PDA

Zobacz pełną wersję : Musi oddać czy nie ? (błąd salonu plusa)



malibu
16-10-2010, 08:40
Sprawa przedstawia się następująco mój znajomy wczoraj zawarł umowę w plusie na tzw mixa , ładnie pięknie wyszedł z salonu cały w skowronkach jaki to ma wypasiony telefon za 149 pln, miał dostać htc smart a wyszedł z htc hd2 :) i o dziwo pewnie by się nie zorientował tak szybko bo jest laikiem w takich sprawach ,on chciał telefon z dotykowym wyświetlaczem. Właśnie go uświadomiłem jaki ma telefon, patrze na umowę a tam jest wpisany jako model aparatu htc smart ale numery imei są podane tego htc hd2. Teraz mam do was pytanie drodzy forumowicze , pomijając kwestie jego uczciwości , właśnie pokłóciliśmy się czy on ma obowiązek zwrotu tego telefonu , skoro to ewidentna wina salonu. Przecież ten telefon mógł od wczoraj zgubić , mogli mu ukraść czy mógł go komuś sprezentować. Kiedyś jak pracowałem w BOKu Orange w takiej kwesti zawsze racje miał klient i takie "prezenty" nigdy nie były zwracane , a jak jest teraz ? Mamy kogoś kto pracuje w salonie lub punkcie plusa ?

Rafał_Sz
16-10-2010, 08:45
Ja w Plusie nie pracuję, ale sprawa wydaje się oczywista. Nie musi oddawać. A gdyby go po wyjściu z salonu stracił (sprzedał, zgubił, podarował) to co? Musiał by teraz za niego płacić? W gestii sprzedawcy leży wydanie właściwego towaru.

kisio
16-10-2010, 08:50
Napisz lepiej który to salon może mają więcej w promocji ;)

malibu
16-10-2010, 09:00
cały czas namawiam go do "złego" ale jestem ciekaw czy nie będzie miał z tego powodu nieprzyjemności

D_Z_I_A_D_E_K
16-10-2010, 09:01
po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględniamy :) działa to chyba w dwie strony

ASAHI
16-10-2010, 09:03
Błąd pracownika salonu, teraz on będzie musiał placić za swoją pomyłkę. Według mnie telefon do zwrotu, kwestia zwykłej uczciwości. Nie dostał tego za co zapłacił, rsz, nie zgadzam się z Tobą. Gdybyś pracując np. w banku dał komuś zamiast 1 tyś 10 tyś też byś mówił że nie musi oddać? :D

look
16-10-2010, 09:09
oddawać nie musi...ale powinien...skontaktować się z salonem i jakoś dogadać


po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględniamy :) działa to chyba w dwie strony
umieszczanie takich informacji jest bezprawne i grozi za to mandat w przypadku kontroli pih

malibu
16-10-2010, 09:11
banki są ubezpieczone od błędów pracownika ale napisałem że pomijamy kwestie uczciwości , choć łatwiej doradzać komuś niż sobie ja obecnie namawiam do "złego" ale sam nie wiem jak bym się zachował.

spiritwood
16-10-2010, 09:15
banki są ubezpieczone od błędów pracownika

Chyba jednak nie wiesz co piszesz. jeżeli kasjerka pomyli się*na niekorzyść banku to oddaje z wlasnej kieszeni. W przypadku większych sum potrącają jej część z pensji.

ASAHI
16-10-2010, 09:15
Według mnie powinien iść do salonu i powiedzieć jak wygląda sytuacja, możliwe że nie każą mu oddawać telefonu ale ja bym poszedł. malibu nie namawiaj do "złego" :D

samek
16-10-2010, 09:20
...pomijając kwestie jego uczciwości...

Tu wszystko jest wyjaśnione.

Rafał_Sz
16-10-2010, 09:20
Błąd pracownika salonu, teraz on będzie musiał placić za swoją pomyłkę. Według mnie telefon do zwrotu, kwestia zwykłej uczciwości. Nie dostał tego za co zapłacił, rsz, nie zgadzam się z Tobą. Gdybyś pracując np. w banku dał komuś zamiast 1 tyś 10 tyś też byś mówił że nie musi oddać? :D

Masz absolutną rację, ja bym to odniósł, bo wiem, że pewnie beknie za to jakiś pracownik. A to może być jego miesięczna pensja. Jednak kolega w pytaniu wyraźnie podkreślił :


pomijając kwestie jego uczciwości

Więc te kwestię wedle życzenia pominąłem. :smile:


Jak kraść, to miliony! :lol:

ASAHI
16-10-2010, 09:28
Masz rację, skupiłem się na czymś innym :-)
Pomijając kwestię uczciwości to też bym bym odniósł, oni tam zarabiają nie za dużo a taki telefon według cen katalogowych to może być nawet 2x jego pensja. Ale chciałbym dostać w salonie subaru zamiast legacy wypasiona Imprezę STI - bym oddał, na pewno, ale co bym pojeździł to moje :D

look
16-10-2010, 09:35
pomijając w takim razie kwestie uczciwości, nie jestem pewny czy w związku z otrzymaniem niewłaściwego towaru nie straci uprawnień określonych w art. 8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej

malibu
16-10-2010, 09:38
ASAHI ja mam podobne zdanie na chwile obecną "szczęściarz" nie pobiegł jeszcze do salonu , jeśli salon się do niego odezwie to odda telefon jeśli nie to potraktuje to jako prezent na mikołaja , wieczorem będę wiedział w jakim pudełku dostał telefon i jak się sprawa wyjaśniła (o ile się coś wyjaśni do tej pory)

Marian K
16-10-2010, 09:53
Jeśli to nie jest prowokacja to jestem bardzo zdziwiony że ktoś może publicznie pytać o sprawy uczciwości.
Bo to że napisałeś,"pomijając sprawy uczciwości",nic nie zmienia.Chyba że chcesz żebyśmy uspokoili Twoje sumienie.
Oczekuję że społeczność tego forum zajmie stanowisko potępiające takie pojęcie uczciwości.
Przepraszam że zabrzmiało jak z posiedzenia partyjnego.

malibu
16-10-2010, 10:03
Marian K to nie jest prowokacja a pytanie nie zadane było czy powinien oddać ale czy musi , choć nigdy nikogo nie oszukałem i nie jestem też wyłudzaczem zadać takie pytanie mogę

Erie
16-10-2010, 10:16
przede wszystkim to osoba która dostała zły telefon, a na fakturze ma inny to a) nie ma gwarancji/ odpowiedzialności sprzedawcy więc wcale tak bardzo nie zyska jesli się ten etelefon zepsuje, b) salon prędzej czy później zauważy brak/różnicę i zablokują telefon, c) kolega będzie ewentualnie odpowiadał z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia

tak więc, pomijając kwestię uczciwości (nie wiem dlaczego) i tak powinien oddać aby nie mieć nieprzyjemności

spiritwood
16-10-2010, 10:18
Jeśli to nie jest prowokacja to jestem bardzo zdziwiony że ktoś może publicznie pytać o sprawy uczciwości.
Bo to że napisałeś,"pomijając sprawy uczciwości",nic nie zmienia.Chyba że chcesz żebyśmy uspokoili Twoje sumienie.
Oczekuję że społeczność tego forum zajmie stanowisko potępiające takie pojęcie uczciwości.
Przepraszam że zabrzmiało jak z posiedzenia partyjnego.

Ja poniższy post napisałem wcześniej, ale z obawy, że wsadzę kij w mrowisko postanowilem go nie wysylać. Okazuje się jednak, że w swojej obserwacji nie jestem odosobniony. No to wklejam, co było ;)

A ja napiszę jeszcze jedno, choć kierują to w eter, absolutnie do nikogo personalnie.

Kiedyś (chyba w okolicy 2005 roku) oglądałem jakiś teleturniej prowadzony przez W. Pijanowskiego. Tytułu nie pamiętam, ale trzeba było wybierać odpowiedzi a, b lub c. Padło pytanie: gdzie kupiłbyś płytę z muzyką. A)-w empiku, B)-na allegro, C)-na stadionie (chodziło oczywiście o stadion dziesięciolecia - do niedawna główne siedlisko piractwa w W-wie). No i wszystkie pięć osób biorących udział w teleturnieju, pokazując swoje twarze do kamery ku mojemu kompletnemu osłupieniu stwierdziło bez najmniejszego zażenowania, że kupiliby na stadionie!

RomanZWrocławia
16-10-2010, 10:18
Uczciwość nie jest kwestią rozstrzyganą przez głosowanie, czy ankietę na forum. I w tej sprawie g. mnie obchodzą przepisy. Tak się feralnie składa, że według mnie kwestii uczciwości akurat pominąć się nie da.
Ale wiem też, że nie jest to jedyny skuteczny i uszczęśliwiający przepis na życie. Zrobi jak mu w duszy gra.

Marian K
16-10-2010, 10:20
Marian K to nie jest prowokacja a pytanie nie zadane było czy powinien oddać ale czy musi , choć nigdy nikogo nie oszukałem i nie jestem też wyłudzaczem zadać takie pytanie mogę

Oczywiście że nie musi oddawać,ale musi z tym żyć.

malibu
16-10-2010, 10:29
już mówię dlaczego pomijam kwestie uczciwości - bo pracowałem przeszło 2 lata w BOKu u jednego z polskich operatorów i gdy takie sytuacje miały miejsce klient nie oddawał telefonu (chyba że chciał) tak samo gdy w ramach przedłużenia umowy wysyłano lepszy model w wyniku pomyłki , nie pracuje tam już conajmniej 3 lata i nie wiem jak to jest teraz. Sprawa jest o tyle ciekawa że może przełożyć się na inne dziedziny , idziesz do sklepu kupujesz bułki dostajesz jakąś większą czy coś takiego - jak to się ma do tego stwierdzenia po odejsciu od kasy reklamacji nie uwzględnia się.

RomanZWrocławia
16-10-2010, 10:33
ale nie jest ważne "co inni" i "co przepisy" i jak "zazwyczaj robią" i "tak już jest" to są protezy zwalniające od myślenia. Ważne jest to co TY i ON o tym myślicie. Choćbyście byli ostatnimi uczciwymi w Polsce :)

teh_14m3
16-10-2010, 10:34
zaraz się okaże, że na forum sami ministranci i dewoci :twisted: Sorry ale nie uwierzę w tą waszą cudowną uczciwość i że "nigdy w życiu nikogo nie oszukaliście" :D

Ja jako, że zarabiam ściemnianiem dam koledze radę: zarysować telefon jakoś w fajny sposób, żeby wyglądało na przypadkowe i iść wymienić do salonu. Albo dostanie nowy, niezarysowany, albo pozwolą zostawić mu ten który ma, czyli i tak do przodu bo lepszy. Pracownik i tak dostanie po dupie, niezależnie co się zrobi bo choćby druk gwarancyjny wypisany więc zatuszować się nie da. Dodatkowo kod kreskowy wbity na kasę więc też niewiele zatuszuje w tej sprawie. Przynajmniej przy tym rozwiązaniu nie będzie podejrzeń o jakieś przekręty ze strony pracownika więc i tak mu się robi przysługę.

Bijcie, gwałćcie, nadziewajcie na pal... Takie jest moje zdanie i głęboko w poważaniu mam obrońców pseudo moralności, której w dzisiejszych czasach nie da się praktycznie zaobserwować. ;)

RomanZWrocławia
16-10-2010, 10:43
teh_14m3 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=4754)

a teraz postaw się ze swoimi poglądami po tej drugiej stronie..... I nich cię gwałcą, nabijają na pal i rolują.
I jak jest?
W każdym absolutnie wątku tego typu pojawia się tego typu post odkrywcy tego, że świat nie jest idealny i kryształowy. I ten fakt ma spowodować co? Że wszystko wolno?, Że mam się zamknąć? Trochę dyscypliny umysłowej.
Nie napisałem nigdzie że jestem wcieleniem cnót wszelakich. Ale się staram.

ekonet
16-10-2010, 10:47
zaraz się okaże, że na forum sami ministranci i dewoci :twisted: Sorry ale nie uwierzę w tą waszą cudowną uczciwość i że "nigdy w życiu nikogo nie oszukaliście" :D
[...]
Bijcie, gwałćcie, nadziewajcie na pal... Takie jest moje zdanie i głęboko w poważaniu mam obrońców pseudo moralności, której w dzisiejszych czasach nie da się praktycznie zaobserwować. ;)
Bardzo to smutna konstatacja, ale - nieprawdziwa.

Kasandra
16-10-2010, 10:49
zaraz się okaże, że na forum sami ministranci i dewoci :twisted: Sorry ale nie uwierzę w tą waszą cudowną uczciwość i że "nigdy w życiu nikogo nie oszukaliście" :D


Oszukać to nie to samo co okraść.
Ja nigdy nikogo nie okradłam, a w tym wypadku sprzedający będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni. Został więc okradziony. Jeśli kolega będzie mógł z tym spać spokojnie (jak ktoś tu już napisał taki telefonik to będą prawie 2 pensje sprzedawcy) to ja nie mam więcej pytań.
Straszne to jest i tyle;-(

ekonet
16-10-2010, 10:52
Chyba zaraz będę musiał zamknąć wątek, bo robi się rzeźnia. ;)

RomanZWrocławia
16-10-2010, 10:55
dajmy mu szansę
temu wątku znaczy ;)

Kasandra
16-10-2010, 10:57
Jaka rzeźnia?
Nazywam rzeczy po imieniu, to jest najzwyklejsza kradzież.
O ile swego czasu jak wszystko było państwowe to jak się coś kradło to konkretna osoba nie cierpiała, tak w tym wypadku konkretna osoba za to zapłaci, a zapłaci niemało.
Niech każdy z Was się w jej sytuacji postawi, że z własnego błędu (no ok, bezspornie) musi oddać 2 pensje.
I za co kupi dzieciom chleb, albo zeszyty do szkoły?Albo cokolwiek innego.

teh_14m3
16-10-2010, 10:58
Chyba zaraz będę musiał zamknąć wątek, bo robi się rzeźnia. ;)

to tak a propos dewoctwa ;) :twisted:

Jeżeli chodzi o wasze reakcje to są dokładnie takie jak się spodziewałem. Jeżeli ktoś moją wypowiedź wziął osobiście, wniosek że musi się zastanowić nad tym tematem. Nie będę dyskutował bo to nie ma sensu ;)

Jednakże moim zdaniem rozwiązanie które podałem będzie najlepsze dla obu stron. Przynajmniej dzięki temu nikt nie zostanie posądzony o wyłudzenie czy też oszustwo.

ekonet
16-10-2010, 11:00
Jaka rzeźnia?
Krycha, odczep się, miałem na myśli całokształt. :)


to tak a propos dewoctwa ;) :twisted:
Kogo jak kogo, ale mnie trudno nazwać "dewotem". Kto zna, ten wie, że świętoszkiem nie jestem, nawet udawanym. ;)

A optymalne wg mnie rozwiązanie to po prostu iść do salonu i wyjaśnić sprawę, nie robiąc żadnych rys na nowym telefonie. Zapewniam, że po wyjściu z salonu człowiek będzie dobrze się czuł. (z naciskiem na "człowiek").

teh_14m3
16-10-2010, 11:09
Kogo jak kogo, ale mnie trudno nazwać "dewotem". Kto zna, ten wie, że świętoszkiem nie jestem, nawet udawanym. ;)

sorry ale na naszym forumie dajesz zupełnie inny obraz "siebie".


A optymalne wg mnie rozwiązanie to po prostu iść do salonu i wyjaśnić sprawę, nie robiąc żadnych rys na nowym telefonie. Zapewniam, że po wyjściu z salonu człowiek będzie dobrze się czuł. (z naciskiem na "człowiek").

To rozwiązanie nie jest optymalne ponieważ uwzględnia interesy tylko jednej ze stron. Klient w tym momencie traci, choćby swój czas. Twoja propozycja jest jedynie zgodna z zasadami moralności (które jak wiadomo bardzo łatwo przewartościować zgodnie z definicją tego słowa).

Ale ja nie jestem przecież człowiekiem, czyli można mnie zrównać z gwałcicielem-pedofilem, tylko dlatego że moje wartości są trochę inaczej poukładane niż twoje...

malibu
16-10-2010, 11:09
dobra jest kolejny zwrot , imei aparatu ten pod baterią nie zgadza się z tym który jest na pudełku , zgadza się imei aparatu z tym który jest podany w umowie

RomanZWrocławia
16-10-2010, 11:11
teh_14m3 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=4754)

Jeśli podoba ci się tak jak jest, pamiętaj, ze zawsze znajdzie się stworzenie robiące świństwa lepiej, nabijające na pal szybciej i boleśniej, mistrz rolowania
Moja małpa zeszła z drzewa zeszła po to, żeby nie jeść bananów nogami.
JEŚLI chcesz zmieniać świat - zacznij od siebie.
To nie jest absolutnie atak na Ciebie jako osobę, ale sprzeciw wobec takich poglądów.

Kasandra
16-10-2010, 11:12
Ale ja nie jestem przecież człowiekiem, czyli można mnie zrównać z gwałcicielem-pedofilem, tylko dlatego że moje wartości są trochę inaczej poukładane niż twoje...

To chyba jakaś nadinterpretacja?
Tu nie mamy do czynienia z gwałtem, a z kradzieżą.
Ja rozumiem, że zło jest złem, więc w sumie jakie by ono nie było to bez znaczenia, no ale...;-)
Rozumiem, że w Twoich wartościach wiedza, że ktoś będzie musiał oddać 2 swoje pensje jest ok?Po co się mylił nie?
Echhhhh...

teh_14m3
16-10-2010, 11:19
Jeśli podoba ci się tak jak jest, pamiętaj, ze zawsze znajdzie się stworzenie robiące świństwa lepiej, nabijające na pal szybciej i boleśniej, mistrz rolowania

no i właśnie dlatego nie wierzę w uczciwość ludzką ;)


JEŚLI chcesz zmieniać świat - zacznij od siebie.
To nie jest absolutnie atak na Ciebie jako osobę, ale sprzeciw wobec takich poglądów.

dobrze wiemy, że świata nie da się zmienić. Co do poglądów to ja też wyrażam sprzeciw przeciwko poglądom przeciwnym do moich ;)


To chyba jakaś nadinterpretacja?
Tu nie mamy do czynienia z gwałtem, a z kradzieżą.
Ja rozumiem, że zło jest złem, więc w sumie jakie by ono nie było to bez znaczenia, no ale...;-)
Rozumiem, że w Twoich wartościach wiedza, że ktoś będzie musiał oddać 2 swoje pensje jest ok?Po co się mylił nie?
Echhhhh...

ręce opadają. Przeczytaj do czego się odnoszę, a nie [...] wracaj z uporem maniaka do argumentów które nie są przedmiotem dyskusji.

Co do tych pensji to populistyczny bełkot, w salonach sprzedaży gsm nie mają aż takiej odpowiedzialności. Po premii im ciachną co najwyżej.

RomanZWrocławia
16-10-2010, 11:21
Ok.
Też tak miałem.
Życzę iluminacji
Pozdrawiam

Valdek_Tychy
16-10-2010, 11:57
A po co te wszystkie dywagacje? - oddać,nie oddać? sprawa jest prosta jak budowa futerału na cepy - albo się jest uczciwym albo nie, nie ma nic pośredniego.

ASAHI
16-10-2010, 12:07
Ewidentny błąd człowieka w salonie, pomylił telefony, pudełka..

Ekonet jest normalny, mogę to z całą odpowiedzialnością stwierdzić. :D
A że pilnuje porządku na forum.. cóż, ktoś musi, przynajmniej otwarcie wyraża swoje zdanie i go broni. No i dewotem nie jest :D

( i za pałami nie przepada ;-) )

Rafał_Sz
16-10-2010, 12:10
Teraz po update informacji z imei, wychodzi, że zaszła zwykła pomyłka. Sama umowa nie jest ważna, bo nie jest zgodna z regulaminem - ten telefon nie przysługuje w tej promocji za taką kwotę. Niech znajomy idzie do salonu i sprawę odkręci. Szanująca firma powinna jakoś się zrewanżować za uczciwość klienta, nawet zostawić mu ten aparat i tylko zmienić papiery.

Ale to Plus GSM. Ale to Polska. A klient to ....

ASAHI
16-10-2010, 12:14
klienta panie to my mamy w.... głębokim poważaniu :-)

Ogólnie to nie wiem co plus zrobi, czekam na rozwinięcie sytuacji.

ekonet
16-10-2010, 12:14
( i za pałami nie przepada ;-) )
g u p i ! ;)

KaleidoStar
16-10-2010, 12:22
A po co te wszystkie dywagacje? - oddać,nie oddać? sprawa jest prosta jak budowa futerału na cepy - albo się jest uczciwym albo nie, nie ma nic pośredniego.


Podpisuję się wszystkimi mackami pod tym.
Dla mnie (podkreślam, że dla mnie) takie rozważania-czy ktoś się pomylił, a czy tak można, co teraz.. są calkiem bez sensu. Ja bym poszła do salonu i tam wszystko wyjaśniła.

ASAHI
16-10-2010, 12:27
g u p i ! ;)

No sam mówiłeś że wolisz kajdanki i gaz...

:D



Kaleido, dziękujemy za poparcie :-)

ekonet
16-10-2010, 12:29
No sam mówiłeś że wolisz kajdanki i gaz...
No to zmieniam zamówienie, jeśli jeszcze można. ;)

coach_lodz
16-10-2010, 12:34
a nie można iść do salonu powiedzieć co i jak, a w ramach rekompensaty za uczciwość (hahaha ;) ) ponegocjować o jakąś promocję od pechowego sprzedawcy :)

Marian K
16-10-2010, 12:51
a nie można iść do salonu powiedzieć co i jak, a w ramach rekompensaty za uczciwość (hahaha ;) ) ponegocjować o jakąś promocję od pechowego sprzedawcy :)

Nie można,to grozi utratą "dobrego"imienia i posądzeniem o uczciwość.

ekonet
16-10-2010, 13:01
Nie można,to grozi utratą "dobrego"imienia i posądzeniem o uczciwość.
Można też w promocji dostać etykietkę frajera skrzyżowanego z jeleniem. ;)

Marian K
16-10-2010, 13:15
Można też w promocji dostać etykietkę frajera skrzyżowanego z jeleniem. ;)

To wychodzi - frajeleń.
Jak by co nazwa zastrzeżona.:)

Kasandra
16-10-2010, 13:35
Podpisuję się wszystkimi mackami pod tym.
Dla mnie (podkreślam, że dla mnie) takie rozważania-czy ktoś się pomylił, a czy tak można, co teraz.. są calkiem bez sensu. Ja bym poszła do salonu i tam wszystko wyjaśniła.

Ufff, moja wiara w człowieka jednak nie legła w gruzach;-)
Jak widać są jeszcze uczciwi ludzie i to nie znowu tak mało ich

eXtreme
16-10-2010, 13:58
Również czekam na rozwinięcie tej sytuacji. Mam wrażenie, jakby to był odcinek jakiegoś serialu, gdzie doczekać się nie mogę, czy dobro zatryumfuje :)

coach_lodz
16-10-2010, 14:47
no cóż ja przyznam szczerze też jestem bardzo ciekawy co z tego wyniknie... kibicuje jednak uczciwości... jakoś lepiej potem spojrzeć w lusterko :)

Valdek_Tychy
16-10-2010, 15:00
"nigdy w życiu nikogo nie oszukaliście" :D

nigdy

puchbeary
16-10-2010, 17:37
Pomijając zgodnie z życzeniem autora wątku "kwestie uczciwości" to proponowałbym odwiedzić salon i oddać aparat aby nie stać się głównym bohaterem serialu kryminalnego pod tytułem "Tajemnica Kradzionego HD2" - nie mając żadnego dowodu na to, że ten telefon mu się należał jak kolega się wytłumaczy gdy na zgłoszenie pracownika salonu pojawią się smutni panowie zapytać czy aby nie wyniósł drugiego telefonu w kieszeni ?

Nie pomijając kwestii uczciwości - postaw się jeden z drugim w sytuacji gościa który wysupła teraz z kieszeni tysiaka albo więcej żeby pokryć swoją pomyłkę. Może ma małe dziecko ? Może jego żona/matka/dziadek chorują i potrzebuje każdego grosza? Fajnie jest pomyśleć, że za darmochę człowiek dostał coś fajnego ale nie kosztem drugiego człowieka. Wiem, że kusi ale to nas odróżnia od zwierzaków że przestrzegamy pewnych zasad - przynajmniej wciąż jeszcze większość z nas przestrzega ...

KaleidoStar
16-10-2010, 17:45
Ostatnio pokłóciłam się z kumplem. Gadaliśmy o nieco podobnej sytuacji, tzn o bankomacie, w którym zamieniono nominały i zamiast 50zł wypłaca 100. (z konta schodzi 50).
Coś tam jest takiego w prawie, że klient nie musi oddać, nawet jeśli mu udowodnią. No i C. stwierdził, że co go obchodzi czyjś bład, że on nie odda. Argumenty, że osoby ładujące kasety banknotami będą musialy zapłacić z własnej kieszeni powstałą różnicę nie docieraly ("trzeba było uważać").
Dopiero jak mu powiedziałam, że dzięki takim jak on nasza przyjaciółka ma do spłacenia ok 2500 zł, trochę się zastanowił. Ale tylko trochę. (swoją drogą pech okropny, bo w zajściu niewiele winy przyjaciółki było, tylko jednej "nowej",z którą była na zmianie.I pośpiechu.. Ale u nas jest odpowiedzialność zbiorowa).

szymonvader
16-10-2010, 18:19
to czy odda czy nie to jego sprawa indywidualna (raczej jego sumienia). Mnie osobiście pewnie by gryzło i bym oddał (może jestem naiwny, ale jak moja druga połówka mówi "nie potrafisz kłamać"). Prędzej czy później salon zwróci się z prośbą o wyjaśnienie sytuacji a takiej nie potrafię sobie wyobrazić w moim przypadku. Jeszcze gdyby być nieświadomym (kolega się nie zna) ale został uświadomiony. A to czy pracownik będzie pociągnięty do odpowiedzialności czy nie to drugorzędna kwestia.

fotograf58
16-10-2010, 18:30
g u p i ! ;)

Czemu tak brzydko o koledze. :)

freefly
16-10-2010, 20:20
KC

BEZPODSTAWNE WZBOGACENIE
Art. 405. Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.


Art. 410. § 1. Przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.

Przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 KC). W tym przypadku wzbogacony – w następstwie działania zubożonego podjętego przez niego w celu wykonania określonego zobowiązania – uzyskuje korzyść, która w rzeczywistości, jako świadczenie, mu się nienależy.



W umowie z operatorem i na fakturze jest htc smart ? Więc powinien oddać droższy aparat.

ASAHI
16-10-2010, 20:33
I tyle w temacie.

fotograf58
16-10-2010, 20:38
I tyle w temacie.

Czyżby nadchodził nowy moderator???? :):)

ASAHI
16-10-2010, 20:39
Eeee, znaczy że sie zagalopowałem? :D

malibu
16-10-2010, 21:58
kolejny update: sprawa przedpołudniem zgłoszona do salonu, telefon najprawdopodobniej zostanie oddany w poniedziałek , na pytanie co się stanie z tym telefonem (użytkowanym kilka dni, otwarte lekko rozdarte pudełko , zdjęta folia z wyświetlacza itp itd) pracownik odpowiedział coś w stylu "że napewno inny klient nie zauważy" , nikt też mu nie podziękował czy przeprosił. Jeszcze jedno , kolega zaproponował że dopłaci różnice między cena tych dwóch modeli wg stawek allegrowych jednak tutaj obowiązuje cennik plusa i rubryczka "poza promocją" która jest wzięta z kosmosu
Dla tych którzy zastanawiają się dlaczego w poniedziałek - bo obecnie na stanie nie ma telefonu htc smart a zaproponowano telefon zastępczy na co mój kolega się nie zgodził - reasumując kolega zachował się uczciwie ale już tego żałuje.
Jeśli ktoś z Was lub Waszych znajomych chce zakupić ten telefon w plusie w Lublinie to warto się przyjrzeć czy aby nie trafił się ten o którym pisze w wątku.
Jeszcze jedno sprawa "przywłaszczenia" nie jest taka oczywista jak by się wydawało , gdyby sprawa otarła się o rzecznika praw konsumenckich to prawdopodobnie nic nie musiałby zwracać , bo od wczoraj ten telefon mogli mu np ukraść a on był niczego nie świadomy.
Uczciwość zatriumfowała....

fotograf58
16-10-2010, 22:04
kolejny update: sprawa przedpołudniem zgłoszona do salonu, telefon najprawdopodobniej zostanie oddany w poniedziałek , na pytanie co się stanie z tym telefonem (użytkowanym kilka dni, otwarte lekko rozdarte pudełko , zdjęta folia z wyświetlacza itp itd) pracownik odpowiedział coś w stylu "że napewno inny klient nie zauważy" , nikt też mu nie podziękował czy przeprosił. Jeszcze jedno , kolega zaproponował że dopłaci różnice między cena tych dwóch modeli wg stawek allegrowych jednak tutaj obowiązuje cennik plusa i rubryczka "poza promocją" która jest wzięta z kosmosu
Dla tych którzy zastanawiają się dlaczego w poniedziałek - bo obecnie na stanie nie ma telefonu htc smart a zaproponowano telefon zastępczy na co mój kolega się nie zgodził - reasumując kolega zachował się uczciwie ale już tego żałuje.
Jeśli ktoś z Was lub Waszych znajomych chce zakupić ten telefon w plusie w Lublinie to warto się przyjrzeć czy aby nie trafił się ten o którym pisze w wątku.
Jeszcze jedno sprawa "przywłaszczenia" nie jest taka oczywista jak by się wydawało , gdyby sprawa otarła się o rzecznika praw konsumenckich to prawdopodobnie nic nie musiałby zwracać , bo od wczoraj ten telefon mogli mu np ukraść a on był niczego nie świadomy.
Uczciwość zatriumfowała....

Czyli normalka dla PLUSA. Jak tak stawia sprawę PLUS, przy zwrocie prosiłbym o rozmowę z Kierownikiem salonu, przynajmniej ktoś może dostanie po uszach, za niekompetencje i nieuprzejmość.

ASAHI
16-10-2010, 22:05
Brawo dla kolegi. Za to zachowanie pracowników Plusa żenujące.

szymonvader
16-10-2010, 22:06
Chyba nie spodziewał się ze Plus "odsprzeda" mu telefon po cenach allegro, to nie Caritas. Ale z 2 strony mogli chociaż zaproponować lepsze warunki umowy (dodatkowe min itp), jakby nie było to byli parę zł w plecy. Wyszło jak zwykle tak po "naszemu". Jednak szacunek dla kolegi za uczciwość.

malibu
16-10-2010, 22:12
tak mój kolega był na tyle naiwny że nie wprowadzą tego telefonu do obrotu i wtedy dopłacenie różnicy było by chyba uczciwe , kolejny update dopiero w poniedziałek

fumio
16-10-2010, 22:15
Chyba jednak nie wiesz co piszesz. jeżeli kasjerka pomyli się*na niekorzyść banku to oddaje z wlasnej kieszeni. W przypadku większych sum potrącają jej część z pensji.

Potwierdzam. A telefon trzeba oddać i tyle. Nie można gościa w salonie obarczyć takim kłopotem. A jestem
w 100% pewny, że za chwilę się połapią i zadzwonią do kumpla.

Pozdr.

pil74
16-10-2010, 22:18
Firmy pokroju plusa i inne ładują delikatnie klienta w odbyt bez wazeliny ile wlezie i jak wlezie. Byle złowić klienta a potem mamy go głęboko gdzieś. Pracownicy salonów, obsługi nie podpowiedzą Ci wiele, co zrobić, jak zrobić żeby mniej zapłacić. Łapanie jelenią to cel nadrzędny. Jak sam nie doczytasz to nie zyskasz.
Oczywiście oddając tel ma czyste sumienie, ale już obity tyłek, a koleś z salonu, który pewno jeszcze chwile temu trząsł porami, nabija się co za frajer mu się trafił.
Szkoda że dalej żyjemy w kraju w którym uczciwość nie popłaca. :(
Zastanawia mnie co by było gdyby syt była odwrotna. Zapłaciłby za HD2, a dostałby tańszy i po wyjściu z salonu wrócił z reklamacją?...

freefly
16-10-2010, 22:19
kolejny update: sprawa przedpołudniem zgłoszona do salonu, telefon najprawdopodobniej zostanie oddany w poniedziałek , na pytanie co się stanie z tym telefonem (użytkowanym kilka dni, otwarte lekko rozdarte pudełko , zdjęta folia z wyświetlacza itp itd) pracownik odpowiedział coś w stylu "że napewno inny klient nie zauważy" , nikt też mu nie podziękował czy przeprosił. Jeszcze jedno , kolega zaproponował że dopłaci różnice między cena tych dwóch modeli wg stawek allegrowych jednak tutaj obowiązuje cennik plusa i rubryczka "poza promocją" która jest wzięta z kosmosu
Dla tych którzy zastanawiają się dlaczego w poniedziałek - bo obecnie na stanie nie ma telefonu htc smart a zaproponowano telefon zastępczy na co mój kolega się nie zgodził - reasumując kolega zachował się uczciwie ale już tego żałuje.
Jeśli ktoś z Was lub Waszych znajomych chce zakupić ten telefon w plusie w Lublinie to warto się przyjrzeć czy aby nie trafił się ten o którym pisze w wątku.
Jeszcze jedno sprawa "przywłaszczenia" nie jest taka oczywista jak by się wydawało , gdyby sprawa otarła się o rzecznika praw konsumenckich to prawdopodobnie nic nie musiałby zwracać , bo od wczoraj ten telefon mogli mu np ukraść a on był niczego nie świadomy.
Uczciwość zatriumfowała....

Generalnie telefon powinien potraktować jako zastępczy i oddać, dopóki nie otrzyma telefonu zgodnego z umową, czyli smarta.

malibu
16-10-2010, 22:24
Generalnie telefon powinien potraktować jako zastępczy i oddać, dopóki nie otrzyma telefonu zgodnego z umową, czyli smarta.
dokładnie tak robi

Semati
16-10-2010, 22:25
banki są ubezpieczone od błędów pracownika ale napisałem że pomijamy kwestie uczciwości , choć łatwiej doradzać komuś niż sobie ja obecnie namawiam do "złego" ale sam nie wiem jak bym się zachował.

W jaki sposób??? Skarbniczki i kasjerki pokrywają straty. Wiem, bo kilka razy już byłem świadkiem jak liczyły kasę do póóóźnych godzin nocnych bo się nie zgadzało...

malibu
16-10-2010, 22:34
W jaki sposób??? Skarbniczki i kasjerki pokrywają straty. Wiem, bo kilka razy już byłem świadkiem jak liczyły kasę do póóóźnych godzin nocnych bo się nie zgadzało...
oki masz racje wydawało mi się że tak jest ale wyprowadziliście mnie z błędu

KaleidoStar
16-10-2010, 23:07
oki masz racje wydawało mi się że tak jest ale wyprowadziliście mnie z błędu

Jestem skarbnikiem, więc też potwierdzam.

Lerain
17-10-2010, 00:58
Gdyby banki były zabezpieczone od tego błędu to kasjerki by się dosyć obłowiły. : )

KaeF
17-10-2010, 01:10
A jakże:D Miałem przyjemność przez krótki okres czasu siedzieć na kasie i jak masz manko, to oddajesz z własnej kieszeni.

A co do tematu.. Przykładowo: idę do sklepu, biorę jakieś słodkie ciastko, cena pod nim mówi: "1,99". Idę do kasy i są dwie opcje:
- Kasjerka nalicza 0,99 - grzecznie dziękuję i wychodzę.
- Kasjerka nalicza 2,99 - grzecznie przepraszam i mówię, że coś tu się nie zgadza, bo na półce inna cena wisi.

Chociaż ostatnio byłem na zakupach rachunek wyniósł 19,99, dałem banknot 50, a dostałem reszty 40,01. Grzecznie przeprosiłem i powiedziałem, że coś się nie zgadza i mam za dużo.

Nie ma reguły. Skoro taki ten telefon super, że gwarancji nie potrzebuje kolega, to niech weźmie. Ja bym wolał gwarancję.

sinner
17-10-2010, 01:18
powiem krótko , mimo że jestem trochę wstawiony jak zresztą zwykle w tym dniu i o tej godzinie
nie wierzę że tyle osób rozważa ten dla mnie błahy z pozoru problem :
Malibu a co by zrobił Twój niby kumpel jakby dostał aparat klasę niższy niz zamówił też przez Ciebie pytałby na forum czy czym prędzej popędziłby do Plusa ???
]

Marian K
17-10-2010, 18:18
powiem krótko , mimo że jestem trochę wstawiony jak zresztą zwykle w tym dniu i o tej godzinie
nie wierzę że tyle osób rozważa ten dla mnie błahy z pozoru problem :
Malibu a co by zrobił Twój niby kumpel jakby dostał aparat klasę niższy niz zamówił też przez Ciebie pytałby na forum czy czym prędzej popędziłby do Plusa ???
]

Masz słusznego,widać alkohol Ci służy.:) Kłania się sprawiedliwość wg.Kalego.

piter670
17-10-2010, 18:36
Masz słusznego,widać alkohol Ci służy.:) Kłania się sprawiedliwość wg.Kalego.

Służy, służy :)

Trzeba się po prostu zachowywać rzetelnie i uczciwie - i tyle na ten temat.

Natomiast od strony przepisów wygląda następująco:



Art. 405.
Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.

Art. 409.
Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.


Tak więc obowiązek zwrotu telefonu istnieje. Obowiązek zwrotu telefonu wygasłby np. gdyby kolegę okradziono, albo nigdy nie zorientował się, że ma inny model telefonu i go zużył :)

titus1
17-10-2010, 21:20
Drętwa rozmowa na temat kolegi, który nie ma "kręgosłupa". Rodzice nie nauczyli jak postępować w życiu?

sokrates
17-10-2010, 21:29
pomijając sprawę uczciwości (w tym konkretnym przedstawionym tu przypadku klient ma świadomość pomyłki, więc moim zdaniem powinien zwrócić) co w przypadku gdy klient nie będzie świadom pomyłki - np. moja szanowna żona na 100% nie doszłaby sama że to pomyłka i dostała HTC HD2 zamiast Smarta - biorąc za dobrą monetę to co dostała w salonie. I co wtedy?

piter670
17-10-2010, 21:37
pomijając sprawę uczciwości (w tym konkretnym przedstawionym tu przypadku klient ma świadomość pomyłki, więc moim zdaniem powinien zwrócić) co w przypadku gdy klient nie będzie świadom pomyłki - np. moja szanowna żona na 100% nie doszłaby sama że to pomyłka i dostała HTC HD2 zamiast Smarta - biorąc za dobrą monetę to co dostała w salonie. I co wtedy?

Przepisy wskazałem dwa posty powyżej. :) Jeżeli nie ma świadomości, to nie można jej czynić zarzutu. Jeżeli firma zauważy pomyłkę i zażąda zwrotu - oczywiście powinna zwrócić chyba, że telefonu już nie ma (zepsuł się, zgubiła etc). Wtedy nie jest obowiązana do zwrotu ani telefonu ani różnicy w wartości telefonu.

sokrates
17-10-2010, 21:46
kolejny update: sprawa przedpołudniem zgłoszona do salonu, telefon najprawdopodobniej zostanie oddany w poniedziałek , na pytanie co się stanie z tym telefonem (użytkowanym kilka dni, otwarte lekko rozdarte pudełko , zdjęta folia z wyświetlacza itp itd) pracownik odpowiedział coś w stylu "że napewno inny klient nie zauważy" , nikt też mu nie podziękował czy przeprosił. Jeszcze jedno , kolega zaproponował że dopłaci różnice między cena tych dwóch modeli wg stawek allegrowych jednak tutaj obowiązuje cennik plusa i rubryczka "poza promocją" która jest wzięta z kosmosu
Dla tych którzy zastanawiają się dlaczego w poniedziałek - bo obecnie na stanie nie ma telefonu htc smart a zaproponowano telefon zastępczy na co mój kolega się nie zgodził - reasumując kolega zachował się uczciwie ale już tego żałuje.
Jeśli ktoś z Was lub Waszych znajomych chce zakupić ten telefon w plusie w Lublinie to warto się przyjrzeć czy aby nie trafił się ten o którym pisze w wątku.
Jeszcze jedno sprawa "przywłaszczenia" nie jest taka oczywista jak by się wydawało , gdyby sprawa otarła się o rzecznika praw konsumenckich to prawdopodobnie nic nie musiałby zwracać , bo od wczoraj ten telefon mogli mu np ukraść a on był niczego nie świadomy.
Uczciwość zatriumfowała....

Popularności mi to nie przysporzy, generalnie ucziwina ze mnie, ale nie wiem czy w tej sytuacji nie "zarysował" by mi się ten telefon niechcący w jakiś perfidny sposób.... Choć zapewne i w tej sytuacji Plus wyszedł by obronną ręką, wystawiając rachunek za naprawę tego HD2..... echh szkoda gadać, żeby nawet nie podzękowali że o jakimś pakiecie 1000 minut nie wspomnę.

coach_lodz
18-10-2010, 09:00
kurde dali by chociaż jakieś gadżety reklamowe za samą fatygę...

zdyboo
18-10-2010, 09:52
kurde dali by chociaż jakieś gadżety reklamowe za samą fatygę...

Jak już pisano wcześniej, Plus GSM ma w głębokim poważaniu klientów już pozyskanych. No chyba, że co miesiąc płacisz czterocyfrowe rachunki, wtedy możesz liczyć na bonusy. Dlatego ja konsekwentnie od prawie 10 lat mam najniższy abonament, bo wolę dopłacić raz na kilka lat przy wymianie telefonu niż płacić co miesiąc haracz i cieszyć się ja głupi do sera, że mam super telefon za złotówkę. Zwłaszcza, że ja telefonu używam głównie do rozmów. :)

Koledze kiedyś pewien bank o korzeniach wrocławsko - poznańskich ;-) przelał omyłkowo coś ponad 200 PLNów, kolega zgłosił to do swojego oddziału, to osobiście podziękował mu dyrektor tegoż oddziału, a potem dostał jeszcze podziękowania na piśmie z centrali. Niby niewiele, ale jak widać można.

bth
18-10-2010, 10:12
No proszę - ja trafiłem dwa dni temu w aptece na nierozgarniętego farmaceutę. Skasował mnie 120 zł za mało, bo policzył leki ze zniżkami, do których uprawniony nie byłem (na recepcie również stało jak byk - pełnopłatność). Ja pomyłki nie zauważyłem, bo tak czy siak zapłaciłem ponad 150 zł. Godzinę później telefon z prośbą o dopłacenie różnicy, pojechałem na drugi dzień, zapłaciłem koleżance tego pana. Ani dziękuję, ani pocałuj mnie w tyłek nie usłyszałem. Farmaceuta również nie pofatygował się i nie zadzwonił nawet z podziękowaniem, chociaż gdy trzeba było mnie ścignąć, poradził sobie nadto sprawnie.

Tylko po chwili przyszła refleksja - dla kogo ja mam być uczciwy, dla siebie, czy dla "dziękuję" jakiegoś gościa z apteki (salonu, sklepu itp.)? I właśnie tak podsumowałbym ten wątek :)

coach_lodz
18-10-2010, 10:15
osobiście podziękował mu dyrektor tegoż oddziału, a potem dostał jeszcze podziękowania na piśmie z centrali. Niby niewiele, ale jak widać można.

o to właśnie chodzi...

p.s. ja mam telefon tylko służbowy, więc sam z siebie nie płacę :)

ropusz
18-10-2010, 10:16
Godzinę później telefon z prośbą o dopłacenie różnicy, pojechałem na drugi dzień, zapłaciłem koleżance tego pana.
A tak z ciekawości to skąd farmaceuta znał Twój nr telefonu?

coach_lodz
18-10-2010, 10:17
Tylko po chwili przyszła refleksja - dla kogo ja mam być uczciwy, dla siebie, czy dla "dziękuję" jakiegoś gościa z apteki (salonu, sklepu itp.)? I właśnie tak podsumowałbym ten wątek :)

tak właśnie myślę... uczciwym trzeba być przede wszystkim dla siebie :)

zdyboo
18-10-2010, 10:21
Tylko po chwili przyszła refleksja - dla kogo ja mam być uczciwy, dla siebie, czy dla "dziękuję" jakiegoś gościa z apteki (salonu, sklepu itp.)? I właśnie tak podsumowałbym ten wątek :)

Oczywiście, jednak jak głosi stare porzekadło. "Dziękuję, nic nie kosztuje", to w obecnych czasach mam wrażenie, że jednak nic to i tak zbyt wiele. Ja podchodzę, do tego, że jednak dziękuję nie usłyszę i jestem zaskoczony jak jednak usłyszę, co samo w sobie już jest patologią, jednak od miękkiego serca z czasem twardnieje dupa.

bth
18-10-2010, 10:27
A tak z ciekawości to skąd farmaceuta znał Twój nr telefonu?

Jedyna możliwość jest taka, że zadzwonił do mojego lekarza, którego pieczątka znalazła się na recepcie :)

ropusz
18-10-2010, 10:46
Jedyna możliwość jest taka, że zadzwonił do mojego lekarza, którego pieczątka znalazła się na recepcie :)

I lekarz podał Twój nr tel bez Twojej zgody? To chyba spokojnie możesz pociągnąć do odpowiedzialności za nieautoryzowane przekazanie Twoich danych osobowych.

bth
18-10-2010, 10:51
Pewnie mógłbym - ale to mój lekarz od dawna, a do tego z wiekiem przechodzi mi pieniactwo (z czego bardzo się cieszę). To jest zresztą kwestia poboczna, chodziło głównie o to magiczne "dziękuję" :)

elanek
18-10-2010, 11:03
Przepisy wskazałem dwa posty powyżej. :)
Sprawa i tak by wyszła kiedyś na jaw i zarzuty prokuratorskie raczej pewne.


Tylko po chwili przyszła refleksja - dla kogo ja mam być uczciwy, dla siebie, czy dla "dziękuję" jakiegoś gościa z apteki (salonu, sklepu itp.)? I właśnie tak podsumowałbym ten wątek :)
Ano właśnie.

mcl
18-10-2010, 14:22
Uczciwym trzeba być dla siebie, a nie dla poklasku czy zysku.


JKoledze kiedyś pewien bank o korzeniach wrocławsko - poznańskich ;-) przelał omyłkowo coś ponad 200 PLNów, kolega zgłosił to do swojego oddziału, to osobiście podziękował mu dyrektor tegoż oddziału, a potem dostał jeszcze podziękowania na piśmie z centrali. Niby niewiele, ale jak widać można.
Mnie w podobnej sytuacji (likwidowałem konto i przelali mi pieniądze bez uwzględnienia ostatniej wypłaty w bankomacie) po oddaniu różnicy bank (o innych korzeniach) doliczył jeszcze odsetki i kazał sobie płacić za monity.
Musiałem długo z nimi walczyć.

freefly
18-10-2010, 14:57
I lekarz podał Twój nr tel bez Twojej zgody? To chyba spokojnie możesz pociągnąć do odpowiedzialności za nieautoryzowane przekazanie Twoich danych osobowych.

Jeśli zadzwonił pod numer, który bth sam upublicznił na własnej stronie, to można lekarza co najwyżej cmoknąć.
http://bartekmuracki.com/

bth
18-10-2010, 14:59
Ludzie, ja nie zamierzam nikogo ścigać i za cokolwiek pociągać :) Nie mam najmniejszego problemu z tym, że nasz rodzinny lekarz podzielił się tym numerem - dzięki temu mogłem wyprostować całą akcję.

szymonvader
18-10-2010, 16:49
na recepcie jest Twój adres, wystarczy ze zadzwonił do biura nr i jeżeli nie zaznaczyłeś w umowie/nie zarejestrowałeś numeru to Twój nr tam się znajduje. Moja siostra jest farmaceutką i tak właśnie dzwonią do pacjentów jeżeli np przychodzi zamówiony lek a pacjent nie zostawił do siebie kontaktu na karteczce.

bth
18-10-2010, 17:19
Mogło być i tak - tym bardziej nie mam z tym problemu, gorzej że lekarz od paru godzin w bagażniku - i co ja teraz pocznę? :) A skoro już o bagażniku - to coś mi stuka na tylnej feldze na wyższych biegach, Opel Vectra w benzynie, miał tak ktoś?


;-)))

ropusz
18-10-2010, 17:23
Mogło być i tak - tym bardziej nie mam z tym problemu, gorzej że lekarz od paru godzin w bagażniku - i co ja teraz pocznę? :) A skoro już o bagażniku - to coś mi stuka na tylnej feldze na wyższych biegach, Opel Vectra w benzynie, miał tak ktoś?


;-)))

Może źle go ułożyłeś i ręka o felgę zawadza ;)