Zobacz pełną wersję : Prezentacja "HD" bez blu-ray.
Witam!
Jak w temacie, da się? O co mi biega, już tłumaczę. Robię prezentację za pomocą PSG, format docelowy DVD + .exe w wyższej rozdzielczości. I do nie dawna to wystarczało. DVD na kineskopie było akceptowalne, a na kompie szło nieźle w powiedzmy HD. Niestety dziś ludziska kineskopy pozamieniały na fullhd w wielkości stadionu, a odtwarzacz dvd został z ubiegłej epoki. Efekt, prezentacja z dvd na telewizorni fullhd przedstawia obraz nędzy i rozpaczy. Pliku .exe telepaczydło nie kuma, więc opcja są dwie: a) duże telepaczydło z mizerną jakością. b) komp z dobrą jakością, ale na małym w porównaniu z telepaczydłem ekranie.
Tak wiem że można współczesne telewizory podpiąć pod kompa i teoretycznie problem jest rozwiązany, jednak nie za bardzo uśmiecha mi się jeszcze bieganie po ludziach i konfigurowanie ich systemów multimedialnych.
Więc szukam świętego grala, jak zapodać HD na telewizor bez blu-rey i kompa.
mateo912
16-10-2010, 18:59
A może po prostu robić prezentacje w rozdzielczości FullHD?
Chociaż to by było za proste i na pewno na to wpadłeś i coś jest nie tak ;)
A może po prostu robić prezentacje w rozdzielczości FullHD?
Chociaż to by było za proste i na pewno na to wpadłeś i coś jest nie tak ;)
O to właśnie biega, jak by widziała to telewizornia bez kompa?
Materiał wyrzeźbiony w PSG by był w HD mogę zrobić w formie obrazu BR (i dalej zima, bo nie mam na czym go wypalić. A gdybym miał to odbiorca nie ma na czym odtworzyć), pliku .exe (tego telewizornia nie obsłuży), pliku mpeg. I tu teoretycznie by wszystko pasiło. Problem w tym że w mpeg mogę zdjełać jeden pokaz, a ja chcę ich kilka z ładnym menu.
Jedyne co mi przychodzi do głowy do konwersja obrazu BR na plik .mkv Jednak nie wiem czy się da, a jeśli tak to czym?
mateo912
16-10-2010, 20:40
podejrzewam że jeśli nagrasz w rozdziałce fullHD to telewizor będzie wyświetlał tak jak jest, bez interpolacji +/-
a nie możesz w ustawieniach mpeg zwiększyć rozdzielczość pliku wyjściowego?
Edit:
Ściągnąłem triala PSG i w "create output" możesz wybrać "video file" i tam wybrać np HD.
Próbowałeś?
Edit:
Ściągnąłem triala PSG i w "create output" możesz wybrać "video file" i tam wybrać np HD.
Próbowałeś?
To daj tam choć dwie prezentacje i menu do tego.
Z jedną sztuką nie ma problemu, działa, sprawdzone.
A zastanawiałeś się nad zakupem jakiegoś playera HD? Robisz plik mkv, nagrywasz na pendriva lub na dysk 2,5", podpinasz do TV i masz full hd.
Ja mam WD TV HD i sprawuje się rewelacyjnie, chociaż może lepiej dla Ciebie, żebyś miał coś z wbudowanym dyskiem?
http://www.ceneo.pl/4537092
Coś na pewno wybierzesz:
http://www.ceneo.pl/Odtwarzacze_multimedialne
zasadniczo, kazde urzadzenie z zainstalowanym serwerem DLNA (o ile TV jest kompatybilne, ale watpie zeby nie)
powinno byc odczytywalne przez telewizor. wiec to moze byc rowniez dysk NAS - ja mam taki, i to juz ma wlasnie
taka funkcje:
http://allegro.pl/obudowa-sieciowa-hdd-welland-me-752gn-s-sata-nas-i1261629651.html
podejrzewam, ze da sie taniej.
plus takiego dysku - nagrywasz zdjecia jako 100% jakosci JPEG-i i telewizor je odczytuje przegladarka do zdjec,
wiec oszczedzasz i czas i miejsce, a poza tym nie masz straty na jakosci przez kompresje filmowa.
tak ze ogladajac ekran z 1 m fotki kopia po jajkach szczegolami.
co do jakosci... bez jaj... siedzac 2,5 metra od ekranu 40" ja nie widze wielkiej roznicy miedzy BD a DVD, przynajmniej
w zakresie szczegolow obrazu. z 1,5 metra bezdyskusyjnie, ale to nie jest normalna odleglosc do ogladania FullHD*
* - z wyjatkiem onanistow pikselowych, ale na tych nie ma mocy ;)
A zastanawiałeś się nad zakupem jakiegoś playera HD? Robisz plik mkv, nagrywasz na pendriva lub na dysk 2,5", podpinasz do TV i masz full hd.
Ja mam WD TV HD i sprawuje się rewelacyjnie, chociaż może lepiej dla Ciebie, żebyś miał coś z wbudowanym dyskiem?
http://www.ceneo.pl/4537092
Coś na pewno wybierzesz:
http://www.ceneo.pl/Odtwarzacze_multimedialne
I każdemu, komu zrobię sildeshow mam też plajera nabyć?
U siebie już ten problem rozwiązałem.
Ja chcę puścić materiał w możliwe najlepszej jakości, gdziekolwiek jest dostęp do TV+DVD.
Ja chcę puścić materiał w możliwe najlepszej jakości, gdziekolwiek jest dostęp do TV+DVD.
no to jakości DVD nie przeskoczysz...
ostatnio na weselu rozmawiałem o tym z kamerunem...
no i właśnie on opowiadał o tym problemie...
telewizor full hd to ma każdy, blue ray to z reguły nie wiedzą co to jest...
no i sprawę rozwiązał ponoc tak, że mówi jak kupicie BR to wam zrobię prezentację BR
i jak na razie ma spokój.... :)
a wypalarkę BR nabyc w sumie i tak trzeba
co do jakosci... bez jaj... siedzac 2,5 metra od ekranu 40" ja nie widze wielkiej roznicy miedzy BD a DVD, przynajmniej
w zakresie szczegolow obrazu. z 1,5 metra bezdyskusyjnie, ale to nie jest normalna odleglosc do ogladania FullHD*
Nie wiem czy jest różnica w takim układzie między BD a DVD, bo nie mam BD. Rożnica między sygnałem tv SD, a DVD jest i to spora.
Fakt DVD podłączone euro i bez upscalingu, ale właśnie tak niestety jest jeszcze w większości przypadków.
Dobra zapytam inaczej. Czy jest możliwość konwersji obrazy BD na .mkv?
PS. 1080p przez DLNA idzie u ciebie płynnie, bo u mnie niestety nie. 1080i jeszcze daje radę, ale 1080p już się tnie.
telewizor full hd to ma każdy,
a w zyciu. calkiem sporo tego to jest HD-ready, czyli 1366x768 czy jak to tam dokladnie jest.
a to to naprawde nie jest warte grzechu i podpinania odtwarzacza BR, bo dobrze zrobiona plyta
DVD nie bedzie sie miala czego wstydzic ;)
sam odtwarzacz, czy to plytowy czy dyskowy BR/FullHD to cenowo nie jest jakies wielkie halo -
- nawet nie 100 EUR obecnie, wiec przy cenie duzego telewizora FullHD raczej do strawienia.
ale wez kup filmy! nawet jak sie powstrzymasz od najnowszych premier i grzebiesz wsrod
promocji to i tak np. w NL to jest minimum 15 EUR a najczesciej ponad 20 EUR. a w PL ze wzgledu
na wieksza niszowosc o takie promocji trudniej, wiec te +/- 100 PLN za film jest realna cena.
to kogo na takie cos stac? w NL jeszcze ten plus jest, ze biblioteki maja przyzwoite kolekcje
BR do pozyczenia 1-2 EUR, ale w PL poki co chyba jeszcze tak sie nie rozpowszechnilo, wiec taka
mozliwosc, o ile w ogole, bedzie mialo niewiele osob.
no to trudno sie dziwic. zwlaszcza w kraju, gdzie multimedia nierzadko "leza" za darmo, gdzies
na serwerach u sajusznikow :)
Ja chcę puścić materiał w możliwe najlepszej jakości, gdziekolwiek jest dostęp do TV+DVD.
niektore nowe TV maja gniazdka USB i zainstalowany software (firmware) przegladarki zdjec.
te ktore nie maja - tam moze odtwarzacz DVD bedzie mial taka funkcje (pojedynczy JPEG zawsze
bedzie lepszej jakosci niz stopklatka z VOB/MKV). a jak nie, no to sorry, jak glosi stare przyslowie
pszczol: z gowna bata nie ukrecisz :(
no to jakości DVD nie przeskoczysz...
Wiem. Dlatego nie chcę przeskakiwać, chcę ją obejść.
Najczęstszy zestaw to TV+DVD. Jeśli TV jest na bańce, nie ma problemu większego, bo DVD daje radę.
Gdy TV jest nowy, DVD już nie daje rady, ale telewizor ma przeważnie możliwość odtworzenia, bez dodatkowego szpeju różnych plików multimedialnych.
Mpeg byłby idealny. PSG tworzy takowe i telewizor je widzi. Problem w tym że nie da się zrobić menu i kilku prezentacji.
.mkv z tego co wiem o oferuje. Są TV które to kumają, ale PSG nie wspiera tego formatu. Więc kombinuję jak qń pod górę.
PS. 1080p przez DLNA idzie u ciebie płynnie, bo u mnie niestety nie. 1080i jeszcze daje radę, ale 1080p już się tnie.
z dyskiem NAS moj TV (jakis Samsung) sobie nie radzi - w sensie, ze jest za duzo plikow na serwerze,
zeby TV sobie je wylistowal. chyba kwestia zle ustawionego timeoutu, albo po prostu bezsensownie zrobionej
implementacji firmware'u Samsunga. jak potrzebuje cos puscic, to robie to z lapsa, bo i tak obok zawsze lezy
netbook mojej malzonki.
to co sam testowalem z NAS - jak recznie przekonfigurowuje dysk, zeby pokazywal TV katalog z mala iloscia
plikow, to sobie radzi, tzn. TV puszcza film poprawnie. z tym ze streamingu akurat FullHD nie testowalem,
bo nie mam takiego materialu na dysku (filmy HD ogladam z plyt). DVD ripowane w wysokiej jakosci (takie
+/- 0,8 GB na 1h filmu) ida poprawnie.
A może coś z tych urządzeń Allegro (http://allegro.pl/) › RTV i AGD (http://allegro.pl/rtv-i-agd) › TV i Video (http://allegro.pl/rtv-i-agd-tv-i-video-717) › Odtwarzacze HDD (http://allegro.pl/tv-i-video-odtwarzacze-hdd-67191) › Urządzenia . Mają możliwość odtworzenia obrazu BD . Nie wiem tylko czy pokaz ma być z własnego sprzętu , czy klienta ?
Ale temat z innej strony . W BD pliki m2ts wstawiasz do edytora video i przerabiasz . W DVD wystarczy plikom VOB zamienić rozszerzenie na mpeg2 , bo mpeg2 to tylko poukładany na płycie . Co do BD , nie sprawdzałem ale chyba jest podobnie .
I każdemu, komu zrobię sildeshow mam też plajera nabyć?
U siebie już ten problem rozwiązałem.
Ja chcę puścić materiał w możliwe najlepszej jakości, gdziekolwiek jest dostęp do TV+DVD.
A nie mozesz nosic playera ze soba?
mateo912
20-10-2010, 11:17
A nie mozesz nosic playera ze soba?
Ale tu chyba chodzi o płytkę którą zostawia się u młodych ;)
grzegorzant
21-10-2010, 12:38
problem z HD rzeczywiście jest.. a swoją drogą jaką by tu nabyć nagrywarkę BR do kompa - może ktos wie ?
bo pan w sklepie powiedział mi ostatnio aby sie wstrzymac z zakupem, bo teraz to jeszcze nie to :)
Czy macie jakies sprawdzone w boju kieszenie BR i czy działaja jako dodatkowe, do normalnych nagrywarek dvd ?
Ostatnio wyczytałem gdzieś, że BR powoli przestaje być rozwijany w obliczu szybkich sieci i VOD.
Ostatnio wyczytałem gdzieś, że BR powoli przestaje być rozwijany w obliczu szybkich sieci i VOD.
Jasne, juz w to wierze. Chyba Microsoft rozsiewa takie plotki, bo w USA ostro bazuja na VOD przez Windows Live i Zune Marketplace (zreszta to byla glowna przyczyna wycofania sie z HD-DVD).
Sony za duzo kasy wladowalo w BR, zeby teraz sie z tego wycofac. Zreszta, PS3 skutecznie podtrzymuje ten standard przy zyciu.
problem z HD rzeczywiście jest.. a swoją drogą jaką by tu nabyć nagrywarkę BR do kompa - może ktos wie ?
bo pan w sklepie powiedział mi ostatnio aby sie wstrzymac z zakupem, bo teraz to jeszcze nie to
Stosunek ceny plyt do ich pojemnosci jest nadal sredni, ale juz nie porazajacy.
Troszkę odświeżę padlinę, bo temat bardzo interesujący.
Gdyby chcieć wybrać odtwarzacz HD -- czyli, jak sobie to wyobrażam, taki box, co się go do TV (oczywiście fullhd) przypina po HDMI i on potrafi, dzięki wbudowanym kodekom, pchać w to HDMI sygnał w jakości HD (1080p).
Żeby nakarmić tego boxa, to najwygodniej byłoby WiFI i DLNA. Urządzenie które stoi w innym pokoju i robi za "network storage" obsługuje DLNA, więc z niego można byłoby strumieniować dane. Dużo danych. Czy WiFi to wytrzyma? W standardzie 'n' chyba nie powinno być kłopotu. A żeby jeszcze przez USB dało się podłączyć przenośny dysk 2.5" i z niego odtwrzać - to już w ogóle super, jako dodatek.
Czy macie na myśli jakieś urządzonko, które by spełniło takie wymagania? :)
Czy może jednak lepiej zainwestować w odtwarzarkę blu-ray? (zgaduję, że są takie, które oprócz czytania płyt mają powyższą funkcjonalność). Byłoby też do wypożyczonych z wypożyczalni filmów na nośnikach blu-ray tudzież hd dvd.
Bo to się wszystko porobiło zabawne: Aparacik wielkości paczki papierosów potrafi nakręcić film w jakości HD (1080p), telewizor (monitor telewizyjny, jak ja to nazywam) z przyjemnością by to wyświetlił, bo przecież do tego został stworzony, tylko brakuje jednego, podstawowego elementu: Wygodny odtwarzacz. Oczywiście można ten płaskaty kompaktowy aparacik przypiąć do tej ogromnej telewizorni kabelkiem HDMI, ale wygoda użytkowania takiego rozwiązania - umowna. No i co, jeśli te nagrane kompaktem filmiki ktoś taki jak ja chciałby zmontować na komputerze? Wrzucanie ich, już zmontowanych na aparat tylko po to, żeby "robił za odtwarzacz" jest słabym planem.
Możnaby je nagrywać na blu-ray'a. Ale to ani wygodne jakoś specjalnie, a i dodatkowo kosztowne: Nagrywarka blu-ray no i odtwarzarka przy telewizorni. A jeszcze nie daj boże, że monter coś spaprał i się źle wyświetla... no to płytka blu-ray w plecy.
Eh ten XXI wiek.
Odtwarzaczy jest od...... Sam kiedyś szukałem czegoś dla siebie. Byłem prawie zdecydowany na "patriot box office", jednak zrezygnowałem, ponieważ moja telewizornia czyta prawie wszystko z USB, więc 2,5" hdd załatwiło sprawę.
No właśnie, tego żałuję najbardziej, że TV kupiłem w "czasach", kiedy złącze USB ani Ethernet nie były jeszcze standardem w telewizorach. I teraz trzeba kombinować z dodatkowymi gadżetami.
Przeszedłem się dziś do Vobisu, Komputronika, RVTEuroAGD i szczerze mówiąc ich oferta w zakresie playerów HD mnie nie powaliła. Zerknę na tego Patriot'a o którym piszesz.
Jest ich od **** w sieci, fakt, tylko który jest dobry, a który niedobry...
EDIT:
No i proszę. Ten patriot wygląda naprawdę obiecująco. I WiFI w opcji - super. W naprawdę sensownej cenie. Warto było zapytać :)
na Wifi nadmiernie sie nie nastawiaj, jesli planujesz odtwarzanie filmow. sam mam Asusa O!Play Air,
ktory stoi moze 3 metry od routera (z Wifi-N, czyli niby w kij nie dmuchal). i nie bangla. brak mu przepustowosci,
zeby plynnie uciagnac strumien DivX-a w dobrej jakosci.
to nie jest zelazna regula, bo podobniez z niektorymi odtwarzaczami sie to da zrobic. ale profilaktycznie
pomysl, jakbys dociagnal kabel ethernetowy... niestety
krolewicz
19-01-2011, 22:05
a nie łatwiej i taniej będzie po prostu złożyć mały komputer i podłączyć go do TV?
u mnie w domu funkcjonuje to sprawnie
a nie łatwiej i taniej będzie po prostu złożyć mały komputer i podłączyć go do TV?
u mnie w domu funkcjonuje to sprawnie
z tym ze taki player zuzywa moze 5W w stand-by i ze 30W w uzytku. z czego do gotowosci przechodzi w 10 sekund.
tak ze koniec koncow, jesli trafisz player odpowiadajacy potrzebom, to to to po prostu jest ekonomicznej
a nie łatwiej i taniej będzie po prostu złożyć mały komputer i podłączyć go do TV?
u mnie w domu funkcjonuje to sprawnie
A co do niego włożyłeś, że jest tanio i że płynnie odtwarza 1080p?
krolewicz
19-01-2011, 22:37
nie pamiętam już dokładnie co tam siedzi, na pewno core2duo, jakas grafa ati z hdmi, ten sprzet byl kupowany parę lat temu i jest raczej ogólnego zastosowania, nie tylko filmy
teraz można kupić komputerek z atomem + grafe z akceleracja hd, nie ma problemow, ze czegos nie czyta, napisy nie działają itp :D
No pewnie, żę można kupić. ALe równie dobrze można kupić Player HD za 3 stówki. Jakoś mam wrażenie, że komputerek z atomem i grafiką z akceleracją HD nie wyjdzie taniej.
Ja zresztą dorosłem już do tego, że cenię "embedded". Zbyt dużo życia "straciłem" na "robieniu z komputera ekspresu do kawy". Dzięki. Teraz wolę osobny komputer i osobny ekspres. :)
(nie mówiąc już o tym, że jak słyszę wentylatory szumiące na jednostkach różnej maści [wliczając w to produkcyjne serwery 2U], to mnie zalewa krew i z przyjemnością wracam do domu, gdzie pomimo wielu urządzeń nie szumi _nic_)
jesli TV posiada karte sieciowa to podlaczyc go do domowej sieci i uzyc np Mezzmo jako DLNA serwer... ja tak robie z moja Bravia, pliki ktore nie sa obslugiwane przez TV sa transkodowane w locie, dziala to wysmienicie. Pracuje na trialu... jeszcze mi kilka dni zostalo ale juz wiem ze soft zakupie.
Ja zresztą dorosłem już do tego, że cenię "embedded". Zbyt dużo życia "straciłem" na "robieniu z komputera ekspresu do kawy". Dzięki. Teraz wolę osobny komputer i osobny ekspres. :)
ja mam ostatnio odwrotnie. po serii wku* doswiadczen z roznymi kretynskimi pomyslami w embedded doszedlem do wniosku, ze absolutnie nie chce wiecej zamknietych, wlasnych firmware/software. jesli juz, to po prostu jakies urzadzenie typu: male, z dotykowym ekranem, Androidem, wbudowanym Wifi i gniazdem ethernetowym. takie, do ktorego w razie potrzeby moge sam dobrac software i wymienic go niezaleznie od kaprysow producenta.
przyklady z zycia wziete:
mam w chalupie dysk sieciowy, na ktorym leza familijne dokumenty, wszystkie filmy i muzyczka.
marzenie 1: odtwarzac sobie te filmy na TV.
na dysku jest zainstalowane DLNA a TV Samsunga badz co badz obsluguje. i co? i gow*, mowiac obrazowo. na dysku jest udzial VIDEO, na ktorym mam katalogi jezykowe (Polskie, Hiszpanskie, Skandynawskie, Angielskie, ...) i dopiero w tych katalogach sa filmy - powkladane w podkatalogi, zeby w jednym miejscu byl plik wideo i ewentualne napisy. i co? i tak jak pisalem, gow*, bo dla DLNA jest to o jedno zaglebienie struktury katalogow za duzo. nie wiem kto wymyslil ta "technologie", ale jest po prostu funkcjonalnie o kant odbytu.
wstawilem odtwarzacz Asusa, ktory po kablu ciagnie i odtwarza. dziala, aczkolwiek nie da sie ukryc, ze firmowy interfejs jest totalnie afunkcjonalny i az sie prosi o jego wymiane. uzywam w nim jednej funkcji (dostep do plikow na dysku sieciowym w jednej, stalej lokalizacji), ale nieodmiennie za kazdym razem musze przejsc przez chyba 15 klikow, zeby sie do tego dostac. a to po prostu jest nonsens, jak sie pomysli o ergonomii chocby telefonow komorkowych.
marzenie 2: miec domowy, bezprzewodowy odtwarzacz do mp3 na dysku sieciowym
dac to sie to da zrobic. Logitech ma cos, co sie nazywa SqueezeBox i nawet nie jest to az tak koszmarnie drogie. jest ekran dotykowy, jest znosna jakosc dzwieku, z dobrymi glosnikami mozna by sie naprawde cieszyc muzyczka.
i znowu kupa, bo okazuje sie, ze to wymaga specjalnego software'u serwerowego, ktory bedzie zapewnial strumien muzyczki do SqueezeBoksa. bo z jednej strony nikt nie wpadl na pomysl, ze taki odtwarzacz moze miec po prostu klienta samby, a z drugiej - moj dysk sieciowy nie ma funkcjonalnosci takiego serwera strumienia audio, a jako ze rozwiazanie jest zamkniete, to o czyms takim moge sobie pomarzyc.
dlatego, jesli o mnie chodzi, takie rozwiazania zamkniete wymagaja duzej ostroznosci w podejsciu. jak wszelkiej masci tablety zejda z cena do 150~200 EUR (byle psiarski ekranik 5" z normalnym Androidem, za 150 EUR to nawet nie musi byc dotykowy, jesli beda jakies klawisze) to nie widze u siebie w domu korzystania z embedded, poza jakimis specjalistycznymi przypadkami (chocby ten dzwiek, no bo jednak w tabletach to nie bedzie uczciwa karta dzwiekowa)...
akustyk - masz bardzo dużo racji (tak teoretycznej jak i praktycznej) w tym co piszesz.
Tyle tylko, że można łatwo podać (znów z życia wzięte) kontrprzykłady na to, jak urządzenie embedded rozwiązały i uprościły życie. Ja mam takich sporo. Począwszy od routerów, przebrnąwszy przez inne sieciowe potworki (loadbalancery/shapery/firewalle) aż po rozwiązania multimedialne (tv cyfrowa, dekodery itp.)
Konstruując rozwiązania oparte na otwartych, bazujących na urządzeniach dość "ogólnego" zastosowania - czyli komputerach, większych bądź mniejszych, mamy bez wątpienia większą elastyczność rozwiązania. Tyle tylko, że często trzeb się sporo napracować, żeby to ze sobą zestawić, skonfigurować, "dogadać". Niestety soft, szczególnie opensource, pozostawia często wiele do życzenia względem jakości/funkcjonalności. Piszę "niestety", bo wychowałęm się w świecie opensource i sam niejedno napisałem...
Przy podejściu infrastruktury opartej na urządzeniach embedded trzeba o wiele większą uwagę przyłożyć do sprawdzenia na wstępie możliwości urządzeń. I wybrać takie, które są ze sobą kompatybilne. A to często - jak sam piszesz - zależy od widzimisię producenta. Standard standardem (choćby wspomniane DLNA), a implementacja często nie współgra. I to jest fakt. Natomiast możliwym jest takie dobranie urządzeń, by ze sobą się dogadywały, w szczególności w interesującym nas zakresie. To jest oczywiście trudniejsze, jeśli nie kompletujemy całości infrastruktury od razu, tylko po kawałkach, w odstępach czasowych. Niestety świat się zmienia strasznie szybko i często to, co było kompatybilne wczoraj - dziś, na nowym modelu już nie jest.
Jednak to podejście ogranicza później czas na utrzymanie infrastruktury i jej konfigurację. Urządzenie robi co ma robić, stoi podpięte do prądu - i tyle. Nie martwimy się o to. A przy zwykłych OS'ach typu Linux/Windows zawsze jest się o co martwić.
Sytuacja zmienia się z pojawianiem się OSów typu Android. Czyli takie embedded ale z założenia o znacznie większej elastyczności. I to może być ciekawa droga, ale póki co - jeszcze jest za wsześnie. Do wyboru jest w zasadzie wyłącznie android (który jako własność googla budzi u mnie sporo obaw) lub rozwiązania było nie było zamknięte. BadaOS samsunga, IOS apple, maemo, jeszcze w powijakach.
Tak czy siak - wszystko to wygląda pięknie w folderach reklamowych i na billboardach. W praktyce już nie jest tak rózowo (jak wiemy). I z tego powodu cenię rozwiązania sprawdzonych firm, typu np. apple czy sony. Oni w obrębie swojego sprzętu mają zachowaną sporą kompatybilność, co jest mega-wygodne w praktyce. Niestety często jest tak, że albo są bardzo drodzy, albo nie mają w swojej ofercie takiego urządzenia, jakie jest nam potrzebne. I wtedy zaczynają się schody.
Ja si? czasem zastanawiam po co tak na sile sobie zycie utrudniac? No chyba ?e komp w innym pokoju ni? TV. Wtedy owszem, sam bym kombinowal. Ale zauwazylem ?e czasami kombinuja te? Ci ktorzy maja i TV i PC w tym samym pomieszczeniu. A wtedy to ja kompletnie sensu takiej kombinatoryki nie kumam. U mnie na szczescie bedzie komp w tym samym pokoju co TV. Kabelki drogie sa. I problemow 0 :)
Nawet w takim przypadku jaki Strusiu opisujesz - "kombinowanie" ma sens.
Wyobraźmy sobie taką sytuację, hipotetyczna zupełnie, że są na świecie ludzie, którzy chcąc oglądnąć film na telewizorze nie będą w tym celu uruchamiać komputera?! :)
I woleliby, leżąc na kanapie, unieść pilot, wcisnąć czerwony guzik, następnie kliknąć "play" i ... już.
Fakt... o wywrotowcach nie pomyslalem :)
cholera normalnie juz do wywrotowcow naleze ;)
Konstruując rozwiązania oparte na otwartych, bazujących na urządzeniach dość "ogólnego" zastosowania - czyli komputerach, większych bądź mniejszych, mamy bez wątpienia większą elastyczność rozwiązania. Tyle tylko, że często trzeb się sporo napracować, żeby to ze sobą zestawić, skonfigurować, "dogadać". Niestety soft, szczególnie opensource, pozostawia często wiele do życzenia względem jakości/funkcjonalności. Piszę "niestety", bo wychowałęm się w świecie opensource i sam niejedno napisałem...
no niestety, jest tak jak piszesz. rozchodzi sie jednak o to, zeby te zalety nie przyslonily nam wad ;)
Przy podejściu infrastruktury opartej na urządzeniach embedded trzeba o wiele większą uwagę przyłożyć do sprawdzenia na wstępie możliwości urządzeń. I wybrać takie, które są ze sobą kompatybilne.
mnie juz kilka razy braki wyszly nie przed zakupem (bo ten tez mam z reguly obcykany - zanim wydam kase, to 10 razy sprawdzam, czy optymalnie, no... :D ) a juz po. i niestety to jest ta wada, ktora nie przyslania zalet...
Niestety świat się zmienia strasznie szybko i często to, co było kompatybilne wczoraj - dziś, na nowym modelu już nie jest.
no wlasnie glownie to jest IMHO podstawowy problem. te technologie sa raczkujace i producenci generalnie nie wysilaja sie, zeby dojsc od razu do ladu. te rzeczy o ktorych pisalem (chec odtwarzania sobie filmow czy muzyki z dysku sieciowego) to jeszcze zbyt niszowa sprawa, zeby to mialo szanse trafic w postaci przemyslanej i sensownie dzialajacej pod strzechy i trzeba niestety "rzezbic w g*nie".
przy dojrzalych technologiach i sprawdzonych rozwiazaniach to embedden zdecydowanie jest lepsze. ale przy takich raczkujacych... wole wejsc w jakis standardowy system operacyjny, dajacy mozliwosc wyboru software'u zamiast oczekiwania na laskawy upgrade firmware'u.
Tak czy siak - wszystko to wygląda pięknie w folderach reklamowych i na billboardach. W praktyce już nie jest tak rózowo (jak wiemy). I z tego powodu cenię rozwiązania sprawdzonych firm, typu np. apple czy sony. Oni w obrębie swojego sprzętu mają zachowaną sporą kompatybilność, co jest mega-wygodne w praktyce. Niestety często jest tak, że albo są bardzo drodzy, albo nie mają w swojej ofercie takiego urządzenia, jakie jest nam potrzebne. I wtedy zaczynają się schody.
a ja wlasnie ww. Apple'a czy Sony unikam jak ognia. bo to sa firmy, ktore za mnie decyduja czego chce i jak to mam zamiar zrobic i nie pozwalaja w swobodny sposob zmienic rozwiazan. dla mnie zwlaszcza Apple to sa cwaniaki, ktore wiaza uzytkownika z wlasnymi rozwiazaniami generycznymi i nie daja mozliwosci stosowania rozwiazan indywidualnych. a niestety w praktyce az nazbyt czesto okazuje sie, ze samymi generycznymi nie zrobie tego co chce.
poki co pozostaje przy embedded w systemach sprawdzonych (router, telefon komorkowy, ...), natomiast w technologiach raczkujacych wole mozliwie najwieksza swobode konfigurowalnosci. mam po dziurki w nosie tego, ze czegos sie "nie da", "nie mozna", "nie zostalo przewidziane" tylko z tej przyczyny, ze producent chce sprzedac nowe wersje urzadzen i nie przyklada sie do firmware starszych. rozumiem powody takiego producenta, ale nie jestem cholerna skarbonka, ktora bedzie co pol roku biegac do sklepu i zostawiac kilkadziesiat badz kilkaset Euro za sama tylko przyjemnosc rozszerzenia funkcjonalnosci...
jak te technologie dojrzeja i beda mialy rece i nogi - z przyjemnoscia sobie kupie embedded. dla tych zalet, ktore wtedy juz przykryja nam wady ;)
Wszyskto fajnie.
Dziś otworzyłem paczkę z Patriot Box Office i donglem Wireless w standardzie 'n'.
Uruchomiłem, połączyłem się z biurowym wifi, przeglądnąłęm zawartość sieciowego NAS'a (do którego dostęp jest autoryzowany), obejrzeałem kilka .ts'ów (streamowane po sieci). Kolejno obejrzałem slide show z .tiffów oraz początek jakiegoś DivX.
Następnie skopiowałem nieco kontentu na wtyknięty w Patriota Pendrive USB i odtworzyłem sobie z tego USB, dla porównania. Płynność taka sama, jak po wifi.
Cóż. Czego chciec więcej? Niczego. Urządzenie doskonałe do tego, do czego go potrzebuję. Hawk! :)
PS.
Dodam tylko, że wszystkie powyższe czynności wykonałem pilotem :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.