Zobacz pełną wersję : Windows XP obok Windows 7
Mam krótkie pytanie. Da się zainstalować na jednym komputerze XP obok 7? Istotna jest kolejność. Wiem, że mając XP można zainstalować na oddzielnej partycji 7. Natomiast naczytałem się, że w drugą stronę są problemy, bo później bootloader nie widzi XP. Czy ktoś przez to przechodził? A może macie jakiś sprawdzony link z rozwiązaniem?
A przy okazji zwykle systemy instalują sobie jakieś pliki nie tylko na partycji systemowej. W związku z tym zarówno XP, jak i 7 będą sobie chciały coś zainstalować na tej samej partycji. Nie będzie konfliktów?
cinspire
24-10-2010, 09:46
Xp + siódemki nie próbowałem, ale xp musiał być przed Vistą (choć pewnie jest jakieś obejście).
Bo xp nadpisywał bootloader od Visty i sam jej nie wykrywał.
Odwrotnie nie było problemu.
Sądzę, że tak jest nadal, bo przecież xp się nie zmienił, a to on mieszał.
Odnośnie drugiego - postaw sobie xp i 7 na osobnych partycjach. I poza nadpisywaniem bootloadera (przy inst. xp) nie będzie żadnego problemu.
Instalator XP nie pozwoli na zainstalowanie systemu jeśli wykryje windowsa 7. Musiałem najpierw zainstalować XP a potem 7.
Oczywiście można w dowolnej kolejności, tylko trzeba pobawić się partycjami.
Niemniej znacznie wygodniej najpierw zainstalować XP, a dopiero później 7.
Gdyby jednak coś się zadziało z bootloaderem 7, to zawsze można przeprowadzić procedurę naprawczą z poziomu płyty instalacyjnej rzeczonej 7-mki.
Nie ma rzeczy niemożliwych, przynajmniej na tym poziomie.;)
Pomęczę jeszcze maszynę wirtualną a jak mnie bardzo zdenerwuje to wtedy wrzucę XP na oddzielną partycję.
ahh wy mistrzowie :D
Da się wgrać XP po Win 7 lub XP przed Win 7. Pobierasz program Easy BCD i edytujesz plik boot ;]]
By wgrać XP po Win 7 wystarczy w boot.ini wyłączyć Windows 7 i wgrać XP, następnie w programie dopisać, dodać system.
Podczas odpalania PC/Nootbook'a będą dwa systemy do wyboru.
Już od Visty systemy windowsowe nie korzystają z pliku boot.ini, który wykorzystywany jest jedynie, kiedy na dysku znajduje się jedna ze starszych instalacji systemu.
Wykorzystywany jest natomiast tak zwany "bootloader", który uwzględnia istniejące instalacje windowsowych systemów.
Sprawa nie jest więc tak dziecinnie oczywista, ale wcale nie beznadziejna, a powiem nawet, że dość prosta do rozwikłania.
Już od Visty systemy windowsowe nie korzystają z pliku boot.ini, który wykorzystywany jest jedynie, kiedy na dysku znajduje się jedna ze starszych instalacji systemu.
Wykorzystywany jest natomiast tak zwany "bootloader", który uwzględnia istniejące instalacje windowsowych systemów.
Sprawa nie jest więc tak dziecinnie oczywista, ale wcale nie beznadziejna, a powiem nawet, że dość prosta do rozwikłania.
Easy BCD chyba również edytuje bootloader ;]
na pebie ostatnio było o robieniu własnego boota
http://windows7forum.pl/windows-7-i-xp-na-jednym-komputerze-rozwiazany-t-2355.html
Wystarczy zainstalować systemy na osobnych partycjach (w dowolnej kolejności). Ważne, żeby przed instalacją każdą z nich ustawić jako aktywną. Następnie ustawiamy Windows 7 jako partycję aktywną i kopiujemy na nią 3 pliki z partycji XP (boot.ini, ntlrd, ntdetect.com). Teraz dowolnym programem do edycji BCD dodajemy Windows XP, wskazując dysk C jako startowy.
Próbowałem sobie przygotować nową partycje pod XP. Robiłem to w Zarządzaniu Dyskami i nieopatrznie zgodziłem się na zmianę partycji na wolumin dynamiczny. No i mam problem. Jak przywrócić partycje bez reinstalacji całego systemu?
Jedyne co mi w tym momencie przychodzi do skołatanej głowy, to: "HirensBootCD".
Ale co z tego HBCD?
Ano spośród grupy narzędzi: "Partition Tools", można wybrać takie, jak: "Ranish Partition Manager", albo: "Partition Wizard Home Edition" i przywrócić stan sprzed zabawy.
W Win7 też można przywrócić partycje tylko trzeba się liczyć z tym, że dane na nich zostaną skasowane. Czy w przypadku tych programów można to zrobić bez obawy o dane?
Teoria teorią, ale w rzeczywistości nie jest tak różowo. Niech to opisze ktoś kto to ma zrobione (WinXP+Win7), a nie tylko teoretycy. "Dawniej" było prościej, bywało że 3 systemy działały obok siebie (2xWin+jakiś Linux).
Teraz Win7 korzysta z własnego bootloader'a i jak zdarzyło mi się że 7 dała się zainstalować po XP niby go nie naruszając (ukryta wcześniej partycja), to jednak po poprawnym zainstalowaniu tejże 7 i jakiejś minimalnej pracy na nim, a później po odpaleniu XP siódemka już nie wstawała. Jakiś błąd bootloader'a (czy jakoś tak... nie pamiętam już dokładnie tekstu napisu). Niby WinXP nie grzebie w bootloaderze, ale jednak jakieś śmieci się pojawiają i qpa. Teraz to mi już nie zależy na XP i lata sama 7, więc zażegnałem prób.
Ale po co ukrywac partycje z XP i inne takie? Jesli mamy zainstalowany XP, to bootloader siodemki sam go wykryje i doda do swojego menu.
Jesli bedziemy instalowac w odwrotnej kolejnosci, to bedzie troche trudniej, bo instalator XP nadpisze MBR, wpychajac tam swoj bootloader, ktory nowszych systemow nie widzi. Ale da sie to naprawic korzystajac z plyty instalacyjnej Siodemki.
Bootloader Siodemki dostaje szajby tylko w jednej sytuacji: jesli na HDD z bootloaderem sa wiecej niz dwie partycje podstawowe. Nie da sie wtedy go zmusic do odpalenia XP, a przynajmniej mi sie to nigdy nie udalo. Wystarczy natomiast ta trzecia partcje przekonwertowac na rozszerzona.
Instalator XP nie pozwoli na zainstalowanie systemu jeśli wykryje windowsa 7. Musiałem najpierw zainstalować XP a potem 7.
Pozwoli, pozwoli, z zastrzezeniem podanym powyzej.
Bootloader Siodemki dostaje szajby tylko w jednej sytuacji: jesli na HDD z bootloaderem sa wiecej niz dwie partycje podstawowe. Nie da sie wtedy go zmusic do odpalenia XP, a przynajmniej mi sie to nigdy nie udalo.
Da się i to banalnie prosto. Napisałem o tym wyżej.
Teoria teorią, ale w rzeczywistości nie jest tak różowo. Niech to opisze ktoś kto to ma zrobione (WinXP+Win7), a nie tylko teoretycy. "Dawniej" było prościej, bywało że 3 systemy działały obok siebie (2xWin+jakiś Linux).
Pisałem z praktyki, wystarczy przeczytać ze zrozumieniem. Ja mam Win 7 64 bit - system podstawowy, Win 7 64 bit - system testowy, Win 7 32 bit, i 2 x Win Xp. Wszystko startuje z bootloadera Win 7.
Do niedawna żonglowałem między systemami.
Moim lekarstwem była instalacja systemów na dwóch innych dyskach - nie logicznych tylko fizycznych.
Wybór systemu ograniczał się tylko do wciśnięcia f8 - załączał się wybór dysków do startu i tyle.
Całe szczęście wyrosłem już z XP i nie mam pojęcia po co to komu - chyba, że ktoś chce pokazać dzieciom jak dorosną to ok ma to sens.
Mi XP jest potrzebne bo niektóre programy pod Win 7 mi nie działają.
Udało mi się przekonwetować wolumin dynamiczny na partycje podstawowe. Zrobiłem próbę instalacji XP ale w trakcie wywala mi niebieski ekran i nie chce dalej przejść. Czy przed instalacją XP powinienem ukryć partycję z Win 7?
Utwórz nową partycję podstawową i ustaw ją aktywną. Tak, żeby komputer próbował właśnie z niej wystartować. Zainstaluj tam XP. Wtedy nie przeszkadza mu obecność Win 7.
Po zainstalowaniu XP ustaw jako aktywną partycję z Windows 7. Skopiuj na nią 3 pliki z XP (boot.ini, ntldr, ntdetect.com). Zainstaluj program EasyBCD i dodaj Windowsa XP. I to wszystko.
Utwórz nową partycję podstawową i ustaw ją aktywną. Tak, żeby komputer próbował właśnie z niej wystartować. Zainstaluj tam XP. Wtedy nie przeszkadza mu obecność Win 7.
Po zainstalowaniu XP ustaw jako aktywną partycję z Windows 7. Skopiuj na nią 3 pliki z XP (boot.ini, ntldr, ntdetect.com). Zainstaluj program EasyBCD i dodaj Windowsa XP. I to wszystko.
Zmieniłem aktywną partycję i jeszcze raz uruchomiłem XP z płytki. Niestety znów niebieski ekran - błąd stopu. Sprawdzałem Chkdsk'iem i niby wszystko ok.
Więc może nie podoba mu się konfiguracja komputera lub ustawienia BIOS-u?
Na czas instalacji warto wyjąć RAM, jeśli masz więcej niż 2GB. Można poodłączać wszystko poza dyskiem i CD oraz przywrócić ustawienia domyślne w BIOS. Problem nie jest związany raczej z obecnościa Windows 7.
Może i tak. Żeby odpalić DBANa musiałem odłączyć w Biosie karty rozszerzeń. Odłączę i zobaczymy. Z drugiej strony nie podałem mu sterowników od SATA, więc może to jest problemem?
Jeśli chipset jest Intela, to chyba wystarczy w BIOS ustawić SATA w tryb kompatybilności (nie RAID ani AHCI). Ale i tak nie powinien się wywalać, tylko po prostu nie znalazłby dysku do zainstalowania.
...
Ja mam Win 7 64 bit - system podstawowy, Win 7 64 bit - system testowy, Win 7 32 bit, i 2 x Win Xp. Wszystko startuje z bootloadera Win 7.
Ło matko... Ty tak na poważnie czy żartujesz? ;-)
cinspire
28-10-2010, 17:27
Mi XP jest potrzebne bo niektóre programy pod Win 7 mi nie działają.
Widziałem, że męczysz maszynę wirtualną.
I co, to nie jest lepsze rozwiązanie, niż stawianie systemu "obok"?
Ja korzystałem z Virtual Box'a jak leciałem na Ubuntu (na wirtualnym był xp).
Śmigało to całkiem przyzwoicie (było mi głównie potrzebne do programowania w Visual Studio i photoshopa).
I było całkiem nieźle. Chyba, że jakaś mega-aplikacja jest potrzeba, która żre zasoby.
Ale u mnie PS cs4 leciał całkiem nieźle. Nawet jak miałem 1gb ramu dało się przeżyć. Po dołożeniu było już naprawdę dobrze (choć wielkości plakatowych nie obrabiałem wtedy).
Niewątpliwy plus był taki, że na jednym pulpicie Ubuntu normalnie mogłem sobie pracować. A w miarę potrzeby na drugim odpalałem Xp i mogłem się pomiędzy nimi przełączać.
Przy dwóch systemach postawionych "obok" może to być uciążliwe, jeśli chce się dla jednego programiku włączyć.
No i VirtualBox pozwala m.in. na przekazywanie schowka w obie strony, można sobie podmontować odpowiednie foldery jako dysk w xp itd.
Więc może nie podoba mu się konfiguracja komputera lub ustawienia BIOS-u?
Na czas instalacji warto wyjąć RAM, jeśli masz więcej niż 2GB. Można poodłączać wszystko poza dyskiem i CD oraz przywrócić ustawienia domyślne w BIOS. Problem nie jest związany raczej z obecnościa Windows 7.
A po diabla RAM wyjmowac? Szczegolnie ponad 2 GB, skoro XP ma 4GB przestrzen adresowa? Zakladam oczywiscie, ze RAM sprawny.
Jeśli chipset jest Intela, to chyba wystarczy w BIOS ustawić SATA w tryb kompatybilności (nie RAID ani AHCI). Ale i tak nie powinien się wywalać, tylko po prostu nie znalazłby dysku do zainstalowania.
Tylko, ze wtedy przed kazdym bootowaniem bedziesz musial zmieniac tryb pracy kontrolera, zaleznie czy chcesz uzywac XP czy 7.
OK. Udało mi się zainstalować to XP. Wielkie dzięki. Mam jeszcze jedną kwestię. W XP mam teraz dysk systemowy G. Da się to jakoś zmienić aby było C?
RAczej nie, chyba nie da sie zmienic litery partycji systemowej, moze jakimis tajnymi trikami ;) Musisz sie przyzwyczaic, na prace systemu nie ma to wplywu.
Tak się dzieje, jeśli podczas instalacji partycja nie jest ustawiona jako aktywna. Teraz już tego nie zmienisz. Da się to zrobić kombinując z ghostem.
Tak się dzieje, jeśli podczas instalacji partycja nie jest ustawiona jako aktywna. Teraz już tego nie zmienisz. Da się to zrobić kombinując z ghostem.
Zainstalowałem jeszcze raz, tym razem ustawiając aktywną partycję dla XP. Teraz wszystko działa, jak należy. Jeszcze raz dzięki wszystkim za pomoc.
Widziałem, że męczysz maszynę wirtualną.
I co, to nie jest lepsze rozwiązanie, niż stawianie systemu "obok"?
Ja korzystałem z Virtual Box'a jak leciałem na Ubuntu (na wirtualnym był xp).
Śmigało to całkiem przyzwoicie (było mi głównie potrzebne do programowania w Visual Studio i photoshopa).
I było całkiem nieźle. Chyba, że jakaś mega-aplikacja jest potrzeba, która żre zasoby.
Ale u mnie PS cs4 leciał całkiem nieźle. Nawet jak miałem 1gb ramu dało się przeżyć. Po dołożeniu było już naprawdę dobrze (choć wielkości plakatowych nie obrabiałem wtedy).
Niewątpliwy plus był taki, że na jednym pulpicie Ubuntu normalnie mogłem sobie pracować. A w miarę potrzeby na drugim odpalałem Xp i mogłem się pomiędzy nimi przełączać.
Przy dwóch systemach postawionych "obok" może to być uciążliwe, jeśli chce się dla jednego programiku włączyć.
No i VirtualBox pozwala m.in. na przekazywanie schowka w obie strony, można sobie podmontować odpowiednie foldery jako dysk w xp itd.
Mam SAS'a w wersji nie obsługiwanej przez Win7, a w maszynie wirtualnej idzie, jak krew z nosa, jak się większą bazę danych przerabia. Poza tym, jak rootowałem telefon z Androidem to wirtualizacja USB nie działa tak, jak trzeba. Z tego też powodu nie mogłem zaktualizować firmware w karcie PCMCIA Optiona. Do większości zastosowań pewnie maszyna wirtualna byłaby ok ale czasem się coś trafi co nie działa.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.