Zobacz pełną wersję : Jaki sprzęt do fotografii podróżniczej
halihead
16-10-2010, 16:35
Witam serdecznie proszę o doradzenie jaki aparat ew obiektyw wybrać do podróży (Ameryka Południowa )głównie czyli ekstremalne warunki tak do 5 tyś za aparat rozważam d2x za ok 2,5-3 tyś używany ze względu na trwałość i szerokokątny lub fisha N 10,5 szukałem w tematach ale nieskutecznie jeżeli są już to proszę o linki ,wtedy usunę wątek
robsonzbydzi
17-10-2010, 15:47
Generalnie, im mniej sprzętu zabierzesz tym lepiej, d2x nie jest złym wyborem, co do optyki to poleciłbym raczej 17-55 nikkora, pancerny, wytrzymały, uszczelniony. Mam używam jestem bardzo zadowolony. Fish może się i przyda ale zastanów się do ilu ujęć, a waży i zabiera miejsce. Może rozważ d200 na jakości zdjęć nic nie stracisz w porównaniu do d2x zyskasz za to możliwość używania aparatu bez gripa jeśli będzie taka konieczność. Kupisz go za połowę tego co d2x a do tego można wyczaić egzemplarze o małym przebiegu.
Moje doświadczenia uczą że każdy dodatkowy gram przeszkadza. Obecnie staram się zabierać jak najmniej sprzętu. Zwłaszcza na wyprawy gdzie wchodzi w grę trekking po górach.
halihead
17-10-2010, 19:37
robson tak na marginesie swietna stronka:) ja wolę chyba d300 ty zabierasz dwa aparaty na wyprawę? najbardziej uniwersalny jest 17-55?
Ja zabieram zawsze d40 + Nikkora 17-55mm, choc ten obiektyw ma wade (waga) :/
(Wiem czym sie rozni d40 od innych modeli, ale na zdjeciach nie ma napisane d40! nie jest to jedyny aparat ktory posiadam)
Uwazam D5000 + Nikkor 18-200mm to dobre zestawienie na wycieczki ! (waga + jakosc + gabaryty)
Oczywiscie d5000 to nie d200 i d300, choc z tym drugim juz ma wiecej wsponego ;)
..i jak pisal robsonzbydzi
Moje doświadczenia uczą że każdy dodatkowy gram przeszkadza. Obecnie staram się zabierać jak najmniej sprzętu. Zwłaszcza na wyprawy gdzie wchodzi w grę trekking po górach.
..ten bagaz ma znaczenie ;)
robsonzbydzi
18-10-2010, 17:02
robson tak na marginesie swietna stronka:) ja wolę chyba d300 ty zabierasz dwa aparaty na wyprawę? najbardziej uniwersalny jest 17-55?
Dziękuje za miłe słowa o stronce, rodzi sie w bólach nie mam czasu na jej rozwijanie za bardzo, co do sprzętu to zazwyczaj wygląda to tak
1 lustrzanka z 17-55 i 70-200
2 lutrzanka z 18-135 (żona)
każde z nas ma swój plecak foto więc nieraz mamy po 1 dużym plecaku lub walizie (w zależności od wyjazdu) oraz po plecaku foto na głowę, z tym że mój plecak to w całości foto a żony dzielony Lowepro Orion trekker czyli dół foto, góra normalna. Celowo nie pisałem tu o tym jakich lustrzanek używamy na wyjazdach bo to się zmienia, ostatnio jeździ d200 i d300 ale przedtem para d200 i d90, jeszcze przedtem d50/d80.
Zawsze zabieram też głuptaka canona a640 (kiedyś g5) w pokrowcu na pasku, zawsze pod ręką i nie wygląda drogo a to w niektórych miejscach zaleta.
ja proponuje
1. lustro z dosyć uniwersalnym obiektywem (ja lubię zbliżenia wiec bardziej ogniskowa do 200 a i nie zawsze da się podejść np a krajach arabskich lepiej uzywac dużych ognieskowych i byc z daleka - bo inaczej kazdy chce kase lub nie pozwala robić zdjec)
2. małpa - ja używam sigmy Dp1s - jest mały ma RAW świetną optykę, jest czarny i cichy w wielu miejscach nie da się wyjąć lustra - wiec używam często
3. komórka obecnie iPhone 4 a to z 2 powodów po pierwsze mam ustawione by zapisywał mi w jakiej lokalizacji robie zdjecia GPS i stram sie w kazdym miejscu nawet 1 zdjecie zrobic by wiedziec potem gdzie byłem - latwość uzytkowania i ciezar i fakt ze coraz lepsze zdjecia i najmniej inwazyjny
halihead
18-10-2010, 21:07
Ja chcę mieć jeden szerszy kąt i zamówiłem sigmę10-20 do krajobrazów i nie tylko to w szerszej perspektywie zdjęcia więcej oddają a i podepnę d60 do niej jak trzeba a drugi to jeszcze się zastanawiam ten Nikor 18-200 to nie głupie rozwiązanie ale jest duży
... ten Nikor 18-200 to nie głupie rozwiązanie ale jest duży
Jest duży ciężki i co najważniejsze nieszczelny więc w podczas odwiedzin Afryki i bliskiego wschodu często potrafi się zabrudzić. Jednak przy odrobinie zdrowego rozsądku i prowizorycznych zabezpieczeń można śmiało cieszyć się jego uniwersalnością :)
robsonzbydzi
19-10-2010, 15:28
18-200 w sensie ogniskowych jest idealnym zakresem dla podróżnika, sam znam kilku którzy z nimi jeżdżą, ale jest ale, obiektyw łapie kurz, nieraz paruje, do tego jego wytzymałość mechaniczna jest wątpliwa, znam przypadek że po lekkim uderzeniu (plecak foto spadł z ławki z niespełna 1m) obiektyw się rozjustował i wymagał wizyty w serwisie. Podkreślam jeżeli chodzi o wyprawę trampingową z elementami trekkingu to ten obiektyw może tego nie wytzrymac po prostu mechanicznie. Jeśli zaś jedziesz na jakiś pokojniejszy wyjazd to myślę że 18-200 będzie jak znalazł. Sam miałem kiedyś 2 sigmy 18-200 i 18-125 obie niestety nie wytrzymały moich wyjazdów mechanicznie.
Ja w Himalajach i Indiach miałem fuji s3+50 1,8 i 28 2,8 w miarę małe i lekkie chociaż brakowało mi 17mm
Ostatnio do Meksyku zabrałem D90 18-55 VRII, 50mm 1,8, tamrona 70-200 i do tego kompakt fuji
długiego zooma rzadko używałem i bo nie chciało mi się przepinać i nosić.
Zestaw w miarę tani i lekki. Na 17-55 się nie zdecydowałem bo ciężkie i drogie, w sumie jako tako nie czułem zagrożenia ale zawsze ważny jest spokój że nie chodzisz z 5-6 tysiącami na ramieniu i musisz pilnować non stop i patrzeć czy niema złodzieja w okolicy
Z własnego doświadczenia podpowiadam ( jak przedmówcy ), żeby nie zabierać zbyt wiele, ale również zbyt mało. Sam wybieram się za ok. miesiąc do Ameryki południowej i zabieram D300+N18-200, Fuji S5Pro+N10-24, oraz na wszelki wyp.N50/1.4. Żona zabiera D40+N12-24.
Myślę, że mniej też nie ma sensu:) .
lodzermensch
21-10-2010, 13:51
Witam serdecznie proszę o doradzenie jaki aparat ew obiektyw wybrać do podróży (Ameryka Południowa )głównie czyli ekstremalne warunki tak do 5 tyś za aparat rozważam d2x za ok 2,5-3 tyś używany ze względu na trwałość i szerokokątny lub fisha N 10,5 szukałem w tematach ale nieskutecznie jeżeli są już to proszę o linki ,wtedy usunę wątek
U mnie do takich celów dobrze sprawdza się D200 + 12-24 + 18-200 + 50,1,4.
D2 fajny, ale ciężki taki jakiś i moim zdaniem za bardzo uwagę postronnych ściąga.
d3000 + N35 1.8
- mały zestaw więc nie zwracasz na siebie uwagi
- tani więc mniej musisz się o niego martwić
- lekki możesz go nosić cały dzień i nie zajmuje dużo miejsca
- w miarę szczelny, nic się nie wysuwa jak przy 18-200
jakość zdjęć też będzie dobra, jak zabraknie dłuższych ogniskowych dorzuć 55-200 - kolejny tani, lekki i kryje spory zakres a cenowo ten zestaw wyjdzie taniej niż 18-200
lodzermensch
21-10-2010, 17:57
(...) nic się nie wysuwa jak przy 18-200 (...)
W moim 18-200 po trzech latach (i dwóch kontynentach) nic sie wciąż nie wysuwa 8)
W moim 18-200 po trzech latach (i dwóch kontynentach) nic sie wciąż nie wysuwa 8)
A czasami powinno ;-) Oddaj do serwisu to nie bedziesz ciagle robic zdjec na 18mm ;-) Tak na powaznie to ja zostalem tylko z T12-24 i T17-50. Nawozilem sie juz szkiel z ktorych nigdy nie korzystalem i mi wystarczy to co napisalem. Do tego kupilem sobie maly statyw gorillapod i tez daje rade.
halihead
21-10-2010, 21:06
(...) Na 17-55 się nie zdecydowałem bo ciężkie i drogie, w sumie jako tako nie czułem zagrożenia ale zawsze ważny jest spokój że nie chodzisz z 5-6 tysiącami na ramieniu i musisz pilnować non stop i patrzeć czy niema złodzieja w okolicy
mi się marzy ten obiektyw i się zastanawiam nad kupnem używki, pojawia się pytanie, na ile warto ryzykować droższy sprzęt? Z jednej strony nie warto a z drugiej lepszy sprzęt to lepsze fotki... miło że coraz więcej osób dzieli się doświadczeniami o to chodz...
Twój pomysł jest wart uwagi( po stronie taniego sprzętu) i ten argument jest trafny, akurat ten zestaw mam d60+N35mm więc zabiorę nie wiem jeszcze nad większą ogniskową pytanie co częściej się wykorzystuje...
Ale posucha w dziale, dobrze że jest zawsze jakiś temat zastępczy ;)
halihead
22-10-2010, 23:25
jaki zastępczy dla mnie to ważne:P własnie kupiłem d700, przedemną nauka ale obiektyw też trzeba wybrać i opinie doświadczonych też ważna rzecz
35mm może byc za wąsko na widoczki, mi w gorach było za wąsko, podejśc zawsze można a odejść czasami ciężko :)
ale jako standard na ulice będzie spoko
@halihead ja kupiłem 17-55 używkę, t naprawde jest wielkie i ciężkie bydle - jak sobei jeździsz samochodem to spoko ale dźwigać to na plecach w góry albo trzaskać coś w indiach czy meksyku na ulicy, raz że strach 2 że ludzie sie takiego słoika boją
Ja nie brałem.
Najfajniejsze są 50mm 1,8 i ta 28 2,8 małe lekkie niepozorne, do tego 18-58 kitowy i luzik. Ew 55-200 jakis plasticzek jak ktos lubi.
W bardziej komfortowe warunki rzeczywiście 18-200 może się super sprawdzać.
halihead
23-10-2010, 21:30
35mm może byc za wąsko na widoczki, mi w gorach było za wąsko, podejśc zawsze można a odejść czasami ciężko :)
ale jako standard na ulice będzie spoko
@halihead ja kupiłem 17-55 używkę, t naprawde jest wielkie i ciężkie bydle - jak sobei jeździsz samochodem to spoko ale dźwigać to na plecach w góry albo trzaskać coś w indiach czy meksyku na ulicy, raz że strach 2 że ludzie sie takiego słoika boją
Ja nie brałem.
Najfajniejsze są 50mm 1,8 i ta 28 2,8 małe lekkie niepozorne, do tego 18-58 kitowy i luzik. Ew 55-200 jakis plasticzek jak ktos lubi.
W bardziej komfortowe warunki rzeczywiście 18-200 może się super sprawdzać.
35 mm to fakt że za wąski dlatego chcę coś szerszego ale 17-55 fakt ciężki, duży,ale żaden inny nie przebije jakości obrazka tylko strach zabierać drogi sprzet ja też jadę w niebezpieczne regiony i się boję ale zabiore d700 okleję aby wyglądał na rupieć a kita wezmę do d60, a z szerszych to już się w sumie zdecydowałem na sigmę 12-24 pod fx bo nie ma alternatyw wiele, mało jest używek więc kupię na raty nowy, miałem już brać nowa sigmę 10-20 za 1,8k ale zrezygnowałem choć cena świetna, trafilem tanio d700 nowy na długą przyszłość choć bankrutuję powoli...,teraz już 18-200 odpuściłem bo nie jest pod fx
No to i ja napisz co zabieram na swoje wyjazdy. Na poczatku byl to D300 i 18-200 (pierwsza wersja), pozniej do tego zestawu dokupilem 14-24, bo mam zamiar przejsc na fx, jak Nikon wypusci cos z porzadnym filmowaniem. Z tym zestawem bylem w Wyoming i Yellowstone , relacja tutaj na forum:http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=136172 i na Cape Code relacja wkrotce. Musze powiedziec, ze ciezar i gabaryty 14- 24 tak bardzo mi nie przeszkadzaly, chociaz po calym dniu lazenia bylo czuc ciezar na plecach. Jednak najbardziej przeszkadzala mi sama zmiana szkiel. Warunki ciezkie snieg, mroz, wiatr, foce jakis widoczek a tu mi w kadr wlazi jakis ciekawy zwierz i trzeba szybko zmieniac obiektyw- to najbardziej mnie denerwowalo ale moze sie przyzwyczaje. Teraz do zestawu dokupilem 70-200 vrII i na nastepny wyjazd dolaczy do 14-24 i zobaczymy jak to sie sprawdzi i czy dam rade:). Jesli nie to trzeba bedzie pomyslec nad czyms uniwersalnym pod FX jak: 24-120 albo 28-300, zobaczymy.
iroyork, ta zwierzyne w USA też robiles 18-200? Duże cropy czy aż tak przyzwyczajona tam do ludzi jest?
Co do czucia ciężaru po calym dniu łazenia, to IMO najwazniejszy jest wygodny plecak, ja mając lowepro slingshota 300/200AW z D50+50+35-105+f301, po paru godzinach miałem dość mocne bole ramienia...
Tak, zwierzaki byly focone przy pomocy 18-200. Powiekszen jest niewiele: orzel, siedzial na slupie przy drodze i troche powiekszylem, zeby wyciac slup. Powiekszone troche jest tez zdjecie z losiem (ten bez poroza), bizony byly doslownie na wyciagniecie reki.
Tak wygodny plecak to podstawa, ja uzywam LP flipside 400 i naprawde sie sprawdza, jest wygodny i przede wszystkim swietnie sie sprawdza wyjmowanie sprzetu bez zdejmowania plecaka.
przy takim wyjezdzie dobrze sprawdza sie 18-200 - nie wiem co chcesz ogladac w am. pd ale jesli poludnie to wieje (naprawde wieje) i zmiany obiektywow w taka pogode sa srednie i system czyszczenia matrycy (d300s) nic nie daje. i mimo ze mam przy sobie tez 50/1.4 i 12-24 to praktycznie nie odpinam tego optycznie najgorszego - ale najbardziej funkcjonalnego.
Na pewno oklej czarna tasma i aparat i obiektyw i wymien pasek na cos bez tego durnego napisu Nikon ktory widac z kilometra :)
Poza Chile, Argentyna i Urugwajem trzeba sie miec bardzo na bacznosci. W tych trzech tez tylko bez slowa "bardzo"
... i wymien pasek na cos bez tego durnego napisu Nikon ktory widac z kilometra :)
...
Dobre !
Faktycznie warto wspomnieć o pasku trzeba go koniecznie wymienić i nie tylko ze względu na wielkie logo ;) przede wszystkim z tego powodu że po godzinie noszenia w terenie sprzęt ląduje w dłoni bo nie da się już go znieść na podrażnionej szyi.
sniper88
30-10-2010, 18:22
Mam pytanie dotyczące obiektywów, mianowicie co uważacie za lepsze:
18-200, ktorego nie trzeba zmieniać, jest lżejszy niż 2 obiektywy i zajmuje mniej miejsca
czy np. 18-50 2.8 ze stabilizacja (tamron/sigma/inne) + sigma 50-150 2.8* - z jednej strony trzeba więcej nosić, ale zdjęcia są dużo lepszej jakości, i dodatkowo można focić przy kiepskim świetle.
W bliżej nieokreślonej przyszłości chciałbym wymienić Canonowskiego kit'a i sigme 55-200 na coś lepszego, a w/w rozwiazania sa jedynymi ktore przychodza mi do glowy, wiec ciekaw jestem co o tym Wy sadzicie;)
*dużo mniejsza i lżejsza od 70-200 2.8. w razie potrzeby możnaby dokupić do niej TC 1.4, żeby miała dłuższy zakres.
Zdecydowanie 18-200 jest obiektywem z którym najlepiej się podróżuje. Gdy uprawiasz treking w terenie czy mieście wydaje mi się że jego uniwersalność jest nie zastąpiona. Ale oczywiście są miejsca w których człowiek żałuje że nie ma jakiejś 10-20 pod ręką. Jednak gdy znajdziesz się na terenach pustynnych gdzieś w afryce czy bliskim wschodzie żonglowanie obiektywami w terenie zdecydowanie odpada, chyba że do dyspozycji masz szczelne auto z klimatyzacją ;) Mam znajomych którzy nie wyjdą z domu kiedy w plecaku nie znajdzie się szeroki kąt - ale ich preferencje skierowane są głównie na pejzaże.
sniper88
31-10-2010, 11:53
10-20 już mam, i na wyjazdach spisuje się wyśmienicie. C18-55 i S55-200 produkuja zdjecia marnej jakosci. I nie chodzi mi nawet o ostrość, ale np. s55-200 produkuje zdjęcia kompletnie bez kontrastu i o wyblakłych kolorach a tego bym chciał uniknąć w nowym szkle. Stąd właśnie pomysł kupienia dwóch, ale za to o lepszej jakości optycznej.
Temat trudny i bardzo indywidualny. Ja przez miesiąc nosiłem w LP Rover AW II (http://products.lowepro.com/product/Rover-AW-II,2024,14.htm) D300+SMG8+S12-24+N24-70+N80-200 ...
do tego czytnik , netbook, gps, baterie itd. Zestaw łącznie ok 13 KG. Po pierwszych 2 dniach miałem siniaki na ramionach, potem się przyzwyczaiłem ale było "ciężko". Wiadomo, każdy kilogram się liczy i w samolocie i potem na plecach. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie jadę na drugi koniec świata i nie biorę tych szkieł żeby "nie nosić za dużo gratów". Zdjęcia które przywieziesz do domu, wynagrodzą ci każdy kilogram i każdy kilometr ciężkiego dźwigania.
Zdjęcia które przywieziesz do domu, wynagrodzą ci każdy kilogram i każdy kilometr ciężkiego dźwigania.
Potem się zrobi odbitki 10x15 i nikt nie znajdzie różnicy.
szymkowsky
01-11-2010, 00:49
Dwa wątki podobne, żeby nie powiedzieć identyczne...
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=155816
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=153490
halihead
01-11-2010, 01:34
iroyork, ta zwierzyne w USA też robiles 18-200? Duże cropy czy aż tak przyzwyczajona tam do ludzi jest?
Co do czucia ciężaru po calym dniu łazenia, to IMO najwazniejszy jest wygodny plecak, ja mając lowepro slingshota 300/200AW z D50+50+35-105+f301, po paru godzinach miałem dość mocne bole ramienia...
właśnie napaliłem się na plecak slingshota aw200 lub 300 czyli nie polecasz na jedno ramię?
Ja na krotsze wyjazdy mam LP Rover AW II, na dluzsze biore slingshota aw200, ktorego wrzucam do wiekszego plecaka. Slingshot to dobra opcja, jesli ma sie mozliwosc zostawienia gdzies reszty bagazu. Przydatny tez podczas lotow lub podrozy autobusami, bo jakos nie mam zaufania do przewoznikow i nie wrzucilbym nic wartosciowego do luku bagazowego. W srodku mam D80, T12-24, T17-50 i troche drobiazgow i w zupelnosci mi wystarczy ten zestaw.
Przemek Paśnik
01-11-2010, 11:31
Moja opcja wyjazdowa (szwendanina z namiotem): normalny plecak trekkingowy (w tym przypadku pajak atacama) a z przodu, na klacie torba noszona na "bernardyna" (tu standardowy crumpler dodawany kiedyś do zestawów nikona) W środku FX, 35, 85 i fisz. Jak dorobię się zooma 17-35, wcisnę go zamiast fisza i 35. Zaletą takiego noszenia jest dostępność gratów, wadą to, że niekiedy crumpler dyndając obija się o klatę, ale to pikuś.
W opcji wakacji na leniucha, czyli hotel, normalny plecak foto
Ja zabieram ze sobą N18-200VR + N12-24/4.
Przed ostatnimi wakacjami nabyłem N12-24/4 i muszę przyznać, że rzadko go odpinałem z puszki.
Wszystko mam zapakowane w plecak kata 3n1-20, który jest bardzo wygodny i uniwersalny patrząc nawet na sposób noszenia. Możesz go nosić przez ramie i mieć szybki dostęp do sprzętu, albo co przy dłuższych pieszych wycieczkach jest wygodniejsze, nosić jak zwykły plecak. Często zabieram ze sobą zwykłą kaburę, którą chowam do normalnego plecaka.
Warto, i tu podkreślam WARTO, zamienić pasek na neoprenowy np Matin. Raz, że nie świeci po oczach żółtymi napisami przez co nie rzuca się w oczy, a dwa znacznie poprawia komfort noszenia sprzętu.
Wg mnie oklejanie taśmami wszelakich napisów to wcale nie jest głupia sprawa. Sam tak często robię.
Do tego na obiektywy uv i polary, chociaż częściej te drugie.
mjstudio
05-11-2010, 13:47
dziwne e nikt nie wspomina o konwerterach.. taki konw. 1.4 lub 2 sigmy mógłby być ciekawym rozwiązaniem i tak ( wersja budżetowa ) :
na FX: 17-35/2.8-4 sigmy(ok 600-700zł używka) +85/1.8(ok.1000zł używka)+konw.2x(500-600zł) załatwia sprawę-mamy i szeroko(w miare jasno) i do portretów i 85/1.8+konw2x =170mm..w dodatku całkiem jasne.. Całość lekka i zgrabna..z d700 bez gripa powiedziałbym świetna sprawa..
na DX: 10-20 sigmy + 35/1.8(ew. 50/1.8) +105/2.8macro+konw 2x - dochodzi nam jeden obiektyw(35mm/50mm) ale jest to maleństwo..
Z drugiej strony niektórych zadowoli zestaw 18-200 +35/1.8....
Wersja dla hardcorów:
14-24/2.8+70-200/2.8VR2+TC 1.4+TC 2 +35.1.4 ..
sniper88
05-11-2010, 16:50
Wersja dla hardcorów:
14-24/2.8+70-200/2.8VR2+TC 1.4+TC 2 +35.1.4 ..
Jak ktoś jedzie na wakacje, pakujac sie do jednego plecaka to taki zestaw odpada w przedbiegach;)
DonArturo
05-11-2010, 17:13
Jak ktoś jedzie na wakacje, pakujac sie do jednego plecaka to taki zestaw odpada w przedbiegach;)
dużo zależy od charakteru podróżowania, jeśli nie trzeba będzie tego dźwigać - można zabrać dużo.
polecam lekturę http://www.koniecswiata.net/poradnik/fotografia-w-podrozy/
Jakbym mial taki zestaw ze soba to zamiast cieszyc sie urlopem ciagle bym myslal zeby mi sie nic z nim nie stalo ;-)
właśnie napaliłem się na plecak slingshota aw200 lub 300 czyli nie polecasz na jedno ramię?
Na krotki czas/lekki sprzet, jest OK, ale do zabrania na jakas wycieczke jako jedyny plecak, gdzie bedziesz go miec cały dzien na sobie - zdecydowanie nie.
halihead
06-11-2010, 23:09
Ja na krotsze wyjazdy mam LP Rover AW II, na dluzsze biore slingshota aw200, ktorego wrzucam do wiekszego plecaka. Slingshot to dobra opcja, jesli ma sie mozliwosc zostawienia gdzies reszty bagazu. Przydatny tez podczas lotow lub podrozy autobusami, bo jakos nie mam zaufania do przewoznikow i nie wrzucilbym nic wartosciowego do luku bagazowego. W srodku mam D80, T12-24, T17-50 i troche drobiazgow i w zupelnosci mi wystarczy ten zestaw.
przekonałeś mnie tylko ja wezmę cyba LP AW 300 aby mieć możliwość wrzucenia zooma kiedyś też mam zamiar czasem wrzucić plecak w plecak
Na krotki czas/lekki sprzet, jest OK, ale do zabrania na jakas wycieczke jako jedyny plecak, gdzie bedziesz go miec cały dzien na sobie - zdecydowanie nie.
mam zamiar nosić slingshota - ramię lub przód i drugi duży plecak z pakunkiem, sprzęt foto ma być mi pod reką i oddzielnie
halihead
16-11-2010, 19:22
no i kupiłem slingshota Aw 300 i chyba przesadziłem bo za duży jest tzn nieporęczny wziąłem największy z myślą o przyszłym zoomie 700-200 by się zmieścił ale puki co trzeba się przyzwyczajać no widzę że wątek się urywa:( a czy ktoś podróżuje ze statywem jaki polecacie ? rozważam zakup jakiegoś...
Ja mam taki (http://joby.com/gorillapod/slr/) ;-)
Szczerze mówiąc sam jestem ciekaw jak wygląda podróżowanie ze statywem przyczepionym w sposób charakterystyczny dla plecaków LowePro (czyli na wierzchu). Co na to ukochany Ryanair ?
Lecialem raz ww liniami kilka lat temu jak jeszcze nie robili problemow z wielkoscia bagazu, ale nie zdecydowalbym sie ponownie na to bo jest po prostu za duzy.
o kurde.. a czemu nie Panasonic GF1 albo GF2 + albo 14-150 albo 14-140
Puszka 295 gram, obiektyw drugie tyle... ewentualnie na stałe przypięte albo 14/2.5 albo 20/1.7 - uniwersalność zakresu połączona z uniwersalnością użytkowania (aparat w kielni, mały i niewidoczny :) )
A do tego świetne filmiki robi! :D
halihead
19-11-2010, 19:34
hmm ta gorilla malutka to niegłupi pomysł wszędzie można schować tylko duże więcej może:) ja kupiłem na allegro za 57zł z przesyłką vanguard MKS aluminiowy nie najgorszy trochę za lekki jak do d700 ale w podróż waga i wielkość się liczy, choć z slingshotem aw 300 nie da się nosić i będę go przypinał do plecaka głównego
Na wakacjach większość zdjęć robię w przedziale ogniskowych 28-110. Więc przeprosiłem się z N24-120 VR, który w większości pokrywa potrzebny zakres. Dodatkowo jako uzupełnienie S 10-20/4.5-5.6. Przy kropie 1.5 doje to prawie pełny potrzebny zakres. A jakość zdjęć te obiektywy dają na niezłym poziomie. Uzupełnieniem był N50/1.8, który baaardzo sporadycznie jest używany, więc ze względu na dodatkowy bagaż będzie chyba pozostawał w domu.
damciop03
02-12-2010, 00:31
Na wakacjach większość zdjęć robię w przedziale ogniskowych 28-110. Więc przeprosiłem się z N24-120 VR, który w większości pokrywa potrzebny zakres. Dodatkowo jako uzupełnienie S 10-20/4.5-5.6. Przy kropie 1.5 doje to prawie pełny potrzebny zakres. A jakość zdjęć te obiektywy dają na niezłym poziomie. Uzupełnieniem był N50/1.8, który baaardzo sporadycznie jest używany, więc ze względu na dodatkowy bagaż będzie chyba pozostawał w domu.
Dobry wakacyjny zestawik ale dlaczego 50 ma być zbędnym bagażem skoro to małe lekkie i poręczne szkiełko przydające się w mniej słoneczne dni ze względu na swoją używalną jasność:)
Fakt 50/1.8 jest szkłem lekkim i małym. Jednakże przy wyjazdach wakacyjnych człowiek staje często przed dylematem co dodatkowo zabrać, a byłoby tych "klamotów" wiele. Zalety 50 przy złych warunkach oświetleniowych nadrabia tu czułość ISO w D90, gdzie możemy bez uszczerbku na jakości zdjęcia można stosować wyższe ISO oraz VR w 24-120. Jednak ostrości 50/1.8 na pełnej dziurze tu nic z tych szkiełek nie zastąpi.
Właśnie wróciłem z Ameryki Południowej. Zestaw D300+N18-200VR, Fuji S5Pro+N10-24, N501.4AF-S ,Samyang 8mm, do tego ładowarki, bateryjki, kabelki i karty pamięci - wszystko w SS 300. Zdjęcia fajne i niczego mi nie brakowało, ale ramię od plecaka bolało. Poza tym jest on faktycznie trochę za duży jak na moje potrzeby.
SOny NEX-5 przejscowka++10-20+35 zmieści sie w malutkiej Torbie i mało waży ;)
radwakon
10-12-2010, 12:30
Byłem w tym roku ze wszystkim co mam - jakoś żal się rozstawać, ale muszę przyznać, że i tak używałem w większości S12-24, N24-70 kilka razy, a tele nie popiołem ani razu, podobnie lampy. Za to nanosiłem się... Ale jak się coś lubi... Pozdrawiam
Ja w tym roku we wrzesniu bylem na wyprawie na krym po drodze zahaczajac o lwow i kijow. wyprawa na wlasna reke jak najnizszym kosztem, czyli wszedzie pociagiem. mialem ze soba wszystko co posiadam czyli nikon d60 + 18-55 + 35 1.8 + 70-300 VR statyw hama traveller Pro oraz lampa nissin di622. Przez 9 dni uzywalem tylko poza lustrzanka oczywiscie 18-55 oraz 35mm 1.8. nikkorem 70-300 zrobilem pare zdjec ktore i tak uwazam za nieudane a statywu uzylem raz. Lampy ani razu. a zrobilem ponad 1000 zdjec. Moim zdaniem nie warto sie przeladowywac. przemyslec co lubimy i co bedziemy fotografowac i zabrac to co najpotrzebniejsze. ewentualnie jakas mala rezerwa.
Radek Radziszewski
26-12-2010, 15:51
Ja w tym roku byłem na Krecie i w zasadzie używałem tylko D700 i Tamrona 17-35mm f2.8-4 efekty są tutaj->Kreta zdjęcia (http://www.blog.radziszewski.eu/2010/08/05/kreta-zdjecia/)
DonArturo
27-12-2010, 00:21
Ja w tym roku byłem na Krecie i w zasadzie używałem tylko D700 i Tamrona 17-35mm f2.8-4 efekty są tutaj->Kreta zdjęcia (http://www.blog.radziszewski.eu/2010/08/05/kreta-zdjecia/)
zdjęcia - bardzo dobre
a propos tematu - byłem wiele razy w Ameryce płd. z różnymi aparatami, nie ważny sprzęt ważne oko !
zdjęcia - bardzo dobre
a propos tematu - byłem wiele razy w Ameryce płd. z różnymi aparatami, nie ważny sprzęt ważne oko !
Ja byłem tam tylko raz, ale za to cały czas trzymałem sprzęt na oku ( głównie w Rio ) :) .
DonArturo
28-12-2010, 00:14
Ja byłem tam tylko raz, ale za to cały czas trzymałem sprzęt na oku ( głównie w Rio ) :) .
zgadza się - w Rio nosiłem aparat w reklamówce z hipermarketu (tak mi podpowiedziała mieszkająca tam Polka)
ranbir kapoor
28-12-2010, 16:13
za 3 tyg wybywam z polski i w plecaku poza puszka FF bedzie jedynie 35 i 50
za 3 tyg wybywam z polski i w plecaku poza puszka FF bedzie jedynie 35 i 50
Odważnie, ale z tego co do tej pory widziałem, myślę że dasz radę. Powodzenia.
P.S. A dokąd kolegę tym razem ciągnie?
ranbir kapoor
29-12-2010, 09:33
jednym z miast do ktorego zawitam bedzie Ouagadougou :)
jednym z miast do ktorego zawitam bedzie Ouagadougou :)
Ludzi tam nie zjadają, ale coś mi mówi, że czasami spadają tam samoloty - więc mimo wszystko - uważaj na siebie.
Ja będę trzymał kciuki i oczywiście pokaż co tam narobiłeś ( fotki znaczy się :) ).
A w temacie zapasu akumulatorów? Jakie polecacie, czy są jakieś cudeńka specjalnie do dłuższych wypraw?
Jak wiadomo i najlepszy sprzęt bez prądu...
najlepiej to chyba paluszków nakupować i będzie chulało wszystko od lampy po aparat czasem MP4
radwakon
31-12-2010, 00:06
Czytając wypowiedzi zacząłem sprawdzać jakich ogniskowych używałem do tej pory. Były to zazwyczaj 24 dla krajobrazu, 35 dla zdjęć o charakterze reportażu i 70 dla uwieczniania żonki... Spostrzeżenie - wszystko to załatwia N24-70 z małym ale. Zauważalna jest tendencja, że krajobraz zawsze jest na 24 i często prosi się o mniej, a portret też woła o trochę więcej niż 70. Po zakupie S12-24 zdominowała ona krajobraz, ale często 12 to za dużo, a jakość przy niewykorzystaniu ogromnej szerokości nie uzasadnia zastosowania tego szkła. Uczucia są mieszane :/ Przyznać muszę też że ani razu od czasu gdy kupiłem N24-70 nie użyłem podróżując S70-200. Może na wnioski jeszcze za wcześnie, ale coraz częściej chodzi mi po głowie czy nie lepiej było by mieć 3 jasne obiektywy stałoogniskowe coś szerokiego (tu jest problem), 35 i 80. Objętość torby przy takiej konfiguracji zmalał by znacząco :)
Nikonamający_na_7
08-01-2011, 20:06
N16-35/4 VR jest tu dobrym kompromisem jeśli chodzi o jakość. Natomiast jeśli chodzi o wygodę to lekki 70-300 (broń boże nie 70-200 - za ciężki!). I problemy z podróżami z kapelusza, jak dla mnie. Ale właściwe stałki to też dobra opcja, bo lekka ;-)
halihead
08-01-2011, 22:15
sam kupiłem sigmę 12-24 dość ciężka i jakością nie powala, teraz po głowie mi chodzi N24-70 gdyż 24 na pełnej klatce to tez szeroko stałki są mało praktyczne w podróży bo nie zawsze jest czas i okoliczności do bezpiecznej wymiany obiektywu a w sumie 3 stałki to wagowo jak jeden N24-70 i w sumie jakością ten zoom tez chyba dorównuje najlepszym stałoogniskowym
medieval78
12-03-2011, 11:35
Ja na wyjazdy preferuję zestaw możliwe najlżejszy, gdyż dźwiganie wielkich ciężarów nie służy mi za bardzo. Ja osobiście zabieram Tamrona 17-35mm f2.8-4 oraz nikony 50mm f1.4D i 85mm f1.4D. Przy pomcy tych trzech szkieł można sfotografować dość różnorodne kwestie a przy tym na ramieniu nie odczuwamy zbyt duzego obciążenia.
Poniżej link do zdjęć poczynionych powyższym zestawem podczas pobytu w Wenecji.
http://www.kilanowski.eu/others/venezia_2011/
Pozdrawiam
Przemek
W tym roku tułałem się trochę po Syberii. Ponieważ jechałem sam i wszystko musiałem mieć na plecach a dodatkowo liczyłem się z faktem, że wszystko mogę stracić zabrałem zestaw absolutnie minimalny Stary D70 + 50.18. Wynikało to też po części z zakładu i chęci udowodnienia, że sprzętem do 1000 zł też można zrobić przyzwoite zdjęcia. No cóż... trochę jednak brakuje ognikowej i to w obydwu kierunkach. Zdjęć na stronę nie mogę wrzucić, bo narazie znalazłem tylko czas na hurtowe wywołanie z RAWów, ale próbki możecie zobaczyć na mojej stronce w zakładce CAFE / BLOG.
Tego lata byłem w Japonii - Tokio konkretnie. Z premedytacją zabrałem jedynie LX-5. Nie żałuję. Na wydrukach do A4 brak róznic pomiędzy nim a d90, portretów nie miałem w planach, więc mniejsza GO nie była niezbędna. Dzięki szerokiemu kątowi, jasnemu obiektywowi i wydajnej stabilizacji fotografowałem w nocy z ręki, z powodzeniem. Nie żałuję. Spędziłem dwa tygodnie nie mając uczucia, że jestem Syzyfem. Może któregoś razu wrzucę jakiś set :-)
Ciągnie mnie do miniaturyzacji. Coraz częściej myślę o bezlusterkowcach. Bardzo poważnie o Sony NEX 5N + 11-18 + 18-200. Oglądałem dzisiaj w sklepie i narobiłem sobie jeszcze większego smaku. Mały poręczny i jak do podróży w sam raz ( nie rzuca się w oczy ).
Mam też Pena E-P1, ale nie zdecydowałem się i został w domu. Fajnie, że w dzisiejszych czasach taki wybór. Patrząc w stronę NExa widzę te ogromne obiektywy i idea malutkiego aparatu odchodzi w dal :(
...Patrząc w stronę NExa widzę te ogromne obiektywy i idea malutkiego aparatu odchodzi w dal :(
Podzielam ten pogląd. To wygląda jak mały samochodzik z dużą przyczepą :):) Też długo zastanawiałem się nad czymś do zdjęć jak chodzę po górach. Ważna była wielkość i waga. Zaryzykowałem i kupiłem EX1. Na ścianie w domu już wisi odbitka 90 x 70 cm i wstydzić się jakości nie muszę.
radekone
03-01-2012, 19:46
Wiem, ze wy tu glownie cyfrowo ale co tam, napisze sobie. Dla mnie bezdyskusyjnym numerem 1 jest stary Pentax MX bez jakiejkolwiek automatyki, ze stalka 35mm. Aparat maly i niezniszczalny. Zaliczyl ze mna i goraca pustynie i grudniowe mrozy na 4000m. Tam coprawda przymarzl i migawka nie otwierala sie do konca, pozniej zamarzl calkowicie, ale po zejsciu na 3000m znow zaczal dzialac i bezawaryjnie pracuje do dzisiaj (dla ciekawostki, kumpel mial starego cyfrowego EOS'a i tam dla odmiany zamarzl AF).
Czasem zabieralem z soba tez inne aparaty ale najciekawsze jest to, ze wlasnie z MX'a mialem zawsze najlepsze zdjecia.. :-)
Pozdrawiam i udanych wycieczek zycze..!
Podzielam ten pogląd. To wygląda jak mały samochodzik z dużą przyczepą :):) Też długo zastanawiałem się nad czymś do zdjęć jak chodzę po górach. Ważna była wielkość i waga. Zaryzykowałem i kupiłem EX1. Na ścianie w domu już wisi odbitka 90 x 70 cm i wstydzić się jakości nie muszę.
Też mnie naszedł pomysł żeby zaopatrzyć się w coś dającego dobry obrazek i jednocześnie małego, właśnie pod kątem wyjazdów. Po zapoznaniu się z tym co ludzie piszą wydumałem sobie, że może NEX 5N + 18-200. Niestety po wzięciu tego jakby nie było fajnego aparaciku, który sam w sobie jest bardzo poręczny, to po podpięciu do niego 18-200 emocje mi zupełnie opadły. Ani to już nie takie małe ani lekkie.
Do tej pory dawałem radę z tym co mam i chyba tak zostanie :)
Na wczasy zabrałem LX-3, bo nie chciało mi się dźwigać lustra, robiłem tylko RAW-y. W domu mam powiększenia 20 x 30 i 30 x 40. Trudno rozpoznać, że landszafty nie są robione lustrzanką.
Jastrząb
21-01-2012, 22:15
Witam serdecznie proszę o doradzenie jaki aparat ew obiektyw wybrać do podróży (Ameryka Południowa )głównie czyli ekstremalne warunki tak do 5 tyś za aparat rozważam d2x za ok 2,5-3 tyś używany ze względu na trwałość i szerokokątny lub fisha N 10,5 szukałem w tematach ale nieskutecznie jeżeli są już to proszę o linki ,wtedy usunę wątek
Odpuść sobie d2x. Lepiej wybrać coś nowszego z lepszym wyższym ISO. Jeżeli podroż jest długa i priorytetem są zdjęcia lepiej wziąć dwa lżejsze body i dwa obiektywy. Tym drugim niech będzie nawet jakaś malutka 35 albo 50. Warto przemyśleć też wzięcie małpy jako drugi/trzeci aparat.
Oczywiście możesz założyć wariant, że kupisz coś na miejscu albo w razie awarii ktoś dośle sprzęt z kraju. Myslę, że to dobre rozwiązanie w przypadku długiej podróży z ewentualną opcją kiblowania jakiś czas w jednym miejscu.
Też mnie naszedł pomysł żeby zaopatrzyć się w coś dającego dobry obrazek i jednocześnie małego, właśnie pod kątem wyjazdów. Po zapoznaniu się z tym co ludzie piszą wydumałem sobie, że może NEX 5N + 18-200. Niestety po wzięciu tego jakby nie było fajnego aparaciku, który sam w sobie jest bardzo poręczny, to po podpięciu do niego 18-200 emocje mi zupełnie opadły. Ani to już nie takie małe ani lekkie.
Do tej pory dawałem radę z tym co mam i chyba tak zostanie :)
Kupiłem NEX 5N z 18-200 i porównałem wagę z D40 + N18-200. Wyniki pomiarów na wadze kuchennej :) :
750g vs 1100g. Gabaryty też zdecydowanie mniejsze od najmniejszej przecież lustrzanki Nikon'a.
Kupiłem NEX 5N z 18-200 i porównałem wagę z D40 + N18-200. Wyniki pomiarów na wadze kuchennej :) :
750g vs 1100g. Gabaryty też zdecydowanie mniejsze od najmniejszej przecież lustrzanki Nikon'a.
I jak wrażenia organoleptyczne po dłuższym obcowaniu z nową zabawką? :)
Nie powiem że nie byłem napalony, ale chyba wolałbym coś bardziej kompaktowego i poręczniejszego. Teraz zastanawiam się nad C G12
I jak wrażenia organoleptyczne po dłuższym obcowaniu z nową zabawką? :)
Nie powiem że nie byłem napalony, ale chyba wolałbym coś bardziej kompaktowego i poręczniejszego. Teraz zastanawiam się nad C G12
Dokupiłem jeszcze nasadkę szerokokątną na e16 i może w ten weekend będę miał czas na kilka zdjęć.
Ale wiesz, że ..
Moze ktoś inny ...
Uprasza się panów o wyluzowanie ;)
Posprzątałem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.