PDA

Zobacz pełną wersję : Jak ustawić ostrość na gwiazdy?



Moff
05-10-2010, 22:36
Pytanie jak w temacie. Szukajem szukałem i nie znalazłem. Jakie są optymalne parametry (ogniskowa no i ta ostrość), żeby gwiazdy nie były rozmazane. (Nie chodzi mi o ruch sfery)

teh_14m3
05-10-2010, 22:42
:shock:

dobra wyjątkowo ci pomogę - napisz dokładnie co masz na myśli bo w tym momencie nie da się tego określić...

Moff
05-10-2010, 22:50
Nie wiem czy dobrze robię, ale jak ustawiam ostrość na nieskończoność to jest niewyraźnie, muszę kombinować i delikatnie odkręcać od nieskończoności aż wyjdzie coś w miarę ostrego (próbuję złapać ostrość na gwiazdy). Przez wizjer nic nie widzę, czyli robię na czuja.

teh_14m3
05-10-2010, 22:51
którym obiektywem?

t0m3k
05-10-2010, 22:51
No gwiazdy, Paris Hilton itp.
Ja bym na oczy ustawiał, ewentualnie nos. Klasycznie tak ;)

Moff
05-10-2010, 22:52
no robiłem 18-55 przy ogniskowej 55

teh_14m3
05-10-2010, 22:58
no robiłem 18-55 przy ogniskowej 55

ehh. Ustawiasz ostrość na jakiś jasny punkt na horyzoncie oddalony sporo od obiektywu, blokujesz AF wajchą na body, robisz zdjęcie.

limit dobroci na miesiąc wyczerpany :twisted:

jackrabbit
05-10-2010, 22:58
w wiekszosci obiektywow ostrosc nie jest na samym koncu niestety

kh29228
05-10-2010, 23:00
ja bym zaczął od ogniskowej > 800mm, przysłony f/1.4 i ISO 25600:D

a tak na serio to nie wiem do końca o co Ci chodzi? Czy masz problemy z ustawieniem ostrości na nieskończoność?

Moff
05-10-2010, 23:02
Czy masz problemy z ustawieniem ostrości na nieskończoność?

Z ustawieniem ostrości na gwiazdy

kh29228
05-10-2010, 23:13
ok, więc tak:
1. musisz ustawić ostrość na nieskończoność (znaczek położonej 8 )
2. niestety większość obecnie produkowanych obiektywów ma "nieskończoność" nieco przed tą odwróconą 8
3. zatem musisz próbować i wyczuć, o ile trzeba "cofnąć" od tej niby nieskończoności, żeby faktycznie ustawić ostrość na nieskńczoność

lub

4. kupić obiektyw, gdzie faktycznie znacznik nieskończoności wskazuje ostrość ustawioną na nieskończoność -> mój Voigtlander 20mm f/3.5 tak ma:)

teh_14m3
05-10-2010, 23:26
ok, więc tak:
1. musisz ustawić ostrość na nieskończoność (znaczek położonej 8 )
2. niestety większość obecnie produkowanych obiektywów ma "nieskończoność" nieco przed tą odwróconą 8
3. zatem musisz próbować i wyczuć, o ile trzeba "cofnąć" od tej niby nieskończoności, żeby faktycznie ustawić ostrość na nieskńczoność


doradzasz człowiekowi jak ustawić ostrość na obiektywie bez skali za pomocą oznaczeń? coś chyba nie bardzo...

mateo912
05-10-2010, 23:28
Poszukać jasnej gwiazdy np polarnej i na niej ustawić środkowym punktem ostrości.
Spokojnie powinien złapać.

kh29228
05-10-2010, 23:30
doradzasz człowiekowi jak ustawić ostrość na obiektywie bez skali za pomocą oznaczeń? coś chyba nie bardzo...


oj, to żadna różnica... to zamiast patrzeć na oznaczenia, niech przekręci pierścień ostrości w odpowiednią stronę... chyba łatwo się zorientować czy ostrzymy w stronę nieskończoności czy minimalnego dystansu

teh_14m3
05-10-2010, 23:35
oj, to żadna różnica... to zamiast patrzeć na oznaczenia, niech przekręci pierścień ostrości w odpowiednią stronę... chyba łatwo się zorientować czy ostrzymy w stronę nieskończoności czy minimalnego dystansu

:shock:
nie. Odpowiedzią na to jest konstrukcja nikkora 18-55.


Poszukać jasnej gwiazdy np polarnej i na niej ustawić środkowym punktem ostrości.
Spokojnie powinien złapać.

:shock::shock::shock:

nie skomentuję...

kh29228
05-10-2010, 23:54
:shock:
nie. Odpowiedzią na to jest konstrukcja nikkora 18-55

tzn? nie mam tego szkła... co z nim nie tak?

mateo912
06-10-2010, 00:25
:shock:
nie. Odpowiedzią na to jest konstrukcja nikkora 18-55.



:shock::shock::shock:

nie skomentuję...
A niby dlaczego nie?
ja zawsze tak robię i zawsze się udaje więc?

mpwt
06-10-2010, 00:53
No to się wypowiem, bo przerabiałem ten temat :D
Żeby być pewnym ustawienia poprawnej ostrości w 95% trzeba mieć ze sobą laptopa.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/nocne_focenie_02-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2009/11/nocne_focenie_02.jpg)

I tu są dwie drogi - w nowszych aparatach możemy wykorzystać LiveView. W starszych czeka nas zabawa zdjęcie/ocena ostrości/zdjęcie/ocena ostrości.

Na skali na obiektywie nie ma sensu się opierać.

A jeśli chcesz mieć 99% pewności poprawnego ustawienia ostrości to zainteresuj się tym - maska Bahtinov'a (http://astro4u.net/yabbse/index.php?topic=14864.0)

Ustawianie poprawnej ostrości w astrofoto to nie jest łatwa sprawa. A jest kluczem do sukcesu.

Rok temu ustawianie ostrości wychodziło mi tak:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/10/andromeda_04-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2009/10/andromeda_04.jpg)

A teraz tak (surowy plik bez obróbki):


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/10/mpcc_04-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2010/08/mpcc_04.jpg)

Ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć ;)

EDIT:

jeszcze jeden przykład znalazłem:

Rok temu:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/m81_04-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2009/11/m81_04.jpg)

Jakiś czas temu:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/04/m81_new_02-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2010/04/m81_new_02.jpg)

Fakt, że ciut zmienił się u mnie sprzęt. Ale tak na prawdę największą bolączką na początku było właśnie ustawianie ostrości. Tak więc nie zrażajcie się na początku :)

Moff
06-10-2010, 09:03
A na czym dokładnie polega rola komputera w całym przedsięwzięciu? Mógłbyś mi poszerzyć temat? Jeżeli chodzi o maskę to z tego co widzę, stosuje się ją do teleskopów, a takiego jak na ten moment nie posiadam.

mpwt
06-10-2010, 09:08
Maskę możesz stosować również na obiektyw.

Co do komputera to banalna sprawa. Na nim po prostu możesz najlepiej ocenić wizualnie poprawną ostrość.

Sendilkelm
06-10-2010, 09:23
No proszę, tak to jest - jak już ktoś obeznany w temacie się odezwał to ucichły naśmiewania i "głupie" porady ...

Swoją drogą to sam czekałem na odpowiedź mpwt z ciekawości czy to jest takie proste czy faktycznie trzeba coś kombinować.

mpwt
06-10-2010, 09:49
Jak zaczynałem przygodę z astrofoto to wydawało mi się, że poprawne ustawienie ostrości to przecież prosta sprawa. Oglądałem obraz na LCD, wszystko fajno a potem się okazywało już w domu, że cała praca w nocy poszła na marne. Od jakiegoś czasu myślę o wykonaniu maski Bahtinov'a do swojego sprzętu ale udało mi się opanować dość sensowne wizualne ustawianie ostrości z pomocą LV i ekranu laptopa.

Nie wiem jakiej ogniskowej używa Moff do zdjęć gwiazd, ale przy szerokich kątach jest dużo łatwiej.

Większym problem jest ustawić ciekawy kadr obiektu... którego nie widać. Ale to już trochę inna bajka. Więcej o astrofoto pisałem tutaj: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=141959

Moff
06-10-2010, 10:08
Jak do tej pory operowałem w przedziale 18-55 i własnie bardziej problematyczne były okolice 55. Wszystkie zdjęcia jakie do tej pory robiłem były po prostu ze statywu, więc tak naprawdę, są to zdjęcia gwiazd w ruchu (aczkolwiek udało mi się zrobić parę fotek z dość małym przesunięciem przy czasie około 90 sek.). Myślę, że jak trochę popracuję i podłapię bakcyla to i sprzęt się znajdzie.

mpwt
06-10-2010, 10:12
Celuj teraz w galaktykę Andromedy. Na szerokim kącie dobrze ją widać. Za chwile mgławica Oriona będzie widoczna o sensownej porze. A zrób potem 30 zdjęć po 3 (?) sekundy (śmiało na wysokim ISO) tak aby zdjęcie nie było poruszone i skorzystaj z tego programiku: http://deepskystacker.free.fr/english/index.html

Możesz uzyskać ciekawe efekty.

Moff
06-10-2010, 10:32
Jak pogoda dopisze to się skuszę. Dzięki za rady.

mpwt
06-10-2010, 10:34
Dzisiaj powinna dopisać :)
To ci powinno pomóc: http://www.stellarium.org/pl/

Moff
06-10-2010, 10:47
Powinno (właśnie szukałem czegoś takiego :D).

teh_14m3
06-10-2010, 18:33
No proszę, tak to jest - jak już ktoś obeznany w temacie się odezwał to ucichły naśmiewania i "głupie" porady ...


jeżeli do mnie pijesz to odpowiedziałem koledze jak ustawić najłatwiej zakres ostrości w obiektywie na nieskończoność. Kompletnie nie wiem nic na temat astrofoto i nie miałbym nawet odwagi coś cokolwiek na ten temat pisać (zresztą pytanie dotyczyło dokładnie ustawienia ostrości a nie robienia ostrych zdjęć ;))

To tak przy okazji Mpwt, mógłbyś napisać czym jest spowodowana ta trudność w ustawieniu ostrości? Czy chodzi tutaj o odpowiednie dobranie parametrów czy też jakieś specjalne nastawy ma ten twój "kosmiczny" sprzęt?

Moff
06-10-2010, 20:03
Jakim programem robić podgląd na żywo w kompie?

mpwt
06-10-2010, 21:07
To tak przy okazji Mpwt, mógłbyś napisać czym jest spowodowana ta trudność w ustawieniu ostrości?

Trudność jest taka, że nie można polegać na AF. Zostaje ci ręczne ustawienie ostrości. A do oceny poprawnej ostrości w przypadku gwiazdek nie wystarczy ci ekran LCD na body. Ot co.


Jakim programem robić podgląd na żywo w kompie?

Np. Nikon Control Pro. Ale są też darmowe programy. Trzeba poszukać na sieci.

teh_14m3
06-10-2010, 21:14
Trudność jest taka, że nie można polegać na AF. Zostaje ci ręczne ustawienie ostrości. A do oceny poprawnej ostrości w przypadku gwiazdek nie wystarczy ci ekran LCD na body. Ot co.


No dobra ale czym to jest spowodowane, bo przecież każdy obiektyw ostrzy od pewnej wartości do nieskończoności. Czyli w teorii wystarczy ustawić ostrość na nieskończoność (powyżej minimalnych zakresów) i wszystko powinno grać. Więc cały czas nie rozumiem jak może zaistnieć sytuacja że za każdym musisz ustawić ostrość. Rozumiem, że w tym twoim sprzęcie jest to wszystko jakoś inaczej?

mpwt
06-10-2010, 21:30
Czyli w teorii wystarczy ustawić ostrość na nieskończoność (powyżej minimalnych zakresów) i wszystko powinno grać.

Ale nie gra. Dziś ładnie za oknem. Sprawdź :)

teh_14m3
06-10-2010, 21:39
Ale nie gra. Dziś ładnie za oknem. Sprawdź :)

Ogólnie wierze ci na słowo, zimno jest to i po co z domu wychodzić ;) Tylko teraz takie pytanie czy potrafisz mi to zjawisko wyjaśnić? Bardzo mnie ciekawi dlaczego akurat przy tym jest inaczej.

mathu
07-10-2010, 01:48
No dobra ale czym to jest spowodowane, bo przecież każdy obiektyw ostrzy od pewnej wartości do nieskończoności. Czyli w teorii wystarczy ustawić ostrość na nieskończoność (powyżej minimalnych zakresów) i wszystko powinno grać. Więc cały czas nie rozumiem jak może zaistnieć sytuacja że za każdym musisz ustawić ostrość. Rozumiem, że w tym twoim sprzęcie jest to wszystko jakoś inaczej?
Ale skąd wiesz, gdzie jest ta nieskończoność?

Narysuj sobie promienie światła wychodzące z soczewki:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/10/522pxSoczewka1svg-1.png
źródło (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/16/Soczewka1.svg/522px-Soczewka1.svg.png)

To tak dla wielkiego uproszczenia.

I teraz wyobraź sobie, że po prawej stronie stawiasz kartkę. To matryca. Jeżeli ustawisz ją dokładnie w ognisku, to promienie narysują punkt. Jeżeli wyjedziesz za daleko w którymkolwiek kierunku, to powstaną kółka (bokeh). Jaką masz gwarancję, że producent obiektywu wyskalował go tak, że nieskończoność na skali ostrości faktycznie wypada w ognisku promieniu wpadających równolegle do obiektywu? Na 100% nie wypada :D

Mariusz888
07-10-2010, 08:55
Na strofoto się nie znam ale na potwierdzenie zapodam dwa swoje wątki że nieskończoność niekoniecznie jest nieskończonością nawet w dzień ;)

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=149051

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=128197

W obu przypadkach dosyć podobne objawy powodujące ogólną nieużywalność obiektywu ;) oczywiście w pełnosprawnych sztukach jest tak jak ma być - ale widać że nawet rozrzut jakościowy może decydować o tym gdzie owa nieskończoność jest ;)

Sendilkelm
07-10-2010, 09:26
jeżeli do mnie pijesz to odpowiedziałem koledze jak ustawić najłatwiej zakres ostrości w obiektywie na nieskończoność. Kompletnie nie wiem nic na temat astrofoto i nie miałbym nawet odwagi coś cokolwiek na ten temat pisać (zresztą pytanie dotyczyło dokładnie ustawienia ostrości a nie robienia ostrych zdjęć ;))

Jak najbardziej nie pisałem do nikogo personalnie. Tym bardziej do Ciebie, gdyż odniosłeś się w swojej wypowiedzi nie bezpośrednio do tematu a do czyjegoś posta o ostrzeniu na nieskończoność. Po prostu taka refleksja mnie naszła, po tym jak ktoś zadaje pytanie i tysiące mądrych głów nie fotografujących gwiazd odzywa się jakie to nie jest proste :) Zresztą już nie pierwszy raz można zauważyć taką zależność na forum, szczególnie w przypadku pytań, które na pierwszy rzut oka wyglądają na banalne. Z mojej strony koniec OT. :)

JK
07-10-2010, 09:58
Panowie. Wy tu dajecie przykłady pojedynczej soczewki, a obiektyw to nie jest pojedyncza soczewka. Trzeba pamiętać o tym, że ostrzenie zawsze polega na "przesuwaniu" soczewek wewnątrz obiektywu. Na dodatek te wasze współczesne obiektywy zazwyczaj mają taki wynalazek jak AF. Ostrość ustawia wtedy jakiś tam automat (silnik), który wymusza ruch tych soczewek. Każdy automat ma pewne dopuszczalne błędy działania i może, na przykład, nieznacznie "przejechać za nieskończoność". Co się wtedy stanie? Oczywiście ostrość będzie ustawiona źle. Dobry AF natychmiast to poprawi i "przesunie" soczewki w drugą stronę, prawidłowo ustawiając ostrość na nieskończoność i nie ma z tym problemu. Można temu oczywiście zaradzić umieszczając w obiektywie tzw. twardy zderzak (tak było często w szkłach manualnych), ale wtedy wszyscy będą marudzili, że "obiektyw stuka podczas ostrzenia". Aby takiego stukania uniknąć, trzeba zrezygnować ze zderzaka i pozostawić trochę większy zakres dopuszczalnego przesuwu soczewek. Większy niż to jest potrzebne ze względu na ostrzenie w nieskończoności (dla bliskich odległości jest dokładnie tak samo). Wtedy żadnego stukania nie będzie, ale pozornie da się "ustawić ostrość dalej niż nieskończonośc", co oczywiście odpowiada brakowi ostrości, a czasem innym nieprzewidzianym efektom ubocznym.

Mam nadzieję, że teraz już jest jasne, dlaczego ustawienie ostrości na nieskończoność w obiektywie AF nie zawsze jest równoznaczne ze skręceniem pierścienia ostrości do oporu.

mathu
07-10-2010, 11:43
Wy tu dajecie przykłady pojedynczej soczewki, a obiektyw to nie jest pojedyncza soczewka.
Napisałem wyraźnie, że chodzi o duże uproszczenie, zasada jest dokładnie taka sama, matryca ma się znaleźć w miejscu, gdzie przecinają się promienie padające od obiektu. W szczególności ważne jest, że jeśli znajdzie się zbyt blisko, to zdjęcie też będzie nieostre. Wiele osób tego nie rozumie i dziwi się, czemu po przekręceniu za nieskończoność na skali ostrości zdjęcie wychodzi rozmyte.


Trzeba pamiętać o tym, że ostrzenie zawsze polega na "przesuwaniu" soczewek wewnątrz obiektywu. Na dodatek te wasze współczesne obiektywy zazwyczaj mają taki wynalazek jak AF. Ostrość ustawia wtedy jakiś tam automat (silnik), który wymusza ruch tych soczewek.
Serio?


Każdy automat ma pewne dopuszczalne błędy działania i może, na przykład, nieznacznie "przejechać za nieskończoność". Co się wtedy stanie? Oczywiście ostrość będzie ustawiona źle. Dobry AF natychmiast to poprawi i "przesunie" soczewki w drugą stronę, prawidłowo ustawiając ostrość na nieskończoność i nie ma z tym problemu.
Mówimy o astrofoto, gdzie AF nie może działać, więc analiza ostrości nie pozwoli na znalezienie ogniska. I tu jest właśnie ta trudność o którą pyta "teh_14m3".

"Czyli w teorii wystarczy ustawić ostrość na nieskończoność (powyżej minimalnych zakresów) i wszystko powinno grać."

No właśnie nie "wystarczy", albo i "wystarczy", tyle że jest to bardzo trudne, bo nieskończoność na skali to jeden, jedyny, konkretny punkt, a nie jakiś zakres.


Można temu oczywiście zaradzić umieszczając w obiektywie tzw. twardy zderzak (tak było często w szkłach manualnych), ale wtedy wszyscy będą marudzili, że "obiektyw stuka podczas ostrzenia".
Nie, nie można. Wtedy przerzucasz odpowiedzialnośc za ustawienie nieskończoności na producenta obiektywu, ale to nie rozwiązuje problemu, bo jeśli producent choćby o ułamek milimetra niedokładnie wyliczy miejsce, gdzie przecinają się promienie z nieskończoności, to zdjęcie gwiazd wyjdzie nieostro. Nie spotkałem jeszcze obiektywu, gdzie fizyczny koniec skali ostrości rzeczywiście daje najlepszą ostrość.


Mam nadzieję, że teraz już jest jasne, dlaczego ustawienie ostrości na nieskończoność w obiektywie AF nie zawsze jest równoznaczne ze skręceniem pierścienia ostrości do oporu.
Nie bardzo rozumiem, co dodałeś do mojej poprzedniej wypowiedzi.

JK
07-10-2010, 12:12
..... Wiele osób tego nie rozumie i dziwi się, czemu po przekręceniu za nieskończoność na skali ostrości zdjęcie wychodzi rozmyte. .....
To chyba ty czegoś tu nie rozumiesz.

Nie ma mozliwości, skupienia równoległej wiązki światła bliżej, niż w ognisku. Jeśli potrafisz, to ..... Matryca nie ma prawa znaleźć się w odległości mniejszej niż ogniskowa, bo nic nie będzie ostre. Zresztą nie ma o czym nawet dyskutować.

I jeszcze jedno. Nie bierz wszystkiego do siebie, bo nie zawsze wypowiedź jest bezpośrednio do ciebie skierowana. Niektórzy z nas mają problem z ustawieniem ostrości "na odległość większą niż nieskończoność" i im właśnie starałem sie wytłumaczyć, że nie da się ustawić ostrości na odległość większą niż nieskończoność, bo takiej odległości nie ma. Rozumiesz to? NIE MA TAKIEJ ODLEGŁOŚCI. To że pierścień ostrości obiektywu daje się przekręcić nieco dalej, nie oznacza, że ostrość jest ustawiona dalej niż na nieskończoność. W takim przypadku ostrość w ogóle nie może być ustawiona (fizyki raczej nie oszukasz). Próbowałem kolegom wyjaśnić, że ten trochę dłuższy ruch pierścienia nie wynika z reguł optyki, tylko jest konsekwencją mechanicznej konstrukcji obiektywu i zasad jego działania, że tam nie ma zderzaka w pozycji "nieskończoność", choć właściwie być powinien. Teraz dotarło?

Jeśli nie, to trudno. Nie zamierzam o tym dyskutować, bo nie ma tu tematu do dyskusji.

mathu
07-10-2010, 12:49
Nie ma mozliwości, skupienia równoległej wiązki światła bliżej, niż w ognisku. Jeśli potrafisz, to .....
Tak? Serio? A o czym ja piszę?


Matryca nie ma prawa znaleźć się w odległości mniejszej niż ogniskowa, bo nic nie będzie ostre. Zresztą nie ma o czym nawet dyskutować.
Nie ma, a mimo to się często znajduje. Wystarczy mieć obiektyw z kiepsko skalibrowaną skalą ostrości.


I jeszcze jedno. Nie bierz wszystkiego do siebie, bo nie zawsze wypowiedź jest bezpośrednio do ciebie skierowana. Niektórzy z nas mają problem z ustawieniem ostrości "na odległość większą niż nieskończoność" i im właśnie starałem sie wytłumaczyć, że nie da się ustawić ostrości na odległość większą niż nieskończoność, bo takiej odległości nie ma. Rozumiesz to? NIE MA TAKIEJ ODLEGŁOŚCI.
O kurczę, serio? A czego dotyczył mój rysunek?


To że pierścień ostrości obiektywu daje się przekręcić nieco dalej, nie oznacza, że ostrość jest ustawiona dalej niż na nieskończoność. W takim przypadku ostrość w ogóle nie może być ustawiona (fizyki raczej nie oszukasz).
Ale ja już wczoraj o tym napiałem, więc po co piszesz to po raz n-ty?


Próbowałem kolegom wyjaśnić, że ten trochę dłuższy ruch pierścienia nie wynika z reguł optyki, tylko jest konsekwencją mechanicznej konstrukcji obiektywu i zasad jego działania, że tam nie ma zderzaka w pozycji "nieskończoność", choć właściwie być powinien. Teraz dotarło?
Tak, dotarło, po raz kolejny musisz podbudować nadszarpniętą pozycję guru przez umieszczenie ostatniego posta w danej dyskusji :)

seler
07-10-2010, 15:13
Trudność jest taka, że nie można polegać na AF. Zostaje ci ręczne ustawienie ostrości. A do oceny poprawnej ostrości w przypadku gwiazdek nie wystarczy ci ekran LCD na body. Ot co.

A nie wystarczy ustawić na hiperfokalna dla danej ogniskowej/przesłony?

mathu
07-10-2010, 16:09
Nie wystarczy, bo na hiperfokalnej gwiazdy będą rozmyte.

A jak sobie wyliczysz hiperfokalną tak, żeby krążek rozproszenia był wielkości jednego piksela, to nijak nie ustawisz tak dokładnej wartości na pierścieniu.

Tylko metoda prób i błędów, albo wspomaganie przez live view.

teh_14m3
07-10-2010, 20:30
Mówimy o astrofoto, gdzie AF nie może działać, więc analiza ostrości nie pozwoli na znalezienie ogniska. I tu jest właśnie ta trudność o którą pyta "teh_14m3".

"Czyli w teorii wystarczy ustawić ostrość na nieskończoność (powyżej minimalnych zakresów) i wszystko powinno grać."

No właśnie nie "wystarczy", albo i "wystarczy", tyle że jest to bardzo trudne, bo nieskończoność na skali to jeden, jedyny, konkretny punkt, a nie jakiś zakres.


Gdzie napisałem, że nieskończoność to zakres? Nigdzie, czytanie ze zrozumieniem się kłania.


Każdy automat ma pewne dopuszczalne błędy działania i może, na przykład, nieznacznie "przejechać za nieskończoność". Co się wtedy stanie? Oczywiście ostrość będzie ustawiona źle. Dobry AF natychmiast to poprawi i "przesunie" soczewki w drugą stronę, prawidłowo ustawiając ostrość na nieskończoność i nie ma z tym problemu. Można temu oczywiście zaradzić umieszczając w obiektywie tzw. twardy zderzak (tak było często w szkłach manualnych), ale wtedy wszyscy będą marudzili, że "obiektyw stuka podczas ostrzenia". Aby takiego stukania uniknąć, trzeba zrezygnować ze zderzaka i pozostawić trochę większy zakres dopuszczalnego przesuwu soczewek. Większy niż to jest potrzebne ze względu na ostrzenie w nieskończoności (dla bliskich odległości jest dokładnie tak samo). Wtedy żadnego stukania nie będzie, ale pozornie da się "ustawić ostrość dalej niż nieskończonośc", co oczywiście odpowiada brakowi ostrości, a czasem innym nieprzewidzianym efektom ubocznym.

Czyli problem ustawienia ostrości do odległych przedmiotów metodą którą na samym początku przedstawiłem może okazać się nie do końca właściwy ze względu na błąd pomiaru o jakieś ułamkowe wartości?


Mam nadzieję, że teraz już jest jasne, dlaczego ustawienie ostrości na nieskończoność w obiektywie AF nie zawsze jest równoznaczne ze skręceniem pierścienia ostrości do oporu.

Żeby wszystko było jasne i znowu mi ktoś czegoś nie zarzucał - próbowałem to napisać od początku.

mathu
07-10-2010, 23:14
Gdzie napisałem, że nieskończoność to zakres? Nigdzie, czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Zasugerowałem się "powyżej minimalnych zakresów", szczerze mówiąc dalej nie wiem, co to miało oznaczać ;)

2pompony
08-10-2010, 14:01
Taa...

To jest przepiękny przykład wątku, gdzie kilku gości się wzajemnie bardzo ładnie napada; każdy mówi, że ma rację od początku, a jednocześnie twierdzi, że inni nie umieją czytać (lub zrozumieć). A jedyny Kolega, który nie tylko wie, o czym mówi, ale i mówi w nienapuszony i zrozumiały sposób, jedyny, który ma to o czym mówi przećwiczone w praktyce, jedyny, który nawet pokazał o co dokładnie idzie - ten milczy.

W sumie nie wiem, czy nie wybrał najmądrzejszego wyjścia: spokojnie powiedział, pokazał przykłady, a teraz niech sobie inni pourywają głowy.

teh_14m3
08-10-2010, 17:31
Zasugerowałem się "powyżej minimalnych zakresów", szczerze mówiąc dalej nie wiem, co to miało oznaczać ;)

zakresy minimalne np. 0,3 m do 10 m (dalej nieskończoność)


A jedyny Kolega, który nie tylko wie, o czym mówi, ale i mówi w nienapuszony i zrozumiały sposób, jedyny, który ma to o czym mówi przećwiczone w praktyce, jedyny, który nawet pokazał o co dokładnie idzie - ten milczy.


widzisz ja żeby coś zrozumieć muszę znać zasadę czym dany problem jest spowodowany. Niestety odpowiedzi nie otrzymałem do tej pory dlaczego ustawienie ostrości na nieskończoność przy fotografowaniu gwiazd jest tak wielce trudne, że poprawnie ustawiony obiektyw nie zrobi tego prawidłowo.
Wiem o tym, że ja jestem w tym momencie teoretykiem ale nie zajmuję się tą działką w tym momencie ale ogólnie mnie interesuje i chętnie kiedyś bym spróbował.

mpwt
08-10-2010, 18:19
Niestety odpowiedzi nie otrzymałem do tej pory dlaczego ustawienie ostrości na nieskończoność przy fotografowaniu gwiazd jest tak wielce trudne, że poprawnie ustawiony obiektyw nie zrobi tego prawidłowo.

Nie jestem pewny czy czytałeś cały wątek czy wybiórczo ale JK udzielił odpowiedzi (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2101045&postcount=37) na którą czekasz cały czas...
Ja w tym temacie napisałem wszystko co wiem (a nawet więcej ;) ).

teh_14m3
08-10-2010, 18:27
Nie jestem pewny czy czytałeś cały wątek czy wybiórczo ale JK udzielił odpowiedzi (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2101045&postcount=37) na którą czekasz cały czas...
Ja w tym temacie napisałem wszystko co wiem (a nawet więcej ;) ).

no właśnie czytałem i dlatego już nie mam pojęcia o co chodzi. Biorąc pod uwagę to co JK napisał metoda którą przedstawiłem powinna być najskuteczniejsza. Dlatego właśnie nie rozumiem dlaczego została zakwestionowana, gdyż w teorii wszystko powinno być poprawnie ustawione.

mpwt
08-10-2010, 18:42
Biorąc pod uwagę to co JK napisał metoda którą przedstawiłem powinna być najskuteczniejsza.

Z tym kwestionowaniem to chyba sobie wmawiasz ;)
Nie dopatrzyłem się, żeby ktoś kwestionował twój sposób. Fakt, wiążę się z tą metodą kilka problemów, ale ma szanse na powodzenie. :)

teh_14m3
08-10-2010, 20:16
Z tym kwestionowaniem to chyba sobie wmawiasz ;)
Nie dopatrzyłem się, żeby ktoś kwestionował twój sposób.

Brałem pod uwagę np. twoją wypowiedź:


Trudność jest taka, że nie można polegać na AF. Zostaje ci ręczne ustawienie ostrości. A do oceny poprawnej ostrości w przypadku gwiazdek nie wystarczy ci ekran LCD na body. Ot co.

Z której można wywnioskować, że metoda przeze mnie przedstawiona nie nadaje się do tego typu zdjęć. Myślałem że jest to jakieś zjawisko podobne do efektu Schwarzschilda, czyli coś co po prostu występuje ale nic sensownego (na chłopski rozum) tego nie tłumaczy ;)

mpwt
08-10-2010, 20:23
Ło rany. Czy masz wątpliwości do tego, że przy twojej metodzie nie może w 100% polegać na AF? Przecież zdjęcia robimy w nocy, punkt na horyzoncie może nie być dostatecznie dobry aby AF zadziałał w 100% poprawnie, skąd wiemy, że to na 100% nieskończoność, co w sytuacji gdy niechcący trącimy pierścieniem ostrości? To wszystko powoduje, że owszem może twoja metoda zadziałać. Ale nie musi.

Apelują do czytania ze zrozumieniem a nie robieniem szumu dookoła, szczególnie w odniesieniu do własnej osoby. Przed nami kolejna piękna noc i czas na naukę ustawiania ostrości na gwiazdy (a ja chcę wyć, bo zgubiłem prawo jazdy a sprzęt 130km od domu! Aaaaaaaaaaaaaaaaa.................).

teh_14m3
08-10-2010, 20:38
Ło rany. Czy masz wątpliwości do tego, że przy twojej metodzie nie może w 100% polegać na AF? Przecież zdjęcia robimy w nocy, punkt na horyzoncie może nie być dostatecznie dobry aby AF zadziałał w 100% poprawnie, skąd wiemy, że to na 100% nieskończoność, co w sytuacji gdy niechcący trącimy pierścieniem ostrości? To wszystko powoduje, że owszem może twoja metoda zadziałać. Ale nie musi.

Apelują do czytania ze zrozumieniem a nie robieniem szumu dookoła, szczególnie w odniesieniu do własnej osoby.

Nie zrozumiałeś mnie. Zarzucasz mi brak czytania ze zrozumieniem, a popełniasz ten sam błąd. Przywołam swoją wypowiedź:


Myślałem że jest to jakieś zjawisko podobne do efektu Schwarzschilda, czyli coś co po prostu występuje ale nic sensownego (na chłopski rozum) tego nie tłumaczy :wink:

Myślałem, że na podstawowe zasady optyki trzeba wziąć jakąś poprawkę w tym przypadku. O tym pisałem.

mpwt
08-10-2010, 20:40
Myślałem, że na podstawowe zasady optyki trzeba wziąć jakąś poprawkę w tym przypadku. O tym pisałem.

I to dokładnie opisał JK. Idę świętować piątek :)

popi
10-10-2010, 14:25
(a ja chcę wyć, bo zgubiłem prawo jazdy a sprzęt 130km od domu! Aaaaaaaaaaaaaaaaa.................).

No co Ty! Wiesz jak ustawić porządnie ostrość a nie wiesz jak się porządnie wyje?

No dobra, ostatni raz pomogę (proszę czytać ze zrozumieniem bo ważne są małe i duże literki):

AU Au AU Au....AAAUUUUuuuuuuuuuuuuuuuu...... . U!


Ok, limit dobroci na ten miesiąc wyczerpany.

:D


PS. Fajnie ostre te "Twoje" gwiazdozbiory...
Pzdr, Piotrek ;)