mamil_km
06-01-2007, 13:44
Czyli Polak potrafi... zawsze bardzo mnie to ciekawiło jak to wygląda, a ponieważ mam D50 nie mogłem tego sprawdzić, kupiłem sobie Sigmę 70-300 APO która posiada pierścien przysłony więc pomyślałem że wkońcu sobie zobaczę ale niestety jedyny zauważalny efekt kręcenia tym pierścieniem to migające F-- na małym LCD. hm... szybki wniosek - aparat stale "trzyma" maksymalnie otwartą przysłonę.
Wpadłem więc na pomysł żeby częściowo odpiąć obiektyw od aparatu czyli obrócić go o 1/8 obrotu co spowoduje że trzpień wystający z aparatu przestanie podpierać trzpień wystający z obiektywu odpowiedzialny za ustawienie przysłony. Co to daje? Daje to że teraz kręcąc pierścieniem przesłony na obiektywie mogę sobie obserwować w wizjerze jakie są zmiany GO w tym obiektywie. Chciałbym zaznaczyć że dla bezpieczeństwa aparatu i obiektywu robiłem to oczywiście na wyłączonym aparacie i całe "doświadczenie" traktuję oczywiście tylko jako pewną ciekawostkę i kolejny krok w zrozumieniu działania obiektywu i aparatu co mam nadzieję spowoduje że będę potrafił robić lepsze zdjęcia. Polecam wszystkim to dość ciekawe doświadczenie.
ps. tylko uważajcie na obiektyw żeby sobie poprostu nie odpad jak się już wczujecie w to kręcenie pierścieniem przysłony, bo łatwo może dojść do całkowitego odkręcenia obiektywu od korpusu. Pozdrawiam Was :)
Wpadłem więc na pomysł żeby częściowo odpiąć obiektyw od aparatu czyli obrócić go o 1/8 obrotu co spowoduje że trzpień wystający z aparatu przestanie podpierać trzpień wystający z obiektywu odpowiedzialny za ustawienie przysłony. Co to daje? Daje to że teraz kręcąc pierścieniem przesłony na obiektywie mogę sobie obserwować w wizjerze jakie są zmiany GO w tym obiektywie. Chciałbym zaznaczyć że dla bezpieczeństwa aparatu i obiektywu robiłem to oczywiście na wyłączonym aparacie i całe "doświadczenie" traktuję oczywiście tylko jako pewną ciekawostkę i kolejny krok w zrozumieniu działania obiektywu i aparatu co mam nadzieję spowoduje że będę potrafił robić lepsze zdjęcia. Polecam wszystkim to dość ciekawe doświadczenie.
ps. tylko uważajcie na obiektyw żeby sobie poprostu nie odpad jak się już wczujecie w to kręcenie pierścieniem przysłony, bo łatwo może dojść do całkowitego odkręcenia obiektywu od korpusu. Pozdrawiam Was :)