Zobacz pełną wersję : [ Makro ] No i kiedys musi byc ten pierwszy raz
Na pozyczonej 60 pierwsze proby z makro
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img508.imageshack.us/img508/2217/micropszczolka312.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img203.imageshack.us/img203/3373/micromucha313.jpg)
Takie pytanie przy okazji, czy raczej powinno sie uzywac statyw?
mjstudio
15-10-2010, 13:30
"Takie pytanie przy okazji, czy raczej powinno sie uzywac statyw?"
powinno, ale w macro modelki nie zawsze dająna to czas...za to co można zrobić to podbić ciut ISO..jak by foty wyszły nieporuszone byłoby miodzio...i kadr i kolory...pozdro!
Wygladaja na poruszone? Tu mi sie jeszcze rece tak nie trzesly:), co prawda byl silny wiatr. To moze to?
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img87.imageshack.us/img87/1596/micromucha1314.jpg)
albo to?
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img177.imageshack.us/img177/2606/micromuszka311.jpg)
Nadal poruszone ;)
2 najlepsze ze wszystkich (i w sumie tu bym się tego poruszenia aż tak nie czepiała, bardzo przyjemny kadr)
Najlepiej wybierz się w bezwietrzny dzień ;) Jak tak trzaska w dwie strony to naprawdę irytujące jest robienie zdjęcia ;)
Wszystkie nieostre z powodu poruszenia. Po pierwsze - 60-tka nie jest najlepszym wyborem do focenia owadów (trzeba podchodzic zbyt blisko owada), po drugie - tu trzeba statywu lub monopodu, po trzecie przy foceniu w takiej skali z ręki trzeba uzywać techniki kiwania. Kompozycja też mnie nie przekonuje; wolałbym więcej "oddechu" przed głową owada niż za tyłkiem.
Wszystkie nieostre z powodu poruszenia. Po pierwsze - 60-tka nie jest najlepszym wyborem do focenia owadów (trzeba podchodzic zbyt blisko owada), po drugie - tu trzeba statywu lub monopodu, po trzecie przy foceniu w takiej skali z ręki trzeba uzywać techniki kiwania. Kompozycja też mnie nie przekonuje; wolałbym więcej "oddechu" przed głową owada niż za tyłkiem.
Trochę się nie zgodze z przedmówcą,
N60 jest b.dobrym wyborem do ,,focenia'' owadów, tylko brak umiejętności i odpowiednich technik fotografowania makro ogranicza ten obiektyw do ,, nie najlepszych wyborów do focenia owadów ''.
Przy wczesnym poranku, spokojnie można podejść z tym sprzętem do owada i obfotografować go z każdej możliwej strony.
po drugie - tu trzeba statywu lub monopodu
Używanie statywu przy fotografowaniu w pełnym słońcu gdzie czas nawet sięga 1/500; 1/800 i wyżej to czysty onanizm sprzętowy...
Statyw przydaje się w warunkach gdzie trzeba zjechać z zaczem poniżej 1/60 i niskim ISO.
po trzecie przy foceniu w takiej skali z ręki trzeba uzywać techniki kiwania
Pierwsze słysze o tej technice:) I tu chyba nie chodzi o wypiciu 6-cio paku piwa i wyjściu w plener.:grin:
Co do zdjęć to mi się nie podobają, zbyt poruszone
3. mogła być fajna, ale jest zbyt ciasny kadr jak dla mnie, przydało by się szerzej z prawej strony.
Poz-tym chyba zbyt mocne słońce.
Próbuj dalej i wrzucaj na forum, by ocenić postępy;)
Ja mam heliosa (58mm) i odległość od owada jest zawsze bardzo bliska, ale daje radę. W dzień jest trudniej niż nad ranem, ale nie raz mi się udalo
4 odrobinę mydełkowata, ale mimo wszystko to raczej dobry kierunek. Całkiem wyważone światełko.
To moze jeszcze jedno. Do tej pory wydaje mi sie ze po mnie chodzi. Chyba z pajakami to dam sobie spokoj:)
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img196.imageshack.us/img196/7195/micropajak1310.jpg)
arachiusz
16-10-2010, 21:12
mz wartowało by faktycznie skrócić czas naświetlania , kadrowo ok, a na ostatnim rozkład GO bym zmienił by głowa ostra była
Trochę się nie zgodze z przedmówcą,
N60 jest b.dobrym wyborem do ,,focenia'' owadów, tylko brak umiejętności i odpowiednich technik fotografowania makro ogranicza ten obiektyw do ,, nie najlepszych wyborów do focenia owadów ''.
Przy wczesnym poranku, spokojnie można podejść z tym sprzętem do owada i obfotografować go z każdej możliwej strony.
Używanie statywu przy fotografowaniu w pełnym słońcu gdzie czas nawet sięga 1/500; 1/800 i wyżej to czysty onanizm sprzętowy...
Statyw przydaje się w warunkach gdzie trzeba zjechać z zaczem poniżej 1/60 i niskim ISO.
Pierwsze słysze o tej technice:) I tu chyba nie chodzi o wypiciu 6-cio paku piwa i wyjściu w plener.:grin:
A ja pozwolę sobie mieć inne zdanie, bo:
- znakomita większość znanych mi osób zajmujących się makro owadów używa obiektywów od 100 mm w górę, w tym i takich jak 300 mm z odpowiednim pierścieniem pośrednim lub telekonwerterem. Im dalej tym większa szansa , że owad się nie spłoszy, a do tego tło jest mniej widoczne;
- kolega ma wyraźnie niewytrenowane ręce lub fizycznie nie jest w stanie utrzymać nieruchomo zestawu i dlatego potrzebny jest mu statyw lub monopod; inaczej cały czas będzie robił poruszone zdjęcia, czego dowodem jest brak poprawy w tym zakresie przy ostatniej wrzuconej fotce; zdolność do robienia nieporuszonych fotek jest właściwością w dużej mierze osobniczą, są osoby, u których czas 1/60 (dla obiektywu 60 mm) to nieprzekraczalna granica, a są tacy co potrafią zejść w tych samych warunkach do 1/15 sek., a nawet niżej (bez VR);
- nie polecam focenia owadów w pełnym słońcu, lepiej to robić w cieniu, rychło rano lub (najlepiej, jeśli ranne wstawanie męką) w pochmurny dzień;
- o technice "kiwania" można przeczytać w kilku wątkach makro na nnaszym forum.
O szóstej rano trudno spłoszyć owada. Większość da się fotografować nawet z odległości kilku cm. Kiedyś miałem fazę na robienie zdjęć z pierścieniami pośrednimi w środku upalnego dnia i przy odrobinie cierpliwości nawet z odległości kilku cm dało się złapać jakieś muchy itp.
A co do ogniskowej, to mz im dłuższa, tym łatwiej poruszyć zdjęcie i tym bardziej skraca się bezpieczny czas naświetlania. Odczułem to dość mocno, gdy przestawiłem się z Tamrona 90 na Sigmę 150.
W tym roku, przez większość lata nie miałem dostępu ani do statywu, ani do wężyka, więc wszystko robiłem z ręki (w warunkach, w jakich robiłem zdjęcia, nie mogłem sobie też pozwolić na rozłożenie aparatu na plecaku) i na 200 zdjęć wychodziły 3 o idealnej ostrości. Dramat ;).
Ja jednak podtrzymuję opinie, że jeśli robi się zdjęcia w warunkach poranka, to 60-tka nikonowska jest świetnym wyborem, zwłaszcza że jest to optycznie perełka tejże firmy.
P.S. Oczywiście problem przestaje się tak mocno liczyć, gdy mamy możliwość normalnej stabilizacji aparatu :).
Tak jak juz wczesniej pisalem obiektyw jest pozyczony, dzien wietrzny i dosc pochmurny, okolo godziny 4 do 5:30 po poludniu, czasy miedzy 100 a 125, i raczej kombinowalem z przyslona miedzy 7 a 11, w zaleznosci czy wychodzilo slonce. Wiem ze zdjecia nie sa za bardzo ale dzieki waszym wskazowkom mam nadzieje ze nastepne proby beda bardziej udane. No i raczej staralem sie robic z bliska to co nie uciekalo:) .No i to sa moje pierwsze zdjecia w makro, chyba nie ostatnie bo temat mi sie bardzo podoba. Jeszcze raz dzieki za wszelkie wskazowki.
Do focenia pająka tygrzyka to faktycznie możesz nie potrzebować statywu, bo nieruchawy i siedzi blisko ziemi. Wystarczy solidna podpórka w postaci położonego na ziemię plecaka.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.