PDA

Zobacz pełną wersję : Izrael



robsonzbydzi
25-10-2010, 18:49
Mam okazję wyskoczyć na tydzień, googluje temat internetu w tym kraju i nic konkretnego nie znalazłem. Może ktoś z forumowiczów orientuje się jak jest z dostępnością internetu, hotspotów czy kafejek. Charakter pracy ostatnio nie pozwala mi odrywać sie dłużej niż na 2-3 dni od sieci.

moshica
26-10-2010, 12:05
Raczej nie ma problemu w kafejkach w dużych miastach, nie pamiętam opłat, ale są znośne. Wyposażenie w sprzęt jak to krajach Bliskiego Wschodu, takie sobie, lecz u nich na wyższym poziomie ....
W Twojej galerii widzę że chyba byłeś na Teneryfie, możesz coś bliżej napisać ?

fruchu
26-10-2010, 13:46
Niestety nie bylem tam i Ci nie moge nic doradzic. Pamietaj tylko, ze jak bedziesz mial pieczatke z Izraela w paszporcie to mozesz nie wjechac do kilku krajow na bliskim wschodzie.

moshica
26-10-2010, 14:38
Reguła prosta, zostawić sobie Izrael na sam koniec ;-) albo po przyjeździe wyrabiać nowy Passport ;-)

robsonzbydzi
26-10-2010, 14:47
to wiem, paszport mam akurat do wymiany bo nie została w nim żadna pusta strona, choć tak gwoli ścisłości można prosić o niewstęplowanie w paszporcie tylko na kartce, chyba zwie się to flying visa czy jakoś tak.
Moje pytanko dotyczy jednak internetu jak ktoś się orientuje to poprosze o jakieś info.

moshica
26-10-2010, 15:32
Odpisałem Ci, są kafejki.. dostępność hotspotów ograniczona ale jest, duże miasta i centra handlowe lub MacDonal's, itp, jak w każdym innym Państwie w miarę cywilizowanym. Co jeszcze chcesz wiedzieć ? adresy ? ..niepamiętam.

polo
26-10-2010, 18:23
w hotelach wi fi prawie zawsze, lot bezpośredni czy tranzyt via egipt?
jeżeli bez pośredni to w miarę ok ale i tak musisz przygotować się na dziwne pytania, zdjęcie , odcisk palca(ów), w jerozolimie, okolicach strefy gazy masa kontroli wojska z bronią którą wiedzą jak używać.
Jeżeli przez Egipt to pewnie z Taby w sezonie czasem kilka godzin w plecy dobry czas i mało turystów początek stycznia tylko deko zimno jak na azję (strasznie zimne wiatry ).
Drogi nawet ok w kierunku morza martwego oki tylko kurna wygnajewo okrutne i same kibuce po drodze (takie ich pgr-y).
Język angielski spoko, rosyjski też a i po polsku w wielu miejscach dasz radę - lepiej za głośno nie kłapać że coś się nie podoba.
W miarę bezpiecznie ze względu na dużą ilość patroli(dobra strona) małe sklepy rodzinne waluta 1 szekel czyli około 3,5 -3,8 na 1 usd można w większości płacić dolarami usa.
Przed wyjazdem postaraj się nie brać rzeczy w któych w ostatnim czasie błeś na strzelnicy czy też nosiłeś po kieszeniach trawę czy też inne używki możesz trafić w bramkę która wali powietrzem pod ciśnieniem i nawet śladowe cząstki są wykrywane.
A wtedy przesrane po całości :(
sumując jest co oglądać i co focić zasilanie 220 v wtyczki pasują, byłem dwukrotnie i niewiem czy jeszcze pojadę, jak siedziałem kilka godzin ze szmatogłowymi ich dziecmi i ich muchami a te barany usiłowały mi wepchnąć cudzy bagaż, fakt że przekraczałem granicę z buta od strony jordanii może im się z czymś kojarzył ale wspomnienia nie miłe. Kolegę dosyć znanego jubilera na lotnisku 3 godziny obmacywali razem z paluchem w d....
Po wizycie w izraelu paszport do pieca bo część krajów islamskich ich nie trawi (w cale się nie dziwię) min. syria , indonezja. Bardziej od izraela polecałbym jordanię lub syrię no chyba że masz potrzebę duchową odwiedzić miejsca ważne dla chrześcijan to z kolan nie wstaniesz :)

Kasandra
26-10-2010, 18:27
Po wizycie w izraelu paszport do pieca bo część krajów islamskich ich nie trawi (w cale się nie dziwię) min. syria , indonezja.

Flying visa jak kolega wcześniej wspomniał i po problemie;-)
niczego palić nie trzeba
Znacznie ciekawiej jest jak się ma w paszporcie przy wjeździe do Izraela pieczątki np. z Iranu;-)))

polo
26-10-2010, 18:49
tak tylko jak trafisz na cepa lub babo coś to o stemplu na luźnej kartce zapomnij, a pytania typu - Czy sam pakujesz swoje rzeczy? Czy ktoś ci coś dał abyś przewióżł do izraela? Czy przyjeżdżasz tu w celach służbowych? Czy masz w d... bombę ? Już do pasji doprowadzają i naprawdę nie myślisz o proszeniu o luźną kartkę :) tylko żeby już albo wejść albo wrócić skąd człowiek przybył. Przez te kilkagodzin czekania już nie wiedziałem czym mam pasek w szlufki włożyć czy ma być wyciągnięty bo jedna męda tak druga tak. Hitem było jak po tym czasie i obejrzeniu x bagaży babsko mówi to możesz iść a druga która była z nią po może trzech krokach stój i pokaż paszport ! Chociaż jej koleżanka oddała mi go 10 sekund wcześniej kurna kraj paranoików. Wracająć do jordani żołnierz zabrał paszporty i powiedział żebyśmy poszli na kawkę do kafjki (pokazał gdzie) za poł godziny wrócił ze stemplami, bananem na gębie i bon voyage ! Takie i podobne zachowania wojska mnie zraziły do tego kraju koledze wywalili całą zawartość torby foto i każdy obiektyw miał pościągane dekle był oglądany pod światło, body również dekiel zdjęty i zaglądanie do środka największym jednak dla nich wyzwaniem okazął się panthenol (na oparzenia) bo był przywieziony z ukrainy, wszystko po rosyjsku na bazgrane z 10 minut roztrząsali co z tym zrobić;)

step.tom
26-10-2010, 19:11
zasilanie 220 v wtyczki pasują

Pasują ale małe tzw płaskie typu golarka, ładowarka do aparatu. Pełnej z dziurą na bolec do gniazdka nie wsadzisz. Potrzebna będzie redukcja. Nie pchaj na siłę bo nie wyciągniesz. Zaufaj... ;-)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img688.imageshack.us/i/800pxisraelitypehplugsa.jpg/)

polo
26-10-2010, 19:19
a takiej na 3 to ja Panie nie miałem tylko na 2 płaska i do laptoka mi dziura wszystko wszędzie właziło i wyłaziło jak powinno ;)

step.tom
26-10-2010, 19:30
A widzisz Pan... Temte ludzie idą z duchem czasu... Utrudniają nawet w tak prozaicznym zakresie. Ale Polak potrafi. "Da se chłop radę"

Lestad
30-10-2010, 13:14
No to żeście chłopaka do Izraela zachęcili :) Ja w przyszłym roku jednak spróbuję odwiedzić Żydów - na pewno od strony egipskiej.

Kasandra
30-10-2010, 18:14
Jest ślicznie i kolorowo, ja Ci zazdroszczę. Nie słuchaj malkontentów, bo im i za słona zupa też będzie przeszkadzać;-)

wasilewk
06-12-2011, 22:23
... Ja w przyszłym roku jednak spróbuję odwiedzić Żydów - na pewno od strony egipskiej.


No i co ? Byłeś ?

Lestad
19-12-2011, 08:59
No i co ? Byłeś ?

Niestety nie było mi dane odwiedzić to piękne miejsce w tym roku. Ale nie poddaję się, może w następnym się uda :)

moshica
20-12-2011, 14:04
Lestad polecam w zamian Jordanię, no chyba że ważne są miejsca święte ;-)

wasilewk
20-12-2011, 19:25
Niestety nie było mi dane odwiedzić to piękne miejsce w tym roku. Ale nie poddaję się, może w następnym się uda :)

Mam jechać prosto do Jerozolimy - boję się tych stempelków w paszporcie.

Pzdr.

Cosnek
20-12-2011, 21:11
Jerozolima; tam właśnie widać najwyraźniej co religia robi z ludźmi...

wasilewk
21-12-2011, 10:46
Jerozolima; tam właśnie widać najwyraźniej co religia robi z ludźmi...

Z nimi niech robi co chce, ze mną: ja już mam pogląd ugruntowany - jestem niereformowalny.

Kasandra
21-12-2011, 18:18
Ja też chcę jeszcze raz polecieć, przy tak tanich lotach czemu nie.
Tylko nieco się obawiam wojny z Iranem...

wasilewk
21-12-2011, 18:25
....
Tylko nieco się obawiam wojny z Iranem...


Wydaje mi się, że biura turystyczne byłyby ostrożniejsze, a jednak namawiają na potęgę.

Pzdr.

Kasandra
22-12-2011, 15:24
To chyba żaden wyznacznik;-)
z tego żyją w końcu.

fruchu
22-12-2011, 19:14
Ja bym wybral Iran zamiast Izraela ;-)

wasilewk
22-12-2011, 20:11
To chyba żaden wyznacznik;-)
z tego żyją w końcu.

Ale kierunki wybierają wg bezpieczeństwa.

wasilewk
22-12-2011, 20:13
Ja bym wybral Iran zamiast Izraela ;-)
Niech Bóg broni !

fruchu
22-12-2011, 20:15
A co ma Bog do tego gdzie ja bym chcial jechac na wakacje?

wasilewk
22-12-2011, 20:41
Lepiej nie kusić Złego !

Nie widziałem ofert do Iranu.

Kasandra
23-12-2011, 08:35
O ranyyyyyyy...
A ja widziałam oferty do Egiptu jak było mega "gorąco" i co?
Też choruję na Iran, tylko, że jestem kobietą i tam sama pojechać nie mogę właśnie z tego względu, więc pozostaje Izrael znowu.

wasilewk
23-12-2011, 10:18
...
A ja widziałam oferty do Egiptu jak było mega "gorąco" i co?
....

Ta jak musi tam być teraz, skoro nawet ofert do Iranu nie ma ?

Kasandra
23-12-2011, 10:39
Są oferty do Iranu, słabo szukasz, albo nie w tych biurach podróży;-)
bo w sumie to są wyjazdy skierowane do konkretnych ludzi, którzy wiedzą co i po co.
No nie dla Ciebie jak widzę;-)
bez urazy.
Mnie na taką organizowaną przez kogoś po prostu nie stać. Samemu się da to samo za dużo mniejsze pieniążki i to praktycznie w każde miejsce na ziemi.

fruchu
23-12-2011, 11:05
Ja nie widzialem zadnych zorganizowanych wycieczek do iranu, ale tez zadnych w sumie nie szukalem bo nie korzystam z biur podrozy. Kasandra, jestes pewna ze nie mozesz tam sama jechac? Wiem, ze moze byc troche problemow z dostaniem wizy, ale nie slyszalem o tym, ze kobiety same nie moga tam podrozowac.

Kasandra
23-12-2011, 11:19
Teoretycznie mogę, a praktycznie interesowałam się tematem i nie pojechałabym sama jako kobieta. Gdybym była chłopem to co innego. I naprawdę są wyjazdy zorganizowane, choć ciężko je nazwać wycieczkami, dlatego nie każdy na nie trafia, ale jak ktoś szuka to znajdzie i to niezły wybór;-)
Natomiast tego problemu (podróży samej) nie ma w Izraelu.
Można sobie na nich psioczyć, że biedni Palestyńczycy itd, ale absolutnie nie ma żadnego zagrożenia nawet i dla samotnej kobiety dzięki temu.
Przepiękny kraj, kolorowy jak mało który, a w Jerozolimie jestem zakochana.

wasilewk
23-12-2011, 11:31
...Przepiękny kraj, kolorowy jak mało który, a w Jerozolimie jestem zakochana.

Czy jedno szerokie szkło wystarczy (głównie Droga Krzyżowa), czy coś dłuższego jeszcze brać (chodzi o samo miasto) ?

Kasandra
23-12-2011, 11:34
Wiesz co to zależy co lubisz i jak lubisz focić.
Szeroki kąt na pewno, bo sama droga krzyżowa w większości jest wąską uliczką, a nawet jak jest szersza to tryliony ludzi są na niej. Ja na przykład od jakiegoś czasu najchętniej bym wszystko fociła przez tele.
Ja swój Izrael wrzuciłam tu:
http://moje-wyjazdy.blogspot.com/2010/03/17-240310-israel.html
I o ile ja jestem wrogiem wycieczek zorganizowanych to przestaję nim być, gdy za nie nie muszę płacić;-) tak i w tym przypadku było, to żem pojechała.
Iiiii...jeśli nie chcesz jechać na własną rękę to naprawdę polecam te wycieczki z Rainbow Tours.
Objechaliśmy praktycznie cały Izrael, a ja teraz wiem już gdzie chcę wrócić.

wasilewk
23-12-2011, 11:41
A już chciałem nie brać torby... ...trudno.

Kasandra
23-12-2011, 11:53
Bierz bierz;-)
Na takie wyjazdy się jedzie kto wie, może tylko raz w życiu, jak masz potem żałować, że nie miałeś czegoś, a mogłeś mieć...
;-)

moshica
23-12-2011, 12:17
wtrącę się w zdanie, na objazdówkach ja nie miałem osobiście czasu na zmianę szkieł, 80% kadrów robiłem 18-70 niestety, często brakowało tele, ale też nie było warunków (pył, wiatr) i czasu na zmianę szkła. O minutowym pośpiechu nie wspomnę, były miejsca gdzie mógłbym spędzić 2 dni, a byłem tam 15 minut albo pół dnia zamiast kilku. No niestety nie wszędzie samemu da się zoorganizować tanio takie wyjazdy ;-(

wasilewk
23-12-2011, 12:27
wtrącę się w zdanie, na objazdówkach ja nie miałem osobiście czasu na zmianę szkieł, 80% kadrów robiłem 18-70 niestety, często brakowało tele, ale też nie było warunków (pył, wiatr) i czasu na zmianę szkła. O minutowym pośpiechu nie wspomnę, były miejsca gdzie mógłbym spędzić 2 dni, a byłem tam 15 minut albo pół dnia zamiast kilku. No niestety nie wszędzie samemu da się zoorganizować tanio takie wyjazdy ;-(

No właśnie: jadę w zorganizowanej wycieczce. Przebieg zwiedzania jest ustalony - mam nadzieję, że przewodnik nie jest z tych, co nie lubią fotografujących... Dodatkowo: jadę z żoną (hmmm...). "Co tam będziesz fotografował ! Daj spokój !". Mogę dodać, że kiedyś na szczycie kopuły Bazyliki św. Piotra w Rzymie też nie mogłem zdjęć robić...

Dlatego myślałem, że udam głupka, jak powieszę na szyi D700 z N20/2.8 - zawsze coś się cyknie.

Pzdr.

moshica
23-12-2011, 12:54
Moim zdaniem najbardziej uniwersalny zoom się sprawdzi, na szerokim kącie umknie Ci niestety wiele zbliżeń, detali. Szeroki kąt zostaw sobie na Negev....

wasilewk
23-12-2011, 13:00
Moim zdaniem najbardziej uniwersalny zoom się sprawdzi, na szerokim kącie umknie Ci niestety wiele zbliżeń, detali. Szeroki kąt zostaw sobie na Negev....

Ale N24-70 - to ból pleców pewny !

P.S.
Bardzo mnie rajcuje taka dyskusja !

moshica
23-12-2011, 13:08
Nie marudź, docenisz fotki po powrocie, gorzej jak nie wykorzystasz szansy na dobre ujęcia z braku laku zmiany szkła. 24-70 to na mus, ja też się męczyłem nieraz 2 tygodnie z plecakiem i statywem i 8kg ciężarem w 50st upale ! warto się jednak trochę poświęcić !

wasilewk
23-12-2011, 13:20
A może ta 20-ka i N70-300 ? - o wiele lżejsze od tego kloca.

Pzdr.

moshica
23-12-2011, 13:25
Szczerze ? Na odwrót bym zrobił 24-70 na mus, zawsze masz trochę szerzej, standard w okolicach 50 i zbliżasz się w stronę tele. Jeśli miałbym na Twoim miejscu zabrać jakieś szkła to napewno 24-70 oraz 70-300. Zauważ że jedziesz w miejsce historyczne a nie geograficzne, 70% czasu będziesz zwiedzał zabytki a nie poruszał się po pustyni....

moshica
23-12-2011, 13:26
a jeszcze dodam, że jeśli nei jest Towją pasją architektura to być może wybór 20stki tym był podyktowany ;-)

wasilewk
23-12-2011, 13:27
Szczerze ? Na odwrót bym zrobił 24-70 na mus, zawsze masz trochę szerzej, standard w okolicach 50 i zbliżasz się w stronę tele. Jeśli miałbym na Twoim miejscu zabrać jakieś szkła to napewno 24-70 oraz 70-300. Zauważ że jedziesz w miejsce historyczne a nie geograficzne, 70% czasu będziesz zwiedzał zabytki a nie poruszał się po pustyni....

Ok. Rozumiem. Ale jak zobaczyłem relecję z Drogi Krzyżowej u Cejrowskiego, to doszedłrm do wniosku, że muszę mieć coś malutkiego i szerokiego.

Czy te detale są na prawdę warte takiego wysiłku ?

Pzdr.

moshica
23-12-2011, 13:33
przecież nie jedziesz na drogę krzyżową tylko do Izraela, trochę zabytków tam jest co nie ?
zrób jak uważasz, ale skoro masz D700 to z założenia sobie zafundowałeś "cięższy" sprzęt...
ciekawostka: wielokrotnie widziałem japońców, na plecach małe dziecko, z boku torba z Nikonem a zona nosi cięzki statyw, jakoś dają radę ;-)
z założenia mając D700 i 24-70 ja nie miałbym dylematu !

wasilewk
23-12-2011, 13:49
przecież nie jedziesz na drogę krzyżową tylko do Izraela, trochę zabytków tam jest co nie ?
zrób jak uważasz, ale skoro masz D700 to z założenia sobie zafundowałeś "cięższy" sprzęt...
ciekawostka: wielokrotnie widziałem japońców, na plecach małe dziecko, z boku torba z Nikonem a zona nosi cięzki statyw, jakoś dają radę ;-)
z założenia mając D700 i 24-70 ja nie miałbym dylematu !

Nie, no ! Próżny to ja też bywam: zaliczyłem nasze Tatry (Kasprowy itp) z tym ciężkim zestawem D700 + N24-70 ---> bo chciałem porównać do rok wcześniejszego: D80 + S10-20. Wyszło na to, ze kasa nie zmarnowana - ale jak ostatnio wcisnąłem się w stałki (szczególnie N105/2.8 ), to jakoś ciężko mi pozbyć się tak pięknego obrazka. Jak porównam krajobraz (szczególnie ten 'odleglejszy') z N105/2.8 do podobnego z N24-70, to się zastanawiam "co ci ludzie w nim widzą" - 105-ka bije go na głowę ostrością. Kilka głosów już tu przeczytałem, że ten obiektyw nie nadaje się do krajobrazu. Do wyjazdu jeszcze 2 m-ce, więc pewnie kupię N28-300 i na tym się skończy --> tyle, że o rozmyciu mogę zapomnieć... ...no i w środku architektury stracę sporo zdjęć.

Pzdr.

moshica
23-12-2011, 14:10
Ja od kilku wyjazdów miałem dylemat w zainwestowanie 18-200 i zawsze rezygnowałem, ze względu że ciemna ta bestia. Fakt brakowało mi długiego końca, ale jak sam zauważasz stracisz na świetle i jakości, wiec po co nieudana inwestycja w 28-300 ? Masochizm ? ;-)
Na objazdówki coś uniwersalnego trzeba i masz 24-70 więc go wykorzystaj, raz że masz światło a jakość również zachowana. Czasem kosztem ciut jakości ,trzeba pójść w uniwersalność !!

Ps. od 12 do 18 grudnia Rainbow miał dobrą cenę na Izrael, oj b. dobrą, tylko sam musiałbym wtedy pojechać no i mi się nie uśmiechało ;-)

wasilewk
23-12-2011, 14:15
Ja od kilku wyjazdów miałem dylemat w zainwestowanie 18-200 i zawsze rezygnowałem, ze względu że ciemna ta bestia. Fakt brakowało mi długiego końca, ale jak sam zauważasz stracisz na świetle i jakości, wiec po co nieudana inwestycja w 28-300 ? Masochizm ? ;-)
Na objazdówki coś uniwersalnego trzeba i masz 24-70 więc go wykorzystaj, raz że masz światło a jakość również zachowana. Czasem kosztem ciut jakości ,trzeba pójść w uniwersalność !!

Ps. od 12 do 18 grudnia Rainbow miał dobrą cenę na Izrael, oj b. dobrą, tylko sam musiałbym wtedy pojechać no i mi się nie uśmiechało ;-)

Co racja, to racja ! (chylę czoła!)

Właśnie z nimi jadę (oczywiście już nic wolnego nie mają) w marcu, gdy upał nie daje się tak we znaki.

Pzdr.

moshica
23-12-2011, 14:27
tylko że cena na marzec była o tysiaka większa niż na grudzień ;-((((

wasilewk
23-12-2011, 14:31
tylko że cena na marzec była o tysiaka większa niż na grudzień ;-((((

To zależy kiedy. To jest prezent od dzieci na 40-lecie ślubu, a córka jest handlowcem w dużej firmie, więc negocjacje cen ma we krwi.

Pzdr.

moshica
23-12-2011, 14:33
ojej ty masz już tyle lat ;-) no w pozytywnym znaczeniu oczywiście !
nie no fajnie, Izrael ma potencjał, tylko nie daj się na granicy bo strażnicy każdy słoik oglądają jakby był to granat ;-)

na 24-70 przydałby Ci się polar, bo światełko masz ;-)

wasilewk
23-12-2011, 14:38
na 24-70 przydałby Ci się polar, bo światełko masz :wink:

Ale w marcu też jest taka lampa z nieba ?

moshica
23-12-2011, 14:42
raczej nie, lampa tam zaczyna się od maja, nastaw się w marcu na taki nasz lipiec, oczywiście bez takiej ilości opadów ;-)

Kasandra
23-12-2011, 15:03
No niestety nie wszędzie samemu da się zoorganizować tanio takie wyjazdy ;-(

Wszędzie;-)tylko, że bez spania po hotelach itd;-)
Ale to nic.
Wasilew a z kim jedziesz jeśli to nie tajemnica?Z Rainbowem?czy kimś jeszcze innym?

wasilewk
23-12-2011, 15:19
Wszędzie;-)tylko, że bez spania po hotelach itd;-)
Ale to nic.
Wasilew a z kim jedziesz jeśli to nie tajemnica?Z Rainbowem?czy kimś jeszcze innym?

Z Rainbow Tours (i z żoną;-)).

Kasandra
23-12-2011, 15:29
Gratuluję, będziecie na pewno zadowoleni.
A teraz sobie zanotuj: zrób nie wiem co, ale wszystko, żeby trafić do grupy Małgośki. Niesamowita przewodniczka. Bo oni od razu na lotnisku dzielą na autobusy, wtedy były 3, z czego jeden to ta grupa co do Jordanii jeszcze jechała.
Przewodników jest na autobus 2ka, z czego jeden jest zawsze, a drugi tylko z doskoku. Gośka jest tym drugim, jest po prostu niesamowita!Z niesamowitą wiedzą i poczuciem humoru. Inne też były super fajne, ale nie sądzę, żeby Izraelka powiedziała cokolwiek złego na swój kraj. Gośka jako, że jest Polką mówi jak jest i sam sobie możesz wyrobić zdanie.
A to już się dzieje na lotnisku, hmmm a może i wcześniej?Może skontaktuj się z biurem i poproś o zapisanie do grupy Małgośki.
Znajdę może o niej w necie coś-kiedyś znalazłam, jak pamiętałam jak ma na nazwisko;( też bardzo pochwalny tekst.
edit:
I jedźcie na wszystkie fakultatywne;-)
warto.

wasilewk
23-12-2011, 16:06
Gratuluję, będziecie na pewno zadowoleni.
A teraz sobie zanotuj: zrób nie wiem co, ale wszystko, żeby trafić do grupy Małgośki. Niesamowita przewodniczka. Bo oni od razu na lotnisku dzielą na autobusy, wtedy były 3, z czego jeden to ta grupa co do Jordanii jeszcze jechała.
Przewodników jest na autobus 2ka, z czego jeden jest zawsze, a drugi tylko z doskoku. Gośka jest tym drugim, jest po prostu niesamowita!Z niesamowitą wiedzą i poczuciem humoru. Inne też były super fajne, ale nie sądzę, żeby Izraelka powiedziała cokolwiek złego na swój kraj. Gośka jako, że jest Polką mówi jak jest i sam sobie możesz wyrobić zdanie.
A to już się dzieje na lotnisku, hmmm a może i wcześniej?Może skontaktuj się z biurem i poproś o zapisanie do grupy Małgośki.
Znajdę może o niej w necie coś-kiedyś znalazłam, jak pamiętałam jak ma na nazwisko;( też bardzo pochwalny tekst.
edit:
I jedźcie na wszystkie fakultatywne;-)
warto.

Serdeczne dzięki !

Powiem córce, niech działa (ona nas przebiła: była na wakacjach na Mauritiusie - bosko !).

Pzdr.

Kasandra
23-12-2011, 16:37
Ojjjjjjj nie wiem;-)
Nie byłam na Mauritiusie, ale ile można leżeć na plaży, nawet na rajskiej;-)
Wy sobie w Martwym popływacie;-)
Będziecie bardzo zadowoleni to pewne!
Rainbow jest bezkonkurencyjny jeśli chodzi o takie wycieczki;-)
Mi się Izrael podobał najbardziej ze wszystkich krajów, w których do tej pory byłam. Ma w sobie to coś...poza miliardem turystów;-)
No i też w marcu, już pod koniec, pora deszczowa się skończyła, jeszcze było w miarę chłodno, ale już wszystko kwitło jak szalone.

wasilewk
23-12-2011, 16:46
Mauritius to raj, zbudowany dla turystów - ale ile można leżeć na plaży ? (jak słusznie zauważyłaś). Nie mniej nikt by nie leciał A340 14 godzin bez przerwy, jak by mu się miało nie podobać: inny świat, wodospady (Iguasu wysiada), nurkowanie w tlenie bez aparatów, a przyroda... Głaskałaś dzikiego geparda, albo 200-letniego żółwia ? Szkoda mówić ! No, ale to dla młodych (ślub w pół godziny w morzu).

Pzdr.

moshica
23-12-2011, 16:59
to jednak wiele zależy na co kto si nastawia, jak zabytki to nie to miejsce, jak przyroda to być może tak, z naciskiem na być może, bo to miejsce raczej do leniuchowania niż do zrobienia dobrego materiału/reportażu...

wasilewk
23-12-2011, 17:12
to jednak wiele zależy na co kto si nastawia, jak zabytki to nie to miejsce, jak przyroda to być może tak, z naciskiem na być może, bo to miejsce raczej do leniuchowania niż do zrobienia dobrego materiału/reportażu...

Reportaż jest 'zjadliwy' - oczywiście przyrodniczy a raczej przygodowy. Panasonic G1 sprawdził sie b. dobrze - choć jako pstrykawka na ślubie u znajomych (dla siebie) nie dawał rady i w połowie tańców dałem spokój. Organizatorzy nie pozwolą się nudzić: wycieczki, zwiedzania, nurkowania, wędkowania, zakupy, oczywiście różne balangi itp. - no chyba, że ktoś chce, żeby "mu dano spokój". Nie mniej: 'powagi historii' w tym nie ma.

Pzdr.

Kasandra
23-12-2011, 17:15
No właśnie co kto lubi, ja za tę kasę co Mauritius bym poleciała na miesiąc do Nepalu i jeszcze by zostało;-)
Różni ludzie-różne potrzeby, czy jakoś tak to szło.

RaV_Zory
23-12-2011, 22:43
A w Jerozolimie radze uwazac przy robieniu zdjec ortodoksom!!! Osobiscie w czasie ramadanu dostalem po łbie za zrobienie zdjecia! Ale taki kraj i tacy ludzie :)

fruchu
24-12-2011, 01:17
Wszędzie;-)tylko, że bez spania po hotelach itd;-)
Ale to nic.
Wasilew a z kim jedziesz jeśli to nie tajemnica?Z Rainbowem?czy kimś jeszcze innym?

Mozesz sie czasem zdziwic. Ja kilka razy widzialem wycieczki niewiele drozsze od kupna samego biletu.

Moshica a Ty bys w koncu jakies swoje zdjecia wrzucil bo pisalem Ci juz o tym w jakims innym watku ;-)

Hom_er
24-12-2011, 23:52
Ja bym wybral Iran zamiast Izraela ;-)

Byłem w Iranie, samodzielnie - i powiem szczerze, że słabo :(

tutaj trochę fotek: http://foto.4best.pl/iran/index.html

Syria, Jordania czy Egipt, też byłem, są duuużo ciekawsze :)

Dlatego w tym roku - Izrael, po którym wiele się spodziewam :)

Mam nowy paszport, więc mam nadzieję, że wpuszczą ;)

Przy okazji mam pytanie (oczywiście jazda samodzielna z plecakiem, namiotem):

podobno przy wjeździe do Izrael trzeba mieć rezerwację hoteli, a jak ktoś nie ma bo jeszcze nie wie gdzie będzie spał (w grę również wchodzą kempingi) i gdzie dalej pojedzie (np. Jordania, Egipt) to co? Nie wpuszczą?

Pozdrawiam!

Jacek_Z
25-12-2011, 03:33
podobno przy wjeździe do Izrael trzeba mieć rezerwację hoteli, a jak ktoś nie ma bo jeszcze nie wie gdzie będzie spał (w grę również wchodzą kempingi) i gdzie dalej pojedzie (np. Jordania, Egipt) to co? Nie wpuszczą?Mnie o to pytali już w Warszawie, na Okęciu. I sprawdzili to co mówiłem natychmiast dzwoniąc do Izraela!
Sprawdzany byłem bardzo, bardzo dokładnie - około godziny! Co ciekawe - gdy wracałem juz do kraju, na (olbrzymim) lotnisku w Tel-Awiwie. W Warszawie kontrolowali normalnie, tylko sprawdzali te moje opcje noclegu.


.Mi się Izrael podobał najbardziej ze wszystkich krajów, w których do tej pory byłam. Ma w sobie to coś...poza miliardem turystów;-).Mi też. Ale ja to turystów tylko w Jerozolimie widziałem :) Sam się "włóczyłem" po Izraelu blisko 3 tygodnie. Super sprawa. Kasandra widzę zaliczyła większość ciekawych miejsc. Jak to mozliwe w tydzień - nie wiem :) Ja miałem fajnie, bo mnie nikt nie gonił i spędzałem w każdym z tych miejsc sporo czasu. W samym Morzu Martwym (obowiązkowo trzeba to zaliczyć! :)) moczyłem się (pierw smarując błotem :)) 3 dni - widać to na moim avatarze. Obok jest Masada - wypada zajrzeć, niesamowita historia z jej obrońcami, oczywiście Jerozolima, Jerozolima i jeszcze raz Jerozolima - opis tego co tam widziałem i co zrobiło wrażenie by zajął co najmniej stronę więc nawet nie próbuję zaczynać :), ogrody w Hajfie (także nocą - super oświetlone), port Akko (prawie się zgubiłem, nie wiedziałem jak wyjść z labiryntu uliczek, miałem niezłego pietra, zmierzch, a ja sam wśród arabów, bez opcji dogadania się), Nazareth, targ beduinów (w Berszewie) - zajadałem się figami i orzechami stojąc w kolejce - za to co zdążyło się zjeść się nie płaciło :), kupiłem też robioną przez nich biżuterie - utargowując 3x niższą cenę. Ostrożnie z fotografowaniem beduinek. Ich faceci tego nie lubią, robiłem zdjęcia metodą z biodra. Tylko kadry wyszły mi jakies krzywe i nie trafione :)
Warte zobaczenia są też Cezarea, Jaffa, mozna wpaść do jakiegoś kibucu itd itd. Rozczarowuje jedynie Jordan - wybetonowany (w miejscu chrzcin) brzeg niepozornej rzeczki (w której pływało mnóstwo ogromnych ryb). Tyberiada i całe okolice tego jeziora - też mozna sobie podarować jak się ma mało czasu. Tzn miejsca mają swoją historię, ale wizualnie nic tam nie powala. Większość czasu ja spędziłem w Tel-Awiwie - to była moja baza. Normalne duże "europejskie" miasto. Warto iść na suk - czyli targ (zresztą w każdej z miejscowości warto odwiedzić suk). Można tanio kupić coś Gucciego czy Versace (bielizne, koszulki, paski do spodni) i zobaczyć jak się różnią od nas kulinarnie - ciekawy asortyment na stoiskach. Jedzenie to odrębny (rozległy) temat, podobnie jak słodycze robione przez arabów - uchodzą w tym za mistrzów. Ja miałem bardzo ciekawy pobyt, byłem w filharmonii (drygował Zubin Mehta! - szok), na operze, widziałem dziecięce przedstawienia teatralne, zaglądałem do luksusowych hoteli, siedziałem w marinie na sporym jachcie (niestety nie wypłynęliśmy w morze), byłem gościem w wielu domach (nawet się załapałem na czyjeś urodziny) itd. Izrael to nie tylko historia, poznałem ciut kraju. Mogę o tym opowiadać godzinami, bo to co tu opisałem to bardzo mały ułamek wspomnień.

Co do szkła. 24-70 i nawet 20 stałka - jeszcze za mało. Poszukaj na te podróż zooma 17-35. Nikkor 14-24 byłby jeszcze lepszy, ale jest za cięzki. Coś długiego też się przyda - np do focenia ludzi. Ortodoksyjni żydzi się zasłaniają jak widzą, że ktoś fotografuje.

moshica
25-12-2011, 15:12
"Mozesz sie czasem zdziwic. Ja kilka razy widzialem wycieczki niewiele drozsze od kupna samego biletu."

Też to potwierdzam Kasandra, od 2 lat staram się podróżować indywidualnie (organizować wszystko samemu: przeloty, kwatery, wynajem samochodu) i kolejny wyjazd niestety (Europa) nie wychodzi taniej poprzez indywidualną organizację niż biurem. Jedynie na miejscu pozostanie mi wynajem samochodu, cała reszta z biurem wychodzi w tej samej cenie co na własną rękę ;-(

"Moshica a Ty bys w koncu jakies swoje zdjecia wrzucil bo pisalem Ci juz o tym w jakims innym watku "

Być może coś obiecywałem, mam ok. 8tyś zdjęć z Bliskiego Wschodu, nawet nie wiem które miałbym prezentować ;-)


"Co do szkła. 24-70 i nawet 20 stałka - jeszcze za mało. Poszukaj na te podróż zooma 17-35. Nikkor 14-24 byłby jeszcze lepszy, ale jest za cięzki. Coś długiego też się przyda - np do focenia ludzi. Ortodoksyjni żydzi się zasłaniają jak widzą, że ktoś fotografuje."

Dokładnie, najlepiej jasne tele do portetów ortodoksów, chociaż 300mm na nic mi się zdało w Maroku na Djem el Fnaa, i tak mnie przyuważyli, czasem główny "bohater" ma swoja obstawę, tak było w Fezie !

Kasandra
25-12-2011, 17:20
"Mozesz sie czasem zdziwic. Ja kilka razy widzialem wycieczki niewiele drozsze od kupna samego biletu."

Też to potwierdzam Kasandra, od 2 lat staram się podróżować indywidualnie (organizować wszystko samemu: przeloty, kwatery, wynajem samochodu) i kolejny wyjazd niestety (Europa) nie wychodzi taniej poprzez indywidualną organizację niż biurem. Jedynie na miejscu pozostanie mi wynajem samochodu, cała reszta z biurem wychodzi w tej samej cenie co na własną rękę ;-(


O no to wtedy to pewnie, że tak;-)
Ale jak się człowiek nie nastawia na luksusy to nie ma bata, wyjdzie taniej i to zawsze;-)
Na przykład tydzień w Norwegii za 500zł z przelotami.
I oczywiście jak kupujemy w odpowiedniej cenie bilecik lotniczy.
Biura mają loty czarterowe, a więc już w tym miejscu oszczędzają, bo bez promocji taki lot jest tańszy od zwykłego. Ale wystarczy poszukać iiiiii...i na przykład mam Gruzję za 390zł ze wszystkim w 2 strony, a Izrael przed miesiącem był za 500zł...i bardzo mnie palce swędziały, żeby kliknąć.
Wtedy nie ma bata-nie wyjdzie drożej niż z biurem podróży.
Ale co kto lubi.
Ja też wolę swoim tempem iść i iść tam gdzie ja chcę, poznając przy tym ludzi. Tego się nie da z biurem, a to doświadczenie jest akurat bezcenne.
Hmmm, ale zaniepokoiliście mnie z tymi zarezerwowanymi noclegami, bo szczerze to ja chciałam teraz lecieć i spać u ludzi z CSu, a więc za friko.
I serio na granicy strasznie "trzepią", bo nie tyle bagaże, co miliard pytań, a i samolot czekał z odlotem aż wszyscy skończą, bo jeśli kogoś nie wpuszczają to wraca tym samym samolotem...
Jacek-Ty miałeś zarezerwowane hotele?

Hom_er
25-12-2011, 20:21
Izrael przed miesiącem był za 500zł...i bardzo mnie palce swędziały, żeby kliknąć

można wiedzieć, jak szukasz tanich lotów?

Jacek_Z, to mam jeszcze kilka pytań:

1. to jak ich przekonałeś, żeby Cię wpuścili do Izraela? Miałeś jakieś rezerwacje?
2. Ewentualnie gdzie można nocować najtaniej?
3. Dobrze zrozumiałem, że bazę miałeś w Tel Avivie i robiłeś tylko jednodniowe wypady?
4. Czy busy są dobrą formą komunikacji, czy docierają do każdej "dziury"?

Świątecznie pozdrawiam!

Kasandra
25-12-2011, 20:43
Można;-)
Siedzę i szukam;-) po prostu;-)
nasz LOT ma takie fajne promocje i trzeba po prostu czatować, bo te super tanie biletu rzucają raz na jakiś czas (ta Gruzja tak tania to z tej puli), ale już na przykład ten Izrael za grosze to efekt szalonej środy-co środę wrzucają takie bilety do różnych destynacji plus wtedy akurat LOT zrezygnował z opłaty za wystawienie biletu i stąd ta cena taka;-)
Ale podobno jak się zmienia u góry kraj na Liban, język się zostawia polski, to wtedy też się za wystawienie biletu nie płaci, tylko, że jakoś trzeba w dularach za bilet zapłacić, więc nie próbowałam.
Jeśli chodzi o Norwegię, to WizzAir lata i też trzeba czatować, bo te bilety się tam zmieniają jak w kalejdoskopie, ale naprawdę można za grosze dopaść bilety.
Potem jest jeszcze takie forum, gdzie ludzie wrzucają co wynaleźli, ale nie znam z głowy. Mam na fejsie, jak coś wrzucą to podam linka.
Wiesz, ja zaczynam dzień nie od kawy, ale od przeglądu linii lotniczych ha ha ha.

Jacek_Z
25-12-2011, 21:59
.. a Izrael przed miesiącem był za 500zł...i bardzo mnie palce swędziały, żeby kliknąć. .Oj gdybym to wiedział to na bank bym pojechał drugi raz.


Jacek_Z, to mam jeszcze kilka pytań:

1. to jak ich przekonałeś, żeby Cię wpuścili do Izraela? Miałeś jakieś rezerwacje?
2. Ewentualnie gdzie można nocować najtaniej?
3. Dobrze zrozumiałem, że bazę miałeś w Tel Avivie i robiłeś tylko jednodniowe wypady?
4. Czy busy są dobrą formą komunikacji, czy docierają do każdej "dziury"?
1. Tak i nie. Musiałem podać gdzie się zatrzymam (adres, telefon), ja mieszkałem u swojej cioci (to do niej dzwoniono z Okęcia). Najbliższa rodzina, bo to mojego taty siostra, wyszła za żyda i się przeprowadziła do Izraela, ale w roku ..1968, więc kupę lat temu. Ona ma taki życiorys, że szło by o tym napisać książkę. Mam tam także kuzyna i kuzynkę - są dokładnie w moim wieku, urodzeni jeszcze w Polsce, mówią nawet jeszcze trochę po polsku (choć się wstydzą, bo kaleczą język)
2. Nie wiem, niestety.
3. Tak, bazę miałem w Tel-Awiwie, ale np wzieliśmy hotel nad morzem Martwym i tam byłem 3 dni, tam nocowałem (wschód słońca nad Morzem, albo przy wchodzeniu na Masadę - bajka) Zawsze się śmieję z tej wspinaczki. Szybki marsz pod bardzo stromą górę, o wschodzie słońca, kolejka o tej godzinie jeszcze nie kursowała. Kilkadziesiąt stopni celcjusza, a ja włażę pod taką górę bez wody. Ledwo się dowlekłem jakbym zdobył himalaje. A tymczasem po godzinie wchodzenia zdobyłem górę leżącą .. - 18 m.np czyli .. poniżej poziomu morza :):):) bo wspominałem się z poziomu - 418 m. Wszystko jest względne, jak widac :)
Inne wypady były jednodniowe. Ale Izrael to bardzo mały kraj. Wszędzie jest blisko.
4. Nie wiem. Ja miałem do dyspozycji samochód. Nauczyłem sie prowadzić auto ze skrzynią automatyczną :) Są też minusy - auto na numerach rejestracyjnych z Tel-Awiwu może być obrzucone (po zmierzchu) kamieniami w miastach zdominowanych przez arabów - w każdym razie cioteczka tak mówiła, ale gdy ja byłem nie było żadnych ekscesów. Czułem się zupełnie bezpieczny, choć dziwne było to spotykanie z ochroniarzami z wykrywaczami w wejściu każdego średniej wielkości sklepiku (obowiązek). Nie ma żadnych parkingów pod centrami handlowymi (bomby w samochodach). Samochody stoją na placach przed sklepami. Ochrona przy wjeździe czesto każe otwierac bagażnik. Po pierwszych kilku dniach te środki bezpieczeństwa zupełnie mi zobojętniały, przestałem na to zwracać uwagę. W ogóle to oni nie mają duzych centrów handlowych - ja naliczyłem takie dwa, dość małe, w kilkusettysięcznym miescie. Chodzi o to by nie tworzyć miejsc gdzie są duże skupiska ludzi. Boją się podkładania tam bomb. Ale ta ich ochrona jest strasznie dziurawa i taka bardzo pozorna. Najlepszy przykład - Jerozolima sciana płaczu. Gdy sie wchodzi na plac od strony parkingów autokarowych - rząd bramek z wykrywaczami jak na lotnisku. Ale od innej strony (tam gdzie suk) można wejść na ten plac bez żadnej kontroli. Bez sensu to wszystko.
Tam jest niesamowita atmosfera. Jerozolima - święte miejsca trzech religii o kilkaset metrów od siebie. Sporo patroli wojskowych z długą bronią. Wprowadza to jakiś nastrój niepokoju. Ale wystarczy iść do jakiegoś parku czy nad morze - biegają roześmiane dzieciaki, normalny kraj. I wtedy czuje się człowiek zupełnie normalnie, nie mysli o jakims tam konflikcie. Człowiek naprawdę może sie do wszystkiego przyzwyczaić. Czymś normalnym może być życie w okupowanym kraju (tu mam na myśli palestyńczyków) - mozna się nawet radować. Człowiek to dziwna istota. Podróż do tego kraju sporo mi dała pod każdym względem. Inaczej patrzę na to wszystko co sie tam dzieje i na życie w ogóle.

Kilka innych wspomnień - w Jerozolimie nie można się wysoko budować - ma być zachowany klimat starożytnego miasta, bez drapaczy chmur (super jest widok w nocy - rozswietlone całe wzgórza, oswietlony złoty meczet). Ale niestety, nawet obok samej sciany płaczu mnóstwo kabli ciagniętych liniami napowietrznymi, sporo talerzy satelitarnych. Popsuli też krajobraz przy Morzu Martwym - słupy i kable wysokiego napięcia lecące wzdłuz brzegu. Okropność. Na szczęscie to na odcinku kilku kilometrów. Oni tam mają niestety jedną z gałęzi przemysłu - na całym świecie można kupić w drogeriach coś z minerałami, solą z Morza Martwego. To tam wydobywają. Morze Martwe jest dość małe. Dla nas morze to cos dużego. A to takie większe jezioro. Widać drugi brzeg - Jordanię. Morze to największa depresja. Konsekwencją tego jest ... najgrubsza warstwa atmosfery i z tego powodu .... odfiltrowanie szkodliwych UV. Można się opalać bez smarowania się kremami z filtrem. Skandynawscy dermatolodzy wysyłają nad MM swoich pacjentów:). W ogóle nad MM spotyka się raczej ludzi starszych. Nie ma tam rozrywki dla młodzieży, nie uprawia się żadnych sportó wodnych - wszystko by pordzewiało. Nic tam po tej wodzie praktycznie nie pływa. A ludzie też pływają ostrożnie. Właściwie nie pływają - unoszą się. Po co się męczyć i ruszać rękami :) Ale istotne jest tez to by nie chlapać wodą - tak słona woda strasznie pali gdy sie dostanie do oka. Młodzież ma swój raj nad Morzem Czerwonym - Ejlat. Kurort podobny do egipskich, leżacych zresztą nad tym samym morzem. To jedno z nielicznych miejsc w jakich nie byłem. Najdalej od mojej kwatery, nudna droga przez pustynię. Odpuściłem sobie.
Pozytywna sprawa - (prawie) wszyscy żydzi mówią po angielsku, więc nie ma problemów komunikacyjnych, o ile ktoś zna ten język. Chyba w większości restauracji menu jest w 2 językach - także w angielskim. W 2 językach (zresztą - czesto w trzech, także po arabsku, ale tego chyba nikt z nas nie rozczyta, więc nie wspominam) jest mnóstwo rzeczy. Nazwy ulic (wiekszość), napisy na towarach w sklepach itd. J. polskiego się prawie nie spotyka, spotyka się w miarę często za to .. rosyjski (zalezy od miejscowości). W samym centrum Jerozolimy można ze zdziwieniem znaleźć sklepy i stoiska z napisami cyrylicą. Obsługa tego hotelu gdzie byłem nad Morzem Martwym była prawie cała "rosyjska" :)
Restauracje w moim hotelu były dwie - jedna dla tych, którzy respektują koszerność potraw, druga dla reszty. Oj, ile tam ciekawych spraw. Mógłbym pisać i pisać. Robię to strasznie chaotycznie, wybaczcie.

Kasandra
25-12-2011, 22:11
Oj gdybym to wiedział to na bank bym pojechał drugi raz.
.

Serio?
Bo ja nie miałam z kim jechać, nikt nie chce.
To co, jak coś to dam znać;-)
http://www.fly4free.pl/
o mam;-)

Jacek_Z
25-12-2011, 22:23
Daj ;) zależy w jaki okres mi trafisz. Bo jak będe robił jakąś imprezę to termin mi odpadnie (maj, czerwiec, wrzesień). Ale w innym czasie - kto wie. Zalezy jak tam tez będzie z cioteczką - latem ona znika z Izraela na kilka miesięcy - jest jej tam za gorąco, wtedy sobie jedzie do sanatorium w Szwajcarii czy Austrii. Zaczyna chorować - ma kłopoty z chodzeniem, to w końcu starsza osoba. Zresztą ja też nie cierpię upałów. Jak byłem w październiku/listopadzie - było idealnie, między 20 a 30 stopni, rzadko dochodziło do 35. Najlepiej jechać późną jesienią, zimą, wczesną wiosną.

Kasandra
25-12-2011, 22:29
Ja byłam koniec marca i dla mnie to było też idealne, bo i temp ok, już nie padało, a za to wszystko kwitło.

Jacek_Z
25-12-2011, 22:36
http://www.fly4free.pl/ jak się po tym poruszać? Skoro termin wylotu obojetny, termin powrotu też, chodzi tylko o to by było tanio? Codziennie wchodzić na tego typu strony i wpisywać wszystkie kombinacje dat??? Musi być jakis inny sposób.

Kasandra
25-12-2011, 22:42
Wiesz co, tam ja korzystam z forum tylko.

Hom_er
26-12-2011, 00:00
Jacek, Kasandra - dzięki za info :)

Kurcze niepokoi mnie ten obowiązek rezerwacji :(
Chciałem jechać na żywioł (żeby było jak najtaniej, jak zwykle noclegu poszukać na jakimś dachu choćby u arabów), a tu trzeba będzie coś wymyślić :/

A z morzem martwym to wiem jak jest, byłem tylko z drugiej strony (jordańskiej) i nawet spałem na chodniku przy drodze pod eskortą Policji i żołnierza (chyba nie chcieli żebym uciekł do Izraela) :)

hmmm, my niestety jedziemy w lipcu - taka praca, że urlop tylko w wakacje :(

Kasandra
26-12-2011, 11:20
W tym teraz lipcu?to zobaczymy czy wjedziesz, bo ja tak jak pisałam chciałabym jechać z CSu, czyli spać u ludzi, albo w hostelach, ale bez sztywnych rezerwacji. Chcę być tu jadę tu, tam-jade tam, więc lipa z wjazdem.
No ale może Tobie się uda;-)
przetrzesz szlaki;-)
Ale niemożliwe, żeby wszyscy wjeżdżający mieli rezerwacje...chyba?

wasilewk
26-12-2011, 12:41
jak się po tym poruszać? Skoro termin wylotu obojetny, termin powrotu też, chodzi tylko o to by było tanio? Codziennie wchodzić na tego typu strony i wpisywać wszystkie kombinacje dat??? Musi być jakis inny sposób.

Niestety, trzeba wpisywać. Albo się trafi albo nie. Bywa też tak, że znaleziony bilet u pani z LOT-u nie istnieje i nie ma sposobu, żeby się dowiedzieć dlaczego.

Pzdr.

Kasandra
26-12-2011, 12:56
Dlatego ja korzystam od razu ze stron przewoźników przy szukaniu i kupowaniu.
Tam tylko z forum, bo ludzie wrzucają to co znaleźli i to jest czasem fajne.
Ej dobra, bo zaraz sobie jakiś bilet dokądś kupię;-)
nic tak humoru nie poprawia jak bilet lotniczy dokądkolwiek;-)

Hom_er
26-12-2011, 20:44
W tym teraz lipcu?to zobaczymy czy wjedziesz, bo ja tak jak pisałam chciałabym jechać z CSu, czyli spać u ludzi, albo w hostelach, ale bez sztywnych rezerwacji. Chcę być tu jadę tu, tam-jade tam, więc lipa z wjazdem.
No ale może Tobie się uda;-)
przetrzesz szlaki;-)
Ale niemożliwe, żeby wszyscy wjeżdżający mieli rezerwacje...chyba?

tak, w tym lipcu :)

A co to jest CS (bo mnie się kojarzy tylko z jednym - Photoshopem :))

Ale nie wiem, czy mi się jeszcze chce "przecierać szlaki" :( Człowiek się starzeje i coraz wygodniejszy się robi (choć kasy jakoś szczególnie nie przybywa) :)

A co myślicie o pomyśle rezerwacji noclegu na kempingach? Myślę, że to będzie na tyle tanie, że po wjeździe i tak można olać :) A rezerwacja jest! :)

Kasandra
26-12-2011, 21:12
http://www.couchsurfing.org
Fajna sprawa.
A są tam w ogóle jakieś kempingi?fakt, że nie szukałam, ale jak byłam to nie widziałam ani jednego namiotu, poza beduińskimi.

Jacek_Z
26-12-2011, 21:15
Pamiętajcie, że tam jest zupełnie inaczej niż w Azji, Afryce itd. Tam jest mniej więcej jak w stanie wojennym. Państwo wojskowo-policyjne. Tam się nikt nie włóczy samopas, natkniecie się na kontrole i pytania. Ciekawe jak z tego wybrniecie, bo oni będa to sprawdzać co będziecie mówić. Na pewno co nieco zależy od szczęścia, ale raczej będziecie wyglądali na obcokrajowców i wzbudzicie zainteresowanie. Ważne jest też jak tam będzie w okresie w jakim tam będziecie. W sensie czy będą podwyższone środki bezpieczeństwa - gdy służby dostaną informacje o spodziewanym zamachu itd (komunikaty o tym są w radiu!). Ostrożniejsi sie też robią w okolicach świąt - zarówno arabskich jak i zydowskich.
Myślę, że przesadzają, chyba chcą atmosfery konfliktu, wtedy się łatwiej rządzi. W ich mediach jest niesamowita propaganda antyarabska. Tam nie chca pojednania, nastawiani sa jedni przeciwko drugim. Żydzi nie chcą słuchać tego co mówi np BBC - bo oni wiedzą lepiej, co ta europa może wiedzieć. Ewentualnie wierzą temu co mówią amerykanie i to wtedy, gdy amerykanie biorą ich stronę.

Co do noclegów - wpadło mi do głowy - kibuce. Oni oferują noclegi i musi to być tanie.

Kasandra
26-12-2011, 22:45
Co do noclegów - wpadło mi do głowy - kibuce. Oni oferują noclegi i musi to być tanie.

Chyba niekoniecznie;-)
spaliśmy nad M.Martwym.
Komfort lepszy niż w hotelach;-)nie sądzę, żeby to było tanie.
Jeszcze patrzyłam na hostele, idzie znaleźć w cenie ok 60zł za dobę.

Hom_er
27-12-2011, 00:37
Chyba niekoniecznie;-)
spaliśmy nad M.Martwym.
Komfort lepszy niż w hotelach;-)nie sądzę, żeby to było tanie.
Jeszcze patrzyłam na hostele, idzie znaleźć w cenie ok 60zł za dobę.

z tym CS - to spodziewałem się czegoś takiego :)

przeglądałem przewodniki, i wychodzi, że kibuce tanie nie są :(

oczywiście jeśli nie kempingi (wg informacji o kraju podobno bardzo popularne w parkach narodowych, nad M. Czerwonym) to właśnie hostele :)

Jacek - oczywiście trudno się z Tobą nie zgodzić, niestety :(

No to jeszcze jeden pomyśł:

a jeśli mamy bilet powrotny z Tel Avivu np. za dwa tygodnie od przyjazdu i tylko 4 rezerwacje noclegów w Jerozolimie - bo potem jedziemy do Jordanii (co połowicznie jest prawdą, bo chcemy zwiedzać powiedzmy 9 dni Izrael i 5 Jordanię), myślicie, że może się udać? :)

Kasandra
27-12-2011, 14:09
http://www.kibbutz.co.il/?cat=3
wow, rowery można wypożyczyć;-)
to ja już wiem jak pojadę;-)
Podstawiają od razu na lotnisko, super.

Kasandra
27-12-2011, 16:29
http://www.loter.pl/szalona-sroda-lot-48h
Jaaaaaaaacku;-)
i jak?;-)
498zł

moshica
27-12-2011, 16:44
Kasandra, wziąłem lepsze z brzegu na stronie Kibbutz : http://travelbyclick.net/hotels/showprice.cfm?hedid=620 i na 13 dni wyliczyło mi prawie 2700 USD, okolice Jerusalem. Czy to kpina, czy normalna cena ? ;-)

Kasandra
27-12-2011, 16:47
Ale co widziałeś lepsze?Rowery?
Mi się podoba-już wiem, że sobie pożyczę na tydzień i będę jeździła gdzie chcę, tylko...dalej nie wiem jak ze spaniem;(
bo najfajniej by było z namiotem i śpię tam gdzie śpię, ale Jacek ma rację-to na Bliskim Wschodzie chyba nie przejdzie;(

moshica
27-12-2011, 16:52
nie rowery tylko noclegi na 13 dni (wrzesień 2012) , jerusalem and surronding...cena dokładnie 2644 USD, a pisaliście ze kibuce są tanie...

Kasandra
27-12-2011, 16:55
Aaaa.
Ja pisałam, że nie sądzę, żeby były tanie;-)
Spałam w jednym, standard lepszy niż w hotelu;-)a hotele u nich drogie.

moshica
27-12-2011, 16:58
oj widzę że b. drogie, wręcz nieopłacalne ! znów doszedłem do wniosku że na niektórych kierunkach taniej z biurem ;-(

Kasandra
27-12-2011, 17:00
Jak się chce spać w hotelu to i owszem;-)
Ja tam czekam do północy, termin mam już upatrzony, jeśli tylko w tym terminie dorwę lot to kupuję;-)

Hom_er
27-12-2011, 17:36
ech:

Loty: styczeń - maj. :(

Kasandra
27-12-2011, 17:40
No właśnie;-) potem już gorąco, do bani;-)
chyba, że ktoś lubi saunę;-)
ja się napaliłam jak szczerbaty na suchary, jeśli tylko będzie to co bym chciała;-)

moshica
27-12-2011, 20:04
Kasandra to napisz który kierunek Cie kręci, nie podkupimy bo my zmarzlaki i lubimy lampę na pustynie, przynajmniej ja mam tam 7 poty tedy ;-)

Kasandra
27-12-2011, 20:27
Jak kupię to się jutro pochwalę;-)
o!;-)

Jacek_Z
27-12-2011, 21:12
..Rowery?
Mi się podoba-już wiem, że sobie pożyczę na tydzień i będę jeździła gdzie chcę, tylko...dalej nie wiem jak ze spaniemPisałem, że kraj mały, ale jednak rower to chyba przesada. Kilkadziesiąt km przez pustynie to 1,5 h samochodem, ale rowerem to już sporo, biorąc pod uwagę upał nawet w zimne miesiące. Inne duże miasta to też jednak dystans na ponad godzinę samochodem. No chyba, że zwiedzać w malutkich dawkach, zatrzymywać się w każdej osadzie i wtedy być w Izraelu miesiąc. Ale to jednak byłaby chyba za męcząca impreza.
Szczerze - to ja tam specjalnie wielu rowerów nie widziałem, choć się za nimi nie rozglądałem. Ale między miastami to na pewno na drogach ich nie było. Jako środek transportu po duzym miescie - OK. Ale Jerozolima - stare miasto za murami - tłok i ścisk, wąsko (suk), a wszędzie blisko, tam rower by tylko przeszkadzał. Najwyżej by pojechać w inne części miasta - muzea, parlament itd. Do przemieszczania sie po Tel-Awiwie - OK.
Co do kibuców - ja rzuciłem taką myśl, ale nie byłem tego pewien, ja nie musiałem kombinowac noclegów. Nie wydawało mi sie tam luksusowo, w porównaniu do hoteli nad Morzem Martwym.

Kasandra
27-12-2011, 21:15
Jacku, Jacku...
Odległości są idealne na rower wierz mi;-)
I dlatego ten pomysł tak mi się podoba.
Jedyne co to że by mi się koleś jakiś przydał, który umie rower naprawiać, gumy łatać itd;-)chyba, że do tego czasu się nauczę sama to robić.

Jacek_Z
27-12-2011, 21:25
Po 2 godzinach pedałowania zacząć piesze zwiedzanie - nie wiem ile dni bym dał radę. Trzeba by ćwiczyć wcześniej. Zabrać niewiele bagażu itd.
Lepszym rozwiązaniem byłby choćby skuter.
Uwaga - to wiem - kierowcy sa tam tragiczni. To jak jazda w Turcji. Nikt nie włącza kierunkowskazów, nie patrzą na oznakowanie poziome (jedzie ktoś sobie środkiem, ma linie między kołami :)). Na autostradach za to jadą slamazarnie - ze 110 i nie trafia sie nikt jadący 150-200. Mnie kusiło by trochę depnąć, ale się dostosowywałem.

Kasandra
27-12-2011, 21:50
Ty może byś nie dał rady;-)dla mnie to wymarzony kraj na rower.
Ano, trzeba by się zapakować w 35litrów na tydzień. Spokojnie da się zrobić. Tylko te łapanie kapci no...nie umiem łatać kół.;(((((

Kasandra
28-12-2011, 08:20
Chciałam lecieć na Purim, ale nie zapodali, albo zapodali, ale wykupili.
Tak czy siak przyjaciel też chciał i mamy dwa śliczne bileciki na luty za 1030zł oba.
Yes yes yes, kocham LOT!!!

Kasandra
24-02-2012, 09:12
Dobra, wróciłam;-))
Było ślicznie.
Mile zaskoczyli mnie na granicy, nawet nie było dużo pytań, tylko gdzie jadę i po co. Pokazałam rezerwację tylko na 2 noclegi i starczyło.
Więcej napiszę jak jakieś fotki będę miała.

moshica
24-02-2012, 09:40
No to my czekamy na materiał, który pokażesz !

Kasandra
26-02-2012, 23:43
W sumie wszystko opiszę na blogu i podam linka, a teraz wrzucę kilka fotek.
Plus jechania teraz był taki, że było w miarę pusto.
No ok, zawsze jest tam tłoczno, ale w porównaniu z "sezonem" to było luźno;-)
A uliczki często takie jak na fotkach.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/192/78925261.jpg/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/10/53798751.jpg/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/138/26778825.jpg/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/12/96097512.jpg/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/39/59729273.jpg/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/193/98150450.jpg/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/849/73838658.jpg/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/62/27791380.jpg/)
;-))))))

wasilewk
27-02-2012, 10:25
Fajnie, czekamy na resztę.

Cosnek
27-02-2012, 19:30
Fajne, fajne szczególnie flaga Izraela z meczetem w tle, dobrze złapane.

Kasandra
27-02-2012, 21:36
To akurat z takiego dachu, na który mnie arab zabrał w ramach "randki", ale tylko dlatego, że był szabas. Potem próbowałam sama tam wejść, ale się już nie dawało. Coś tam było, teren prywatny niestety, a szkoda, bo miejscówka najlepsza w Jerozolimie pod kątem widoku;-))

moshica
28-02-2012, 13:54
No ładny materiał przywiozłaś, choć teraz "ciąży" bliżej niekreślone widmo w relacjach Izrael-Iran, więc może być niebezpiecznie...
Czy te uliczki miasta na fotkach to via dolorosa ?

Kasandra
28-02-2012, 14:16
Wiesz co, bardziej u nas się odczuwa ten Iran niż tam.
Tam-i na granicy bez problemu przy wjeździe, i na ulicach spokój, i bez problemu mogłabym sobie pojechać do Ramallah i innych miast w Autonomii.
Uliczki to Stare Miasto, ale nie Via Dolorosa-tam niezależnie od czasu jest tłoczno. I dobrze;-) dzięki temu w całej reszcie miasta było pusto;-)

moshica
28-02-2012, 16:25
czy mogę na priv zapytać o końcowy koszt, również jestem zwolennikiem własnego czasu i organizacji wyjazdu ?

Kasandra
05-03-2012, 20:04
Możesz;-)
niekoniecznie na priv. Możesz tu to może się komuś coś przyda;-)
A konkretnie co?
http://moje-wyjazdy.blogspot.com/2012/02/17-2302-moj-izrael.html
tu parę cen napisałam.
Jedzenie jest BARDZO drogie. Więc śpiąc po hostelach warto mieć jakieś chińskie zupki, albo cokolwiek i wieczorem sobie zrobić. Śniadanko jest w cenie. Nie polecam więcej jak 6 łóżek w pokoju. Przy 6stce poziom hałasu jest do wytrzymania.

wasilewk
05-03-2012, 20:40
Alle fajnie... ...pojutrze tam będę.

Pzdr.

Kasandra
05-03-2012, 20:45
Fajnie, fajnie.
Mnie już korciło, żeby znowu kliknąć kup teraz, ale ile razy można tam lecieć.
Życie takie krótkie, a jeszcze tyle krajów do odwiedzenia jest.
Miłego pobytu!!!

Jacek_Z
05-03-2012, 21:43
No wiesz, jestem rozczarowany relacją. Więcej, więcej, więcej :)
Tyberiadę (całe okolice) mogłaś sobie odpuścić.
W Jordanie pływały wielgachne ryby ? :)
Nie byłaś nad Morzem Martwym !!!??? Masada? Hajfa (ogrody) ? Akko ? Cezarea ? Jaffa? Nazareth ? W Jerozolimie nie byłaś w Bazylice Grobu ? aaaaaaa
Mogłaś skonsultować. A w ogóle jak wyjazd był za kilka stów to bym się może zdecydował i zapewnił (darmową) metę na parę dni (tydzień?) w Tel-Aviwie, skąd by mozna było robić wypady.

Kasandra
05-03-2012, 21:59
Byłam w Bazylice Grobu 2 lata temu.
Teraz zaszłam i uciekłam. Cyrk na kółkach to mało powiedziane! Mam opisać?a jak urażę czyjeś uczucia religijne?
Byłam też w drugim miejscu, uznanym przez protestantów za grób Pana. Tam już nie było takich jazd.
Tyberiady nie mogłam sobie odpuścić, bo gdzieś musiałam spać, na 10 rano się umówiłam w kibucu, nie dojechałabym z Jerozolimy na tę godzinę.
Zdecydowanie wolałam mieszkać w Jerozolimie i jeśli wrócę to tylko tam.
Wszystkie te miejsca o których piszesz widziałam już, to po co miałam tam drugi raz wracać?
A Jerozolima...
Chłonęłam ją całą sobą, smaki, zapachy, kolory...
Pod koniec już nawet się nie gubiłam w tych wąskich uliczkach i wiedziałam gdzie jestem.
Milion razy o mało nie weszłam komuś do domu, bo nie było napisane, że privat to szłam;-)ważne, że tam nie było ludzi;-)
Zdjęcia na razie czekają na swoją kolej i pewnie trochę poczekają, bo jeszcze Norwegia z 2010 czeka, o tej z 2011 nawet nie wspominam;-)i cała masa innych fotek. Nudzi mnie straszliwie ich obrabianie. Btw zdjęcia z Twoich warsztatów też na to czekają, a kiedy to było?;-))))
Nie wiem, ale Jerozolima ma coś w sobie.
Tam każdy kamień mówi i to nie jest przenośnia.
Jerozolima i Praga-moje dwa ukochane miasta, do których będę wracać mam nadzieję.
Właśnie to szlajanie się po mieście mi się podobało najbardziej.
Jacek dalej są te loty, niewiele droższe, bo za 650zł, to jak na Izrael dalej jest bardzo tanio.

Motorniczy
19-03-2012, 02:32
Nowe zycie ? :) (ostatnie zdjecie) . Pozdro

moshica
19-03-2012, 08:49
No to czekamy na Twoją relację ...

Kasandra
19-03-2012, 12:38
No ja o tej plazy myślałam w tym roku, ale nie wyszło, może za rok?;-))
ale szkoda mi tam czas tracić nad jakimś morzem, nawet i z rafami koralowymi.
Czekam na Twoje wrażenia;-)

tomfoot
29-03-2012, 10:44
Pytanie do tych z Was, którzy rzeczywiście byli w Jerozolimie i robili zdjęcia. Mając do wyboru jeden zoom i jeden stałoogniskowy obiektyw na zrobienie foto co byście wybrali? Chodzi mi o wybór pod pełną klatkę i przede wszystkim decyzję czy zabrać zestaw zawierający UWA (zoom) f/4 czy uniwersalny zoom np. 24-70 + np. 35mm do ciemniejszych wnętrz?
Generalnie nie wiem jak wygląda z planem w Jerozolimie - czy jest na tyle miejsca by móc szukać kadru "na nogach", czy też ciasne ulice i architektura wskażą bardziej w kierunku UWA? W pomieszczeniach z góry zakładam brak lampy i jasne 35 mm.
Z góry dziekuję za pomoc.

Kasandra
29-03-2012, 11:55
W Jerozolimie tylko zoom, uliczki są nie dość, że ciasne, to jeszcze niektóre bardzo zatłoczone.
Zresztą ja na wyjazdy tylko zoomy biorę;-)

tomfoot
29-03-2012, 12:02
W Jerozolimie tylko zoom, uliczki są nie dość, że ciasne, to jeszcze niektóre bardzo zatłoczone.
Zresztą ja na wyjazdy tylko zoomy biorę;-)

no tak, ale jaki zoom - jaka ogniskowa pod pełną klatkę? czym Ty robiłaś?
Gdybyś musiała wybrać to UWA czy standard zoom?

Kasandra
29-03-2012, 12:29
no tak, ale jaki zoom - jaka ogniskowa pod pełną klatkę? czym Ty robiłaś?


Ja?
18-105 mm kitem pod DXa;-)zawsze nim robię, chyba, że czasem, ale to bardzo rzadko zabiorę jeszcze 70-200mm, raz na rok się zdarzy.

Jacek_Z
29-03-2012, 14:45
wasilewk - daj swoją relację może w osobnym watku. bardzo na to czekam :)

Co do sprzetu - jest ekstremalnie wąsko, więc trzeba ekstremalnie szeroko :)
Spacerzoom 18-200 jaki miałem okazał się zupełnie nie wystarczający, wtedy miałem D200 (cropa)
Na FX wg mnie 24-70 jest najsłabszym pomysłem na focenie, bo to środek zakresu. Potrzeba max szeroko - N 14-24, 16-35VR lub sigma 12-24. No a potem coś długiego - 70-300VR.
Gdybym dziś tam miał jechać to bym chciał zabrac te wytłuszczone dwa szkła (a nie mam żadnego z nich :)). Środka zakresu można nie zabierać (albo 50/1.8, bo mały i lekki)

Gdyby jedna osoba chciała jechac do Izraela to proszę o PW. Może coś (kilka noclegów w Tel-Aviwie)załatwię, a podrózowac samotnie nie lubię. Przy czym nie spieszy mi się z tym wyjazdem, oferta ważna zawsze - za parę miesięcy czy nawet za parę lat :)

Kasandra
29-03-2012, 16:14
Ja chcę, ale w przyszłym roku, tylko, że nie do Tel Awiwu. Tam totalnie nic nie ma, nocne kluby mnie nie interesują;-)
Jeszcze mi trochę zostało w Jerozolimie do obejrzenia i tym podobne klimaty.

Jacek_Z
29-03-2012, 18:13
Izrael jest mały (jak jedno nasze województwo) i można to traktowac jako bazę.
W każdym razie ja najszybciej mogę jesienią. Lato odpada - za gorąco, zima też - krótkie dni. Najlepiej jechać jesienią albo wiosną.

Kasandra
29-03-2012, 18:33
Ciekawe jak jest z wjeżdżaniem na terytorium palestyńskie autem na izraelskich blachach?
Bo sami Izraelczycy nie mogą, a ich auta bez nich?;-)

wasilewk
29-03-2012, 18:58
Ciekawe jak jest z wjeżdżaniem na terytorium palestyńskie autem na izraelskich blachach?
Bo sami Izraelczycy nie mogą, a ich auta bez nich?;-)

Izraelczycy nie mogą, bo:
- państwo zapewnia opiekę swoim obywatelom,
- czasami jest to za drogie (Gaza) = wtedy nawet osiedla są likwidowane,
- dlatego wprowadzono zakaz: obywatel Izraela płaci karę (ok. 900 szekli) i może na 2 tyg trafić do aresztu.

A w ogóle, to jak zobaczyłem to:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img822.imageshack.us/img822/7053/dsc3846i.jpg)
to się przestałem dziwić: po prostu są otoczeni wrogami.

Pzdr.

Kasandra
29-03-2012, 20:55
Nie mogą bo nikt im tam nie zapewni bezpieczeństwa, więc taniej jest nie pozwalać, niż potem wypuszczać iluś tam terrorystów za 1 swojego.
Ale mnie chodzi o to, bo to napisałam, że nie mogą, ale czy ta zasada również tyczy się aut izraelskich?
Bo jeśli tak to pozostają autobusy.
I w takiej sytuacji to Tel Awiw jako miejsce wypadowe odpada, bo za daleko i raczej ciężej się dostać do Palestyny niż z sąsiedniej Jerozolimy

A ta laska to jest po prostu dziewczyna, która odbywa służbę wojskową. Nie pamiętam ile trwa ona w przypadku kobiet, chłopaki zdaje się spędzają w wojsku 2 lata. Na przepustki są puszczani, ale właśnie z bronią. I potem jak się siedzi na takim lotnisku to się słyszy prześmieszny dla Europejczyka komunikat, że przypominają, że na lotnisku noszenie broni jest zabronione.
Bliski Wschód;-)))
Ale ta magia smaków, kolorów i zapachów...
Ja jestem zaczarowana;-))
Jerozolimą i Pragą.

wasilewk
01-04-2012, 15:29
Masz rację !
A jeszcze takie pytanie: Dlaczego zbieranie wody deszczowej jest karane - jako uszukiwanie państwa ? (odpowiedź w drugim wątku mojej relacji).

Pzdr.