PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Miesiąc drugi na 28mm



Bielik
27-10-2010, 14:05
Z lekkim poślizgiem (dopiero wczoraj udało mi się rolkę wykończyć) prezentuję co ciekawsze zdjęcia z drugiego miesiąca przygody z 28mm. Tym razem mieszanka Contaxa i Ricoha, oraz FP4+ i Tri-Xa. Na początek trzy, jak się spodoba to wrzucę więcej.



1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img818.imageshack.us/img818/5015/img518.jpg)

2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img139.imageshack.us/img139/1920/img521.jpg)

3

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img827.imageshack.us/img827/74/img552.jpg)

Bielik
27-10-2010, 15:54
No dobra, jeszcze trzy na zachętę.


4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img295.imageshack.us/img295/2398/img558.jpg)

5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img36.imageshack.us/img36/5369/img565d.jpg)

6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img808.imageshack.us/img808/5807/img570.jpg)

Blasius.G
27-10-2010, 18:58
Hmm. Podoba mi się 1. i 3. Sam nie wiem dlaczego ale to chyba jakieś sentymenty do dawnych czasów. Nie będę sie rozpisywał ale nie chodzi mi o nic w stylu "komuno wróć". Fakt. na 1. bilboard, a na 3. Peugeot 806 (albo evasion citroena... kołpaki niby peżotowskie...:)) trochę odstają od "tamtych lat" ale nie zabużają mojego odbioru w taki sposób jak powyżej opisałem.

zdyboo
28-10-2010, 10:57
Ogólnie się podoba, choć nie wszystko, ale może po prostu przekazu nie rozumiem. :)
Teraz w szczególe.
Ad 1.
Niezłe, podoba mnie się choć nie potrafię napisać dlaczego. Przyjąłem, że ogólny odbiór jest OK, zatem po co wnikać.

Ad 2.
Moje ulubione z tej szóstki. Niezły kontrast, plener ślubny, znaczy ma być och i ach, a w tle toczy się życie codzienne miasta, wędkarze, mosty, ba nawet stadion budują. Nieźle wypatrzone i ciekawie uchwycone.

Ad 3.
To też jest fajne, znowuż ciekawie uchwycone. Dziwnie mnie tylko nie pasuje ten samochód, odciąga uwagę mimo, że w teorii nie powinien.

Ad 4. i 5.
Broniłoby się jako dyptyk lub nawet jako tryptyk z szóstką, ale w cyklu mnie nie pasuje.

Ad 6.
To jest ciekawe zdjęcie, chwilę mnie zajęło rozpoznanie, że to nie pałacyk jakowyś, a jedynie li tylko altana działkowa. :) Brakuje mnie czarnego kota na pierwszym planie. Dlaczego akurat kota? Nie wiem, nie przejmuj się za bardzo aberracjami mojego umysłu. :)

mOSAd
13-11-2010, 02:49
Jak dla mnie szkoda trochę kliszy, brak pomysłu na konsekwentną realizację tematu. Ot tak na zasadzie: widzę, mnie zainteresowało, cyknę. Chyba nie tędy droga. Kadry za szerokie, zbyt asekuracyjne. Ze zbyt dużej odległości. Brak relacji pomiędzy planami, to są zdjęcia krajobrazowe niemalże. Według mnie nie "wszedłeś w kadr" za bardzo. Być może nie przypasowała ogniskowa? Być może należy się z nią dłużej oswoić? Ciężko wyrokować po powyższym materiale. Zastanowiłem się co bym zmienił, widząc taki efekt. Przede wszystkim obniżyłbym punkt widzenia chyba. Na czwórce te grudy ziemi, aż proszą się, by je na pierwszy plan dać. zatem aparat nisko. Bardzo nisko. 5 za luźna znów - człowieka prawie nie ma, okolica nieczytelna. Znów podszedłbym do drzewa przynajmniej. Niestety, albo robisz bezpiecznie i masz nijakie zdjęcia, albo się starasz. 2 - ponownie za wiele przestrzeni. Oraz kompletnie niewykorzystane wspaniałe malunki światła i cienia na schodach. Według mnie obrałeś tu zły temat i kąt widzenia. Co tam panorama, co tam para młoda - nuda. Jakbyś zszedł na dół i cyknął od dołu z niskiego punktu widzenia, schody wraz z dwoma osobami, jakoś to kompozycyjnie zamknął - byłoby super. Na szczęście do powtórzenia. A tak - widoczek ze ślubem w tle. 1 - to dla mnie pomyłka, nie wiem co autor miał na myśli. 3 - nie wyczekane. Miejsce niezłe, można pokombinować. W tej postaci STOP i wszystko w ruchu, traci sens. Oj tutaj można więcej pokombinować. Z kadrem również.

PS. Przepraszam, że wygląda, że się przyczepiłem, ale akurat jakoś tak miałem tu ochotę więcej popisać. Nie wiem czemu. Może chciałem pomóc? :)

Jacenty Z.
13-11-2010, 14:10
Osobiście nie przepadam za oglądaniem fotografii czarno-białych w wersji cyfrowej. Myślę, że tracą coś z pierwowzoru, tak samo jak miło szumiąca taśma magnetofonowa zgrana na CD. Jednak zajrzałem, zaciekawiony tytułem.

W nr 1 ta świecąca plansza na tle monolitycznego blokowiska trochę mi się kojarzy z szulkinowskim klimatem.

Nr 2 - ciekawe ustawienie postaci, które wraz ze schodami trochę mi przypomina scenę z pewnego radzieckiego filmu o czasach wojny domowej (kurczę, zapomniałem tytułu...). Fajnie, że zauważyłeś dość często spotykane w Warszawie zjawisko chodzenia par młodych na sesje ślubne w miejsca po prostu brzydkie. Sceny robienia zdjęcia ślubnych oczami osoby niezaangażowanej i postronnej często mogą wyglądać trochę "jak w krzywym zwierciadle". Interesujące są też motywacje bohaterów - czy to fotograf zapodał młodym swoją dyżurną miejscówkę, czy to może pan młody jest pasjonatem futbolu i chciał uwiecznić na swoich zdjęciach Stadion Narodowy w budowie, czy miało to być odnośnikiem do czasu ceremonii, czy też wizualnym symbolem dla osób nieobecnych na uroczystości, że ślub odbył się w Warszawie.

W nr 5 zaintrygowała mnie duża ilość dymu. Szkoda, że (przynajmniej na moim monitorze) wśród szumów i artefaktów wyostrzania jakoś atmosfera tego dymu ginie :(

Bielik
13-11-2010, 14:31
mOSAd, trochę masz racji, trochę się czepiasz, trochę mi 28mm nie podpasowało. akurat tych szerokich planów to bym bronił. z całego materiału wybiorę to czego głównie szukałem, pejzażu miejskiego, z elementem ludzkim, może wtedy to będzie bardziej czytelne.

Jacku, dzięki za tak odległe skojarzenia. pary ślubne mnie zachwycają, niestety fotografia nie uchwyciła fetoru, który się tam unosił.

Amadeusz
13-11-2010, 14:40
Myślałeś, że jak napiszesz, że z kliszy to będą chwalić? mOSAd Ci dobrze napisał i nie ma co dyskutować :)

mOSAd
13-11-2010, 15:07
Spokojnie, bez "nerfóff". Ja po prostu mam duże wymagania i wiem jak daleka droga jest jeszcze droga do doskonałości. Natomiast proszę krytykę odebrać konstruktywnie, przemyśleć na spokojnie i zgodzić się lub nie we własnym zaciszu. Wolna wola. To czy pejzaż ludzki, czy nie, czy nazwiesz to tak, czy inaczej - nijak nie zmienia mojej oceny. Akurat nie szufladkowałem jakoś tych zdjęć, próbując je dopasować do jakiegoś "kanonu". Raczej opisuję czego na nich nie widzę. Nie widzę dobrej, mocnej kompozycji. Nie widzę ani pejzażu, ani człowieka. Jeżeli tak podejść już, to tylko jedynka w jakiś sposób tu się broni. Natomiast umieszczenie przechodnia w tym miejscu w kadrze i w ogóle tak centralne kadrowanie, z takiej odległości - jest dla mnie pomyłką. I o to tu chodzi. Nie o sam wybór tematu, ale o sposób widzenia, który jest... nudny. Dam jakiemuś losowemu wyrostkowi małpkę, 10 zeta by pobiegał po osiedlu i porobił foty i zrobi identyczne zdjęcia. Bez przygotowania, bez wiedzy o planach, o kompozycji, o mocnych punktach, akcentach, grze cieni, znaczeniu ruchu i monolitu, kontraście zestawień itd.