PDA

Zobacz pełną wersję : GeoSlab703 i o fontach w ogóle



donkiszot
27-10-2010, 23:05
Witam,

potrzebuję font o nazwie GeoSlab703 w dwóch wersjach (konkretnie: GeoSlab703LtEUNormal i GeoSlab703BdEuNormal), ale z polskimi znakami. Przeszukałem co umiałem i wymiękam. Gdzie tego szukać? Przecież nie będę ściągał miliona pakietów tylko po to, żeby się przekonać po raz kolejny, że ogonków brak ;) Wiem, że można zabrać się za ręczną edycje i domalować brakujące znaki, ale nie czuję się na siłach.

Może ktoś z was posiada ww. fonty i mógłby się podzielić? Byłbym bardzo wdzięczny.


No właśnie, przy okazji nasuwają mi się pytanie jak to jest w tym temacie z wykorzystywaniem, kopiowaniem używaniem? Kiedy i na jakich polach można używać fontów? Można się nimi dzielić? Modyfikować je? Wykorzystywać jako fundament np. logo? Słowem: prawa autorskie w typografi?!

No i kolejne pytanie, gdzie można się zaopatrzyć w polsko-ogonkowe fonty? Czy do wyboru są tylko wielkie pakiety (z kotem w worku) za spore pieniądze lub ręczne grzebanie w poszukiwaniu konkretnej nazwy?


Za wszelką pomoc, porady, sugestie z góry (i z dołu pewnie potem też) dziękuję.

de Fresz
27-10-2010, 23:24
potrzebuję font o nazwie GeoSlab703 w dwóch wersjach (konkretnie: GeoSlab703LtEUNormal i GeoSlab703BdEuNormal), ale z polskimi znakami.

Zdaje się że są w bibliotece Eurofontu - ten font nazywa się poprawnie GeometricSlab 703.




No właśnie, przy okazji nasuwają mi się pytanie jak to jest w tym temacie z wykorzystywaniem, kopiowaniem używaniem?

W skrócie - podobnie jak z softem. Kupujesz licencję na komputer (w niektórych przypadkach w cenie jest licencja na kilka stanowisk).



No i kolejne pytanie, gdzie można się zaopatrzyć w polsko-ogonkowe fonty? Czy do wyboru są tylko wielkie pakiety (z kotem w worku) za spore pieniądze lub ręczne grzebanie w poszukiwaniu konkretnej nazwy?

kentype.pl
mojefonty.pl
cortland.pl
google.pl

Kupno biblioteki wychodzi o wiele korzystniej finansowo niż branie sztuki/rodziny. Zestaw 200+ fontów kosztuje z 500-2000 zł, jedna konkretna rodzina to wydatek w okolicach 100-200 zł.

donkiszot
27-10-2010, 23:38
Dzięki za odpowiedź z prędkością światła.


Zdaje się że są w bibliotece Eurofontu - ten font nazywa się poprawnie GeometricSlab 703.
To może być powód nie do końca udanych poszukiwań.






W skrócie - podobnie jak z softem. Kupujesz licencję na komputer (w niektórych przypadkach w cenie jest licencja na kilka stanowisk).
Tak, tak, tylko czy potem już autora fontu nic nie obchodzi do czego ja to wykorzystuję i mogę z tego zaprojektować np. nowe logo pepsi?





google.pl
Chyba kojarzę ten adres ;)




Kupno biblioteki wychodzi o wiele korzystniej finansowo niż branie sztuki/rodziny. Zestaw 200+ fontów kosztuje z 500-2000 zł, jedna konkretna rodzina to wydatek w okolicach 100-200 zł.
Właśnie te ceny w tysiącach zapamiętałem. Na sporadyczne potrzeby nie ma sensu. Pozostaje grzebanie w nazwach.
Dzięki za adresy, idę sprawdzić co tam mają.

de Fresz
28-10-2010, 00:13
Tak, tak, tylko czy potem już autora fontu nic nie obchodzi do czego ja to wykorzystuję i mogę z tego zaprojektować np. nowe logo pepsi?

Pomijając pewną taką, jakby to powiedzieć hmmm... pewną niestosowność takiego działania i późniejsze podśmie****ki w towarzystwie typografów, to tak, możesz.



Właśnie te ceny w tysiącach zapamiętałem. Na sporadyczne potrzeby nie ma sensu.

Jeśli na tym choćby sporadycznie, ale zarabiasz, to wydatek 5 stów na bibliotekę Eurofontu (nie będącą niczym innym jak kolejną inkarnacją nieśmiertelnego Bitstreama) zawierającą 222 (umówmy się - takich se, choć używanych w ~80% polskich publikacji) fontów nie wydaje się szczególnie wygórowany.

donkiszot
28-10-2010, 00:49
Pomijając pewną taką, jakby to powiedzieć hmmm... pewną niestosowność takiego działania i późniejsze podśmie****ki w towarzystwie typografów, to tak, możesz.
;) zapewne

Z drugiej strony wszystko zależy od skali. I trudno mi uwierzyć, że wszystkie logo-napisy powstały z ręki typografa. Tym bardziej, biorąc pod uwagę fakt, o którym piszesz poniżej. Liczba kombinacji jest ograniczona, i w którą stronę nie pójdziesz, to do czegoś to będzie podobne (mniej lub bardziej).

To jednak zostawmy, bo się OT zrobi, a bardziej interesuje mnie prawna strona zagadnienia.
Na jednej z podanych przez Ciebie stron są licencje -- poczytam sobie w wolnej chwili, może coś mądrego (poza, oczywistym, bełkotem licencyjnym) tam napisali.





Jeśli na tym choćby sporadycznie, ale zarabiasz, to wydatek 5 stów na bibliotekę Eurofontu (nie będącą niczym innym jak kolejną inkarnacją nieśmiertelnego Bitstreama) zawierającą 222 (umówmy się - takich se, choć używanych w ~80% polskich publikacji) fontów nie wydaje się szczególnie wygórowany.
No właśnie nie zarabiam i nie mam zamiaru. Okrutnie nie lubię się bawić w projektanta/grafika. Męczy mnie to nieprzeciętnie. Tylko, czasem dla siebie coś potrzebuję (choć, akurat tym razem, to nie mój wybór), a wybredny bywam.

Mimo wszystko, jeśli będę miał te kilka złotych na wydanie, to sobie coś zakupię. Tylko właśnie się tych zestawów obawiam -- żeby choć 30% się do czegoś nadawała. Nic to, na męskie decyzje będzie jeszcze czas.

donkiszot
30-10-2010, 21:29
Tak, tak, tylko czy potem już autora fontu nic nie obchodzi do czego ja to wykorzystuję i mogę z tego zaprojektować np. nowe logo pepsi?

Pomijając pewną taką, jakby to powiedzieć hmmm... pewną niestosowność takiego działania i późniejsze podśmie****ki w towarzystwie typografów, to tak, możesz.[...]

Poczytałem licencje i, albo czegoś nie zrozumiałem, albo nie jest tak różowo. Wychodzi na to, że jest jak zawsze: wszystko zależy od licencji.

de Fresz
30-10-2010, 23:57
A konkretnie jaki zapis budzi Twoje wątpliwości?

donkiszot
31-10-2010, 01:52
Pierwsze z brzegu:


[...]Wszelkie prawa, które nie są wyraźnie udzielone Tobie, są wyraźnie zastrzeżone do MIL. Nie masz prawa do elektronicznego
dystrybuowania Dokumentu Komercyjnego bez oddzielnej licencji na takie działanie udzielonej Ci przez MIL.[...]

I podobne zastrzeżenia odnoszące się do modyfikacji produktu i przypomnienia o prawach autorskich.

Nie do końca jest też wyjaśnione co jest dozwolone przy różnego rodzaju publikacjach "produktu komercyjnego", a patrząc na powyższe wychodzi na to że co nie jest wyraźnie dozwolone jest zakazane.

de Fresz
31-10-2010, 20:01
Z tego zapisu wyrwanego z kontekstu niewiele wynika, zwłaszcza definicji Dokumentu Komercyjnego. Nie zapominaj też, że nadrzędne nad licencją jest nasze prawo autorskie, a niekiedy licencje zahramanicznych produktów są tłumaczone żywcem i bez zwracania uwagi na takie drobiazgi, jak zgodność z ustawą. Generalnie wszelkie fonty są najczęściej używane w utworach objętych ochroną PA, jakiekolwiek ograniczenia byłyby strzałem w kolano ich projektantów.