Zobacz pełną wersję : Jaka karta do D200
Jacek B.
29-12-2006, 19:52
Witam,
jaką kartę polecacie a jakiej nie do D200. Interesuje mnie 2 Gb. Lepiej kupić 2x1 Gb czy 2 Gb w jednej karcie?
pozdrawiam
lepiej 2GB w jednej karcie
Antonina
29-12-2006, 20:13
Ja natomiast polecam dwie jedno gigabajtowe pierwsza sprawa jak będziesz miał fotobank jedną będziesz zgrywał na dysk to na drugiej będziesz mógł od razu pstrykać nie czekając aż pierwsza się zgra druga sprawa w razie awarii stracisz zdjęcia tylko z jednej
Jacek B.
29-12-2006, 21:03
Ja natomiast polecam dwie jedno gigabajtowe pierwsza sprawa jak będziesz miał fotobank jedną będziesz zgrywał na dysk to na drugiej będziesz mógł od razu pstrykać nie czekając aż pierwsza się zgra druga sprawa w razie awarii stracisz zdjęcia tylko z jednej
hhmm
z tą awarią do bardzo dobry argument.
a jaka firma? Jaki model?
wszyscy chwalą sandisk a psioczą na gingston.
Ja miałem do tej pory kingstona w sprzęcie minolty i zero problemów.
Antonina
29-12-2006, 21:07
Miałam jednego Kingstona wysiadł od tej pory tylko SanDisc
Jacek B.
29-12-2006, 21:15
Miałam jednego Kingstona wysiadł od tej pory tylko SanDisc
a który model? jest ich kilka...
Antonina
29-12-2006, 21:17
Nie powiem Ci, który bo to było ze dwa lata temu wysłałam do Warszawy do sklepu i do tej pory nie dostałam nowej. Najpierw straciła połowę pojemności a następnie zdjęć nie dało się zgrać
brain_damadge
29-12-2006, 21:32
ja mam 2x 4GB EXtreme III. To jest świetnbe rozwiązanie. Miejsca jest na ponad 300nefów i jeszcze kika jpegów można dowalić. karty Sandisc EXTREME są najlepsze na rynku, magazym practiacal photography je testował- są odporne na słońce, wodem można nawet przejechac po niej samochodem. Jedyne czego nie przetrwały to kąpieli w wodzie morskiej.
Są extreme III i EXTREME IV. Extreme III mają prędkość 20MB/s, a IV 40MB/s , ale ich cena jest o wiele za wysoka...
Pozatym Nikon I tak na EXTREME III jedzie 8MB/s i już raczej dużo więcej się zniego ine wyciśnie.
SAYAN669
29-12-2006, 21:33
Lexmark lub Sandisk extreme III lub IV(ewentualnie Pretec). Nic sie nie dzieje od roku... A intesywnie używam. Co do kingstona "ponoć" się poprawiły, ale nie ufałbym im..Co do pojemności dziś ceny CF 2gb przynajmniej preteca są znośne..200 zika. Popatrz na ALLe Drogo
dwie 2Gigówki :)
1G jeśli robisz w nefach to troszeczkę mało
a przynajmniej 1G+2G (mój zestawik) jak zapomnę i zabiorę tylko jedną
to najczęściej coś się trafi:???:
więc dwie karty podstawa
Mam i chwale Lexar Pro 133x, jakos wiecej ludzi dookola ma Lexara, choc przed zakupem sprawdzalem testy z SanDiskiem i wiekszej roznicy nie bylo. Kingston (mowie o pojemnosciach >1GB) zajmowal zdecydowanie gorsze miejsca. Co do wielkosci: zalezy od tego jak, czy jak duzo naraz robisz zdjecia, bo akurat dla mnie 1 wieksza karta to wygoda, nie chcialbym bawic sie w szukanie 2giej karty, wymiane itp. 2GB to juz standard. Zreszta w przyszlym roku pewnie na rynku beda karty mialy do 8 GB i wtedy kup 2ga ;)
Jacek B.
29-12-2006, 21:51
Są extreme III i EXTREME IV. Extreme III mają prędkość 20MB/s, a IV 40MB/s , ale ich cena jest o wiele za wysoka...
Pozatym Nikon I tak na EXTREME III jedzie 8MB/s i już raczej dużo więcej się zniego ine wyciśnie.
hhmmm, no to po co przepłacać jak tak.Chyba najwolniejsza karta do nikona wystarczy. Może Extreme II?
brain_damadge
30-12-2006, 23:01
nie wiem z czego to wynika ale to nie do końca tak jest....
Bo na ULTRA 2 ma on wolniejsza prędkość-troszke mniej niż 5MB/s
na na EXTREME III ma te 8.....
Niedzwiedz
01-01-2007, 12:20
a-data 4 gb dziala bardzo dobrze niedlugo dokupie druga cena niewielka szybkosc bdb
1GB to jak na potrzeby D200 trochę mało...lepiej 2GB, a najlepiej 2x2GB + fotobank :)
Ja klikam na EXTREME III 2 GB mogła by być tylko szybsza ale i tak jestem zadowolony .
Ponieważ zacząłem z fotografią cyfrową jakieś 5 lat temu, to nazbierało mi się sporo kart. Z różnymi były kłopoty, oprócz Sandiska, dlatego obecnie używam tylko tych.
Który model? Jeszcze w czasach, gdy używałem D70 zrobiłem test i wyszło mi, że nie ma różnicy między Ultra II i Extreme III. Prędkość zapisu limitował aparat, a nie karta. Potem powtórzyłem ten test na D200 i różnica już była zauważalna (na korzyść Extreme III, oczywiście). Ale jednocześnie D200 ma spory bufor i jeśli nie robisz seriami po ponad 20 klatek, to w praktyce nie ma różnicy.
Jaka pojemność? Oczywiście najlepiej dużo dużych kart. Na pewno trzeba mieć co najmniej dwie karty (na wypadek awarii jednej z nich oraz na wypadek zgrywania z karty na fotobank). Z drugiej strony, pojemność 1 Gb jest zdecydowanie za mała. Moim zdaniem, rozsądne minimum to dwie karty po 2 Gb. Ja mam w tej chwili dwie po 4 Gb i trzy po 2 Gb i mam spokój (ale to na trzy korpusy).
Kolekcjoner
02-01-2007, 18:57
Tutaj jest porównanie działania poszczególnych kart w aparacie.
http://www.robgalbraith.com/bins/multi_page.asp?cid=6007-8197
Nie ma o czym mówić - Extreme III 2GB albo 2x1GB z licencją C1 LE gratis. Sam program wart tyle co karta, no chyba że ktoś ma legalizm w d... Oczywiście warto mieć dwie karty, bo Sandisk-Sandiskiem, a pad może się zdarzyć i bez drugiej karty zostajesz z ręką w nocniku. Ale możesz też kupić teraz 2GB a drugą taką samą dokupić później, jak będzie kaska.
Extreme III .... z licencją C1 LE gratis
A tak przy okazji. Czy do kupionej wcześniej karty Extreme III (przed ogłoszeniem tej promocji z C1LE) można teraz dostać licencję na program?
A tak przy okazji. Czy do kupionej wcześniej karty Extreme III (przed ogłoszeniem tej promocji z C1LE) można teraz dostać licencję na program?
Oczywiście że nie. Ja musiałem przez to kupić drugą.
Oczywiście że nie. Ja musiałem przez to kupić drugą.
No to mam przechlapane :) Kart mi wystarczy na długo, mam jeszcze to tego fotobanka.
ja to samo. mam razem 3 karty, 5 GB i w dodatku 140 GB na zewnetrznych dyskach
chyba specjalnie kupię, a starą karte Ultra II sprzedam.
podoba mi sie ten C1 LE.
Witam
Czy mógłby ktoś z Szanownych kolegów podać gdzie najtaniej kupić C1 LE z kartą.
Oj leniuszek, leniuszek...
http://www.skapiec.pl/site/cat/16/filtr/_335_339_0_0_0_0_0_0_0_0
Nie jestem zwolennikiem generalizowania, ale faktycznie obecnie Kingston daje ciała. Jak trafisz na egzemplarz z dobrym flashem, to będzie śmigał aż miło, ale możesz też trafić na syf (częściej). Ja myślałem, że mam dobrego 2GB EP, okazało się, że przy pojedynczych jest fajowo, a za chwilę włączasz seryjne i pliki, owszem, są, tyle, że zamazane wrrrrr :mad: tym razem będzie SanDisk
Co do zakupów- przy matrycy 10 megapixeli karta 1GB to lekkie nieporozumienie - zanim zaczniesz już się kończy, chyba że siedzisz ciągle w studio, o NEFach już nie wspomnę. IMHO rozsądne minimum to 2GB. Ja używam 2x2GB Extreme III Sandiska + Digimate 100GB - razem bez stresu podczas roboty 8)
Ja używałem przez cały sezon Transcend 2GB (120x) i zero problemów - doskonale się spisywała. Teraz dokupiłem tej samej firmy kartę 4GB za 269 zł... i też śmiga jak trzeba. Polecam te karty.
Gobi
Robert S.
21-01-2007, 14:23
a ja śmigam na pqi 4 GB x120. Szybka, fajna, bez problemowa. Polecam również. Cena przystepna 290zł, a prędkość karty bardzo duża.
Jak wszyscy uparli się na Sandiska, owszem jest ok, ale nie za tą cenę. Pokusą może być C1 LE, ale uważam, że nie jest rewelacyjny. Nefy obrabiam na PS CS2 z Camera RAW jest rewelacyjny i bardzo szybki w odróżnieniu do innych programów. Ale wracając do kart przetestowałem naprawdę wiele kart i uważam, że Kingstony są bardzo wolne i raczej bym je odradzał do D80 czy D200, Sandiski są pioruńsko drogie, więc żeby nie wdawać się w firmy mało znane (choć Niedźwiedź ma rację, że A-Data nie są złe, a do tego tanie i szybkie) wybrałem Pretec Cheetach, używam tych kart zresztą od 2 lat i nie mam (odpukać) żadnych problemów. Zaletą tych kart jest duża szybkość (używam 133x), i naprawdę niska cena (2GB - 144zł). Jeśli chodzi o pojemność, to nie polecam kart mniejszych niż 2 GB. Jeśli jeszcze się ktoś nie bawił Nefami, to nie wie co stracił. Ja robię zdjęcia w Nefach i Jpg jednocześnie (jeśli Jpg jest dobry, to wyrzucam Nefa), więc na 2GB karcie zmieszczę takich zdjęć tylko ok. 150, a w związku z tym taka karta 2GB to kropelka w morzu potrzeb, dlatego radziłbym zamiast drogiego Sandiska 2GB kupić 2x2GB Preteca, a to i tak nie będzie zbyt wiele. Oczywiście zdjęcia u cioci na imieninach robi się zwykle w Jpg, ale jak ci przyjdzie pójść na ślub, studniówkę, czy inną imprezę i robić w Nefach, to nawet nie zdąźysz przegrać zdjęć na databank, a karty będziesz miał pełne.
Jak wszyscy uparli się na Sandiska, owszem jest ok, ale nie za tą cenę. Pokusą może być C1 LE, ale uważam, że nie jest rewelacyjny. Nefy obrabiam na PS CS2 z Camera RAW jest rewelacyjny i bardzo szybki w odróżnieniu do innych programów. Ale wracając do kart przetestowałem naprawdę wiele kart i uważam, że Kingstony są bardzo wolne i raczej bym je odradzał do D80 czy D200, Sandiski są pioruńsko drogie, więc żeby nie wdawać się w firmy mało znane (choć Niedźwiedź ma rację, że A-Data nie są złe, a do tego tanie i szybkie) wybrałem Pretec Cheetach, używam tych kart zresztą od 2 lat i nie mam (odpukać) żadnych problemów. Zaletą tych kart jest duża szybkość (używam 133x), i naprawdę niska cena (2GB - 144zł). Jeśli chodzi o pojemność, to nie polecam kart mniejszych niż 2 GB. Jeśli jeszcze się ktoś nie bawił Nefami, to nie wie co stracił. Ja robię zdjęcia w Nefach i Jpg jednocześnie (jeśli Jpg jest dobry, to wyrzucam Nefa), więc na 2GB karcie zmieszczę takich zdjęć tylko ok. 150, a w związku z tym taka karta 2GB to kropelka w morzu potrzeb, dlatego radziłbym zamiast drogiego Sandiska 2GB kupić 2x2GB Preteca, a to i tak nie będzie zbyt wiele. Oczywiście zdjęcia u cioci na imieninach robi się zwykle w Jpg, ale jak ci przyjdzie pójść na ślub, studniówkę, czy inną imprezę i robić w Nefach, to nawet nie zdąźysz przegrać zdjęć na databank, a karty będziesz miał pełne.
Jeśli szedłbym na ślub itp. to raczej brałbym Sandiska. Wszystko oczywiście może szlag trafić i Sandisk nie jest tu jakimś monolitem bez skazy (zresztą po coś dają oprogramowanie do odzyskiwania danych), ale Pretec cieszy się gorszą sławą.
Co do C1 - PS CS2 kilka tysięcy złotych - nie róbmy sobie jaj z pogrzebu. Tak czy owak pod względem prędkości pracy, szczególnie przy masowej obróbce kilkuset NEF-ów nic nie dorówna C1.
Witam
Osobiście polecam wiele kart a najlepiej pracują z D-200 SanDisk , osobiście posiadam kilka 1.0 GB Extreme III , wymiana karty na kolejną to czas kilku sekund i focimy dalej . Jak się wybieram na robienie zdjęć zawsze posiadam ich kilka.
Pozdrawiam:
Jarek
Grześ Pseudonim
22-01-2007, 13:27
Mam Sandisk Extreme III 4 GB. Działa niezawodnie, ok. 230 nieskompresowanych nefów wchodzi, więc nie ma upierdliwości z ciągłym zgrywaniem kart.
ok. 230 nieskompresowanych nefów wchodzi
Nefy zawsze są nieskompresowane, inaczej nie byłyby nefami.
Jeżeli robisz samym Raw (bez Jpg), to na matrycy 10Mp możesz zapisać około 440 zdjęć, Nef z Jpg 300 zdjęć, więc nie wiem skąd ta ilość 230, chyba że masz matrycę ok 18Mp...
Ale to tylko taka dygresja, nie mająca wiele wspólnego z głównym tematem. Pozdrawiam
Nefy zawsze są nieskompresowane, inaczej nie byłyby nefami.
Jeżeli robisz samym Raw (bez Jpg), to na matrycy 10Mp możesz zapisać około 440 zdjęć, Nef z Jpg 300 zdjęć, więc nie wiem skąd ta ilość 230, chyba że masz matrycę ok 18Mp...
Ale to tylko taka dygresja, nie mająca wiele wspólnego z głównym tematem. Pozdrawiam
Nie wiesz? Bo to wątek o D200 a nie o D80. W D200 NEFy moga być i kompresowane i niekompresowane i nadal pozostają NEFami. Niekompresowany NEF z D200 ma ponad 15 megabajtów, czyli jednak na kartę wejdzie około 240 takich niekompresowanych NEFów. Zanim coś zaczniesz pisać może uzupełnij swoje wiadomości.
Przepraszam, zwracam honor.
Nie wiesz? Bo to wątek o D200 a nie o D80. W D200 NEFy moga być i kompresowane i niekompresowane i nadal pozostają NEFami. Niekompresowany NEF z D200 ma ponad 15 megabajtów, czyli jednak na kartę wejdzie około 240 takich niekompresowanych NEFów. Zanim coś zaczniesz pisać może uzupełnij swoje wiadomości.
Swojego czasu był taki wątek (nie jestem pewien czy dotyczył D200) w którymś ktoś zacytował opis z jakiejś angielskojęzycznej strony w którym było chyba napisane, że każdy NEF jest skompresowany, ale bezstratnie. Włączenie kompresji w menu powoduje silniejszą kompresję, ale już tym razem stratną. Wniosek miał być taki, że nie ma nieskompresowanych NEF'ów, są tylko skompresowane stratnie lub bezstratnie.
Czy ktoś mógby mnie poprawić jeśli pamięć mnie zawodzi ?
Ludzie, kiedy Wy zaczniecie pisać o czymś co wiecie, a nie o tym co tylko gdzieś słyszeliście. W D200 NEF może być niekompresowany lub kompresowany stratnie. Nie ma takiej opcji jak kompresja bezstratna NEFa z D200. Polecam lekturę instrukcji.
Grześ Pseudonim
24-01-2007, 08:54
ok Panowie, więc ustaliliśmy że na kartę 4 GB wchodzi ok. 230 - 240 NEFów. To jest wątek o kartach, kwestia kompresji nefów była wielokrotnie omawiana i proponuję pominąć ją w tym wątku.
krzysztof jot
26-01-2007, 01:09
moje trzy grosze w tej kwestii
ja mam 2x 4GB EXtreme III. To jest świetnbe rozwiązanie. Miejsca jest na ponad 300nefów i jeszcze kika jpegów można dowalić. karty Sandisc EXTREME są najlepsze na rynku,
To jest tragiczne rozwiazanie. Takie karty to do kamery Panie, nie do aparatu. Nie wspominam juz o padzie karty bo zazwyczaj daje sie odzyskac z niej zdjecia - ale zgranie np takiej karty na data bank troche trwa, foldery są wielkie i otwarcie i przeglad pliku z kilkuset rawami przymula nawet mega komputer.
Ja robie w NEFach skompresowanych. trudno znalezc róznice pomiedzy skompesowanym i nie - w studio robie FULL, ale w terenie skompresowane - na 1GB wchodzi 115 - 118 RAWów lub 95+JPG. To duzo, i to akurat taka rozsadna ilośc na folder. Jak mam na koniec dnia 5 folderów po 100-pare fotek - idzie to jakoś przeglądać, czy automatem polecieć na TIFa. Z duzego folderu RAWów jak zrobisz 400 TIFów to potem go nie przegladniesz, musisz dzielic kombinowac. Po co ? Kiedys film miał 36 klatek i było ok. Karta 1GB szybko sie zgrywa, co dla DataBanku tez jest istotne bo akumlatory wola pracowac 5 x po 10 minut niz 3 x po 20. No i polecam Lexary. Obecnie bez problemu nowe w Euro czy MM mozna kupic za 150zł - 1GB 80x. Gwarancja jakosci. Na d200 taka predkość jest wystarczajaca, a co Lexar to Lexar. Mam 4x 1GB + coolwalkera i spokojnie moge isc w teren na dowolną ilość zdjęć.
No to żeś teoryję wykombinował, nie ma co.
To przecież jasne, że 1GB "zgrywa" się szybciej niż 4GB - najprawdopodobniej około 4 razy szybciej. Tyle, że musisz to robić 4 razy częściej. Wychodzi więc praktycznie na to samo. Jeśli oczywiście pominiesz straty czasu (i stracone w tym czasie kadry). Straty czasu na wyjmowanie karty z aparatu, wkładanie jej do databanku, a później znów do aparatu, ładowanie lub wymiana akumulatorów w databanku i tak w kółko. Jak ktoś lubi, to czemu nie. Tyle że może wygodniej jest zapisać na karcie 4 razy wiecej zdjęć i mieć spokój. Może wygodniej jest nie nosić ze soba databanku i nie zawracać sobie nim głowy podczas robienia zdjęć. To Ci do głowy nie przyszło? A może warto kupić jeszcze wiekszą kartę np. 8GB i mieć tych zdjęć na karcie aż 800 i kart nie wymieniać podczas sesji. A może dwie takie karty i databank nie jest wtedy potrzebny nawet na dwutygodniowe wakacje. Zapewniam Cię, że tak też można i że jest to bardzo wygodne rozwiązanie.
Piszesz, że 400 zdjęć w jednym folderze to zbyt dużo. Oczywiście, że zbyt dużo. Zbyt dużo i niezbyt wygodnie. Nawet te Twoje 118 zdjęć, to zazwyczaj też zbyt dużo, żeby było wygodnie. Jeśli chcesz wygodnie, to trzeba na tej karcie zakładać nowe foldery zawsze, gdy w sposób istotny zmieniają się warunki robienia zdjęć (na przykład miejsce, pora dnia, czy rodzaj oświetlenia). Robi się to jednym ruchem ręki, a ułatwia to bardzo ewentualne automatyczne przetwarzanie NEFów na TIFFy, bo wszystkie zdjęcia w każdym katalogu były zrobione w tych samych warunkach. I wcale nie musi być tych zdjęć 100. Może ich być mniej, może ich być także więcej, w zależności od okoliczności i potrzeb.
Sposób wykorzystania kart, wielkość kart, czy posiadanie databanku, są sprawą indywidualną. Jeden woli tak, a drugi inaczej. Cytując Twoją wypowiedź mogę więc śmiało napisać, że to co proponujesz, to jest "tragiczne rozwiazanie". Niektórzy mają na ten problem nieco inny punkt widzenia niż Ty. Moim zdaniem nie gorszy, tylko wygodniejszy. Ale i tak każdy musi sam wybrać rozwiązanie dla siebie.
Kolekcjoner
26-01-2007, 21:20
Jedyne co może być argumentem przeciw dużym kartom to ich pad lub utrata. Patrząc na to z tej strony rzeczywiście lepiej mieć kilka mniejszych.
Jednak przy zdjęciach seryjnych tragiczną rzeczą jest ciągła wymiana małych kart. Na ogół potrzeba wymiany pojawia się zawsze wtedy gdy dzieje się coś ciekawego. U mnie zwykle sprowadzało się to do tego, że wymieniałem zanim się skończyła ale to są dodatkowe niepotrzebne nerwy.
Niewątpliwie prawda leży pośrodku tak jak napisał JK:
(....)Sposób wykorzystania kart, wielkość kart, czy posiadanie databanku, są sprawą indywidualną. Jeden woli tak, a drugi inaczej.(...)
A ja mam tylko jedno pytanie. Kiedy Ci padła karta od renomowanego producenta i kiedy nie dało się odzyskać zdjęć z takiej padniętej karty? I może jeszcze dodam, że dysk twardy jest tysiąc razy bardziej narażony na awarie niż karta. Wystarczy, że upadnie na ziemię lub wpadnie do wody - karcie w takich okolicznościach nic się nie stanie.
Kolekcjoner
27-01-2007, 01:19
A ja mam tylko jedno pytanie. Kiedy Ci padła karta od renomowanego producenta i kiedy nie dało się odzyskać zdjęć z takiej padniętej karty? I może jeszcze dodam, że dysk twardy jest tysiąc razy bardziej narażony na awarie niż karta. Wystarczy, że upadnie na ziemię lub wpadnie do wody - karcie w takich okolicznościach nic się nie stanie.
Mnie dotąd żadna karta nie padła ale koledze tak (nie chcę wymieniać nazwy żeby znów nie robić burzy zwłaszcza, że to raczej incydent). Natomiast znam dwa przypadki, że karty najzwyczajniej zgubili - także wtedy to jest problem. Co do dysków to całkowita racja mnie databanki już dwa razy zawiodły. Raz straciliśmy przez to część zdjęć z bardzo ważnej imprezy. Zresztą wcale nie trzeba było ich wrzucać do wody - same padły :).
krzysztof jot
27-01-2007, 12:20
No to żeś teoryję wykombinował, nie ma co.
To przecież jasne, że 1GB "zgrywa" się szybciej niż 4GB - najprawdopodobniej około 4 razy szybciej. Tyle, że musisz to robić 4 razy częściej. Wychodzi więc praktycznie na to samo
ta ? to pojecia nie masz o akumulatorach, gwarantuje ci ze kazdy jaki weźmiesz do testów padnie, ci w innym czasie przy dłuzszych okresach ciagłej pracy, niz sumie krótszych...
Niektórzy mają na ten problem nieco inny punkt widzenia niż Ty. Moim zdaniem nie gorszy, tylko wygodniejszy. Ale i tak każdy musi sam wybrać rozwiązanie dla siebie.
otóz, dla ciebie wygodniejszy dla mnie nie. jak wspomniałes wiec - aby nie przeciagac - jeden woli brunetki a inny cecate :). Ja wole zdecydowanie karty 1-Gigowe. Mnie warunki nie zmieniaja sie dwa razy na karcie tylko po 5-ciu kartach i wole mniejsze karty bo w moim przypadku daja lepsze panowanie nad gromadzonym materiałem, a zapas 4 gigowych kart i databank daje mi komfort spokojnej pracy.
A ja mam tylko jedno pytanie. Kiedy Ci padła karta od renomowanego producenta i kiedy nie dało się odzyskać zdjęć z takiej padniętej karty? I może jeszcze dodam, że dysk twardy jest tysiąc razy bardziej narażony na awarie niż karta. Wystarczy, że upadnie na ziemię lub wpadnie do wody
otóz padła, choc udało się zdjecia odzyskaćc, ale łatwo nie było - i nie jest zawsze to takie oczywiste, ja sa np. problemy z zasilaniem karty.... ale dysk twardy do wody to mi wpadnie chyba jak zaleje kielce jakis potop o fali 150m bo mieszkam na wzgórzu... :)
Nie ma się co denerwować. Każdy i tak wybiera to, co mu bardziej pasuje. Przedstawiłeś swój punkt widzenia? OK. Lubisz małe karty? OK. Lubisz databank i ciągłe kopiowanie kart? OK. Twój wybór. Tylko może przyjmij do wiadomości, że jeśli jest kilka różnych wariantów postępowania, to należy unikać sformułowań w stylu "TRAGICZNE ROZWIĄZANIE". Unikać dlatego, że dla kogoś innego własnie Twoje rozwiązanie wydaje się "TRAGICZNE". Przedstawiłeś swój punkt widzenia i masz do tego prawo. Jak każdy. Tylko po co dodawać do tego jakieś głupawe teorie i twierdzić, że jest to jedyne dpouszczalne i jedynie sensowne rozwiązanie. Przyjmij może do wiadomości, że są tacy którzy nie mają databanku, nigdy nie mieli i mieć nie będą, bo nie chcą, bo nie jest im potrzebny. W zamian za to kupują duże karty i dobrze im z tym, bo jest to wygodne. Przyjmij też do wiadomości, że Twój punkt widzenia nie jest jedynie słuszny i są też inne rozwiązania, które się bardzo dobrze sprawdzają w praktyce.
Grześ Pseudonim
27-01-2007, 19:45
Spoko Panowie, nie ma co się denerwować:)
Jeśli mogę się włączyć do dyskusji - na pewno mniejsze karty dają tę zaletę, że prawdopodobieństwo utraty zdjęć spowodowane padnięciem karty wynosi 1/n (gdzie n - ilość kart); wadą jest fakt, że takie karcioszki ciągle trzeba zgrywać.
na pewno większa karta gwarantuje dłuższą pracę bez zgrywania z ryzykiem, że jak padnie to przepadnie większa ilość zdjęć - ale uwaga - teza ta jest tym bardziej słuszna, im więcej zdjęć jest na karcie. Bo jak padnie przy napełnieniu w 1/4, to utracimy tyle samo zdjęć, co na napełnionej po brzegi megówce.
Natomiast uważam, że zgodnie z zasadą, że cały system jest tak zawodny, jak zawodne jest jego najsłabsze ogniwo, akurat karta nie stanowi tu tego najsłabszego ogniwa. Równie dobrze może walnąć bateria, mogą Ci podpieprzyć aparat i to co najczęstsze - możesz zmaścić wszystkie okazje do zrobiena fajnego zdjecia.
Dlatego szczerze mówiąc nie przywiązywał bym większej wagi do pojemności karty - ważne jest to, żeby to była dobra, firmowa karta rekomendowana przez Nikona, od sprawdzonego sprzedawcy a nie jakiś chiński shit. A reszta to kwestia gustu, potrzeb i możliwości finansowych (w dowolnej kolejności).
krzysztof jot
27-01-2007, 21:34
Przyjmij też do wiadomości, że Twój punkt widzenia nie jest jedynie słuszny i są też inne rozwiązania, które się bardzo dobrze sprawdzają w praktyce.
widziałeś gdzieś objawy nerwowosci i napiecia ? jestem spokojny i przyjąłem :).
Dlatego szczerze mówiąc nie przywiązywał bym większej wagi do pojemności karty - ważne jest to, żeby to była dobra, firmowa karta rekomendowana przez Nikona, od sprawdzonego sprzedawcy a nie jakiś chiński shit. A reszta to kwestia gustu, potrzeb i możliwości finansowych
dokładnie.
dlatego po przygodach dość niprzyjemnych w tej materii, poszedłem w kierunku Lexarów (oryginalnych :)
Firma to chu... idz w wielkosc... to Ci sie przyda...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.