Zobacz pełną wersję : Fundusz dla dziecka
Niedawno zostałem szczęśliwym ojcem swojego pierwszego dziecka.
Ogólna radość rodzinna oraz wypłaty z ubezpieczeń zaowocowała przypływem gotówki.
Chciałbym ulokować ja gdzieś, aby w przyszłości mógł skorzystać z niej mój syn.
Wraz z dziadkami chcielibyśmy systematycznie przelewać stałą kwotę na ten cel.
W tematach takich moja wiedza niestety jest zerowa. Jakieś propozycje, sugestie, własne doświadczenia w podobnej materii mile widziane.
Zawsze możesz założyć zwykłe konto bankowe i tam przelewać kasę
mac.serafin
15-11-2010, 00:42
Raczej jakąś lokatę a nie zwykłe konto. Bo co pieniądze mają leżeć i nie zarabiać jak mogą leżeć i zarabiać? ;)
velaskez
15-11-2010, 00:56
Od razu odradzam jakikolwiek fundusz stypendialny. Moi rodzice przez ostatnie 10 lat wkładali kasę do właśnie takiego funduszu. ING. Co się okazało. Pieniądze nie dość, że nie rosły o zapewniony procent, to jeszcze nie można ich tak ot po prostu podjąć, co powinno być możliwe w momencie gdy skończyłem 19 lat. Równie dobrze mogli wkładać kasę do skarpety.
Najlepiej jakąś lokatę, jak już doradzili koledzy wcześniej.
Obligacje 4 albo 10 letnie. Wiem że, kiepski procent, ale nie trzeba się doktoryzować, który fundusz orżnie mnie najmniej...
Podzielam zdanie kolegów. Fundusze to dość ryzykowna sprawa. Trzeba się na tym znać.
Moi rodzice bawili się w jakiegoś pioniera. Odkładali tam kasę latami i nic z tego nie było. Kumpel dał się naciągnąć też na jakiś fundusz. Wpłacał kasę przez 6 lat. Po tym czasie zakończył i się okazało, że miał mniej kasy o 3 tys niż jakby kasę wkładał do skarpety. Kasę wybrał przed ostatnim kryzysem, więc jeszcze miał co wybrać. Najlepszy był komentarz agenta, który stwierdził, że ten fundusz nie był zbyt dobry, ale teraz ma dla niego znacznie lepszą ofertę :)
Pamiętam, z czasów jak każdy podliczał straty związane z kryzysem taką humorystyczna analizę. Wynikało z niej, że inwestując kasę w piwo i magazynując butelki lepiej się na tym wychodziło niż na większości funduszy. Cena surowca -butelki przez ten okres całkiem ładnie podskoczyła, podczas gdy fundusze obijały się o dno :)
Mam też małego skrzata w domu i myśląc o jego przyszłości staramy się oszczędzać i kasę trzymamy na lokacie dokładając w miarę możliwości ile się da.
Nie mam takiej wiedzy żeby grać na giełdzie czy sprawnie poruszać się w zawiłościach funduszy inwestycyjnych.
Dziękuje wszystkim za powyższe uwagi.
Na spokojnie przemyślimy dostępne opcje.
Dziecko to jedna spore koszty ,a by było tylko co odkładać mu na przyszłość :-)
Najbezpieczniej i najwygodniej to chyba na jakimś koncie oprocentowanym. Jest kilka takich na rynku. Niby zysk nie duży ale jest ;) no i zawsze można wybrać kasę. Lokata też by mogła być ale trzeba ją odnawiac. Konto wygodniejsze ;) Większy zysk byłby z funduszy inwestycyjnych ale to i większe ryzyko jest...
Kupisz wózek, łóżeczko, pościel, fotelik samochodowy, fotelik do karmienia, śpiochy, przewijak, kojec, karuzelę nad łóżeczko, pieluchy i ... okaże się, że z pieniędzy z ubezpieczenia nic nie zostało, a co więcej masz do spłacenia kredyt na karcie kredytowej ;)
Moim zdaniem należałoby obecnie zaiwestować w jakiś fundusz parasolowy. Na początek, czyli teraz, fundusz akcyjny, ponieważ stosunkowo niedawno giełdy odbiły się od dna i czeka nas teraz 2-3 lata wzrostów. Wówczas należałoby zacząć uważać i w odpowiednim momencie przeskoczyć do funduszu obligacji. W nim przeczekać korektę i znowu wskoczyć w akcje.
Wiem, że to wymaga pilnowania tematu, ale kto nie interesuje się własnymi finansami, to potem wypisuje na forach, że zainwestował w fundusz i stracił :)
Znajdź ziemię nas jakimś ładnym zadupiu, gówniarz będzie się kiedyś cieszył. Nawet jeśli miałby nie zarobić na tym wiele, to sam fakt posiadania jakiejś działeczki w ładnym miejscu bardzo cieszy. Niezależnie od tego czy będzie to Beskid Wyspowy, Roztoka, Suwalszczyzna czy Kielecczyzna.
Sendilkelm
19-11-2010, 10:40
Znajdź ziemię nas jakimś ładnym zadupiu, gówniarz będzie się kiedyś cieszył. Nawet jeśli miałby nie zarobić na tym wiele, to sam fakt posiadania jakiejś działeczki w ładnym miejscu bardzo cieszy. Niezależnie od tego czy będzie to Beskid Wyspowy, Roztoka, Suwalszczyzna czy Kielecczyzna.
To fakt, to jest bardzo fajna sprawa. Nawet w wieku 17 lat będzie można imprezkę namiotową zrobić :)
Panowie dzięki za rady.
No, na kawałek ziemi to jeszcze nie uzbieraliśmy :-)
Ale propozycja z funduszem parasolowym wygląda całkiem interesująco.
Jak ktoś ma jakieś doświadczenia w tej materii to chętnie poczytam.
Zerknij na stronę OpenOnline (http://openonline.pl/lokaty/). Tam masz konta oszczednościowe i lokaty wyżej oprocentowane niż standardowo w innych bankach. Można sobie założyć dowolną ilość lokat i uniknąć Belki. W długie, kilkuletnie lokaty czy papiery nie ma co wchodzić bo ma rosnąć inflacja więc na bieżaco trzeba zmieniać lokaty/sposób oszczędzania żeby coś z tego było.
Odradzam fundusze, ubezpieczenia połączone z inwestowaniem i inne idiotyzmy. Najwięcej zarabiają na tym prowadzący, nie Ty.
No i najważniejsza sprawa to sumienność i konsekwencja w odkładaniu. Niech to będzie chociaż 100zł miesięcznie ale traktować to jako coś co musisz odłożyć z wypłaty(traktuj to jak np. ratę kredytu do spłaty).
My też chcieliśmy stworzyć córce taki fundusz ale na dobrych zamiarach się skończyło ;) Młoda ma już 13 lat a kasę na fundusz zaczynam odrabiać dopiero teraz.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.