PDA

Zobacz pełną wersję : Digital Camera Polska - nowe pismo



charmside
08-10-2010, 10:32
No i mamy nowe pismo (http://digitalcamerapolska.pl/) dla fotografów. Jeśli forma i zawartość będzie podobna jak w wersji anglojęzycznej to zakładam że będzie numerem 1. Mieszkając w Irlandii kilka lat, miałem prenumeratę i ogromnie się cieszę, że doczekałem się wydania w Polsce. A jakie są wasze opinie? Ktoś już zakupił 1wszy numer?

Sebastianito
08-10-2010, 10:54
Klarens ma pierwsza publikacje w tym numerze...

charmside
08-10-2010, 11:05
Jeszcze nie widziałem 1wszego numeru. Po pracy skoczę do sklepu w celu zakupu ;)

ziaro
08-10-2010, 11:20
fakt wersja anglojęzyczna ciekawa ciekaw jestem polskiej, to trzeba będzie wyruszyć do empiku i zobaczyć czy przypadkiem nie ma :)

prz3mo
08-10-2010, 12:15
Ja kupiłem pierwszy numer, pismo zapowiada się bardzo fajnie, choć cena mogłaby być niższa.

Sendilkelm
08-10-2010, 12:22
Ja kupiłem pierwszy numer, pismo zapowiada się bardzo fajnie, choć cena mogłaby być niższa.

Pomijając zawartość merytoryczną to ile jest stron za taką cenę?(19zł)

EDIT: Znalazłem 150 :)

Me_how
08-10-2010, 12:26
Stron ma 233. A jak chcesz taniej, to kup e-lektroniczą wersję. Kosztuje 11,50 PLN.

krzysztofer
08-10-2010, 12:28
Mam pierwszy numer od paru dni, ale jeszcze przez cały nie przebrnąłem.
Ogólnie pismo całkiem ciekawe, chciałoby się powiedzieć "dla ludzi" :) Przystępna gazeta dla niezaawansowanych fotoamatorów, w prosty sposób wyjaśniająca techniczne sztuczki takie jak na przykład stosowanie filtrów połówkowych. Myśle że trochę rynku mają szansę zdobyć. Tylko cena mogłaby być trochę niższa.

Sendilkelm
08-10-2010, 12:28
Stron ma 233. A jak chcesz taniej, to kup e-lektroniczą wersję. Kosztuje 11,50 PLN.

Hm. Na stronie mają napisane, że pismo ma objętość 150 stron za cenę 19 zł. Czyli dostaję gratis 88 :)
Jeśli to o o e-wersji było do mnie to jestem spokojnie w stanie wydać za papierową wersję 19 zł :) Pytanie było czysto z ciekawości, skoro prz3mo uważa, że mogłoby być taniej.
Swoją drogą, ja nie lubię czytać wersji elektronicznych. Wystarczy mi siedzenia przed komputerem w pracy 8h.

prz3mo
08-10-2010, 12:44
Hm. Na stronie mają napisane, że pismo ma objętość 150 stron za cenę 19 zł. Czyli dostaję gratis 88 :)
Jeśli to o o e-wersji było do mnie to jestem spokojnie w stanie wydać za papierową wersję 19 zł :) Pytanie było czysto z ciekawości, skoro prz3mo uważa, że mogłoby być taniej.
Swoją drogą, ja nie lubię czytać wersji elektronicznych. Wystarczy mi siedzenia przed komputerem w pracy 8h.

Ja także lubię wersje papierowe i takowe kupuje. Dałem te 19pln, ale nadal podtrzymuję, że mogłoby być taniej :)

ropusz
08-10-2010, 13:04
Ja to bym chciał, żeby w końcu jakiś fajny czytnik e-wydań powstał - są prototypy LG czy Sony, że czytnik jest miękki, jak folia - taka, jakby foliowa gazeta.

ziaro
08-10-2010, 13:16
no jak za około 150 stron te 19 złotych to jest dużo

Me_how
08-10-2010, 13:16
Te parę złotych różnicy w cenie istotnie nie jest istotne. Dla mnie zaletą e-wydań stało się nie zaleganie ton papieru w domu.

Rafał_Sz
08-10-2010, 13:48
Dobra, jest normalnie we wszystkich kioskach, czy trzeba szukać po Empikach itp. ?

prz3mo
08-10-2010, 13:55
Dobra, jest normalnie we wszystkich kioskach, czy trzeba szukać po Empikach itp. ?

Nakład numeru 1 z tego co pisano nie jest duży, więc w każdym kiosku może nie być.

A propo czasopism fotograficznych to dla mnie najlepsze jest "Foto". Nie ma tam przynajmniej debilnych tabelek z cenami z danego miesiąca jak np. w DigitalFotovideo.
Przyznaję, że kupuję zarówno Foto jak i DFV, ale ten drugi tytuł coraz bardziej mnie mierzi i być może zaniecham jego zakupu :)

Rafał_Sz
08-10-2010, 13:57
Aha. To się na wszelki wypadek od razu do Empiku przejadę. Zobaczymy.

Dzięki. :)

charmside
08-10-2010, 13:57
...
Przyznaję, że kupuję zarówno Foto jak i DFV, ale ten drugi tytuł coraz bardziej mnie mierzi i być może zaniecham jego zakupu :)

Mam tak samo :)

krzysztofer
08-10-2010, 15:02
Wiem że to nie wątek o Foto ale mnie akurat to pismo drażni. Pałają jakimś dziwnym zachwytem nad starymi zdjęciami, w których nic szczególnego nie ma oprócz tego, że są stare.
Pewnie jestem niewrażliwy i do tego może jeszcze ślepy, ale w większości zdjęć artystów fotografików w Foto też niczego szczególnego nie dostrzegam...

look
08-10-2010, 15:08
Nakład numeru 1 z tego co pisano nie jest duży, więc w każdym kiosku może nie być.

z tego co gdzieś tam na ich stronie wyczytałem 20 000 egz.

Greg77
08-10-2010, 15:19
Magazyn jest dobry, szkoda, ze 1szy egzemplarz to przedruk z Angielskiego, ale to sie zmieni;) No i w pierwszym juz mamy Nikoniarza;) Brawa dla Klarensa, dwa razy ta sama publikacja w dwoch krajach:D

ropusz
08-10-2010, 15:32
Jadąc metrem/tramwajem/autobusem ciężko takie e-wydanie poczytać i dlatego jeszcze wydania papierowe się sprzedają.

marszull
08-10-2010, 18:21
Przyznaję, że kupuję zarówno Foto jak i DFV, ale ten drugi tytuł coraz bardziej mnie mierzi i być może zaniecham jego zakupu :)

Moze nie bedziesz musial, jak przestana je wydawac ;)
Dosyc glosno bylo o konflikcie redakcji i wydawcy.
A co do DCP to jak wlasnie doczytalem ze wiekszosc materialow to maja byc przedruki z angielskiego wydania.

Sendilkelm
08-10-2010, 18:33
Stron ma 233. A jak chcesz taniej, to kup e-lektroniczą wersję. Kosztuje 11,50 PLN.

Kupiłem dziś i ma mniej niż 150 stron, a nie 233.

Rafał_Sz
08-10-2010, 18:57
Właśnie to przejrzałem. Takie sobie.

Blasius.G
08-10-2010, 19:14
Foto tez mi jakos nie podchodzi. Kupuje DFV, a probowalem roznych tytulow. Nie uwazam, ze tabele z cenami sa debilne. Czasem pozwalaja zorientowac sie w tym co jest na rynku, a w internecie trzeba wiedziec czego szukac. Poza tym zawsze mozna przewrocic kartke i mamy inne tematy:) Fakt, nie ma jakichs cudow w tej gazecie ale takiej porzadne fotogazety nie ma na rynku polskim. Kiedys byla. Mialem zszyte tego troche ale zniknelo razem z tytulem (ten zniknal mi z pamieci ale chyba to bylo stare Foto).

prz3mo
08-10-2010, 19:24
Moze nie bedziesz musial, jak przestana je wydawac ;)
Dosyc glosno bylo o konflikcie redakcji i wydawcy.
.

Tak, czytałem na forum DFV. Ale z tego co potem pisano to wszystko jest jednak na dobrej drodze by magazyn nadal istniał.

Me_how
08-10-2010, 22:13
Kupiłem dziś i ma mniej niż 150 stron, a nie 233.

Sorry, coś mnie zaćmiło - istotnie stron jest 133.


Tak, czytałem na forum DFV. Ale z tego co potem pisano to wszystko jest jednak na dobrej drodze by magazyn nadal istniał.
Wygląda na to, że redakcja ma jakiegoś "pecha". O ile pamiętam kilka lat temu ci sami ludzie wydawali dodatek foto do Chip`a. Dodatek zniknął jakoś tak gwałtownie i parę miesięcy później pojawił się DFV. Czyżby powtórka z historii?

cheyenne
08-10-2010, 22:46
Stron ma 233. A jak chcesz taniej, to kup e-lektroniczą wersję. Kosztuje 11,50 PLN.

gdzie można taką nabyć
na stronie wydawcy takowej nie widzę

Me_how
08-10-2010, 23:47
Na przykład: http://www.e-kiosk.pl/

Sendilkelm
08-10-2010, 23:53
A znasz jakiś taki kiosk gdzie można kupić e-pisma zagraniczne? Te sprowadzane do Polski w formie papierowej są już w miarę drogie. Jeśli nie znasz to sobie oczywiście poszukam, ale wtedy już nie dziś :)

Nikonozaur
09-10-2010, 10:54
Zakupiłem i nawet, nawet. Przyjemnie się czyta, jest sporo różnych wskazówek jak i co, a to się przydaje. Teścik szerokich też przyjemny. Na załączonej płytce omówiono Camerę Raw tyle, że wersję archiwalną....

Me_how
09-10-2010, 11:08
A znasz jakiś taki kiosk gdzie można kupić e-pisma zagraniczne? Te sprowadzane do Polski w formie papierowej są już w miarę drogie. Jeśli nie znasz to sobie oczywiście poszukam, ale wtedy już nie dziś :)
Niestety nie. Do tej pory nie kupowałem.

Me_how
09-10-2010, 12:03
Wygląda na to, że redakcja ma jakiegoś "pecha". O ile pamiętam kilka lat temu ci sami ludzie wydawali dodatek foto do Chip`a. Dodatek zniknął jakoś tak gwałtownie i parę miesięcy później pojawił się DFV. Czyżby powtórka z historii?

A jednak powtórka :-(
Za www.press.pl:
"Zespół dziennikarzy i redaktorów miesięcznika ”Digital Foto Video” (Migut Media SA) wrócił do pracy. Z naszych informacji wynika, że przygotują jeszcze dwa numery pisma i rozstaną się z wydawnictwem.
Tydzień temu poinformowaliśmy, że z powodu zaległości w wypłacaniu wynagrodzeń pracownicy i współpracownicy tego tytułu postanowili rozwiązać umowy z Migut Media. Nie wiadomo było, czy ukaże się wrześniowy numer pisma. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Wiesław Migut, prezes wydawnictwa, poinformował pracowników, że jeśli najnowszy numer ”DFV” nie pojawi się na rynku, będą musieli pokryć związane z tym straty. Do pracy w redakcji wrócił cały zespół, w tym Marcin Bójko, redaktor naczelny. Ani on, ani prezes nie chcą komentować sprawy.
Zespół ma świadczyć pracę do końca września br. Wówczas zakończy się okres wypowiedzenia umów."

Hoobie
09-10-2010, 12:54
Magazyn jest dobry, szkoda, ze 1szy egzemplarz to przedruk z Angielskiego, ale to sie zmieni;) No i w pierwszym juz mamy Nikoniarza;) Brawa dla Klarensa, dwa razy ta sama publikacja w dwoch krajach:D

... w sumie to w 3-ech ;)

docxxx
11-10-2010, 20:57
A jednak powtórka :-(
Za www.press.pl:
"Zespół dziennikarzy i redaktorów miesięcznika ”Digital Foto Video” (Migut Media SA) wrócił do pracy. Z naszych informacji wynika, że przygotują jeszcze dwa numery pisma i rozstaną się z wydawnictwem."

A ja bylem przekonany na 99%, ze beda pracowali w DCP (oczywiscie zadnej oficjalnej informacji nie ma). Sledze poczynania Piotrka Debka i ekipy jeszcze ze starego, dobrego Chipa.

prz3mo
11-10-2010, 21:06
Tydzień temu poinformowaliśmy, że z powodu zaległości w wypłacaniu wynagrodzeń pracownicy i współpracownicy tego tytułu postanowili rozwiązać umowy z Migut Media.

Kurcze, a wydawałoby się, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w tak "poważnych" (???) firmach... ehh...

Grzybu
14-10-2010, 16:30
A mnie trochę rozczarował ten pierwszy nr. Bardzo fajnie, że sporo mówi się o technice, zdjęciach, a nie o samym sprzęcie (choć ten też nie jest pominięty). Rozczarowało mnie głównie to, że większość tekstów pisanych jest przez zagranicznych fotografów. Wydaje mi się, że w Polsce mamy ludzi do pisania, a przede wszystkim fotografów do przedstawienia. Poza tym, po przeczytaniu kilku poradników, można wyciągnąć następujący wniosek: Trzeba robić zdjęcia w trybie priorytetu przysłony. ;) Zauważyłem też że filtry połówkowe, notorycznie nazywane są filtrami ND a nie GND, co uważam za dosyć znaczącą "wpadkę". Ciekawym argumentem też na używanie jasnych stałek jest ich szybkość. Wg autorów "Obiektyw o stałej ogniskowej lepiej ustawia ostrość niż zoom".
Ogólnie rzecz biorąc w poradnikach opisany jest dosyć poważny sprzęt (typu jasne stałki czy też zoomy przeznaczone raczej do świadomych fotografów) ale same porady, mam wrażenie, że mają trafić do amatorów.

freefly
14-10-2010, 16:57
Rozczarowało mnie głównie to, że większość tekstów pisanych jest przez zagranicznych fotografów. Wydaje mi się, że w Polsce mamy ludzi do pisania, a przede wszystkim fotografów do przedstawienia.

Tak jest taniej. Zrobić przedruk tego za co było już zapłacone. No chyba, że znajdą się amatorzy pisania za darmo lub 30 PLN za stronę z przekazaniem wyłącznych majątkowych praw autorskich do zamieszczanych fotografii.

UBoot
14-10-2010, 18:27
nie rozumiem jednej rzeczy:

Wszystko, co może zawierać taka gazetka, jest w internecie (a nawet więcej). Nie rozumiem, kto i po co w ogóle kupuje cokolwiek o fotografii (mam na myśli książki "lub czasopisma") ...

Pomijam ALBUMY, które służą kontemplacji wysokiej jakości fotografii na wysokiej jakości papierze, przy wysokiej jakości winie, w towarzystwie wysokiej jakości ... a zresztą mniejsza z tym ...

Ja dość często zaglądam do księgarni, przeglądam te wszystkie książki "lub czasopisma" i jak na razie nic nie kupiłem, ale też nie znalazłem do tego powodu ...

Grzybu
14-10-2010, 18:36
nie rozumiem jednej rzeczy:

Wszystko, co może zawierać taka gazetka, jest w internecie (a nawet więcej). Nie rozumiem, kto i po co w ogóle kupuje cokolwiek o fotografii (mam na myśli książki "lub czasopisma") ...


Bo zazwyczaj nie chce mi się brać kompa do kibla, a jak już wszystkie etykiety na kosmetykach są przeczytane, to wtedy kupuje się taką gazetę ;)

docxxx
14-10-2010, 20:05
Nie rozumiem, kto i po co w ogóle kupuje cokolwiek o fotografii (mam na myśli książki "lub czasopisma") ...


Na swojej polce mam ok. 10 ksiazek, ktore przeczytalem i ich nie sprzedam (takie "must have") oraz ok. 30, ktore stoja na polce "do przeczytania" (niektore maja kilka lat). O tych sprzedanych (> 100) i gazetach nawet nie mowie. Wszystkie o IT albo o fotografii. Nie wyobrazam sobie czytania ksiazki (podkreslam ksiazki, a nie tutoriala na 3 akapity) na komputerze, mimo ze moge wiekszosc kupionych sciagnac z sieci.
Napisze tak: kiedys nie wiedzialem po co sa jasne obiektywy, dopoki sam nie sprobowalem robic zdjec... Sprobuj i Ty ;)

UBoot
14-10-2010, 20:20
ale co mają obiektywy do bezużytecznych książek ?

I dlaczego ich "nie sprzedasz", skoro zawsze możesz je po prostu WYRZUCIĆ na śmieci ... W końcu wiedza w nich zawarta jest ci znana, więc po co to trzymać ?

Chyba, że traktujesz czytanie takich książek, jak beletrystykę ...

docxxx
14-10-2010, 20:32
Bo niektore czytalem po 4 razy, np. Dana Margulisa i jego "Korekcja i Separacja", czy 2 razy "Profesjonalne zarzadzanie barwa" (i ciagle mowie sobie, ze jeszcze raz przeczytam).
To nie jest tak, ze jak przeczytasz ksiazke, to posiadziesz z niej cala wiedze. Wbrew pozorom, przeczytasz niektore z nich kolejny raz i odkryjesz nowe rzeczy (wez pod uwage kondycje psychiczna, otoczenie, warunki do czytania; nie zawsze wszystko wejdzie w glowe). Odkrylem to po czasie. Mozna wrecz powiedziec, ze nauczylem sie czytac ksiazki, aby maksymalnie wykorzystac z nich wiedze ;)

Greg77
14-10-2010, 20:44
A mnie trochę rozczarował ten pierwszy nr. Bardzo fajnie, że sporo mówi się o technice, zdjęciach, a nie o samym sprzęcie (choć ten też nie jest pominięty). Rozczarowało mnie głównie to, że większość tekstów pisanych jest przez zagranicznych fotografów. Wydaje mi się, że w Polsce mamy ludzi do pisania, a przede wszystkim fotografów do przedstawienia. Poza tym, po przeczytaniu kilku poradników, można wyciągnąć następujący wniosek: Trzeba robić zdjęcia w trybie priorytetu przysłony. ;) Zauważyłem też że filtry połówkowe, notorycznie nazywane są filtrami ND a nie GND, co uważam za dosyć znaczącą "wpadkę". Ciekawym argumentem też na używanie jasnych stałek jest ich szybkość. Wg autorów "Obiektyw o stałej ogniskowej lepiej ustawia ostrość niż zoom".
Ogólnie rzecz biorąc w poradnikach opisany jest dosyć poważny sprzęt (typu jasne stałki czy też zoomy przeznaczone raczej do świadomych fotografów) ale same porady, mam wrażenie, że mają trafić do amatorów.

Bo jak juz pisalem, jest to przedruk, miejmy nadzieje, ze zaczna robic cos podobnego ale w przynajmniej w 80% polskie.
A mowa o sprzecie jako takim (jasne stalki itp.) to poprostu jest inne myslenie gdzie sprzet nie jest takim majatkiem.

UBoot
14-10-2010, 20:49
no to takimi wypowiedziami to sami sobie strzelacie kota w worku ! Sami dajecie przykłady, że ta gazetka to masa błędów, wpadek i zwykłych oczywistości ubranych w ładną oprawę graficzną i "znane nazwiska" ...
A w czym gorsze są TAKIE SAME porady ludzi na forum od przemądrzałych dyrdymałów "sław" ?

p.s. i nie liczcie na to, że dadzą wam zarobić na pisaniu artykułów. Oni nie po to "trudzie i znoju" kreują nowe zjawisko marketingowe, aby je ot tak oddać nołnejmowi z PL ...

Oni ten "słup ogłoszeniowy" postawili po to, aby zarabiać na REKLAMIE i sprzedaży aparatów, obiektywów, akcesoriów i oprogramowania ... i nie potrzebują do tego polskiej beletrystyki ...

docxxx
14-10-2010, 21:14
A w czym gorsze są TAKIE SAME porady ludzi na forum od przemądrzałych dyrdymałów "sław" ?


Tu sie zgadzam w 100%. Minely juz czasy "specjalistow", ktorzy jako jedyni mieli dostep do profesjonalnego sprzetu.
Jakis czas temu czytalem swietny artykul, ktore podsumowaniem bylo: Potrzeba ok. 10 lat aby stac sie mistrzem w swojej dziedzinie. Inaczej mowiac:
Mistrzem czlowiek sie staje, a nie rodzi

UBoot
15-10-2010, 08:19
następuje błyskawiczna proliferacja profesjonalizmu ...
to jest wręcz jak eksplozja profesjonalizmu !!!

Rycerz
15-10-2010, 08:30
nie rozumiem jednej rzeczy:

Wszystko, co może zawierać taka gazetka, jest w internecie (a nawet więcej). Nie rozumiem, kto i po co w ogóle kupuje cokolwiek o fotografii (mam na myśli książki "lub czasopisma") ...

Pomijam ALBUMY, które służą kontemplacji wysokiej jakości fotografii na wysokiej jakości papierze, przy wysokiej jakości winie, w towarzystwie wysokiej jakości ... a zresztą mniejsza z tym ...

Ja dość często zaglądam do księgarni, przeglądam te wszystkie książki "lub czasopisma" i jak na razie nic nie kupiłem, ale też nie znalazłem do tego powodu ...

nie kazdy ma ciągły dostęp do internetu, nie każda prawda objawiona w internecie czy na forum jest...prawdziwa ;), co niektórzy lubią zapach papieru i druku ;) oraz szelest przewracanych stron...

poza tym widzimy że nie czytasz książek o fotografii ;) ;)

prz3mo
15-10-2010, 08:57
nie kazdy ma ciągły dostęp do internetu, nie każda prawda objawiona w internecie czy na forum jest...prawdziwa ;), co niektórzy lubią zapach papieru i druku ;) oraz szelest przewracanych stron...


Zgadza się. Ja kupuję Foto, DFV i ten nowy magazyn też będę, bo lubię sobie czasem poleżeć na kanapie i czytać gazetki :) Mimo iż nie spodziewam się, że znajdę w nich coś, czego wcześniej nie znalazłem w Internecie... :)

UBoot
15-10-2010, 09:22
no, ale czy wy nie zauważacie, że tak naprawdę potwierdzacie moją tezę ???

"Mimo iż nie spodziewam się, że znajdę w nich coś, czego wcześniej nie znalazłem w Internecie..."

Semati
15-10-2010, 09:28
Bo niektore czytalem po 4 razy, np. Dana Margulisa i jego "Korekcja i Separacja", czy 2 razy "Profesjonalne zarzadzanie barwa" (i ciagle mowie sobie, ze jeszcze raz przeczytam).
To nie jest tak, ze jak przeczytasz ksiazke, to posiadziesz z niej cala wiedze. Wbrew pozorom, przeczytasz niektore z nich kolejny raz i odkryjesz nowe rzeczy (wez pod uwage kondycje psychiczna, otoczenie, warunki do czytania; nie zawsze wszystko wejdzie w glowe). Odkrylem to po czasie. Mozna wrecz powiedziec, ze nauczylem sie czytac ksiazki, aby maksymalnie wykorzystac z nich wiedze ;)



Zgadzam się z Tobą ,ja czytam aktualnie książki z 56 r. XX w. i można wiele się naumieć....
P.S. współczesne też mam ,żeby nie było

McSimus
26-10-2010, 22:05
dość często zaglądam do księgarni, przeglądam te wszystkie książki "lub czasopisma" i jak na razie nic nie kupiłem
No to powinieneś się wstydzić. W końcu autorzy i wydawcy i kolporterzy też muszą z czegoś żyć. ;) A poza tym to wiedza w internecie to skąd sie wzięła? Z hieroglifów? (poniekąd tak). ;)

marszull
27-10-2010, 09:45
a ja tam mimo istnienia internetu, kupuje i prase i ksiazki, bo po prostu lubie ;

Sendilkelm
27-10-2010, 18:24
a ja tam mimo istnienia internetu, kupuje i prase i ksiazki, bo po prostu lubie ;

Lubisz kupować? Ja np. kupuję, bo lubię poczytać.

Grzybu
27-10-2010, 19:08
Wracając jeszcze do meritum ;)
Zaskoczyło mnie to, że w czasopiśmie gdzie niby jest tylu ekspertów, pojawia się zdjęcie ze stock'a (s. 108) i to w dziale, gdzie ekspert demonstruje szerokie obiektywy

Rafał_Sz
29-10-2010, 12:46
Ktoś wie czy i ew. kiedy będzie następny numer?

Me_how
29-10-2010, 12:50
Grudniowy pewnie pod koniec listopada, bo numer 2 właśnie się ukazał.

Rafał_Sz
29-10-2010, 13:13
Grudniowy pewnie pod koniec listopada, bo numer 2 właśnie się ukazał.
A to właśnie o drugi się pytałem. Dzięki!

marszull
29-10-2010, 13:28
Tak, czytałem na forum DFV. Ale z tego co potem pisano to wszystko jest jednak na dobrej drodze by magazyn nadal istniał.

Mimo ze to nie watek o DFV, ale jako ze ten temat wczesniej byl poruszony,
to napisze informacyjnie ze DFV bedzie sie ukazywal, bo redakcja przejela (z tego co pamietam czasowo)
prawa do tytulu od Migut media
Ze swojej strony zycze im powodzenia

matys
29-10-2010, 13:46
a wysłaliście ankietę? bo ja wysłałem i ciekaw jestem, czy przyjdzie do domu nr 2 i 3 - tak tam było napisane

Jacenty Z.
29-10-2010, 23:56
@matys: Do mnie jeszcze nic nie doszło, choć od dwóch dni już w kioskach; teraz rozdają za ankietę koszulki.

A tak ogólnie: Ponieważ wątek wydaje mi się z lekka HydePark'owy, rozpocznę cytatem: szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Mowa tu była o cenie i ilości stron - co jest też słuszne - ale nie jest chyba jedynym wyznacznikiem wartości pisma.

Ważne IMHO jest abyśmy odpowiedzieli sobie (Towarzysze i Towarzyszki, chciałoby się rzec ;) ) czym jest fenomen pojawienia się "Digital Camera" na polskim rynku - jego urozmaiceniem, czy spłyceniem? Czy rzeczywiście jest tak, że "zagraniczne to jest wszystko śliczne"? Czy pogoń za techniczną biegłością nie stanie się zasłoną powtarzalności i duchowej pustki? Czy Redakcja zawsze dotrze do osób, które mają coś nietuzinkowego i głębszego do powiedzenia (tak jak to uczynili: w poprzednim numerze Marek Arcimowicz, a w tym David Noton)?

Tym, co mnie na pewno drażni w DCP, jest ich "nowomowa", typu "Idealne Black & White" czy zauważony już przez jednego z Kolegów "filtr ND". Jeszcze chwila, a trochę chicagowszczyzną to zapachnie ("poszedłem se w country z rana żeby szucić lendskejpy z tripoda") albo innymi "patrzaj, Szwager, jaki predator". No i wkurzyli mnie pisaniem w ciemno, że N 50/1.4 G jest żyleta już od pełnej dziury, podczas gdy 90% użytkowników twierdzi, że niezbyt ;)

DCP ma swoje plusy i minusy, ale podejrzewam, że po numerze grudniowym moja pamięć o nim przycichnie i wrócę do najlepszej, sprawdzonej metody: no to który miesięcznik foto kupujemy w tym miesiącu? Czasem się po prostu zastanawiam, dokąd ten masowy pęd do fotografii w końcowym efekcie zmierza...

prz3mo
30-10-2010, 00:11
Ja również wysłałem ankietę, a numerów 2 i 3 nie otrzymałem póki co.
Jako, że się wczoraj nudziłem to kupiłem numer drugi. Faktem jest, że czuć od razu, że póki co to typowe przedruki, prezentowane zdjęcia zagranicznych osób, nawet nagrody książkowe w jez. angielskim. Dajmy jednak im trochę czasu, może nie będzie tak źle. Podoba mi się, że jest sporo porad, nie ma idiotycznych tabelek np. z cenami sprzętu jak to ma miejsce w DFV, ciekawa też jest zawartość dołączonej płyty (tutoriale).

Jacenty Z.
30-10-2010, 22:49
Prz3mo, muszę Cię zasmucić, tabelki są, choć wyglądają trochę inaczej niż w DFV (przede wszystkim mniejsze)...

Z jednej z nich można się np. dowiedzieć, że Sony A900 to "pełna ramka" ;) W teście tanich teleobiektywów jest info, że HSM w Sigmie 55-200 jest mniej chałaśliwy niż u konkurencji (że niby konkurencja to "chała"? ;) ). Fakt, może trzeba wykazać się tolerancją i dać ludziom czas.

Jako (szczęśliwy bądź co bądź) użytkownik 70-300 w wersji APO, trochę skrobię się w głowę skąd angloamerykańskie magazyny biorą te Sigmy do testów, że im wychodzi "żyleta" na 300 mm i "mydło" na 70 mm, podczas gdy my w Polsce mamy raczej odwrotnie...

prz3mo
30-10-2010, 23:16
Prz3mo, muszę Cię zasmucić, tabelki są, choć wyglądają trochę inaczej niż w DFV (przede wszystkim mniejsze)...


No widzisz, to muszą być tak małe, że ich nie zauważyłem, a mam dwa numery :)

KS
31-10-2010, 11:08
Ja również wysłałem ankietę, a numerów 2 i 3 nie otrzymałem póki co.
Jako, że się wczoraj nudziłem to kupiłem numer drugi. Faktem jest, że czuć od razu, że póki co to typowe przedruki, prezentowane zdjęcia zagranicznych osób, nawet nagrody książkowe w jez. angielskim. Dajmy jednak im trochę czasu, może nie będzie tak źle. Podoba mi się, że jest sporo porad, nie ma idiotycznych tabelek np. z cenami sprzętu jak to ma miejsce w DFV, ciekawa też jest zawartość dołączonej płyty (tutoriale).

Drugi numer dopiero wyszedł, trzeci dopiero będzie... więc trzeba pewnie poczekać.


Prz3mo, muszę Cię zasmucić, tabelki są, choć wyglądają trochę inaczej niż w DFV (przede wszystkim mniejsze)...

Z jednej z nich można się np. dowiedzieć, że Sony A900 to "pełna ramka" ;) W teście tanich teleobiektywów jest info, że HSM w Sigmie 55-200 jest mniej chałaśliwy niż u konkurencji (że niby konkurencja to "chała"? ;) ). Fakt, może trzeba wykazać się tolerancją i dać ludziom czas.

Jako (szczęśliwy bądź co bądź) użytkownik 70-300 w wersji APO, trochę skrobię się w głowę skąd angloamerykańskie magazyny biorą te Sigmy do testów, że im wychodzi "żyleta" na 300 mm i "mydło" na 70 mm, podczas gdy my w Polsce mamy raczej odwrotnie...

Oprócz tego możemy się dowiedzieć, że o ile A900 to "pełna ramka" to D700 i D3s to "pełna karta". :D

McSimus
31-10-2010, 23:55
A ja tego i tak nie czytam tylko oglądam obrazki ;)

Greg77
01-11-2010, 07:37
A co do zdjec i ich przedrukow, kto z was koledzy wyslal do nich jakies zdjecia?? Co maja druknac? Trza im dac troche czasu, Digital Camera to jeden z najlpszych magazynow na wyspach, jednak z tego co czytam to redakcje maja nietega:D

matys
02-11-2010, 10:09
No ja poczekam na 2 numer i zobaczymy, czy się wywiążą z oferty.... Trzeba dać im czas, a skąd te opinie o sprzęcie, to ciekawe. Ja tam jednak zawsze jak będę miał coś kupić nie będę się opierał na opinii czasopisma (przynajmniej nie jednego). Wolę bardziej niezależne źródła

prz3mo
02-11-2010, 10:17
A co do zdjec i ich przedrukow, kto z was koledzy wyslal do nich jakies zdjecia?? Co maja druknac?

Ja wysłałem :-P

ankasz007
02-11-2010, 16:46
a wysłaliście ankietę? bo ja wysłałem i ciekaw jestem, czy przyjdzie do domu nr 2 i 3 - tak tam było napisane

Ja już dawno wypełniłam ankietę na ich stronie i drugi numer dostałam dzisiaj do domu (dopiero dziś dowiedziałam się, że za ankietę są gratisy) :)

jurekb
02-11-2010, 19:43
Żadna rewelacja jeśli miałbym porównywać DCP z DFV, to DFV jest lepsze. Bardziej dogłębnie traktują jakiś konkretny temat.
Porada na stronie 54 jest tak niekompetentna. że aż głowa boli:


"OBIEKTYW: WROTA KREATYWNOŚCI
[...] Gdy używacie szerokokątnego obiektywu do fotografowania krajobrazu, ustawcie przysłonę na f/22, by uzyskać jak największą głębię ostrości. Jeśli zależy Wam na wyróżnieniu któregoś elementu użyjcie f/8"


Większość szerokich obiektywów przy f/8 już od ok 3m ma głębię ostrości do nieskończoności. Czyli co można wyróżnić przy takim ustawieniu? A przy f/22 to redakcja nie słyszała o dyfrakcji? Nie wiedzą że wtedy następuje spadek ostrości, bo obiektyw gorzej rysuje niż np przy f/8 lub max f/11 (oczywiście w zależności od obiektywu)?
Zresztą podobnie wspaniałych kwiatków jest więcej.
To jest pismo raczej dla początkujących, które udaje profesjonalizm, pobieżnie traktuje tematy (zobaczcie na poradnik czyszczenia matrycy).
DFV czytam od dawna i uważam że są bardziej kompetentni. Szkoda że mają problemy finansowe, bo to może spowodować znikniecie tego pisma z rynku.

Jacenty Z.
16-11-2010, 23:09
Klarens ma pierwsza publikacje w tym numerze...


Magazyn jest dobry, szkoda, ze 1szy egzemplarz to przedruk z Angielskiego, ale to sie zmieni;) No i w pierwszym juz mamy Nikoniarza;) Brawa dla Klarensa, dwa razy ta sama publikacja w dwoch krajach:D

Przepraszam, ale czy mogę prosić o wyjaśnienie? - gdyż nie wiem o czym mówicie, a wygląda to na coś istotnego (oczywiście, bez konieczności ujawniania personaliów wskazanego ;) )...

MrLiR
17-11-2010, 12:42
NO co do video tutkow to tez chyba jakosciowo lezy to troche, jakos slabo czytelne sa. Szkoda ze nie za bardzo przykladaja sie, i mieszaja narzedzia takie troche to jest mydlo i powidlo troche PS-a troche elementsa. Skupili by sie na jednym, poprawili jakosc i moze ktos by mial z tego pozytek.
Tworcos rodzimych jest malo ale jak ktos napisal trzeba dac im szanse.

Co do tego ze sa numerem 1 na wyspach to ie znaczy ze u nas beda, jak wiadomo my mamy troche inne gusta i oczekiwania. Czekam rowniez na numer 3 aby zobaczyc co tam ciekawego bedzie. Napisalem im swoje uwagi ale chyba cenzura ich nie przepuscila bo nie ma ich na stronie :) .

McSimus
02-12-2010, 12:41
Ukazał się już trzeci (grudniowy) numer.

stig
02-12-2010, 13:19
Tak sie podkreciliscie nowym pisemkiem, a nikomu nie przyszlo na mysl, zeby robic cos takiego na "naszym podworku"? Nie dosc, ze od Nikoniarzy, to jeszcze dla Nikoniarzy. :) Kazdy moglby cos swojego napisac, a i szansa na zaprezentowanie wlasnych zdjec, bylaby znacznie wieksza...

Sendilkelm
02-12-2010, 13:23
Tak sie podkreciliscie nowym pisemkiem, a nikomu nie przyszlo na mysl, zeby robic cos takiego na "naszym podworku"? Nie dosc, ze od Nikoniarzy, to jeszcze dla Nikoniarzy. :) Kazdy moglby cos swojego napisac, a i szansa na zaprezentowanie wlasnych zdjec, bylaby znacznie wieksza...

Najwięcej stron poświęconych byłoby CAFE? :D Oraz "Srebrne cyta....." :)

Na poważnie to pomysł całkiem, tylko pytanie czy do zrealizowania i jeśli to na jaką skalę.

stig
02-12-2010, 13:27
Najwięcej stron poświęconych byłoby CAFE? :D Oraz "Srebrne cyta....." :)

Na poważnie to pomysł całkiem, tylko pytanie czy do zrealizowania i jeśli to na jaką skalę.Jeden numer juz przeciez wydalismy. :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img213.imageshack.us/img213/433/magazynnkp011.jpg)


Co prawda bylo to tylko 300 sztuk, ale przeciez nic nie stoi na przeszkodzie, zeby bylo 3 albo 30 tysiecy. ;)
Tyle, ze jak widze, jakie jest np. zainteresowanie kupnem kalendarzy forum, to nie sadze, zeby znalezli sie chetni do kupowania.

Sendilkelm
02-12-2010, 13:49
Jeden numer juz przeciez wydalismy. :)
No tak, ja w sumie jestem tu nowy :) Nawet nie wiedziałem.


Co prawda bylo to tylko 300 sztuk, ale przeciez nic nie stoi na przeszkodzie, zeby bylo 3 albo 30 tysiecy. ;)
Tyle, ze jak widze, jakie jest np. zainteresowanie kupnem kalendarzy forum, to nie sadze, zeby znalezli sie chetni do kupowania.
No niestety, tendencja coraz bardziej jest tylko do zdobywania darmowej wiedzy. Ludzie już nawet zwykłych książek nie kupują, bo mają FORUM.

Jeśli miałoby to być w tysiącach to lepiej chyba na większą skalę i dać do jakiś kolporterów ... Nie znam się na takich rzeczach, więc gdybam :) Ja bym chętnie coś takiego poczytał.

docxxx
02-12-2010, 17:00
Ksiazka a forum to dwie rozne rzeczy, aczkolwiek znakomicie sie uzupelniaja.

admin
02-12-2010, 19:11
Wiesz Marcinku że pomysły już są. Natomiast to co napisałeś o kalendarzach, dodam gadżety niestety nie napawa optymizmem... To smutna prawda. Kryzys wdał się ludziom w kieszenie. Jednak mimo wszystko uważam że nasz magazyn będzie.

Jacenty Z.
02-12-2010, 23:40
No niestety, tendencja coraz bardziej jest tylko do zdobywania darmowej wiedzy. Ludzie już nawet zwykłych książek nie kupują, bo mają FORUM.

Wiedza jako taka zawsze była darmowa - kosztują tylko "kanały" jej przekazywania;) Nie jest tak źle - moim zdaniem te trzy rzeczy raczej się uzupełniają niż rywalizują:

Fora - często bezpłatne, lecz i najbardziej ryzykowne, bo można trafić na bardzo wartościowych pasjonatów, ale można się też "przejechać" na anonimowości ignorancji czy zwykłego chamstwa (z rzadka niestety też) jaką daje internet.

Magazyny - tańsze niż książki (choć gdy kupuje się je często, to ładna kwota się uzbiera...), czasem redakcja ma jakieś swoje idee, które niekoniecznie dla czytelników są budujące, a czasem przeradza się to zbyt w "salon masażu i koncert życzeń", co też chyba nie jest dobre.

Książki - moim zdaniem najdroższa, ale też często najlepsza jakościowo forma; można wybrać sobie autora o optymalnym dla nas podejściu, spróbować mu zaufać i popatrzeć na świat trochę z jego perspektywy.

Liczy się też motywacja. Dlatego hasło z widocznej tu okładki na przykład do mnie znacznie bardziej przemawia niż to z okładki DCP, że są "#1 świat fotografii cyfrowej" i gdybym miał wybór... :)

freefly
03-12-2010, 02:08
Wiedza jako taka zawsze była darmowa - kosztują tylko "kanały" jej przekazywania;) Nie jest tak źle - moim zdaniem te trzy rzeczy raczej się uzupełniają niż rywalizują:


Węgiel i ropa też są za darmo, tylko trzeba ponieść koszty poszukiwań, wydobycie i zapłacić za kanały dystrybucyjne.;) i można korzystać.

Sendilkelm
03-12-2010, 10:15
Jacek Z. Może trochę się źle wyraziłem, chociaż Freefly dał świetną ripostę. Problem wyszedł z tego, że np. Piotrowi nie opłaca się robić kalendarzy dla użytkowników forum czy wydawać pisemka, bo jest to prawie pewnie, że finansowo wyjdzie do tyłu, chociaż satysfakcja gwarantowana.
Ja sam jestem zielony jak tryb auto w fotografii, ale korzystam z tej darmowej wiedzy nikomu o tym nie mówiąc :P Ale do tego czasami kupię książkę, pismo lub wybiorę się na plener/warsztaty czy coś w tym stylu, a nie wpadam na forum, żeby napisać swojego pierwszego posta w postaci: "Kupiłem D90 i chce robić dobre zdjęcia, jak to zrobić. Pomóżcie, bo dopiero się uczę". I do tego na dole zazwyczaj w PS. "Z góry przepraszam za takie pytania, ale naprawdę się uczę i mam nadzieję, że mi wybaczycie". Jakby to zdanie miało pomóc w tym, że zaraz nie wyleje się fala żalu starych wyjadaczy forum. Takich ludzi jest coraz więcej i to jest przykre.
Nikt nie mówi, żeby od razu prenumerować wszystkie pisma, poza tym są przecież biblioteki gdzie są niektóre pisma i można wypożyczyć za darmo. Łatwizna przesiąka nasze społeczeństwo od stóp do głów. Ja taki magazyn nikoniarze.pl to nawet mógłbym mieć nie dlatego, że bym się dowiedział, ale dla samej satysfakcji kupiłbym go i przeczytał od pierwszej literki do ostatniej i obejrzał 1000 razy każde zdjęcie.

creep
03-12-2010, 10:45
Zdecydowałem, że trzeciego numeru DCP już nie kupię. Trochę żałuję, bo poziomem i różnorodnością zdjęć DCP bije na głowę DFV, i znalazło się miejsce dla wywiadów i portfolio ciekawych fotografów (fot. podróżnicza, jaskiniowa), ale po prostu nie mogę strawić po pierwsze błędów merytorycznych (głównie o tym maksymalnym domykaniu przysłony) a po drugie wszechobecnych literówek i nieudolnych tłumaczeń z angielskiego. No szkoda mi tych zdjęć, ale dwie dychy to trochę za dużo, pooglądam w Empiku i wystarczy. Ewentualnie kupię nieaktualne numery po kilku miesiącach za grosze :mrgreen:
Natomiast chętnie kupiłbym pismo nikoniarze.pl, ale pod warunkiem że nie dublowałoby się zawartością z forum. Ale osobiście zniechęcałbym Piotra do wydawania tego pisma. Jak znam życie, z deklarowanych kupców realnych zakupów dokonałoby może 10-20%, trzeba by do tego dokładać traktując jako najdroższą możliwą reklamę forum, roboty z tym byłaby masa, a i z Nikonem pewnie o nazwę znowu trzeba by się użerać...

Sendilkelm
03-12-2010, 20:23
Ja 3 też już nie kupiłem, ale w 2 wysłałem ankietę i dziś przyszedł t-shirt :) całkiem fajny.

Marcin Borkowski
03-12-2010, 22:03
hehe ja tez 3 nie kupilem, ale sie zastanawiam nad kupnem :)

Jacenty Z.
04-12-2010, 22:48
Jacek Z. Może trochę się źle wyraziłem, chociaż Freefly dał świetną ripostę.[...]
Ja sam jestem zielony jak tryb auto w fotografii, ale korzystam z tej darmowej wiedzy nikomu o tym nie mówiąc :P Ale do tego czasami kupię książkę, pismo lub wybiorę się na plener/warsztaty czy coś w tym stylu, a nie wpadam na forum, żeby napisać swojego pierwszego posta w postaci: "Kupiłem D90 i chce robić dobre zdjęcia, jak to zrobić. Pomóżcie, bo dopiero się uczę".[...] Takich ludzi jest coraz więcej i to jest przykre.

Riposta czy nie, ale zauważona przez Kolegę analogia skądinąd po części słuszna ;)

Twoje podejście do sprawy jak najbardziej popieram. Po prostu coraz więcej ludzi idzie na łatwiznę, nie chcą niczego rozumieć, myśleć samodzielnie, by móc coś zrobić nie będąc od nikogo zależnym - potrzebne są im tylko recepty na gotowe efekty (podejście, które część czasopism niestety też lansuje). Może m.in. dlatego w wywiadzie w DCP 3/2010 z p. Wojtkiem Grzędzińskim padają tego typu słowa, że dziś "fotografowie jako grupa są po względem umiejętności coraz słabsi".

BTW, już drugi raz widziałem w zwykłym empiku czasopismo wydawane przez Polski Związek Fotografów Przyrody. Czyli może jest jednak miejsce nie tylko na "wielkie tytuły".

prz3mo
05-12-2010, 19:59
Mi tam się pismo podoba - dostałem niedawno darmowy numer, w piątek przyszła koszulka, czekam teraz na kolejny darmowy numer :-D Więc jak mogłoby mi się nie podobać... ;)

Sendilkelm
06-12-2010, 13:07
Mi tam się pismo podoba - dostałem niedawno darmowy numer, w piątek przyszła koszulka, czekam teraz na kolejny darmowy numer :-D Więc jak mogłoby mi się nie podobać... ;)

A wystarczyło tylko kupić pierwszy numer :)

prz3mo
07-12-2010, 10:42
A wystarczyło tylko kupić pierwszy numer :)

W pierwszym była ankieta by dostać 2 kolejne numery, w drugim - ankieta za koszulkę :)

A propo - dostał już ktoś z Was drugi darmowy numer (czyli ten obecny nr3) ? Bo w kioskach już jest chyba jakiś czas, a ja jeszcze nie dostałem...

McSimus
07-12-2010, 14:53
Co do tematu pisemka z logiem "N". O ile nie będzie kosztowało fortuny a zawartość będzie tej ceny warta (oczywiście kupowanie z czystego snobizmu odpada) to może i coś z tego wyjść. Rynek teoretycznie jest nasycony. Teoretycznie bo niestety często gęsto treść lub jakość (w tym cała jak to się nazywa - część składowa? układ?) tych wydawnictw pozostawia wiele do życzenia. Nie sztuka wydać byle co. Ważne żeby dało się to i chciało czytać.
Przykład niewypału? A choćby"Lustrzanka" - ni ładu ni składu. Aha, to co mnie jeszcze drażni we wszelkiej maści artykułach to powierzchowne traktowanie tematu. Dużo po łepkach , mało konkretów, trochę byle jakich zdjęć - aby stronę zapełnić. Oczywiście - wiedza kosztuje - ale tych magazynów tez za darmo nikt nie wydaje/rozdaje.
Ale podobnie jest i w innych dziedzinach. Kto się interesuje modelarstwem ten zna temat. Wystarczy porównać np. magazyny modelarskie w Polsce i np. w Czechach. Bez porównania (oczywiście na niekorzyść naszych).

matys
07-12-2010, 15:37
Ja dostałem wczoraj pisemko darmowe z numerem 3. Nie zacząłem lektury..... jeszcze.

jawor84
08-12-2010, 17:12
Witam wszystkich
Pytanie do tych, którzy zamawiali pisemko przez e-kiosk. Jak długo czekaliście na dostawę? Bo ja czekam i czekam. To idzie przez Pocztę Polską czy coś innego?

McSimus
09-12-2010, 00:07
Nie wiem, ja kupuję w znajomym kiosku :)

Me_how
09-12-2010, 01:11
Witam wszystkich
Pytanie do tych, którzy zamawiali pisemko przez e-kiosk. Jak długo czekaliście na dostawę? Bo ja czekam i czekam. To idzie przez Pocztę Polską czy coś innego?
Jeżeli masz na myśli witrynę: www.e-kiosk.pl to nie bardzo wiem na co oczekujesz :shock:. Tam jest prowadzona sprzedaż gazet w postaci elektronicznej. Zamawiasz, płacisz i ściągasz. U mnie operacja to tej pory nie trwała dłużej niż 0,5 godziny.
Sugeruję, przed następnym zamówieniem czegokolwiek w sieci sprawdził co i w jakiej formie zamawiasz :D:D:D.

A uprzedzając pytanie: dane adresowe, które podajesz przy zamówieniu służą tylko i wyłącznie do wypełnienia nagłówka faktury, którą dostajesz po zakupie - oczywiście również w postaci elektronicznej.

prz3mo
09-12-2010, 12:57
A propo - w tym najnowszym numerze, na jednej ze stron, przy artykule bodajże o reporterce jest zdjęcie martwego sześciomiesięcznego dziecka. Przyznam, że zdjęcie mnie poruszyło i moim zdaniem trochę przegięli je publikując. Jakie jest Wasze odczucie? Ja wiem, że teraz można zobaczyć dosłownie wszystko w mediach, ale... no nie wiem... jakoś mi to zdjęcie tam nie pasuje..

burz
09-12-2010, 14:55
też bym pominął to zdjęcie...
Co do DCP - kupiłem ostatni numer, ściągnąłem na dysk, przekartkowałem...miły dla oka, niektóre zdjęcia fajniutkie, ale kolejnych numerów już nie kupię. Pomijając wywiady, tematy potraktowane po łebkach, testy niewiarygodne. Gdybym miał porównywać do czasopism komputerowych, to mniej więcej poziom Clicka! (chyba już go nie ma na rynku?).
Szkoda.

jawor84
09-12-2010, 22:00
Jeżeli masz na myśli witrynę: www.e-kiosk.pl to nie bardzo wiem na co oczekujesz :shock:.

Sorry, narobiłem zamieszania... chodziło mi o stronę http://ulubionykiosk.pl/. Tam wyraźnie jest napisane, ze chodzi o wydania papierowe.

Jacenty Z.
10-12-2010, 09:01
A propo - w tym najnowszym numerze, na jednej ze stron, przy artykule bodajże o reporterce jest zdjęcie martwego sześciomiesięcznego dziecka. Przyznam, że zdjęcie mnie poruszyło i moim zdaniem trochę przegięli je publikując. Jakie jest Wasze odczucie? Ja wiem, że teraz można zobaczyć dosłownie wszystko w mediach, ale... no nie wiem... jakoś mi to zdjęcie tam nie pasuje..

Też to zauważyłem i krew się we mnie wzburzyła :( Z mojej strony nie obyło się bez "mailingu" do Redakcji. Chyba sami nie mają dzieci...

W dużej części niestety zgadzam się z tym co napisał burz. Niezależnie od tego, czy będę ich pismo kupował (bo jakoś niepewnie to widzę), myślę, że dla takich "światowych" pism każdy kraj ma swoją specyfikę - a w naszym, mimo wielu narodowych przywar, chyba nie jesteśmy jeszcze aż tak "ogłupieni dobrobytem i niskimi ratami" żeby nie zwracać uwagi na inne rzeczy ;)

prz3mo
10-12-2010, 09:46
Ja pozwoliłem sobie dzisiaj im o tym napisać na ich profilu na Facebook'u.

KS
10-12-2010, 11:21
No, prz3mo, oni nawet pozwolili sobie odpowiedzieć na Twój post.

Dostałem od nich pierwszy darmowy numer. Drugi mam dostać w styczniu i pewnie na tym poprzestanę.

prz3mo
10-12-2010, 11:56
No, prz3mo, oni nawet pozwolili sobie odpowiedzieć na Twój post.

Dostałem od nich pierwszy darmowy numer. Drugi mam dostać w styczniu i pewnie na tym poprzestanę.

Też im odpisałem :)
Ja swego zdania nie zmienię. Ten magazyn to nie miejsce na tego typu zdjęcia.

marszull
10-12-2010, 13:24
Też im odpisałem :)
Ja swego zdania nie zmienię. Ten magazyn to nie miejsce na tego typu zdjęcia.

Dlaczego? To magazyn o fotografii, a nie pismo typu Mis.
Moim zdaniem zdjecie jak najbardziej pasowalo do testu o fotografach w rejonach konfliktow.

freefly
10-12-2010, 13:40
Dlaczego? To magazyn o fotografii, a nie pismo typu Mis.
Moim zdaniem zdjecie jak najbardziej pasowalo do testu o fotografach w rejonach konfliktow.


Prz3mo po prostu nabył moderatorskich skłonności kontrolujących.;)

prz3mo
10-12-2010, 14:03
Prz3mo po prostu nabył moderatorskich skłonności kontrolujących.;)

hehehehee.... :-D

tomgol
10-12-2010, 14:23
Dodam swoje trzy grosze. Także przeglądałem owe pismo i uwagę zwróciło
te tragiczne zdjęcie. Chciałem może i kupić je ale nie mam zamiaru chować
go w domu przed moją córką. Jest na tyle duża że lubi przeglądać różne kolorowe
gazety i szkolić się w czytaniu. Musiałbym jej długo tłumaczyć dlaczego to się stało,
kto to jest itd. I to nie wcale dlatego że tego nie zrozumiałaby tylko dlatego że obraz
ten z pewnością by do niej wracał rano i wieczorem a takich niespodzianek staram
sie dzieciom nie serwować. Dotyczy to TV, gazet itp.
Wg mnie chyba ktoś się zapomniał w redakcji (lub nie ma dzieci). To nie miejsce na tego
rodzaju publikację. Jak ktoś już porusza ten temat to zawsze można pokazać go w inny
mniej drastyczny sposób.
Pozdrawiam.

McSimus
10-12-2010, 15:01
A moim zdaniem to że zamkniemy oczy wcale nie znaczy że nas nie ma. Ale to moje zdanie.

jawor84
10-12-2010, 20:22
Nareszcie doczekałem się swojego egzemplarza. Pierwsze wrażenie pozytywne, zobaczymy czy takie pozostanie po przeczytaniu.

Co do tego zdjęcia... też przykuło moją uwagę. Może i kontrowersyjne ale pasuje do tego artykułu. Reporterka powinna ukazywać prawdę a wojna chyba (nie wiem, nie byłem, nie wybieram się) taka jest - brutalna. W samym artykule jest fragment, że prasa pokazuje dziś to co się sprzedaje i podoba ludziom. Tego typu zdjęcia do takich nie należą na pewno. Pewnie stąd te kontrowersje.

docxxx
10-12-2010, 22:53
A moim zdaniem to że zamkniemy oczy wcale nie znaczy że nas nie ma. Ale to moje zdanie.

Zgadzam sie. To, ze tego zdjecia nie byloby w gazecie, nie oznacza, ze taka sytuacja nie miala miejsca.

Michal_C
11-12-2010, 13:17
Co co zdjęcia - uważam, że nie powinno to zdjęcie być publikowane. Mam 3 letnią córkę co dodatkowo powoduje, że zdjęcie mnie .... strasznie rusza. Moja druga połowa też była zniesmaczona. Ale i bez tego jestem zdania, że w takim czasopiśmie nie powinno go być. Wiem, że wszyscy wiemy co to wojna, ale zdjęcia tego typu powinny być pokazywane gdzie indziej.

A z innej beczki - czasopismo jest niestety stronnicze. Widać jaka marka jest "jedynie słuszna". No cóż, będę czytał selektywnie.

Pozdrawiam

Jacenty Z.
11-12-2010, 21:17
Zgadzam sie. To, ze tego zdjecia nie byloby w gazecie, nie oznacza, ze taka sytuacja nie miala miejsca.

Idąc tym samym tokiem rozumowania: to, że taka sytuacja miała miejsce, wcale nie oznacza, że takie zdjęcie musi być w gazecie - i to akurat w takiej.

Oby tylko nie byli tak niemądrzy, by wziąć sprzeciw przynajmniej kilku spośród nas za dobrą monetę (zgodnie z zasadą "niech piszą o nas źle, byleby w ogóle pisali"). Jak tak dalej pójdzie, obrazki z wojen będą wkładane do gumy do żucia.

docxxx
11-12-2010, 21:59
Jacku ,w takim razie gdzie maja pojawiac sie zdjecia z wojny? W przepisach kulinarnych, czy w pismie motoryzacyjnym? Czy po prostu maja sie w ogole nie ukazywac?

miron19j
11-12-2010, 22:59
Jacku ,w takim razie gdzie maja pojawiac sie zdjecia z wojny? W przepisach kulinarnych, czy w pismie motoryzacyjnym? Czy po prostu maja sie w ogole nie ukazywac?
są magazyny o fotografii dla bardziej wyrobionych (i świadomych) odbiorców. Choćby FOTO. DCP to pismo dla wszystkich i dla nikogo. Dla takich trochę zainteresowanych ale jeszcze nie do końca świadomych.

Jacenty Z.
11-12-2010, 23:08
Jacku ,w takim razie gdzie maja pojawiac sie zdjecia z wojny? W przepisach kulinarnych, czy w pismie motoryzacyjnym? Czy po prostu maja sie w ogole nie ukazywac?

Oczywiście, że czasem powinny. Ale w gazecie typu "Wyborcza" czy "Dziennik" w rubrykach typu "Zagranica", "Świat" itp., w tygodnikach w fotoreportażu typu "Na własne oczy" (sorki, nie pamiętam, czy to "Wprost" czy "Newsweek", ciągle mi się one mylą...), w podręcznikach typu akademickiego o historii fotografii, dziennikarstwie czy fotografii prasowej. Nie w prasie hobbystyczno-wypoczynkowej.

Mówię tu tylko za siebie. Ktoś z Was może ma podobnie, a ktoś inny nie. Ale ja w takich wypadkach zadaje sobie pytanie: a co by było gdybym to był ja, lub ktoś mi bliski? Nie chodzi tu o żaden pęd do cenzury czy narzucania innym swego "purytanizmu". To raczej kwestia osobistego odbioru.

Poza tym, czym się też różni ten, który sfotografował tych fotografujących, od nich? Pewnie wszyscy wzięli od swoich agencji za to kasę. A czy śmierć i cierpienie ludzkie to towar na sprzedaż?

Temat jest trudny i śliski. Taki np. James Nachtwey musi umieć potrafić fotografować ludzi cierpiących, zarazem nie obdzierając ich z godności (odwiedzając jego witrynę dramatycznych treści można się spodziewać, warto przeczytać też motto na stronie głównej). Żeby takiej fotografii przyświecała troska o losy człowieka, a nie poszukiwanie sensacji. A w moim prywatnym, osobistym odczuciu wspomniana fotka w DCP to raczej to drugie, a na pewno nie to pierwsze...

docxxx
12-12-2010, 00:23
Oczywiście, że czasem powinny. Ale w gazecie typu "Wyborcza" czy "Dziennik" w rubrykach typu "Zagranica", "Świat" itp., w tygodnikach w fotoreportażu typu "Na własne oczy" (sorki, nie pamiętam, czy to "Wprost" czy "Newsweek", ciągle mi się one mylą...), w podręcznikach typu akademickiego o historii fotografii, dziennikarstwie czy fotografii prasowej. Nie w prasie hobbystyczno-wypoczynkowej.



Tu zgodziłbym się z Tobą, ale może z 15 lat temu. 15 lat temu Pani z kiosku Ruchu powiedzialaby odkladajac druty z nawinieta wloczka: to nie dla ciebie gazeta. Dzisiaj młody człowiek idzie do Empiku i kupuje co chce. Albo nawet i nie kupi. Odpali strone w internecie z flakami na ekranie.

prz3mo
12-12-2010, 02:18
Tu zgodziłbym się z Tobą, ale może z 15 lat temu. 15 lat temu Pani z kiosku Ruchu powiedzialaby odkladajac druty z nawinieta wloczka: to nie dla ciebie gazeta. Dzisiaj młody człowiek idzie do Empiku i kupuje co chce. Albo nawet i nie kupi. Odpali strone w internecie z flakami na ekranie.

Co nie znaczy, że mam się z tym zgadzać i to popierać.
Napisałem im na profilu facebooku i powtórzę to tu - ich gazeta jest adresowana do amatorów i średnio zaawansowanych fotografów. W zdecydowanej większości są to ludzie młodzi.
I nagle pośród słodko-pierdzących artykułów jest naprawdę straszne, dosłowne, zdjęcie martwego sześciomiesięcznego dziecko, naokoło z gapiami robiącymi komórkami mu zdjęcia... bo niby artykuł traktuje o reporterce wojennej... Bez przesady, zdjęcie tak drastyczne wcale nie musiało tam być, by podkreślić wymowę tego artykułu. Średnio rozgarnięty człowiek wie, że tam gdzie jest wojna giną dzieci, kobiety... nie trzeba tego W TAKIEJ GAZECIE tak dosłownie pokazywać.
Tak jak ktoś wyżej napisał - nie obruszyłbym się gdyby to zdjęcie było choćby w "Foto". Magazynie o wiele bardziej ambitnym i dla zaawansowanego (dojrzałego) odbiorcy, ale nie do gazetki, która póki co prezentuje poziom "taki sobie", bazując na przedrukach, z elementarnymi błędami w tłumaczeniach.

docxxx
12-12-2010, 07:59
Tak jak ktoś wyżej napisał - nie obruszyłbym się gdyby to zdjęcie było choćby w "Foto". Magazynie o wiele bardziej ambitnym i dla zaawansowanego (dojrzałego) odbiorcy, ale nie do gazetki, która póki co prezentuje poziom "taki sobie", bazując na przedrukach, z elementarnymi błędami w tłumaczeniach.
Jasne, pewnie puscili takie zdjecie do gazety, aby zrobic szum (zobacz, piszemy o nim wlasnie), jednak zacytowana argumentacja nie ma nic do rzeczy.

Jacenty Z.
12-12-2010, 12:39
Jeśli jakiś młody człowiek chce się odwrażliwiać i demoralizować, to zrobi, to choćby grając w jakieś GTA ;)

Mnie chodziło o coś innego: o wolność wyboru. Płacąc te 19 zł wymagam. Oczekuję dowiedzenia się czegoś nowego o fotografii i jej twórcach, zobaczenia paru udanych obrazków, miłego spędzenia czasu. A jako czytelnik i odbiorca zamieszczonych w piśmie reklam (czyli pośrednio jeden z rzeszy "utrzymujących" Redakcję) nie zgadzam się, żeby moje grosiki szły na takie akcje jak ta. Następnym razem po prostu będę wybierał czasopismo uważniej :)

P.S. Z ostatnich badań wynika, że oba moje gratisowe numery zaginęły gdzieś po drodze.

freefly
12-12-2010, 12:55
Mnie chodziło o coś innego: o wolność wyboru. Płacąc te 19 zł wymagam. Oczekuję dowiedzenia się czegoś nowego o fotografii i jej twórcach, zobaczenia paru udanych obrazków, miłego spędzenia czasu. A jako czytelnik i odbiorca zamieszczonych w piśmie reklam (czyli pośrednio jeden z rzeszy "utrzymujących" Redakcję) nie zgadzam się, żeby moje grosiki szły na takie akcje jak ta. Następnym razem po prostu będę wybierał czasopismo uważniej :)



:shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock:: shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::s hock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::sh ock::shock::shock::shock::shock:

A najlepiej gdyby te postulaty jakaś ustawa gwarantowała.;-)

docxxx
12-12-2010, 13:01
Jeśli jakiś młody człowiek chce się odwrażliwiać i demoralizować, to zrobi, to choćby grając w jakieś GTA ;)



Nie wiem czy wiesz, ale GTA jest od 18 lat. DCP nie

Sapphiron
12-12-2010, 13:30
Ech, pozostaje pytanie. Co warto kupić skoro nie tą gazetę?

sznuras
12-12-2010, 14:56
Jakby to nie zabrzmiało obrazoburczo uważam że to właśnie zdjęcie z Libanu to najlepsza rzecz która przytrafiła się DCP.
Sądzę w przeciwieństwie do docxxx że było to działanie niezamierzone. A jego publikacja wywołała kilku stronicową dyskusję na tym forum na ważne tematy cenzury moralności w fotografii prasowej.
Zburzyło tez dobry nastrój "zobaczenia paru udanych obrazków, miłego spędzenia czasu" a uważam że taki jest właśnie sens takich zdjęć. Nie pogoń za sensacją a zmuszenie do zastanowienia i refleksji.
Mnie osobiście bardziej zszokowało i przeraziło zdjęcie ze strony 41.
Was ono nie szokuje?

ebstein
18-12-2010, 16:43
Mnie osobiście bardziej zszokowało i przeraziło zdjęcie ze strony 41.
Was ono nie szokuje?
Przecież o to chodziło autorowi zdjęcia. Zakładam, że zdjęcie nie jest aranżowane, więc przedstawia rzeczywistość taką, jaka jest; szokującą.

Filan
27-12-2010, 12:04
Gdyby ktoś był zainteresowany półroczną prenumeratą za 50% to polecam oferte grouponu

http://www.groupon.pl/oferty/oferta-online/digitalcamera-online/195642

McSimus
04-01-2011, 23:24
Jest już nowy numer (czwarty). Zbulwersowanym poprzednim numerem polecam zdjęcie po masakrze obozu uchodźców w Bejrucie w 1982 r.

Innervoice
12-02-2011, 11:17
A moim zdaniem to że zamkniemy oczy wcale nie znaczy że nas nie ma. Ale to moje zdanie.

A ja to zdanie popieram!
Niestety rzeczywistość, która nas otacza jest brutalna, a uświadomienie tego młodszym pokoleniom może kiedyś przyniesie korzyści.
Ale to tylko moje zdanie.

skubi
13-02-2011, 13:19
A mi najbardziej do tej pory w DCP podobał się numer gdzie w rubryce "poprawiamy Wasze zdjęcia" czy jakoś tak, fachowiec spotyka się z osobą, która potrzebuje pomocy przy robieniu zdjęć i podpowiada jej co i jak :) otóż w owym numerze dziewczyna miała problem ze zdjęciami we wnetrzach, posiadała Canona 400D + kit + 50 f.8. Rozpoznanie --> trzeba kupić 5D Mark II + tilt-shift 17mm :D od razu widać, że to przedruk albo porada z forum "jaki sprzęt najlepiej wybrać" :D

wer
13-02-2011, 21:47
A była porada jak napaść na bank, żeby nie złapali? ;)

wafloski
14-02-2011, 21:47
ciekawy też jest artykuł, a właściwie to że nie ma końca :D

patrz -> strona 56 ( DCP 2 / 2011 ) :)

czy tylko mój egzemplarz tak ma ? ;)

prz3mo
19-02-2011, 12:58
Kupiłem jak do te pory wszystkie numery tego pisma, na początku myślałem, ze będzie to fajne pisemko na rynku. O ile rozumiałem, że na początku praktycznie wszystko to były przedruki o tyle coraz bardziej mnie to mierzi, że np. publikowane zdjęcia są nadal ludzi spoza naszego kraju. Nie wierzę, że nikt nie wysyła im dobrych zdjęć i są zmuszeni pokazywać mi zdjęcia obcokrajowców. (chodzi o ten dział, gdzie publikują zdjęcia im nadesłane)

admin
19-02-2011, 13:08
Ja jestem zdegustowany sposobem prowadzenia marketingu w tym wydawnictwie. Przesyłają prośby o publikację informacji o wydaniu na portal i forum, a w zamian oferują... Nic nie oferują. Napisaliby coś o naszej społeczności, ludziach forum, naszych celach, warsztatach, plenerach, pokazali zdjęcia. Nie ma nic. Jeśli tak to dziękujemy uprzejmie. Reklama działa w dwie strony, nie w jedną...

siona
19-02-2011, 15:08
Ja jestem zdegustowany sposobem prowadzenia marketingu w tym wydawnictwie. Przesyłają prośby o publikację informacji o wydaniu na portal i forum, a w zamian oferują... Nic nie oferują. Napisaliby coś o naszej społeczności, ludziach forum, naszych celach, warsztatach, plenerach, pokazali zdjęcia. Nie ma nic. Jeśli tak to dziękujemy uprzejmie. Reklama działa w dwie strony, nie w jedną...

powiedziałbym, że to typowy sposób wejścia na nasz rynek firmy z zachodu. w przytłaczającej przewadze traktują nas jakbyśmy na co dzień przed polarnymi usiekali. bardzo to jest przykre :/

Greg77
19-02-2011, 16:43
powiedziałbym, że to typowy sposób wejścia na nasz rynek firmy z zachodu. w przytłaczającej przewadze traktują nas jakbyśmy na co dzień przed polarnymi usiekali. bardzo to jest przykre :/

A mnie sie wydaje, ze siedza tam cwaniaczki z ojczyzny i to ich zasluga.....;)

freefly
20-02-2011, 00:37
powiedziałbym, że to typowy sposób wejścia na nasz rynek firmy z zachodu. w przytłaczającej przewadze traktują nas jakbyśmy na co dzień przed polarnymi usiekali. bardzo to jest przykre :/

Wydawnictwo wydaje dwadzieścia tytułów z różnych dziedzin i jest to typowe działanie.
Miałem do czynienia w wydawnictwem medycznym, które również wydaje kilkanaście tytułów. Same przedruki z zagranicznych edycji.
Sprzedaż raz zapłaconego artykułu w kilkunastu wersjach językowych, żeby zapełnić treścią strony, nakręca tego typu biznes.

Azazel85
20-02-2011, 03:16
coraz bardziej mnie to mierzi, że np. publikowane zdjęcia są nadal ludzi spoza naszego kraju. Nie wierzę, że nikt nie wysyła im dobrych zdjęć i są zmuszeni pokazywać mi zdjęcia obcokrajowców.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ALE... w poprzednim numerze (01/2011) przecież, na str. 11 mamy piękną fotkę kolegi Klarens'a (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=17568) "The Dark Hedges", która zresztą wygrała nasze The Best of 2010 w kategorii krajobraz :)
Przy okazji, gratulacje!! :)

Co do przedruków itd, to w pełni się zgadzam. Coraz dziwniej i mniej smacznie się to czyta - być może sondują rynek czy czy będą mieli odpowiednią sprzedaż żeby tworzyć zupełnie osobne wydanie. Idealni nie są i nikt chyba tego nie oczekuje, ale wg mnie mają potencjał, mam więc nadzieję wykorzystają go, powstanie niezależna polska edycja i będziemy mieli całkiem fajne pisemko.

morzon
20-02-2011, 11:55
Fakt - też przestałem ich kupować po drugim czy trzecim numerze... ale jedno im trzeba przyznać - zdjęcia dają naprawdę fajne. Czy to w opisach, czy w artykułach, czy w jakichś poradnikach... w naszych rodzimych niestety jest kiepsko pod tym względem. DFV (dość gniotowe zdjęcia redakcji okraszające poradniki, opisy wycieczek itd) czy jakaś Fotografia Cyfrowa (dawno nie widziałem, ale było słabo jakiś czas temu) wyglądają biednie przy tym.

prz3mo
20-02-2011, 22:43
być może sondują rynek czy czy będą mieli odpowiednią sprzedaż żeby tworzyć zupełnie osobne wydanie.

?
Przecież jest to edycja polska.

Azazel85
20-02-2011, 23:05
?
Przecież jest to edycja polska.
Owszem, ale są przecież przedrukiem. (?)
A ja myśli mam że będą mieli swoich ludzi, swoich "ekspertów", swoje testy "na polskiej ziemi", porad będą udzielali Polakom, itd.

freefly
20-02-2011, 23:31
Owszem, ale są przecież przedrukiem. (?)
A ja myśli mam że będą mieli swoich ludzi, swoich "ekspertów", swoje testy "na polskiej ziemi", porad będą udzielali Polakom, itd.

Taki magazyn wydawany jest tylko dla sprzedaży powierzchni reklamowej. Redagowanie ma być po najmniejszych kosztach.

MrLiR
23-02-2011, 12:12
Kupiłem jak do te pory wszystkie numery tego pisma, na początku myślałem, ze będzie to fajne pisemko na rynku. O ile rozumiałem, że na początku praktycznie wszystko to były przedruki o tyle coraz bardziej mnie to mierzi, że np. publikowane zdjęcia są nadal ludzi spoza naszego kraju. Nie wierzę, że nikt nie wysyła im dobrych zdjęć i są zmuszeni pokazywać mi zdjęcia obcokrajowców. (chodzi o ten dział, gdzie publikują zdjęcia im nadesłane)

No widzisz to samo im napisalem na ich forum pod jakims ich artykułem na ich stronie, ale ze to była uwaga z zycia wzieta to jej nawet nie opublikowali bo pewnie byla według nich negatywna.
Generalnie pismo jest dziwne - traca cenne strony na bzdurneinofrmacje np w jaki sposob robia testy - sam opis tego zajmuje 2 strony i jest taki sam w kazdym numerze. informacje sa zdawkowe, testy sprzetu i ich ceny brane nie wiadomo skad. Odnosze wrazenie ze wogole nie biora pod uwage wynikow ankiety jaka robili. Jak tak dalej bedzie to coraz wiecej ludzi bedize sie od nich odwracac.

prz3mo
23-02-2011, 12:17
Generalnie pismo jest dziwne - traca cenne strony na bzdurneinofrmacje np w jaki sposob robia testy - sam opis tego zajmuje 2 strony i jest taki sam w kazdym numerze. informacje sa zdawkowe, testy sprzetu i ich ceny brane nie wiadomo skad. Odnosze wrazenie ze wogole nie biora pod uwage wynikow ankiety jaka robili. Jak tak dalej bedzie to coraz wiecej ludzi bedize sie od nich odwracac.

Niestety tak wygląda spora część magazynów, nie tylko fotograficznych.
To pismo jest nastawione na trzepanie kasy, wysyłali darmowe numery, koszulki, było o nich głośno, więc marketing mają niezły. Biorąc pod uwagę, że teraz praktycznie co drugi gimnazjalista ma lustrzankę, co trzeci jest fotografem ślubnym, co czwarty fotografem mody... to gazeta znajdzie swoich nabywców nawet jeśli nadal będą szli tą drogą.

McSimus
02-03-2011, 19:42
Najlepsza jest promocja prenumeraty. Dostaniesz w prezencie za połowę ceny egzemplarze archiwalne. Zakładam, że jak ktoś na tę prenumeratę się zdecydował to raczej te numery już posiada. Ale skład i stronę graficzną mają dobre :)

stig
02-03-2011, 20:24
Ale skład i stronę graficzną mają dobre :)"Strona graficzna" to jak mniemam -- kwestia umownego wykorzystania makiety macierzystego pisma. Co do skladu wersji polskiej (oryginalu nie kojarze), to akurat sie nie zgodze. Poszarpane brzegi tekstu, wygladaja koszmarnie. Oczywiscie rozumiem, ze layout moze zakladac brak justowania, ale wystarczyloby uzyc chociazby dzielenia wyrazow, zeby ten "roboczy" wyglad zdecydowanie poprawic.

McSimus
03-03-2011, 13:21
Zawsze można im na to zwrócić uwagę ;)

stig
03-03-2011, 13:29
Zawsze można im na to zwrócić uwagę ;)Jesli skladacz tego sam nie dostrzega -- na nic zwracanie uwagi. Jesli dostrzega, ale nie moze zmienic (bo redakcja nie pozwala), to takze bedzie wolanie na puszczy.

Piotrek 77
07-03-2011, 14:15
A czy nikt naprawe nie potrafi wydać dobrej gazety o fotografii?
Takie DCP ma 150 stron i tam wiecej ciekawszych (chociaż denerwujacych) informacji znajdę na temat zdjęc niż w DFV.
Jakby podzielić takie pisma na :
- 10 stron sprzętowych
- a resztę na zdjęcia, dokładnie jak zrobić dane zdjecie, dlaczego taki a taki kadr
- podzielić gazetę na porady dla amatorów i zaawansowanych.

Czy naprawde nikt u nas nie ma fantazji, przecież pełno rożnego rodzaju forów powstaje dotyczących fotografii. A główny ich temat to podnosić swoje umiejętności. Nawet niektóre osoby komentujace zdjecia tyle ciekawch rzeczy napiszą, że każda gazeta się umywa.

McSimus
07-03-2011, 22:19
Noo był nawet całkiem niedawno pomysł stworzenia takiego magazynu na bazie nikoniarzy to po pierwsze.
Po drugie taka sama sytuacja jest na rynku prasy modelarskiej. Dla przykładu takie czeskie czasopisma aż chce się brać do ręki.
Zarówno szata graficzna jak i zawartość robią wrażenie i trzymają wysoki poziom.
U nas? No cóż, gdyby tych kilka połączyć w jedno i jeszcze obrobić to może by coś z tego wyszło. A tak pozostaje się tylko uczyć obcych języków.

prz3mo
07-03-2011, 22:39
Noo był nawet całkiem niedawno pomysł stworzenia takiego magazynu na bazie nikoniarzy to po pierwsze.


Raczej był i jest to nierealny pomysł.

stig
07-03-2011, 22:47
Raczej był i jest to nierealny pomysł.IMHO -- jest realny. Tzn. daloby sie to zrobic. Zbudowanie redakcji z prawdziwego zdarzenia -- jest jak najbardziej wykonalne. Potrzebne sa tylko pieniadze. :) Zeby zdobyc pieniadze, trzeba znalezc czlowieka, ktory znajdzie reklamodawcow. :) Magikow w kazdej branzy jest wielu. Rowniez wsrod handlowcow trafiaja sie tacy, ktorzy lodowke Eskimosom sprzedadza (czytaj: w dobie "kryzysu" i "wszystkiego w internecie", potrafia sprzedac reklame A4 w magazynie foto za 3-4 K pln).

prz3mo
08-03-2011, 00:11
IMHO -- jest realny. Tzn. daloby sie to zrobic. Zbudowanie redakcji z prawdziwego zdarzenia -- jest jak najbardziej wykonalne. Potrzebne sa tylko pieniadze. :) Zeby zdobyc pieniadze, trzeba znalezc czlowieka, ktory znajdzie reklamodawcow. :) Magikow w kazdej branzy jest wielu. Rowniez wsrod handlowcow trafiaja sie tacy, ktorzy lodowke Eskimosom sprzedadza (czytaj: w dobie "kryzysu" i "wszystkiego w internecie", potrafia sprzedac reklame A4 w magazynie foto za 3-4 K pln).

OK, może trochę źle się wyraziłem.
To co opisałeś oczywiście jest realne. Teoretycznie realne jest także bym "na dniach" wygrał w lotto parę baniek.

docxxx
08-03-2011, 00:50
3-4kzl za reklame A4 to nie jest duzo.
Jesli chodzi o wydawanie gazety, to nie jest problemem znalezienie ludzi, ale wytrzymanie na rynku majac za przeciwnika panstwo (podatki) i ludzi, ktorzy coraz mniej czytaja.

Greg77
08-03-2011, 02:35
3-4kzl za reklame A4 to nie jest duzo.
Jesli chodzi o wydawanie gazety, to nie jest problemem znalezienie ludzi, ale wytrzymanie na rynku majac za przeciwnika panstwo (podatki) i ludzi, ktorzy coraz mniej czytaja.

No z tym czytanie nie jest tak zle, jak pismo bedzie dobrze to na samych nikoniarzach bedzie sporo chetnych......co wytzrymania na rynku to batdziej martwil bym sie o strone finansowa, pismo-panstwo:D

stig
08-03-2011, 08:42
To co opisałeś oczywiście jest realne. Teoretycznie realne jest także bym "na dniach" wygrał w lotto parę baniek.A w ogole skresliles? ;)



No z tym czytanie nie jest tak zle, jak pismo bedzie dobrze to na samych nikoniarzach bedzie sporo chetnych...Na nikoniarzy bym nie liczyl... :( Vide sprzedaz kalendarza forum...

sejmajnejm
08-03-2011, 13:06
"Strona graficzna" to jak mniemam -- kwestia umownego wykorzystania makiety macierzystego pisma. Co do skladu wersji polskiej (oryginalu nie kojarze), to akurat sie nie zgodze. Poszarpane brzegi tekstu, wygladaja koszmarnie. Oczywiscie rozumiem, ze layout moze zakladac brak justowania, ale wystarczyloby uzyc chociazby dzielenia wyrazow, zeby ten "roboczy" wyglad zdecydowanie poprawic.

bo z DTP jest troche jak z fotografia. Bierze sie za to byle kto, kto potrafi obsluzyc komputer. Nie ma pojecia o typografii. Kiedys probowalem swoich sil w DTP, zaczynajac od porzadnego nauczenia sie tych zasad i potem gdy zajrzalem na byle forum przerazilo mnie dyletanctwo pytajacych (a przeciez oni skladali publikacje, ktore byly wydawane). Zenady nie trzeba daleko szukac. Wystarczy przejrzec np Rzeczpospolita. Taka banalna historia jak wiszace spojniki. Jest do tego automat w programach skadajacych tekst - a nikt nie potrafi tego uzyc. Napisalem kiedys w tej sprawie do nich to mnie olali. Ale gowno wypiera to co dobre. Tesknie za czasami porzadnej rzemieslniczej roboty. Teraz do wielu zajec garnie sie masa 'specjalistow' od obslugi komputera a efekty widac dookola.

pzdr.
A.

prz3mo
08-03-2011, 14:20
bo z DTP jest troche jak z fotografia. Bierze sie za to byle kto, kto potrafi obsluzyc komputer. Nie ma pojecia o typografii. Kiedys probowalem swoich sil w DTP, zaczynajac od porzadnego nauczenia sie tych zasad i potem gdy zajrzalem na byle forum przerazilo mnie dyletanctwo pytajacych (a przeciez oni skladali publikacje, ktore byly wydawane). Zenady nie trzeba daleko szukac. Wystarczy przejrzec np Rzeczpospolita. Taka banalna historia jak wiszace spojniki. Jest do tego automat w programach skadajacych tekst - a nikt nie potrafi tego uzyc. Napisalem kiedys w tej sprawie do nich to mnie olali. Ale gowno wypiera to co dobre. Tesknie za czasami porzadnej rzemieslniczej roboty. Teraz do wielu zajec garnie sie masa 'specjalistow' od obslugi komputera a efekty widac dookola.

pzdr.
A.

Ja jakiś czas temu w lokalnym dzienniku też zauważyłem spójniki na końcu wierszy i przyznam, że lekko się zdziwiłem. Chyba korektor miał słabszy dzień :)

docxxx
08-03-2011, 14:41
Wszystko zalezy od czasu, a wlasciwie jego braku. Jesli trzeba zlozyc gazete w kilka godzin, bo ciagle nie wiadomo, ile bedzie reklam i jakich (!), to naprawde, uwierzcie, w tylku sie ma wiszace spojniki i inne, drobniejsze zasady skladu. Nikt nam za to medalu nie da, premii tez. Gazeta ma byc. To nic, ze zlozona "na styk".

stig
08-03-2011, 15:39
Wszystko zalezy od czasu, a wlasciwie jego braku. Jesli trzeba zlozyc gazete w kilka godzin, bo ciagle nie wiadomo, ile bedzie reklam i jakich (!), to naprawde, uwierzcie, w tylku sie ma wiszace spojniki i inne, drobniejsze zasady skladu. Nikt nam za to medalu nie da, premii tez. Gazeta ma byc. To nic, ze zlozona "na styk".Troche przesadzasz... Do "glupich", wiszacych spojnikow sa odpowiednie mechanizmy. Sa grep style, ktore robia to calkowicie samodzielnie -- a nawet jesli komus to zamula stacje, albo nie uzywa softu, ktory taki mechanizm ma wbudowany -- wystarczy jakis skrypcik albo nieco bardziej rozbudowane "Find and Replace", ktore robia to w ulamku sekundy. Pomijanie takich drobnych, acz istotnych zabiegow, to zwykle niechlujstwo a nie efekt braku czasu. Skladalem samodzielnie 20-stronicowy tygodnik lokalny w jeden dzien -- od zera. I byly tam reklamy (o ktorych decyzje zapadaly w trakcie) byly ogloszenia, krzyzowka, fotoreportaze, sondy uliczne, jakies recencje, itd. ktore splywaly popoludniu, a rano gazeta szla do druku. Czesto i gesto juz w trakcie koncowej korekty okazywalo sie, ze wypada z numeru 1/3 materialu i trzeba bylo to skladac od nowa. Nigdy nie zostawilem ani spojnika na koncu wiersza, ani szewca czy bekarta. Przy odpowiednio skonfigurowanych stylach, takie babole nie maja racji bytu.

docxxx
08-03-2011, 16:09
(...) Przy odpowiednio skonfigurowanych stylach, takie babole nie maja racji bytu.

Stig, teoria jedno, zycie drugie. Ja oczywiscie sie z Toba zgadzam, ale praktyka pokazuje, ze nie zawsze jest tak rozowo. Jest mnostwo czynnikow wplywajacych na obraz tej sytuacje, ale jednymi z glownych sa pieniadze i czas. Pomysl sobie, ze bywaja sytuacje tak jak: masz 15 (slownie: 15 minut) na zlozenie strony. Skladasz i idziesz dalej, czy cyzelujesz az bedzie pieknie? Jesli robisz to drugie, to mozesz spoznic sie z robota. Jesli nawet zrobisz ja przepiekna, to i tak medalu nie dostaniesz. Ba, nikt tego nie zauwazy.
Pamietajmy, ze my patrzymy tu przez pryzmat znajomosci swojego "srodowiska". Mozemy sie rozpisywac nad rozpietoscia, spojnikami i puntkami AF. Co z tego, skoro na koncu powstaje pytanie "jest wynik?"? Nie ma wyniku, nie ma kasy. Zobaczcie, co dzialo sie podczas sprzedazy gadzetow Nikoniarzy. Niby raptem kilka drobiazgow, a jak mozna poplynac.

stig
08-03-2011, 16:44
Stig, teoria jedno, zycie drugie. Ja oczywiscie sie z Toba zgadzam, ale praktyka pokazuje, ze nie zawsze jest tak rozowo. Jest mnostwo czynnikow wplywajacych na obraz tej sytuacje, ale jednymi z glownych sa pieniadze i czas. Pomysl sobie, ze bywaja sytuacje tak jak: masz 15 (slownie: 15 minut) na zlozenie strony. Skladasz i idziesz dalej, czy cyzelujesz az bedzie pieknie? Jesli robisz to drugie, to mozesz spoznic sie z robota. Jesli nawet zrobisz ja przepiekna, to i tak medalu nie dostaniesz. Ba, nikt tego nie zauwazy.Ale zrozum, ze tekst mozna zlamac szybko i jednoczesnie wystarczajaco poprawnie. Nie mam przeciez na mysli recznego dopieszczania swiatel miedzyliterowych w wybranych wierszach czy wybiorczego formatowania stylami znakowymi, ktorych np. nie wylapala niedoskonala formula GREP. Dobrze skonstruowane style akapitowe, ze o zagniezdzonych nie wspomne, zalatwiaja to w zasadzie zaraz po imporcie/wklejeniu. A style projektuje sie dzisiaj wraz z makieta -- wiec skladacz w zasadzie nie musi juz nic robic. W periodyku, ktory aktualnie skladam, wlany tekst od razu wyglada w miare poprawnie. Po 10 sekundach wyglada tak, ze przyczepic sie do niego moze jedynie typograf (bynajmniej do tych elementarnych bledow, o ktorych wspominamy, bo ich po prostu juz nie ma). A wcale nie uwazam sie za orla w tej materii -- na pewno nie takiego, jakimi powinni byc ludzie, skladajacy dzienniki ogolnopolskie czy takie miesieczniki jak Digital Camera.

docxxx
08-03-2011, 19:41
Niestety, wszystko jest kwestia kasy :(

stig
08-03-2011, 19:57
Niestety, wszystko jest kwestia kasy :(Daj juz spokoj z ta kasa! Kazdy projektant publikacji przygotowuje m.in. rowniez style tekstowe. Jesli jakims cudem one nie istnieja, to robi je pozniej skladacz. Na miejscu pracodawcy, wywalilbym na zbity ryj detepowca, ktory nie pracuje na stylach (bo takie zaniedbanie zabiera mase czasu, za ktory ja place), albo oszczedzil kiedys tam 10 sekund, zeby w stylu okreslic dzielenie wyrazow lub automatycznie przenoszenie spojnikow, czy prawidlowe lamanie akapitow. Tlumacze to juz od kilku wpisow, ze to zajmuje sekundy i w zasadzie jeden raz, a nie kilkadziesiat minut kazdego dnia, wiec nie zbywaj wszystkiego kwestia finansowa.

docxxx
08-03-2011, 20:04
No dobrze stig. Zaloz wydawnictwo i zarabiaj kokosy. Powodzenia!
Parafrazujac: forum przyjmnie wszystko.

stig
08-03-2011, 20:19
No dobrze stig. Zaloz wydawnictwo i zarabiaj kokosy. Powodzenia!Nie musisz mi zyczyc powodzenia. Na wlasnym rozrachunku swiadcze takie uslugi kilka lat, a w branzy pracuje kilkanascie. Nigdy nie wypuscilbym pracy z tekstem tak poszarpanym jak w DC, albo z wiszacymi spojnikami, wdowami czy bekartami. Powtorze raz jeszcze -- te kwestie zalatwiam sobie juz na samym poczatku pracy nad publikacja, i zajmuja mi one kilka sekund, bo to jest kwestia zaptaszkowania kilku opcji, skorygowania kilku wartosci liczbowych i wpisania (a w zasadzie wklejenia) jednej formuly GREEPa. Gdzie Ty widzisz oszczednosc w postaci wymiernej kwoty pieniedzy? Nawet jesli praca nad publikacja trwa tylko jeden dzien, a dopieszczenie danego stylu 10 sekund, to gdzie tu widzisz oszczednosc takiej kasy, ze stanowi ona dla Ciebie jedyny argument przeciw? Juz pomine fakt, ze na raz przygotowanych stylach pracuje sie wlasciwie do konca zycia danej gazety, a nie tylko przy jednym numerze. Rozumiesz to, ze 10 sekund inwestycji czasowej, ma wplyw na wyglad kilku-nastu-dziesieciu stron wydawnictwa, w okresie kilku-dziesieciu-setek-tysiecy jego wydan? Lepiej sie wstydzic swojego lenistwa niz poswiecic jeden raz te kilka czy nawet nascie sekund?

doktor
09-03-2011, 00:43
Rzepa nie jest składana w InDesignie ani w Quarku, używają systemu edycyjnego Millenium. Quark jest tylko końcówką ułatwiającą projektowanie makiety, ale bez niego też możliwe byłoby zrealizowanie wydania. Uwaga dotycząca wiszących spójników jest jak najbardziej celna, gdyż znamionuje niechlujność gazety. Poza tym praktycznie wszystkie gazety codzienne o ogólnopolskim zasięgu są produkowane przy użyciu Quarka i w dodatku zwykle starszych wersji (od 4.xx do 7.xx). Quark nie obsługuje kodów GREP, a mechanizm dzielenia wyrazów został zmodyfikowany wraz z usunięciem Gwarka jako oficjalnego softu współdziałającego z Quarkiem. W wersjach 7.xx i późniejszych jest skandalicznie nieskuteczny i zawodny. Działa gorzej niż Gwarek z wersją 4. Support Quarka w Polsce nie istnieje, a firma nie jest w stanie usunąć błędów w oprogramowaniu wersji 8.5 od około roku

vxsniffer
29-03-2011, 21:33
Do zakupu DCP skusił mnie ciekawy kurs PS na załączonych płytkach, samo pismo też wydało mi się OK. Sporo krótkich, a ciekawych porad. Całkiem fajne pomysły na eksperymenty foto itd. Jednak do rzeczy... właśnie kupiłem ostatni numer 4/2011 i zapoznałem się z testem DSLR dla zaawansowanego fotoamatora, gdzie 60D zdecydowanie wygrywa z D7k. DCP w każdym numerze rozwodzi się jakie to mają wiarygodne procedury testowe, generalnie aj waj, mucha nie siada... tymczasem brak tutaj zwyczajnej logiki. 60D wygrywa ceną (tutaj nie polemizuję) oraz właściwościami. Testerzy z DCP uznali, że obrotowy ekran i nieco lepszy tryb wideo, przyznacie że to nie są typowe cechy DSLR, jest dla zaawansowanego fotoamatora (nie filmowca) ważniejszy niż wszystkie typowo fotograficzne funkcjonalności gdzie D7k zdecydowanie przewyższa 60D, a czasem kładzie go na łopatki. Dla porządku wspomnę tylko: układ pomiaru ekspozycji, zakres ISO, szumy, układ AF, wizjer, jakość i materiały w body, 2 karty pamięci, szybkostrzelność, edycja zdjęć... Czy ktoś rozumie o co kaman? Kolejny test sponsorowany?

McSimus
30-03-2011, 10:52
Dlatego nie czytam tych testów. Wolę praktyczne doświadczenia z forum ;)

burz
30-03-2011, 11:50
Rzepa nie jest składana w InDesignie ani w Quarku, używają systemu edycyjnego Millenium. (...) Poza tym praktycznie wszystkie gazety codzienne o ogólnopolskim zasięgu są produkowane przy użyciu Quarka(...)

Niekoniecznie. Wszystkie gazety codzienne i tygodniki Polskapresse korzystają właśnie z Milenium Editor - systemu ukierunkowanego na pracę online (Internet), gdzie robota deteepowca sprowadza się w zasadzie do założenia strony, a resztę, czyli wlanie tekstu i zdjęć, należy do dziennikarzy. Wygląd produktu określają style akapitowe.