Zobacz pełną wersję : Sprawdzone biuro podróży
hackermuz
21-11-2010, 21:49
Witam,
Nie takie pytania padały na forum więc zaryzykuję ;) Jakie biura podróży polecacie? Szukamy z narzeczoną wycieczki na podróż poślubna na styczeń 2011. Wiadomo, że nie ma tanio i dobrze ale żeby było choć średnio cenowo i dobrze. Ktoś zna sprawdzone biura podróży z których usług warto skorzystać?
Ja do tej pory korzystałem z ITAKI, EXIM TOURS i SCAN HOLIDAY. Nie miałem powodów do narzekań ale zawsze brałem hotele o wysokim standardzie.
W październiku bylem na wczasach z Alfa Star, wszystko ok.
andrzej_laskowski
22-11-2010, 01:12
A jaki kierunek? Daleko? Blisko? Góry? Plaża?
Różne biura sie różnie specjalizują i sprawdzają w różnych tematach.
Wiem co mówię jako juz, niestety, stary podróżnik.
spiritwood
22-11-2010, 02:32
Ja polecam Expedia.com
Jest lepiej, niż zorganizowany wyjazd - trzeba tylko wybrac opcję hotel + lot ( + samochód - jak trzeba). Naprawdę mają świetne ceny. Ja korzystam od jakichś 10 lat.
Jeden warunek: trzeba DOKŁADNIE wiedzieć czego się chce.
Witam,
Nie takie pytania padały na forum więc zaryzykuję ;) Jakie biura podróży polecacie? Szukamy z narzeczoną wycieczki na podróż poślubna na styczeń 2011. Wiadomo, że nie ma tanio i dobrze ale żeby było choć średnio cenowo i dobrze. Ktoś zna sprawdzone biura podróży z których usług warto skorzystać?
Nie polecam biur podróży. Jeśli nie czujesz się na siłach kupić biletu na samolot albo obiadu w knajpie, wtedy jak najbardziej skorzystaj z pomocy ;-)
hackermuz
22-11-2010, 11:05
verus tylko czasami taniej (o dziwo) wychodzi skorzystanie z oferty biura niż organizacja na własną rękę. Drążę temat od kilku dni...
Z tym organizowaniem na własną rękę to trzeba uważać. Przykładowo z lotniska firma zabiera Cię busem do hotelu. A weź tu idź kup bilet na autobus i zorientuj się z którego stanowiska odjeżdża, jak np. nikt z miejscowych nie bangla po angielsku. Jak ostatnio byłem w Turcji to miałem spore problemy z uzyskaniem informacji, jak środkami miejskiej komunikacji przedostać się z miejscowości A do B. Można oczywiście taksówkami ale to podnosi koszt imprezy.
Nie polecam biur podróży. Jeśli nie czujesz się na siłach kupić biletu na samolot albo obiadu w knajpie, wtedy jak najbardziej skorzystaj z pomocy ;-)
raczej nie upraszczałbym kwestii samodzielnej wyprawy do umiejętności pokazania w knajpie paluchem co się chce na obiad zjeść... za 5 tys zł (2+1) lecę z Poznania do Egiptu na 2 tygodnie w opcji all do dobrego, 4* hotelu ze świetnym aqua parkiem. Samodzielna organizacja pochłonie znacznie więcej.
Generalnie zależy dla kogo, gdzie, kiedy, na jakie ustępstwa możemy sobie pozwolić. Każde biuro zalicza ostre wpadki, bez wyjątku. Jeśli miałbym lecieć z rodziną np do Tajlandii to w życiu nie myślałbym o biurze podróży, gdzie za 2 tyg w skormnym hoteliku wołają 8k. Samemu lece za połowę tej ceny przy znacznie lepszych warunkach pobytu.
Dla każdego coś miłego :)
Tu nie chodzi o koszty tylko atrakcyjność wyjazdu. Jak ktoś jest bez kasy to właśnie jedzie z biura na taką bieda-wycieczke i jara się, że ma aqua park z basenem. Wyżywienie cały dzień i drinka. Leżenie bykiem na plaży o ile temp. pozwala. 3 wycieczki "fakultatywne" w najbardziej popularne miejsca pełne turystów. Łan dolar, maj frjend.. I to są wszystkie atrakcje. Jeśli chcesz coś zobaczyć to jedziesz sam. Wynajmujesz na miejscu Jeepa z przewodnikiem i garujesz pustynią 3 dni w jedną stronę, kolejne 2 na wielbłądzie. Śpisz w namiocie lub pod gołym niebiem. Niestety hotel z basenem przy tym jest taniochą..
Ale tak jak wyżej stoi - co kto woli ;-)
I tyle OT bo autorowi nic nie pomogłem :-)
Bartek - NinoVeron
22-11-2010, 19:48
W pełni zgadzam się z Andrzejem Laskowskim - dużo zależy przede wszystkim od tego gdzie zamierzasz się udać, bo większość biur podróży mimo iż ma w ofercie wiele różnych kierunków to przeważnie się w czymś tam specjalizują.
najlepiej wybierać też duże biura - 100% gwarancji nigdy mieć nie będziesz... ale mimo wszystko duże biura są bezpieczniejsze i mają wszystko dobrze zorganizowane.
moje sprawdzone biura: Itaka, Rainbow Tours, AlfaStar, OK Services
tylko do wszystkiego trzeba podejść z dużą rezerwą :)
Byłem bardzo zadowolony z wyjazdu organizowanego przez biuro KOPERNIK a tu nagle w zeszłym roku zbankrutowało! :(
na forach internetowych bardzo dobre opinie miało np. biuro Selectours a w tym roku zbankrutowało
za to od wielu lat najgorsze opinie w internecie ma TRIADA a radzi sobie przyzwoicie :)
bardzo dużo opinii o biurach oraz ciekawych ofert znajdziesz na GoldenLine
np. tu:
http://www.goldenline.pl/grupa/podroze/
http://www.goldenline.pl/grupa/wycieczki-last-minute-nowe-oferty-kazdego-dnia/
http://www.goldenline.pl/grupa/last-minute/
http://www.goldenline.pl/grupa/wakacje-last-minute/
http://www.goldenline.pl/grupa/last-minute-czyli-ostatniemiejsca-pl/
a do tego wiele grup poświęconych konkretnym krajom (wraz z ofertami różnych biur)
http://www.goldenline.pl/grupa/egipt/ - na tej grupie masz fajny ranking biur
http://www.goldenline.pl/grupa/turcja/
http://www.goldenline.pl/grupa/wyspy-kanaryjskie/
itp... itd...
Tu nie chodzi o koszty tylko atrakcyjność wyjazdu. Jak ktoś jest bez kasy to właśnie jedzie z biura na taką bieda-wycieczke i jara się, że ma aqua park z basenem. Wyżywienie cały dzień i drinka. Leżenie bykiem na plaży o ile temp. pozwala. 3 wycieczki "fakultatywne" w najbardziej popularne miejsca pełne turystów. Łan dolar, maj frjend.. I to są wszystkie atrakcje. Jeśli chcesz coś zobaczyć to jedziesz sam. Wynajmujesz na miejscu Jeepa z przewodnikiem i garujesz pustynią 3 dni w jedną stronę, kolejne 2 na wielbłądzie. Śpisz w namiocie lub pod gołym niebiem. Niestety hotel z basenem przy tym jest taniochą..
Ale tak jak wyżej stoi - co kto woli ;-)
Wiesz, ja uwielbiam sarkazm w dyskusji ale podział podróżujących na 2 kategorie:
- nierozgarniętych mieszczuchów w sandałach i białych skarpetkach, dla których szczytem marzeń jest wodna sikawka, basenik do wymoczenia pięt i pamiątka z "eśte leder maj frend"
- meskich maczo, którzy niczym Bear Gryls przemierzają najbardziej niedostępne rejony świata zajadając się ścierwem wydobytym z żołądka padniętego wielbłąda
... jest delikatnie ujmując generalizowaniem nie na miejscu...
Na wybór miejsca do wypoczynku i jego formy składa się więcej czynników niż możesz sobie wyobrazić ale zrozumiesz jak trochę dorośniesz, założysz rodzinę, wybudujesz dom i spłodzisz syna ;)
Nowart, piłem przede wszystkim do kosztów...
A, że modele które wymieniłeś są i będą - to jasne.
Chyba dzisiaj nie ma sprawdzonych i pewnych biur.
Zawsze jakieś ryzyko istnieje - mniejsze lub większe.
W poniedziałek potentat, a w środę upadek - oby nie!
Nowart, piłem przede wszystkim do kosztów..
No odniosłem inne wrażenie...
Tu nie chodzi o koszty tylko atrakcyjność wyjazdu.
... ale już mniejsza z tym.
Co do biur - za przedmówcą - po ostatnich upadłościach nie ma pewności nigdy. Splajtować może kazdy w dowolnym momencie. Jakości obsługi też nam dany operator nie gwarantuje mimo znacznych różnic w cenach. Sam leciałem z tanim Eximem do hotelu w którym była też grupa z Neckermana. Nie dość, że zapłacili połowę więcej to przygód mieli z rezydentem co nie miara. Nie ma tu reguły...
Do autora - jeśli masz narzeczoną z jajami ;) to wybrałbym azję na własną rękę. Bilet do Bangkoku za 2 tysiaki a za kolejne 4 ( od osoby oczywiście) dajecie tak czadu przez 3 tygodnie, że głowa mała :D Czy wybierzecie leżenie brzuchem do góry na uroczej wysepce w bungalowie na plaży sącząc owocowe koktajle, czy treking po tajlandi, birmie i wietnamie będziecie zachwyceni !!!
Co do biur - za przedmówcą - po ostatnich upadłościach nie ma pewności nigdy. Splajtować może kazdy w dowolnym momencie. Jakości obsługi też nam dany operator nie gwarantuje mimo znacznych różnic w cenach. Sam leciałem z tanim Eximem do hotelu w którym była też grupa z Neckermana. Nie dość, że zapłacili połowę więcej to przygód mieli z rezydentem co nie miara. Nie ma tu reguły...
Problemem niestety jest jeszcze traktowanie klienta z "różnych regionów Europy:(.
Kiedyś na Rodos w tym samym hotelu i z tego samego biura "Neckermana" byliśmy razem ( my ze znajomymi kupowaliśmy wczasy w Niemczech ) z Polakami, którzy te wczasy kupili w Polsce; niestety nic się tam nie zgadzało z tym co miało być:(. Po interwencji kolegi ( mieszka na stałe w Niemczech ) następnego dnia zostaliśmy przekwaterowani na koszt "Neckermana" do innego hotelu ( którego nie mieli w swojej ofercie ) o standardzie ***** taki jak mieliśmy wykupiony:) niestety Polacy zostali do końca w "tym" hotelu pomimo interwencji u rezydentki i udowadniania jej ( pokazując nasz przykład ), że można:(
PS. jak do tej pory nie zawiodłem się tylko na TUI, ale to nie jest tanie:(
Problemem niestety jest jeszcze traktowanie klienta z "różnych regionów Europy:(.
No niestety ale z tym trudno się nie zgodzić... jesteśmy i jeszcze długo będziemy pod wieloma względami europejskim krajem trzeciego świata :)
Jak by Cię interesowała Bułgaria, to polecam Gamę z Skierniewic. Możesz być mieszczuchem przy basenie, możesz też zobaczyć ciekawe krajobrazy i ludzi. A wszystko za niewielkie pieniądze i jeszcze w Europie.
2 tygodnie wylegiwania na plaży: weź dowolne biuro podróży, które oferuje wybrany przez Was hotel; o hotelu poczytaj na polskich forach i http://www.tripadvisor.com/
Mam nadzieję, że usługi rezydenta masz głęboko gdzieś i zależy ci jedynie, by ktoś Cię do hotelu dostarczył i po dwóch tygodniach odebrał.
Objazd: zastanów się nad samodzielnym zorganizowaniem; to wcale nie takie trudne, jeśli w twoim kraju docelowym jest powszechny internet i angielski (i masz kartę kredytową zdolną do płacenia przez net).
Jeśli nie samemu: ja byłem z Itaka, RainbowTours, Orbis (RIP), SigmaTravel, OpenTravel (RIP), AlfaStar, JetTouristic (każde po 1 razie) i było OK.
2pompony
22-11-2010, 23:56
Nareszcie ktoś to powiedział głośno. Jadąc do hotelu ze zorganizowaną wycieczką mam wrażenie, że mówi mi się, że zwiedzam kopalnię soli w Wieliczce, a pokazuje mi się solniczkę w przyhotelowym barze. Poza tym ja jakoś słabo lubię poruszanie się w grupie...
Ja odradzam samodzielne zwiedzanie nieznanych krajów, bo można się znaleźć w dziwnych rewirach
http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,Makabryczny-koniec-podrozy-poslubnej,wid,12856844,wiadomosc.html?ticaid=6b4a9
2pompony
23-11-2010, 01:31
OK, ale przecież oni mają jechać w podróż poślubną! Mają nie wstawać z łóżka do drugiej po południu, kochać się w opuszczonych jaskiniach w dzień a na dzikich wydmach nocą, wracać do hotelu o piątej rano albo czekając na wschód słońca w dziczy pić szampana z gwinta!
Nie bardzo wyobrażam sobie miesiąc miodowy i pilnowanie pory wydawania śniadania, a potem wleczenie się w grupie, i patrzenie jak przewodnik mnie ciąga od jednego straganu z pamiątkami do drugiego, albo jechanie ze wszystkimi na tzw. wycieczkę fakultatywną, czyli obejrzeć miejscową cepelię... Ale może ja mam inne wyobrażenie miesiąca miodowego niż młodzi teraz. W końcu każdemu według potrzeb.
Z całym szacunkiem ale wybranie się do takiej dzielnicy http://www.worldofstock.com/slides/AAB2246.jpg
to jak pójście w szaliku Arki na Łazienkowską.
Przykład braku podstawowego rozeznania przed samodzielnym wyjazdem.
Mnie argument z odnośnika nie przekonuje. Napady zdarzają sie wszędzie. W Polsce także. Co kto lubi. Jeden woli leżak i basen a drugi chatę ze słomy w górach. Zwykle im wyższa kategoria hotelu tym skuteczniej izoluje turystę od otaczającej rzeczywistości w kraju. Dla mnie wszystkie tzw. wieczory greckie, egipskie czy marokańskie to czysta farsa. Dlatego w nich nie uczestniczę. Są pewnie tacy, których to bawi i dla nich się je organizuje. Ja zwykle chadzam swoimi drogami.
leżenie bykiem w egipcie w zimie to z alfastar, chodzą słuchy że współwłaścicielka jest dobrze ułożóna w egipcie a nawet jest udziałowcem hotelu(i) na dobrym poziomie jest hotel Regency Plaza Resort fajne miejsce do szaleństw na desce zarąbista plaża z wejściem z hotelu, dyskoteka w grocie, żarło ok. Informacji o hotelch poszukaj na http://www.holidaycheck.pl/?agent=hc.ai.01.54&gclid=CJaCwqnOtaUCFU0_4wodV3Idag
natomiast jeżei chcesz wyjazd z małą grupą i fajnymi ludzmi www.arsobatravel.pl Jerzy Arsoba mój serdeczny przyjaciel i fotograf (nikon;) ) masz dane do kontaktu na stronie. Wyprawy trampingowe na wysokim poziomie za przyzwoitą kasę.
powodzenia
Travel planet.Dobre ceny mają jak i opinie z wklejonymi zdjęciami z danej miejscówki.
najlepiej sobie samemu wszystko zorganizowac. Nie dość, ze taniej to i lepsze hotele. Jak ktoś ma z tym problem to pomogę za 80 % wartosci tego co chce biuro ;-)
Powazny30
25-09-2016, 10:41
Travelplanet.Super ceny i co najważniejsze w komentarzach ludzie chwalą się swoimi podróżami zdjęciami jak jest ładnie,bądź też nie :)
Profesionalny
27-09-2016, 16:02
Ja polecam samodzielny wylot,wynajem domu pokoju na spontana ma to swoje plusy.Nie trzymasz się planów.
to wszystko można zrobić samemu i wtedy nie trzeba płącić za to ze ktoś w biurze coś znajdzie. A hotele można sobie posprawdzać na holidaycheck czy tripadvisor chociażby :)
cz4rnuch
27-09-2016, 22:00
Można też wziąć namiot i konserwy a wtedy odpada nawet sprawdzanie hoteli i polecanych knajp ;) Ogólnie też głównie podróżuję na własną rękę i jakoś nie żałuję a jedyne czego mi brakuje to klaskania w samolocie, ale chyba temat nie o tym więc nikogo na siłę nie będę nawracał do "prawdziwego podróżowania". Nazwami biur niestety nie poratuję bo wypadłem z obiegu i jak już ktoś napisał sytuacja na rynku zmienia się dynamicznie, ale zauważyłem że jest coraz więcej biur (choć nie wiem czy to dobra nazwa) zajmuje się "szyciem na miarę" różnych wypadów. Dosyć łatwo je wyłuskać z netu bo temat na czasie. Nie jest to najlepsze wyjście w przypadku zgranych destynacji i Europy, ale w przypadku bardziej egzotycznych kierunków i dłuższych wyjazdów może to być opcja do rozważenia, szczególnie dla tych którzy nie czują się na siłach albo nie mają czasu na planowanie lub nie lubią spontanicznych wypadów.
cz4rnuch
30-09-2016, 09:09
Kamil, to o konserwach to była ironia. Dla mnie jedzenie to ta większa połowa wartości podróży i nigdy bym się nie pozbawił tej przyjemności. Innym też odradzam choć wiem, że nie wszyscy mają odporne żołądki, niektórzy są uczuleni na pewne produkty itd. I nikogo nie winię za podróżowanie z biurem. Właściwie to pisałem coś odwrotnego.
Niestety nie wszystkie kierunki o założonym przez daną osobę standardzie wychodzą taniej, nam 2-3x z żoną wyszło że oszczędność rzędu 10% przy koczowaniu z dwoma przesiadkami na lotniskach i dojeździe przez pół kraju to żadna oszczędność. Nie każdy kierunek i baza hotelowa na to pozwala. No chyba że po kosztach, namiot i konserwy ;-)
ja na ogół korzystam z tui oraz itaki - obydwa ok
Ze swojej strony polecę LTUR.
technosasiad
14-10-2016, 10:58
Z mojego doswiadczenia, podrozowanie na wlasna reke wychodzi najlepiej.
Najlepszym przykladem byl miesiac miodowy na Malediwach. Z zona postanowilismy zaszalec i poleciec w styczniu gdzies daleko.
Ale zeby bylo tanio z wyprzedzeniem znalazlem tanie bilety lotnicze (800 E w obie strony, ale myk byl taki ze wylot z Madryty, przesiadka w Londynie i lot do Male)
Mieszkalismy w domkach prywatnych bo od kilku lat lokalni mieszkancy maja mozliwosc wynajmu domow. Standard nizszy niz w hotelach ale jak za luksusami nie przepadam.
Jedyny minus to zakaz spozywania alkoholu (kraj muzlumanski) ale dla nas to nie byl problem :) Jednego dnia poplynelismy na "resortowa"wyspe gdzie prawo jest delikatnie naginane i alkohol jest legalny. Jedyna roznica to stangard hoteli i alkohol a plaze i slonce dokladnie takie same :)
Ale wracajac do podsumowania to dwa tygodnie na Malediwach z przelotami, wyzywieniem i spaniem kosztowalo nas 2500 E wiec cena duuuzo nizsza niz w biurach podrozy.
Tak jak kilka postow wczesniej 2pompony wspomnial. Wypad bez napinki ze trzeba wstac o 7 rano na sniadanie :)
Za przedmówcą. Miesiąc objazdówki po Skandynawii, ze zwiedzaniem "wszystkiego" na Nordkappie kończąc, wyszedł nam kiedyś za 2 tysiaki PLN od łebka. Oczywiście przysłowiowe "namiot i konserwy".
Borneo - również miesiąc, z ganianiem po dżungli i innymi atrakcjami, ok. 4 tysiaki, z czego połowę to bilet lotniczy.
Najdroższe były zawsze miesięczne pobyty na Islandii, ale to wina piekielnie drogich promów. W sumie wychodziło ok. 5-6 tysięcy na łebka.
Jeśli porównać to z cenami biur podróży, to nawet szkoda gadać. Wychodziło nam nawet kilka razy taniej i więcej mogliśmy zobaczyć niż przy zorganizowanych wyjazdach. Dodam wygodę planowania wyjazdu pod kątem fotograficznym, gdzie można zmieniać program w zależności od sytuacji - światło / pogoda itp.
czupacabra
14-10-2016, 20:50
Biura podróży spawdzone to TUI i NEW POLAND. Itaka odpada to taki "szitex". Już z nimie nie latam. A polecam samemu coś zorganizować. Fajne doświadczenie i zupełnie inne doznania
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
I specjalnie po to sie zarejestrowalas...
Tomiberyk
27-10-2016, 19:36
Polecam wynajem mieszkań prywatnych . Od kilku lat korzystamy z tej możliwości na wyspach kanaryjskich. Wychodzi taniej niż hotel, można wybrać dowolny termin i najbardziej odpowiadające miejsce-np domek 5 m od morza :). No i oczywiście samo organizowanie wycieczki na własną rękę daje dużo radości.
Nie do końca się zgodzę. 2 lata temu porównywałem koszt wynajmu w Caleta de Fuste i wychodziło ok. 2 tys. mniej niż w bardzo dobrym hotelu, również nad samym oceanem. Tyle, że w hotelu miałem all, a w apartamencie - wszystko trzeba było dokupić.
cz4rnuch
27-10-2016, 21:15
Co kto lubi. Dla mnie All to kula u nogi, a ja lubię zjeść na mieście a nie pilnować z zegarkiem kiedy mam się stawić w stołówce. A za te 2 tysie różnicy to pewnie wszędzie na świecie można ucztować jak król :)
Krzysztof_G
27-10-2016, 22:12
Co kto lubi. Dla mnie All to kula u nogi, a ja lubię zjeść na mieście a nie pilnować z zegarkiem kiedy mam się stawić w stołówce. A za te 2 tysie różnicy to pewnie wszędzie na świecie można ucztować jak król :)
Jak król !? = zgadza się :-) zależnie od miejsca przez jakieś 2-5 dni ale jak masz małe dzieci to jeszcze krócej.
Chyba że ciągle na instant zupkach :-)
pozdrawiam
cz4rnuch
27-10-2016, 22:25
Zależnie od miejsca to można nawet mesiąc. Nie wiem o ilu dniach pisałeś ani ile osób miałeś do wyżywienia. Po prostu ja nie lubię "resortów", nie lubię szwedzkich stołów i nie lubię układania planu dnia pod pory karmienia w hotelowych restauracjach. To bardzo ogranicza, poza tym ja wolę sam wybierać miejsce w których zjem i co zjem. Poza tym tak jak ktoś wcześniej pisał jeśli się poszuka to często idzie znaleźć okazję. Tak jak napisałem, co kto lubi.
Ująłbym to inaczej dla osoby wypoczywającej w hotelu nad basenem, odwiedzających pobliskie miasto All jest dobre jak najbardziej.
Dla kogoś ambitniejszego, żyjącego w biegu, osoby która wynajęła auto i chce wszystko objechać, zwiedzić i z fotografować, to jest strata kasy u kula u nogi.
Mówię to jako osoba, która wszystkie warianty doświadczyła.
Nie wiem akurat co to ma wspólnego z ambicjami, bo ja się za osobę ambitną uważam. Z tym, że na wakacjach chcę przede wszystkim odpocząć od biegania, bo to mam każdego dnia.
A ceny na Fue w restauracjach/barach były takie, że 2 tys. by mi może na tydzień starczyło. Poza tym auto też wynająłem, wyjechałem tuż po śniadaniu, wróciłem na kolację i widziałem wszystko to co chciałem.
Tomiberyk
28-10-2016, 11:53
Zależnie od miejsca to można nawet mesiąc. Nie wiem o ilu dniach pisałeś ani ile osób miałeś do wyżywienia. Po prostu ja nie lubię "resortów", nie lubię szwedzkich stołów i nie lubię układania planu dnia pod pory karmienia w hotelowych restauracjach. To bardzo ogranicza, poza tym ja wolę sam wybierać miejsce w których zjem i co zjem. Poza tym tak jak ktoś wcześniej pisał jeśli się poszuka to często idzie znaleźć okazję. Tak jak napisałem, co kto lubi.
Zgadzam się z przedmówcą, choć nie w stu procentach. Wyżywienie na własną rękę wyjdzie drożej niż "all" w hotelu . Chyba że ktoś lubi fast food codziennie..to może... W zamian za to dostajemy pełną swobodę i możliwość poznania kuchni regionu. Restauracja hotelowa po paru dniach to kojarzy się ze stołówką przyzakładową. Niezaprzeczalnym jest fakt że jeśli ktoś jest typem podróżnika to hotel ogranicza i to bardzo. Czasami wyjeżdżamy w inne regiony na dzień czy dwa-jeśli wycieczka nie była wykupiona u rezydenta to nawet o suchym prowiancie można zapomnieć. Dużo o tym pisać i może nie na tym forum. Podsumowując , moim zdaniem hotel jest ok, jeśli jesteś z bardzo małymi dziećmi, emerytem lub na 2-3 dni. Oczywiście , co kto lubi :)
cz4rnuch
28-10-2016, 12:18
Nie wiem akurat co to ma wspólnego z ambicjami, bo ja się za osobę ambitną uważam. Z tym, że na wakacjach chcę przede wszystkim odpocząć od biegania, bo to mam każdego dnia... Chodzi pewnie o samą chęć poznania i zobaczenia jak najwięcej a nie o cechę charakteru. Leżenie plackiem do ambitnych nie należy, przy czym wcale cię nie potępiam, bo rozumiem, że czasami jest po prostu chęć podładowania baterii i nic nie robienia. Do tego hotel z basenem i Allem nadaje się bardzo dobrze. Dla mnie minusem tego rozwiązania jest właśnie to, że nie poznam za bardzo lokalnej kuchni, a już raczej nie tej w najlepszym wydaniu (pomijam jakieś kosmiczne hotele z cenami również z kosmosu). Drinki z palemką czy piwka też raczej z tych gorszego sortu i często do wyznaczonej godziny a potem na własny rachunek. W takim przypadku wolę jednak więcej zapłacić i zjeść np w centrum miasta w wymarzonej restauracji (co nie zawsze oznacza najdroższą) i pobawić się wśród lokalesów. Ja w każdym razie jeździłem z biurami, wynajmowałem same hotele oraz prywatne kwatery i jeśli się przy tym odpowiednio zakręci to trzecia opcja zazwyczaj wychodzi najtaniej. Nie wiem czy wszędzie, bo wszędzie nie byłem ale np w Azji PW wycieczka zorganizowana samemu może wyjść nawet ze 2-3 razy taniej niż ze zwykłego biura (i to bez dziadowania oraz przy dużo dłuższym pobycie niż z opcji biurowej).
W takich miejscach jak najbardziej, organizacja własna pozwala bardzo dużo zaoszczędzić.
Skoro też byłeś na kanaryjskich to powinieneś wiedzieć że opłaca się samemu lecieć, wynająć auto i jeździć każego dnia. Na Fuercie nie ma tyle tego co na Teneryfie lub Gran Canarii bo tam miałem auto na 12dni i dzięki temu wszystkie ciekawe miejsca odwiedziłem. A ambicje jak Czarny napisał dotyczą ludzi za wszelką cenę chcących wszystko zobaczyć a nie leżeć nad basenem. I też dodam że raz miałem All i na 14 dni skorzystałem 2 razy bo jak po sniadaniu wyjechałem to ledwo na kolację zdążyłem. Gdziekolwiek jestem w Europie to biorę auto na cały pobyt aby nie nudzić się w hotelu. Jak widzisz MC all nie jest dla takiego typa jak ja.
Oczywiscie. Dlatego kazdy ma wybor i robi co chce.
czoklecik
14-12-2016, 11:47
Ja ogólnie ostatnio upodobałem sobie wyjazdy w Polskę, ale jeszcze jakiś czas temu korzystałem z Holidayzone.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.