PDA

Zobacz pełną wersję : Przejazd przez Moskwę



Calme
01-10-2010, 20:22
http://www.joemonster.org/filmy/29046/Przejazd_przez_Moskwe

Al Koholik
01-10-2010, 20:57
phii... takie rzeczy to ja na rowerze robię :wink: :mrgreen:

sea21
01-10-2010, 21:04
heh zobaczcie jakie bryki jeżdżą w biednej Rosji:p

marzyciel9
01-10-2010, 21:13
zdecydowanie wolę cztery kółka

http://www.joemonster.org/filmy/4414/Rajd_uliczny_BMW_330d

eskimos
01-10-2010, 21:20
zdecydowanie wolę cztery kółka

http://www.joemonster.org/filmy/4414/Rajd_uliczny_BMW_330d

takie rzeczy to ja Kangoo robię po ringach w Oslo jak zaśpię :wink:

MARTINK
01-10-2010, 22:31
to jak facet jedzie pod koniec miedzy autami... maly malutki mozdzek, ale fakt, wrazenie robi.

velaskez
01-10-2010, 22:49
Strasznie mnie wkurzają tacy ludzi jak ten na filmie. Czasem mam ochotę otworzyć drzwi i zobaczyć ile z takiego &&&&& zostanie. A to, że drzwi będą do wymiany...cóż.:twisted:

c-man
01-10-2010, 23:18
Strasznie mnie wkurzają tacy ludzi jak ten na filmie. Czasem mam ochotę otworzyć drzwi i zobaczyć ile z takiego &&&&& zostanie. A to, że drzwi będą do wymiany...cóż.:twisted:

Niestety przez takich pajaców wszyscy motocykliści mają złą opinię... Ja bym chętnie nie tylko takiemu, ale i niejednemu "czterokółkowcowi" dopieprzył - bo wcale nie ma wśród nich mniej debili takich jak ten. Ba - jest więcej, bo i samochodów więcej. Ale słyszy się tylko o motocyklistach. To niesprawiedliwe...

krzysztofz24
01-10-2010, 23:19
Jako motocyklista moge napisac ze wcale mnie ten filmik nie jara . To jak na koniec gosciu jedzie szybko w korku miedzy samochodami robiac to na styk to chyba tylko dla potrzeb filmu...bo w normalnym zyciu juz by dawno komus urwal lusterko.
Ehhh i przez takich przyglupow ktorzy kreca i wrzucaja takie filmy na YouTube wiekszosc ludzi wrzuca mnie (czyli motocykliste) do jednego wora razem z takimi(szkoda gadac jakimi)...A w korku owszem jezdze miedzy samochodami (po to min jest motocykl) tylko jakos na tyle kulturalnie to robie (czyli raczej nie tak szybko i dalej od lusterek), ze wiekszosc kierowcow samochodow nawet mi ustepuje.(Ale realia chyba nie sa na tyle emocjonujace co filmiki z You tube;-))

Szkoda czasu na takie bzdetne filmiki.

marcinc
01-10-2010, 23:32
Debili na tym świecie nie brakuje. To jeden z nich.
Rozbrajają mnie komentarze pod filmem na stronie na której jest film.
Ten kto napisał "Tych to podziwiam" to chyba kolejny debil z brakiem wyobraźni.

krzysztofz24 nigdy nie wrzucam motocyklistów do jednego wora, ponieważ wśród moich znajomych jest wielu zmotoryzowanych mądrych i rozsądnych ludzi.

sea21
01-10-2010, 23:36
Debili na tym świecie nie brakuje. To jeden z nich.
Rozbrajają mnie komentarze pod filmem na stronie na której jest film.
Ten kto napisał "Tych to podziwiam" to chyba kolejny debil z brakiem wyobraźni.

Widać że nie jesteś na bieżąco:D http://www.youtube.com/watch?v=BywTnAz7RqM

tomek...
01-10-2010, 23:37
Witam
Kiedyś był taki gość o pseudonimie siekiera, który fajnie jeździł na Hayabusie po Warszawie. Ale dość szybko jego filmiki zniknęły w youtube'a.
A ten w Moskwie naprawdę mocno przesadza, choć jako posiadacz dość szybkiego motocykla muszę mu pogratulować płynności jazdy, wspaniałego opanowania motocykla i absolutnie niesamowitego wyczucia przestrzeni w korku. Co nie zmienia faktu, że idiota z niego nieprzeciętny i długo nie pożyje...

Pozdrawiam
tomek...

c-man
01-10-2010, 23:44
...nigdy nie wrzucam motocyklistów do jednego wora, ponieważ wśród moich znajomych jest wielu zmotoryzowanych mądrych i rozsądnych ludzi.

No to dziękujemy - ale i tak jutro w telewizji usłyszymy że trzeba zakazać w ogóle jeżdżenia motocyklem, bo to sami wariaci, popaprańcy, zagrożenie dla "normalnych użytkowników dróg"...



A ten w Moskwie naprawdę mocno przesadza, choć jako posiadacz dość szybkiego motocykla muszę mu pogratulować płynności jazdy, wspaniałego opanowania motocykla i absolutnie niesamowitego wyczucia przestrzeni w korku. Co nie zmienia faktu, że idiota z niego nieprzeciętny i długo nie pożyje...

Ale kamery z tyłu nie mieliśmy, a w jednym przypadku coś mi się zdaje że lusterunio ktoś stracił... I zgrzytów też trochę było... ;)

marcinc
02-10-2010, 00:03
Przede wszystkim aby długo i szczęśliwie jeździć szybkim motocyklem trzeba mieć poukładane pod czupryną.
Jest bardzo wielu młodych ludzi którzy po wskoczeniu na ścigacza tracą zupełnie kontrolę nad racjonalnym przewidywaniem sytuacji. Jadąc z bardzo dużą prędkością nie zastanawia się nad tym, że z zakrętu bądź z bocznej ulicy może coś wyjechać, a wtedy motocyklista nie ma najmniejszych szans w zderzeniu z innym pojazdem.
W ewidencjach wypadkowych z udziałem motocyklistów w dużej mierze giną oni nie z winy nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego typu wymuszenie pierwszeństwa, ale z nadmiernej prędkości.

Mam znajomego który od kilku lat sprzedaje motocykle. Kiedyś się go zapytałem.
Ilu już ludzi którzy kupili u Ciebie motor nie żyje?
Odpowiedział, że kilkunastu...

c-man
02-10-2010, 00:13
Przede wszystkim aby długo i szczęśliwie jeździć szybkim motocyklem trzeba mieć poukładane pod czupryną.
Jest bardzo wielu młodych ludzi którzy po wskoczeniu na ścigacza tracą zupełnie kontrolę nad racjonalnym przewidywaniem sytuacji. Jadąc z bardzo dużą prędkością nie zastanawia się nad tym, że z zakrętu bądź z bocznej ulicy może coś wyjechać, a wtedy motocyklista nie ma najmniejszych szans w zderzeniu z innym pojazdem.

Wiesz, jak ja wracam w moje rodzinne strony (domek na pograniczu miasta i wsi) to jestem przerażony.
Gównażeria z podstawówki i z gimnazjum rozbija się po polnych i osiedlowych drogach crossowymi motocyklami albo quadami które im tatusiowie kupują w ilościach przekraczających wszelką przyzwoitość. Takie "ryczące watahy" urządzają sobie wyścigi nawet między domami. Tymi samymi drogami którymi przedszkolaki i pierwszaki wracają do domów... Mój ojciec ciągle co rano używa swojej ulubionej drogi - ostry skręt pod górkę, w lewo skarpa zarośnięta krzakami, po obu stronach drzewa - po prostu nic nie widać kiedy się tam wjeżdża... Powtarzam mu że kiedyś skończy z takim gówniarzem wbitym w przednią szybę...

tomek...
02-10-2010, 00:35
Wiesz, jak ja wracam w moje rodzinne strony (domek na pograniczu miasta i wsi) to jestem przerażony.
Gównażeria z podstawówki i z gimnazjum rozbija się po polnych i osiedlowych drogach crossowymi motocyklami albo quadami które im tatusiowie kupują w ilościach przekraczających wszelką przyzwoitość. Takie "ryczące watahy" urządzają sobie wyścigi nawet między domami. Tymi samymi drogami którymi przedszkolaki i pierwszaki wracają do domów... Mój ojciec ciągle co rano używa swojej ulubionej drogi - ostry skręt pod górkę, w lewo skarpa zarośnięta krzakami, po obu stronach drzewa - po prostu nic nie widać kiedy się tam wjeżdża... Powtarzam mu że kiedyś skończy z takim gówniarzem wbitym w przednią szybę...

To jest niestety spory problem. Miałem kiedyś Yamahe DT125 do jeżdżenia po polnych i leśnych drogach. Maksymalnie wyciszyłem tłumik, żeby ludziom (i zwierzętom) nie przeszkadzać. Aż pewnego razu wyskoczył mi na przeciw chłop z widłami. W pierwszej chwili bardzo się wkurzyłem, bo przecież nic złego nie robiłem, ale później przyszła pora na refleksje. Ktoś przecież musiał go kiedyś na motocyklu doprowadzić do szewskiej pasji. I niestety wstyd mi za takich motocyklistów. Od tego czasu (a było to parę lat temu) jest coraz gorzej. Chodzę po górach i niestety coraz częściej słyszę wycie pustych wydechów jednocylidrowych quadów i crossów. Zorane pola, rozjeżdżone szlaki to normalność. Musi być jakiś sposób na ukrócenie takich praktyk. Może trzeba by zrobić tak jak w USA, gdzie quadem można jeździć tylko po własnym prywatnym terenie, lub za opłatą, po specjalnie przygotowanych trasach. Poza tymi miejscami jest to absolutnie zabronione.

Na drogach kultura motocyklistów też mocno podupada. Kilkanaście lat temu, gdy zaczynałem jeździć, byliśmy w jakiś sposób elitarną, ale dość pozytywnie odbieraną grupą świrów. Teraz jesteśmy postrzegani negatywnie i czasami nie jest przyjemnie być motocyklistą. Ostatnio coraz częściej spotykam się ze złośliwym zachowaniem kierowców puszek. Na pewno częściowo to sprawka prasy i jej nagonki na motocyklistów (mordercy babć jeżdżący 300 km/h po centrach miast itp), ale po części jest to nasza, motocyklistów, wina. Cytowany tu filmik jest tego znakomitym przykładem - czego się nie zrobi, żeby zaistnieć na youtubie?

A dla kolegów motocyklistów mam radę: trzeba jeździć tak, jakby każdy na drodze był Twoim wrogiem i chciał Cię zabić. Postawa całkowitego braku zaufania do innych użytkowników drogi być może pozwoli nam przeżyć.

Czego Wam i sobie życzę.
tomek...

de Fresz
03-10-2010, 02:56
Strasznie mnie wkurzają tacy ludzi jak ten na filmie. Czasem mam ochotę otworzyć drzwi i zobaczyć ile z takiego &&&&& zostanie. A to, że drzwi będą do wymiany...cóż.:twisted:

Tyłek po takim numerze też możesz mieć do wymiany. Bo nie dość że dostaniesz mandacik za spowodowanie kolizji, to prokurator postara się już o to, żebyś robił za kolejny punkt statystyki skazanych i oby bez zawiasów.



W ewidencjach wypadkowych z udziałem motocyklistów w dużej mierze giną oni nie z winy nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego typu wymuszenie pierwszeństwa, ale z nadmiernej prędkości.

Obawiam się że dałeś się nabrać na policyjne kłamstewka, jakoby przyczyną większości wypadków w Polsce było "nie dostosowanie prędkości do warunków jazdy". Znam wiele przypadków, gdzie taka przyczyna była określana wbrew elementarnym zasadom logiki, za najjaskrawszy niech posłuży sytuacja pewnego znajomego, który wyrypał się na sąsiedni samochód, bo mu noga odjechała na jakimś śliskim szlamie. Sytuacja miała miejsce przy prędkości 0 km/h (słownie: zero), werdykt policji: nie dostosowanie prędkości.




Chodzę po górach i niestety coraz częściej słyszę wycie pustych wydechów jednocylidrowych quadów i crossów. Zorane pola, rozjeżdżone szlaki to normalność. Musi być jakiś sposób na ukrócenie takich praktyk.

Jest prosty: wytyczenie przez gminy legalnych szlaków do offroadu. W bardzo nielicznych miejscach kraju tak się stało, z korzyścią dla obu stron.



Może trzeba by zrobić tak jak w USA, gdzie quadem można jeździć tylko po własnym prywatnym terenie, lub za opłatą, po specjalnie przygotowanych trasach. Poza tymi miejscami jest to absolutnie zabronione.

Ktoś Ci strasznych bzdur naopowiadał. Radziłbym ich nie rozpowszechniać.


Teraz jesteśmy postrzegani negatywnie i czasami nie jest przyjemnie być motocyklistą.

Fszczonsające. Na prawdę nie masz innych zmartwień niż przejmowanie się tym, jak abstrakcyjny ogół postrzega ludzi jeżdżących na motocyklach?



Ostatnio coraz częściej spotykam się ze złośliwym zachowaniem kierowców puszek.

Co za świat, ja akurat dostrzegam coś wręcz przeciwnego, coraz więcej kierowców zjeżdża w korku, poziom idiotów specjalnie zajeżdżających drogę utrzymuje się na stałym, jednostkowym poziomie.

freefly
03-10-2010, 04:39
Może trzeba by zrobić tak jak w USA, gdzie quadem można jeździć tylko po własnym prywatnym terenie, lub za opłatą, po specjalnie przygotowanych trasach. Poza tymi miejscami jest to absolutnie zabronione.




Ktoś Ci strasznych bzdur naopowiadał. Radziłbym ich nie rozpowszechniać.



W USA quadami nie wolno poruszać się po drogach publicznych. Nie są dopuszczone do ruchu drogowego, ponieważ nie spełniają warunków zgodnych z przepisami o dopuszczeniu do ruchu po drogach publicznych. Poniżej są warunki dopuszczenia do ruchu pojazdu czterokołowego w USA.

PART 1 – VEHICLE NUMBER INSPECTION
I have inspected the serial number (the vehicle identification number) on the vehicle described above. The number is:
________________________________________ _______________________________________________
Vehicle Identification Number (if none, enter “none”) (Law Enforcement Only) VIN from federal Safety Sticker
I certify the information provided is true to the best of my knowledge.
__________________________________________________ ___ ________________________
Signature and Title of Person Making Inspection Date
________________________ __________________________________ (_____ )______ ___________
Agency/ Department Address Telephone Number
PART 2 – ON-ROAD EQUIPMENT INSPECTION BY A POLICE OFFICER

UNIT A – FOUR-WHEEL MOTOR VEHICLES
LIGHTS
Headlights (one each side, high and low beams)
Turn signals (front and rear)
Taillight (at least one, if equipped with two both
must work)
License plate light
Brake lights.
INTERIOR
Horn
Bright light indicator
Windshield wipers
Windshield washers
Brakes (adequate to stop and hold the vehicle)
Parking brake
Safety belts (1965 and newer models).
WINDSHIELD AND MIRRORS
Safety Glass (no plexiglas, sufficient size to protect
driver and passengers, no cracks, no obstructions,
non-transparent material prohibited)
Outside rearview mirror on driver’s side (adjustable)
Half-ton or more capacity trucks outside rearview
mirrors on both sides.
EXTERIOR
Bumpers (required on passenger vehicles, 14 to 22
inches above the ground except 4-wheel drive)
Tires (2/32 inch tread, no exposed cord or tread
separation, approved for highway use by D.O.T.)
Exhaust (good working order, no excessive noise.
Must include a tailpipe and resonator where the
original design included a tailpipe and resonator)
Differential gear.
Signature and title of police officer making equipment inspection for four-wheel motor vehicle:
__________________________________________________ ___ ________________________
Signature and Title of Police Officer Date
________________________ __________________________________ (_ ___ )__________________
Agency/ Department Address Telephone Number
TR-54 (08/01) Over for Motorcycle and Trailer Equipment Inspection




Thank you for using the Department of State's web site.

ATV cannot be made street legal as they lack the safety equipment necessary. Three- and four-wheel all-terrain vehicles (ATV) cannot be upgraded for on-road use. ATV's are manufactured with a live axle, rather than a differential gear, which seriously affects their handling characteristics when operated on paved surfaces.



Sincerely,

T Whaley
Department of State Information Center

tekus
03-10-2010, 12:44
Nie ma się co podniecać tym filmem, przyśpieszony i to sporo. Wystarczy przyjrzeć się telepoczącym ciuchom i brelokowi przy kluczyku.
Imho... sam jeżdżę motocyklem i jakoś mnie to nie rusza, generalnie kierownik wyróżnia się patologicznym brakiem wyobraźni i duża dozą szczęścia.

de Fresz
03-10-2010, 15:09
W USA quadami nie wolno poruszać się po drogach publicznych. Nie są dopuszczone do ruchu drogowego, ponieważ nie spełniają warunków zgodnych z przepisami o dopuszczeniu do ruchu po drogach publicznych. Poniżej są warunki dopuszczenia do ruchu pojazdu czterokołowego w USA.


USA to taki piękny kraj, gdzie w detalach prawnych różne stany mają różne rozwiązania, a czasem nawet poszczególne hrabstwa mają jeszcze odmienne regulacje od stanowych. Tak więc dawanie całego USA za przykład jest zupełnie bezsensowne.
Co do warunków dopuszczenia do ruchu, w wielu stanach jest tak, że wystarczy dołożyć brakujące wyposażenie do np. krossówki (co może być kłopotliwe technicznie, bo te motocykle nie mają fabrycznie zupełnie nic z wyposażenia drogowego, nawet wiązki są bez wyjść do podłączenia świateł itp), przejść badania techniczne (zupełnie niedrogie w przeciwieństwie do tego co u nas) i uzyskać tablicę. Już nie wspominając o tym, że z tego co wymieniłeś, większość quady mogą mieć w wyposażeniu seryjnym (wersja homologowana). Tak więc są stany, gdzie bez problemu możesz mieć ATV "road legal" (np. Arizona, Nowy Meksyk, część Kaliforni, Idaho), a są takie, gdzie prawo tego zabrania.
Ale dalej nie ma związku pomiędzy tym (czyli wykluczeniem z dróg publicznych), a nakazem poruszania się po własnym terenie.