PDA

Zobacz pełną wersję : Lyoness - razem jesteśmy silni...



Ksiazkiewicz
30-10-2010, 19:01
Jak w tytule...
wątek z pytaniem o program Lyoness. Można o nim przeczytać m.in tutaj: http://www.lyoness.ag/PL/
ktoś ma doświadczenie w tym programie, może jakieś wnioski którymi chce się podzielić?

Osobiście mam wrażenie że kolejny program typu "piramida" do tego cały ten system zaliczek, pozycji... warto obracać obcym i darmowym kapitałem dłuższy czas... :)

ASAHI
30-10-2010, 19:05
Jakoś nie ufam..

lukaszjagodzinski
19-11-2010, 04:39
Witam.

Chciałem kilka rzeczy sprostować.
Lyoness z pewnością nie jest żadną piramidą finansową. Pomińmy oczywiście fakt, że piramidy są nielegalne w UE (czyli także i w Polsce), natomiast Lyoness działa w zgodzie z majestatem prawa zarówno u nas, jak również i za granicą. Za odpowiednią zapłatą, odpowiedni prawnicy mogą zrobić bardzo wiele :D.
Ale do rzeczy. Szwajcarska firma Lyoness działa na zasadzie MLM (multi-level marketing), czyli po polsku marketingu wielopoziomowego. Podobnie działa w Polsce wiele innych przedsiębiorstw. Z najbardziej znanych warto wymienić chociażby Avon i Oriflame. Główna różnica polega na tym, iż tam sprzedaje się kosmetyki, natomiast tutaj trzeba robić zakupy. Jak widać można znaleźć handlowców, którzy odstąpią dość dużą marżę (2 – 23%), za sam fakt robienia u nich zakupów. Oczywiście we wszystkich przypadkach istnieje system rekomendacyjny, dzięki któremu jeśli wyszkolimy nowe osoby, to dostajemy bonusowe wynagrodzenie (nie kosztem nowej osoby, lecz dzięki niej). W ten sposób buduje się własny team, gdzie sukces jednego jest sukcesem wielu.
Piramida również posiada system rekomendacyjny, jednakże tam przypływ pieniędzy następuje nie poprzez sprzedaż produktów, bądź poprzez rabaty w sklepach, lecz wyłącznie (lub prawie wyłącznie) poprzez „wpisowe” nowych uczestników.
Firma Lyoness oferuje system zakupowy, który sprawdził się za granicą (m.in. Austria, Słowacja) i przynosi duże zyski uczestnikom. Pomimo, iż w Polsce wszystko jest na wczesnym etapie, istnieje spora rzesza osób, która w ten sposób już zarabia.

Mateuszu, masz wątpliwości co do zaliczek? Zaliczki służą wyłącznie dla tych, którzy nie chcą czekać, aż uzbiera im się odpowiednia kwota z zakupów. Możesz robić codzienne zakupy (np. w Carrefour, Orlen, MediaMarkt), po tej samej cenie co zawsze i poczekać, aż uzbiera się odpowiednia suma z prowizji jakie oferują sklepy. Wpłata zaliczki tworzy w systemie pozycję, która w innym wypadku powstałaby z prowizji.

Ogólnie rzecz biorąc jest to bardzo wygodny, w pełni legalny sposób na zarabianie pieniędzy. Gorąco polecam.

Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości, pytania, chciałby się dowiedzieć więcej, to z chęcią odpowiem. Gdyby ktoś był naprawdę zainteresowany Lyoness, mogę dla takiej osoby przeprowadzić prezentację przez Internet. Chyba, że ktoś mieszka w Poznaniu. Wtedy możemy spotkać się w cztery oczy :smile:.

Pozdrawiam i szczęścia życzę
Łukasz

titus1
19-11-2010, 08:16
O, kolejny kolega "nikoniarz" roztaczający cudowną wizję biznesu typu "nic nie zrobić a zarobić". W kosmos z tym wątkiem...

Marian K
19-11-2010, 08:19
Moim zdaniem,pomysły wikłające klienta w cokolwiek więcej niż: płać i bierz,powinny być ścigane z urzędu.
Do kompletu możnaby dorzucić sprzedaż poprzez pokazy-prezentacje.
Z drugiej strony,debili rodzi się coraz więcej,pomimo że oficjalnie,"debila" zastąpiono innym bardziej dla debili strawnym określeniem.
Ciekawe kiedy dotknie mnie ta przypadłość,na razie się nie poddaję.

ekonet
19-11-2010, 08:28
Lyoness z pewnością nie jest żadną piramidą finansową. Pomińmy oczywiście fakt, że piramidy są nielegalne w UE (czyli także i w Polsce), natomiast Lyoness działa w zgodzie z majestatem prawa zarówno u nas, jak również i za granicą. Za odpowiednią zapłatą, odpowiedni prawnicy mogą zrobić bardzo wiele :D.
Wyróżniłem zdanie wg mnie kluczowe (ten uśmieszek też sporo wyjaśnia).
Był już Titan, Skyline i wiele podobnych. Chwalono się tam, że towarem jest pieniądz. Nie porównujmy takich firm do Avonu czy Oriflame, gdzie pieniądze wynikają z przepływu towaru, zresztą wysokiej jakości. Wszelkie firmy, który wymagają wysokiego wpisowego, należy stanowczo pędzić na drzewo.

Mam własny sposób na natrętnych zwiastunów nowych, wspaniałych biznesów, jest to bardzo proste. Mówię im tak: skoro to jest taki wspaniały, przyszłościowy i stabilny biznes - przyjdź z tym do mnie za rok.
I wiecie co? Żaden nie wrócił.

david
19-11-2010, 10:19
Ja właśnie dzisiaj wybieram się na spotkanie prezentacyjne kolega tylko ogólnie wspomniał o co chodzi ale widzę, że chyba sobie daruję.

Semati
19-11-2010, 10:27
Wszyscy macie racje jak zwykle .. Zależy komu co się chce itd...

Oczywiście nikogo nie zamierzam namawiać ,ale zawsze trzeba rozważać różne opcje. Wysnuwanie wniosków na podstawie kierunku wiatru też jest dobrą opcją .

Mnie przekonuje gotówka, a ta wraca do mnie :))


Jak w tytule...
wątek z pytaniem o program Lyoness. Można o nim przeczytać m.in tutaj: http://www.lyoness.ag/PL/
ktoś ma doświadczenie w tym programie, może jakieś wnioski którymi chce się podzielić?

Osobiście mam wrażenie że kolejny program typu "piramida" do tego cały ten system zaliczek, pozycji... warto obracać obcym i darmowym kapitałem dłuższy czas... :)

Szczerze to się zdziwiłem tym wątkiem. Wiele jest forów o tym na necie .Jest oficjalna strona...... A po co coś takiego tutaj???

O informacje to do źródła , te źródło jest o fotografii...

A jak ktoś chce kupować sprzęt taniej to ..........przegląda inne możliwości..

Marian K
19-11-2010, 11:17
Wyróżniłem zdanie wg mnie kluczowe (ten uśmieszek też sporo wyjaśnia).
Był już Titan, Skyline i wiele podobnych. Chwalono się tam, że towarem jest pieniądz. Nie porównujmy takich firm do Avonu czy Oriflame, gdzie pieniądze wynikają z przepływu towaru, zresztą wysokiej jakości. Wszelkie firmy, który wymagają wysokiego wpisowego, należy stanowczo pędzić na drzewo.
Mam własny sposób na natrętnych zwiastunów nowych, wspaniałych biznesów, jest to bardzo proste. Mówię im tak: skoro to jest taki wspaniały, przyszłościowy i stabilny biznes - przyjdź z tym do mnie za rok.
I wiecie co? Żaden nie wrócił.

Pozwoliłem sobie wyróżnić to co moim zdaniem jest kluczowe i podkreśla łagodny charakter piszącego.

Jedno jest pewne: kombinator ,żeby nie powiedzieć oszust,najczęściej rypie kombinatora ,żeby nie powiedzieć oszusta - tylko głupszego.
I jeszcze jedno "jedno",mnie nie przekonuje tylko gotówka.Chcę spokojnie spać i golić sie patrząc w lustro.

marszull
19-11-2010, 11:18
Witam.

Chciałem kilka rzeczy sprostować.
Lyoness z pewnością CIACH

a cos w tematach fotograficznych?
Zawsze sie zastanawiam jak ludzie wynajduja takie watki do pospamowania?

Shreku
19-11-2010, 11:29
A ja uważam,że uczciwą pracą ludzie się bogacą:D.
Wcześniej dostaną garba lub zawału,niestety szara rzeczywistość:roll:
Natomiast w coś takiego już dawno przestałem wierzyć,że jak włożę kasę to dostanę o wiele więcej.

titus1
19-11-2010, 12:02
Akurat wczoraj młodym czytałem Pinokia, tam było takie fajne drzewo rodzące pieniążki...

lukaszjagodzinski
19-11-2010, 15:35
Wyróżniłem zdanie wg mnie kluczowe (ten uśmieszek też sporo wyjaśnia).

O, nie. Przejrzałeś mnie. Teraz cały mój misterny plan legnie w gruzach:wink:.

A tak na serio...

Widzę, że powstało sporo nieścisłości i niedomówień. Wynika to zapewne z faktu, iż dotychczas moje doświadczenia z marketingiem wynikają z pracy w realu. Internet rządzi się innymi prawami, których widać muszę się jeszcze nauczyć.


O, kolejny kolega "nikoniarz" roztaczający cudowną wizję biznesu typu "nic nie zrobić a zarobić". W kosmos z tym wątkiem...


a cos w tematach fotograficznych?
Zawsze sie zastanawiam jak ludzie wynajduja takie watki do pospamowania?

Za "nikoniarza" się nie uważam pomimo, iż na co dzień używam sprzętu tej firmy. Specjalistą w te dziedzinie nie jestem i tego nie ukrywam. Dziwi mnie natomiast, że moje odpowiedź została uznana za spam. Ktoś miał pytanie i znalazł się ktoś, kto na to pytanie odpowiedział. Zazwyczaj w taki sposób działają fora internetowe.

Co do samego działania firmy.
Lyoness pośredniczy pomiędzy klientem, a handlowcem. Klient chce kupić, jak najlepszy towar po jak najniższej cenie. Handlowiec chce sprzedać.
Wyobraź sobie, że posiadasz sieć sklepów. Przychodzi do Ciebie przedstawiciel Lyoness i oferuje: "Posiadamy 1 200 000 partnerów w całej Europie. Ich liczba stale wzrasta. Możemy część z nich przysłać do was. W zamian odstąpicie kilka, kilkanaście procent ze swoich zysków". Pytanie teraz ile są dla Ciebie warci nowi klienci. Jak widać jest sporo handlowców, którym zależy na klientach.

Widzę też, że nie dość wyraźnie napisałem o zaliczkach. Zaliczki, moi drodzy, są OPCJONALNE. Nie ma potrzeby wpłacania żadnych zaliczek. Nie ma tutaj także czegoś takiego jak wpisowe. Są natomiast zakupy w sklepach. Mój znajomy Leszek kupuje w Carrefourze. Inny mój znajomy, Marek, w PoloMarkecie. Robią tam codzienne zakupy. Nie kupują nic, czego by nie kupili, nie będąc w Lyoness. Dodatkowo z każdej uzyskanej złotówki z rabatu, otrzymują 11,64 zł. Proszę, powiedzcie im, że tracą pieniądze i czas.


Akurat wczoraj młodym czytałem Pinokia, tam było takie fajne drzewo rodzące pieniążki...


A ja uważam,że uczciwą pracą ludzie się bogacą.
Wcześniej dostaną garba lub zawału,niestety szara rzeczywistość
Natomiast w coś takiego już dawno przestałem wierzyć,że jak włożę kasę to dostanę o wiele więcej.

W pełni się z Wami zgadzam. Pieniądze nie biorą się znikąd. Jeśli ktoś oczekuje, że wpłaci pewną kwotę, a potem wyciągnie znacznie większą, to się grubo przejedzie. Są odpowiednie szkolenia i seminaria, w których można uczestniczyć. Są też grupy internetowe, które zrzeszają ludzi z tego biznesu, by ci doradzali sobie nawzajem i pomagali stawiać nowym, "nieopierzonym" partnerom pierwsze, nieśmiałe (a nieraz i śmiałe) kroki. Jest to pewien nakład pracy, który trzeba włożyć, by móc się utrzymywać z marketingu wielopoziomowego. Różni się to co prawda bardzo, od zwyczajnej etatowej pracy, ale zawsze jest to... praca.
Od razu podkreślam też, że nie jest to biznes dla każdego. Jest to po prostu kolejna alternatywa na rynku pracy i tak należy na to patrzeć.



Ja właśnie dzisiaj wybieram się na spotkanie prezentacyjne kolega tylko ogólnie wspomniał o co chodzi ale widzę, że chyba sobie daruję.

May, Polacy, mamy taką dziwną tendencję, że nie lubimy słuchać opinii specjalistów. Bardzo łatwo z kolei ulegamy impulsom. Mam przyjaciela, który jest obecnie na studiach na Politechnice Poznańskiej. Niedawno przyszło mu wybierać temat pracy inżynierskiej, a co za tym idzie, także i promotora. Miał tyle szczęścia, że znalazł temat, który bardzo mu się podobał. Polegał on na zaprojektowaniu i stworzeniu stanowiska laboratoryjnego dla studentów młodszych lat. Z promotorem rozmawiało mu się bardzo przyjemnie - panowie znaleźli bez problemu wspólny język. Kolega wykonał pierwsze plany, zaczął robić projekt, planować co kupić itp. Pewnego dnia ktoś z roku powiedział mu: "Słyszałem, że u doktora X (promotor mojego przyjaciela) strasznie ciężko napisać inżynierkę. Ponoć nie można się z nim dogadać i robi straszne problemy z byle powodu." Domyślacie się zapewne, że ów przyjaciel zrezygnował z tematu i szybko zdecydował się na mało ciekawy temat u kogoś innego pomimo, iż miał bardzo dobre doświadczenia ze swoim promotorem. Jak wiadomo ciekawe tematy są rozchwytywane na początku - potem zostają tylko ochłapy, których nikt nie chciał. Zamienił stryjek siekierkę na kijek.
Co za tego skłoniło go do zmiany zdania? Jedna opinia przypadkowego człowieka? Dość to dziwne, ale ludzie często bardziej wierzą plotkom, niż własnym doświadczeniom. Zrób sobie david przysługę, pójdź na to spotkanie, SAMEMU oceń wszystko i wtedy zadecyduj, czy jest to sposób dla Ciebie.



Mam własny sposób na natrętnych zwiastunów nowych, wspaniałych biznesów, jest to bardzo proste. Mówię im tak: skoro to jest taki wspaniały, przyszłościowy i stabilny biznes - przyjdź z tym do mnie za rok.
I wiecie co? Żaden nie wrócił.

Z chęcią zgłoszę się do Ciebie za rok. Oczywiście jeśli będę o Tobie pamiętał. Przez ten czas mogę spotkać tak wiele osób, że może o umknąć z mojej pamięci.


Moim zdaniem,pomysły wikłające klienta w cokolwiek więcej niż: płać i bierz,powinny być ścigane z urzędu.
Do kompletu możnaby dorzucić sprzedaż poprzez pokazy-prezentacje.

Masz na myśli wszelkiego rodzaju programy partnerskie, promocje, systemy cashback? Ja z wielką chęcią korzystam z nich wszystkich, ponieważ poza samym produktem, dostaję coś ekstra. W dzisiejszych czasach nie ma problemu z wyprodukowaniem dóbr, jest natomiast problem z ich sprzedażą. Stąd się to wszystko bierze. Natomiast sprzedaż poprzez pokazy i prezentacje nazywa się REKLAMĄ, tudzież marketingiem. Ciekawi mnie, dlaczego to wszystko powinno być Twoim zdaniem zabronione?:D Jest to pewien sposób na informację o produkcie. Nieraz warto się dowiedzieć czegoś o produkcie ZANIM się go kupi.

Pozdrawiam
Łukasz

Rafał_Sz
19-11-2010, 15:47
Masz zgodę administracji tego forum na swoją stopkę? Chcę wiedzieć, czy działasz uczciwie.

Wojteksw
19-11-2010, 15:51
Zawsze zastanawiam się nad takim zagadnieniem, dlaczego naganiacze roztaczają nam wizję wspaniałych fortun. Czyżby nie mieli rodziny, bliskich znajomych, przyjaciół, aby tym wspaniałym biznesem obdzielić ich w pierwszej kolejności. Ja uznaję jedną zasadę nie ma nic za darmo, tam gdzie jest łatwy pieniądz do zdobycia należy omijać szerokim kołem.

titus1
19-11-2010, 15:56
Wszystko to co piszesz, można sprowadzić do jednego: chcę się podczepić pod kasę nie wytwarzając nic i oferując nic...

david
19-11-2010, 16:06
Zrób sobie david przysługę, pójdź na to spotkanie, SAMEMU oceń wszystko i wtedy zadecyduj, czy jest to sposób dla Ciebie. Pozdrawiam
Łukasz

Swoją opinię wyraziłem po tym jak odwiedziłem już stronę i zobaczyłem na czym to polega. Przypomina mi to system Pay Back którego kartę posiadam ale nie korzystam z prostego względu paliwo na BP i jest o 20-30 groszy droższe od tego przy Carrefourze i tym samym np. wiertarka Boscha w rzeczywistości kosztowałyby mnie 7000zł, do Reala na zakupy nie jeżdżę itp. Kupuję tam gdzie jest taniej lub tam gdzie mi się podoba dany produkt. Nie wyobrażam sobie uwarunkowywania zakupów w danym miejscu korzyścią w wysokości 1% kwoty zakupu.

Druga sprawa to taka, że jest to kolejna wirtualna machina obecnych czasów która zabiera człowiekowi wolną wolę, czas i spokój.

Na spotkanie się wybiorę może zmienię zdanie.

Bonzo
20-11-2010, 00:11
zastanawia mnie jedno :) skoro jest to przekręt to skad jako partnerzy znalazły się u nich znane marki na rynku :) te jakieś tam skajlajny ;) itd to było jawne oszustwo ale tutaj wydaje się być inaczej. Oczywiście kompletnie mnie to nie interesuje i w to nie wejde, ale sami pomyślcie że wygląda to dośc bezpiecznie no chyba że znaki towarowe użyte są bez wiedzy właścicieli.

Marian K
20-11-2010, 09:36
Masz na myśli wszelkiego rodzaju programy partnerskie, promocje, systemy cashback? Ja z wielką chęcią korzystam z nich wszystkich, ponieważ poza samym produktem, dostaję coś ekstra. W dzisiejszych czasach nie ma problemu z wyprodukowaniem dóbr, jest natomiast problem z ich sprzedażą. Stąd się to wszystko bierze. Natomiast sprzedaż poprzez pokazy i prezentacje nazywa się REKLAMĄ, tudzież marketingiem. Ciekawi mnie, dlaczego to wszystko powinno być Twoim zdaniem zabronione?:D Jest to pewien sposób na informację o produkcie. Nieraz warto się dowiedzieć czegoś o produkcie ZANIM się go kupi.

Pozdrawiam
Łukasz

Różnica:kulturowo-obyczjowo-pokoleniowa :),prawdopodobnie nie pozwoli Ci zrozumienie moich racji.
Oczywiście z tym "zabronienioem" przesadziłem,wystarczyłoby prawo pozwalające zastrzelić namolnych oferentów.

titus1
20-11-2010, 15:09
Wiesz, z tym marketingiem to masz rację, tyle że ja zaczynam się interesować produktem kiedy go potrzebuję, a nie na odwrót. Ja dopasowuję produkt do potrzeby, a nie potrzebę do produktu. Nie lubię uświadamiaczy, którzy starają się namolnie przekonać mnie do tego, że właśnie tego produktu potrzebuję do życia.
Guzik znaczę na tym forum, ale czytając posty kolegów czuję ich intencje. Na twoim miejscu jeszcze raz bym je przeczytał, a potem bym przeprosił grzecznie i się wyniósł.

teh_14m3
20-11-2010, 20:12
(...)

całą twoją wypowiedź przeczytałem jako "pla pla pla pla pla pla....". Na tym forum sprzedaje się tylko w jednym dziale i to na dodatek za zgodą administracji, więc proszę grzecznie nie próbuj zmieniać zwyczajów bo zginiesz tutaj śmiercią naturalną (oczywiście w przenośni odnosząc się do netykiety).
Jeżeli chciałeś być odbierany jako zadowolony użytkownik tego tworu, a nie jako marketingowiec zatrudniony do obserwacji sieci i niwelowaniu takich wątków w zalążku, to ci się nie udało.

Myślę, że nie jestem jedynym który cię tak odebrał. A jeżeli chcesz znać stosunek forumowiczów do marketingowców to prześledź sobie lepiej ostatnią akcję Nikon Polska ;)