Zobacz pełną wersję : W co można zainwestować
trucker2005
31-10-2010, 14:11
Wiem ze temat juz gdzies sie przemykal , ale ....
Mam "zbedne" ok 200 tys pln-ow , i brak pomyslu na zainwestowanie , Wiem ze nie jest to jakas zawrotna suma ale szkoda aby lezaly na koncie .. . Mialem pomysl z zakupem dzialki i wybudowaniem domu na sprzedaz , ale posiadana kwota to stanowczo za malo (wlasnie skonczylem budowe wlasnego - wiem ile kosztuje).
Myslalem o jakims malym warsztacie samochodowym plus wulkanizacja , do tego pranie tapicerki plus myjnia parowa , ale nie do konca jestem przekonany , tymbardziej ze nie pora jeszcze na powrot do kraju a przy takim interesie warto byc na miejscu .... nie wiem ...pustka w glowie...
krzysztof jot
31-10-2010, 14:29
Wiem ze temat juz gdzies sie przemykal , ale ....
Mam "zbedne" ok 200 tys pln-ow , i brak pomyslu na zainwestowanie , Wiem ze nie jest to jakas zawrotna suma ale szkoda aby lezaly na koncie .. . Mialem pomysl z zakupem dzialki i wybudowaniem domu na sprzedaz , ale posiadana kwota to stanowczo za malo (wlasnie skonczylem budowe wlasnego - wiem ile kosztuje).
Myslalem o jakims malym warsztacie samochodowym plus wulkanizacja , do tego pranie tapicerki plus myjnia parowa , ale nie do konca jestem przekonany , tymbardziej ze nie pora jeszcze na powrot do kraju a przy takim interesie warto byc na miejscu .... nie wiem ...pustka w glowie...
najpewniejsze i najspokojniejsze - kup mieszkanie, wynajmij, czynsz bedzie na pewno wiekszy niż odsetki z konta, a wartość mieszkania tez nie spadnie. w razie draki sprzedasz natychmiast, a może za rok kupisz kolejne dwa i tak zostaniesz potentatem na rynku nieruchomości :)
kup mieszkanie, wynajmij, czynsz bedzie na pewno wiekszy niż odsetki z konta
Nie na pewno... Zależy jak duże i w jakim mieście kupi to mieszkanie.
Michał Jędrak
31-10-2010, 16:05
Ja odradzam mieszkanie. Opowiem o co biega:
1. Musisz dbać o to, aby w mieszkaniu wszystko grało a nie zawsze tak jest. A to jakiś wyciek, a to remont itd. Kiepski pomysł jeśli nie jesteś na miejscu.
2. Musisz się ciągle użerać ze wspólnotą mieszkaniową. Możesz trafić na wspólnotę, której wszystko jest za drogo, wszystko przeszkadza, o byle co robią zebrania, zbierają podpisy, wrzucają anonimy do skrzynki itd. Alternatywy 4.
3. Jeśli mieszkanie jest nieduże, to zysk nie jest duży np około 1000zł minus opłaty stałe.
4. Opłaty stałe (winda, śmieci, ogrzewanie, podatki, zarządzanie nieruchomością, fundusz remontowy itd.) potrafią Ci zrobić sumkę podchodzącą nawet pod 400zł.
5. Jeszcze podatek od wynajmu i prawie stówka straty.
Zostaje więc jakieś 500-600zł i musisz się tym zajmować, sprawdzać czy nie demolują mieszkania, martwić się czy nie pójdą z dnia na dzień itd...
Wrzuć w jakieś fundusze inwestycyjne czy coś w tym stylu. Wyciągniesz około 1000-1500zł miesięcznie i nic nie robisz...
Ja odradzam mieszkanie. Opowiem o co biega:
1. Musisz dbać o to, aby w mieszkaniu wszystko grało a nie zawsze tak jest. A to jakiś wyciek, a to remont itd. Kiepski pomysł jeśli nie jesteś na miejscu.
2. Musisz się ciągle użerać ze wspólnotą mieszkaniową. Możesz trafić na wspólnotę, której wszystko jest za drogo, wszystko przeszkadza, o byle co robią zebrania, zbierają podpisy, wrzucają anonimy do skrzynki itd. Alternatywy 4.
3. Jeśli mieszkanie jest nieduże, to zysk nie jest duży np około 1000zł minus opłaty stałe.
4. Opłaty stałe (winda, śmieci, ogrzewanie, podatki, zarządzanie nieruchomością, fundusz remontowy itd.) potrafią Ci zrobić sumkę podchodzącą nawet pod 400zł.
5. Jeszcze podatek od wynajmu i prawie stówka straty.
Zostaje więc jakieś 500-600zł i musisz się tym zajmować, sprawdzać czy nie demolują mieszkania, martwić się czy nie pójdą z dnia na dzień itd...
Wrzuć w jakieś fundusze inwestycyjne czy coś w tym stylu. Wyciągniesz około 1000-1500zł miesięcznie i nic nie robisz...
6. Dochodzą koszty odnowień po poprzednikach bo np. nie przyszło im do głowy, że pies pozostawi ślady pazurów na parkiecie.
Jakikolwiek zdalny interes wymaga niestety doglądania. Możesz kupić działkę w dobrej okolicy i czekać aż zdrożeje.
Ja kilka lat temu kpiłem kamienicę w małym mieście ( w b.dobrym punkcie ). Wydatek już się zwrócił i teraz jest z tego kilka tysi/m-c. Głownie mówię o sklepach, bo mieszkania to tylko problem ( pozbyłem się większości lokatorów ( zostało tylko 2 ).
6. Dochodzą koszty odnowień po poprzednikach bo np. nie przyszło im do głowy, że pies pozostawi ślady pazurów na parkiecie.
Jakikolwiek zdalny interes wymaga niestety doglądania. Możesz kupić działkę w dobrej okolicy i czekać aż zdrożeje.
A jak trafi się wynajmujący cwaniak, to można go wyrzucać z mieszkania nawet ze dwa lata. Bo przy pomocy policji niestety nijak się nie da.:wink:
misiobudrysio
31-10-2010, 16:38
zainwestuj w alkohol
przy mojej glowie do "interesow" zwraca mi sie nawet tego samego dnia i to parokrotnie
pozdr.
sokrates
31-10-2010, 17:01
a może kup parę kg złota :-) ponoć to złoty interes....
Działka dobry pomysł. Moi rodzice kupili kilka lat temu działkę. Teraz jest warta 4 razy więcej.
Działka dobry pomysł. Moi rodzice kupili kilka lat temu działkę. Teraz jest warta 4 razy więcej.
to nie zrobili mega interesu :) Mi kupili działkę jakieś 13 lat temu za marne 2000 bo to była rolna czyli pole i gościowi się spieszyło w sumie żeby sprzedać ...
w tym czasie gmina sama wszystko przekształciła dookoła w budowlane, powstało sporo domków jednorodzinnych ... cisza las spokój woda .... cud malina :)
w zeszłym roku sąsiad obok sprzedawał działkę i dostał za 2500 m kw prawie 150.000 zł ... a my mamy jakieś 4700 :)
jak mawiają głupi to ma szczęście ;)
w zeszłym roku sąsiad obok sprzedawał działkę i dostał za 2500 m kw prawie 150.000 zł ... a my mamy jakieś 4700 :)
jak mawiają głupi to ma szczęście ;)
To my mamy 1400 metrów, warte to teraz 140-170 tys. zł.
polecam podobnie - kup działkę rolną w dobrej okolicy, takiej gdzie będzie możliwość odrolnienia, dostępność do mediów itp. Za parę lat dzielisz działkę na kilka mniejszych, odrolniasz i sprzedajesz jako budowlana. Ja mam jedną podobną działkę (rolna to było jakieś 150 tyś) dało się z niej zrobić 9 działek (25m na 50m). W tej okolicy taka pojedyncza działka o takiej powierzchni kosztuje lekko 130 tyś (jedną sprzedawałem), więc zysk masz całkiem ok :wink: Musisz tylko dobrze poszukać i znaleźć w dobrym miejscu, w mieście chętnie zamieszkiwanym itd.
Ja kilka lat temu kpiłem kamienicę
Ale z Ciebie kpiarz...
polecam podobnie - kup działkę rolną w dobrej okolicy, takiej gdzie będzie możliwość odrolnienia, dostępność do mediów itp. Za parę lat dzielisz działkę na kilka mniejszych, odrolniasz i sprzedajesz jako budowlana. Ja mam jedną podobną działkę (rolna to było jakieś 150 tyś) dało się z niej zrobić 9 działek (25m na 50m). W tej okolicy taka pojedyncza działka o takiej powierzchni kosztuje lekko 130 tyś (jedną sprzedawałem), więc zysk masz całkiem ok :wink: Musisz tylko dobrze poszukać i znaleźć w dobrym miejscu, w mieście chętnie zamieszkiwanym itd.
No to dolicz sobie jeszcze opłatę adiacencką jaką będziesz musiał odprowadzić do gminy:-)
Albo zdziw się kiedy działka zostanie rolną :)
Albo zdziw się kiedy działka zostanie rolną :)
To akurat nie byłoby złe, bo jeśli ma dostęp do drogi publicznej i graniczy z działką już zabudowaną to są tylko same plusy z takiej inwestycji a już napewno krocie jeśli taka działka jest w bardzo dobrej lolalizacji.
Dlaczego? Bo dostanie decyzję o warunkach zabudowy?
A jesli w gminie są normalni ludzie i nie dadzą decyzji o warunkach zabudowy?
Jeśli w gminie nie ma aktualnego pzgp to muszą wydać pod warukiem; działka ma dostęp do drogi publicznej i sąsiaduje z działką zabudowaną to na bank, w niektórych gminach udaje się już przy speniełniu jednego warunku to jest dostępu do dr. publicz.
Wiem o tym.
Warunków jest więcej:
Dostęp do drogi publicznej.
Sąsiednia działka jest zabudowana ( i chodzi tu o tak zwane dobre sąsiedztwo tzn. budynek nie może być zbyt daleko.
Istnieją warunki techniczne do podłączenia wody, prądu itp.
Wydanie decyzji nie jest sprzeczne z odrębnymi przepisami
działka nie wymaga zgody na zmiane przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze.
Generalnie większość gmin w większości lokalizacji wyda taką decyzje, ale są takie, gdzie to może sie nie udać
Po prostu masz wiedzę które działki kupić. Jesteś na wygranej pozycji. A czy kolega który się pyta wie??
trucker2005
31-10-2010, 22:08
dzięki - myslalem nad działką , i chyba w to zainwestuję - zawsze można odpisać dzieciakom gdy dorosną
robin102
01-11-2010, 13:48
Lada moment będzie hitowa inwestycja na GPW czyli akcje samej giełdy. Zakup na rynku wtórnym po debiucie nawet w kilka dni tych walorów we wcale nie długim horyzoncie czasowym (rok-dwa) przyniesie zysk rzędu 40-60 procent. Giełdę śledzę aktywnie od samego początku jak powstała w naszym pięknym kraju. Pewne rzeczy są powtarzalne i przewidywalne.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.