PDA

Zobacz pełną wersję : Kontrabas



U-CUT
30-09-2010, 04:38
Od pewnego czasu zastanawiam sie nad kupnem i nauka grania na tym instrumencie. Idzie zima i dlugie wieczory a z czasem cos trzeba robic. Nie wiem czy istotne jest co bedzie grane, siedzi mi w glowie kilka melodii i tekstow. Poezja spiewana, w moim wykonaniu, moze byc niezly kabaret ;)
Moze sa znawcy i doradza mi jakie pudlo bedzie dla poczatkujacego najlepsze.
Mysle, ze akustyczny to jest to czego szukam.

mpwt
30-09-2010, 11:21
Hah, a mnie nie przyjęli do szkoły muzycznej do klasy kontrabasu. Nie umiałem śpiewać ;)
Gram sobie za to na basówce :D

Może zajrzyj do okolicznej szkoły muzycznej i podpytaj kontrabasistów co i jak?

Obi
30-09-2010, 11:43
Ja na Twoim miejscu dał sobie na razie spokój z kontrabasem :) Zainteresuj się basówką :) nawet akustyczną ;) Bo kontrabas jest mało mobilny. A jak już będziesz ogarniał bas to przesiadka na kontrabas to będzie moment. Kwestia trzymania i ułożenia dłoni i jazda z tematem :D

Sendilkelm
30-09-2010, 12:03
Bo kontrabas jest mało mobilny. A jak już będziesz ogarniał bas to przesiadka na kontrabas to będzie moment. Kwestia trzymania i ułożenia dłoni i jazda z tematem :D

Raczej jak ogarniesz kontrabas to bas to będzie już nie problem.


Jeśli nigdy nie miałeś styczności z muzyką, to kontrabas raczej sobie daruj.
Kontrabas nie ma progów, więc jak cienko ze słuchem to będzie i cienko z dźwiękami.
Jeśli po prostu Cię naszło na muzykę, to polecam coś typowego: gitara, gitara basowa lub jeśli coś bardziej zaawansowanego to fortepian.

Macienty
30-09-2010, 12:09
ja akurat uczyłem się w PSM na kontrabasie, potem z racji wypadku przy grze musiałem przejść na perkusję... ;] Jeśli chodzi o sam kontrabas - nauka jest dość prosta i melodycznie i technicznie - jednak ostrzegam, że kontrabas to KONTRAbas, więc gra bardzo, bardzo nisko - jeżeli masz wysoką barwę głosu, to tego "środa" w Twoich kompozycjach będzie bardzo słuchaczom brakowało. Na początek radzę NIE bawić się w lutnicze, do póki nie zajarasz się na poważnie instrumentem... Jeżeli chodzi o mobilność do polecam stringi :D - elektryczny kontrabas, feeling ten sam, a i mobilność i łatwość obsługi.. Z basówki na kontrabas wcale tak łatwo się nie przesiądziesz - co innego odwrotnie. Jeżeli to ma być kontrabas do nauki, to możesz nawet lecieć po kosztach - łatwo go potem sprzedasz chcąc przerzucić się na wyższy poziom komuś początkującemu, a uwierz mi, że szkoda wyrzucać 8-10k na kontrabas, który walniesz w kąt. Do nauki 4-to strunowy polecam, szybko nauczysz się latać po dźwiękach (niektóre, zwłaszcza "ludowe" i orkiestrowe instrumenty mają jeszcze strunę C, nieco z boku gryfu - nie mogłem się przyzwyczaić) i pilnuj koniecznie jakości strun - mi strzeliło E- najgrubsza i złamała kciuk, przez co przesiadałem się na perkusję. Jak będziesz miał jeszcze jakieś pytania - wal śmiało :)


"Kontrabas nie ma progów, więc jak cienko ze słuchem to będzie i cienko z dźwiękami. "

Ale za to ma bardzo długi gryf, przez co delikatne nietrafienie w idealną pozycję palców nie jest aż tak drastyczne dla słuchaczy - przy normalnej, anatomicznej dłoni chwyty są naprawdę proste w niskich rejestrach, jak ktoś chce już wysoko i technicznie wymiatać - no to po prostu.. praca, praca, praca. Dużo ćwiczyć! :)

Mariusz888
30-09-2010, 12:19
Kontrabas nie ma progów, więc jak cienko ze słuchem to będzie i cienko z dźwiękami.
Jeśli po prostu Cię naszło na muzykę, to polecam coś typowego: gitara, gitara basowa lub jeśli coś bardziej zaawansowanego to fortepian.
Pozwolę się nie zgodzić ;) jak cienko ze słuchem to będzie cienko nawet na gryfie z progami ;) wbrew pozorom istotne jest to gdzie się paluch kładzie i jak ;) wiem to stąd bo na gitarze grałem przez kilka ładnych lat (i to po min 5 do 10-16 godz dziennie) więc wydaje mi się że coś tam wiem - obecnie od 2 lat nie grywam bo nie mam na to czasu po prostu, ale niedługo mam w planach powrót do tego ;) niemniej uważanie gitary za prosty instrument jest niedorzecznością - jest prosty jak się chce grać proste rzeczy - tyle że tak to większość instrumentów jest prosta. Nawet powiedziałbym że fortepian jest prostszy bo po pierwsze ma równe klawisze - w każdym miejscu trzyma się tak samo - w gitarze zależnie od miejsca na gryfie trochę inaczej się ręka układa. Po kolejne to gitara jest mimo wszystko duuuuużo bardziej manualna - tutaj odległości między strunami są na prawdę niewielkie w porównaniu do klawiszy fortepianu a czasem o 1 struna za dużo i jest wtopa ;) Po 3 na klawisze jest dużo spokojnych melodii - na gitarę jak ktoś nie chce grać chwytami/ akordami to bardzo szybko idzie się pod górkę. Po czwarte gitara wymaga koordynacji obu rąk - fortepian tak samo ale tam ktoś bez słuchu tego nie zauważy tak mocno bo każda ręka gra jakiś dźwięk - tutaj najczęściej 1 dźwięk to jest skrócenie struny jedną ręką i wprawienie jej w rezonans drugą (czy to palcami czy kostką) - brak koordynacji tego procesu na jakimkolwiek etapie skutkuje marnym dźwiękiem ;) Po 5 klawisz to klawisz - na strunie możesz wyczyniać cuda... slide'y, hammer on/ pull off, sweep, dźwięk możesz podciągać, opuszczać, zawibrować go na różne sposoby itd - tego na fortepianie nie zrobisz - bo staccato to akurat na klawiszach jest standard. Ale ogólnie zaawansowane granie na gitarze wymaga dużo większej wprawy manualnej niż klawisze - no i fortepian ma 88 klawiszy a gitara np 24x6 - co daje 144 miejsca które można dziabnąć paluchem więc blisko 2x więcej ;)

Sendilkelm
30-09-2010, 12:29
Pozwolę się nie zgodzić ;) jak cienko ze słuchem to będzie cienko nawet na gryfie z progami ;) wbrew pozorom istotne jest to gdzie się paluch kładzie i jak ;)

Ależ przecież się ze mną zgodziłeś :),a nawet poparłeś, że i z gryfem też będzie ciężko - to co dopiero bez :) Chyba, że czegoś nie rozumiem. Nie zgodziłeś się z tym, że bez progów będzie ciężko? Czy z czym? Ja nie pisałem, ze z progami będzie prosto :) Na pewno będzie łatwiej.
Co do łatwości grania to na gitarze jest łatwiej :) Nie bez powodu ludzie nie dający sobie rady na fortepianie w podstawówce muzycznej przesiadają się m.in. na gitarę. Wiadomo, że łatwiej będzie zagrać "sto lat" na pianinie niż "Lot trzmiela" na gitarze. Nauka gry na gitarze jest o wiele bardziej przyjazna i łatwa dla amatorów.


Ale za to ma bardzo długi gryf, przez co delikatne nietrafienie w idealną pozycję palców nie jest aż tak drastyczne dla słuchaczy - przy normalnej, anatomicznej dłoni chwyty są naprawdę proste w niskich rejestrach, jak ktoś chce już wysoko i technicznie wymiatać - no to po prostu.. praca, praca, praca. Dużo ćwiczyć!Nie będę się sprzeczał, bo nie grałem na kontrabasie :) Generalnie chodziło mi o to, że jak ktoś nie słyszy jaki dźwięk gra to będzie ciężko. Na gitarze, czy basie jak masz napisane, że taki próg masz nacisnąć to nawet niedosłysząc grasz to co potrzeba. Z kontrabasem jest trudniej.


Po 5 klawisz to klawisz - na strunie możesz wyczyniać cuda... slide'y, hammer on/ pull off, sweep, dźwięk możesz podciągać, opuszczać, zawibrować go na różne sposoby itd - tego na fortepianie nie zrobisz - bo staccato to akurat na klawiszach jest standard. Ale ogólnie zaawansowane granie na gitarze wymaga dużo większej wprawy manualnej niż klawisze - no i fortepian ma 88 klawiszy a gitara np 24x6 - co daje 144 miejsca które można dziabnąć paluchem więc blisko 2x więcej :wink:

Na jakiej podstawie to piszesz? Na takiej, że grasz na gitarze? Na pianinie też możesz wyczyniać CUDA :)
Zagraj mi gamę na pianinie w tempie presto bo już nie mówiąc o prestissimo. Uwierz mi, że po 8 latach nauki od zera będziesz przy niektórych gamach nie trafiał w klawisze.


Po 3 na klawisze jest dużo spokojnych melodii - na gitarę jak ktoś nie chce grać chwytami/ akordami to bardzo szybko idzie się pod górkę. Po czwarte gitara wymaga koordynacji obu rąk - fortepian tak samo ale tam ktoś bez słuchu tego nie zauważy tak mocno bo każda ręka gra jakiś dźwięk - tutaj najczęściej 1 dźwięk to jest skrócenie struny jedną ręką i wprawienie jej w rezonans drugą (czy to palcami czy kostką) - brak koordynacji tego procesu na jakimkolwiek etapie skutkuje marnym dźwiękiem:wink:

Spokojnych? Grałeś Ty kiedykolwiek na pianinie? Taniec z szablami (A.Chaczaturian) - znasz?
Koordynacja. No Comments.

Mariusz888
30-09-2010, 12:37
Nauka gry na gitarze jest o wiele bardziej przyjazna i łatwa dla amatorów.Tak - do pewnego momentu... dopóki gra się akordami wspomniane "sto lat" - może łatwiej jest zacząć, a może i nie bo po prostu się taki schemat oklepał że na gitarze jest łatwo. Ja poznałem trochę gitary i nie powiem żeby było łatwo bo zagranie takiego Vai'a czy Satrianiego nie jest już tak proste jak "sto lat". A jest też wiele nawet ciężkiej muzyki gdzie znowu trzeba mieć naprawdę konkretną szybkość w kostkowaniu i jeszcze się to musi zgadzać bo jak dany riff grają równolegle 2 gitary to ciężko żeby się to rozłaziło, a tam prędkość jest naprawdę czasami konkretna ;)

EDIT
Dedykuję wszystkim twierdzącym że na gitarze jest prosto - wg mnie najlepsza aranżacja tego kawałka:
http://www.youtube.com/watch?v=RYvR1qeGMF8

i solo którego zagranie wymaga już "trochę" wprawy ;) szczególnie polecam od 2:20 posłuchać i co ważne - pooglądać ;)
http://www.youtube.com/watch?v=Yw74sDWPH7U&ob=av2e

Sendilkelm
30-09-2010, 12:44
No, ale przecież mowa o poziomie amatora.
Ja tak samo mogę napisać o pianinie:
"Tak do pewnego momentu. Zagraj Inwencje Trzygłosowe Bacha"



Dedykuję wszystkim twierdzącym że na gitarze jest prosto - wg mnie najlepsza aranżacja tego kawałka:
http://www.youtube.com/watch?v=RYvR1qeGMF8
i solo którego zagranie wymaga już "trochę" wprawy :wink: szczególnie polecam od 2:20 posłuchać i co ważne - pooglądać :wink:
http://www.youtube.com/watch?v=Yw74sDWPH7U&ob=av2e
Na każdy instrument da się znaleźć wyjadaczy.

mpwt
30-09-2010, 12:48
Panowie, nie licytować się który instrument "trudniejszy" (bo i tak wiadomo, że basóweczka :p) i trzymajmy się tematu a więc kontrabasu.

Mariusz888
30-09-2010, 12:50
Na każdy instrument da się znaleźć wyjadaczy.
Tu się zgadzam ;) ale Bacha też znam i trochę grałem nawet na gitarze ;) grałem też transpozycje ze skrzypiec Vanessy Mae i tutaj jest głównie ciężko z uwagi na totalnie inny strój dopasować to pod gitarę - tworzą się czasem bardzo niewygodne układy i nie powiem żeby było tak ciężko jak z niektórymi gitarowymi kawałkami ;) chociaż nie mówię że jest prosto...

mpwt - ok ;)

to na początek też uważam że nie ma się co pchać w drogie instrumenty - bo to jest uniwersalna zasada - ma być na początek solidnie i dobrze ale dosyć tanio - tak żeby grało ok a nie kosztowało połowę samochodu ;) jak nie przypasuje to sprzedaż jak już ktoś wyżej napisał.

Sendilkelm
30-09-2010, 12:52
Panowie, nie licytować się który instrument "trudniejszy" (bo i tak wiadomo, że basóweczka :p) i trzymajmy się tematu a więc kontrabasu.

Żeby trzymać się tematu potrzebujemy więcej informacji od zainteresowanego. Przede wszystkim czy miał styczność z muzyką. Tak sobie po prostu od zera zacząć na takim instrumencie to nie jest takie hop siup.

Z drogimi instrumentami jest tak. Jeśli ktoś ma kasę to może i kupić ... jeśli się nie spodoba to przecież sprzeda w podobnej cenie. Jedyny problem może być jeśli ktoś nie umie się obchodzić z danym instrumentem, to później faktycznie może sprzedać go taniej.

Ja polecam gitarę, bo:
- stosunkowo mała i można zabrać wszędzie (kontrabas wchodzi do niektórych modeli samochodów + większości kombi)
- łatwo jest się szybko nauczyć zagrać cokolwiek - to nie zniechęca do dalszej nauki (2 proste akordy, jedno bicie + trzeba śpiewać)
- jest w miarę tania jeśli ma to być instrument na próbę. Dobrą gitarę akustyczną na początek dostaniesz za 500-600 zł - kontrabas nie wiem za ile, podejrzewam, że ok 2000-3000 zł - elektryczne droższe

OT:
Co do trudności to tak naprawdę nie da się określić prosto. Jak się chce być wirtuozem to i tak trzeba ćwiczyć kilkanaście lat i czy to ma być gitara, fortepian, flet poprzeczny, altówka czy kontrabas ...

swider
30-09-2010, 12:53
EDIT
Dedykuję wszystkim twierdzącym że na gitarze jest prosto - wg mnie najlepsza aranżacja tego kawałka:
http://www.youtube.com/watch?v=RYvR1qeGMF8

i solo którego zagranie wymaga już "trochę" wprawy ;) szczególnie polecam od 2:20 posłuchać i co ważne - pooglądać ;)
http://www.youtube.com/watch?v=Yw74sDWPH7U&ob=av2e
Podajesz skrajne przykłady. Vai to jest sam szczyt gitarowej wirtuozerii, a kolega pytający o kontrabas dopiero chce zacząć brzdąkać. To jakby ktoś chciał zacząć uczyć się jeździć samochodem, a Ty mu mówisz: Stary daj spokój, to trudne. Patrz na takiego Petter'a Solberg'a.

Mariusz888
30-09-2010, 12:59
swider - ja się tylko odniosłem do "gitary łatwiejszej niż fortepian" ;)

ale tak jak Sendilkelm napisał -
potrzebujemy więcej informacji od zainteresowanego

Macienty
30-09-2010, 14:03
wpuść wioślarzy do wątku o muzyce... zawsze to samo :D każdy instrument (perkusja również!) może być bardzo trudny lub bardzo łatwy - składowe - słuch wrodzony, trening słuchowy, szybki umysł (!!!), szybka ręka, zapał do pracy i ciężkie godziny z nutami i instrumentem. Nie ma instrumentu "prostego na początek" - są tylko mniej lub bardziej trudne, bo początki są zazwyczaj trudne. Trochę instrumentów w rękach miałem, więc naprawdę wiem, co mówię. Trzymajmy się dyskusji o kontrabasie. Jak ktoś dobrze ogarnie grę na kontrabasie, to przesiadka na basówce jest o wiele prostsza - bo i progi masz (chociaż ja preferuje bezprogowce pod wieloma względami) i dobre rozeznanie w podróżach po gryfie. A z basówki na kontrabas - to nie dość że brak progów nie pomaga, to chwyty 2x większe w dolnych rejestrach, więc trzeba się gimnastykować zapominając o prędkości... zaraz zaraz jaka prędkość? na kontrabasie lotu trzmiela, ani etiudy rewolucyjnej (polecam) się nie grywa... Czytając pierwszy post widzimy wyraźnie, że autor potrzebuje instrumentu do plumkania, hobbystycznej przygody z muzyką i poezją śpiewaną - no kontrabas jak w mordę strzelił moim zdaniem bardziej się nada na start do takich przedsięwzięć. Ma duszę! :)

elanek
30-09-2010, 14:12
Czytając pierwszy post widzimy wyraźnie, że autor potrzebuje instrumentu do plumkania, hobbystycznej przygody z muzyką i poezją śpiewaną - no kontrabas jak w mordę strzelił moim zdaniem bardziej się nada na start do takich przedsięwzięć. Ma duszę! :)

Do poezji śpiewanej nada się flet czy jakaś inna fujarka - na wiośle gra prawie każdy, skrzypce za trudne, bas mało użyteczny. Ew. jakieś perkusyjne - djembe, cajon, czy nawet conga. Albo drumla - małe, tanie, łatwo przewozić a wrażenie robi :)

stasio
30-09-2010, 14:21
Do poezji śpiewanej nada się flet czy jakaś inna fujarka
Występuje tylko mały problem z jednoczesnym dmuchaniem w fujarkę i śpiewaniem...

Rafał_Sz
30-09-2010, 14:23
Występuje tylko mały problem z jednoczesnym dmuchaniem w fujarkę i śpiewaniem...
To zależy jak do tego podejść. :)

elanek
30-09-2010, 14:49
Ale na solówkę czy wstęp wystarczy :)

Marian K
30-09-2010, 14:52
To zależy jak do tego podejść. :)

Można i tak.

http://www.youtube.com/watch?v=jiDWa0lZNPY&feature=related

Sendilkelm
30-09-2010, 15:29
wpuść wioślarzy do wątku o muzyce... zawsze to samo :D
Nie napisanie, że się na czymś nie grało, nie oznacza, że się nie grało. :D Zaś pisanie, ja grałem na gitarze to wiem, nie oznacza, że ktoś wie, bo mógł sobie tylko szarpać struny przez 3h i mu coś wyszło :)

ekonet
30-09-2010, 16:29
Nie będę się sprzeczał, bo nie grałem na kontrabasie :) Generalnie chodziło mi o to, że jak ktoś nie słyszy jaki dźwięk gra to będzie ciężko. Na gitarze, czy basie jak masz napisane, że taki próg masz nacisnąć to nawet niedosłysząc grasz to co potrzeba. Z kontrabasem jest trudniej.
Z tym się zgadzam, ale optymistów pragnę poinformować, że nawet na gitarze basowej jest istotne, w którym miejscu pola postawimy palec, jak mocno naciśniemy (i czy przesuniemy strunę wzdłuż progu) - nawet który to będzie palec. Czasem np. inną siłą nacisku na daną strunę możemy korygować minimalnie strój do momentu nastrojenia.
Aby nie być gołosłownym - bonus (http://www.wiesbb.pl/foto/2/64.jpg) (dla odważnych, focił nasz Rafulec). ;)

U-CUT
30-09-2010, 16:39
Człowiek kilka godzin pospał otwiera forum a tu masa odpowiedzi,jak miło zaskoczony jestem.Z gitara basowa miałem troche do czynienia,Było to dosc dawno prawie 20 lat temu granie w gararzu death metalu i wycie bezzsensownych tekstow.
Chyba powinienem zaczac najpierw od szkoly i ksiazek.
Dziekuje za zainteresowanie sie tematem,bardzo mi pomogliscie.
Pozdrawiam

Sendilkelm
30-09-2010, 18:30
Człowiek kilka godzin pospał otwiera forum a tu masa odpowiedzi,jak miło zaskoczony jestem.Z gitara basowa miałem troche do czynienia,Było to dosc dawno prawie 20 lat temu granie w gararzu death metalu i wycie bezzsensownych tekstow.
Chyba powinienem zaczac najpierw od szkoly i ksiazek.
Dziekuje za zainteresowanie sie tematem,bardzo mi pomogliscie.
Pozdrawiam


Jeśli chciałbyś uczyć się i miałbyś problemy ze zrozumieniem zasad muzyki (nuty, klucze, pojęcia, akordy, rozwinięcia akordów, i cały ten bełkot) etc. to pytaj - co nieco pamiętam jeszcze. Na forum znajdą się także inni uczeni, mniemam.

U-CUT
30-09-2010, 19:09
Jak bedzie szło z oporem napewno nie dam wam spokoju ;)

messer
01-10-2010, 19:27
A przede wszystkim: Nie ucz się sam. Tylko się zniechęcisz.
Znajdź nauczyciela. Dobrego. I rób co każe.