Zobacz pełną wersję : D700 nowy czy używany
Witam. sprawa nie dotyczy mnie ,ale to niewazne. Jest mozliwosc zakupu d700 uzywanego za 1500 euro. body ma 24000 oddanych strzalow. pytanie jest takie czy placic 1500 euro za uzywke ,czy 1840 za nowke.
Co w uzywce z w/w przebiegiem moze byc nie tak?
cheyenne
18-10-2010, 12:56
Jesli różnica w cenie wynosi tylko 20% myślałbym o nowym body.
kwiatek6324
18-10-2010, 13:00
Witaj.
Mialem podobny dylemat...
I wzialem nowy.. Roznica byla w PL na poziomie
6000-6500 za uzywany, a pojawila sie w imfoto nowka za 7499.
Dlugo nie myslalem, jednak nowy to nowy, sam wiesz jak uzywany.
Przy tej cenie to uzywany wzialbym tylko od naprawde dobrego znajomego,
co do ktorego wiem jak zajmuje sie sprzetem..
D200 kupilem uzywane, ale to inna polka cenowa..
Pozdr
AK
Mariusz888
18-10-2010, 13:53
A ja bym wziął używany... zawsze to kasa zostaje na jakieś inne fajne wydatki. Moje obie puszki są kupione jako używane i bardzo sobie chwalę (jedna z nich to D700 więc upada mit nowego)
Przecież tu nie ma żadnych reguł. Nowy też może paść, tyle że masz gwarancję. A czy opłaca się dopłacac........
jesli nabyc ta uzywke zostaloby kasy na 50mm 1.4 G na przyklad. co oprocz przebiegu sprawdzac kupujac uzywke?
obecnie używki są drogie.. polecam nowy choćby na raty ;] chyba, że masz sporo wolnych środków.
tu nie o mnie chodzi. ja kupilem nowke miesiac temu . za duzo kasy ,zeby ryzykowac kupno d700 bez gwarancji
robin102
18-10-2010, 21:26
A ja bym wziął używany... zawsze to kasa zostaje na jakieś inne fajne wydatki. Moje obie puszki są kupione jako używane i bardzo sobie chwalę (jedna z nich to D700 więc upada mit nowego)
Aj weź nie żartuj. Jest różnica czy sprzęt jest używany, czy trochę albo sporo zużyty. Ja sam na backup kupiłem D700 używane z wystrzelonymi ledwo 2 tys, ale korpus jak nóweczka był i pieniądz to raptem 6tys zł za sprzęt na gwarancji więc w porównaniu do nowego za 7600zł to jakiś sens tego zakupu był. Od dłuższego czasu obserwuję na naszej giełdzie polowanie na jeleni, a polującym się we łbach po przewracało, albo co ? bo czym innym można nazwać sprzedaż mocno przelatanych korpusów będących na etatach często za cenę bliską nowego, bo tysiąc czy półtora to pikuś. Dziwie się , że jest ktoś kto takie ruple z etatu z przebiegami rzędu 50-80 tys klapnięć jest gotowy płacić 5-6 kzł
hi hi hi
Od dłuższego czasu obserwuję na naszej giełdzie polowanie na jeleni, a polującym się we łbach po przewracało, albo co ? bo czym innym można nazwać sprzedaż mocno przelatanych korpusów będących na etatach często za cenę bliską nowego, bo tysiąc czy półtora to pikuś.
Prawem popytu i podaży... Korpus jest warty tyle ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić... ot co:)
DonAlberto
18-10-2010, 21:40
Robin ale żeś wymyślił ...ruple z etatu ... a ile byś zapłacił za aparat z przebiegiem 80 tyś? tak z ciekawości pytam?
robin102
18-10-2010, 21:42
Eeeeeee tam myślę, że to po prostu totalny brak świadomości konsumenckiej.
To tak jakby za w pół zjechany samochód chcieć od kupującego 80-85 % ceny nowego.
Swiadomość w narodzie rośnie :)
---------------------------------------------------------------
Robin ale żeś wymyślił ...ruple z etatu ... a ile byś zapłacił za aparat z przebiegiem 80 tyś? tak z ciekawości pytam?
3700 - 3900 zł bym zapłacił i za tyle swój będę sprzedawał następną jesienią, a przebiegu będzie miał góra 60 tys klapnięć bo mimo, że dużo fotografuje to kliszę oszczędzam ;) może będzie ktoś chetny, może ....
-----------------------------------------------------------
d700 z 80k na liczniku chyba nie koniecznie jest w połowie zajechany :grin:
Bardziej bardziej niż w połowie
krolewicz
18-10-2010, 21:45
d700 z 80k na liczniku chyba nie koniecznie jest w połowie zajechany :D
Robin jak zwykle wszystko przejaskrawia. Ja jestem ciekaw za ile Ty Robin kiedyś będziesz sprzedawał swój "złom", który katujesz na ślubach :-P
krolewicz
18-10-2010, 21:55
to ja się ustawiam w kolejce po d700 z 60k na liczniku za 3700
kupie nawet dwa
Ja jestem ciekaw za ile Ty Robin kiedyś będziesz sprzedawał swój "złom", który katujesz na ślubach :-P
No przecież napisał... ;)
Dla mnie to proste, za te 30k zdjęć nowy aparat się pięć razy zwróci, głupotą byłoby brać używkę ;)
marciing
18-10-2010, 22:04
3700 - 3900 zł bym zapłacił i za tyle swój będę sprzedawał następną jesienią, a przebiegu będzie miał góra 60 tys klapnięć bo mimo, że dużo fotografuje to kliszę oszczędzam ;) może będzie ktoś chetny, może ....
Jestem zainteresowany. Jesienią wal do mnie śmiało ;) Kupię od ręki.
bialogardzianin
19-10-2010, 09:10
Polacy to pazerny naród. Każdy chce się nachapać nie dając nic w zamian, popieram robina102. Poziom usług ma się nijak do zachodniego, ceny u nas takie za to jak na zachodzie. Kuźwa, litr 95 czy ON na stacji dochodzi już do poziomu zachodnioeuropejskiego, wszystkim się w głowach przewraca, bo każdy ma ciśnienie. Sorry za OT, ale nie mogę również patrzeć na aukcje, gdzie za ponad 6k ślubniak wystawia d700 z przebiegiem kilkadziesiąt tys. :( Niech idzie kupić jak robin102 powiedział samochód z proporcjonalnym przebiegiem za 80-90% jego wartości!
to ja tez za 3700 wezme, a tak naprawde to w glowie mi sie przekreca jak czytam, ze 80tys klatek to jest przejechany sprzet, wymiana migawki, a tak naprawde to moze szwankowac to koszt +/- 1500zl wiec moze bez przesady - jasne 6000-6500 to przegiecie paly w druga strone, natomiast tez nie mozna sprzetu oddawac za darmoche. a jak ktos wczesniej napisal - jest prawo popytu/podazy, jezeli sa jacys chetni na zakup d700 z przebiegiem pow 60k za 6k to chwala im za to - ich pieniadz ich wybrow. w tym wszystkim to najbardziej tylko wkurza, ze niejeden co kupil taki aparacik za 7500 odliczyl sobie 22% vatu i aparat kosztowal go tylko 6150, a teraz sprzedaje i rznie glupa ze faktury nie wystawi, nie mowiac juz o fakturze za swoje uslugi.
andrzejp
19-10-2010, 20:30
Robin, Adamz i Białogardzianin, macie totalną rację !!
robin102
19-10-2010, 21:29
Jestem zainteresowany. Jesienią wal do mnie śmiało ;) Kupię od ręki.
Zapraszam dokładnie za rok. Będę kupował D800 więc zadbana siedemsetka z przebiegiem 60 tys będzie do kupienia za 3900 zł, a czemu ma być drożej skoro zapłaciłem za niego 6 tys wiec zużyty w połowie i tak drogo te 3900zł, ale jak będziesz zainteresowany to....
Pawel Pawlak
21-10-2010, 01:05
taaa... trzyletni samochód z przebiegiem 101.000 któremu własnie skończyła się gwarancja (limitowana do 100.000km) właściciel powinien oddać za darmo i być szczęśliwym że nowy właściciel nie kazał mu dopłacić. Bo auto było zużyte powyżej 100%...
robin102
21-10-2010, 10:22
Oddaje do przy salonowego komisu w rozliczeniu takie auto zazwyczaj za 50 % ceny nowego góra za 55% :(
i to jest ten wstrętny kapitalizm, też bym chciał tak jak dawniej kupiłem 126p jeździłem 3 lata i sprzedałem za 30% drożej :) i chyba w dolarach dostałem.
Za używany aparat z dużym przebiegiem, a duży to kilkadziesiąt tysięcy klatek 60-80 tys powinno się płacić jak za złom przysłowiowy czyli nie więcej niż 50 % jego wartości. Dziś aparaty w dobie ich szybkiego starzenia się rynkowego i konstrukcyjnego nie są już tak porządnie produkowane jak np poczciwy amatorski F100 chociażby.
Kładę się ze śmiechu jak zafffodowcy wystawiają korpusy z podobnymi przebiegami za cenę raptem 1000zł-1500zł mniejszą niż nowy kosztuje.
Pawel Pawlak
21-10-2010, 10:42
To żę taki samochód oddajesz za 50-55% wartości nowego jest spowodowane głównie tym że cen na rynku samochodów używanych są ustanawiane przez powypadkowe wraki okazje podpicowane i wystawione jako superokazje za "rewelacujne" ceny. Długo by gadać Robinie, tylko po co ? W ramach walki z tą naganną twoim zdaniem sytuacją, oddaj swojego trupa za darmo, pewnie na forum znajdzie się sporo chętnych do zutylizowania tego badziewia.
robin102
21-10-2010, 10:50
Eeeee czy ja z avatara wyglądam na małą dziewczynkę, żebym za darmo oddawał :)
Sprzedam po prostu na wpół wypracowany-zużyty aparat za pół ceny nowego np. D800 czyli za 3900zł.
Pawel Pawlak
21-10-2010, 10:58
a zużycie (i cenę używanych ) obiektywów jak oceniasz ?
Eeeee czy ja z avatara wyglądam na małą dziewczynkę, żebym za darmo oddawał :)
Sprzedam po prostu na wpół wypracowany-zużyty aparat za pół ceny nowego np. D800 czyli za 3900zł.
Obawiam się że, kwota ta starczy tylko na 33% następcy D700, niestety :).
petrus33
21-10-2010, 13:48
Witam. sprawa nie dotyczy mnie ,ale to niewazne. Jest mozliwosc zakupu d700 uzywanego za 1500 euro. body ma 24000 oddanych strzalow. pytanie jest takie czy placic 1500 euro za uzywke ,czy 1840 za nowke. Co w uzywce z w/w przebiegiem moze byc nie tak?
Ale czy warto w ogóle kupować D700, gdy już za moment na rynku pojawi się następca tej puszki, najprawdopodobniej D800 ? Specyfikacja już jest znana, ale z premierą są jakieś problemy widzę. Z moich US żródeł informacyjnych, D800 miał być zaprezentowany na Photokina 2010, niestety tak się nie stało. Do końca nie wiadomo dlaczego.
Przebieg 24k w D700 to jest przebieg rozruchowy tak naprawdę :D
Jeśli musisz kupić i nie możesz poczekać, to bierz. Ja swojego D700 sprzedałem i cierpliwie wyczekuję wspomnianego wyżej następcy.
Pawel Pawlak
21-10-2010, 13:55
no, widzę że zdania są podzioleno :D dla jednych przebieg 24k to dopiero rozruch, dla inncyh 70k to w połowie wyeksploatowany szrot :D
a tak na marginesie, to nie należy chyba wierzyć we wszystkie specyfikacje które się pokazują w internecie, zwłaszcza nie podawane oficjalnie przez producenta ;) Niekoniecznie to muszą być te ostateczne ;)
Jeśli musisz kupić i nie możesz poczekać, to bierz. Ja swojego D700 sprzedałem i cierpliwie wyczekuję wspomnianego wyżej następcy.
Jeżeli jesteś zawodowcem to nie rozumiem, jeżeli jesteś miłośnikiem fotografii, również, zakładam że masz jakąś puszkę na przeczekanie, ale przy pierwszej opcjii, nie pojmuję, przy drugiej także :). Możesz czekać do lata i nieźle dołożyć :).
a swoją drogą, czy ktoś już serwisował D700 z padniętą migawką tudzież klapniętym lustrem ? przy jakim przebiegu ?
jakoś mnie nie dziwią ceny używanych siedemsetek... skoro na rynku nie widać padniętych/uszkodzonych/niepełnosprawnych d700, więc skoro są nadal sprawne - to i cenę trzymają, gdyby tak nie było - ludzie wyzbywali się tego za wspomniane 3900... a tak jednak nie jest
wcale się nie zdziwię, jak owe śmiertelnie zajeżdżone ;) d700 z 80tys przebiegu zrobi kolejne 2x tyle bez awarii...
DonAlberto
21-10-2010, 19:48
Strasznie dużo złości i agresji w tej twojej wypowiedzi :roll::roll:
Don Alberto.....czy ty nie jesteś przypadkiem z PiSu ??
W mojej wypowiedzi nie było agresji - ani trochę, nie było jej jak tłumaczyłem jak ustala się cena rynkowa, nie było też gdy wspominałem że Robin nie może być prorokiem i nie zna się na ustalaniu cen. Jego mniemanie o zajeżdżonym aparacie ma się tak do wartości rynkowej jak cena zboża ustalana na podstawie prognoz sprzed 2 wojny światowej (ale nie ma to jak napisać sobie z nudów kilka wiadomości w jednym poście - i tu też bez agresji) A do dziadków nic nie mam - mój teks to była odpowiedz na większość komentarz ludzi starszych ode mnie którzy uważają się za proroków, wszystkowiedzących i najmądrzejszych - widać że niektórzy nie zrozumieli intencji.
Ale tylko niektórzy - bo z tymi aparatami jest jak z limuzynami firmowymi - Audi A8 - 2 lata przebieg 400 tyś km - i co sprzedają go za połowę wartości - czy raczej po cenach rynkowych (a i często z licznikami cofniętymi)
PS. z Pisu nie jestem ale język cięty mam.
mjstudio
21-10-2010, 22:56
robin102 - trzymam za słowo i za rok kupuję od Ciebie te d700 z 60 tys przebiegu za te 3900zl..
Maciek N
22-10-2010, 23:52
Dywagacje za ile używany sprzęt powinien być sprzedany lub oddany za darmo są bez sensu. To rynek zweryfikuje ile dany sprzęt jest wart i tyle. Osobiście używam korpus około 2-3 at i sprzedaje lub zostawiam jako zapas. Z tego co wiem to wielu zawodowych fotografów tak robi. Chodzi o to żeby sprzęt był bezawaryjny a niestety przy mocnej eksploatacji po takim okresie prawdopodobieństwo znacznie wzrasta. Nie chodzi tylko o migawkę.
Obiektywy to jednak inna bajka. Po pierwsze wytrzymują dłużej, po drugie jeśli ktoś używa kilku to awaria jednego nie dyskwalifikuje całego zlecenia.
Na koniec odniosę się do tematu ,,nowy czy używany"
Jeśli do pracy zawodowej to tylko nowy! Nie widzę innej możliwości. jeśli kogoś nie stać to lepiej kupić tańszy model ale koniecznie nowy.
Używka wchodzi w grę jeśli ktoś pstryka dla siebie, lub ma zlecenia które nie są ograniczone krótkimi ramami czasowymi.
Jeśli ktoś ma dylemat czy kupić nowy czy używany to niech sobie wyobrazi że używka mu pada na ślubie lub meczu. Straty są ogromne. Finanse, opinia, tłumaczenia itd. Po prostu nie opłaca się na tym oszczędzać.
Petrus33 - powinienem ci dowalić kartkę, ale uznałem, że po częsci zostałes sprowokowany. Podobnie jak i 3 inne osoby którym się zachciało tu pisać o partiach.
czyszczę z polityki i zamykam.
Nowy czy używany - sam zadecyduj.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.