PDA

Zobacz pełną wersję : a może powstanie nowy wątek - FOTO BEZ OBRÓBKI



robert1v
08-11-2010, 11:11
bo właściwie dla początkujących i średnio-zaawansowanych nie ma nic bardziej dołującego jak kolejne niepowodzenia w sposobie naśladowania jakiegoś mistrza fotografii, a TU okazuje się, że zdjęcie było "tylko poprawne" ale kilka tygodni fotoszopa zrobiły z niego cud i marzenie do napędzania pasji młodych twórców...

napiszcie koledzy co o tym sądzicie ;)

fushiro
08-11-2010, 11:15
Nie.

wypass
08-11-2010, 12:12
po 1 wątek do Cafe
po 2 Nie ;)

!AGresT
08-11-2010, 12:15
Po 1 jak wypass
Po drugie - nie ma czegoś takiego, jak zdjęcie bez obróbki. Nawet "jpg prosto z puszki" jest przecież jakoś obrobiony przez komputer aparatu.

R
08-11-2010, 12:18
hmm.. to tak jakbys poszedl nago na pierwsza randke zeby wszystko bylo jasne...

Wojtek Marzec
08-11-2010, 12:20
Myślę, że to nie przejdzie, bo większość będzie się bała wstawiać zdjęcia bez obróbki. Druga strona medalu jest taka, że to bez sensu, bo często robiąc zdjęcie robi się go już pod konkretną obróbkę. Nie musi to być jakaś straszna zaraz tygodniowa praca nad zdjęciem, ale obróbka nadaje wyraz temu co fotograf zamierzał pokazać. Kolejna sprawa to fakt, że jeżeli ktoś ma odrobinę wyobraźni to się domyśli jak to czy tamto zdjęcie wyglądało bez obróbki, jak zostało zrobione i co zostało do jego zrobienia użyte;)

JK
08-11-2010, 12:47
A tak na serio, to wielu z nas by się takie coś chyba przydało.

Przypomnijcie sobie starą dobrą fotografię analogową. Człowiek kombinował z filtrami, z ekspozycją, ze światłomierzem, z jakimiś korektami, ustawiał to wszystko, kadrował, zastanawiał się dość długo, zanim nacisnął spust i w wyniku dostawał np. slajd. Miejsca na "obróbkę" praktycznie tam już nie było, ale taka fotografia była bardziej przemyślana. Dziś coś tam się pstryknie, byle jak, najlepiej RAWa, a później jakoś się to "powyciąga" i będzie OK. Zabawa w powrót do fotografii bardziej świadomej nie jest złym pomysłem. Problem polega jednak na tym, że większość (ja niestety też :wink:) pochowała gdzieś, albo powyrzucała różne filtry barwne, różne wynalazki typu duto i dziś zadowala się głównie szarymi połówkami czy polarem. Niektórzy nawet tego nie stosują. Powstaje tylko problem, jak dziś, w dobie róznych PSów i Coreli, zapewnić "oryginalność" takich zdjęć "prosto z puszki"?

Czornyj
08-11-2010, 13:00
Fotografowanie bez obróbki to jak wpieprzanie wszystkiego na surowo i bez przypraw. Sztuka kulinarna i fotograficzna polega na obróbce i doprawianiu surowizny. Oczywiście - przede wszystkim liczą się doskonałe składniki, bo z gówna bata nie ukręci, ale nie łudźmy się - zawsze trzeba to jeszcze potem ugotować i przyprawić.

loki_p
08-11-2010, 13:02
Oczywiście - przede wszystkim liczą się doskonałe składniki, bo z gówna bata nie ukręci, ale nie łudźmy się - trzeba to jeszcze ugotować i doprawić.
To może pochwalmy sie tymi składnikami, bo to chyba właśnie o to chodzi.

dominikpl72
08-11-2010, 13:05
Ja swego czasu myślałem o wątku, który pokazywałby dla porównania po 2 zdjęcia:
1. Zdjęcie "prosto z puszki" - czyli "bez obróbki" w rozumieniu - takie jak potrafi zrobić aparat.
2. Zdjęcie po obróbce w komputerze.
Taki wątek pokazywałby fajnie - to, co jest materiałem wyjściowym uzyskanym z aparatu, i co potrafi z tego materiału wygenerować dalsza obróbka w kompie.
Taki wątek mógłby być ciekawy właśnie dla amatorów - ja np chętnie obejrzałbym w ten spssób fotki krajobrazowe kolegi Greg77 :)

Czornyj
08-11-2010, 13:05
To może pochwalmy sie tymi składnikami, bo to chyba właśnie o to chodzi.

Chodzi o smak. Parafrazując:
...w gruncie rzeczy jest to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia

akustyk
08-11-2010, 13:16
na photo.net jest taka, mocno elastyczna, definicja:

http://photo.net/photodb/manipulation

i to jest calkiem dobry punkt wyjscia.


jestem w sumie za, choc niestety nie wierze w powodzenie. meczy mnie naduzywanie fotoszopizny (nie tylko na tym forum)
i notoryczne robienie z gowna czekolady przez ludzi, ktorzy czesto nawet nie potrafia poprawnie klatki naswietlic. ale na forum
amatorskich, gdzie ludzie maja czas bawic sie w beltanie w pojedynczych fotkach, to jest nieuniknione.


nie wydaje mi sie tak czy siak do konca dobrym pomyslem pokazywanie fot prosto z aparatu. w aparacie to ja mam ustawiony
bardzo neutralny profil, ktory daje poglad na dostepna tonalnosc zdjecia, ale domyslnie wychodzace zdjecia sa wyprane
z barw i totalnie bezjajowe. na pewno nie jest to to, co ja chce sfotografowac, sek w tym, ze procesor w aparacie nie potrafi
mi tego zdjecia tak zrobic, jak Lightroom ;)

natomiast bez problemu moge wrzucic cos takiego:
http://regex.info/exif.cgi?dummy=on&url=http%3A%2F%2Fszmaragd.im.pwr.wroc.pl%2F~akusty k%2Ftemp%2FIMG_1814-nf.jpg
gdzie jest pelna informacja o procesie obrobki. prosto z puszki mam tylko RAW-y, ale dla referencji moge wrzucic cos wywolanego
z neutralnym profilem.

!AGresT
08-11-2010, 13:19
A tak na serio, to wielu z nas by się takie coś chyba przydało.

Przypomnijcie sobie starą dobrą fotografię analogową. Człowiek kombinował z filtrami, z ekspozycją, ze światłonierzem, z jakimiś korektami, ustawiał to wszystko, kadrował, zatanawiał się dość długo zanim nacisnął spust i w wyniku dostawał np. slajd. Miejsca na "obróbkę" praktycznie tam już nie było, ale taka fotografia była bardziej przemyślana.

Oczywiście, że fotografia analogowa wymagała dużo bardziej przemyślanej pracy przed wciśnięciem spustu, jednak mitem jest, ze nie było postprocesu. Dobór chemii przy wołaniu, sam sposób wołania, filtrów przy odbitkach, maskowania, korygowania itd itp to przecież też obróbka.
Zwróćcie uwagę, że zdecydowana większość narzędzi w PS nosi nazwy swoich odpowiedników z ciemni tradycyjnej.
Paradoksalnie to właśnie stara, tradycyjna fotografia w swoich początkach bezwzględnie wymagała korekt i retuszu ze względu na niską jakość materiałów światłoczułych. Polecam starsze podręczniki do fotografii.

Johanan
08-11-2010, 13:23
Fotografowanie bez obróbki to jak wpieprzanie wszystkiego na surowo i bez przypraw. Sztuka kulinarna i fotograficzna polega na obróbce i doprawianiu surowizny. Oczywiście - przede wszystkim liczą się doskonałe składniki, bo z gówna bata nie ukręci, ale nie łudźmy się - zawsze trzeba to jeszcze potem ugotować i przyprawić.

Marcin, przepraszam, że ośmielam się zapytać, ale lubisz fotografię analogową?

!AGresT
08-11-2010, 13:25
Akustyk - poruszyłeś bardzo ważny temat. Jeżeli rozmawiamy o zdjęciach bez obróbki, to należało by najpierw ustalić definicję tejże.
No bo jeśli przyjmiemy, ze bez obróbki to jest "jpg prosto z puszki" gdzie wszystkie ustawienia są na 0, to czy jeżeli ustawiam jakiś balans bieli, to jest obróbka? Czy jeżeli aparat w nastawach podstawowych z automatu wykonuje odszumianie to jest obróbka? Itd itp...

Mariusz888
08-11-2010, 13:27
Marcin, przepraszam, że ośmielam się zapytać, ale lubisz fotografię analogową?
To ja się pozwolę wtrącić? Ale że co? Że niby tam nie było obróbki? Bo ja śmiem twierdzić zgoła inaczej... w końcu finalny efekt zależał od rodzaju filmu, filtrów, chemii, papieru, a nawet czasu trzymania w chemii czy pod powiększalnikiem... więc nie mówmy, że tam nie było obróbki - ona tylko przebiegała inaczej ;)

Psychotrop
08-11-2010, 13:27
Marcin, przepraszam, że ośmielam się zapytać, ale lubisz fotografię analogową?

a co ma piernik do wiatraka ? :)

zdjęcia bez obróbki, to jak zdjęcia z polaroidu.

w analogowej też się zdjęcie "obrabiało" pod czas wywoływania, naświetlania.
podbijało się kontrast, nakładało się filtry, przekadrowywało

mateo912
08-11-2010, 13:30
Marcin, przepraszam, że ośmielam się zapytać, ale lubisz fotografię analogową?

A co to ma do rzeczy? Nawet w analogu nie było bez obróbki, surowy to był slajd/negatyw, ogólnie film analogowy ale tak się przecież zdjęć nie oglądało?

!AGresT
08-11-2010, 13:30
zdjęcia bez obróbki, to jak zdjęcia z polaroidu.


Tylko ze jak masz polaroida na kasetę, to po wyciągnięciu ładunku decydujesz o czasie wołania.
Nawet taki polaroid "z automatu" różnie się wywoła zależnie od tego, czy wystawisz go na słońce, czy schowasz do ciemnicy :)

akustyk
08-11-2010, 13:31
Oczywiście, że fotografia analogowa wymagała dużo bardziej przemyślanej pracy przed wciśnięciem spustu, jednak mitem jest, ze nie było postprocesu. Dobór chemii przy wołaniu, sam sposób wołania, filtrów przy odbitkach, maskowania, korygowania itd itp to przecież też obróbka.

tak i nie. chciales robic portret zakladales odpowiedni film i kolory byly takie jak trzeba. podobnie landszaft.
cyfrowa matryca jest uniwersalna, czyt. *owa, bo do niczego sie tak naprawde nie nadaje ;) wiec film sobie trzeba wlozyc wlasnie w postprocessie.

a ze fotografia analna wymagala w warunkach domowych jeszcze calego zachodu do uzyskania widzialnego obrazu... to juz niedoskonalosc...



Zwróćcie uwagę, że zdecydowana większość narzędzi w PS nosi nazwy swoich odpowiedników z ciemni tradycyjnej.

moze dlatego, ze Photoshop wywodzi sie jeszcze z czasow, kiedy o fotografii cyfrowej nie bylo nawet mowy?

poza tym... pozostawianie historycznych nazw to nie jest jakis przypadek tylko fotografii.

no i last but not least - jak juz pozostaniemy przy narzedziach Adobe'a, to taki Lightroom nie ma juz nazewnictwa analogowego...




Paradoksalnie to właśnie stara, tradycyjna fotografia w swoich początkach bezwzględnie wymagała korekt i retuszu ze względu na niską jakość materiałów światłoczułych. Polecam starsze podręczniki do fotografii.
i to jest wlasnie kwestia rozgraniczenia nie na obrobke lub jej brak, a na sposob obrobki. czy ma sluzyc do latania niedoskonalosci procesu (np. doprowadzanie skanow do uzywalnosci tudziez, bylo nie bylo, jakis tam cyfrowy DRI) czy tez jest kreatywnym elementem procesu tworzenia obrazu.

i ja lubie ta druga definicje bardziej. dlatego ze dotyka istoty fotografii, jako jedynej ze sztuk wizualnych, gdzie artysta zaczyna z gotowym dzielem, a nie z golym plotnem ;) fotograf tworzy odejmujac a nie dodajac :) inaczej powinno sie mowic o fotografiku lub nawet poprawniej: grafiku.

Psychotrop
08-11-2010, 13:31
Tylko ze jak masz polaroida na kasetę, to po wyciągnięciu ładunku decydujesz o czasie wołania.
Nawet taki polaroid "z automatu" różnie się wywoła zależnie od tego, czy wystawisz go na słońce, czy schowasz do ciemnicy :)

co racja, to racja :)
a tak ładnie chciałem do czegoś porównać gotowego jpg z puchy, toś mnie usadził ;)

JK
08-11-2010, 13:31
Akustyk - poruszyłeś bardzo ważny temat. Jeżeli rozmawiamy o zdjęciach bez obróbki, to należało by najpierw ustalić definicję tejże.
No bo jeśli przyjmiemy, ze bez obróbki to jest "jpg prosto z puszki" gdzie wszystkie ustawienia są na 0, to czy jeżeli ustawiam jakiś balans bieli, to jest obróbka? Czy jeżeli aparat w nastawach podstawowych z automatu wykonuje odszumianie to jest obróbka? Itd itp...

A dlaczego ma byc na 0? Dlaczego puszki mają robić zdjęcia za nas? Można trochę popracować nad ustawieniami puszki.

Czornyj
08-11-2010, 13:36
Marcin, przepraszam, że ośmielam się zapytać, ale lubisz fotografię analogową?

A co za różnica? Fotografii analogowej to się dopiero naobrabiałem...

!AGresT
08-11-2010, 13:43
A dlaczego ma byc na 0? Dlaczego puszki mają robić zdjęcia za nas? Można trochę popracować nad ustawieniami puszki.

Chodzi o ogólne pytanie - co to znaczy "bez obróbki" i jakie działania podchodzą pod to określenie.

ekonet
08-11-2010, 13:44
A co za różnica? Fotografii analogowej to się dopiero naobrabiałem...
Ja też, do zrzygania...

GeparD
08-11-2010, 13:45
Fotografia analna??? Hmm wole wiecej nie wiedzieć. ;)

mpwt
08-11-2010, 13:55
A co to ma do rzeczy? Nawet w analogu nie było bez obróbki, surowy to był slajd/negatyw,

Surowy owszem, ale dobierało się odpowiedni film pod kątem oczekiwanego rezultatu. To tak jakby dzisiaj zmieniać profil kolorów ;)

!AGresT
08-11-2010, 13:57
Surowy owszem, ale dobierało się odpowiedni film pod kątem oczekiwanego rezultatu.

Oraz różnie się go wywoływało.

mateo912
08-11-2010, 14:03
Surowy owszem, ale dobierało się odpowiedni film pod kątem oczekiwanego rezultatu. To tak jakby dzisiaj zmieniać profil kolorów ;)

A jak to było właściwie za czasów analoga z balansem bieli? tak jak teraz czy jakoś inaczej? tak z ciekawości?:)

!AGresT
08-11-2010, 14:07
A jak to było właściwie za czasów analoga z balansem bieli? tak jak teraz czy jakoś inaczej? tak z ciekawości?:)

Ogólnie filmy mają balans bieli taki pod światło dzienne/lampę błyskową. Były też specjalne np. T do światła żarowego.
Ogólnie jak ktoś zajmował się profesjonalnie to kolorymetr i filtry barwne na obiektyw.

ekonet
08-11-2010, 14:08
A jak to było właściwie za czasów analoga z balansem bieli? tak jak teraz czy jakoś inaczej? tak z ciekawości?:)
Można też było zapodać na jednej z klatek tablicę barwną i później np. znęcać się nad labem. ;)

akustyk
08-11-2010, 14:14
Ogólnie filmy mają balans bieli taki pod światło dzienne/lampę błyskową.
z tym ze nie zawsze byly kalibrowane na jednakowa temperature barwowa.
jesli mnie pamiec nie myli filmy amatorskie pokroju Superii czy Konikow byly mierzone na +/- domyslne 5200K, ale juz np. Velvia byla skalibrowana na 5500K, dlatego czesto w ruch szly filtry ocieplajace (glownie 81A)


link dla ciekawych swiata: http://www.betterphoto.com/article.asp?id=24

jeszcze a propos oryginalnego pomyslu w watku - popieram akcje, tylko trzeba by ustalic cel.
po co pokazywac zdjecia przed obrobka i po niej? jak rozumiem do jakichs celow edukacyjnych,
bo przeciez nie dla gowniarskiego udowadniania sobie, ze sie umie badz nie cos tam naswietlic
czy ogolne zrobic na poziomie ekspozycji.

ale jesli to by mialy byc cele edukacyjne, to pytanie dla kogo i w jaki sposob?

de Fresz
08-11-2010, 14:23
Oraz różnie się go wywoływało.

W praktyce dla 99% ludzkości – tylko przy fotografii czarnobiałej. W kolorowych negatywach już się tak łatwo nie dłubało i tylko nieliczni decydowali się na zabawy na karku fotolaboranta pod powiększalnikiem (bo kosztowało to sporo), o promilu tych, którzy mieli takie zabawki w domu nie wspominając.

Się zgodzę z JK – w czasach analoga, gdy każde naciśnięcie spustu kosztowało konkrente pieniądze, a możliwości dłubania później były znacznie ograniczone, dominującym narzędziem do korekty zdjęć był pomyślunek. Przed wyzwoleniem migawki, nie po. I też powstawały świetne zdjęcia.
Też mi tego czasem brakuje, ale dziś kto by miał czas na takie dumanie... ;-)

Co do (braku) obróbki – czemu nie. Dla większości takie zdjęcia będę mało strawne, w porównaniu do cukiereczków, które można zobaczyć wszędzie w koło, ale to też będzie wymuszało na fotografującym większe rygory kreatywności.

pil74
08-11-2010, 15:08
To może inaczej podejść do tematu.
Zamiast prezentować surowiznę, wrzucić półprodukty i gotową potrawę.
Coś na kształt forumowych zabaw w RAWki.
Wtedy będzie widać co można z jakiej fotografii zrobić. Będzie widać jak na dłoni co było na wejściu, a co jest na wyjściu.
Wtedy części użytkowników może zachce się bawić chociaż podstawową obróbkę, część sobie uzmysłowi że zdjęcia, które często po forach oglądają to nie strzały prosto z puchy tylko wypieszczone obrazki.
Wg mnie takie podejście było by bardziej edukacyjne :)

Rafał_Sz
08-11-2010, 15:23
Ja napiszę tak:

Przez kilka lat kontaktu z fotografią cyfrową starałem się nie dotykać zdjęć PS i takimi tam. Dziś wiem, że tkwiłem w irracjonalnym błędzie. Ale to błędne działanie pozwoliło mi obeznać się z prawami jakie rządzą światłem i aparatem.

Teraz ślęczę nad tymi zasr..mi maskami, warstwami i innymi kanałami, ale mam przynajmniej lepszy materiał na wejściu.

Nawiązując do wypowiedzi Czornyja, w pierwszej kolejności trzeba wiedzieć jakie mięcho kupić i dlaczego z pasztetowej nie zrobi się schabowczaka, a drugą ze sztuk jest je odpowiednio przyrządzić.

Jednak przy obróbce pamiętać należy, że przesadzając z przyprawami i słodkością, można się zwyczajnie porzygać.

messer
08-11-2010, 16:00
Dokładnie tak, jak napisał rsz.
Zamiast robić wątek, w którym będziemy prezentować surowe NEFy lepiej zrobić wątek, w którym uświadomimy "początkującym" dlaczego postprocessing jest nieodzowną, nierozerwalną częścią procesu wykonania fotografii cyfrowym aparatem. Ignorowanie tego faktu wcale nie sprawia, że on nie istnieje.
A to ile da się z NEF'a "wyciągnąć" -- to każdy sobie może sprawdzić w swoim programie do obróbki, nawet "na oślep" suwając suwaczkami. To nie chodzi wyłącznie o technikę i możliwości softu. Chodzi o świadome z niej korzystania. I chyba o tym warto mówić/pisać.

lukiii
08-11-2010, 16:09
Taki wątek edukacyjny do którego będziemy odsyłać ludzi gdy wrzucą zdjęcia na forum i dumnie napiszą "prosto z puszki"? :D

messer
08-11-2010, 16:15
Taki wątek edukacyjny do którego będziemy odsyłać ludzi gdy wrzucą zdjęcia na forum i dumnie napiszą "prosto z puszki"? :D

Trochę tak. ;)
Chodzi o uświadomienie właśnie, że to żadna "duma" wrzucić foto bez świadomego postprocessu. Co również wcale nie oznacza, że _zawsze_ trzeba szopować zdjęcie. Czasami efekt, jaki wypluje z siebie soft aparatu jest wystarzająco dobry, by go pokazać. Choć zwykle i tak coś można poprawić...

Ilekroć siedzę w ciemni i pod powiększalnikiem używam wycinanych nożyczkami masek, różnych czasów naświetlania, różnych filtrów gradacyjnych (tu trochę bardziej miękko, tu bardziej twardo...) mam w głowie o ile szybciej byłoby zrobić to samo w photoshpie :)
Co oczywiście nie zmienia faktu, że wolę powiększalnik.

de Fresz
08-11-2010, 16:20
Chodzi o uświadomienie właśnie, że to żadna "duma" wrzucić foto bez świadomego postprocessu.

A ja myślałem, że powodem do dumy właśnie może być zrobienie zdjęcia, które samo w sobie jest na tyle dobre, że żadna obróbka nie jest do niczego potrzebnae :-P

messer
08-11-2010, 16:39
A ja myślałem, że powodem do dumy właśnie może być zrobienie zdjęcia, które samo w sobie jest na tyle dobre, że żadna obróbka nie jest do niczego potrzebnae :-P

Trolu.
;)

Marta Baranowska
08-11-2010, 16:51
za pozostałymi ;) nie ;P

c-man
09-11-2010, 01:44
Marta jak coś powie, to już powie :mrgreen:

Co do dyskusji - ktokolwiek, kto miał styczność z fotografią analogową na wyższym poziomie niż oddanie "kliszy do labu i po jednym z ładnych", ten wie, co to znaczy prawdziwa obróbka... Stężenia, temperatury, gradacje, obiektywy, maski, machaczki, tonery - i tony potu...
Co to właściwie miałoby znaczyć - zdjęcie bez obróbki? Surowy materiał?
RAWy mielibyśmy wrzucać? Albo ciąg cyfr? ;)
No bo jpg z puszki, też jest poddany już obróbce w aparacie (nawet jak ustawienia są na 0) - ze względu na format...
To tak, jakby ktoś chciał nam pokazać analogowe zdjęcie jeszcze na taśmie z obrazem utajonym - wtedy można by go nazwać surowym, nieobrabianym :)

robert1v
09-11-2010, 02:25
bardzo dziękuję za zainteresowanie tematem,
najbardziej zależało mi właśnie na kwestii edukacyjnej ale nie wiedziałem za bardzo jak zacząć ten wątek,
a po przeczytaniu 2 pierwszych odpowiedzi - pomyślałem sobie:
"noo, pewnie już mnie ważniaki obśmiały a pewnie 3/4 z nich bez PSa nie miała by co pokazać" .

ale po jakimś czasie (w miarę przybywania nowych postów)okazało się, że kilka osób (zwłaszcza z długim stażem) ma inne podejście do tematu niż ci, którzy uważają ,że żeby coś pokazać ludziom to musi być to "własne małe mistrzostwo świata" czyli foto "powyciągane" na maaaxa.

ale pamiętajmy, że każdy z nas miał kiedyś ten sam problem patrząc na wykonane zdjęcie (pierwszy ogląd zdjęcia w kompie) - co mogłem zrobić lepiej, co spiep...em, a jak by z tego wybrnęli "fachowcy"
... i właśnie wtedy wybawieniem okazał się PS i inne programy powszechnie dostępne

uprzedzając negatywne myśli czytających, z góry przepraszam jeśli ktoś się poczuł urażony, ale widać wtedy że coś jest na rzeczy...

osobiście dopiero zaczynam jak to jeden kolega powyżej napisał
"świadomą zabawę z suwakami w programie do RAWów"
(w NX) i jeszcze nie mam zielonego pojęcia jakie suuuper zdjęcia zrobiłem w zeszłym tygodniu, a może sie tego nigdy nie dowiem
ale jeśli powstanie taka NaszaMiniSzkoła (NMS)
to może kilku początkujących pstrykaczy to doceni. Ja na pewno TAK.

sorki za zebraniw luźnych myśli i przydługi post
dziękuję szczególnie koledze "akustyk" za
(natomiast bez problemu moge wrzucic cos takiego...jpg...gdzie jest pelna informacja o procesie obrobki)
bo to są bardzo cenne informacje i naprawdę korona z głowy jak widać nie spada a przepis: miejsce, pora,ustawienia,poprawki PS - to właśnie pomaga innym osobom w napędzaniu
TEJ NASZEJ CUDOWNEJ PASJI FOTOGRAFICZENIA ŚWIATA.

Wyrazy podziwu dla szerokiego grona z tego Forum, patrząc na zdecydowaną większość waszych zdjęć na razie jakos nie mam śmiałości wrzucić coś ze swoich zasobów dyskowych.
A koledzy mówili "rób zdjęcia bo to praktyka czyni mistrza", a tu 20tyś zdjęć na liczniku przez rok i nie ma się czym pochwalić ;( W PORÓWNANIU oczywiście).

według mnie jeśli robię rawy to przy wywołaniu bez obr. tylko przytnę bo coś mi właziło w kadr i go nie chcę oraz zapiszę do jpga - nie są "tu" ważne ustawienia w puszce (każdy lubi co innego :na ostro,kontrastowo,kolorowo i naturalnie ) bo zdjęcie - juz powstało !
według mnie chodzi tylko oto żeby obeszło się bez zabawy suwakami wogóle!!!

czyli nawet bez zmiany WB ...

Redskull
09-11-2010, 10:28
A ja jestem na tak :D I nie z przekory...Bo w takim razie po co kupować 105 DC, skoro można mieć 18-70 i resztę zrobić suwakiem? Po co czekać na świetlne refleksy między gałęziami drzew, skoro można sobie zafundować kilka warstw i efekt gotowy? Po co wychodzić z domu o 4 rano i polować na mgłę, skoro mgła w PS to pół godzinki więcej-a jak człowiek wyspany!

Rozumiem obróbkę w postaci krzywych, balansu kolorów(w tym WB), stemplowania itp czynności korektorskich, ale na miłego Nikona, fotki okrzyknięte przez "ciemny lud" jako "słitaśne" są po prostu (trzymając się terminologii kulinarnej) kupą gówna z masą deepów i innych ozdobników....

fushiro
09-11-2010, 10:46
... po przeczytaniu 2 pierwszych odpowiedzi - pomyślałem sobie:
"noo, pewnie już mnie ważniaki obśmiały a pewnie 3/4 z nich bez PSa nie miała by co pokazać" .

Skoro odnosisz się do mojego posta, pozwolę sobie odpowiedzieć. Jak sam słusznie zauważyłeś nie bardzo wiedziałeś jak zacząć pytanie i moim zdaniem nie było z czym polemizować bo sam post zawierał sporo błędów logicznych. Ale to zrozumiałe. Jeżeli ktoś zaczyna nie rozumie do końca tematu i nie wie o co pytać. Nie wiem też jak wywnioskowałeś z mojej odpowiedzi (cyt: "Nie") złą wolę i wyśmiewanie!? Uważam, że podobny wątek paradoksalnie mógłby przysłużyć się bardziej doświadczonym fotografom niż amatorom. Oni po prostu wiedzą jak patrzeć na zdjęcie i jak je interpretować. Żeby wyłożyć całą istotę i zamierzony cel wielu zdjęć trzeba by napisać tutorial a nie wystarczy wrzucić zdjęcie do wątku. Posłużę się przykładem. Niedawno miałem tylko jedno popołudnie na mały wypad na zdjęcia i sfotografowanie jednej kiecki. Niestety warunki były okropne, było zimno, padało, słońce za chmurami tak, że całe łany zbóż były sinozielone. Cóż, jakoś radzić sobie trzeba. Kardynalnym błędem w twoim rozumowaniu jest też teza że PS służy do poprawiania zdjęcia. Nie. Służy do tego żeby go wykorzystać. Nieistotne, czy używasz PS, LR, czy innych programów, ważne żeby mieć jakiś zamysł już podczas wykonywania zdjęcia.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/11/5oscd3-1.jpg
źródło (http://i31.tinypic.com/5oscd3.jpg)
Fotografia która znajduje się w LG rogu to jpg jaki wywołany został z RAW na domyślnych ustawieniach. I co takie zdjęcie miałoby tobie powiedzieć? Że jest do bani a w efekcie fajnie wyszopowane? To zdjęcie mnie nie interesuje a wywołałem je tylko poglądowo. Mały kontrast, brak saturacji są mi potrzebne do pracy z plikiem. Nie są wadą. Warunki jak wspomniałem były okropne, zboże wyszło sinozielone więc RAW wywołałem na 7000-9000'K z modyfikacjami HSL. Inne wołanie zastosowałem na osobno niebo, modelkę i tło. Oddalone lampy i odpowiedni WB imitują słoneczny dzień, ale efekt widać dopiero na końcu całego procesu. Cała manipulacja to balans bieli i dwie maski. Co więcej, ja też dopiero zaczynam wchodzić w świat błysku, RAW i bardziej zaawansowanego retuszu. Same zdjęcia nie porywają, nie czuję się na siłach i nie jestem na tyle kompetentny żeby pisać poradniki. Sam cały czas uczę się podstaw i szukam rozwiązań. Fotografia bez obróbki? Nie.
__________________

robert1v
09-11-2010, 11:18
po pierwsze
właśnie dzięki takim odpowiedziom jak Twoja - widzę, że źle zacząłem ten wątek ale doświadczeni koledzy właściwie mnie poprawili (dzięki - teraz temat zrobił się jasny dla większości - czyli jest tyle niejasności, że każdy może coś od siebie dorzucić w temacie :)

po drugie
bardzo cenne są Twoje komentarze i załączone powyżej 4 fotki - właściwie kilka "dobrych rad" i foto poglądowe mogą pokazać jak wybrnąć z zastanej trudnej sytuacji... co dla początkujących jest niemożliwe do wykonania , bo nikt im przecież nie powiedział tego wcześniej, a zanim sami do tego dojdą to lata świetlne miną...

ps.
Ok. to w takim razie sądzę że temat mógłby ewoluować w taki tutorial
JAK ZROBIŁEM ZDJĘCIE I JAK OSIĄGNĄŁEM ZAMIERZONE WCZEŚNIEJ EFEKTY

czyli: nie łam się chłopie żeś spieprzył robotę z tego bubla można zrobić coś fajnego w odbiorze
ale popracuj nad TYM i TYM a zobaczysz, że uda się na pewno - Ja tak zrobiłem i popatrzcie na efekt ...

fushiro
09-11-2010, 11:38
Ok. to w takim razie sądzę że temat mógłby ewoluować w taki tutorial
JAK ZROBIŁEM ZDJĘCIE I JAK OSIĄGNĄŁEM ZAMIERZONE WCZEŚNIEJ EFEKTY
Są już takie działy na forum. Foto technika, Tutoriale.

czyli: nie łam się chłopie żeś spieprzył robotę z tego bubla można zrobić coś fajnego w odbiorze
ale popracuj nad TYM i TYM a zobaczysz, że uda się na pewno - Ja tak zrobiłem i popatrzcie na efekt ...
Jak zdjęcie jest spieprzone to ciężko coś poprawić. Zdjęcia wykonuje się najczęściej pod konkretny retusz, bo to część składowa każdej fotografii. Podstawą jest zawsze poprawna (lub celowa) ekspozycja i poprawny (lub celowy) balans bieli. Od tego każdy powinien zacząć. Na obróbkę przyjdzie czas. Kiedy zdjęcia są nieudane należy zrobić nowe a nie dłubać w nich na siłę. To nigdy do niczego dobrego nie prowadzi.

Rafał_Sz
09-11-2010, 11:40
Robert, takich tutków do PS jest w necie zatrzęsienie. Sam z tego korzystam. W sumie na temat obróbki jest taka dostępność informacji podanych na tacy, że głowa mała.

elanek
09-11-2010, 11:48
Można założyć taki dział - tylko jaki zboczeniec będzie te zdjęcia oglądał?

velaskez
09-11-2010, 12:50
Tu mam porównanie jednego swojego, przed i po;) Tylko duże jest, a nie chce mi się zmniejszać, więc link (http://img21.imageshack.us/img21/9750/lindaobrobione.jpg).

Ogólnie, jako dział edukacyjny ok, tylko komu będzie się chciało pisać co zrobił z tym zdjęciem? Raczej wtedy traktowałbym to jako ciekawostka.

robert1v
09-11-2010, 16:14
witam "velaskez" , dzięki za wstawienie zdjęć
muszę przyznać, że taki drobny retusz wygląda super - nie jest "wypasiony" a jedynie wzbogacił sytuację o to czego zabrakło w trakcie wykonywania zdjęcia
- według mnie "zastane światełko było liche" - a delikatna obróbka uzupełniła doskonale ten zakres
co na to autor?

pozdrawiam i czekam na kolejne

Merfin
09-11-2010, 21:54
jestem za Zobaczmy może pół surowy materiał i ewentualnie po korekcie można sie nauczyć wiele zwłaszcza amatorów

jaś
09-11-2010, 22:20
wątpię,
przeczytałem tą definicję cytowaną przez akustyka dodam od siebie że dodatkowo przycinanie kadru ze względu na wyjątkową łatwość tej czynności również powinno być zaliczone do manipulacji :). zauważa się też tendencję do stwierdzeń że małe zmiany nie są manipulacją a duże są np niewielka "korekcyjna" zmiana WB manipulacją nie jest, a "kreatywna" pojechana zmiana WB manipulacją jest. fotografia to jedno wielkie oszustwo od początku do końca (znaczy od nacisnięcia migawki a nawet trochę wcześniej do postprocesu), powiem więcej fotografia która "nie oszukuje" pokazując rzeczy takimi jakie są jakoś mnie kompletnie nie rajcuje :), na pocieszenie dla wszystkich zwolenników "czystej i niemanipulowanej fotografii" powiem że nie przycinam kadrów - a przynajmniej bardzo się staram - czyli każdy ma jakieś "wady".

velaskez
09-11-2010, 23:48
witam "velaskez" , dzięki za wstawienie zdjęć
muszę przyznać, że taki drobny retusz wygląda super - nie jest "wypasiony" a jedynie wzbogacił sytuację o to czego zabrakło w trakcie wykonywania zdjęcia
- według mnie "zastane światełko było liche" - a delikatna obróbka uzupełniła doskonale ten zakres
co na to autor?

pozdrawiam i czekam na kolejne

A ja na to jak na lato. O to właśnie chodziło. Przypomniało mi się, że mam jeszcze jedno, które jest moje najmilsze:D. Wisi u mnie w rozmiarze 60x90;)

Przed:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img40.imageshack.us/img40/6671/67830908.jpg)

Po:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img101.imageshack.us/img101/1189/nycbroadwaycopy.jpg)

spiritwood
09-11-2010, 23:51
Jak dla mnie (Safari na Mac Cinema Display 24") 'przed' jest lepiej. Bardziej naturalnie. 'Po' jest po prostu przefajowane i ciut oczojebne (przepraszam za kolokwializm ;)), moim skromnym zdaniem.
Tyle :P

photofun
09-11-2010, 23:52
Ja nawet po obejrzeniu na wyświetlaczu laptopa też mam takie wrażenie :)

velaskez
10-11-2010, 00:51
Mam też wersję 1/3 ev ciemniejszą;) Właśnie taka wisi, a ta jest na granicy przepału;) Słitaśnie!

swider
10-11-2010, 01:09
[...] a ta jest na granicy przepału;)
Nie jest na granicy tylko faktycznie masz wyjarane miejsca :)

I nie zamieszczaj w sieci zdjęć w przestrzeni AdobeRGB bo tylko sobie szkodzisz.

ekonet
10-11-2010, 01:19
Nie jest na granicy
Granica pomiędzy NRD a RFN miała z kilometr szerokości. ;)

swider
10-11-2010, 01:52
No tys prowda :)

velaskez
10-11-2010, 01:54
No fakt, są wyjarane. Ale to naprawdę na papierze nie przeszkadza. A aRGB..., miałem kiedyś tak ustawioną puszkę i pewno zapomniałem zmienić dziadostwo przy zapisie. Potem przestawiłem na sRGB.
Zresztą co ja tu będę więcej mówił. Było, przed i po, jak miało być i tyle.

swider
10-11-2010, 01:58
Ale za dobry materiał wyjściowy -- nie liczy się :D

Motorniczy
10-11-2010, 02:23
Nikt by Ci nie kupił takiego zdjęcia bez obróbki komputerowej czy też ciemniowej. Pozdro

Władca Pixeli
10-11-2010, 05:45
Fotografowanie bez obróbki to jak wpieprzanie wszystkiego na surowo i bez przypraw. Sztuka kulinarna i fotograficzna polega na obróbce i doprawianiu surowizny. Oczywiście - przede wszystkim liczą się doskonałe składniki, bo z gówna bata nie ukręci, ale nie łudźmy się - zawsze trzeba to jeszcze potem ugotować i przyprawić.
Tyle, że bez przypraw jest zdrowiej, a jak przypalimy to i przyprawy nic nie pomogą :mrgreen: