PDA

Zobacz pełną wersję : Termalne ciuszki



Strus
16-11-2010, 14:24
Takie pytanko szybkie - czy np koszulki termalne sprawdzaja sie rowniez kiedy nie ma wysilku typowego dla jazdy na rowerze czy nartach ? Jako ze pracuje obecnie w roznych miejscach i czasem zdarza mi sie spedzac sporo czasu zimnych pomieszczeniach badz w przeciagach pomyslalem ze moze dzieki takiej np koszulce z dlugim rekawem podtrzymam cieplote ciala i nie bedzie mi zbyt zimno.

Zadziala to zgodnie z przeznaczeniem ?

zdyboo
16-11-2010, 14:37
Głównym zadaniem bielizny termoaktywnej jest jednak transport potu z dala od ciała oraz zapewnienie właściwej wentylacji. Zakładam, że o bieliznę chodzi, nie o odzież wierzchnią.
Stąd brak dodatkowego wyziębiania ciała, przez konieczność odparowania potu. Jak chcesz bieliznę do zastosowań cywilnych, w której będzie Tobie ciepło, to szukaj czegoś z grubszej bawełny.
Weź też pod uwagę, że większość ciuchów termicznych zaczyna szybciej śmierdzieć niż ciuchy bawełniane.

nowart
16-11-2010, 14:56
zdyboo nie zgodzę się, wszystko zależy od materiału. właśnie o dziwo termiki z dobrych włókien a już tym bardziej z domieszką srebrnej nitki wcale nie śmierdzą. podkoszulek z bawełny po jednorazowym przepoceniu i wyschnięciu śmierdzi raczej niezbyt przyjemnie i nieświeżo. termiki, które mam, po 2 - 3 dniach ostrych trekingów nie wydzielają żadnych zapachów. Ale zaznaczam - wszystko zależy od materiału. Kupiłem raz w Decathlonie w promocji ich koszulki Quechua czy jakoś tak. Po kilku minutach przebieżki fetor niemiłosierny, po wypraniu bez ostrej chemii jeszcze gorszy...
np skarpetki ze srebrem są nie do zajechania - nie śmierdzą , choćbym nie wiem co robił ;)
na obecne warunki polecam termiki z domieszką merynosa. ciepłe, dobrze izoluje, choć po przepoceniu niektórym może przeszkadzać delikatny zapach baranka ;) Ale to naprawdę ledwo wyczuwalne zatem bez obaw - nie będziemy śmierdzieć jak stragany na Krupówkach :D
Co do termiki - wszystko napisał już zdyboo. Polecam szczerze termiki nawet na codzień, na każdą okazję. Fantastyczna sprawa. Można zapomnieć co to wilgotna, wyziębiona skóra na plecach (czy gdzie tam się pocicie) a i znacznie cieplej w tym niż w zwykłych, bawełnianych koszulkach/podkoszulkach.
Strus, pamiętaj jednak, że bielizna termiczna nie chroni przed wiatrem. Owszem, nie wyziębisz tak szybko ciała, zwłaszcza jak jesteś spocony, jak w zwykłych ciuchach ale jeśli przebywasz w wietrznych miejscach to potrzebna jest jeszcze warstwa, która wiatr zatrzyma - wszelkie windstopery, kurtki membranowe itd.
Ostatnio kupiłem na próbę jedną koszulkę z merynosa z Lidla - czasem miewają naprawdę fajne produkty. Wszystko w porządku tylko troszkę "gryzie", czego ja osobiście nie cierpię.

Wziąłem też tę http://www.wolfgang.pl/?p=shop&product_id=411 bo akurat jest niezła promocja - ale to już marka, świetna jakość no i cena. ale warto...

zdyboo
16-11-2010, 15:09
zdyboo nie zgodzę się, wszystko zależy od materiału.

Przecież napisałem większość. :)
Ciuchów ze srebrną nitką jeszcze nie próbowałem, choć spotkałem się z opiniami, że to srebro, to tylko do pierwszego prania jest. Z merynosów mam jakieś skarpety. Natomiast mam koszulki z Coolmaxa polskiej firmy Jaxamount i są niezłe, kroju normalnego T-shirta, faktura materiału, też nie jest plastikowa i przy całodniowej jeździe rowerem, jeszcze na drugi dzień dają się założyć.

Windstopper, to w ogóle cudowna membrana. Mam długie spodnie rowerowe z tą membraną. Nawet kompletnie przemoczone nie puszczają wiatru. Minusem jest, to, że jest to stosunkowo sztywna membrana stąd odpada wszelkie zastosowanie jako bieliznę.

krzysztof jot
16-11-2010, 15:09
cywilnych, w której będzie Tobie ciepło, to szukaj czegoś z grubszej bawełny.
Weź też pod uwagę, że większość ciuchów termicznych zaczyna szybciej śmierdzieć niż ciuchy bawełniane.

no jednak nie do końca tak.
Spokojnie na codzień możesz stosowac takie ciuchy - i efekt jest bardzo pozytywny. Kiedys tez tylko na rower zakładałem, glównie z powodu ewenrualnego zapachu bo wiadomo ze sztuczne tkaniny szybciej łapią "przykry zapach". jednak teraz nie ma z tym problemu - po wysiłku na rowerze kiedy pot kapie z koszulki jakby była wyjęta z wody to zwsze laduje natychmiast w pralce, ale do codziennego noszenia - spokojnie i parę razy włożysz.
Sporo daje taka podkoszulka - w zależności od splotu i marki może nawet lekko grzać (adidas thermo) oczywiście w przenośni ale takie jest odczucie i wrażenie ciepła w przeciwieństwie do "chłodzących" w upał supercienkich coolmaxów. Zaleta jest taka - że zawsze masz suche plecy :) nawet jak chwilowo gdzieś wysiłek doprowadzi że sie mocno spocisz - taka podkoszulka odciągnie wilgoć od ciała i przetransportuje do kolejnej warstwy - najlepiej bawełny, a do ciała dotyka sucha tkanina. Dlatego właśnie pomysł z bawełniana podkoszulka jest kiepski - spocisz się i tak już zostaje - mokra bawełniana podkoszulka oziębia i wychładza ciało i jest nieprzyjemna.
Tylko są pewne ale - na zimę grubszy splot, w sklepie powinni wiedzieć co znaczy "ciepła". Musi być obcisła i przylegająca do ciała, lepiej ciaśniejsza niz luźna. Z tym nie ma problemów bo zazwyczaj są to mega elastyczne tkaniny. Jak normalnie nosze L/XL tak taka bielizna zazwyczaj to M. No i koniecznie i bezwzględnie musi to być nowoczesna tkanina antyalergiczna z włóknami srebra - wtedy nie łapie zapachu, wręcz go zabija i neutralizuje i potrafi kilka dni być świeża i pachnąca. No i ja osobiście jestem zwolennikiem uznanych marek - Maser. Adidas, Biemme... niestety ma to wpływ na cenę :)/
Osobiście od pewnego czasu eksploatuje doskonałe tkaniny marki BioTex - http://makra-sport.pl/?do=oferta&cid=1.
Jest w ofercie koszulka "dwuskładnikowa" od ciała poliester od zewnątrz bawełna - obłędna sprawa na zimę - zawsze sucho, zawsze ciepło zawsze pewnie :). Relatywnie bardzo niskie ceny - za podobny produkt z napisem Northwind, Gonzo, Pearl Izumi czy Maser zapłacisz 250-400 zł a jakość Biotexu sprawdzili najwięksi - czterokrotny olimpijczyk Marek G i paru innych moich znajomych :). Polecam taka odzież na co dzień - obecne nowoczesne technologicznie tkaniny sprawdzają się doskonale. Podobno tez, nie jest tak tragicznie z markami typu Hannach, Bergson...ale sam osobiście ich nie znam. Głównie chodzi o zapach, bo reszta to zazwyczaj podobnie sie sprawuje. Ewentualnie trwałość na prania, jakość szwów itp... Właściwie nie wychodzę z takich podkoszulek - zakładam nawet na sylwestrowy bal :) .... e...chyba mnie poniosło :)

dla Ciebie i innych ciekawych -
-http://www.biotex.it/english/hitech-fabric-technotrans.php
-http://www.biotex.it/english/product-list.php?id=uomo_moove
- http://www.direct-golf.co.uk/golf_clothing/adidas/clima_thermal_ls_golf_mock_shirts/p11891
a to już raczej na lato
http://www.biotex.it/english/product-list.php?id=uomo_power

stock
16-11-2010, 15:11
popieram że koszulki Quechua do niczego się nie nadają - wala jak stare kapcie po 2 godzinach noszenia. nadziałem się na nie kiedys i juz nigdy nie kupię. Alpinus też zresztą śmierdzi - ale potrzebuje ciut więcej niz 2 godz.

nowart
16-11-2010, 15:22
krzysztof - te dwuwarstwowe, jak się spisują? bawełna niezbyt szybko oddaje wilgoć, jest długo mokra zatem jak to wygląda w praktyce? wiadomo nie od dziś, że najlepiej bielizna transportuje wilgoć do tkanin polarowych - te schną błyskawicznie. ceny do najniższych nie należą więc lepiej spytać przed zakupem ;)
no i ważna sprawa - bielizna termiczna musi być ZAWSZE obcisła, nie tylko ta zimowa. Nie może to wyglądać jak Ci modele na podlinkowanym www, na których to wręcz wisi. Jeśli nie styka się ze skórą to nie ma zdolności odprowadzania wilgoci zatem z termiki i całej filozofii klapa.


popieram że koszulki Quechua do niczego się nie nadają - wala jak stare kapcie po 2 godzinach noszenia. nadziałem się na nie kiedys i juz nigdy nie kupię. Alpinus też zresztą śmierdzi - ale potrzebuje ciut więcej niz 2 godz.

taa. jak się pocisz to jeszcze smród jest do zniesienia :) Ale najgorsze jak wrzucisz do torby i to zaschnie... no rzeźnia po prostu , nawet pranie nie pomaga :D A nie zawsze mamy możliwość zdjąc mokre ciuchy i od razu wyprać...
dlatego dobry materiał to absolutna podstawa.

krzysztof jot
16-11-2010, 15:39
krzysztof - te dwuwarstwowe, jak się spisują? bawełna niezbyt szybko oddaje wilgoć,.


słuchaj - wkładasz kawałek tego pod kran - wyciskasz przykładasz jedna stroną do ciała - suche, drugą - mokre :) To właśnie bawełna odsysa wilgoć ze spodniej warstwy z poliestru. Cały myk tej tkaniny i technologii. taka "kosmata" trochę jak frotte po jednej stronie. Ale pod koszule itp - to za grube, to raczej pod sportowe ubranie, można dołożyć na to cienki polar 150-200 i na zimę ekstra. Na całodzienne noszenie ja preferuje takie tkaniny w stylu tej z modelu bioflex.

TechnoTrans - opis działania ze strony:
TECHNOTRANS (gąbka od wewnątrz) tworzy poduszkę powietrzną, która działa jak izolator, uniemożliwiając penetracje dla ciepła lub chłodu. Cecha ta pozawala by skóra pozostawała sucha i ciepła w miesiącach zimowych i sucha i chłodna w miesiącach letnich. Podczas intensywnego wysiłku materiał pozostaje suchy od wewnątrz, a cała wilgoć zostaje pochłonięta przez zewnętrzną warstwę i z niej odparowuje. Skład: 56% polipropylen ; 44% bawełna

Wiadomo, że czy latem czy zimą - aby działało - musi być obcisłe.

Zapach - dlatego właśnie MUSI być tkanina z właściwościami działania antybakteryjnego, niwelującego zapach - srebro, nano itp technologie... Za 40 zł tego nie kupisz, choć czasami w Lidlu... :)

Co do wiatru - mam tez koszuli bielizny technicznej gdzie na klatce piersiowej i przodzie rękawów są wstawione panele materiału z Windstopera - i oddycha i nie przewiewa - ale to i kosztuje, i na "wiatr kierunkowy" - od przodu :) No generalnie ciuchów technicznych mam w h... To wypadkowa zadawania się z ludźmi z nieodpowiedniego towarzystwa :) Oni, kurde za to nie płacą, ja jednak czasami muszę :)

ThomasVoland
16-11-2010, 15:42
Ciuchów termoaktywych miałem dość dużo i na pewno odradzam te najtańsze. Uniwersalne na zimę i lato też rewelacji nie robią, ale do Twoich zastosowań powinny wystarczyć. @Strus - mówisz o przeciągach. Jest tak, że wieje przez kurtkę? Jeśli tak, to wtedy coś z membraną, może to być jakaś bluza nieprzepuszczająca wiatru. Najlepiej z Windstopperem, ale w takich warunkach nie będzie się miał jak wykazać więc można zaoszczędzić i kupić taniej z inną membraną.



Minusem jest, to, że jest to stosunkowo sztywna membrana stąd odpada wszelkie zastosowanie jako bieliznę.
Bardzo możliwe, że masz tam jakąś dodatkową warstwę, albo grubsze ocieplenie. Sam Windstopper jest miękki i dobrze się układa, aczkolwiek jak na membranę przystało nie jest rozciągliwy, dlatego często stosuje się jedynie panele z Windstopperu, a reszta jest na elastycznym materiale. Ze srebrem jest tak, że często wstawia się takie srebre nitki "na pokaz" żeby było widać że jest jakieś srebro i te elementy odpadają (szczególnie w praniu). Ale struktura materiału wydaje mi się nieruszona, bo nie zauważyłem żeby takie ciuchy nagle straciły swoje właściwości bakteriobójcze i zaczęły "śmierdzieć".

Strus
16-11-2010, 16:16
Doprecyzuje bo mi umknelo - to ma byc ciuch ktory moge zalozyc pod koszule i marynarke zamiast zwyklej bawelnianej koszulki. Dlatego glownie chodzi mi o to aby taka koszulka podtrzymywala cieplote ciala i zebym nie marzl w takim tempie w jakim marzne zakladajac pod koszule bawelnianego T-shirta

krzysztof jot
16-11-2010, 16:19
Bardzo możliwe, że masz tam jakąś dodatkową warstwę, albo grubsze ocieplenie. Sam Windstopper jest miękki i dobrze się układa, aczkolwiek jak na membranę przystało nie jest rozciągliwy, dlatego często stosuje się jedynie panele z Windstopperu,....

dokładnie Windstoper to specjalny splot (membrama0 i może byc niezwykle cienka i miekka ( jak w bieliźnie) nieco grubszy w kurtkach letnich "wiatrówkach" albo z dodatkiem flece - gruby zimowy. Niezły tez jest włoski odpowiednik Windblock, a sporo tańszy.
Uwaga - ciuch z membrama raz uprany w normalnym proszku/płynie traci bezpowrotnie swoje własciwości - dalej już tylko nam sie wydaje, ze mamy membrame. Taka odzież wymaga specjalnych środków do prania - i nie jest to chwyt marketingowy, niestety.


Doprecyzuje bo mi umknelo - to ma byc ciuch ktory moge zalozyc pod koszule i marynarke zamiast zwyklej bawelnianej koszulki. Dlatego glownie chodzi mi o to aby taka koszulka podtrzymywala cieplote ciala i zebym nie marzl w takim tempie w jakim marzne zakladajac pod koszule bawelnianego T-shirta

dokładnie tak - http://www.biotex.it/english/product-list.php?id=uomo_moove

freefly
16-11-2010, 16:30
popieram że koszulki Quechua do niczego się nie nadają - wala jak stare kapcie po 2 godzinach noszenia. nadziałem się na nie kiedys i juz nigdy nie kupię. Alpinus też zresztą śmierdzi - ale potrzebuje ciut więcej niz 2 godz.

Stopień capienia odzieży zależy w głównej mierze od składu potu. Jeśli pot zawiera dużo kwasów organicznych takich jak kwas octowy,masłowy, walerianowy, kapronowy i kaprylowy, kwas mlekowy, aceton i alkohol etylowy (nawet u osób kre nie wypiły ani odrobiny)to żadne nano srebro i inne cuda nie pomogą. Będzie capić.

krzysztof jot
16-11-2010, 16:48
... żadne nano srebro i inne cuda nie pomogą. Będzie capić....

a to kwestia diety i żywienia - a jako iz sporo czasu spędzam z ludźmi odżywiającymi się zdrowo, to traktuje temat niejako standardowo bo i sam wolę pomidora niż cynaderki z golonką:) Fakt, że jak ktoś capi jak mój listonosz co go czuje dwie przecznice dalej - nawet super-silver-nano mu nie pomoże. No ale to każdy chyba wie jaki ma organizm.

maki
16-11-2010, 16:51
Generalnie odzież termoaktywna jest gites ale przy wzmożonym wysiłku. Na co dzień normalny T-shirt bawełniany jest niezastąpiony. Jeżeli chcesz się grzać, czyli Ci zimno to ... co Ty chcesz odprowadzać tą bielizną?
Mam sporo ciuchów termo..., ale normalnie chodzę w bawełnie, ew polar czy kurtka membranowa ale nie bielizna termoaktywna.

freefly
16-11-2010, 16:59
a to kwestia diety i żywienia - a jako iz sporo czasu spędzam z ludźmi odżywiającymi się zdrowo, to traktuje temat niejako standardowo bo i sam wolę pomidora niż cynaderki z golonką:) Fakt, że jak ktoś capi jak mój listonosz co go czuje dwie przecznice dalej - nawet super-silver-nano mu nie pomoże. No ale to każdy chyba wie jaki ma organizm.

To głównie kwestia metabolizmu, ludzie stosując taką sama dietę mogą bardzo różnie śmierdzieć. Jedni będą mieli capiący pot, a drudzy mniej, ale za to będą częściej np. "gazować":D

mpwt
16-11-2010, 17:05
Ja będę musiał zaopatrzyć się w coś podobnego: http://www.tirolski.pl/p,pl,602,ogrzewacze+grabber+foot+warmer.html
+ jeszcze coś pod kurtkę i do rękawiczek. Gdzieś widziałem coś podobnego ale wielokrotnego użytku.

Zbliża się zimowy sezon astrofotograficzny i jak będą mrozy jak zeszłej zimy to już chyba nie dam rady ;)

freefly
16-11-2010, 17:18
Ja będę musiał zaopatrzyć się w coś podobnego: http://www.tirolski.pl/p,pl,602,ogrzewacze+grabber+foot+warmer.html
+ jeszcze coś pod kurtkę i do rękawiczek. Gdzieś widziałem coś podobnego ale wielokrotnego użytku.

Zbliża się zimowy sezon astrofotograficzny i jak będą mrozy jak zeszłej zimy to już chyba nie dam rady ;)

Kup sobie Boots Mickey Mouse. Najcieplejsze buty. Armia amerykańska ich używa.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://store.colemans.com/cart/images/0819.jpg)

nowart
16-11-2010, 19:02
eee tam. zwykłe, tanie gumofilce. takie nowoczesne walonki tylko, że całe pokryte gumą :)

freefly
16-11-2010, 19:05
eee tam. zwykłe, tanie gumofilce. takie nowoczesne walonki tylko, że całe pokryte gumą :)

Ale skuteczne i sprawdziły się przy -30.

fushiro
17-11-2010, 01:57
Kup sobie Boots Mickey Mouse. Najcieplejsze buty. Armia amerykańska ich używa.

Poprawiłeś mi humor. Cały czas szukam jakichś ciekawych kaloszy na wypad nad wybrzeże. Dzięki!

Marek
06-12-2010, 18:10
Odgrzeję troszkę temat. Do znawców i użytkowników pytanie: Co sądzą o tej (http://www.brubeck.pl/index.php/pl/tresc/glowna.html) bieliźnie? Warto kupić czy odpuścić?
Ma być jako pierwsza warstwa na narty. Kurtka zewnętrzna z membraną 20.000 i ewentualnie cienki polar.
Chętnie wysłucham zdania użytkowników w/w bielizny.

BOSS
06-12-2010, 18:25
Odgrzeję troszkę temat. Do znawców i użytkowników pytanie: Co sądzą o tej (http://www.brubeck.pl/index.php/pl/tresc/glowna.html) bieliźnie? Warto kupić czy odpuścić?
Ma być jako pierwsza warstwa na narty. Kurtka zewnętrzna z membraną 20.000 i ewentualnie cienki polar.
Chętnie wysłucham zdania użytkowników w/w bielizny.

Mam z tego kalesonki, slipki, koszulkę z długim rękawem (Żona również) i jesteśmy bardzo zadowoleni, tzn. spełnia swoje zadania. Dodatkowo posiadam jeszcze koszulkę bez rękawów na rower.
Jeśli coś będę potrzebował zacznę poszukiwania właśnie od Brubeck-a.

Grzybu
06-12-2010, 23:46
Co nieco o ich produktach

http://ngt.pl/forum/?p=readTopic&nr=6198
http://ngt.pl/934,brubeck-aztec.html
http://ngt.pl/forum/?p=readTopic&nr=4951
http://ngt.pl/669,Brubeck--Seamless-Crew-neck-SS00216.html

Pewnie znajdziesz tam tego więcej.

Marek
07-12-2010, 00:08
Już się biorę za lekturę, dzięki.

Obi
07-12-2010, 00:18
na stronie skelpu Brubacka jest wyprzedaż końcówek serii :D Kupiłem sobie nowe kalesony :D

Robert_P
07-12-2010, 00:39
na stronie skelpu Brubacka jest wyprzedaż końcówek serii :D Kupiłem sobie nowe kalesony :D

Możesz zapodać stronę ? Dzięki

Obi
07-12-2010, 00:40
http://www.sklep.brubeck.pl/kolekcja.php?typ=wyprzedaz

Wojciech
07-12-2010, 16:19
Hej wszystkim a co tam sadzicie o slynnej odziezy Crafta ProWram.

Pozdrawiam
W.

Ps/ podobno zbiera same plusy jak na razie od uzytkownikow.

nowart
28-12-2010, 14:12
Obi - drapnij parę słów o ciuchach Brubecka? Widzę, że ceny mają niezłe w wyprzedaży więc może się na coś skuszę.

Wojciech - wczoraj mierzyłem właśnie tego Crafta, szukam czegoś ciepłego na te zimne dni. Jedyna seria Crafta, która była mądrze uszyta. Normalnie noszę ciuchy XXL, termiki okolice eLki. Tylko seria ProWarm była przedłużona, pozostałe serie, które mierzyłem sięgały do pasa a lekkie uniesienie rąk powodowały wędrówkę bluzy do okolic pępka :) Nie wiem kto to projektuje w tak znanej poniekąd firmie, konsultanci w InterSporcie też byli zdziwieni i nie umieli mi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to wszysto takie przykrótkawe... No ale seria Pro Warm to już wydatek w sklepach ok 260zl zatem odpuściłem (to dokładnie ten model http://allegro.pl/craft-pro-warm-193286-roz-l-wyprzedaz-i1387290826.html ). Co mogę powiedzieć o tych paru chwilach w sklepie to niesamowicie wygodny krój, świetny materiał, doskonale skrojony i dopasowany - tylko ta cena...

de Fresz
28-12-2010, 14:23
To ja dodam, że IMHO Craft jest przereklamowany. Oddychalność owszem niezła, choć w porównaniu z tańszą bielizną nie jest to różnica rzucająca na kolana. Jej wadą i to dość poważną w mojej ocenie, jest delikatność. Bardzo łatwo się zaciąga od rzepów, wyłażą jakieś nitki, coś tam już mi się przypruło (a to niby bezszwowa). Jak jest wilgotna koszmarnie ciężko się ją ściąga, po 2 latach też się conieco porozciągała, a nie była u mnie używana bardzo często (głównie weekendowe wypady w krzaki na motocyklu).

Zuzus
28-12-2010, 23:18
Pracuje na codzien w sklepie sportowym i mam doczynienia zarowno z Brubeckiem jak i Craftem, i pomimo, ze Craft jest z zalozenia lepszy, i drozszy wole Brubecka. Bardzo dobrze wykonana bielizna, spelnia swoje funkcje, jest przyjemna w dotyku i ladnie lezy. Dodatkowym plusem sa tutaj rozne kolory, damska seria to az 5 kolorow do wyboru. Bardzo trafne spostrzezenia odnosnie Crafta napisal tez de Fresz, sporo w tym racji.
Jesli chodzi o Crafta tutaj seria prowarm jest duzo przyjemniejsza i lepiej, pozadniej wykonana niz zwykle seria pro zero extreme.. ale swoje juz kosztuje.

ku6i
28-12-2010, 23:59
Zuzus, to jeszcze zdradź tajemnicę gdzie w Krakowie można dorwać Brubecka. Producent niestety utajnił tą informację do granic możliwości :/

schwepes
29-12-2010, 22:02
Brubeck thermo kupowałem w mudserwis (nie pamiętam ulicy, ale wjazd na parking jest od strony al. Jana Pawła II, naprzeciwko salonu Hondy).

TMB
29-12-2010, 22:55
http://www.sklep.brubeck.pl/kolekcja.php?typ=wyprzedaz

Na "termometrach" pokazany jest zakres używalności od -10 do 10. Czyli przy -20 będzie nie za ciepło..?
Powie ktoś coś jeszcze nt. tej firmy - przy jakich temperaturach ujemnych da się "żyć ;) ?

Zuzus
29-12-2010, 23:28
Wszystko zalezy tez od tego co mamy jako druga warstwe na bielizne, czy jest to np. cienki polarek czy jakis cieplejszy softshell. Bielizna sama w sobie nie ma nas grzac, tylko odprowadzac pot, i odpowiednio wentylowac cialo.
Tydzien temu jezdzilam we Francji przy -21 (plus wiatr, wiec temp. odczuwalna jeszcze nizsza) w brubecku + softshell + kurtka parametry 20/20 i przy wysilku fizycznym i jakiejkolwiek aktywnosci bylo mi cieplo.

ku6i
30-12-2010, 22:01
Wszystko zalezy tez od tego co mamy jako druga warstwe na bielizne, czy jest to np. cienki polarek czy jakis cieplejszy softshell. Bielizna sama w sobie nie ma nas grzac, tylko odprowadzac pot, i odpowiednio wentylowac cialo.

Bardzo możliwe, że masz rację, zastanawiam mnie tylko jedna sprawa: dlaczego w takim razie producenci produkują kilka różnych serii bielizny, dostosowanych do różnych temperatur?

Zuzus
30-12-2010, 22:28
Okej zgoda, bielizna serii warm, badz te z domieszka welny maja minimalnie rowniez nas grzac.. Znaczy grzac to za duze slowo, ale trzymac choc troszke cieplo. W kazdym razie podstawowa funkcja bielizny jest jednak odprowadzanie potu, co w gruncie rzeczy tez jest jakims tam sposobem trzymania ciepla ciala, bo ciuchy nie zbieraja potu i nie robia sie po chwili zimne.

ku6i
30-12-2010, 22:42
Okej zgoda, bielizna serii warm, badz te z domieszka welny maja minimalnie rowniez nas grzac.. Znaczy grzac to za duze slowo, ale trzymac choc troszke cieplo. W kazdym razie podstawowa funkcja bielizny jest jednak odprowadzanie potu, co w gruncie rzeczy tez jest jakims tam sposobem trzymania ciepla ciala, bo ciuchy nie zbieraja potu i nie robia sie po chwili zimne.

Ok, dzięki za wyjaśnienie. Lekko offtopując: można prosić o doradzenie jakichś spodni z klasy "ekonomiczna"? Zastosowanie:
- kilkugodzinne "spacerki" w śniegu
- temperatury do -15 C
I tradycyjne pytanie: gdzie to można dorwać w Krakowiu :)

adolfik9501
30-12-2010, 23:44
(...) dlaczego w takim razie producenci produkują kilka różnych serii bielizny, dostosowanych do różnych temperatur?

- do różnych temperatur (tak jak np. śpiwory), w lecie mają odprowadzać pot i chłodzić (znaczy nie grzać) a w zimie dodatkowo ogrzewać ciałko;
- do różnego rodzaju wysiłku, tzn. standardowe i "szybciej i mocniej" działające.

nowart
13-01-2011, 16:33
Właśnie upolowałem w poznańskim Factory Outlet Brubeck Woolmerino z długim rękawem. XL za 139zł zatem cena genialna. Przymierzałem również niemal identycznego Crafta Thermo z tym, że on kosztował już prawie 300zł... porażająca różnica cenowa. Jakościowo obie wykonane bardzo solidnie, świetny krój, bardzo wygodne, cieplutkie - biegam od rana, świetna sprawa do codziennego użytkowania zimą zamiast popularnych t-shirtów i sweterków. No i co najważniejsze nie "gryzie" jak inna bielizna z domieszką wełny a na to jestem koszmarnie wyczulony. Fantastyczna sprawa, diabelnie wygodna, dzięki przedmówcom za polecenie Brubecka.

grzegorzant
14-01-2011, 10:48
Znalazłem jeszcze coś takiego http://www.gattaactiveshop.pl/15-thermoactive?p=3
Ceny chyba tez przystępne
Co sadzicie ?

SzMuD
14-01-2011, 12:02
Znalazłem jeszcze coś takiego http://www.gattaactiveshop.pl/15-thermoactive?p=3
Ceny chyba tez przystępne
Co sadzicie ?

dzisiaj ogladalem test tych ciuszkow w "gadzet" na TVN Turbo( czy powtorka to niewiem) - nic specjalnego, ale jakis tam obraz daje

Aras
14-01-2011, 12:14
dzisiaj ogladalem test tych ciuszkow w "gadzet" na TVN Turbo

Lepiej zasięgnąć opinii na dobrych forach (choćby: ngt.pl, tactical.pl lub outdoor.org.pl) a nie na tym śmiesznym programiku dla gadżeto i logo maniaków.

Zuzus
14-01-2011, 13:59
Właśnie upolowałem w poznańskim Factory Outlet Brubeck Woolmerino z długim rękawem (...) No i co najważniejsze nie "gryzie" jak inna bielizna z domieszką wełny a na to jestem koszmarnie wyczulony. Fantastyczna sprawa, diabelnie wygodna, dzięki przedmówcom za polecenie Brubecka.

To jest wlasnie wielki plus w przypadku wełny merynos (Merino wool), ze nie odczuwamy dyskomfortu "gryzienia" ciala przez material.
Ta sam gatunek welny niektore firmy stosuja takze w skarpetach narciarskich/snowboardowych i mamy wtedy naprawde ciepla skarpete, bez uczucia "gryzienia". Polecam ;)

de Fresz
14-01-2011, 16:16
Lepiej zasięgnąć opinii na dobrych forach (choćby: ngt.pl, tactical.pl lub outdoor.org.pl) a nie na tym śmiesznym programiku dla gadżeto i logo maniaków.

Dokładnie. Poziom merytoryczny tego programu biegnie gdzieś poniżej rowu Mariańskiego (bo "dno", to byłby już komplement).

Obi
14-01-2011, 17:47
Na NGT nie zostawią suchej nikt na produkcie, który jest do dupy. Bo jest kasa i płacenie za gadanie. to Forum użytkowników a nie gości od biadolenia :D którzy dostają za to kasę. Ja swoje spodnie kupiłem jak były te wielkie mrozy :D
http://www.sklep-presto.pl/product-pol-11960-Spodnie-termoaktywne-meskie-Brubeck-LE00420.html
spisywały się znakomicie :D w lutym przejdą prawdziwy chrzest bojowy w Bieszczadach :D

freefly
14-01-2011, 18:06
Ja swoje spodnie kupiłem jak były te wielkie mrozy :D
http://www.sklep-presto.pl/product-pol-11960-Spodnie-termoaktywne-meskie-Brubeck-LE00420.html
spisywały się znakomicie :D w lutym przejdą prawdziwy chrzest bojowy w Bieszczadach :D

W lutym będzie 10 powyżej zera.:grin:

pil74
14-01-2011, 18:27
Po lekturze tego wątku zmieniłem swojego hi-teca na Brubecka. Bardzo wygodny, świetnie skrojony. Tkanina w łapie w porównaniu do hi-teca jest bardziej "zbita" i wydaje się że mocniejsza. W warunkach bojowych planuje je przetestować na przełomie lutego i marca o ile śnieg będzie. :)

Obi
14-01-2011, 18:40
W lutym będzie 10 powyżej zera.:grin:
Ale, że w Bieszczadach? :D czas pokaże :D jedziemy 18 lutego pewnie ;)

freefly
14-01-2011, 18:43
Ale, że w Bieszczadach? :D czas pokaże :D jedziemy 18 lutego pewnie ;)

Idź na staż do najbliższej przetwórni owoców. 8 godzin stania przy taśmie z mrożonkami sprawdzi te Twoje kalesony.:grin::grin::grin::wink:

Obi
14-01-2011, 19:41
Idź na staż do najbliższej przetwórni owoców. 8 godzin stania przy taśmie z mrożonkami sprawdzi te Twoje kalesony.:grin::grin::grin::wink:

Ze ekstremalnych akcji wolę bunggie :D Co nie zmienia faktu, że jak moi znajomi zobaczycie te "kalesony" i powiedziałem im jak to działa to zdziwienie ich było ogromne jak dowiedzieli się, że kosztują one rozsądne pieniądze i robią to Polacy :D ale lansu na north face'ie i tak nie wybijesz co po niektórym z głowy :D a po jednym sezonie wypierze jeszcze kurtkę w normalnym proszku :D i żegnaj membramo :D

freefly
14-01-2011, 19:57
ale lansu na north face'ie i tak nie wybijesz co po niektórym z głowy :D a po jednym sezonie wypierze jeszcze kurtkę w normalnym proszku :D i żegnaj membramo :D

Mój kolega Japończyk, nie prał kurtki Karrimora przez 6 lat, bo bał się, ze straci właściwości. Była tak brudna, że wstydziłem się gdziekolwiek z nim pójść.:D

rafau
16-01-2011, 17:18
Ja swoje spodnie kupiłem jak były te wielkie mrozy :D
http://www.sklep-presto.pl/product-pol-11960-Spodnie-termoaktywne-meskie-Brubeck-LE00420.html
spisywały się znakomicie :D w lutym przejdą prawdziwy chrzest bojowy w Bieszczadach

Moje odczucia są zgoła odmienne...
Kupiłem ten komplet http://www.sklep-presto.pl/product-pol-19037-Bielizna-termoaktywna-meska-komplet-Thermo-Brubeck.html
Być może ta bielizna spisuje się najlepiej w czasie intensywnego wysiłku. Ja jednak miałem ja ubraną w czasie zwykłego spaceru z psem i muszę przyznać, że przy - 5 'C było mi wyjątkowo zimno w uda ( właśnie w udach miałem wręcz odczucie jakby dodatkowego chłodzenia... ). Zeby nie być gołosłownym po przyjściu założyłem zwykłe bawełniane kalesonki Hendersona, wyszedłem ponownie i dopiero poczułem ciepełko...

nowart
16-01-2011, 19:28
Wszystko zależy od termiki ciała, warunków pogodowych i wielu innych predyspozycji. Z tego co widziałem - a miałem do wyboru też thermo - poza włóczką wełnianą nie różni się on grubością od Merino, które wybrałem. Kupiłem go na zwykłe, codzienne spacery. Przy temp ok 0st, na bieliznę tylko Windstoper i normalnym chodzeniu było mi wręcz gorąco. Gdy wszedłem do sklepu to pot mnie obleciał - nie miałem pojęcia jak to potrafi izolować i trzymać ciepło, niesamowita sprawa. O kalesonach zacząłem dopiero myśleć w ub.r. gdy temp. spadły do ok 20stopni poniżej zera. Ale nie spadły niżej więc na myśleniu się skończyło bo nienawidzę tego wynalazku i zakładam jedynie na bardzo mocny wiatr przy bardzo niskim temperaturach. Przy -20 było mi w nogi ciepło w zwykłych materiałowych spodniach, oczywiście przy ruchu, stojąc to można zamarznąć przy -2 :) Musisz być zatem wybitnym zmarzluchem skoro było Ci zimno w uda przy -5st na dodatek zaopatrzony w thermo kalesony brubecka i na to spodnie... Dla mnie nie do pomyślenia :)

ekonet
16-01-2011, 19:39
Musisz być zatem wybitnym zmarluchem
Zmarluchom to raczej wszystko jedno, nawet wybitnym. ;)

nowart
16-01-2011, 19:54
dłuższą chwilę przypatrywałem się tym paru słowom i za diabła nie wiedziałem do czego pijesz :D teraz się zorientowałem, że ze zmarzluchów umarlaki mi wyszły :D
Ty to masz oko...

ekonet
16-01-2011, 20:11
dłuższą chwilę przypatrywałem się tym paru słowom i za diabła nie wiedziałem do czego pijesz :D teraz się zorientowałem, że ze zmarzluchów umarlaki mi wyszły :D
Ty to masz oko...
Niestety, to moja zmora. ;)

ku6i
17-01-2011, 01:49
Moje odczucia są zgoła odmienne...
Kupiłem ten komplet http://www.sklep-presto.pl/product-pol-19037-Bielizna-termoaktywna-meska-komplet-Thermo-Brubeck.html
Być może ta bielizna spisuje się najlepiej w czasie intensywnego wysiłku. Ja jednak miałem ja ubraną w czasie zwykłego spaceru z psem i muszę przyznać, że przy - 5 'C było mi wyjątkowo zimno w uda ( właśnie w udach miałem wręcz odczucie jakby dodatkowego chłodzenia... ). Zeby nie być gołosłownym po przyjściu założyłem zwykłe bawełniane kalesonki Hendersona, wyszedłem ponownie i dopiero poczułem ciepełko...

Miałem dokładnie takie samo odczucie jak Ty. Pytanie: jakie miałeś spodnie?

rafau
17-01-2011, 20:00
Miałem dokładnie takie samo odczucie jak Ty. Pytanie: jakie miałeś spodnie?

pewnie jeansy... niestety nie pomnę marki ;-)

ku6i
17-01-2011, 20:04
pewnie jeansy... niestety nie pomnę marki ;-)

I tutaj jest źródło problemu. Zrobiłem dokładnie to co Ty i doszedłem do wniosku, że póki nie będę śmigał po mieście jak chodzący sklep outdoorowy to trzeba się przeprosić z bawełniakami...