Zobacz pełną wersję : Wpadki/historie fotograficzne
Witam, po długiej nieobecności spowodowanej problemami zdrowotnymi.
Wróciłem po pół roku fotograficznej przerwy.
Zaczniemy od naszych fotograficznych wpadek, czy to podczas sesji, czy w ogóle.
Ja na początek:
Współpracuję z pewnym studiem. Ostatnio pojawiła się klientka ze świnką morską, "klientem" była ta właśnie świnia.
W wykonaniu już kilku ciekawych kadrów do studia wszedł kolega.
(Darek wchodzi)
Darek: O, wsinia!
Niby przejęzyczenie, ale dostałem takiego ataku śmiechu, że aż się poryczałem, klientka zresztą też nie mogła się od śmiechu powstrzymać... :D
A Wy mieliście jakieś śmieszne fotograficzne wpadki/historie?
Michał Jędrak
12-10-2010, 23:07
Ja miałem setki razy różne wpadki. Robiłem sesję do jakiejś reklamy czy katalogu. Wtedy jeszcze studiowałem, więc skończyłem film, przeprosiłem modelki i skoczyłem na anglistykę na jakieś zaliczenie czy egzamin. Po jakimś czasie wróciłem, wziąłem aparat do ręki i trzaskam, trzaskam, modelki się prężą, ja trzaskam... Potem się kapnąłem, że zapomniałem włożyć film.
Fajniejsze niż to ze świnką morską :-)
A niedawno przedstawiałem umowę klientowi i pokazywałem, że jest napisana krótko 'bez bełkotu prawniczego, którego sami genialni prawnicy nie rozumieją'. Zapomniałem, że to zdjęcia dla kancelarii prawnej. Spojrzenie prawnika było bezcenne.
Ja generalnie mam ciężki dowcip, więc z klientami balansuję na granicy przyzwoitości na co dzień.
Kiedyś dziewczynie, której dopiero co zmarła matka powiedziałem: więcej życia, nie stój jak sierota...
Mógłbym mnożyć takie swoje przykłady :-)
Był taki wielki wątek o wpadkach, ale to już kilka lat temu... Nie mogę go kurcze odkopać...
Może ktoś z modów pamięta?
Np. rabijki opisywał w nim jak wpadł pod pociąg robiąc zdjęcia... ;)
W wykonaniu już kilku ciekawych kadrów do studia wszedł kolega.
Jak się wchodzi w wykonaniu?
Np. rabijki opisywał w nim jak wpadł pod pociąg robiąc zdjęcia... ;)
to rzeczywiście niezła wpadka. foty jakies były z tego ?
Jakieś chyba były, ale pewnie rozmazane... ;)
ISO1000 w ostrym słońcu....
Jakoś tak wyszło, że skupiając się na kadrze nie zauważyłem w wizjerze, że mam wysokie ISO i komunikat informujący o prześwietleniu... :-D
Na szczeście robiłem w NEF i dało się część zdjęć uratować :)
oj - z ISO to ja tez miałem kilka historii. Napieprzałem foty młodym wychodzacym z kościoła na 1/4000sek :D :D Raz podczas nakładania obraczek zobaczyłem to czego nikomu nie zyczę - migające FULL na wyświetlaczu :D :D (na szczeście pracujemy we dwójkę - więc luzik).
Sebastianito
13-10-2010, 11:02
A mnie byk przegonil z pleneru bo byl zazdrosny o swoje piekne krowki...
pamiętam byl kiedyś podobny wątek, ale nie mogę odszukac :( ale piszcie, piszcie, ciekawie się to czyta ;) :) :)
To ja mam taki trochę "okołofotograficzny" ;)
Robiąc zdjęcia do katalogu jednego z większych developerów mieszkaniowych, dostałem do sfotografowania apartament "premium" czy jakoś podobnie.
Jak wszedłem do salonu, to serio zachwyciłem się podłogą - no świetna ciemna....tylko cholera jakaś taka matowa....No więc poleciałem po szmatę żeby szybko przetrzeć. Jakież moje zdziwienie było gdy oprócz pyłu na podłodze pomiędzy "deskami" wystawał klej....dodam ze to mieszkanko następnego dnia miało być oddane klientowi a ja zdjęcia robiłem dość długo - nie sądzę aby jakaś ekipa wchodziła potem i precyzyjnie wycinała klej na powierzchni dobrych 30m kwadratowych.
Natomiast w innej sytuacji po sesji z wyjątkowo upierdliwą "gwiazdą" postanowiliśmy się odstresować "dymowo" i kiedy już było całkiem wesoło wszedł kolega. Także dołączył do naszego grona, ale jakoś tak z boku ;)
W pewnym momencie złapał się ręka za serce potem położył palce na nadgarstku i po chwili spojrzał na nas z przerażeniem....zadjać pytanie którego nie zapomnę do końca życia: "...o jezu....o jezu....jak ja dojadę do domu jak ja nie czuję pulsu?"
Nasza reakcja była dość eeee "nieludzka" bo ten tekst wywrócił nas "do góry kołami" :)))
Al Koholik
13-10-2010, 12:25
A mnie byk przegonil z pleneru bo byl zazdrosny o swoje piekne krowki...
To co ty z nimi robiłeś? :shock::shock:
lepiej zapytac jakie miał zamiary wobec jakże pięknych krówek :D :D
Ja mam regularnie taką sytuację, że gdzieś w plenerze mierzę aparatem, powoli się cofam, cofam, cofam... i za każdym razem wpadam do strumienia:D
Kiedyś robiłem zdjęcia na jakiejś megaważnej imprezie dla ministrantów, biskup był i na animatorów ich mianowali (o ile się nie mylę). Kucam przed prezbiterium i łup, szwy w spodniach puściły. Jakieś dwieście zgromadzonych osób miało okazję przez kilka sekund podziwiać mój dostojny zadek. Kumpel uciekł z kościoła i pobeczał się ze śmiechu :)
Ja mam regularnie taką sytuację, że gdzieś w plenerze mierzę aparatem, powoli się cofam, cofam, cofam... i za każdym razem wpadam do strumienia:D
Znam temat - przetestowany przeze mnie dogłębnie:)
Różnica jest taka, że ja zaliczyłem przydrożny rów, na szczęscie podczas tegorocznych upałów w lipcu - wody wtedy nie było:). Aparat bohatersko trzymałem nad ryjkiem, którym z kolei ,gdy leciałem, skosiłem twardy oset, kępe trawy a na koniec spacyfikowałem kretowisko;)
Sebastianito
13-10-2010, 16:55
Nem... padlem! Stock, Al... dojne byly, a ze pora porannego dojenia... :) za cycka chcialem potrzymac :)
Ale w zasadzie powinienes byc z siebie dumny że rasowy byk wziął Cię za potencjalnego konkurenta. To dobrze świadczy ;)
Przemek Paśnik
13-10-2010, 17:42
Jak na razie mój hicior to wsadzenie blendy w psią kupę podczas pewnego pleneru. Młodzi w tym czasie siedzieli na trawie, jakiś metr obok. Coś nerwowi się zrobili... :)
Kundzior
13-10-2010, 19:12
Po pierwszej fali powodziowej, gdy robiłem zdjęcia szkód pewnej Pani, miło żeśmy gawędzili. Po zrobionych zdjęciach tak odruchowo na do widzenia, zapewniłem Panią, iż powoli wszystko wróci do normy i życzyłem jej powodzenia!!
Minęło z 10 sekund jak się skapnąłem że właśnie się im powodzi, ale mi się głupio zrobiło......hehe człowiek chciał być miły przecież, a tu taki tekst średnio na miejscu.
dlugas1982
13-10-2010, 21:19
więcej życia, nie stój jak sierota... oj niezłe niezłe :D
Ja mam regularnie taką sytuację, że gdzieś w plenerze mierzę aparatem, powoli się cofam, cofam, cofam... i za każdym razem wpadam do strumienia:D
hehe :) Ja wpadam na drzewo.....
hehe :) Ja wpadam na drzewo.....
Koledzy, którzy fotografowali przy przepaściach, raczej tu nie napiszą...
;)
Jak na razie mój hicior to wsadzenie blendy w psią kupę podczas pewnego pleneru. Młodzi w tym czasie siedzieli na trawie, jakiś metr obok. Coś nerwowi się zrobili... :)
Trzeba sobie radzic jak nie ma kto potrzymac:D
Wyobrazilem to sobie.....hehehehe....
Psychotrop
14-10-2010, 11:56
a który to z naszych walił na jakimś meczu (chyba siatkówki) z zaślepką na obiektywie ?
był potem na joemonster.org ;)
hackermuz
14-10-2010, 13:00
Hmm ja raz obsługiwałem klientkę chciałem się lekko przekręcić, żeby wrzucić pieniądze do kasy. W tym momencie dość wysokie krzesło, które pamięta chyba czasu PRLu nawet złożyło mi się pod tyłkiem więc poleciałem za ladą na ziemię...klientka próbowała się powstrzymać od śmiechu no ale...
Ktoś może spytać co to ma do wątku, otóż akcja działa się w zakładzie foto :D
marciing
14-10-2010, 13:21
To co ty z nimi robiłeś? :shock::shock:
może chciał wydoić byka ??? :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.