Sokolik Wędrowny
19-10-2010, 11:39
Powitać :)
Od razu mówię - wątki o starociach przegrzebałem, ale informacje w nich są tak rozstrzelone, że pozwolę sobie zapytać: jak wygląda (w sensie obrazowania) współpraca obiektywu z tematu wątku z puszką - powiedzmy taka jak D200 (nie mam, ale planuję mieć)?
O co chodzi? Ano nabyłem na wiosnę takie cudo: AF-D 24-50/3,3-4,5 i o ile ze współpracy tego obiektywu z Astią/Provią 100F jestem zadowolony, o tyle na matrycy (D70s) - klapa totalna. Brak ostrości, kontrastu, mydło w najszerszym tego słowa znaczeniu. Dostałem lekcję, że coś, co sprawdza się na klasycznych materiałach, na matrycy już nie musi...
Nie ukrywam, że szukam niezbyt drogich rozwiązań. "Kitów" kupować nie chcę, na 16-35/4 nie stać mnie. Chciałbym sobie zapewnić umiarkowanie szeroki kąt przy użyciu jakiejś manualnej stałki. Tylko, że mam obawy dotyczące polubienia się manuala z cyfrową puszką. Nie chodzi tu o to, że z D70s nie będzie pomiaru światła ("słoneczna szesnastka" mi nie straszna, zresztą - jak pisałem - zamierzam dokupić D200), chodzi o to, by nie powtórzyło się rozczarowanie znane ze współpracy z 24-50....
Ogniskową 35 mm w analogu bardzo lubiłem, z 24 po kropie mam zbliżony kąt widzenia...
Uczciwie muszę dodać, że myślałem też o 16-85 VR, ale... chciałbym raz na kwartał skręcić rolkę slajdu a to przeca szkło pd DX... zaś z przyczyn ekonomicznych nie chcę dwóch kompletów. Manual wydaje mi się niezłym rozwiązaniem w tej sytuacji...
Poradzicie?
Od razu mówię - wątki o starociach przegrzebałem, ale informacje w nich są tak rozstrzelone, że pozwolę sobie zapytać: jak wygląda (w sensie obrazowania) współpraca obiektywu z tematu wątku z puszką - powiedzmy taka jak D200 (nie mam, ale planuję mieć)?
O co chodzi? Ano nabyłem na wiosnę takie cudo: AF-D 24-50/3,3-4,5 i o ile ze współpracy tego obiektywu z Astią/Provią 100F jestem zadowolony, o tyle na matrycy (D70s) - klapa totalna. Brak ostrości, kontrastu, mydło w najszerszym tego słowa znaczeniu. Dostałem lekcję, że coś, co sprawdza się na klasycznych materiałach, na matrycy już nie musi...
Nie ukrywam, że szukam niezbyt drogich rozwiązań. "Kitów" kupować nie chcę, na 16-35/4 nie stać mnie. Chciałbym sobie zapewnić umiarkowanie szeroki kąt przy użyciu jakiejś manualnej stałki. Tylko, że mam obawy dotyczące polubienia się manuala z cyfrową puszką. Nie chodzi tu o to, że z D70s nie będzie pomiaru światła ("słoneczna szesnastka" mi nie straszna, zresztą - jak pisałem - zamierzam dokupić D200), chodzi o to, by nie powtórzyło się rozczarowanie znane ze współpracy z 24-50....
Ogniskową 35 mm w analogu bardzo lubiłem, z 24 po kropie mam zbliżony kąt widzenia...
Uczciwie muszę dodać, że myślałem też o 16-85 VR, ale... chciałbym raz na kwartał skręcić rolkę slajdu a to przeca szkło pd DX... zaś z przyczyn ekonomicznych nie chcę dwóch kompletów. Manual wydaje mi się niezłym rozwiązaniem w tej sytuacji...
Poradzicie?