Zobacz pełną wersję : Prześwietlenie - niedowołanie pomoże?
Witam!
Ostatnio robiłem zdjęcia, na których mi zależy (na kliszy Ilford HP5+) i przez swoje gapiostwo prawdopodobnie prześwietliłem całą kliszę o 2 lub 3 EV (prawdopodobnie). Czy jest możliwe niedowołanie kliszy i przez to uratowanie jej w pewnym stopniu? Czy myślicie ze klisza jest stracona, bo wiem że filmy BW mają dość dużą tolerancję na błędy.
W labie powinni zaradzic mialem podobny przypadek i efekt byl po korekcji zadowalajacy.
Pozdrawiam Mirek
Marcin T
31-12-2006, 00:24
Trzeba w labie powiedzieć, że mają film forsować na tyle ile sobie życzysz
W labie powinni zaradzic mialem podobny przypadek i efekt byl po korekcji zadowalajacy.
Pozdrawiam Mirek
A o jakim labie kolega mowi.... bo gdyby zaniesc tego HP5 do labu i wywolac w C41 to dopiero bylyby fotki....
Mysle ze zadajacy pytanie nie zdazyl skorzystac z owej "rady".... ps wybaczcie prosze te drobna uszczypliwosc
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif)
A na temat....
Istnieje technika wywolywania filmow PUSH i PULL, gdzie wlasnie ta druga oznacza wywolywanie filmu naswietlonego ponizej jego nominalnej swiatloczulosci. Czyli np. iso400 naswietlamy jak iso100 - zatem masz opisane przez Ciebie przeswietlenie!
Szczerze mowiac nigdy nie ciagnalem w dol.... robilem PUSHA czyli naswietlanie 100 jak 400... ale sytuacja jest analogicznie odwrotna...
Zatem powinno pomoc:
1. krotsze wywolanie....
2. lub slabszy wywolywacz
RATUUUUNKUUUU!!!! Nie zanos przyjacielu tego filmu do labu czasem!!!!!
Ile labow w waszym miescie prowadzi obrobke czarno-bialych materialow???
Widzialem kiedys co wyszlo z negatywu cz/b po wywolaniu w C41 w labie....
Moja niedoswiadczona (nowa) kolezanka przyjela cos takiego od goscia... a ktos inny to wrzucil do wolarki (z gory zaznaczam iz nie ja)..... co wyszlo????
NIC bo czarnobiale filmy sa do zimnego procesu a noie tak jak w labie do 36 stopniowej zupy!!!!
Film owy po wywolaniu byl kompletnie czysty, przezroczysty!!! tak jakby wogole go nie naswietlono a co gorsza nie mial nawet kodu DX czy oznaczen producenta!
Po prostu wszystko sie zmylo!!! Ot jak w labie mozna wywolac cz/b.
A chistoria z tym klientem skonczyla sie tak, ze gosciu sam uwierzyl w swoja pomylke bo to jego pierwsza przygoda z cz.b byla.... mam nadzieje ze nie ostatnia!
OT. - slonio1 gdzie w Puławach jest "lab" w ktorym dobrze wywołają Ilford HP5+, i jeszcze mają pojęcie jak forsować, ew gdzie pozwolą wejść do ciemni i na bierząco dawać laborantowi wskazówki?
Ja z takimi taskami zawsze śmigałem do lublina...a chetnie oddawal bym w Puławach.
pozdro
A nie lepiej wydac pare, doslownie pare zlotych i nauczyc sie samemu.....
jesli ktos wiaze nadzieje z fotografia cz/b to jest to jedyna sluszna droga. Po paru rolkach mozna dojsc do niezlej wprawy a o efektach jakie chcemy otrzymac decydujemy sami!!!!!
Czy chcemy miec negatyw "gesty" mocno wywolany czy moze wolimy bardzo delikatne przejscia tonalne....
Czy chcemy miec negatyw "szorstki" grubo ziarnist lub litowy prawie kreskowy...
A moze zastosujemy przewlekle wolanie i wywolywacz ultra drobno ziarnisty w celu osiagniecia bezziarnistej odbitki jakiej z cyfry czy negatywu z labu nigdy nie uzyskamy.....
Wszystko zalezy od nas... a wszystko za jedyne 15-30 zlotych chociazby na najtanszy koreks.
Polecam te droge a zwraca sie to bardzo szybko i w dodatku z nawiazka i korzyscia dla naszych odbitek.
Wesolego Sylwestra!
A nie lepiej wydac pare, doslownie pare zlotych i nauczyc sie samemu.....
a jakies krotki poradniczek moglbys skrobnac dla laika? :) zalozmy ze mialbym takiego ilforda delte 400 do wywolania? i chcialbym uzyskac jakies tam ziarno i mocniejszy kontrast... bylejaki koreks kupic? i co jeszcze do tego? chemia? termometr zdaje sie tez? (kiedys cos tam sie plukalo w koreksie z kumplem, ale to bylo takie wieki temu ze skleroza dawno juz to wyzarla :D ) wogole warto sie bawic w takie rzeczy? czy moze brac po prostu te ilfordy xp2 ktore niby da sie wywolac w kazdym labie...
w labie masz standartowo.
samemu - wołasz tak jak chcesz. Niedowołujesz, przewołujesz. Bardziej kontrastowo. mniej.
Tylko, że to nie jest tak bardzo proste. By osiągnąć powtarzalne wyniki trzeba jednak doświadczenia.
Nie staraj się na pierwszym ważnym filmie uczyć, bo mozesz stracić zdjęcia.
Poradniczek...
Cos moge owszem podpowiedziec w miare moich mozliwosci. Na poczatek trza kupic koreks - mozna wziasc np taki: http://www.allegro.pl/item152420473_koreks_na_dwa_filmy_nowy_.html
Mnie jednak juz od kilku lat sluzy stary dobry krokus jak ten: http://www.allegro.pl/item152576349_koreks_tank_800_nowy.html
Nie chce tu reklamowac tych sprzedawcow, to tylko przyklad ze nie jest to drogie.
Chemie do wolania kupuje tu: http://www.fotograf-sklep.pl/index.php?cPath=16_17 mozna jednak i gdzie indziej.
Do koreksu trzeba dokupic chemie:
1. Wywolywacz negatywowy: tu mamy do wyboru wywolywacze w proszku, ktore mozna wykorzystywac wielokrotnie oraz koncentraty w plynie do jednorazowego uzytku.
Na poczatek polecam te koncentraty w plynie. Sa bardzo latwe w uzyciu, zapewniaja powtarzalnosc efektow i nie ma klopotu z ich przechowywaniem, po wywolaniu wylewamy plyn do zlewu..
Jesli jednak bedziemy dosc czesto wolac po kilka rolek w m-cu, bardziej finansowo oplaca sie kupic wywolywacz wielokrotnego uzytku i butelke do jego przechowywania.
2. Utrwalacz tu jest troszke podobnie jak z wywolywaczami. Roznica jest taka ze mozna ich uzywac kilkukrotnie.
3. Przerywacz mozemy zrobic z octu i wody mieszajac je bodajze w stosunku 1:5.
4. Plukanie przeprowadzamy w wodzie biezacej pod kranem, mozna z dodatkiem plynu do mycia naczyn marki "Ludwik", umozliwia nam to szybsze wysychanie blony bez pozostawiania zaciekow.
Mamy to wszystko wiec juz zaczynamy:
1. Nawijamy film na szpule koreksu w CALKOWITEJ ciemnosci!!! Nie uzywamy do tego ZADNYCH czerwonych zarowek.
2. Przygotowujemy roztwory: tu potrzeba trzech sloikow ok. litra kazdy. Przyda sie menzurka do precyzyjnego odmierzania koncentratu i wody. Na kazdym pudelku chemi mamy instrukcje przyrzadzenia roztworow. Woda powinna miec 21 stopni celsjusza.... termometr? Mozna sie obejsc... 21 stopni jest to temperatura pokojowa i w wiekszosci mieszkan takowa panuje. mozemy zatem napuscic kilka godzin wczesniej wody do jakiegos wiadra.
3. Majac gotowe roztwory wywolujemy! Ja osobiscie zaczynam od nalania do koreksu samej wody... zwilza to negatyw i zapobiega powstawaniu babelkow powietrza. Wode wylewam... zaraz potem szybkim ruchem wlewamy wywolywacz. Tu przyda sie stoper badz zegarek z sekundnikiem. Czas wywolywania jest NAJWAZNIEJSZYM z parametrow i na poczatku stosujmy sie do zalecen producenta! Co minute nalezy przez 10 sekund poruszac koreksem - zamieszac. 10 sekund przed koncem wyznaczonego czasu wylewamy wywolywacz i zastepujemy go przerywaczem, ktory po chwili rowniez wylewamy.
4. Utrwalamy! Tu czas nie jest az tak rygorystycznie przestrzegany, jednak poczatkowo polecam trzymac sie zalecen producenta. Utrwalacz mozemy zlac spowrotem do sloika jesli planujemy wkrotce znowu cos wywolywac. Dobrze miec specjalna butelke do przechowywania chemii.
5. Plukanie! Koreks mozna juz otworzyc i plukac pod bierzaca woda okolo 20 minut. Pod koniec tej kapieli dodajemy troszke "Ludwika" lub dla pedantow Fotonalu. Temperatura wody powinna byc miedzy 20 a 26 stopni co mozna latwo ustawic w kranie lazienki badz kuchni. Woda o tej temperaturze jest "letnia-chlodna", raczej kazdy woli sie kapac w cieplejszej.
6. Do suszenia NIE UZYWAMY zadnych suszarek i gabek czy innych akcesoriow. Film POWINIEN suszyc sie w pomieszczeniu wolnym od kurzu i niezbyt cieplym. Suszarka pod sufitem w lazience sie nadaje idealnie. Na niej zaczepiamy film klamerka do bielizny, na dole rowniez umieszczamy 2-3 klamerki w celu obciazenia i rozprostowania filmu. Jesli robilismy to wszystko pod wieczor... a ja tak lubie najbardziej. Idziemy spac!
7. Rano odczepiamy film i zaraz tniemy chowajac go w koszulki.
Podany przeze mnie przepis jest dla poczatkujacych.... dla ludzi chcacych dopiero zaczac swa przygode z cz/b.
Nie osmielam sie pouczac mistrzow i jesli cos tu pominalem prosze o wybaczenie badz uzupelnienie tekstu.
Celowo pomijam wszelkie sztuczki z PULL i PUSH gdyz na poczatku nalezy sie nauczyc wprawnej obslugi z koreksem i chemia. Omijam tez wszelkie recepty na wywolanie takie czy siakie gdyz jest to technicznie dosc skomplikowane i zalezne od wielu elementow: od wywolywacza, jego temperatury, intensywnosci mieszania itp itd...
Moge jedynie szepnac iz NAJWAZNIEJSZE to ZAWSZE wykonywac proces w ten sam sposob co zapewni nam powtarzalnosc..... i wowczas jesli zechcemy mozna poeksperymentowac. Np w celu uzyskania mniej kontrastowych i mniej gestych negatywow mozna zmniejszyc intensywnosc mieszania. Jesli naszym celem zas bedzie negatyw bezziarnisty mozemy uzyc wywolywaczy drobnoziarnistych badz bardziej rozcienczonych i przedluzyc czas wywolywania. Wywolywacz zas mniej rozcienczony da nam negatyw o ziarnie grubszym, ogolnie gestrzy obraz i wiekszy kontrast.... tu jednak uwaga by nie przesadzic.
Tak jak napisal Jacek takie zabawy wymagaja juz DUZEJ wprawy i doswiadczenia!
Jednak stosujac sie do mojego przepisu napewno uda wam sie wywolac pierwsza rolke cz/b. Jesli zamierzacie troche zdjec robic na takowych... bedzie to tansze, szybsze i pewniejsze rozwiazanie niz bieganie i szukanie specjalistycznego labu, gdzie i tak zrobia wam po swojemu!
Pozdrawiam i zycze sukcesow, NIEMOZE NIEWYJSC!
Ps jesli komus to moze sie przydac... prosze Moderatorow o przeniesienie posta do odpowiedniego dzialu i ewentualne danie na wierzch...
Jeszcze jedna odpowiedz na pytanie kolegi BUBEL czy warto????
Napewno warto i finansowo i dla przyjemnosci oraz uzyskanych efektow.
Co zas sie tyczy filmow tzw cz/b do procesu C41 w labach....
Sa to filmy zbudowane na podobnej zasadzie co kolorowe negatywu. Dla uproszczenia sprawy mozna rzec ze to taki kolorowy negatyw "pozbawiony warstw koloru". Zatem posiada on wszelkie ZALETY i WADY negatywow kolorowych!
Ciezko jest wiec uzyskac na nich ziarno a juz nie ma mowy o "duzym artystycznym" ziarnie.
Nie jest to film strikte srebrowy gdzie obraz tworzony jest przez krysztalki srebra. Moim zdaniem filmy te (do c41) nie daja takich glebokich czerni i czystych bieli oraz mysle ze daleko im do prawdziwych cz/b jesli chodzi o przejscia tonalne.
A zalety??? Wszystkie takie co w negatywach kolorowych. Czyli latwosc uzywania i wywolywania oraz drobne ziarno.
I jeszce jedna rzecz... wszystkich chcacych sie dowiedziec wiecej zapraszam do lektury zebranej przez naszego kolege MZMARCINA tu: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=5305
ooo! WIELKIE DZIEKI! 8) dokladnie o takie porady mi chodzilo!!
jeszcze sie pewnie przyjdzie troche pogooglowac :) ale teraz przynajmniej wiem skad zaczac :)
ehh... tyle rzeczy by sie chcialo robic... tu cyfrowo, tam analogowo, i ciemnia i fotoszop, itd... tylko tego czasu nie ma, bo jak mawia moj znajomy "czas wolny, jak wiadomo, nie istnieje" ;)
jeszcze raz dzieki za rzeczowa pomoc, naprawde sie przyda :)
pozdr.
b.
Dzięki za odpowiedzi. Pisząc o labie miałem na myśli miejsce gdzie wywołują też czarno - białe filmy do procesu zimnego.
Fotone: w Puławach nie ma takiego labu. Ja do tej pory wywoływałem filmy w Lublinie w "Foto - rożek", ale tym razem chyba przetestuje nowe miejsce na ulicy Chopina.
Ja już wywołam to pochwalę się co z tego wyszło.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.