzeba tylko umiejetnosci i talentu. Czasem przyda sie dobra optyka. Pucha to sprawa drugorzedna.