Zobacz pełną wersję : Kolejna "pożyczka" - telewizja kablowa do spotu reklamowego
Witam.
Zakładam nowy wątek ponieważ takiego "wypożyczenia" na forum jeszcze chyba nie było.
Wczoraj nieco znudzony przelatuję sobie po telewizyjnych programach. Po kolejnym wciśnięciu na pilocie znaczka "+" ukazał się znajomy moim oczom obrazek. Mianowicie jedna z moich żużlowych fotografii. Okazało się, że uświetnia ona spot reklamowy prezentujący bogaty program jednej z telewizji kablowych. Pierwotnie pomyślałem, że mam w/w fotografię na jednym z portali stockowych. Jednak nic z tych rzeczy. Nie umiesciłem jej na żadnym z tych serwisów. Zakładam więc, że zdjęcie zostało "pożyczone".
W związku z tym mam kilka pytań:
1. Istnieje możliwość, że przestawiciele telewizji kablowej "otrzymali" w/w zdjęcie od klubu żużlowego, którego w 2008 roku byłem fotografem klubowym. Jednak nie było między nami żadnej pisemnej umowy. Po prostu przed zawodami otrzymywałem akredytację (może to nawet nie jest właściwe słowo ponieważ nie reprezentowałem mediów tylko sam klub), fociłem zawody, po kilku dniach przesyłałem materiał składający się z 15-30 zdjęć (rozmiar 900x600px) i pojawiał się on na klubowej stronie. Nie otrzymywałem wynagrodzenia. Żeby nie było watpliwości. Nie zrzekłem się praw autorskich. Tak jak pisałem wcześniej nie podpisaliśmy umowy. Czy to może stanowić problem podczas ubiegania się o odszkodowanie?
2. Nagrałem kawałek spotu, który przedstawia moje zdjęcie oraz zawiara nazwę telewizji kablowej. Czy to wystarczający dowód? Jeśli nie to jak w tym przypadku go zdobyć?
3. Czy sytuacja, którą opisałem dotyczy pkt. 23-go z http://www.zpaf.pl/pl/content/prawa_aut/tabele.php ? Jeśli tak to jak go interpretować?
4. Jak Wy byście to rozegrali? Pytanie skierowane szczególnie do forumowiczów, którzy mają już jakieś doświadczenie w tej materii.
Pozdrawiam i dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Łukasz
Marcin_gda
12-11-2010, 17:26
Nowa ustawa (z 10 2010) o POIPG unieważniła instytucję cen minimalnych, więc podany cennik może służyć jedynie jako materiał pomocniczy.
Ja na twoim miejscu zabezpieczyłbym ile się da materiału, i zwrócił się do stacji z prośbą o wyjaśnienie. I zastanowił się nad oczekiwaniami finansowymi.
BTW zmiana w prawie autorskim jest wynikiem orzecznictwa SN albo TK - na wniosek jednej ze stacji kablowych. Czyżby reguła? :)
Macienty
12-11-2010, 22:52
przede wszystkim zapytaj, skąd te zdjęcia mają :) jak powiedzą że "z neta" to ściągaj siano (tylko jakoś z głową) a jak z klubu to napisz do zarządu że nie umawialiście się na wykorzystanie w ten sposób zdjęć i poczekaj na reakcję ;)
przede wszystkim zapytaj, skąd te zdjęcia mają jak powiedzą że "z neta" to ściągaj siano (tylko jakoś z głową) a jak z klubu to napisz do zarządu że nie umawialiście się na wykorzystanie w ten sposób zdjęć i poczekaj na reakcję
nie wiem po co - naruszyli prawa - ich problem. Ciebie powinna interesować tylko kasa a nie przyczyny. I po co wplątywać osoby trzecie???
Podstawa to zabezpieczenie dowodu - skonsultowałbym się tu z prawnikiem. Być może nagranie powinno spełniać jakieś wymogi. Następna faza to negocjacje. Zastanów się nad najwyższą stawką na rynku za takie wykorzystanie i przemnóż ją przez 3 (tyle się stosuje w praktyce) i nie schodź poniżej. Jak powołają biegłego to pewnie potwierdzi wycenę.
Nie mam zbyt wielkich doświadczeń ale w dwóch przypadkach naruszeń jakie mnie dotknęły byłem bardzo zadowolony (w jednym bardzo, bardzo - choć po rocznym procesie). Myślę więc, że z Tobą może być podobnie. Powodzenia
Ad.1 do mojego pierwszego postu:
Przypomniałem sobie, że zdjęcia wysyłałem do klubu żużlowego podpisane w PDR. Zatem to źródło można raczej odrzucić (w spocie jest pełen kadr). Chyba, że podpis wystemplowali. Ale wtedy mamy już działanie z pełną premedytacją, żeby mnie z tego interesu wykolegować.
Dwóch niezależnych świadków, którzy widzieli spot już mam. Teraz muszę się dowiedzieć czy nagranie faktycznie musi spełniać jakieś kryteria... i działam.
Szok! Dzwoniłem przed chwilą do ZPAFu. Konkretnie do Biura Prawa Autorskiego. Naiwnie myślałem, że będą potrafili odpowiedzieć jak w opisanym przeze mnie przypadku najlepiej zabezpieczyć dowody. Myliłem się. Oprócz tego usłyszałem jeszcze:
1. "Umieścił Pan zdjęcie w internecie? Jeżeli nie zastrzegł Pan praw autorskich albo nie podpisał go to każdy może wykorzystać do czego mu się tylko podoba!" Od wczoraj troszkę bardziej zainteresowałem się tematem i wiem, że to bzdura. Jak zatem może coś takiego mówić Biuro Prawa Autorskiego? Zaznaczam od razu, że nie trzymam fotografii, o której mowa na portalach typu NK czy Picasa.
2. "Takie sprawy ciągną się długo i jest przy tym dużo chodzenia. Za dużo żeby w to wchodzić."
Prosiłem również o interpretację tabelek z ich minimalnymi stawkami (konkretnie 23 pkt.). Tutaj również czuję spory niedosyt. ;)
Ostatecznie poradził, żeby dogadać się z telewizją kablową.
gadaj tylko z kablówką - jak ktoś kupuje foty to jeśli jest rozgarnięty to dba o umowę i nawet jeśli klub dał im prawa a ich nie posiadał to będą się między sobą już gryźli i to nie Twój problem. upewnij się też czy nie wrzucałeś na jakiś konkurs czy coś bo to są dopiero połowy darmowych fotek. No i nie wiem jak jest na żużlu, ale często widzę z podobnych ujęć zdjęcia, więc moze ktoś (albo nawet i kilka osób obok) zrobili takie samo, a na tv to jednak tak detali nie widać
gadaj tylko z kablówką - jak ktoś kupuje foty to jeśli jest rozgarnięty to dba o umowę i nawet jeśli klub dał im prawa a ich nie posiadał to będą się między sobą już gryźli i to nie Twój problem. upewnij się też czy nie wrzucałeś na jakiś konkurs czy coś bo to są dopiero połowy darmowych fotek. No i nie wiem jak jest na żużlu, ale często widzę z podobnych ujęć zdjęcia, więc moze ktoś (albo nawet i kilka osób obok) zrobili takie samo, a na tv to jednak tak detali nie widać
100% pewności, że to moje zdjęcie. :) Pierwsze co zrobiłem to przeprowadzenie szczegółowej analizy w tym zakresie.
Przypomniał mi się jeden konkurs, który dotyczył tylko żużlowej tematyki. W regulaminie oczywiście zapis, że prawa autorskie przechodzą na organizatora. Szczęśliwie jednak... nie zdążyłem wysłać swoich zdjęć. Poza tym, fotografia, o której mowa w tym wątku nie została by raczej wytypowana do reprezentowania mnie w konkursie. :)
Marcin_gda
13-11-2010, 22:26
100% pewności, że to moje zdjęcie. :) Pierwsze co zrobiłem to przeprowadzenie szczegółowej analizy w tym zakresie.
Przypomniał mi się jeden konkurs, który dotyczył tylko żużlowej tematyki. W regulaminie oczywiście zapis, że prawa autorskie przechodzą na organizatora. Szczęśliwie jednak... nie zdążyłem wysłać swoich zdjęć. Poza tym, fotografia, o której mowa w tym wątku nie została by raczej wytypowana do reprezentowania mnie w konkursie. :)
Ok, ale możemy mówić o przeniesieniu autorskich praw majątkowych. Osobiste PA są niezbywalne. Czyli mógłbyś dochodzić odszkodowania za brak... podpisu pod zdjęciem.
Co do konkretnego problemu proponowałbym co następuje:
- skontaktować się z tv celem przedstawienia sprawy i wyartykuowania swoich oczekiwań (domyslam się, że będą Cię próbowali zlewać, przynajmniej na pozcątku);
- znaleźć kancelarię, która poprowadzi sprawę, ale pod warunkiem, że zadowoli się ona tym, co może uzyskać od operatora. Prawo autorskie to dość specyficzna działka, więc poszukaj kogoś z doświadczeniem. Pismo, o którym mówiłem powyżej, możesz zresztą wysłać przez kancelarię, co zmienia nieco kolejność działań;
Brak podpisu "w necie" o niczym nie świadczy - dopiero prowadzone są prace nad "dziełami osieroconymi", czyli takimi, których autorstwo jest niejasne. Póki co prawo chroni je tak, jakby leżały na Twoim dysku.
Pozostaje jeszcze możliwość taka, że telewizja zapłaciła tantiemy od Twojej pracy organizacji zarządzającej prawami zbiorowymi. Dla fotografii jest to OIMW właśnie ZPAF... Ale szansa na to, iż nadawco pokaże Co stosowny kwit jest moim zdaniem znikoma (tak ponoć postąpiono z kabaretem śpiewającym "donald marzy" - zapłacono ZAIKS i puszczano kawałek do oporu na konwencie partii, a autorzy mogli się tylko denerwować... ). Co do obowiązku organizacji zbiorowego zarządzania - nie jestem pewien, czy muszą się Twoją sprawą zająć, ale nie zdziwiłbym się, gdyby tak właśnie było. Poszukaj w stosownych aktach prawnych.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.