PDA

Zobacz pełną wersję : Separacja kolorów w PS



djarek
12-10-2010, 22:22
Jak zrobić separację kolorów w PS?

Znajomy, który jest zawodowym fotografem często wykorzystuje taki trik w swoich fotkach i faktycznie się prezentują rewelacyjnie (kolory na odbitkach i nie tylko są super itd)...

Kiedyś coś mówił (ale za szybko), że trzeba utworzyć tryb CMYK, później coś tam i coś tam ale tak ogólnie ma zapisaną akcje, która to robi za niego :)

Bardzo bym prosił o jakąś konkretną poradę lub tutorial krok po kroku :)

Czornyj
12-10-2010, 22:26
Separację CMYK wykonuje się tylko w celach poligraficznych - w zastosowaniach fotograficznych użycie tej przestrzeni jest całkowicie pozbawione sensu.

doktor
13-10-2010, 00:32
Czornyj zna się na tym dużo lepiej ode mnie, więc dodam tylko, że RGB zawiera około 6 mln kolorów (rozróżnialnych przez oko jako różne), a CMYK około 1 miliona. Czyli łatwiej kijaszek obcienkować niż go potem pogrubasić. Nie bardzo potrafię wykombinować co taki trick miałby dawać.

djarek
13-10-2010, 10:28
Kolega bardzo dużo zdjęć robi do wywołań poligraficznych (albumy, kalendarze, książki). Po południu postaram się wrzucić fotkę surową i obrobioną przez niego tak aby zobaczyć na żywo tą obróbkę. Może CMYK lepiej zostawić i w RAWach pobawić się suwaczkami i też będzie ok...

zero8
13-10-2010, 10:43
Jak zrobić separację kolorów w PS?


Nie bardzo kumam o czym piszesz?
Chodzi Ci o efekt a'la Warhol? Czy chcesz pracować na kanałach?

doktor
13-10-2010, 10:46
Generalnie chodzi zapewne o to, że kolega sprawny jest w obróbce fotek, i tyle. Separacja CMYK jest zawsze (lub prawie zawsze) ostatnim etapem. Co zostanie przy separacji stracone już nie wróci

manfred
13-10-2010, 10:47
Da przykład i wszystko się wyjaśni.

de Fresz
13-10-2010, 11:02
Separację CMYK wykonuje się tylko w celach poligraficznych - w zastosowaniach fotograficznych użycie tej przestrzeni jest całkowicie pozbawione sensu.

Uważaj na nisko przelatujące kwantyfikatory, można takim w łeb zarobić i guz będzie ;-)
Czasem wycieczka do innej przestrzeni ma głęboki sens, gdyż to co tam można zrobić w 2 ruchach, w przestrzeni bieżącej może być znacznie bardziej skomplikowane. Dobrze się przy takim dłubaniu sprawdzają Smart Objecty.

Ale to naprawdę wyższa szkoła jazdy i do takich zabaw trzeba mieć dobrą świadomość tego, jak poszczególne narzędzia dokładnie działają w którym modelu kolorów, aby osiągać konkretnie zamierzony cel. Codzienna obróbka w ten sposób nie ma większego sensu (chyba że ktoś ma mocne skrzywienie zawodowe związane z CMYKiem i jest mu poprostu tak wygodniej).



dodam tylko, że RGB zawiera około 6 mln kolorów (rozróżnialnych przez oko jako różne), a CMYK około 1 miliona.

Skąd masz te dane?

Czornyj
13-10-2010, 11:20
(chyba że ktoś ma mocne skrzywienie zawodowe związane z CMYKiem i jest mu poprostu tak wygodniej
Do tego się to sprowadza - jak ktoś trochę nawącha się farby w drukarni, to zaczyna myśleć kategoriami "tu by się przydała kropelka cyanu, a tu trzeba ująć 10% magenty" i CMYK jest dla niego przestrzenią bardziej intuicyjną. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że:
1) CMYK nie jest przestrzenią edycyjną
2) gamut CMYKa offsetowego ma niewiele wspólnego z gamutami urządzeń wyjściowych stosowanych do wykonywania powiększeń fotograficznych
3) wycieczka do CMYKa jest stratna - zarówno pod względem kolorymetrycznym jak i przeliczeniowym
4) w CMYK-u nie działa połowa narzędzi PS
5) wszystko, co można zrobić w CMYK-u, można zrobić w RGB - zwykle szybciej, lepiej i bardziej higienicznie.

doktor
13-10-2010, 11:33
Nie pomnę skąd to pamiętam, ale jak spojrzysz na wykresy to widać, że przestrzeń CMYKowa jest najmniejsza ze wszystkich. Do tego dochodzą jeszcze ograniczenia technologiczne offsetu, np. krycie od 3-7 proc. sumy farb do 240-360 proc. (360 to chyba max z czym się spotkałem, choć realnie wychodziło 340). Poza tym pozostaje mi się podpisać pod wszyskim co napisał Czornyj. Jak przechodzisz do CMYKa to nie ma już po co wracać

de Fresz
13-10-2010, 11:39
1) CMYK nie jest przestrzenią edycyjną

Ech, dogmaty, dogmaty. Taka moja rada: nie traktuj wszystkiego co piszą hamerykanccy guru od CM jako aksjomatów, sprawdź sam.



2) gamut CMYKa offsetowego ma niewiele wspólnego z gamutami urządzeń wyjściowych stosowanych do wykonywania powiększeń fotograficznych

Z większością - fakt. Ale zdarzają się w miarę zbierzne.



3) wycieczka do CMYKa jest stratna - zarówno pod względem kolorymetrycznym jak i przeliczeniowym

A perceptual psze pana?



4) w CMYK-u nie działa połowa narzędzi PS

Te potrzebne działają. Acz inaczej i to nie jest wada. Już kiedyś zdaje się udowadniałem Ci nawet, że Twoje ulubione Burn/Dodge też działa poprawnie. Bo czego konkretnie Ci brakuje?



5) wszystko, co można zrobić w CMYK-u, można zrobić w RGB - zwykle szybciej, lepiej i bardziej higienicznie.

Nie wszystko. Dłubanie w czerniach bez ruszania chromy jest prostsze i wygodniejsze w CMYKu, zabawy z pewnymi kombinacjami kolorów są wygodniejsze w CMYKu, pewne przekolorowanki można zrobić wygodniej i lepiej w CMYKu (a wiele innych wygodniej i lepiej w RGBie) itd. Wszystko zależy od konkretnej operacji i celu do jakiego się dąży.

Czornyj
13-10-2010, 11:43
Nie pomnę skąd to pamiętam, ale jak spojrzysz na wykresy to widać, że przestrzeń CMYKowa jest najmniejsza ze wszystkich. Do tego dochodzą jeszcze ograniczenia technologiczne offsetu, np. krycie od 3-7 proc. sumy farb do 240-360 proc. (360 to chyba max z czym się spotkałem, choć realnie wychodziło 340). Poza tym pozostaje mi się podpisać pod wszyskim co napisał Czornyj. Jak przechodzisz do CMYKa to nie ma już po co wracać

CMYK i RGB to tylko cyferki sterujące urządzeniami - o wielkości ich gamutów decyduje dopiero przypisanie tym cyferkom konkretnych wartości kolorymetrycznych. Nie ma jednego "CMYK-a wszechmogącego", ani "świętego RGB". Z tymi 6mln to chyba ktoś przesadził - L*a*b ma 2,8mln kolorów...

djarek
13-10-2010, 14:44
Tak jak obiecałem wrzucam jedną surową fotkę a drugą obrobioną. Chyba są one obrabiane jako Smart Object, tak jak sugerował kolega de Fresz, bo w nazwie pliku pierwotnie była taka nazwa "_MG_9028 as Smart Object-1".
Proszę zerknąć chociażby na kolor kwiatów czy też na kolor skóry Pani Młodej.

Surowa

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://jarek.tuchola.pl/2nobr.jpg)

Obrobiona

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://jarek.tuchola.pl/1obr.jpg)

stig
13-10-2010, 15:01
Kolega najwidoczniej jest sprawniejszy w korekcie kolorow wlasnie w CMYKu niz w RGB, i prawdopodobnie bebla sobie foty w tym trybie, na jakims tam etapie obrobki. Ot i cala tajemnica. Roznica w zaprezentowanych zdjeciach nie ma nic wspolnego z "CMYKiem" jako takim.

de Fresz
13-10-2010, 15:08
Się zgodzę (wyjątkowo ;-)) ze Stigiem. Surówka jest marnie wywołana, dużo więcej można by z niej wyciągnąć już na etapie wołania. W tym konkretnym przypadku niespecjalnie widzę potrzebę wycieczki do CMYKa. Zresztą finalne zdjęcie IMHO nie powala obróbką kolorów.

Czornyj
13-10-2010, 15:12
Takie cóś to jest kwestia machnięcia może tuzinem suwaczków w ACR:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/cmykmyk.jpg)

djarek
13-10-2010, 16:09
W tym konkretnym przypadku niespecjalnie widzę potrzebę wycieczki do CMYKa. Zresztą finalne zdjęcie IMHO nie powala obróbką kolorów.

Rozumiem, że można się bawić suwaczkami i szczerze mówiąc to tak robię jeżeli zależy mi na kolorach (chociaż nie zawsze się udaje) ale tu konkretnie chodzi o separację kolorów-tak kolega zawsze mówi. Być może obróbka w CMYK jest tylko chwilowa na jakimś tam etapie i później dalej RGB (tak jak pisze kolega Stig)...

Sporo jego zdjęć jakie widziałem charakteryzuje się większym nasyceniem kolorów i mi się one podobają (w szczególności jak już są na papierze).
Moje wypociny nawet jak poruszam suwaczkami wyglądają zupełnie inaczej (jakoś tak blado)...

Czornyj
13-10-2010, 16:52
R=M+Y, G=C+Y, B=C+M, C=G+B, M=R+B, Y=R+G. Upraszczając i idealizując - istnieje prosta zależność pomiędzy RGB a CMY, jedno wynika z drugiego i jest jego przeciwieństwem. RGB dają białe światło, a CMY są filtrami, które odfiltrowywują z bieli RGB. Nawet kolejność kolorantów w nazwie modelu odpowiada tej zależności:

C|M|Y
R|G|B

...bo C odfiltrowywuje z białego światła R, M odfiltrowywuje z białego światła G, a Y odfiltrowywuje z białego światła B.

Tu nie ma żadnej magii - w RGB idzie zrobić to samo co w CMY i vice versa, bo to jest z grubsza jedno i to samo, tylko wspak.

doktor
13-10-2010, 17:04
Według mnie nie ma w tym zdjęciu nic takiego, co uzasadniałoby przechodzenie przez CMYKa, tonacja skóry to akurat nie jest najmocniejszy fragment tej przestrzeni kolorystycznej i zwykle sprawia najwięcej kłopotów. Oczywiście, że każdy ma swoje sposoby. Jednak przechodzenie na CMYKa po to by skorygować fotkę i powrót do RGB jest IMHO bez sensu, przynajmniej jako standard pracy. Może w wyjątkowych sytuacjach ma to sens.

de Fresz
14-10-2010, 12:36
Moje wypociny nawet jak poruszam suwaczkami wyglądają zupełnie inaczej (jakoś tak blado)...

Powodów może być wiele – od ruszania niewłaściwymi suwaczkami, po totalnie skopany worklow ColorManagementu (np. kiepski i nieskalibrowany monitor, zgubione profile, marny lab). Ale możemy na razie swobodnie przyjąć, że CMYK nie ma tu nic do rzeczy.



Według mnie nie ma w tym zdjęciu nic takiego, co uzasadniałoby przechodzenie przez CMYKa, tonacja skóry to akurat nie jest najmocniejszy fragment tej przestrzeni kolorystycznej i zwykle sprawia najwięcej kłopotów.

IMHO jest zupełnie na odwrót, to RGB jest trudniejszy do pracy z odcieniami skóry. CMYK jest o tyle lepszy, że znacznie wygodniej działają wszelkie narzędzia kolorystyczne – mają znacznie większy "skok" zmian i pozwalają na znacznie precyzyjniejsze ustawienia – np. w Selective Color dygnięcie suwaczka o +10 na Redach dla Magenty robi z białego poparzonego indianina w RGBie, w CMYKu to niewielka zmiana tonacji.

djarek
14-10-2010, 14:26
Powodów może być wiele – od ruszania niewłaściwymi suwaczkami, po totalnie skopany worklow ColorManagementu (np. kiepski i nieskalibrowany monitor, zgubione profile, marny lab). Ale możemy na razie swobodnie przyjąć, że CMYK nie ma tu nic do rzeczy.

No ok, monitor może nie jakiś rewelacyjny ale skalibrowany, profil raczej ok, lab ten sam co kolega...

Skoro to nie CMYK (choć niby kolega w nim robi) i nie ma nic do rzeczy, to w takim razie jak zrobić separacje kolorów w RGB żeby były takie ładne kolorki?

stig
14-10-2010, 14:29
Skoro to nie CMYK (choć niby kolega w nim robi) i nie ma nic do rzeczy, to w takim razie jak zrobić separacje kolorów w RGB żeby były takie ładne kolorki?Nie istnieje cos takiego jak "separacja kolorow w RGB". Separacja kolorow, w pojeciu przygotowania zdjec, pracy nad kolorami, etc., to nic innego, jak wlasnie konwersja do CMYKa. :)

djarek
14-10-2010, 16:14
Nie istnieje cos takiego jak "separacja kolorow w RGB". Separacja kolorow, w pojeciu przygotowania zdjec, pracy nad kolorami, etc., to nic innego, jak wlasnie konwersja do CMYKa. :)

Ok, dziękuję za odpowiedź. Sądzę, że moja ciekawość została zaspokojona :)