Zobacz pełną wersję : Z jakich stron pobieracie muzykę?
Ostatnio zacząłęm szukać utworów z lat '90 i nie mam kompletnie pojęcia gdzie najlepiej szukać. Google często wyrzucają stronki, które są co najmniej dziwne i nie zawsze pozwalają pliki pobrać albo pobierają się pliki, które są odnośnikami do innych stron.
Skąd Wy zasysacie muzykę ? Gdzie szukacie ?
Soho, Amazon, Nokia Ovi. Oczywiście płatne.
Rafał_Sz
19-10-2010, 14:41
Jako, że MP3 działa mi na słuch (nerwy), szukam wydań CD, głównie z drugiej ręki na Allegro i eBay.
Mnie mypyczy interesują głównie. Jest takich stron nibu od groma ale zawsze cuś nie tak :( A może jakieś softy typu Limewire się sprawdzają ?
Ale napisz wprost - chcesz legalne czy nielegalne empeczy?
Wiesz, nielegalne to zawsze jakiś problem może potem z tego wyskoczyć..
sokrates
19-10-2010, 15:25
Na allegro z 2 ręki jest tego od ch....y i ciut. To legalnie, a nielegalnie to nie napiszę, choć nie powiem że kilku niezdobywalnych w cywilizowany sposób płyt sobie tak nie ściągnąłem. Ale to naprawdę jednostki. No i jak ktoś wyżej napisał - jestem chory na mp3 i jego kompresję, i kilka instrumentów jak również niektóre brzmienia wokalne są nie do przełknięcia (mówię o słuchaniu muzyki na czymś lepszym niż PC + zestaw 2+1 z MM za 100 zł) bo tak to faktycznie bez różnicy
Muzyki się nie ściąga. Idzie się do sklepu i kupuje płytę. A później możesz sobie zripować do mp3 i skopiować na odtwarzacz pod warunkiem, że tylko Ty będziesz tej muzyki słuchał i się nią nie dzielił;)
Tia.... Chętnie bym zobaczył ilu z forumowiczów ma muzykę tylko z płyt i nie ściąga plików za free z netu. Oczywiście mało kto się przyzna bo to przecież nie wypada.... bo jakbyś się czuł jakby Twoje zdjęcia kradli..... itp itd. Nie było pytania
ThomasVoland
19-10-2010, 15:33
http://shuffler.fm -puszcza muzykę z blogów muzycznych.
Muzyki się nie ściąga. Idzie się do sklepu i kupuje płytę. A później możesz sobie zripować do mp3 i skopiować na odtwarzacz pod warunkiem, że tylko Ty będziesz tej muzyki słuchał i się nią nie dzielił;)
Powiedz to klientom iTunes i podobnych ;)
Tia.... Chętnie bym zobaczył ilu z forumowiczów ma muzykę tylko z płyt i nie ściąga plików za free z netu. Oczywiście mało kto się przyzna bo to przecież nie wypada.... bo jakbyś się zuł jakby Twoje zdjęcia kradli..... itp itd. Nie było pytania
A był czas przywyknąć przecież:)
Tutaj wszyscy mają wszystko legalne i stoją na straży moralności.
Każdy zaczyna zabawę w fotografię od oryginalnego PSa CS5 i jak zostanie kasy to używany D40 z kitem ;)
Valdek_Tychy
19-10-2010, 15:57
A spróbuj tu http://www.jamendo.com/pl/ - wprawdzie nie ma tam znanych muzyków ale za to jest dużo free i dużo dobrej muzyki
A zeby bylo smieszniej, to jest tez prawo do korzystania z utworu juz rozpowszechnionego. Mozna sciagac, nie mozna udostepniac ;)
Sprobuj mp3.teledyski.info - maja tam mase rzeczy, aczkolwiek wybitnej jakosci sie nie spodziewaj.
Zainstaluj do Firefoxa dodatek Download Helper i możesz zasysać z każdej strony, z której można odtwarzać np wrzuta YT itp.
Ale napisz wprost - chcesz legalne czy nielegalne empeczy?
giełda na peb.pl jest ok, ale pod warunkiem, że materiały stamtąd ściągnięte usuniesz po 24h;)
Nie piszcie bzdur. Ww opinie to są bzdury. Zarówno jedna i druga.
Strus W ostatnim numerze PCWorlda jest darmowa i pełna wersja programu WRZUTAdownloader. Kupujesz PCW odpalasz program, wklejasz interesujące Cię adresy z wrzuty i ściągasz.
To zgodnie z polskim prawem jest LEGALNE. To jak i nagrywanie z radia internetowego (tak jak dawniej nagrywanie na magnetofon) np możesz użyć programu streamripper.
Ściągnięte pliki możesz sobie trzymać na kompie dokąd chcesz. Nie wolno Ci jednak używać tego do celów komercyjnych (ozdabiać pokazów slajdów itp.)
NIELEGALNE jest udostępnianie takich plików. Czyli ci, którzy wrzucają na wrzutę, naruszają prawo i mogą być pociągnięci do odpowiedzialności (ale to już ich problem) ale ci którzy ściągają i nie udostępniają, nie naruszają prawa.
NIELEGALNE jest również ściąganie przy pomocy programów, które wymuszają równocześnie udostępnianie ściąganych plików, czyli emule torenty itp.
To nie dotyczy oprogramowania, ale ma odniesienie do filmów i muzyki.
Inną sprawą jest etyczność ściągania tego rodzaju materiałów. Jednak (wg mnie) tzw artyści często wydają płytę, na której jest jeden dwa lub trzy świetne kawałki a reszta taka sobie lub nie nadająca się w ogóle do słuchania, a płacić trzeba za całą płytę, czasem niemało, a słuchać jej całej się nie da.
Poza tym utwory sprzedawane gdzieniegdzie w postaci mp3 są beznadziejnie drogie. Taka płyta kosztuje prawie tyle samo w postaci mp3 (bez nośnika i okładki) co w wydaniu z nośnikiem - komuś się po prostu we łbach poprzewracało podczas ustalania ceny za utwór.
To samo dotyczy filmów, nieraz za szmirę trzeba zapłacić, a że to wielkie g...o to dopiero wiadomo po napisach END.
Wnioski z tego są takie tzw artyści muszą się dostosować do rzeczywistości i zarabiać na koncertach a promować się w nowych mediach, np internecie.
A co do filmów to świetnym rozwiązaniem jest tzw VOD ale też ceny za niektóre produkcje są śmieszne.
Przykład:
Za serial, który mogę obejrzeć jutro w TV niektóre portale chcą ok 5 zł !x!!x!!x! - konkluzja jw "komuś się po prostu we łbach ......" ale np taka opłata za ciekawy i wartościowy film jest do zaakceptowania.
Bardzo pozytywnym przykładem jest POLSAT, który swoje nowe produkcje udostępnia na IPLi za darmo, zaraz po emisji.
login_87
19-10-2010, 16:55
sporo jest na last.fm darmowej muzy. sporo tez mozna przesluchac. polecam
Ja korzystam z emusic.com -- bardzo sensowne, całkowicie legalne i oczywiście płatne :)
Jeśli chcesz z tego skorzystać -- daj znać. Wyślę Ci "zaproszenie" - dzięki czemu, jeśli założysz tam konto to ja dostanę bonus w postaci 50 utworów do pobrania _ZA DARMO_ :-D
PW, w razie co.
PS.
Można skorzystać z okresu próbnego, który jest za darmo i trwa AFAIR miesiąc.
krzysztof jot
19-10-2010, 19:10
Tia.... Chętnie bym zobaczył ilu z forumowiczów ma muzykę tylko z płyt i nie ściąga plików
mam jakieś 5 tys CD, zero mp3 :) muzyki słucham wyłącznie z płyt
Kasandra
19-10-2010, 19:20
mam jakieś 5 tys CD, zero mp3 :) muzyki słucham wyłącznie z płyt
zazdroszczę, ja nawet nie mam na czym takiej CD odtworzyć;-)
więc mam ich całą masę jako zbieraczy kurzu.
A z wrzuty są www przez które ściągasz, sciagnik.net i inne wrzuć w gugla jakieś hasło pt jak ściągnąć z wrzuty i wyskoczą;-)
mam jakieś 5 tys CD, zero mp3 :) muzyki słucham wyłącznie z płyt
Ja tam mam mp3 w poręcznym mp3playerze i słucham muzyki w drodze do/z pracy. Ja mi się jakiś znudzi to w każdej chwii mogę sięgnąć po inny. Tachać ze sobą zaledwie 10 płyt to już byłby kłopot, nie wspominając o 100.
coach_lodz
19-10-2010, 20:05
a ja miałem mega kolekcje mp3, naprawdę było tego dużo... a teraz mozolnie kolekcjonuje oryginalne cd... kupiłem sobie na allegro szprzęciwo do słuchania muzyki, jeszcze tylko dokupię lepsze kolumny i będzie spoko... ale już i tak jest fajnie... kiedyś mogłem marudzić, że cd są za drogie itp... ale teraz gdy już zarabiam, to stać mnie żeby sobie raz na miesiąc kupić dobrą płytę... nie oznacza to, że jestem świętszy od papieża... nadal sprawdzam zanim kupię ;)
p.s. żeby nie było ot... polecam http://www.grooveshark.com
Szprychu
19-10-2010, 20:48
http://shuffler.fm -puszcza muzykę z blogów muzycznych.
Świetna sprawa! Dzięki.
downunder
19-10-2010, 21:05
Nie widzę sensu w ściąganiu skoro TU (http://www.mp3va.com/) można legalnie kupić utwory po 15 centów za szt., a w niektóre święta nawet po 10 centów za szt. ;)
Polsar74
19-10-2010, 21:50
mam jakieś 5 tys CD, zero mp3 :) muzyki słucham wyłącznie z płyt
eeeee...Krzysztof - Ty sie nie liczysz bo Ty stary disk-dżokej jesteś ;-) (nawet o Tobie czytałem ostatnio w lokalnej gazecie po Waszym spotkaniu w jednym z kieleckich klubów).
A swoją drogą - mp3 to faktycznie lekka kicha jest przy CD-audio choćby, więc i ja powoli buduję sobie biblioteczkę płyt (głównie z odzysku z allegro,ale i nówki się trafiają).
Ktoś pamięta wypożyczalnie płyt kompaktowych prężnie działające na początku lat 90-tych ?
Rany,dla mnie - młodego wtedy chłopaka - muzyka stereo z CD to był szczyt Alp. Rewelacja. Do tej pory mi to zostało - włożyć płytę do odtwarzacza a w łapkę wziąć książeczkę-wkładkę.
de Fresz
19-10-2010, 21:58
A swoją drogą - mp3 to faktycznie lekka kicha jest przy CD-audio choćby
Prowokacja mode ON: udowodniłbyś to w ślepym odsłuchu? ;-)
Ktoś pamięta wypożyczalnie płyt kompaktowych prężnie działające na początku lat 90-tych ?
W moim mieście cały czas działa taka wypożyczalnia :)
Nie widzę sensu w ściąganiu skoro TU (http://www.mp3va.com/) można legalnie kupić utwory po 15 centów za szt., a w niektóre święta nawet po 10 centów za szt. ;)
Jakieś kruczki? 0,15 $ za utwory które w iTunes kosztują 0,99 $?
Prowokacja mode ON: udowodniłbyś to w ślepym odsłuchu? ;-)
Niektórzy tak potrafią skopać ripowanie do mp3 (zbyt duża kompresja), że w wielu przypadkach nie mogłem słuchać i pobierałem pliki w wyższej jakości (oczywiście wszystkie usuwałem przed upływem 24h;) ). Z drugiej strony bezstratny FLAC, to trochę dla audiofilów jest.
Wprawione ucho odróżni audio mp3 od CD:D
Wprawione ucho odróżni audio mp3 od CD:D
Kazdy, kto tak twierdzil, sie na tym przejezdzal. Nie mowie oczywiscie o jakiejs masakrycznej kompresji, tylko o MP3 zrobionym z glowa.
sokrates
20-10-2010, 11:37
Kazdy, kto tak twierdzil, sie na tym przejezdzal. Nie mowie oczywiscie o jakiejs masakrycznej kompresji, tylko o MP3 zrobionym z glowa.
Różnie to bywa, tu bym nie generalizował. Są maniacy którzy rzekomo słyszą w którą stronę płynie prąd :-) są ludzie którzy kiepskiego MIDI nie odróżnią od ścieżki CD.
Ja osobiście w większości muzyki porządnie konwertowanej do mp3 nie odróżnię od CD, ale jak niżej pisałem jest kilka płyt CD które nie jednokrotnie próbowałem kompresować do mp3 i za każdym razem jestem w 99% stwierdzić że to mp3. (jakby ktoś chciał konkrety to jest między innym Joe Satriani oraz kilka płyt z dużą ilością gitarowych brzmień, klasycznych i akustycznych, z zabarwieniem fletu poprz.)
Są maniacy którzy rzekomo słyszą w którą stronę płynie prąd
Taa, historie o kablach kierunkowych budza moja nieskrywana radosc za kazdym razem, jak je slysze :D
Jak chcecie muzykę legalną do jakis produkcji, prezentacji itp. to polecam tu (http://freeplaymusic.com/).
Jak chcecie muzykę legalną do jakis produkcji, prezentacji itp. to polecam tu (http://freeplaymusic.com/).
Czy muzyka z tej strony może być wykorzystana w komercyjnych zleceniach?
Poczytaj tu (http://freeplaymusic.com/licensing/): Z moim angielskim jest tak sobie. Na forumwideo.pl pisali, że można, pasowałoby jednak przeczytać licencje.
giełda na xxxxxxxxxxx jest ok, ale pod warunkiem, że materiały stamtąd ściągnięte usuniesz po 24h;)
Stary, skad masz te durne informacje? Co chwile slysze "mozna sciagac ile wlezie, ale trzeba usunac po 24h"? Skad to wiesz?! Mozesz potwierdzic?
ps. Czytalem natomiast, ze muzyke i filmy mozna sciagac (dla siebie ofkoz), bo to niby jakies dobro narodowe czy czus. Soft nie, muza/filmy tak. Nie mozna natomiast rozpowszechniac takiego materialu, a przeciez w taki sposob dzialaja sieci typu p2p, emule itp. Stad "lapanki" policji. Pozostaje natomiast kwestia rapidow i tym podobnych. Tam sie tylko sciaga :) (O tych, ktorzy to wrzucili nie pytam ;) Jesli jestem w mylnym bledzie, poprawcie mnie poprawnie :)
Nie jestes, i tu nie chodzi o dobro narodowe, tylko po prostu w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest zapis, ze dozwolone jest korzystanie z dobr kultury juz rozpowszechnionych.
A to o 24h to chyba w prawie amerykanskim jest ;)
No wlasnie. Kiedys zadalem sobie trud i poczytalem o tym. Inni tylko "slyszeli od kolegi" ;)
krzysztof jot
20-10-2010, 19:20
Z xxxxx sobie ściągam .
uważaj, bo możesz sobie sciągnac ZPAF ZAIKS i PG :) To już nie jest problemem, z dokładnością do jednego biurka :) - i znam takie przykłady.
Taa, historie o kablach kierunkowych budza moja nieskrywana radosc za kazdym razem, jak je slysze :D
wiesz, zestaw gra tak jak jego najsłabsze ogniwo - to, ze ty nie słyszysz czy nie słyszałeś, nie znaczy że nie ma róznicy, problem w tym ze do 50cm kabelka za 1200 zł należy miec CD za 25tys i kolumny za 80tys :) wtedy usłyszysz :).
Rafał_Sz
20-10-2010, 19:43
wiesz, zestaw gra tak jak jego najsłabsze ogniwo - to, ze ty nie słyszysz czy nie słyszałeś, nie znaczy że nie ma róznicy, problem w tym ze do 50cm kabelka za 1200 zł należy miec CD za 25tys i kolumny za 80tys :) wtedy usłyszysz :).
Ale do "sieciówki" za 10 tysi nikt mnie nie przekona.
;)
Polsar74
21-10-2010, 11:51
W moim mieście cały czas działa taka wypożyczalnia :)
żartujesz - a na jakich zasadach ? Byłem pewien że jak się staliśmy krajem przestrzegającym niektóre prawa (w tym autorskie) to życie takich wypożyczalni siłą rzeczy musiało wygasnąć. A tu patrz...
Jeśli możesz wypożyczyć książkę z biblioteki, to dlaczego nie płytę? Także w Warszawie są biblioteki oferujące CD do wypożyczenia, a podstawę prawną można znaleźć w ustawie o prawie autorskim oraz w ustawie o bibliotekach.
wiesz, zestaw gra tak jak jego najsłabsze ogniwo - to, ze ty nie słyszysz czy nie słyszałeś, nie znaczy że nie ma róznicy, problem w tym ze do 50cm kabelka za 1200 zł należy miec CD za 25tys i kolumny za 80tys :) wtedy usłyszysz :).
Sorry, ale akurat kable, w ktorych prad plynie w jedna strone to jest wierutna bzdura. A jesli nie jest, pokaz mi podrecznik fizyki, ktory opisuje przewodnik zachowujacy sie jak idealna dioda polprzewodnikowa.
Zreszta, 90% tego co powtarzaja audiodebile* to wierutne bzdury, nie majace pokrycia w rzeczywistosci.
*audiodebile: ludzie o drewnianym sluchu, grubym portfelu i zerowej wiedzy, ktorzy lykaja rozne takie bajeczki jak pelikan rybe i potem powtarzaja niczym prawde objawiona. Nie maja nic wspolnego z melomanami, ktorzy lubia po porstu posluchac muzyki w dobrej jakosci.
Postaram sie odkopac link, jak to jakis recenzent sprzetu hi-fi rozebral *********, audiofilski kabel - gruby, w ladnym czarnym oplocie, zlocone styki, pelen wypas normalnie. Jako, ze goscia kotek postanowil zaostrzyc sobie pazurki na oplocie, to facet uznal, ze skoro kabel i tak jest zniszczony, to obejrzy co jest w srodku. I tak: do dwoch bardzo ladnych wtykow byly niechlujnie przylutowane dwa cienkie druciki (do lampki mam lepsze), calosc wsadzona w kawal weza ogrodowego owinietego oplotem. Ot, produkt audiofilski, zachwytow nad nim nie bylo konca :lol:
EDIT: znalazlem: http://forums.vr-zone.com/audiophiles-htpc-corner/255411-300-audiophile-grade-power-cable-really-worth-15-a.html Mala poprawka, chodzilo o kabel do zasilania, pamiec troche szwankuje ;)
EDIT2: link do oryginalnego watku: http://www.head-fi.org/forum/thread/293165/my-cat-tore-up-my-virtual-dynamics-power-3
Heh, ten temat będzie wracał zawsze i wszędzie. No to powiem wam, że kable do audio rzeczywiście są kierunkowe. Ale nie z powodu tego, że prąd płynie nimi w jedną stronę lepiej niż w drugą. Po prostu porządny kabel ma dwie żyły i ekran, a tenże ekran jest podłączony tylko z jednej strony tegoż kabla.
Więc "kierunek" ma znaczenie w porządnym ekranowaniu systemu audio, a nie w tym czy elektrony maja z górki :)
Wiele wpisów w tym wątku to były linki do pirackich serwisów. Powycinałem. Proszę nie propagować tu takich stron, bo dalej to posypią sie karteczki. Dziękuję za uwagę.
żartujesz - a na jakich zasadach ? Byłem pewien że jak się staliśmy krajem przestrzegającym niektóre prawa (w tym autorskie) to życie takich wypożyczalni siłą rzeczy musiało wygasnąć. A tu patrz...
Chyba coś Ci się pomieszczało, bo tak samo jak istnieją wypożyczalnie ksiązek, dvd, tak samo można wypozyczać płyty cd.
Heh, ten temat będzie wracał zawsze i wszędzie. No to powiem wam, że kable do audio rzeczywiście są kierunkowe. Ale nie z powodu tego, że prąd płynie nimi w jedną stronę lepiej niż w drugą. Po prostu porządny kabel ma dwie żyły i ekran, a tenże ekran jest podłączony tylko z jednej strony tegoż kabla.
Więc "kierunek" ma znaczenie w porządnym ekranowaniu systemu audio, a nie w tym czy elektrony maja z górki :)
Sorry, ale ekran nie musi byc do niczego podlaczony, bo jego zadaniem jest tylko niewpuszczenie pol elektromagnetycznych do wnetrza. No chyba, ze mylisz ekran z masa.
Zreszta, przy polmetrowym kabelku to nie ma kompletnie znaczenia, chyba, ze ktos ma sprzet, ktory sieje na wszystkie strony tak, ze w zasadzie powinno sie go wycofac z obrotu ;)
Swoja droga, jakby owi audiodebile zobaczyli, jak wygladaja kable referencyjne np. Beldena uzywane w sprzecie broadcastowym to by padli na zawal...
costi, jesteś uprzejmy się mylić. Niepodłączony do masy ekran niczego nie ekranować nie będzie. Pole E-M zaindukuje w nim prąd, a on wytworzy pole E-M po swojej drugiej stronie.
Użyty jako przewód (czyli podłączony z obu stron) też nie spełni swoich zadań, bo w większości przypadków zrobi się tzw. pętla masy i będzie warczało aż miło.
Dlatego masę powinno się prowadzić osobnym przewodem, a ekran ma służyć do ekranowania.
Ekranuje się nie dlatego, że sprzęt audiofilski sieje. Sieje wszystko wokół, z kablami 220V w ścianie włącznie. 50Hz słychać w głośnikach...
A pół metra kabla to kawał anteny, w radiu w kuchni mam taką.
Nie wiem, my w pracy uzywamy kabli zbalansowanych albo koncentrycznych, a jedne i drugie nie maja ekranu.
Wszystko zależy, do czego i w jakim układzie. Kabel nie wisi w próżni - współpracuje z obwodem wyjściowym A o parametrach X i obwodem wejściowym B o parametrach Y.
Kabel zbalansowany jest po to tak zrobiony, żeby niwelować zakłócenia swoją konstrukcją. Tak samo skrętka - to właśnie skręcenie powoduje, że nie potrzebuje ekranu. Zresztą ze skrętki Cat5 robi się w domu doskonałe kable audiofilskie :D
Kabel koncentryczny ma ekran, bo to też wynika z jego konstrukcji. Ale w wielu zastosowaniach (np. audio) wejście na taki kabel ma specjalny przełącznik do odłączenia masy, która jest tym ekranem poprowadzona. Właśnie w celu uniknięcia pętli mas.
lodzermensch
21-10-2010, 13:39
Skąd Wy zasysacie muzykę ? Gdzie szukacie ?
Media Markt, a jak jestem za granicą w Virgin Shops.
W sieci merlin.pl albo amazon.com.
Jedyny słuszny format to ciągle CD.
MP3 na daje się co najwyżej do golenia albo sprzątania mieszkania.
Co do ponownej dyskusji na tematy audiofilskie:
Nam też dziwi się mnóstwo ludzi, dlaczego kupujemy sprzęt foto za dziesiątki tysięcy, skoro fajną SonyAlfa z zoomikiem można kupić już za ok. tysiaka...
Więc może pohamujmy się z tymi audiogłupolami, audiodebilami, itd.
(Ta uwaga nie do wszystkich oczywiście.)
de Fresz
21-10-2010, 14:07
Niektórzy tak potrafią skopać ripowanie do mp3 (zbyt duża kompresja), że w wielu przypadkach nie mogłem słuchać i pobierałem pliki w wyższej jakości
I to jest clou – mam wrażenie że stąd właśnie pochodzi większość niepochlebnych opinii o tym formacie. Sam nierzadko ściągam coś z sieci, jak się spodoba, to idę do sklepu i kupuję płytę. Po czym odrazu ją ripuje do mp3 (a właściwie AAC). I wcale nierzadko różnica pomiędzy mp3 skądśtam, a tym zrobionym własnoręcznie jest kolosalna. Pomiędzy moimi AAC a CD – na sprzęcie którym dysponuję w praktyce niesłyszalna. Ok, jak się bardzo człowiek zaweźmie, to może i da się wyłapać jakieś niuanse, ale to jeśli skupimy się na słuchaniu dźwięków, a nie muzyki. Dodam, że te 20 lat temu według moich nauczycieli pianina słuch miałem wystarczająco dobry, aby zostać zawodowym muzykiem.
wiesz, zestaw gra tak jak jego najsłabsze ogniwo - to, ze ty nie słyszysz czy nie słyszałeś, nie znaczy że nie ma róznicy, problem w tym ze do 50cm kabelka za 1200 zł należy miec CD za 25tys i kolumny za 80tys :) wtedy usłyszysz :).
Jak tyle ktoś zapłaci za kabelek to na pewno usłyszy. Tylko że to efekt działania psychiki, nie fizyki.
Jako ciekawostkę napiszę, że pewien mój znajomy realizator dźwięku pracuje w jednym z bardziej uznanych studiów nagraniowych w tym kraju. Znakomitą większość kabli do aparatury nagraniowej kupują w sklepie z elektryką za rogiem (zwykłe kable do instalacji elektrycznej), wszelkie konektory lutują sami. A później takiemu audiofilowi bez kabla sieciowego za 2000 zł "to nie brzmi dobrze".
Wszystkim wierzącym we wpływ jakości kabli i tym podobnych pierdułek na dźwięk, polecam tę stronę: http://www.audiovoodoo.glt.pl/
Jest tam link do bardzo fajnego artykułu napisanego przez jednego z inżynierów McIntosha i jego zdanie o wpływie kabli na dźwięk (zerowym przy właściwym dobranu impedancji do długości).
wojtas0009
21-10-2010, 14:07
empik, media-markt ;) zależy od płyty... ale nie ukrywam, że pare piosenek mam ściągniętych- może i było by tego więcej, gdyby nie fakt, że jakieś 80% to słaba jakość... mimo że nie jestem audiofilem i nie mam wytrawnego ucha, słyszę różnicę między 128 kb/s, a na przykłady 320kb/s ;)
Szkoda, że większość płyt na których są tylko pojedyncze kawałki, warte wysłuchania kosztują powiedzmy 30-50zł- jestem pewien, że gdyby kosztowały 15-30zł to o wiele więcej ludzi by to brało... ;)
czasem kupuję CD
jak mi ktoś poleci muzę to najpierw muszę "podsłuchać"
jak jest warta grzechu to kupuję, jak nie to w kosz
(swoją drogą niektóre rzeczy trudno kupić w naszym kraju)
kwestie "piractwa" pominę by nie wywoływać burd
Bez sensu jest kupowanie płyty dla kilku kawałków... Uważam, że powinno być w polsce coś w rodzaju itunes, gdzie można kupić pojedyncze utwory w dobrej jakości. Różnica między 128 a 320 jest chyba większa niż 320, a flacem, który niekiedy osiąga ponad 1000kbps... Ja różnicę we flacu i 320 wyczuwam nawet na moim dość żałosnym sprzęcie jakim są logitechy x-540...ale to są dość subtelne różnice. Zaś 128 zwyczajnie nie da się słuchać nawet na ipodzie.
Niestety kupienie pojedynczej piosenki polskiego wykonawcy jest chyba niemożliwe.
Co do ponownej dyskusji na tematy audiofilskie:
Nam też dziwi się mnóstwo ludzi, dlaczego kupujemy sprzęt foto za dziesiątki tysięcy, skoro fajną SonyAlfa z zoomikiem można kupić już za ok. tysiaka...
Więc może pohamujmy się z tymi audiogłupolami, audiodebilami, itd.
(Ta uwaga nie do wszystkich oczywiście.)
Pijesz zapewne do mnie. Swojej opinii o audiodebilach nie zmienie, bo to jest po prostu banda nieukow, na ktorej zreszta bardzo skutecznie zeruje caly ogromny przemysl.
Od razu wyjasnijmy sobie: nie mowie tu o melomanach, ktorzy lubia posluchac muzyki w dobrej jakosci i kupuja sprzet, ktory faktycznie przynosi im poprawe brzmienia (niekoniecznie z najwyzszej polki). Czyli kupuja to, co slysza a nie slysza to, co kupuja.
Jako ciekawostkę napiszę, że pewien mój znajomy realizator dźwięku pracuje w jednym z bardziej uznanych studiów nagraniowych w tym kraju. Znakomitą większość kabli do aparatury nagraniowej kupują w sklepie z elektryką za rogiem (zwykłe kable do instalacji elektrycznej), wszelkie konektory lutują sami. A później takiemu audiofilowi bez kabla sieciowego za 2000 zł "to nie brzmi dobrze".
Bo tak sie robi w kazdym tego typu biznesie, u nas w TV jest to samo (ok, kable kupuje sie dobre, ale u nas sa odcinki po kilkadziesiat metrow czesto). Wlasnie dlatego, ze te wszystkie wydumane efekty nie maja kompletnie znaczenia przy uzywanych dlugosciach kabli i poziomach sygnalu.
de Fresz
21-10-2010, 16:05
Bo tak sie robi w kazdym tego typu biznesie, u nas w TV jest to samo (ok, kable kupuje sie dobre, ale u nas sa odcinki po kilkadziesiat metrow czesto).
Ej no, jak zeznawał oni też kupują dobre, po jakieś 6 zł z metra, na miedzi beztlenowej, żadne tam chińskie badziewie ;-)
ThomasVoland
21-10-2010, 16:11
Co do audiofili http://audio.x.pl/audio/audiovoodoo
to jest dobre: http://audio.x.pl/audio/audiovoodoo/docisk.htm
p.s. żeby nie było ot... polecam http://www.grooveshark.com
Ta strona jest świetna. Chyba będę mógł wywalić wszystkie mp3 z dysku łącznie z foobarem. Potestuję kilka miesięcy to się okaże czy mają wszystkie utwory na których mi zależy. W każdym razie pierwsze wrażenie - rewelacja!
Motorniczy
21-10-2010, 16:43
Nie widzę sensu w ściąganiu skoro TU (http://www.mp3va.com/) można legalnie kupić utwory po 15 centów za szt., a w niektóre święta nawet po 10 centów za szt. ;)
Faktycznie ja jestem zszokowany cenami ale powiedz mi czy po zakupie dostanie sie na email jakies potwierdzenie, ze to legalny zakup ? Pozdro
lodzermensch
21-10-2010, 18:03
Pijesz zapewne do mnie.
Nie odbieraj tego osobiście.
Swojej opinii o audiodebilach nie zmienie, bo to jest po prostu banda nieukow, na ktorej zreszta bardzo skutecznie zeruje caly ogromny przemysl.
Od razu wyjasnijmy sobie: nie mowie tu o melomanach, ktorzy lubia posluchac muzyki w dobrej jakosci i kupuja sprzet, ktory faktycznie przynosi im poprawe brzmienia (niekoniecznie z najwyzszej polki). Czyli kupuja to, co slysza a nie slysza to, co kupuja.
Czyli wykluczasz sytuację, w której ktoś kto kocha i czuje muzykę może pozwolić sobie na zakup niszowego sprzętu?
Szczera rada: Nie osądzaj za szybko.
Widze, ze kompletnie nie zrozumiales mojego posta. Przeczytaj jeszcze raz moj zacytowany tekst, ze zrozumieniem. Dla ulatwienia dodam jeszcze takie chwytliwe, acz prawdziwe, haselko, ze "audiodebil nie slucha muzyki, tylko sprzetu".
Swoja droga, tyle tutaj milosnikow dobrego brzmienia a nikt o SACD nie wspomnial. To jest dopiero cos, CD sie chowa. :) I w sumie nawet niedrogo mozna player nabyc.
Ej no, jak zeznawał oni też kupują dobre, po jakieś 6 zł z metra, na miedzi beztlenowej, żadne tam chińskie badziewie ;-)
Nie watpie. Parametry elektryczne mialy zapewne wcale nie gorsze (a co najwyzej minimalnie) od uzywanych u nas kabli po 30 czy 50zl za metr (w skrajnym przypadku). My zreszta tez nie kupujemy super-wypasow, tylko u nas jak polozy sie kabel, to taki, dajmy na to, 50-metrowy odcinek musi potem lezec kilka-kilkanascie lat razem ze stosami innych kabli, wiec musimy miec gwarancje dlugoterminowej stabilnosci parametrow, rowniez mechanicznych.
Marian K
21-10-2010, 20:00
Proponuję nie wdawać się w dyskusję o kabelkach 0.5m za 1200 zł, i co z tego wynika.
Ja pragnę podziękować wszelkim formom piractwa -dzięki temu wiele rzeczy (tych legalnych) jest tańsze.
Chyba nie wierzycie w to że płyta byłaby tańsza,gdyby się udało zlikwidować piractwo.
Jednocześnie przyznam się że wystarczy mi muzyka w radiu,tv i ew.na płycie,jak dostanę prezent.
lodzermensch
21-10-2010, 20:59
Widze, ze kompletnie nie zrozumiales mojego posta. Przeczytaj jeszcze raz moj zacytowany tekst, ze zrozumieniem.
Chyba nie dam rady.
Pozdrawiam serdecznie.
downunder
22-10-2010, 00:00
Faktycznie ja jestem zszokowany cenami ale powiedz mi czy po zakupie dostanie sie na email jakies potwierdzenie, ze to legalny zakup?Pozdro
Żadnego potwierdzenia nie wysyłają ale czy powinni?
Zgodnie z tym co można przeczytać TU (http://www.mp3va.com/help/1) to tantiemy płacą więc wszystko jest legalne.
Zresztą gdyby to było coś nielegalnego to sądzę, że już dawno by ich strona w necie nie istniała, albo ciągle by gdzieś migrowała.
Ja osobiście kupuję u nich muzykę od ponad 2 lat i strona ciągle jest w tym samym miejscu. :D
Ja ściągam ZAWSZE z rapidshare - zawsze nielegalnie.
P.S: Przesłucham raz i jeżeli mi pasuję kupuję oryginał, jeżeli nie - kasuję...
Motorniczy
22-10-2010, 05:18
Żadnego potwierdzenia nie wysyłają ale czy powinni?
Zgodnie z tym co można przeczytać TU (http://www.mp3va.com/help/1) to tantiemy płacą więc wszystko jest legalne.
Zresztą gdyby to było coś nielegalnego to sądzę, że już dawno by ich strona w necie nie istniała, albo ciągle by gdzieś migrowała.
Ja osobiście kupuję u nich muzykę od ponad 2 lat i strona ciągle jest w tym samym miejscu. :D
Dzieki za odpowiedź , super;)
coach_lodz
22-10-2010, 07:58
Ta strona jest świetna. Chyba będę mógł wywalić wszystkie mp3 z dysku łącznie z foobarem. Potestuję kilka miesięcy to się okaże czy mają wszystkie utwory na których mi zależy. W każdym razie pierwsze wrażenie - rewelacja! jest tylko jeden haczyk... w my music można mieć chyba "tylko" 500 utworów... ale trzeba to jeszcze sprawdzić...
Chyba nie wierzycie w to że płyta byłaby tańsza,gdyby się udało zlikwidować piractwo.
Większość chyba w to wierzy :)
Pamiętam czasy (w sumie to nie tak dawno było), kiedy jedyną formą piractwa były małe stoiska z kasetami po bazarach. No i pamiętam ceny kaset w muzycznych sklepach... Nie mówiąc o czasach późniejszych i płytach.
Polsar74
23-10-2010, 08:22
Chyba coś Ci się pomieszczało, bo tak samo jak istnieją wypożyczalnie ksiązek, dvd, tak samo można wypozyczać płyty cd.
buuuuuu... to czemu w mej mieścinie wojewódzkiej nie ma czegoś tak użytecznego publicznie :-( ???
...Pamiętam czasy (w sumie to nie tak dawno było), kiedy jedyną formą piractwa były małe stoiska z kasetami po bazarach...
Pamiętam jeszcze jedną:
szszszbrzzzbrzzzszzz... kanał lewy... szzzcczzzbrzzz... kanał prawy...
grunia99
23-10-2010, 09:02
Pamiętam jeszcze jedną:
szszszbrzzzbrzzzszzz... kanał lewy... szzzcczzzbrzzz... kanał prawy...
No proszę, są jeszcze na świecie dinozaury, które pamiętają trójkowy wcześniejszy "wieczór płytowy czy późniejszy "wieczór z płytą kompaktową" - obowiązkowe pozycje każdego miłośnika muzyki i posiadacza magnetofonu.
To se ne wrati - żeby puszczać całe płyty.
Polsar74, we Wrocławiu jest sieć bibliotek publicznych, w których można wypożyczyć płyty, przesłuchać i... podjąć decyzję o zakupie. Dosyć często korzystam z tego rozwiązania. Nie mają co prawda samych nowości, ale ponieważ ja sam do najnowszych nie należę - brak takowych niespecjalnie mi przeszkadza. Zobacz, może u Ciebie w bibliotekach też coś takiego będzie można znaleźć. Jako takie wypożyczalnie (nie posiadające misji upowszechniania kultury) u nas również nie funkcjonują.
Ja kiedyś głównie słuchałem muzyki z radia, teraz od wielu lat kupuję płyty - oryginalne. Nawet jakbym chciał "piraty", to płyt jazz'owych i muzyki klasycznej nie ma.
Były jeszcze w poniedziałki "Romantycy muzyki rockowej". Ostatnio przypomniałem sobie audycję Beksińskiego, w której puszczał maksisingle Ultravox. I miałem szczęście w Mediamarkt- bo trafiłem na rozszerzone edycje "Vienna" i "Lament"......
http://www.youtube.com/watch?v=wwGqBUPAslQ
Muzyki się nie ściąga. Idzie się do sklepu i kupuje płytę. A później możesz sobie zripować do mp3 i skopiować na odtwarzacz pod warunkiem, że tylko Ty będziesz tej muzyki słuchał i się nią nie dzielił;)
Nieprawda. Ostatnio czytałem sporo na ten temat i dyskutowałem z kilkoma sędziami. Sprawa nie jest do końca jasna. Ale generalnie działa to tak- mam płytę, jestem jej właścicielem. Jeśli użyczam jej osobie znajomej (ale nieznajomej już nie)- to wszystko OK. Tak samo jest ze zripowaną wersją.
Co nie zmienia to faktu, że samo posiadanie płyty jest cudowne. Dlatego wciąż szukam, drążę... A liczba CD i analogów rośnie :)
Chyba nie dam rady.
Pozdrawiam serdecznie.
Zebysmy nie pozostali w niezrozumieniu ;)
Czyli wykluczasz sytuację, w której ktoś kto kocha i czuje muzykę może pozwolić sobie na zakup niszowego sprzętu?
Szczera rada: Nie osądzaj za szybko.
Ludzi, ktorzy kochaja muzyke i, tak jak pisalem, lubia jej sluchac w dobrej jakosci, zwyklem nazywac melomanami i bardzo takich ludzi szanuje, bo sa to w przewazajacej mierze osoby przytomne, nie dajace sie nabrac na audiovoodoo i kupujace sprzet, ktory faktycznie przynosi im poprawe brzmienia (ktory moze byc niszowy, ale nie musi).
Natomiast audiodebil kupi to, o czym czytal w branzowej prasie (swoja droga, czytanie tych wypocin przestalo byc nawet smieszne, ilez mozna?) i co mu wcisnie sprzedawca. Aha, lampy dodaja +15 do lansu i +100 do brzmienia, nawet jesli pod ladna obudowa z zarzacymi sie lampami siedzi prymitywny wzmacniacz na TDA2030.
A muzyka? Muzyka jest drugorzedna, taki pacjent i tak slyszy glownie efekt placebo i nie poznalby jakosci nawet jakby podeszla od tylu i kopnela go w zadek ;)
Roznica jest taka: meloman kupuje to, co slyszy, a audiodebil slyszy to, co kupuje ;)
W sumie najbardziej bawia mnie wypasione kable sieciowe i kondycjonery pradu, bo jest to jawne przyznanie sie, ze sprzet za grube dziesiatki tysiecy ma beznadziejna separacje obwodu wejsciowego od reszty zasilacza.
Blasius.G
24-10-2010, 14:08
MyMusicStream. Jest wiekszosc darmo, a te nieliczne platne to koszt 99 eurocentow. Duzy wybor we wszystkich kategoriach. Muzyka wykonawcow nieznanych. Czasem trafia sie jakas nieciekawa, typowo amatorska ale ogolnie mozna wylowic sporo niezlych kawalkow. Ja relaksuje sie przy trance, vocal trance i ambient, a tam tego sporo:) Strona amerykanska. Trzeba sie zarejestrowac. Zadnych szczegolowych danych. Zadnego spamu na maila. Rzadko jakis newsletter przysylaja.
velaskez
24-10-2010, 17:17
Ja tam żałuję, że w Polsce Pandora Radio (http://www.pandora.com/restricted) nie działa. Bo bym nie ściągał nielegalnej muzyki. A tak...pozostaje mi głównie chomik :D I oczywiście od kolegów biorę jak mają coś fajnego. Jedynie ukochane perełki mam na kupionych CD.
A ja sciagam wszedzie i wszystko co mi sie podoba.
Władca Pixeli
24-10-2010, 18:06
A tak wygląda sytuacja firmy Sony po kilku latach walki z piractwem :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img541.imageshack.us/img541/3577/sonymusic.jpg)
Dodajmy do tego krzywe akcje z rootkitami ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.