PDA

Zobacz pełną wersję : Ile miejsca na partycję systemową?



barracuda
15-10-2010, 08:37
Jestem akurat w trakcie wymiany dysku twardego. Dotąd miałem 60Gb z czego aktualnie 20 giga zajmuje partycja systemowa. Kilkakrotnie musiałem przerzucać wolne miejsce z innych partycji na C, bo brakowało miejsca.
Dodam, że na partycji systemowej mam tylko system plus to co samo się poinstalowało w windowsie. Generalnie wszystkie programy instaluję na innej partycji niż systemowa.
Kupuję aktualnie dysk 500Gb i zastanawiam się jaka będzie optymalna wielkość partycji dla systemu żeby to wszystko chodziło jak należy i nie zapełniło się po pół roku użytkowania.
Pytam na forum dlatego, że jak większość z Was używam programów do obróbki, które też swoje zabierają żeby poprawnie funkcjonować, więc informacje od Was będą bardziej użyteczne niż z jakiegoś forum dla informatyków.

Rafał_Sz
15-10-2010, 08:42
Różnica w cenie dysku 500 giga a 1T jest na tyle mała, że jednak polecam ten drugi. Pozwoli Ci to przestać się zastanawiać na wielkością partycji systemowej. Ja w jednym kompie mam na system i soft 200 a w drugim 300 giga.

stock
15-10-2010, 08:55
ja np mam dysk 320Gb i na system mam 100Gb. Ale polecam zastosowac propozycję Rafała - kup 1Tb i po sprawie. Różnice w cenie na tyle subtelne biorąc pod uwage dwukrotny przyrost miejsca, że warto zainwestowac :)

t0m3k
15-10-2010, 09:12
Ja na system mam 10 GB i instaluję tam cały soft ;>

barracuda
15-10-2010, 09:16
Ja na system mam 10 GB i instaluję tam cały soft ;>

To nie wiem jak Ty to robisz, bo u mnie bez instalowania softu 20 giga to już teraz mało.
A musiałem jeszcze wyłączyć aktualizacje systemu, bo to już w ogóle pożerało mi miejsce.

HYPER
15-10-2010, 09:21
zależy jaki kolega mam system. czasem starczy mniej niż 10GB a czasem i 20 jest mało :)

costi
15-10-2010, 09:25
40-50GB powinno starczyc na luzie.

mateo912
15-10-2010, 10:37
Różnica w cenie dysku 500 giga a 1T jest na tyle mała, że jednak polecam ten drugi. Pozwoli Ci to przestać się zastanawiać na wielkością partycji systemowej. Ja w jednym kompie mam na system i soft 200 a w drugim 300 giga.

Niestety bardzo często dyski 1TB są sporo wolniejsze od tego samego typu dysków 500gb.
Co przy partycji systemowej ma czasami duże znaczenie.

PawelR
15-10-2010, 10:51
Polecałbym następujący schemat partycjonowania:

1. BOOT/SYSTEM - 50 GB (NTFS)
2. TEMP - 20 GB (FAT !!!)
3. DANE - reszta (NTFS)

I teraz działania w zakresie TEMP:

1. ustawiamy zmienne systemowe TEMP i TMP oraz zmienną użytkownika TEMP tak aby wskazywały na folder na partycji TEMP
2. ustawiamy plik wymiany na partycji TEMP
3. ustawiamy Temporary Internet Files (dla każdej używanej przeglądarki) na partycję TEMP
4. Ustawiamy DOWNLOAD, Pobrane pliki i inne tego typu foldery pobierania na partycji TEMP
5. wyłączamy przywracanie systemu dla wszystkich dysków (i używamy innej formy backupu)

Dodatkowo na partycję DANE przenosimy:

1. MOJE DOKUMENTY
2. MOJE OBRAZY
3. MOJA MUZYKA
4. MOJE VIDEO


Tym samym problem z zapychaniem partycji systemowej mamy z głowy i jednocześnie uzyskujemy niewielkie przyspieszenie działania systemu.

Majek
15-10-2010, 10:54
A może kolega by określił, jaki system chce na tej partycji stawiać, jaki soft itd? Vista + soft potrzebuje dobre 100 GB, ale jak będzie więcej, to też nic się nie stanie. W moim domowym kompie z Vistą 100 GB partycja jest na wyczerpaniu. Za to już 7-ka + soft w komputerze w pracy zamyka się 60 GB. Tam też mam 100 GB partycję dla świętego spokoju. Na kompach z XP partycje systemową robię zazwyczaj ok 50 GB, chyba, już nie pamiętam... Dawno nie instalowałem XP.

EDIT:
Dokładnie jak PawelR pisze. Z partycji systemowej wywalić po pierwsze wszelkie tempy i plik wymiany na jakąś partycję FAT32 (niech się się śmietnik fragmentuje gdzieś na boku - jego defragmentacja będzie trwała krócej, niż całej partycji systemowej), katalogi systemowe typu dokumenty i inne na jeszcze następną partycję (w razie format c: nie tracimy danych).

t0m3k
15-10-2010, 11:00
zależy jaki kolega mam system. czasem starczy mniej niż 10GB a czasem i 20 jest mało :)
Ubuntu z Gimpem i RawTherappe i kilkoma gigabajtami aplikacji. No, na drugi system, tudzież Vistę mam już 100 GB, po instalacji i pełnej aktualizacji, zainstalowaniu podstawowych aplikacji, które powinien mieć każdy system, Vista zajmowała już 50 GB (Ubuntu ~800MB i ta sama a nawet większa funkcjonalność) ;)

adolfik9501
15-10-2010, 11:20
Polecałbym następujący schemat partycjonowania:

1. BOOT/SYSTEM - 50 GB (NTFS)
2. TEMP - 20 GB (FAT !!!)
3. DANE - reszta (NTFS)

I teraz działania w zakresie TEMP:

1. ustawiamy zmienne systemowe TEMP i TMP oraz zmienną użytkownika TEMP tak aby wskazywały na folder na partycji TEMP
2. ustawiamy plik wymiany na partycji TEMP
3. ustawiamy Temporary Internet Files (dla każdej używanej przeglądarki) na partycję TEMP
4. Ustawiamy DOWNLOAD, Pobrane pliki i inne tego typu foldery pobierania na partycji TEMP
5. wyłączamy przywracanie systemu dla wszystkich dysków (i używamy innej formy backupu)

Dodatkowo na partycję DANE przenosimy:

1. MOJE DOKUMENTY
2. MOJE OBRAZY
3. MOJA MUZYKA
4. MOJE VIDEO


Tym samym problem z zapychaniem partycji systemowej mamy z głowy i jednocześnie uzyskujemy niewielkie przyspieszenie działania systemu.

Nie opłaca się przenosić plików temp na inną partycję w obrębie tego samego dysku. Tym bardziej, że im dalej od początku dysku tym szybkość odczytu mniejsza bo głowica musi większą drogę przebyć. Co innego na pierwszą partycję innego dysku - w tym wypadku system pracuje spokojnie na jednym dysku a pliki tymczasowe i SWAP obciążają drugi dysk. Kwestia systemu plików także jest mocno dyskusyjna, ale to jakby dywagować o wyższości świąt wielkanocnych nad świętami grudniowymi ;)

barracuda
15-10-2010, 11:25
Polecałbym następujący schemat partycjonowania:

1. BOOT/SYSTEM - 50 GB (NTFS)
2. TEMP - 20 GB (FAT !!!)
3. DANE - reszta (NTFS)

I teraz działania w zakresie TEMP:

1. ustawiamy zmienne systemowe TEMP i TMP oraz zmienną użytkownika TEMP tak aby wskazywały na folder na partycji TEMP
2. ustawiamy plik wymiany na partycji TEMP
3. ustawiamy Temporary Internet Files (dla każdej używanej przeglądarki) na partycję TEMP
4. Ustawiamy DOWNLOAD, Pobrane pliki i inne tego typu foldery pobierania na partycji TEMP
5. wyłączamy przywracanie systemu dla wszystkich dysków (i używamy innej formy backupu)

Dodatkowo na partycję DANE przenosimy:

1. MOJE DOKUMENTY
2. MOJE OBRAZY
3. MOJA MUZYKA
4. MOJE VIDEO


Tym samym problem z zapychaniem partycji systemowej mamy z głowy i jednocześnie uzyskujemy niewielkie przyspieszenie działania systemu.

Bardzo to pomocne i wydaje się mieć naprawdę sens takie ustawienie kompa, ale szczerze to nie za bardzo wiem jak ustawić dwa pierwsze punkty odnośnie partycji TEMP. Możesz mi to trochę objaśnić?
Jeśli chodzi o używany system to Win XP.

Dzięki.

jurekb
15-10-2010, 11:30
Ubuntu z Gimpem i RawTherappe i kilkoma gigabajtami aplikacji. No, na drugi system, tudzież Vistę mam już 100 GB, po instalacji i pełnej aktualizacji, zainstalowaniu podstawowych aplikacji, które powinien mieć każdy system, Vista zajmowała już 50 GB (Ubuntu ~800MB i ta sama a nawet większa funkcjonalność) ;)

Ja UBUNTU 10.04 mam podzielony tak"
/ (ext3) - 10GB
home (ext3) - 30GB
swap - 3GB
na pozostałych partycjach(ji) można przechowywać pliki.

maly5
15-10-2010, 11:41
Start -> Panel Sterowania -> System -> zakładka Zaawansowane -> Zmienne środowiskowe.
i teraz w górnym oknie możesz sobie przypisać jakiś katalog (zmienne użytkownika dla stasio) dla Temp i Tmp
dolnego nie okienka nie ruszaj.
Jak kupujesz nowy dysk to predzej stary bym zostawil i tam upchal tempy, a ze wzglegu na predkosc to plik wymiany zostawilbym na partycji systemowej nowego dysku i nie przekombinowywal. dzieki temu plik wymiany bedzie na najszybszej partycji a balagan upchniety poza nia.

plik wymiany
Start -> Panel Sterowania -> System -> zakładka Zaawansowane -> Ustawienia dla Wydajnosci (1 od gory).
okno Opcje wydajnosci -> zakładka Zaawansowane.
na dole dla Pamięć wirtualna -> Zmień
i tam mozesz sobie pogmerac.
plik wymiany warto jednak ustawic z sensem w zaleznosci od systemu operacyjnego, ilosci ramu i czasem uzywanego oprogramowania.

adolfik9501
15-10-2010, 11:42
Bardzo to pomocne i wydaje się mieć naprawdę sens takie ustawienie kompa, ale szczerze to nie za bardzo wiem jak ustawić dwa pierwsze punkty odnośnie partycji TEMP. Możesz mi to trochę objaśnić?
Jeśli chodzi o używany system to Win XP.

Dzięki.

1. Dobra rada to tylko przeniesienie folderów prywatnych (Moje Dokumenty itp) na osobną partycję - tak dla bezpieczeństwa i aby nie świnić na C.
2. Pliki tymczasowe i wymiany przenieś na ten dysk co masz obecnie, jeśli to dysk w miarę szybki (7200 obr/min).
3. Przeniesienie Swapa (plik wymiany):

Mój komputer (PPM) właściwości -> zaawansowane -> wydajność (ustawienia) -> zaawansowane -> pamięć wirtualna (zmień) i tu ustawiasz co i jak.

4. Przeniesienie plików tymczasowych użyszkodnika:

Mój komputer (PPM) właściwości -> zaawansowane -> zmienne środowiskowe -> edytujesz TMP i TEMP.

5. Folder na pliki internetowe przeglądarek wystarczy zmniejszyć do jakiś normalnych rozmiarów 20-50MB i problem się sam rozwiązuje, bo co to za problem mieć pofragmentowane 50 MB.

EDIT: A na partycję systemową możesz przeznaczyć 50 GB co starczy z zapasem nawet na instalowanie programów na niej (poza grami bo te to miejsce zżerają aż strach) przy założeniu, że foldery prywatne (dokumenty, muzyka, filmy itp) przeniesiesz na inną partycję.

fushiro
15-10-2010, 11:52
Caviar 1TB (http://www.wdc.com/en/products/products.asp?DriveID=792) z 64MB cache rozwiązuje wszystkie problemy, łącznie z czasem dostępu a jeżeli to za drogie to można kupić odrobinę mniejszy Caviar 640MB (http://www.wdc.com/en/products/products.asp?driveid=855) również z szaleńczym czasem dostępu 6ms, buforem 64MB i maksymalnym transferem 126MB/s za niewiele ponad 200zł

PawelR
15-10-2010, 11:53
Nie opłaca się przenosić plików temp na inną partycję w obrębie tego samego dysku. Tym bardziej, że im dalej od początku dysku tym szybkość odczytu mniejsza bo głowica musi większą drogę przebyć. Co innego na pierwszą partycję innego dysku - w tym wypadku system pracuje spokojnie na jednym dysku a pliki tymczasowe i SWAP obciążają drugi dysk. Kwestia systemu plików także jest mocno dyskusyjna, ale to jakby dywagować o wyższości świąt wielkanocnych nad świętami grudniowymi ;)

Zapewniam Cię, że bardzo się opłaca. Zmiana systemu plików dla plików tymczasowych również ma głęboki sens. Rozważania nt. mechaniki dysków niewiele tu mają do rzeczy. Ale wybacz, polemizować nie planuję, szkoda czasu.
Moje sugestie wynikają z 20-letniego doświadczenia w zakresie konfiguracji, troubleshootingu i tuningu systemów windowsowych (głównie serwerowych).

Odnośnie zmiany położenia plików TEMP - w zaawansowanych właściwościach systemu jest taka opcja jak zmienne środowiskowe - tam można znaleźć (osobno dla systemu i użytkownika) wspomniane zmienne (TMP, TEMP) i ustawić ścieżki wskazujące na folder (nie katalog główny) w obrębie tej dodatkowej partycji.

EDIT: ewidentną korzyścią z powyżej opisanej konfiguracji jest dużo lepsza (niż przy standardowych ustawieniach) odporność systemu na fragmentację i zaśmiecenie (TEMP można bez większego problemu wyczyścić) co przekłada się na dłuższe użytkowanie systemu bez potrzeby jego reinstalacji.

adolfik9501
15-10-2010, 12:00
Zapewniam Cię, że bardzo się opłaca. Zmiana systemu plików dla plików tymczasowych również ma głęboki sens. Rozważania nt. mechaniki dysków niewiele tu mają do rzeczy. Ale wybacz, polemizować nie planuję, szkoda czasu.
Moje sugestie wynikają z 20-letniego doświadczenia w zakresie konfiguracji, troubleshootingu i tuningu systemów windowsowych (głównie serwerowych).

Odnośnie zmiany położenia plików TEMP - w zaawansowanych właściwościach systemu jest taka opcja jak zmienne środowiskowe - tam można znaleźć (osobno dla systemu i użytkownika) wspomniane zmienne (TMP, TEMP) i ustawić ścieżki wskazujące na folder (nie katalog główny) w obrębie tej dodatkowej partycji.

Przerabiałem różne konfiguracje łącznie z partycjami TEMP na FAT na jednym dysku (łącznie z instalowaniem systemu na drugiej w kolejności partycji co by pierwsza była na SWAP/TEMPi stwierdzam, że szkoda zachodu bo nic z tego nie wynika, z resztą jest tyle samo zwolenników takich machlojek co przeciwników. Różnice są pomijalne tak na plus jak i minus - zależy kto co chce udowodnić. Co innego przeznaczyć dysk na TEMP/SWAP co innego partycje na jednym dysku.

EDIT: Recepta na znaczące przyspieszenie kompa jest jedna: kupić szybszy dysk i więcej pamięci

EDIT:


EDIT: ewidentną korzyścią z powyżej opisanej konfiguracji jest dużo lepsza (niż przy standardowych ustawieniach) odporność systemu na fragmentację i zaśmiecenie (TEMP można bez większego problemu wyczyścić) co przekłada się na dłuższe użytkowanie systemu bez potrzeby jego reinstalacji.

TEMP można również bez problemu wyczyścić na partycji C, system w każdej konfiguracji można doprowadzić do stanu agonalnego więc to żaden argument. Po części można się zgodzić co do fragmentacj lecz przywracanie systemu również świni, niektóre programy również świnią (nie w ogólnych folderach tymczasowych tylko swoich w D&S) więc też nie jest różowo.

Trzeba się naszperać w systemie żeby uzyskać wątpliwe korzyści. Szperałem, przerabiałem i stwierdzam, że szkoda zachodu.

barracuda
15-10-2010, 12:10
Przerabiałem różne konfiguracje łącznie z partycjami TEMP na FAT na jednym dysku (łącznie z instalowaniem systemu na drugiej w kolejności partycji co by pierwsza była na SWAP/TEMPi stwierdzam, że szkoda zachodu bo nic z tego nie wynika, z resztą jest tyle samo zwolenników takich machlojek co przeciwników. Różnice są pomijalne tak na plus jak i minus - zależy kto co chce udowodnić. Co innego przeznaczyć dysk na TEMP/SWAP co innego partycje na jednym dysku.

EDIT: Recepta na znaczące przyspieszenie kompa jest jedna: kupić szybszy dysk i więcej pamięci.

RAMu mam 2 giga, a dysk kupuję Samsunga F3 cash 16 mega.
Stary dysk zostawiam, ale on ma tylko 5400 obrotów więc pytanie czy przeniesienie na niego plików tymczasowych nie spowolni operacji na tym głównym...?

PawelR
15-10-2010, 12:13
RAMu mam 2 giga, a dysk kupuję Samsunga F3 cash 16 mega.
Stary dysk zostawiam, ale on ma tylko 5400 obrotów więc pytanie czy przeniesienie na niego plików tymczasowych nie spowolni operacji na tym głównym...?

Spowolni, zostaw go sobie na kopie zapasowe/archiwa.

adolfik9501
15-10-2010, 12:16
RAMu mam 2 giga, a dysk kupuję Samsunga F3 cash 16 mega.
Stary dysk zostawiam, ale on ma tylko 5400 obrotów więc pytanie czy przeniesienie na niego plików tymczasowych nie spowolni operacji na tym głównym...?


Spowolni, zostaw go sobie na kopie zapasowe/archiwa.

Tu się muszę zgodzić ;)

Możesz tam wywalić foldery tymczasowe aplikacji p2p jak używasz, bo te jednak znacznie dysk obciążają.

costi
15-10-2010, 13:04
Robienie partycji TEMP na FAT jest sztuka dla sztuki - zysk wydajnosci jest marginalny. Tak samo zreszta robienie oddzielnej partycji na tym samym dysku - jedyne, co sie osiagnie, to dymanie glowicy w te i nazad po dysku.

Warto natomiast ustawic pagefile na staly rozmiar, bo to znaczaco zwieksza wydajnosc (odpadaja operacje zmiany rozmiaru pagefile) i zmniejsza fragmentacje partycji.

maly5
15-10-2010, 13:17
kiedyś się robiło na Fat partycje dla swapa i to nawet na fat16 bo byl generalnie szybszy. ale to troche temu bylo, inne wielkosci pliku wymiany, inne predkosci dyskow i procesorow itp. tylko mozna bylo zrobic partycje systemowa 5gb pozniej 1gb na swapa i temp na 16tce i dopiero na dane. inne czasy. nie sadze zeby teraz dalo sie odczuc przyswpieszenie wwalajac dodatkowa partycje na tym samym dysku powyzej 100gb na plik wymiany.
slusznie ze dobrze ustawic stala wielkosc pliku wymiany. dla 2gb ramu wpisac 1300 zeby sie z tym nie bujac i juz.

Kyle
20-10-2010, 11:36
nie sadze zeby teraz dalo sie odczuc przyswpieszenie wwalajac dodatkowa partycje na tym samym dysku powyzej 100gb na plik wymiany.Przyśpieszenie może nie ... ale spowolnienie tak (im dalej od początku dysku tym wolniej). Z drugiej strony trzeba mieć na tyle mało RAM by system był zmuszony użyć tego pliku ... a jeśli do tego dojdzie to i tak już będzie przymulał ;)

docxxx
20-10-2010, 13:22
Polecałbym następujący schemat partycjonowania:

1. BOOT/SYSTEM - 50 GB (NTFS)
2. TEMP - 20 GB (FAT !!!)
3. DANE - reszta (NTFS)



Pkt. 2 - chcialbys. FAT obsluguje pliki max 2GB, wiec nie ustawisz sobie na tej partycji swapa na 20GB. No chyba, ze chodzi Ci po prostu o partycje robocza - smietnik. Jesli tak, to mija sie to z celem. Kiedys stawialo sie swapa na FAT, bo ten system plikow jest ciut szybszy niz FAT32/NTFS (z uzwzglednieniem jak najblizszego polozenia do "srodka"). Wszystko fajnie, ale w dobie tera, giga, mega, peta, zeta nie ma to juz znaczenia. Sam tak robilem od lat i w koncu zrezygnowalem.
Poza tym, co do sensu tworzenia osobnej partycji na smietnik, to dziala przy tym prawo Murphiego: kazda partycja bedzie w koncu za mala :) Ile to juz razy musialem cos bez sensu przerzucac, bo tam brakowalo 200MB, a tu 2,6GB. A jesli myslisz sobie, ze rozszerzysz sobie partycje, to w przypadku 320GB trwa to tyle, ze warto wybrac sie na dluzsza wycieczke i jeszcze modlic sie, aby nic sie zrabalo, bo dane pojda z dymem (mialem tak dwa razy).
ps. Poza tym, ktos po cos wymyslil foldery :) Potrzeba przy tym raptem konsekwentnego dzialania, a nie "dobra, na razie wrzuce na D, a potem uporzadkuje" :mrgreen:

Kyle
20-10-2010, 13:36
Ile to juz razy musialem cos bez sensu przerzucac, bo tam brakowalo 200MB, a tu 2,6GB. Dla tego podziałowi jednego dysku na partycje mówię nie. ... chcesz mieć 3 "partycje"? ... kup trzy dyski :] (np. jeden SSD + dwa zwykłe talerzowe = 3 ładne "partycje" :])

maly5
20-10-2010, 14:22
Dla tego podziałowi jednego dysku na partycje mówię nie. ... chcesz mieć 3 "partycje"? ... kup trzy dyski :] (np. jeden SSD + dwa zwykłe talerzowe = 3 ładne "partycje" :])
to tez nie jest idealna opcja. kiedys jak mi sie konczylo miejsce to dokladalem kolejny dysk. a ze na nowym dysku zawsze bylo duzo wolnego miejsca to je wykorzystywalem.. i tak pojawialo sie coraz wiecej dyskow a wszedzie smietnik do pelna. czasem dobrze miec partycje narzucajace poniekad pewne ograniczenia dla danych potrzeb, zeby te smietniki sie niekontrolowanie nie rozrastaly do granic zniechecajacych do jakiejkolwiek kontroli i porzadkow

raptor88
20-10-2010, 14:25
Jak ktoś jest "śmiecącym" ( bez obrazy ) to nic nie pomorze, ani partycje ani dodatkowe dyski. :D

Azazel85
21-10-2010, 17:59
To i ja będę miał pytanko, jak proponowalibyście to ułożyć:

Win 7 64 bit, komp do obróbki video w programie Pinnacle 14 + wszelkie "multimedia domowe" - tzn typowo domowe ogólne zastosowania.

Co w budzie:
dysk SSD 64 GB
dysk "klasyczny" WD 1,5 TB 64 MB 7200
ram 3x 2 GB 2133MHz
cpu jeśli ma znaczenie: i7-960

Jak to poukładać najefektywniej i "porządnie"?
Na SSD sam system?
Jaką wielkość swap'a ustalać, i czy warto wydzielać dla niego osobną partycję?
Co ze śmieciami, TEMP'ami i wszelkimi takimi? Też kolejna partycja?

Jak byście to widzieli i dlaczego?
Nie wiem czy ma znaczenie - w przyszłości możliwe że będzie dokładany drugi identyczny dysk celem postawienia raid 0.

Z góry dzięki za info!

docxxx
22-10-2010, 12:24
SSD na system i swapa (np. dla PS i W7) a WD na dane.

retter
10-11-2010, 19:55
tylko na SSD na system jedna partycję i na śmietnik typu TEMPy drugą mniejszą
potem obraz systemu do pliku jako backup, dużo to nie zajmuje przy obecnych tera-pojemnościach dysków a daje wygodę i spokój odratowania systemu w 5 min zamiast 5h

no chyba że źle myślę?

Majek
11-11-2010, 00:28
Mała oddzielna partycja na tempy ma jeszcze jedną zaletę, o której chyba nikt nie wspomniał. Generalnie do wszystkich katalogów tempowych ciągle coś jest wrzucane, ciągle coś jest kasowane albo i nie, przez te foldery przewala się ogromna masa niewielkich relatywnie plików. Jak tempy mamy na tej samej partycji, co np. system, to te pliki są porozrzucane po całej partycji, co skutkuje dosyć mocnym jej pofragmentowaniem, a to z kolei przekłada się na jakis spadek wydajności systemu. A defragmentacja tych powiedzmy 100 GB trwa ileś tam czasu. Natomiast jak mamy oddzielną partycję tylko na te wszystkie śmieci, to po pierwsze fragmentacji ulega tylko ta jedna partycja, po drugie zdefragmentowanie 10 GB trwa dużo krócej niż 100 GB, a po trzecie, jak już nam się nie chce jej defragmentować, to ją po prostu formatujemy i wywalamy cały ten fajans w pi...

Kyle
11-11-2010, 00:40
Mała oddzielna partycja na tempy ma jeszcze jedną zaletę, o której chyba nikt nie wspomniał. Generalnie do wszystkich katalogów tempowych ciągle coś jest wrzucane, ciągle coś jest kasowane albo i nie, przez te foldery przewala się ogromna masa niewielkich relatywnie plików. Jak tempy mamy na tej samej partycji, co np. system, to te pliki są porozrzucane po całej partycji, co skutkuje dosyć mocnym jej pofragmentowaniem, a to z kolei przekłada się na jakis spadek wydajności systemu. A defragmentacja tych powiedzmy 100 GB trwa ileś tam czasu. Natomiast jak mamy oddzielną partycję tylko na te wszystkie śmieci, to po pierwsze fragmentacji ulega tylko ta jedna partycja, po drugie zdefragmentowanie 10 GB trwa dużo krócej niż 100 GB, a po trzecie, jak już nam się nie chce jej defragmentować, to ją po prostu formatujemy i wywalamy cały ten fajans w pi...Inaczej to wygląda niż tak jak napisałeś (dowodem jest choćby czas defragmentacji liczony w sekundach na moim niepodzielonym dysku talerzowym :] ) - ale nie chce mi się tłumaczyć dla czego jesteś w błędzie.

... swoją drogą jak masz TEMP na wydzielonej partycji to nie ma sensu jej defragmentować ... lepiej od razu czyścić ;) (co z resztą widzę na końcu sam zauważyłeś)

Majek
11-11-2010, 01:24
A możesz przynajmniej wyjaśnić, co konkretnie wygląda inaczej, niż napisałem?

Kyle
11-11-2010, 01:39
A możesz przynajmniej wyjaśnić, co konkretnie wygląda inaczej, niż napisałem?Może jeden element.

Weźmy w miarę niepofragmentowany dysk, na którym zaczniemy tworzyć pliki "temp". Fragmenty plików "temp" powiedzmy "powbijają" się w dziury nieidealnie zdefragmentowanego dysku. Zauważ że dane, które na dysku były zapisane przed rozpoczęciem pracy zupełnie nie ulegną dalszej fragmentacji. Jest ryzyko fragmentacji nowo powstałych plików z Photoshopa nad którymi teraz pracujemy .... jednak usunięcie plików TEMP po pracy i uruchomienie defragmentacji nie spowoduje mielenia 100 GB danych tylko np. nowo powstałych 100 MB.

Chodziło mi o to że wyolbrzymiłeś problem ... i dla tego napisałem że "to wygląda inaczej niż napisałeś".

Majek
11-11-2010, 02:00
Owszem, masz rację. Starając się jakoś poukładać bałagan, będzie przerzucał między sektorami tylko te "nowe" 100 MB. Ale "zajrzeć" będzie musiał do każdego sektora w całym obszarze partycji. Czyli wykonać ileś tam set tysięcy operacji odczytu tylko po to, żeby stwierdzić, że "ok, tego nie ruszam". A w skali całej takiej 100 GB partycji to już robi pewną różnicę. Problem może jest troszkę wyolbrzymiony, bo w dzisiejszych czasach, faktycznie, przy szybkości dysków, przy NTFSie można uznać go za pomijalny, ale samo to, że mamy komfort bezkarnego w zasadzie wywalenia całej zawartości partycji "temp" bez defragmentowania jej, już ułatwia sprawę.

stig
11-11-2010, 11:39
Tak jak kilku kolegow wyzej wspomnialo (az sie nadziwic nie moglem, ze tak maly % w stosunku do wszystkich wypowiadajacych sie), w dzisiejszych czasach, dzielenie dyskow na partycje to bzdura i anachronizm. Do organizacji danych sluza katalogi (foldery), a obciazenia dysku zmniejsza sie innym, fizycznym dyskiem. Calkowicie pomijalna kwestia jest fakt, iz balaganiarzom nie pomoze nic -- ani 100 partycji, ani 100 dyskow. ;) Jak w kazdej dziedzinie, rowniez w kwestii utrzymania i sprawnego poruszania sie w systemie plikow (odnajdywania informacji), wymagana jest konsekwencja i porzadek.

IMHO -- najsensowniejszy uklad do pracy ze zdjeciami/grafika/dtp, praktykuje od kilku lat, i wyglada mniej wiecej tak:

1. 100-150 GB (Raptor / SSD): system, aplikacje (+ najwazniejsze dane; aktualne projekty, poczta, konfigi, etc.)

2. 200-500 GB (jakis szybszy WD, czy jakakolwiek inna marka do ktorej masz zaufanie): katalogi z aktualnie obrabianymi sesjami, niezamkniete katalogi (< 4,7 GB) z projektami, zdjeciami i innymi rzeczami, ktore maja trafic do archiwizacji + jakies tam filmy / MP3 + kopia dokumentow i najwazniejszych danych (Miranda, profil przegladarki, baza WhereIsIt?, pulpit) + temp systemowy i przegladarki + cache Nikon Capture.

3. 1-2 TB -- "zamkniete" katalogi ze zdjeciami i projektami (zawartosc plyt DVD) + backup dysku systemowego + biezace archiwum niezamknietych katalogow z dysku .2

Jak wyglada praca na takim zestawie?
Biezace prace leza w katalogu "Dokumenty" na dysku 1 (C:). Zakonczone, trafiaja na dysk 2 (D:) do katalogu, ktory rosnie do objetosci 4,7 GB. Kiedy te objetosc osiagnie, leci na dysk 3 i dodatkowo wypalany jest na DVD, ktory wynosze z domu.
Co 2, 3 dni, na koniec roboty, odpalam Acronisa, ktory tworzy image dysku 1 na dysk 3. "Ptaszkuje" wylaczenie kompa po zakonczeniu wykonywania backupu i opuszczam pracownie.
2, 3 x dziennie (jakies spotkanie, dluzsza rozmowa telefoniczna, przerwa na siku/kawe/etc.) uruchamiam SyncToy, ktory:
-- kopiuje newralgiczne dane z dysku 1 na dysk 2 (dokumenty (poczta + aktualne projekty) oraz wspomniane wyzej profile Mirandy, przegladarki i bazy whereisit). Oczywiscie wszystko dzieje sie automatycznie i trwa 2-3 minuty.
-- kopiuje "otwarte" foldery ze zdjeciami i projektami z dysku 2 na dysk 3.

Co, oprocz optymalnej wydajnosci, daje takie rozwiazanie? Oczywiscie -- calkiem znosne bezpieczenstwo (na pewno znacznie wieksze niz w przypadku posiadania jednego dysku, podzielonego na 3 partycje). :) Zakladajac, ze ktorys z tych 3 dyskow pada, efekt jest nastepujacy:
dysk 1: jego image jest na dysku 3, ostatnie dane na dysku 2.
dysk 2: istotne dane z niego, na dysku 3.
dysk 3: kopie na plytach DVD.

Oczywiscie wiem, ze DVD nie jest najbezpieczniejsza forma archiwizacji, ale lepiej ja miec, niz nie miec. Od czasu do czasu weryfikuje te plyty, i jak na razie -- wszystkie sprawuja sie ok. Zreszta planuje zastapienie ich kolejnym dyskiem (tozsamym z dyskiem 3), ale musze opracowac sobie sposob synchronizacji danych w sytuacji, kiedy zawsze jeden z nich jest poza domem, a drugi w komputerze. ;)

Kyle
11-11-2010, 13:18
Tak jak kilku kolegow wyzej wspomnialo (az sie nadziwic nie moglem, ze tak maly % w stosunku do wszystkich wypowiadajacych sie), w dzisiejszych czasach, dzielenie dyskow na partycje to bzdura i anachronizm. Do organizacji danych sluza katalogi (foldery), a obciazenia dysku zmniejsza sie innym, fizycznym dyskiem. Calkowicie pomijalna kwestia jest fakt, iz balaganiarzom nie pomoze nic -- ani 100 partycji, ani 100 dyskow. ;) Jak w kazdej dziedzinie, rowniez w kwestii utrzymania i sprawnego poruszania sie w systemie plikow (odnajdywania informacji), wymagana jest konsekwencja i porzadek.
Dobrze napisane.

pierote
11-11-2010, 23:36
O.K. 2 dyski w kompie - podział: system - dane to dzisiaj jedyna słuszna droga. Oczywiście zewnętrzny bekap.
Powiedzmy budżetowo niech to będą 2 samsungi F3 500GB (często polecane, lub podobne WB, inne)
Jeszcze niedawno chciałem na pierwszym mieć tylko system. Na drugim programy i dane. Chyba troche bez sensu.
A więc ideałem będzie podział zaproponowany przez stiga: 1- system i programy, stałe dane i 2. dane robocze, tempy-kesze. Ta chyba lepiej?

PawelR
18-11-2010, 23:05
Tak jak kilku kolegow wyzej wspomnialo (az sie nadziwic nie moglem, ze tak maly % w stosunku do wszystkich wypowiadajacych sie), w dzisiejszych czasach, dzielenie dyskow na partycje to bzdura i anachronizm. Do organizacji danych sluza katalogi (foldery), a obciazenia dysku zmniejsza sie innym, fizycznym dyskiem. Calkowicie pomijalna kwestia jest fakt, iz balaganiarzom nie pomoze nic -- ani 100 partycji, ani 100 dyskow. ;) Jak w kazdej dziedzinie, rowniez w kwestii utrzymania i sprawnego poruszania sie w systemie plikow (odnajdywania informacji), wymagana jest konsekwencja i porzadek. (ciach.....)



Stig, świetne podejście do optymalizacji przechowywania danych na PC.

Zwróć jednak uwagę na fakt, że autor tematu pytał o podział JEDNEGO DYSKU. Być może więcej dysków nie da się włożyć (notebook) albo budżet zakupowy na taką swobodę nie pozwala.

IMHO - separacja danych stałych i tymczasowych nawet w ramach jednego dysku ma spory sens.

A skoro zrobiła się z tego mała rywalizacja typu "jak lepiej zorganizować swoje dane"....

Moje rozwiązanie to serwer sieciowy typu NAS (konkretnie Synology DS 209 II+) z dwoma dyskami w RAID-1, na które są zrzucane wszelkie multimedia z komputerów domowych (stacjonarny i notebooki) oraz jest wykonywany backup daych (automat). Serwer mieści się w szafce na buty, jest cichy, nie zabiera wiele miejsca i ma niewielki pobórenergii.

Do dysku sieciowego (i wszystkich zgromadzonych na nim danych takich jak zdjęcia, filmy, muzyka, dokumenty) poza komputerami typu PC, notebook, netbook mają swobodny dostęp przez LAN i WLAN:

1. telewizor (Philips 9704)
2. player sieciowy BR/HD (Dune BD Prime)
3. konsola PS3
4. odtwarzacze muzyki Logitech Squuzebox (w różnych pomieszczeniach, odtwarzają muzykę z NAS)
5. telefony (m.in. iPhone, Omnia, HTC HD)
6. dowolne osoby z zewnątrz (podłączające się przez internet), którym zechcę dać dostęp przez HTTP/HTTPS/FTP/Streaming do dowolnych multimediów i danych

Taki model organizacji danych w domu ce****e się wysoką WYDAJNOŚCIĄ, DOSTĘPNOŚCIĄ i BEZPIECZEŃSTWEM a jednocześnie jest ekonomiczny (brak niepotrzebnej duplikacji danych) i elastyczny (łatwość dodawania dowolnych urządzeń klienckich).

...tylko jak to się ma do pytania autora wątku ?

pozdrawiam,

Majek
19-11-2010, 12:23
Paweł, jakiego masz tego NASa? Bo sam przymierzam się do takiego rozwiązania. Jako alternatywę biorę pod uwagę po prostu PC-ta pełniącego funkcję serwera plików. Akurat zalega mi taki blaszak jeden, który by się do tego nadał. Mały, cichy, a i tak by stał na strychu, więc nikomu by nie przeszkadzał...

PawelR
19-11-2010, 16:53
Paweł, jakiego masz tego NASa? Bo sam przymierzam się do takiego rozwiązania. Jako alternatywę biorę pod uwagę po prostu PC-ta pełniącego funkcję serwera plików. Akurat zalega mi taki blaszak jeden, który by się do tego nadał. Mały, cichy, a i tak by stał na strychu, więc nikomu by nie przeszkadzał...

Mój model to SYNOLOGY DS-209 II+, ale jak dla domu to rozwiązanie nieco przeskalowane, spokojnie wystarczy model np. DS-211 plus 2 dyski po 2 TB i robi się z tego bardzo sensowny storage.

Ogólnie rozwiązania Synology mogę z czystym sumieniem polecić, moim zdaniem to najlepsze NAS'y na naszym rynku (w tej klasie cenowej).

Szczegóły na: http://www.synology.com.pl

costi
20-11-2010, 20:27
Mała oddzielna partycja na tempy ma jeszcze jedną zaletę, o której chyba nikt nie wspomniał. Generalnie do wszystkich katalogów tempowych ciągle coś jest wrzucane, ciągle coś jest kasowane albo i nie, przez te foldery przewala się ogromna masa niewielkich relatywnie plików. Jak tempy mamy na tej samej partycji, co np. system, to te pliki są porozrzucane po całej partycji, co skutkuje dosyć mocnym jej pofragmentowaniem, a to z kolei przekłada się na jakis spadek wydajności systemu. A defragmentacja tych powiedzmy 100 GB trwa ileś tam czasu. Natomiast jak mamy oddzielną partycję tylko na te wszystkie śmieci, to po pierwsze fragmentacji ulega tylko ta jedna partycja, po drugie zdefragmentowanie 10 GB trwa dużo krócej niż 100 GB, a po trzecie, jak już nam się nie chce jej defragmentować, to ją po prostu formatujemy i wywalamy cały ten fajans w pi...

Przy SSD jest to bez znaczenia, bo problem fragmentacji danych tych dyskow nie dotyczy.

Poza tym Twoja metoda ma ta wade, ze glowica musi ciagle ganiac po dysku w te i nazad, co na dluzsza mete niweluje wszelkie zyski wydajnosci z oddzielnej partycji na tempy.


Tak jak kilku kolegow wyzej wspomnialo (az sie nadziwic nie moglem, ze tak maly % w stosunku do wszystkich wypowiadajacych sie), w dzisiejszych czasach, dzielenie dyskow na partycje to bzdura i anachronizm. Do organizacji danych sluza katalogi (foldery), a obciazenia dysku zmniejsza sie innym, fizycznym dyskiem. Calkowicie pomijalna kwestia jest fakt, iz balaganiarzom nie pomoze nic -- ani 100 partycji, ani 100 dyskow. Jak w kazdej dziedzinie, rowniez w kwestii utrzymania i sprawnego poruszania sie w systemie plikow (odnajdywania informacji), wymagana jest konsekwencja i porzadek.
W moim przypadku wydzielona partycja na system i aplikacje sluzy jednemu - jakby co, to bez zalu robie format i po krzyku. Do tego na tym samym dysku mam druga partycje na gry i "bajzel" - sciagane pliki itp. Przy formacie partycji systemowej mam dzieki temu pod reka najwazniesze narzedzia (Opera, 7zip itp.) i nie musze backupowac folderu ze Steamem.
A na sklad "dlugoterminowy" - zdjecia, dokumenty itp. mam RAID1 z 2x500GB Seagate 7200.12.

PawelR
23-11-2010, 12:07
Przy SSD jest to bez znaczenia, bo problem fragmentacji danych tych dyskow nie dotyczy.

(ciach)

Problem związany z fragmentacją jak najbardziej w dyskach SSD występuje, ponieważ jest naturalną "cechą" systemów plików takich jak FAT, FAT32, NTFS i innych i nie ma tu znaczenia jaki typ pamięci masowej znajduje się "pod spodem".

Skutki fragmentacji są natomiast w dyskach SSD nieco inne niż w dyskach "klasycznych" - w przypadku modyfikacji podzielonych na fragmenty plików o dysk SSD musi kasować i powtórnie zapisywać całe bloki (o rozmiarze np. 512kb), co prowadzi do istotnego spowolnienia zapisu.

Więcej można poczytać np. tutaj: http://pl.engadget.com/2009/02/16/dlaczego-twoj-nowiutki-dysk-ssd-zwalnia/

Tom01
24-11-2010, 03:58
Problem związany z fragmentacją jak najbardziej w dyskach SSD występuje

Ale się ich nie defragmentuje, więc można przyjąć, że nie dotyczy.

PawelR
24-11-2010, 13:21
Ale się ich nie defragmentuje, więc można przyjąć, że nie dotyczy.

Za to przez umiejętny podział danych o charakterze stałym i zmiennym pomiędzy dyski/partycje można znacząco wpłynąć na wydajność i również żywotność dysku - więc upieram się jednak, że problem fragmentacji dysków SSD dotyczy tym bardziej :)

raptor88
24-11-2010, 13:48
Fragmentacja następuje, to oczywiste. Przecież dysk nie ma zawsze możliwości zapisywania plików w kolejnych występujących po sobie sektorach. Magicznym słowem kluczem jest czas dostępu, który w ssd jest praktycznie zerowy ( praktycznie, bo straty na interfejsie itp. są i zawsze będą ). Przy tak niskim czasie dostępu, nie ma znaczenia, czy dany plik jest po fragmentowany i wala się po całym dysku, bo i tak zostanie momentalnie namierzony.

Tom01
24-11-2010, 14:01
Za to przez umiejętny podział danych o charakterze stałym i zmiennym pomiędzy dyski/partycje można znacząco wpłynąć na wydajność i również żywotność dysku

Raczej negatywnie, bo ograniczając częsty zapis do fragmentu obszaru SSD, spowodujemy nierówne zużycie komórek. Chyba, że dysk yntelygentnie sam będzie sobie rozrzucał dane bo całym.

stachmuszel
09-11-2011, 09:36
Panowie, jaką ustawić wielkość partycji systemowej na dysku 1TB dla Windows 7 x64, LR3, C1 i trochę drobnicy?

Tom01
09-11-2011, 10:14
Panowie, jaką ustawić wielkość partycji systemowej na dysku 1TB dla Windows 7 x64, LR3, C1 i trochę drobnicy?

W jakim celu w ogóle dzielić dysk? Co szkodzi aby był w jednym kawałku?

Erie
09-11-2011, 10:22
W jakim celu w ogóle dzielić dysk? Co szkodzi aby był w jednym kawałku?

może dla utrzymania porządku - skoro tak lubujesz się w porównaniu apple z biurkiem to porównaj dysk z szafą - co lepiej - mieć osobne szafy na ubrania, buty i książki, dodatkowo z półkami, wieszakami itd czy wszystko wwalić do jednego wora wymieszane między sobą?

w przypadku podzielonego dysku na partycje jest łatwiej potem choćby wymienić system bez kopiowania plików roboczych gdzie indziej, łatwiej zrobić backup konkretnych rzeczy - np. partycja projekty, partycja zdjęcia, partycja system i najważniejsza partycja gry i inne śmieci ;), do której dostęp ustawiamy dla dzieci i rodziny, resztę im ukrywając

Tom01
09-11-2011, 10:34
może dla utrzymania porządku - skoro tak lubujesz się w porównaniu apple z biurkiem to porównaj dysk z szafą - co lepiej - mieć osobne szafy na ubrania, buty i książki, dodatkowo z półkami, wieszakami itd czy wszystko wwalić do jednego wora wymieszane między sobą?

Do tego żeby mieć porządek służą foldery. Nie ma żadnej przesłanki technicznej aby dzielić dysk. Kilka kawałków wolnego miejsca na partycjach połączone w jeden daje kawał obszaru a nie wycinki. W wielu normalnych systemach robi się wręcz odwrotnie, podpina dyski i partycje we wspólne drzewo. Zwyczaj dzielenia dysków bierze się z historycznych ograniczeń FAT oraz niezbyt inteligentnej metody serwisowej polegającej na sformatowaniu partycji lub dysku systemowego. Wywalenie całości przed robotą często skutkuje tym, że coś poleciało, a mogło by się przydać.


w przypadku podzielonego dysku na partycje jest łatwiej potem choćby wymienić system bez kopiowania plików roboczych gdzie indziej

Po pierwsze po co wymieniać system? Patrz wątek obok. ;)

Po drugie niczego nie trzeba kopiować. System można zainstalować na tej samej partycji bez najmniejszego problemu i bez łączenia ze starym. Umiejętne pozostawienie folderów starego systemu pozwala skorzystać z pozostałości (dane, ustawienia programów) do odtworzenia wszystkiego a dopiero kiedy będzie niepotrzebny można go usunąć do zera.


łatwiej zrobić backup konkretnych rzeczy - np. partycja projekty, partycja zdjęcia, partycja system i najważniejsza partycja gry i inne śmieci ;), do której dostęp ustawiamy dla dzieci i rodziny, resztę im ukrywając

Oprogramowanie archiwizacyjne potrafi zrobić tak samo kopię folderu i kopię partycji. Folderów nawet łatwiej, bo nie kopiuje się np folderów odtwarzania, kosza, tempów itp.

Erie
09-11-2011, 11:07
Do tego żeby mieć porządek służą foldery. Nie ma żadnej przesłanki technicznej aby dzielić dysk. Kilka kawałków wolnego miejsca na partycjach połączone w jeden daje kawał obszaru a nie wycinki. W wielu normalnych systemach robi się wręcz odwrotnie, podpina dyski i partycje we wspólne drzewo. Zwyczaj dzielenia dysków bierze się z historycznych ograniczeń FAT oraz niezbyt inteligentnej metody serwisowej polegającej na sformatowaniu partycji lub dysku systemowego. Wywalenie całości przed robotą często skutkuje tym, że coś poleciało, a mogło by się przydać.

zgadza się, niektórym wygodniej jest tak jak mówisz i dlatego np. łączy się n dysków w jeden wolumin, a innym wygodniej dzielić w partycje jeden dysk


Po pierwsze po co wymieniać system? Patrz wątek obok. ;)
np zmieniając system z wersji x na y lub zmieniając zupełnie cały system z windy na osx lub innego linuxa ;)


Po drugie niczego nie trzeba kopiować. System można zainstalować na tej samej partycji bez najmniejszego problemu i bez łączenia ze starym. Umiejętne pozostawienie folderów starego systemu pozwala skorzystać z pozostałości (dane, ustawienia programów) do odtworzenia wszystkiego a dopiero kiedy będzie niepotrzebny można go usunąć do zera.

no właśnie... umiejętne - ale łatwiej i najczęściej szybciej postawić system to na pustym dysku/ partycji


Oprogramowanie archiwizacyjne potrafi zrobić tak samo kopię folderu i kopię partycji. Folderów nawet łatwiej, bo nie kopiuje się np folderów odtwarzania, kosza, tempów itp.

tak, ale znów - problem łatwiej i szybciej - w przypadku partycji wskazujesz tylko zrób kopię tej partycji na inny dysk lub wręcz robisz jej obraz i koniec tematu, w przypadku folderów wskazujesz jakie, co itd - po co się bawić (jak już użyszkodnika do backupów sie nakłoni to niech robi metodą łatwą, bo jak będzie trudna to backupu nie będzie)

stig
09-11-2011, 11:25
Ja, dla odmiany, stane po srodku. :)
Partycje to zlo, relikt przeszlosci. Podzial logiczny nie zastapi nigdy fizycznych dyskow. Do utrzymania porzadku sluza katalogi i nie jest zadnym problemem sensownie podzielic przestrzen; ot po prostu zrobic kilka katalogow na konkretne dane (photos, projects, audio, video, etc.), dla porzadku najlepiej w katalogu "moje dokumenty" i z wykorzystaniem systemowych bibliotek. Co innego, gdy w systemie sa 2, 3 dyski fizyczne -- wtedy rzecz jasna na pierwszym system i programy, na drugim dane, na trzecim archiwum (i jeszcze z jeden na cache i tempy). ;) Najgorsze doswiadczenie jakie spotyka ludzi uzywajacych jednego dysku z kilkoma partycjami, to sytuacja, kiedy akurat trzeba zapisac duze ilosci danych (obojetnie czy jeden plik, czy kilka / tysiecy) nagle okazuje sie, w sumie na dysku jest tyle miejsca, ale rozwalone na 2-3-4 partycjach. I wez wtedy czlowieku, co zrob. :)
Ale...
Uzasadnienie dla 2-3 partycji istnieje w przypadku laptopa. Ot chociazby zabezpieczenie przed padem systemu i lub zmiany systemu. Jak strzeli system, wystarczy zabootowac cos do naprawiania/przywracania z innego medium, i skorzystac z kopii/instalki/image/backupu producenta z drugiej partycji.

Erie
09-11-2011, 12:07
Ja, dla odmiany, stane po srodku. :)
Partycje to zlo, relikt przeszlosci. Podzial logiczny nie zastapi nigdy fizycznych dyskow. Do utrzymania porzadku sluza katalogi i nie jest zadnym problemem sensownie podzielic przestrzen; ot po prostu zrobic kilka katalogow na konkretne dane (photos, projects, audio, video, etc.), dla porzadku najlepiej w katalogu "moje dokumenty" i z wykorzystaniem systemowych bibliotek. Co innego, gdy w systemie sa 2, 3 dyski fizyczne -- wtedy rzecz jasna na pierwszym system i programy, na drugim dane, na trzecim archiwum (i jeszcze z jeden na cache i tempy). ;) Najgorsze doswiadczenie jakie spotyka ludzi uzywajacych jednego dysku z kilkoma partycjami, to sytuacja, kiedy akurat trzeba zapisac duze ilosci danych (obojetnie czy jeden plik, czy kilka / tysiecy) nagle okazuje sie, w sumie na dysku jest tyle miejsca, ale rozwalone na 2-3-4 partycjach. I wez wtedy czlowieku, co zrob. :)
Ale...
Uzasadnienie dla 2-3 partycji istnieje w przypadku laptopa. Ot chociazby zabezpieczenie przed padem systemu i lub zmiany systemu. Jak strzeli system, wystarczy zabootowac cos do naprawiania/przywracania z innego medium, i skorzystac z kopii/instalki/image/backupu producenta z drugiej partycji.

jasne że zło, ale tzw. mniejsze zło - z Twojego kompa korzystasz Ty i tylko Ty, więc robisz sobie co chcesz i jak chcesz, gorzej jak z kompa korzysta cała rodzinka i wówczas przypadkowe "skasowałam ci tatusiu pliki" jest bardzo prawdopodobne ;), a przy partycjach jest to do opanowania - wszystko ma swoje miejsce i jest umiarkowany spokój

Tom01
09-11-2011, 12:09
zgadza się, niektórym wygodniej jest tak jak mówisz i dlatego np. łączy się n dysków w jeden wolumin, a innym wygodniej dzielić w partycje jeden dysk

To tylko przyzwyczajenia. Użytkowo nie ma żadnej różnicy w odwołaniu do dysku/partycji/folderu. Różnice te zacierały się już w Windows 3.11.


np zmieniając system z wersji x na y lub zmieniając zupełnie cały system z windy na osx lub innego linuxa ;)

Fakt, ale wówczas obligatoryjnie zmienia się aranżacja dysku i system plików.


no właśnie... umiejętne - ale łatwiej i najczęściej szybciej postawić system to na pustym dysku/ partycji

Szybciej nie znaczy lepiej. ;)


tak, ale znów - problem łatwiej i szybciej - w przypadku partycji wskazujesz tylko zrób kopię tej partycji na inny dysk lub wręcz robisz jej obraz i koniec tematu

Po co? Wystarczy przecież zmienić nazwy folderów używanych przez system i można stawiać windę jak na czystym dysku. A ile cennych rzeczy jest w folderach Users\* się okazuje jak się o czymś zapomni.


Uzasadnienie dla 2-3 partycji istnieje w przypadku laptopa. Ot chociazby zabezpieczenie przed padem systemu i lub zmiany systemu. Jak strzeli system, wystarczy zabootowac cos do naprawiania/przywracania z innego medium, i skorzystac z kopii/instalki/image/backupu producenta z drugiej partycji.

Niestety wiele narzędzi odtwarzania z obrazu potrafi mieć ustawione przejechanie po całym dysku i z danych nici.


"skasowałam ci tatusiu pliki" jest bardzo prawdopodobne ;)

Od tego jest system uprawnień. Nawet w Windows jest tego namiastka. :twisted:

Erie
09-11-2011, 12:16
To tylko przyzwyczajenia. Użytkowo nie ma żadnej różnicy w odwołaniu do dysku/partycji/folderu. Różnice te zacierały się już w Windows 3.11.

przyzwyczajenie to druga natura, niektórym jest tak wygodniej to z tego korzystają - znów ma być tak jak Ty wymyślisz, że jest jedyne słuszne? ;)


Fakt, ale wówczas obligatoryjnie zmienia się aranżacja dysku i system plików.
jesteś aby pewien? owszem przy zmianie z windy na osx czy linuxa tak, ale przy zmianie z Win XP na Win 7 już nie


Szybciej nie znaczy lepiej. ;)
szybciej i łatwiej często oznacza lepiej i taniej, więc :D


Po co? Wystarczy przecież zmienić nazwy folderów używanych przez system i można stawiać windę jak na czystym dysku. A ile cennych rzeczy jest w folderach Users\* się okazuje jak się o czymś zapomni.

dlatego lepiej skopiowac partycję/ zrobić jej obraz i masz wszystko zachowane


Niestety wiele narzędzi odtwarzania z obrazu potrafi mieć ustawione przejechanie po całym dysku i z danych nici.
tu się akurat całkowicie zgodzę, że odzyskiwanie systemu z partycji producenta laptopa jest co najmniej ryzykowne, a często bolesne



Od tego jest system uprawnień. Nawet w Windows jest tego namiastka. :twisted:[/QUOTE]

Tom01
09-11-2011, 12:23
przyzwyczajenie to druga natura, niektórym jest tak wygodniej to z tego korzystają - znów ma być tak jak Ty wymyślisz, że jest jedyne słuszne? ;)

Przyzwyczajenie a zalecenia mające jakieś podstawy techniczne to różnica.


jesteś aby pewien? owszem przy zmianie z windy na osx czy linuxa tak, ale przy zmianie z Win XP na Win 7 już nie

Zmiana XP na 7 też wymaga zmiany w tablicy partycji bo system chce jakąś małą techniczną partycję.


szybciej i łatwiej często oznacza lepiej i taniej, więc :D

Nie ma to bezpośredniego związku. Szybciej często oznacza gorzej. Jak się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy. :)


dlatego lepiej skopiowac partycję/ zrobić jej obraz i masz wszystko zachowane

Pytam jeszcze raz. Po co? Dodatkowa strata czasu, dysk na kopię. Widziałem też przypadki kiedy ktoś zrobił obraz "nie w tą stronę", więc wszystko można zepsuć. Można jednak to zrobić znacznie sprawniej i bezpieczniej.

ska
09-11-2011, 12:44
Moja partycja systemowa ma 30 Gb z czego po dwóch latach z Windows7 x64 zostało 5 Gb

Majek
09-11-2011, 12:45
"Dziewczynki, dziewczynki, obie jesteście ładne..." ;-) To cytat z mojej ulubionej ostatnio animowanki i akurat pasuje do kontekstu. ;-)

Jeżeli zaś chodzi o dyski, to kwestia przyzwyczajeń jest tu dosyć istotna. Czasem ciężko je przezwyciężyć.
Osobiście jestem zwolennikiem wydzielenia osobnej partycji na system. Reszta nie ma już większego znaczenia.
Tu przychylę się do zdania Eriego. Ja na partycji C: nie trzymam NIC istotnego. Wszystkie biblioteki mam popodpinane pod katalogi na innej partycji. System wraz z ustawieniami mam zbackupowany. I jeżeli coś się stanie bardzo nie dobrego, to nawet nie próbuję bawić się w jakieś odzyskiwania, naprawiania, cudowania, tylko zdmu****ę całą partycję C: stawiam od nowa system i przywracam ustawienia z backupu. Wszytko trwa jakieś 40 minut, może godzinę... W zasadzie to raz tylko coś takiego robiłem... Bo zwyczajowo system przeinstalowuję co kilka lat, najczęściej przy zmianie sprzętu.

Natomiast jeżeli chodzi o ciachanie pozostałej części dysku na partycje, to np ja wolę mieć po otworzeniu "Komputera" od razu podzieloną przestrzeń na sprawy rozrywkowe, związane z pracą, czy magazynowaniem. Ot, jedno kliknięcie mniej. To jest oczywiście tylko i wyłącznie sprawa przyzwyczajenia. To przyzwyczajenie jest na tyle silne, że nie widzę absolutnie racjonalnych powodów, żeby je zmieniać.
O, a np. drażni mnie niemiłosiernie, jak siądę do Linuxa, gdzie wszystko jest porozpierniczane po katalogach i człowiek się naklika jak głupi, żeby przejść z miejsca w miejsce...