PDA

Zobacz pełną wersję : czy policja moze namierzyć telefon



Marek Urbanowski
11-11-2010, 22:38
Mam pytanie do eksperów: czy policja może namierzyć telefon komórkowy? domyslam się, że tak jednak ciekawi mnie w jakich okolicznościach i od kogo to zależy.
Kilka dni temu mojej żonie wyrwano torebkę i był tam min. telefon. Jest on cały czas aktywny.
Próbowałem się dowiedzieć co policja robi w tej sprawie (dzwoniłem) i oto rezultat:
-pierwszy polcjant powiedział mi żebym zapomniał o poszukiwaniu telefonu w przypadku tak błahej sprawy
-kolejny twierdził, że oczywiście będą szukali jednak telefon mozna namierzyć z tolerancją do 500m (hmm)
-nastepny powiedział, że oczywiście szukają jednak nie podał mi szczegółów zasłaniając się tajemnicą operacyjną
Mam jednak wrażenie, że nikt nie szuka tego telefonu, a jest to przecież idealny sposób na zlokalizowanie złodzieja.
Najbardziej jednak rozbawił mnie pan z policji, który zadzwonił do mnie i poprosił mnie żebym monitorował na własną rękę losy zaginionej karty kredytowej (w przypadku próby użycia kamera przy bankomacie mogłaby zarejestrować osobę , która ją ma), gdyż banki nie udzielaja takich informacji policji.
Nie mam pretensji do policjanta, a raczej do rozwiazań prawnych, które tak bardzo ograniczają pracę policji.
Wracając do telefonu, to zastanawiam się, kto ma w tym interes żeby nie można było z urzędu namierzać aparatów i łapać gnojków, którzy je kradną.

Michał Jędrak
11-11-2010, 22:50
Wszyscy mają w tym interes.

- policja ma mniej roboty
- operator zarabia bo sprzedaje kolejny telefon
- złodziej zarabia bo jest na wolności i kradnie dalej.

Telefony namierza się poprzez triangulację z najbliższymi nadajnikami. Dokładność, zależnie od nadajników wynosi właśnie około 500m. Operator cały czas widzi, gdzie jest Twój telefon, ale jak widzisz powyżej, nie jest chętny do udzielania takich informacji.

elanek
11-11-2010, 22:56
Telefony namierza się poprzez triangulację z najbliższymi nadajnikami. Dokładność, zależnie od nadajników wynosi właśnie około 500m. Operator cały czas widzi, gdzie jest Twój telefon, ale jak widzisz powyżej, nie jest chętny do udzielania takich informacji.

Policja ma takie możliwości, poważniejsze służby duuuuużo większe.

mklonizer
11-11-2010, 23:01
Można namierzać telefony przykładem tego są wyłapywane osoby które dzwonią z fałszywymi alarmami. Każdy telefon ma nr imei który jest nie powtarzalny po tym nr telefony są identyfikowane przez operatorów. Zablokowany telefon będzie odrzucany przez sieć może być namierzany tak samo z inną kartą sim na podstawie nr imei i dane z takiego namierzania są dość dokładne. Są sposoby na zmianę nr imei ale z reguły serwisanci nie chcą się tego podejmować ze względu na ryzyko. Interes w tym jak mniemam ma policja której nie chce się zajmować takimi sprawami które z reguły są umarzane za dużo zachodu.

jarkko
11-11-2010, 23:02
Zablokuj numer IMEI. Deaktuwujesz telefon. Przynajmniej tyle możesz zrobić.

EDIT: Kolega mnie ubiegł :)

billyeliot
11-11-2010, 23:05
a jesli stara karta SIM zostanie zastapiona nowa to tez istnieje mozliwosc odnalezienia telefonu. Po numerze IMEI. Policja jest w stanie sprawdzic jaki numer telefonu jest aktywny na konkretnym telefonie - wlasnie poprzez IMEI.

Moc moga, czy chca - zalezy.

vinci99
11-11-2010, 23:25
Nawet jeśli tel zostanie wyłączony jest do namierzenia dopóki karta z tel nie zostanie wyjęta.
Jeśli tel jest włączony konkretna siec wie do jakiego nadajnika aparat się loguje.
Pracowałem w jednej z sieci komórkowej i masa osób chciała uzyskać informacje dotyczące tego gdzie dany tel jest zalogowany ale niestety tylko odpowiednie organy mogą otrzymać taką informacje.

c-man
11-11-2010, 23:36
Nawet jeśli tel zostanie wyłączony jest do namierzenia do puki

Do puki, to złodzieje torebek powinni trafić ;)

Semati
11-11-2010, 23:40
banki jak najbardziej współpracują z Policja w sprawie obrazów z kamer, więc to co ten gość gada to bzdura..
Inna kwestia to, co zobaczy ta kamera; z tym jest różnie ,a wiem co gadam..

Woo
12-11-2010, 00:31
Najbardziej jednak rozbawił mnie pan z policji, który zadzwonił do mnie i poprosił mnie żebym monitorował na własną rękę losy zaginionej karty kredytowej( w przypadku próby użycia kamera przy bankomacie mogłaby zarejestrować osobę , która ją ma), gdyż banki nie udzielaja takich informacji policji.


Za udzielanie takich porad tego "policjanta" należałoby skłonić do poszukiwania nowego zawodu. Mam wrażenie graniczące z pewnością, że banki mają obowiązek udzielania wszelkich informacji prokuraturze i policji (nie wspominając o innych służbach).
Mam nadzieję, że zastrzegłeś kartę zanim jej nowy posiadacz zamówił sobie Nikona D3 w internecie.

ku6i
12-11-2010, 01:30
Wszyscy mają w tym interes.

- policja ma mniej roboty
- operator zarabia bo sprzedaje kolejny telefon
- złodziej zarabia bo jest na wolności i kradnie dalej.

Telefony namierza się poprzez triangulację z najbliższymi nadajnikami. Dokładność, zależnie od nadajników wynosi właśnie około 500m. Operator cały czas widzi, gdzie jest Twój telefon, ale jak widzisz powyżej, nie jest chętny do udzielania takich informacji.

Co się tak uparliście na tą triangulację? Kolejna osoba na tym forum używa tego słowa mając na myśli coś zupełnie innego (liniowe wcięcie wstecz). http://pl.wikipedia.org/wiki/Triangulacja_(geodezja)


Policja ma takie możliwości, poważniejsze służby duuuuużo większe.

Masz jakieś konkretne informacje nt. tych "duuużo większych możliwości"? Pytam, bo to wcale nie jest takie proste, jak się wydaje. Zejście do kilkudziesięciu metrów jest możliwe w przypadku gdy jesteśmy na kompletnie odkrytym terenie, każda przeszkoda powoduje błąd wyznaczenia wektora pomiędzy BTSem a odbiornikiem. A teraz przenieśmy się z naszej wyidealizowanej polany pośrodku niczego do centrum większego miasta. Ciekaw jestem ile mieszkańców większych miast wychodząc przed dom widzi bezpośrednio co najmniej 3 (minimalna ilość potrzebna do wyznaczenia pozycji) nadajniki GSM. Odbicia sygnału itp. generują naprawdę sporą kaszanę przez co ciężko jest precyzyjnie określić gdzie znajduje się telefon (trzebaby uwzględnić co najmniej pokrycie powierzchni terenu, a rzadko które miasto w Polsce ma coś takiego jak DEM). Chyba, że złodziej porusza się z kradzionym telefonem, ale to już trzeba być kompletnym idiotą. Poza tym, jakoś średnio mi się widzi żeby panom w niebieskim chciało się angażować technika dla 1 skradzionego telefonu. Chyba, że jesteś mężem pani minister, to wtedy tak :D


Zablokowany telefon będzie odrzucany przez sieć może być namierzany tak samo z inną kartą sim na podstawie nr imei i dane z takiego namierzania są dość dokładne. Są sposoby na zmianę nr imei ale z reguły serwisanci nie chcą się tego podejmować ze względu na ryzyko.

Serwisanci może i nie chcą, paserzy na pewno :) Za dawnych czasów, gdy kable do komórek były jeszcze na RS232 zdarzyło mi się ściągać simlocka z jakiegoś antycznego Siemensa. Soft do ściągania simlocka miał też możliwość zmiany IMEI. Teraz nie jestem na bieżąco, ale podejrzewam, że jest podobnie.
Z tym "dość" to trochę pojechałeś.


Nawet jeśli tel zostanie wyłączony jest do namierzenia dopóki karta z tel nie zostanie wyjęta.
Jeśli tel jest włączony konkretna siec wie do jakiego nadajnika aparat się loguje.
Pracowałem w jednej z sieci komórkowej i masa osób chciała uzyskać informacje dotyczące tego gdzie dany tel jest zalogowany ale niestety tylko odpowiednie organy mogą otrzymać taką informacje.

Ke? Jakim cudem wyłączony telefon może być zalogowany do sieci?

skuba
12-11-2010, 01:59
Mojemu bratu ukradli telefon w styczniu , sprawa została zgłoszona na policje. Telefon został odzyskany w sierpniu, właśnie poprzez namierzenie, wiec da się.
Inna sprawa, że telefon był kupowany za gotówkę, były wszystkie rachunki, i wartość telefonu była większa niż 250zł.

jm
12-11-2010, 02:18
Mam jednak wrażenie, że nikt nie szuka tego telefonu....

Dobrze Ci się wydaje...:(
Też przerabiałam kradzież komórki, też składałam dłuuuugie i szczegółowe zeznania (telefon skradziono mi w sklepie, więc wszystkie stoiska, które zwiedziłam musiałam wyliczyć... zatem i parówki i waciki kosmetyczne:)), też pytałam czy mogą namierzyć, też powiedzieli, że teoretycznie mogą....ale w takich przypadkach nie namierzają (do mnie była gadka o 300 metrach:)).
Po regulaminowym czasie, dostałam pismo o umorzeniu "śledztwa".
Nie spodziewałam się niczego innego. Jedynym powodem, dla którego zdecydowałam się zgłosić kradzież, było to, że aby deaktywować trwale IMEI aparatu u operatora, trzeba mieć potwierdzenie zgłoszenia z policji.
Mój telefon był całkiem nowiutki, nie wiem czy tydzień się nim cieszyłam:(

kezoj40
12-11-2010, 08:38
Mojemu bratu ukradli telefon w styczniu , sprawa została zgłoszona na policje. Telefon został odzyskany w sierpniu, właśnie poprzez namierzenie, wiec da się.
Inna sprawa, że telefon był kupowany za gotówkę, były wszystkie rachunki, i wartość telefonu była większa niż 250zł.

Jakiś czas temu skradziono mi nowy telefon o wartości 1000 PLN.Policja odnalazła go przypadkowo po 2 latach.

sokrates
12-11-2010, 08:47
Z tą dokładnością to tak trochę dziwnie jest - mam telefon z androidem i mapami google. w każdej chwili mogę włączyć mapę i tel. pokaże mi swoją aktualną pozycję na mapie. W większości przypadków pokazuje dość dokładnie. Oczywiście GPS WYŁĄCZONY. Lokalizacja tylko na podstawie GSM.

kemot
12-11-2010, 09:15
Namierzają i to dość dokładnie, ale w przypadku grubszych spraw np alarm bombowy, telefon skradziony przy okazji rozboju, ciężkiego pobicia itp. Myślę, że to raczej kwestia ograniczeń ilościowych sprzętu i ludzi. Ile telefonów jest kradzionych 1 dnia? Niech się tym zajmie 2 techników do namierzania i 2 pałki do złapania delikwenta i już mamy paraliż Policji.
Jeśli chodzi o IMEI to nie można go zmienić w 99% tel. nowszych niż 4 lata (jest zaszyty w hardware).
Wiele osób zgłasza sprawę na Policji, ale nie blokuje aparatu u operatora. Wtedy jest szansa, że wypłynie kiedyś np. przy rutynowej kontroli bmki pełnej dresów.
Baza IMEI jest dostępna dla całej Policji i nawet po dłuższym czasie i w innym mieście można telefon przyporządkować do danej sprawy.
Jeśli zablokujesz IMEI u operatora nie będzie można z niego skorzystać (w żadnej Polskiej sieci GSM) więc raczej pójdzie do kosza.

Rafał_Sz
12-11-2010, 09:26
(...)Wtedy jest szansa, że wypłynie kiedyś np. przy rutynowej kontroli bmki pełnej dresów.


Już Cię lubię.

:twisted:;)

elanek
12-11-2010, 09:42
Masz jakieś konkretne informacje nt. tych "duuużo większych możliwości"? Pytam, bo to wcale nie jest takie proste, jak się wydaje.
Konkretne informacje mają służby. I sprzęt. Policja nie ma.
Zaawansowane technologie stosuje się tylko w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa państwa i zaangażowaniu w akcje odpowiednio wyposażonych służb. Wiem co mówię.


Chyba, że jesteś mężem pani minister, to wtedy tak :D
To jeden z warunków zaangażowania nowoczesnej technologii :)


Soft do ściągania simlocka miał też możliwość zmiany IMEI. Teraz nie jestem na bieżąco, ale podejrzewam, że jest podobnie.
Z tym, że zmiana IMEI to poważne przestępstwo: Kodeks karny, art. 270 § 1.

darkiz
12-11-2010, 10:31
Aby ustrzec się przed tego typu zdarzeniami zainstalowałem w moim HTC HD2 program który po kradzieży/zagubieniu podaje np.znalazcy moje dane kontaktowe, informuje mnie o nowym numerze karty SIM-o ile została zmieniona, mam możliwość zdalnego wykasowania dowolnych plików, ew. zablokowania telefonu, mogę także uzyskać dane GPS o aktualnym położeniu urządzenia...

elanek
12-11-2010, 10:43
Aby ustrzec się przed tego typu zdarzeniami zainstalowałem w moim HTC HD2 program który po kradzieży/zagubieniu podaje np.znalazcy moje dane kontaktowe, informuje mnie o nowym numerze karty SIM-o ile została zmieniona, mam możliwość zdalnego wykasowania dowolnych plików, ew. zablokowania telefonu, mogę także uzyskać dane GPS o aktualnym położeniu urządzenia...

Jeśli ukradnie zwykły rzezimieszek to tak. Jeśli ktoś od razu podepnie do laptopa z odpowiednim softem to po sprawie. Ale trzeba dawać sobie szansę.

Blasius.G
12-11-2010, 10:45
Mojemu bratu ukradli telefon w styczniu , sprawa została zgłoszona na policje. Telefon został odzyskany w sierpniu, właśnie poprzez namierzenie, wiec da się.
Inna sprawa, że telefon był kupowany za gotówkę, były wszystkie rachunki, i wartość telefonu była większa niż 250zł.

Gdy kupujesz telefon za zlotowke jego wartosc przewaznie jest wieksza niz 200zl. Co innego wartosc, a co innego cena.

vinci99
12-11-2010, 11:03
Ke? Jakim cudem wyłączony telefon może być zalogowany do sieci?

Nie napisałem że wyłączony tel loguje się do sieci tylko że można go namierzyć - a to jest różnica
I mała poprawka mojej wypowiedzi: Do momentu gdy bateria tel nie zostanie wyjęta tel jest do namierzenia nawet jeśli jest wyłączony

Majek
12-11-2010, 11:12
Był już podobny wątek. Jak można namierzyć telefon, jeśli nie jest on zalogowany do sieci? Niezalogowany telefon dla sieci nie istnieje.

ASAHI
12-11-2010, 11:17
Z tym namierzaniem to nie takie proste. Podobnie jak z monitoringiem. Wiecie że aby otrzymać zapis monitoringu trzeba mieć w większości banków żądanie wydania rzeczy podpisane przez prokuratora? Pewnie nie. A taki obieg kwitów to zawsze jest czas. Podobnie jak prosty wyciąg z konta czy też historia płatności kartą - żaden bank nie wyda tego bez zwolnienia z tajemnicy bankowej podpisanego przez prokuraturę, a żeby było weselej to takie kwity aprobuje centrala banku zwykle gdzieś daleko i już czas ucieka.. Natomiast właścicielowi konta czy karty taka informacja jest udzielana od ręki. Wolny wybór w kwestii współpracy.
W Policji są ludzie którzy współpracują przy namierzaniu telefonów, ale po pierwsze jest to kilka osób na województwo, po drugie niestety są zawaleni pracą po uszy.

MrQba
12-11-2010, 11:30
Polece iPhone i usługe mobileme. Można samemu namierzyć tel i zablokować i wykasować dane z tel.

offthe
12-11-2010, 11:49
Polece iPhone i usługe mobileme. Można samemu namierzyć tel i zablokować i wykasować dane z tel.
Jak zwykle ludzie muszą radzić sobie sami. Często słyszałem jak policjanci podchodzili do ludzi i prosili o pokazanie telefonu. Nie rozumiem po co to robią.. Ludzi masa, skradziony może być wszędzie, a oni podchodzą do losowo wybranych ludzi. Czy to nie jest marnotrawienie czasu? I czy takie coś w ogóle jest zgodne z czymkolwiek?

fIlek
12-11-2010, 11:54
Polece iPhone i usługe mobileme. Można samemu namierzyć tel i zablokować i wykasować dane z tel.

I to nawet przy zmianie karty sim - wystarczy, że ktoś włączy iphona i odpali się iTunes

mklonizer
12-11-2010, 19:10
Ja mam w iPhone ustawiony kod blokady który po 10 błędnych próbach kasuje dane zawsze coś.

mibartek
12-11-2010, 19:17
hmmm
kiedyś była taka stronka na necie że się wpisywało numer kom. jakiejś osoby i pokazywało gdzie jest. U mnie w klasie mieli z tego straszną radochę.
osobiście nie sprawdzałem, ale popytam kolegów czy pamiętają adres

wasilewk
12-11-2010, 19:22
Polece iPhone i usługe mobileme. Można samemu namierzyć tel i zablokować i wykasować dane z tel.


Ja mam w swojej komórce możliwość identyfikacji miejsca, w którym się znajduje (nie GPS). Na ekranie wyświetla mi się mapa i miga punkt: gdzie jestem. Tak więc nie tylko operator jest tu 'Bogiem'.

P.S.
A zmiana IMEI jest możliwa nadal (jak ktoś wie jak to zrobić).

mypod
12-11-2010, 19:22
Ja mam w iPhone ustawiony kod blokady który po 10 błędnych próbach kasuje dane zawsze coś.

Spróbój wejsć z zablokowanym ekranem z połączenia alarmowe , wpisać ###, nacisnąć zadzwoń i zaraz po tym nacisnąć przycisk na górze iphonea ;)

mklonizer
12-11-2010, 19:27
ale syf :)tylko do spisu można wejść

pmsphotography
12-11-2010, 19:29
Spróbój wejsć z zablokowanym ekranem z połączenia alarmowe , wpisać ###, nacisnąć zadzwoń i zaraz po tym nacisnąć przycisk na górze iphonea ;)

U mnie nic się nie dzieje, gasi tylko wyświetlacz i dalej chce kod blokady ;-)

mklonizer
12-11-2010, 19:32
musisz szybciej ;) a tak się cieszyłem że chociaż trochę będę cwańszy od złodzieja w razie czego

Ch4rvel
12-11-2010, 19:32
A jaką radochę mieli autorzy tej strony, że tylu jeleni złapało się na to i darmowo dostarczyli im numery na które potem można slac w cholerę spamu smsowego :)

mypod
12-11-2010, 19:33
U mnie nic się nie dzieje, gasi tylko wyświetlacz i dalej chce kod blokady ;-)

fakt, powinno być *## ;)

mibartek
12-11-2010, 19:39
A jaką radochę mieli autorzy tej strony, że tylu jeleni złapało się na to i darmowo dostarczyli im numery na które potem można slac w cholerę spamu smsowego :)

no ja właśnie dlatego osobiście nie sprawdzałem, ale jakby miało nie działać to by się tak nie cieszyli chyba. Nie wiem - na razie napisałem maile i czekam na odpowiedź

Ch4rvel
12-11-2010, 20:02
Prędzej to działało na podstawie bazy GeoIp - sprawdzany był adres ip z jakiego przeglądarka łączyła się z witryna i na jego podstawie wyświetlany był rezultat. Na zdrowy chłopski rozum - jaki interes mieliby operatorzy sieci udostępniając takie dane publiczne - żaden. Za to w zanadrzu kupę spraw o naruszeniu ochrony danych teleadresowych.

freefly
13-11-2010, 01:51
musisz szybciej ;) a tak się cieszyłem że chociaż trochę będę cwańszy od złodzieja w razie czego

Chcesz być cwańszy od złodzieja?
Nie daj się okraść.;-)

arturs
13-11-2010, 02:01
Aby ustrzec się przed tego typu zdarzeniami zainstalowałem w moim HTC HD2 program który po kradzieży/zagubieniu podaje np.znalazcy moje dane kontaktowe, informuje mnie o nowym numerze karty SIM-o ile została zmieniona, mam możliwość zdalnego wykasowania dowolnych plików, ew. zablokowania telefonu, mogę także uzyskać dane GPS o aktualnym położeniu urządzenia...

a możesz dać informację co to za program?

Bartek - NinoVeron
13-11-2010, 02:43
Mam pytanie do eksperów: czy policja może namierzyć telefon komórkowy? domyslam się, że tak jednak ciekawi mnie w jakich okolicznościach i od kogo to zależy.
Kilka dni temu mojej żonie wyrwano torebkę i był tam min. telefon. Jest on cały czas aktywny.
Próbowałem się dowiedzieć co policja robi w tej sprawie (dzwoniłem) i oto rezultat:
-pierwszy polcjant powiedział mi żebym zapomniał o poszukiwaniu telefonu w przypadku tak błahej sprawy
.......
Nie mam pretensji do policjanta, a raczej do rozwiazań prawnych, które tak bardzo ograniczają pracę policji.
Wracając do telefonu, to zastanawiam się, kto ma w tym interes żeby nie można było z urzędu namierzać aparatów i łapać gnojków, którzy je kradną.

Marku - z własnego doświadczenia wiem, że najrozsądniejszym wyjściem jest całkowicie sobie to odpuścić

Jestem opiekunem obecnie 17-sto letniego Mateusza
rok temu Matusz (wtedy 16 lat) poszedł z koleżankami do Parku ... tam podszedł do niego pijany, napakowany dresiarz (22 l.) a kilkadziesiąt metrów za tym "dresem" stało jego kilku kolegów. Szarpnął kilka razy Mateusza i zabrał mu tel. kom.
Gdy się o tym dowiedziałem od razu pojechaliśmy z Mateuszem zgłosić sprawę na policji.
Oczywiście zabraliśmy oryginalne opakowanie z telefonu (wraz z numerem IMEI).

Na policji usłyszeliśmy, że jest możliwość namierzenia telefonu po kodzie IMEI ale jest to kosztowne i na podstawie naszych zeznań to prokurator zdecyduje czy będą ten telefon namierzać czy nie. Prokurator zleca namierzanie jeśli telefon był jakiejś tam wartości (chyba min. 400-500 zł) oraz nastąpił rozbój (czyli kradzież z użyciem przemocy).
Przesłu****ący Mateusza policjant stwierdził, że jeśli Mateusz nie został uderzony to prokurator nie zleci namierzania telefonu (po prostu ... musisz dać się najpierw pobić aby później policja chciała szukać sprawcy). Mateusz zeznał, że został kilka razy mocniej szarpnięty po czym bandzior sam wyciągnął mu z kieszeni tel.

Mieliśmy szczęście (a może i nie ale o tym niżej) bo w tym przypadku prokurator zlecił namierzanie tel. i po 3 tygodniach dostaliśmy informację, że policja złapała tego bandziora a on przyznał się do winy. Zostaliśmy jeszcze raz wezwani celem złożenia jakiś tam wyjaśnień. Po kolejnych 2 tygodniach znowu zostaliśmy wezwani tym razem na "rozpoznanie" oskarżonego przez lustro weneckie (fenickie).
Oczywiście na "rozpoznaniu" policja popełniła błąd (główną zasadą rozpoznania jest to, że poszkodowany nie może się widzieć z podejrzanym... oczywiście poza próbą rozpoznania przez lustro), bo w tym samym momencie wprowadzili na korytarz i Matusza i podejrzanego :o - wiadomo nerwy, stres.
"Rozpoznanie" wszystko potwierdziło ... po czym przez ponad rok byliśmy wzywani 3 razy do sądu i dopiero na ostatnią rozprawę przyszedł "oskarżony".
Oskarżony przyznał się do winy, przeprosił przed sądem, oddał taki sam tel. (ten sam model, ale w tragicznym stanie ... bo kupił tuż przed rozprawą w jakimś lombardzie). Sąd przyjął to jako zadośćuczynienie (mimo iż protestowałem). Oskarżony dostał "zawiasy".

podsumowanie:
3 razy jeździliśmy na policję tracąc sporo nerwów, czasu i pieniędzy (paliwo oraz to, że nie mogłem w tym czasie normalnie pracować) a Mateusz w tym czasie musiał być zwalniany ze szkoły.
3 razy jeździliśmy do sądu na rozprawy (koszty jak wyżej).
Nerwów i stresów Mateusza nie sposób opisać, gdy spotkał się z bandziorem najpierw twarzą w twarz na policji podczas rozpoznania a później gdy przed rozprawą w sądzie siedzieli naprzeciwko siebie 20 minut czekając aż zostaną wpuszczeni na salę rozpraw.
jako zadość uczynienie dostaliśmy bardzo zniszczony tel. tego samego modelu.
sprawca dostał "zawiasy"

oto polskie prawo i sprawiedliwość ...

Nemeth
13-11-2010, 03:23
Marku - z własnego doświadczenia wiem, że najrozsądniejszym wyjściem jest całkowicie sobie to odpuścić

Bzdura. Na bezprawie trzeba reagować.




(...)
Na policji usłyszeliśmy, że jest możliwość namierzenia telefonu po kodzie IMEI ale jest to kosztowne(...)

Na pewno będzie wymagać papierkowej roboty, której Policja ma i tak przesyt.



(...) Prokurator zleca namierzanie jeśli telefon był jakiejś tam wartości (chyba min. 400-500 zł)

Jeśli już to pow. 250zł



oraz nastąpił rozbój (czyli kradzież z użyciem przemocy).

A co ma rozbój do wartości przedmiotu?



Przesłu****ący Mateusza policjant stwierdził, że jeśli Mateusz nie został uderzony to prokurator nie zleci namierzania telefonu (po prostu ... musisz dać się najpierw pobić aby później policja chciała szukać sprawcy).

Bzdura.


(...)
Mieliśmy szczęście (a może i nie ale o tym niżej) bo w tym przypadku prokurator zlecił namierzanie tel. i po 3 tygodniach dostaliśmy informację, że policja złapała tego bandziora a on przyznał się do winy. Zostaliśmy jeszcze raz wezwani celem złożenia jakiś tam wyjaśnień. Po kolejnych 2 tygodniach znowu zostaliśmy wezwani tym razem na "rozpoznanie" oskarżonego przez lustro weneckie (fenickie).
Oczywiście na "rozpoznaniu" policja popełniła błąd (główną zasadą rozpoznania jest to, że poszkodowany nie może się widzieć z podejrzanym... oczywiście poza próbą rozpoznania przez lustro), bo w tym samym momencie wprowadzili na korytarz i Matusza i podejrzanego :o - wiadomo nerwy, stres.

Trzeba było wnieść skargę. Dostaliby po uszach za niewypełnienie wymogów rozporządzenia dot. okazania to by się nauczyli.


"Rozpoznanie" wszystko potwierdziło ... po czym przez ponad rok byliśmy wzywani 3 razy do sądu i dopiero na ostatnią rozprawę przyszedł "oskarżony".
Oskarżony przyznał się do winy, przeprosił przed sądem, oddał taki sam tel. (ten sam model, ale w tragicznym stanie ... bo kupił tuż przed rozprawą w jakimś lombardzie). Sąd przyjął to jako zadośćuczynienie (mimo iż protestowałem). Oskarżony dostał "zawiasy".

podsumowanie:
3 razy jeździliśmy na policję tracąc sporo nerwów, czasu i pieniędzy (paliwo oraz to, że nie mogłem w tym czasie normalnie pracować) a Mateusz w tym czasie musiał być zwalniany ze szkoły.
3 razy jeździliśmy do sądu na rozprawy (koszty jak wyżej).
Nerwów i stresów Mateusza nie sposób opisać, gdy spotkał się z bandziorem najpierw twarzą w twarz na policji podczas rozpoznania a później gdy przed rozprawą w sądzie siedzieli naprzeciwko siebie 20 minut czekając aż zostaną wpuszczeni na salę rozpraw.
jako zadość uczynienie dostaliśmy bardzo zniszczony tel. tego samego modelu.
sprawca dostał "zawiasy"

oto polskie prawo i sprawiedliwość ...

Sprawca został wykryty I osądzony. Sąd wymierzył mu (zakładam) karę do 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania do max. 5 lat. Jeśli w okresie próby popełni przestępstwo podobne to pójdzie siedzieć.

Wystąpiliście o zwrot kosztów? Oskarżony nie został skazany? Skorzystałeś z pomocy adwokata czy tylko opierałeś się na tym co powiedział pan policjant? Wystąpiłeś jako osk. posiłkowy?

Bartek - NinoVeron
13-11-2010, 03:31
Nemeth - nie popisuj się...
i NIE WMAWIAJ MI CO JEST BZDURĄ!!!!!
przez ponad rok (13 m-cy) przerabiałem to w praktyce i opisałem dokładnie jak to się odbywało i dokładnie to co usłyszeliśmy od policjantów!
jakim prawem wmawiasz mi bzdury? kim Ty jesteś?

jeśli chodzi o dorosłą osobę to myślę, że inaczej by do tego podeszła
ale ja widziałem jakie nerwy i STRES przy każdym spotkaniu z oprawcą przeżywał kilkunastoletni chłopak!!!!
nie masz o tym pojęcia!!!!! i obyś się nigdy o czymś takim nie przekonał!

Nemeth
13-11-2010, 03:50
Nemeth - nie popisuj się...
i NIE WMAWIAJ MI CO JEST BZDURĄ!!!!!
przez ponad rok (13 m-cy) przerabiałem to w praktyce i opisałem dokładnie jak to się odbywało i dokładnie to co usłyszeliśmy od policjantów!
jakim prawem wmawiasz mi bzdury? kim Ty jesteś?

jeśli chodzi o dorosłą osobę to myślę, że inaczej by do tego podeszła
ale ja widziałem jakie nerwy i STRES przy każdym spotkaniu z oprawcą przeżywał kilkunastoletni chłopak!!!!
nie masz o tym pojęcia!!!!! i obyś się nigdy o czymś takim nie przekonał!


Bzdurą jest mówienie, że rozsądnym jest odpuszczanie tego rodzaju spraw i godzenie się na bezprawie.
Bzdurą jest twierdzenie, że "musisz dać się najpierw pobić aby później policja chciała szukać sprawcy".

Nie wiesz o czym mam pojęcie a o czym nie. Co przeżywa osoba stająca przed Sądem wiem. Tak się składa, że dość często występuję przed Sądem.

Bartek - NinoVeron
13-11-2010, 04:08
Bzdurą jest mówienie, że rozsądnym jest odpuszczanie tego rodzaju spraw i godzenie się na bezprawie.

odpuszczenie takiej sprawy to moja prywatna rada/opinia poparta tym co widziałem.
Gdy Mateusz wrócił do domu pół godziny po zdarzeniu to właśnie wtedy momentalnie pojechałem z nim na policję głównie dlatego aby przede wszystkim jemu pokazać, że trzeba w takich sytuacjach walczyć z bezprawiem - niestety ... oboje przekonaliśmy się, że z całej tej sprawy było dużo więcej nerwów, stresów oraz strat niż korzyści z tego, że złapali bandziora.


Bzdurą jest twierdzenie, że "musisz dać się najpierw pobić aby później policja chciała szukać sprawcy".

dokładnie takie pouczenie dostaliśmy od policjanta spisującego zeznania!
Nie dysponuję aż taką wiedzą prawną aby podczas takiego zeznania podważać słowa policjanta!
dla mnie to była pierwsza tego typu sprawa i tutaj napisałem to co usłyszeliśmy czyli: bez rozboju (użycia przemocy) prokurator prawie nigdy nie nakazuje namierzania telefonu po IMEI (bo wiążą się z tym koszty) a szkodliwość czynu jest mała!

jackrabbit
13-11-2010, 10:47
Telefony namierza się poprzez triangulację z najbliższymi nadajnikami. Dokładność, zależnie od nadajników wynosi właśnie około 500m.

czasami ta dokladnosc jest duzo lepsza, kilka metrow nawet, prawie jak gps :)

elanek
13-11-2010, 12:24
Bzdurą jest mówienie, że rozsądnym jest odpuszczanie tego rodzaju spraw i godzenie się na bezprawie.
Bzdurą jest twierdzenie, że "musisz dać się najpierw pobić aby później policja chciała szukać sprawcy".

Nie wiesz o czym mam pojęcie a o czym nie. Co przeżywa osoba stająca przed Sądem wiem. Tak się składa, że dość często występuję przed Sądem.

Nemeth ma rację. Nie jesteśmy świadomi swoich praw. Policjanci w zawoalowany sposób informują nas o swoich prawach - tak, abyśmy jak najrzadziej z nich korzystali. Polecam nagrywać każdą rozmowę z policjantami. A potem im o tym powiedzieć. I o zamiarze skargi do komendanta również :). Zaczną działać, zapewniam.

Policjanci w swoich rozmowach z poszkodowanym używają ciekawych manipulacji.


Nie dysponuję aż taką wiedzą prawną aby podczas takiego zeznania podważać słowa policjanta!
Właśnie, na tym policjanci korzystają. Mało kto dysponuje odpowiednią wiedzą, dlatego warto czytać wątki na ten temat i uczyć się od osób takich jak Nemeth.


dla mnie to była pierwsza tego typu sprawa i tutaj napisałem to co usłyszeliśmy czyli: bez rozboju (użycia przemocy) prokurator prawie nigdy nie nakazuje namierzania telefonu po IMEI (bo wiążą się z tym koszty) a szkodliwość czynu jest mała!
Wydaje mi się, że na postanowienie o umorzeniu przysługuje zażalenie.

pmsphotography
13-11-2010, 12:57
fakt, powinno być *## ;)

Czy szybciej czy wolniej, niezależnie czy wpiszę *## czy ### nic się nie dzieje i tyle :-/ Może zależy od wersji oprogramowania/modelu ?

mazilis
13-11-2010, 13:13
Moim zdaniem rozwiązanie sprawy zaginionego telefonu jest banalnie proste:idea:...
Trzeba tylko znaleźć wyżej wspomnianego siemensa, np s35, zmienić w nim numer IMEI, na ten ze skradzionego telefonu, kupić prepaida w kiosku, pójść na miejsce rozboju i zadzwonić na policję z fałszywym alarmem, najlepiej do tego nauczyć się dodatkowo kilku fachowych słówek np z forum piro, później zadzwonić do dziennikarzy, że coś się dzieje a dalej już wedle uznania, albo telefon rozjechać samochodem, spalić a popiół w rzece zatopić, albo oddać paserowi:D Wtedy już policja na pewno znajdzie złoczyńcę :smile:

mklonizer
13-11-2010, 13:14
sprawdzałem u kumpla na starszej wersji oprogramowania (3.coś tam) i tez nie działa ja mam 4.1 i działa




Moim zdaniem rozwiązanie sprawy zaginionego telefonu jest banalnie proste:idea:...
Trzeba tylko znaleźć wyżej wspomnianego siemensa, np s35, zmienić w nim numer IMEI, na ten ze skradzionego telefonu, kupić prepaida w kiosku, pójść na miejsce rozboju i zadzwonić na policję z fałszywym alarmem, najlepiej do tego nauczyć się dodatkowo kilku fachowych słówek np z forum piro, później zadzwonić do dziennikarzy, że coś się dzieje a dalej już wedle uznania, albo telefon rozjechać samochodem, spalić a popiół w rzece zatopić, albo oddać paserowi:D Wtedy już policja na pewno znajdzie złoczyńcę :smile:

przy dobrych wiatrach będzie z 10 lat za to

Rafał_Sz
13-11-2010, 13:33
Wczoraj zapytałem 2 znajomych gliniarzy o temat tego wątku.

Pierwszy odpowiedział:

- Nie wiem.

Drugi odpowiedział:

-Weź przestań.

Hmm.

elanek
13-11-2010, 19:27
Nic nowego.
Ale ogólnopolski strajk to można zrobić momentalnie :)

Stare:
W latach 90 Opel Astra bez numerów wjechał w ludzi, sprawcy uciekli. Na Policji poszkodowana (złamana noga) dowiedziała się: No, spróbujemy znaleźć sprawców. Ale jeśli to mafia, to co my możemy zrobić? - dodał policjant rozkładając ręce.

korsarz
13-11-2010, 19:34
Burdel nazywany krajem. Taka jest moja opinia :)

Złodziej może: wyciągnąć baterię, przeprogramować IMEI.
Policja może wszystko ale nie dla obywatela. Trzeba być KIMŚ :) Znaczy Wiesz, wierchuszka, takie tam.

bognik
13-11-2010, 19:54
Dla tych, którzy tak bardzo narzekają na funkcjonariuszy policji: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,90277,8609706,Policjanci_groza_buntem__bo_za_kro tko_pracuja.html
To nie jest ich wina tylko chorego systemu. Ludzi, którzy tym krajem rządzą.
Gdyby w tej firmie była wystarczająca ilość pracowników to szybciej różne sprawy byśmy załatwiali, z pozytywnym zakończeniem. Niestety w chwili obecnej jeden funkcjonariusz pracuje za trzech, dlatego często odpuszcza się takie "błahostki" jak kradzież telefonu bo nie ma na to czasu. Są ważniejsze sprawy.
W Katowicach jest bardzo źle a wiecie jaki był nabór w tym roku? ZEROWY. Chyba nic więcej nie muszę dodawać.

PS Życzę, aby telefon się odnalazł a sprawca został ukarany.

madburn
14-11-2010, 13:35
owszem - policji sie nie chce - bo drobnostka i papierowej roboty multum
a na powaznie - no zlokalizuja i co ? wskaze np jedeno z osiedli na ursynowie -i co ? lokalny posterunek ma chodzic od rzwi do drzwi i ...pytac "dzien dobry czy nie ukradl pan/pani telefonu ?
w przypadku spraw z pogrozkami jest latwiej bo ma sie tzw krag podejrzanych - ludzi ktorzy moga miec motyw - wtedy namiar miejsca telefonu zestawia sie z lokalizacja takich osob - a to juz potem jest proste
opisanego bandziora z parku policja mogla by namierzac tylko w parku
w miescie namiar z BTS daje nawet spora dokladnosc - na wiochach wskaze tylko ze telefon jest w zasiegu jakiegos nadajnika(kolo o promieniu nieraz kilku km)

problem z policja jest tez nie to ze im sie nie chce - ale to ze jest ich za malo - i sa powazniejsze sprawy niz szukanie telefonu
do tego jest problem wiedzy - za kase ktora daje policja nie ida tam alfa i omegi (te siedza w domach na forum onetu)
to zwykli ludzie - nie wiedza wszystkiego - nie mozna wymagac ze kazdy policjant bedzie ekspertem od namierzania komorek, scigania hackerow w matrixie, rozpoznawal prochy od smakowania palcem, walczyl jak chuck norris i strzelal jak mel gibson w zabojczej broni
gro spraw jakie prowadza sa standardowe - zwykle kradzieze, rozboje, pobicia czy zabojstwa - i to tez nie kazdy tylko odpowiednie wydzialy
siedzi taki biedny policjant i dostaje sprawe ktorej za cholere nie wie jak ugryzc - cos czytal ze komorki moze namierzyc - ale to nie jest jego obszar - musi miec nakaz (sam operator nic nie powie - co wiecej czesto sami sciemniaja ze sie nie da ! )(policjant dzwoni na BOK - a tam to juz takie specjalisty pracuja ze pozal sie Boze - a prokuratorowi sie raczej nie zawraca glowy wyrwana torebka

niestety problem jest w braku wiedzy i wymiany informacji
zwykle wewnetrzne forum policyjne - typ sprawy, opis postepowania, rezultaty - to pomoglo by jak nic
niestety wy sie smiejecie a czesto policjant przynosi z domu komputer i drukarke bo sluzbowa maszyna do pisania sie zepsula !

namiary na filmach to taki bajer - 3 klawisze na kompie i juz na ekran wyjezdza foto mapa i zoomuje na budynek
zagadki CSI a potem sie ludziom wydaje ze u nas policja tez tak ma - tylko ze nawet w usraju tak policja nie ma :P

Calme
14-11-2010, 14:20
...tylko ze nawet w usraju tak policja nie ma :P
Żyj dalej w błogiej nieświadomości ;) choć w sumie o to właśnie chodzi....

ASAHI
14-11-2010, 16:03
Calme, policja tam tak nie ma. Inne służby tak. Za dużo filmów oglądałeś ;-)

Mavierk
14-11-2010, 16:21
Bzdurą jest twierdzenie, że "musisz dać się najpierw pobić aby później policja chciała szukać sprawcy". A wystarczy zmienić z 'chciała' na 'chciało się' i już mamy rzeczywistość :)

Jak to jest - z jednej strony nie powinno pozwalać się na taką samowolę i utratę wartościowych przedmiotów, a z drugiej strony szkoda tracić czas na coś, co przyniesie tylko straty w czasie, nerwach i gotówce..

Johanan
14-11-2010, 17:23
(...)
To nie jest ich wina tylko chorego systemu. Ludzi, którzy tym krajem rządzą. (...)

Nie mam intencji jakoś specjalnie się czepiać, ale wychodzi na to, że ciągle jest jednak źle.

Czyli co, może trochę jaśniej, zamiast ogólników, jak oceniasz pod tym względem czas przed '89 i kolejne ekipy po przemianach ustrojowych.

Cały czas jest równo źle?

ASAHI
14-11-2010, 17:34
Nie. Teraz jest gorzej.

Mavierk
14-11-2010, 17:49
no jasne, teraz jest w ogóle tragedia, zwłaszcza to widać po tym forum, gdzie sporym procentem są ludzie, którzy usiłują walczyć z nadwagą, bo nie mają co do garnka wsadzić :D

ASAHI
14-11-2010, 17:53
Mavierk, żarcie też się zmieniło.. zaskoczę Cię - na gorsze.

Calme
14-11-2010, 18:01
Calme, policja tam tak nie ma. Inne służby tak. Za dużo filmów oglądałeś ;-)
I nie tylko filmów ;)

fotograf58
14-11-2010, 18:07
I nie tylko filmów ;)

Chyba mamy na forum agenta CIA, FBI i innych służb w jednej osobie:)

ASAHI
14-11-2010, 18:09
Calme, zdemaskowałeś się..

:D

Calme
14-11-2010, 18:24
Mów mi Tomek :mrgreen:

ASAHI
14-11-2010, 18:26
Za późno.. To ja jestem Tomek :D

fotograf58
14-11-2010, 18:27
Za późno.. To ja jestem Tomek :D

I to prawie od urodzenia :)

elanek
14-11-2010, 18:43
Dla tych, którzy tak bardzo narzekają na funkcjonariuszy policji: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,90277,8609706,Policjanci_groza_buntem__bo_za_kro tko_pracuja.html
To nie jest ich wina tylko chorego systemu. Ludzi, którzy tym krajem rządzą.
Sytuacja kuriozalna to fakt.
Ale za spełnienie gróźb:

Zapowiadają, że jeżeli kierownictwo komendy nie zmieni systemu, na początku grudnia z ulic miasta znikną wszystkie patrole, bo wszyscy policjanci jednego dnia pójdą na zwolnienia lekarskie.

powinni wylecieć z roboty a lekarze stracić prawo wykonywania zawodu za lewe zwolnienia.

ASAHI
14-11-2010, 18:46
Jak pójdą do psychologa to już po Twojej teorii.. Wcale nie jest tak prosto udowodnić lekarzowi że wystawił lewe L-4.

Pienia
14-11-2010, 20:41
"czy policja może namierzyć telefon"...tak, może i to nie tylko dla "wierchuszki", jak ktoś to wcześniej napisał...bawi mnie to wypisywanie własnych uwag, jak myślę to nikt z tych wypisujących nie ma nic wspólnego z prawem polskim i na pewno nie pracuje w policji,sg,cbś,abw...ech, aż szkoda gadać...

elanek
14-11-2010, 22:55
"czy policja może namierzyć telefon"...tak, może i to nie tylko dla "wierchuszki", jak ktoś to wcześniej napisał...bawi mnie to wypisywanie własnych uwag, jak myślę to nikt z tych wypisujących nie ma nic wspólnego z prawem polskim i na pewno nie pracuje w policji,sg,cbś,abw...ech, aż szkoda gadać...

przecież ktoś podał przykład tutaj i opowiedział jak go potraktowano, zupełnie bezprawnie zresztą

ku6i
15-11-2010, 00:30
Nie napisałem że wyłączony tel loguje się do sieci tylko że można go namierzyć - a to jest różnica
I mała poprawka mojej wypowiedzi: Do momentu gdy bateria tel nie zostanie wyjęta tel jest do namierzenia nawet jeśli jest wyłączony

Ok, no to poznaliśmy Twoją wersję. Możesz ją jakoś uzasadnić, bo ciężko jest polemizować?


Konkretne informacje mają służby. I sprzęt. Policja nie ma.
Zaawansowane technologie stosuje się tylko w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa państwa i zaangażowaniu w akcje odpowiednio wyposażonych służb. Wiem co mówię.

Za wiele to się nie dowiedziałem :P


Z tym, że zmiana IMEI to poważne przestępstwo: Kodeks karny, art. 270 § 1.

Tak z ciekawości, traktowanie IMEI jako "dokumentu" jest na porządku dziennym? Nigdy mnie to nie interesowało, ale brzmi ciekawie.


Z tą dokładnością to tak trochę dziwnie jest - mam telefon z androidem i mapami google. w każdej chwili mogę włączyć mapę i tel. pokaże mi swoją aktualną pozycję na mapie. W większości przypadków pokazuje dość dokładnie. Oczywiście GPS WYŁĄCZONY. Lokalizacja tylko na podstawie GSM.

Co znaczy "dość dokładnie"? Ile m? Łączysz się w międzyczasie z jakimś WiFi? Android używa ich jako dodatkowego źródła danych o lokalizacji, a to dość znacząco polepsza dokładność. W końcu nie bez powodu zakazali im skanowania sieci przy "pomiarach" do Street View :) W moim przypadku (tylko 2G wymuszone z poziomu systemu, żadnego WiFi) Google Maps i gvSIG mają dokładność rzędu 200 m.


czasami ta dokladnosc jest duzo lepsza, kilka metrow nawet, prawie jak gps :)

Na podstawie tylko i wyłącznie GSM? Można prosić konkretny przykład?

kemot
15-11-2010, 08:39
Tak z ciekawości, traktowanie IMEI jako "dokumentu" jest na porządku dziennym? Nigdy mnie to nie interesowało, ale brzmi ciekawie.


Jest to zmiana nr. identyfikacyjnego urządzenia, traktowana jest tak samo jak np przebijanie nr nadwozia w aucie.

jacek dr
15-11-2010, 08:51
skoro mowa o tel.ciekawi mnie jedna rzecz,wiadomo że da mozna po jakims tam czasie wyciągnąc z bazy tresci Sms,ale czy MMS tez tak mozna wyciągnąc,przeciez tez jet to wiadomosc ,tylko innego rodzaju.

elanek
15-11-2010, 09:15
Za wiele to się nie dowiedziałem :P

No bo takie informacje zapewne chroni ustawa o ochronie informacji niejawnych - tajemnica służbowa odpowiednich jednostek.
Gdyby się rozpowszechniły informacje na ten temat, to przestępcy mogliby dużo łatwiej działać czy byliby bardziej ostrożni, co skutkowało by spadkiem wykrywalności. Na zwykłych rzezimieszków wystarczy to, co ma Policja. "Wyższe" służby mają sprzęt nieco lepszy, np. przez ścianę "widzą" co piszesz na komputerze, ewentualnie ze ściany naprzeciw kompa też coś potrafią odczytać, stad powstały komputery TEMPEST. A to technologia i wiedza sprzed wielu wielu lat. Echelon powstał na początku lat 90'.
Karmienie więc ludzi bajkami, że nie da się namierzyć dokładnie tak prostego urządzenia jak telefon komórkowy jest na rękę służbom. Mnóstwo amerykańskich ataków na dowódców partyzantki w Afganistanie miało miejsce po ich rozmowach telefonicznych - a tam nie ma zbyt wiele przekaźników i o triangulacji mowy być nie może. Używanie satelitarnych telefonów to już inna sprawa.
Oczywiście, jest to kwestia środków technicznych i priorytetów ze względu na cel namierzania. Jak ten cel jest mało znaczący to nikt się nie będzie niepotrzebnie bawił :)
Moja wiedza nie jest za wielka, jednak chyba trudno zaprzeczyć temu, co napisałem.

ku6i
15-11-2010, 11:18
Moja wiedza nie jest za wielka, jednak chyba trudno zaprzeczyć temu, co napisałem.

Ciężko, bardziej chodziło mi o to, że zacząłeś wątek, pisząc jakobyś coś wiedział, a później się okazało, że "znasz gościa, który ma kumpla, którego dziewczyna zna gościa, który zna tego DJa*", ale i tak mi tego nie powiesz, bo to tajemnica państwowa ;)
Ale spoko, przeżyję bez tej wiedzy.

* traktować z przymrużeniem oka :)

elanek
15-11-2010, 11:37
Ciężko, bardziej chodziło mi o to, że zacząłeś wątek, pisząc jakobyś coś wiedział, a później się okazało, że "znasz gościa, który ma kumpla, którego dziewczyna zna gościa, który zna tego DJa*", ale i tak mi tego nie powiesz, bo to tajemnica państwowa ;)

1. Piszę bo coś tam wiem
2. Nie pracuję w służbach, ale w tej materii (m.in.) byłem na szkoleniu w ABW (tygodniowym)
3. Z racji tego, że nie pracuję w służbach, a zwłaszcza w podsłuchach, nie uważam mojej wiedzy za zbyt wielką, ale posiadana pozwala mi na wtrącanie swoich uwag w tym temacie

Majek
15-11-2010, 11:46
2. Nie pracuję w służbach, ale w tej materii (m.in.) byłem na szkoleniu w ABW (tygodniowym)
Uuuu... Tydzień chlania... Wątroba wytrzymała? ;-) Sorki za OT, nie mogłem się powstrzymać. :-)

Andy_O
15-11-2010, 11:52
Na marginesie: niektóre telefony (np mój pixon 12) mają taką funkcję, że definiujesz dwa telefony "bezpieczeństwa": w przypadku zmiany karty sim telefon wyśle SMS-y z nowym numerem pod te dwa zdefiniowane numery. I zrobi to niezauważalnie dla "nowego użytkownika" ;-)

Jakież będzie zdziwienie złodziejaszka, gdy po każdej zmienie SIM-a otrzyma od ciebie telefon ;-)