Zobacz pełną wersję : Auto...
… a co nie można ;)
http://www.mdi.lu/
… a tak poważnie firma działa od tylu lat a w żadnej prasie nie widziałem opisów silnika napędzanego tylko sprężonym powietrzem jako paliwo .
:( nie działa.... Słyszałem coś o takim napędzie bodajże 1-2 lata temu na Discovery jako innowacyjny wynalazek :)
… co nie działa ?
Firma jest na rynku już pare lat :) Teraz już mają kilka modeli działających (http://www.mdi.lu/produits.php).
superkomornik
29-09-2010, 19:36
Strona nie działa.
Pierwsze, na co zwróciłem uwagę, to, ze skręcił w lewo z pasa do skrętu w prawo...
Strona nie działa.
działa :)
Strona nie działa.
Strona działa i ma się dobrze http://www.mdi.lu/ , http://www.mdi.lu/english/
Może przeglądarka ci siadła ;) Na Firefox działa na Safari też jest ok
Link mi na firefoxie nie działa, ale mniejsza o to.
Jedynym krajem gdzie promowane jest użytkowanie pojazdów na sprężone powietrze jest Hiszpania.
Tak jeżdżą autobusy komunikacji miejskiej tak zasilane.
Jest to ciekawe rozwiązanie, ale dobre dla dużych pojazdów.
Ja i tak wolał bym pojazd na "wodór".
NP MX8....
Ja wolał bym wszystko byle by nie bywać na stacjach paliw .
Co do wyboru wodór czy powietrze jednak skłaniał bym się do tankowania powietrza :)
Wodór, to raz uruchomiona elektrownia na kół !!
Ja jestem elektrykiem to wolę "elektrownie wodorową".
:)
Wodór, to raz uruchomiona elektrownia na kół !!
Ja jestem elektrykiem to wolę "elektrownie wodorową".
:)
No tak ale po zainstalowaniu dodatkowo sprężarki z generatorem na powietrze do samochodu
mamy możliwość doładowania generatora poprzez silnik .
Dzięki czemu uzyskamy stałe doładowanie butli z powietrzem które służy do napędu ….
Prawie jak perpetum mobile :)
… a i co równie ważne efektem ubocznym pracy silnika będzie tylko powietrze :) bo spalania przecież nie ma .
Jasne, jasne ....
Tylko jedno ale .... bardzo ważne ale.
Gdzie zamontujesz zbiornik na sprężone powietrze i na ile km wystarczy?
A przy ogniwach masz wolny wybór !!
Jasne, jasne ....
Tylko jedno ale .... bardzo ważne ale.
Gdzie zamontujesz zbiornik na sprężone powietrze i na ile km wystarczy?
A przy ogniwach masz wolny wybór !!
O tu :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img833.imageshack.us/img833/1667/95228552.png)
Przy zastosowaniu generatora to możemy nie rozmawiać na ile bo
cały czas ci sprężarka pompuje powietrze do butli - można by powiedzieć że aż się coś popsuje :)
To się zgadza, ale jeżeli kończyłeś sprężarki lub masz coś wspólnego z tym tematem, wiesz, że jest tzw objętość szkodliwa.
To oznacza, że ileś % gazu jest tracone.
Nie ma idealnych przepływów.
Wątpię by to starczyło na więcej jak 150-200km zasięgu.
Ja podkreślam, że pomysł jest super, ale dopuszczone do ruchu są auta tylko w Hiszpanii i wydaje mi się, że we Francji, ale tu nie jestem pewny.
To się zgadza, ale jeżeli kończyłeś sprężarki lub masz coś wspólnego z tym tematem, wiesz, że jest tzw objętość szkodliwa.
To oznacza, że ileś % gazu jest tracone.
Nie ma idealnych przepływów.
Wątpię by to starczyło na więcej jak 150-200km zasięgu.
Ja podkreślam, że pomysł jest super, ale dopuszczone do ruchu są auta tylko w Hiszpanii i wydaje mi się, że we Francji, ale tu nie jestem pewny.
Tak ileś jest tracone ale dzięki generatorowi do sprężarki działającej na powietrze do zasilania butli służącej w dalszym procesie do napędu auta, auto ma stałe źródło napędu .
Natomiast procent gazu jaki jest w tym wypadku tracony jest mało istotny skoro mamy jeszcze ;) go
nieskończenie dużo a przecież nie zostaje spalony tylko wydalany w takiej postaci jak był przed sprężeniem :)
Tu też za bardzo nie możemy rozważać objętości szkodliwej gazu nam nie potrzebna jest próżnia do napełnienia tylko doładowanie stałe gazem tak by butla była cały czas pełna i by powietrze napędzało silnik .
Silnik(napędzany sprężonym powietrzem) daje napęd ale i produkuje energię którą > dostarcza również do sprężarki >sprężarka napełnia butle > butle napędzają silnik .
Chyba troszkę namieszałem :) ale …
To się zgadza, ale jeżeli kończyłeś sprężarki lub masz coś wspólnego z tym tematem, wiesz, że jest tzw objętość szkodliwa.
Nie… z zawodu jestem elektrykiem - kierunek automatyka przemysłowa :)
… ale tak czy inaczej wszystko lepsze od technologii jaka jest teraz - czas na zmiany wcześniej czy później nadejdzie
http://www.youtube.com/watch?v=-z-8XH2oQl0
http://www.youtube.com/watch?v=zSXwTLTtMLo&feature=related
To że wyglądają tragicznie to inna sprawa :)
Michał Jędrak
01-10-2010, 13:04
Sorki, ale te samochody są debilne: małe, brzydkie, niefunkcjonalne. Taka tam fanaberia. Gdyby robili coupe na szerokich gumach, osiągające 6s do setki i o długości większej niż 4m t obyłoby fajnie. Póki co takie samochody nie są 'alternatywą', bo niczego nie zastępują, są jedynie czymś innym, mniej praktycznym i diabelnie drogim.
Zgadzam w się w 100% poza tym mi jazda sprawia przyjemność i chcę aby samochód od czasu do czasu wydał jakieś burknięcie z pod maski.
Dla mnie najlepszym rozwiązaniem było by obniżenie cen paliw :)
Sorki, ale te samochody są debilne: małe, brzydkie, niefunkcjonalne. Taka tam fanaberia. Gdyby robili coupe na szerokich gumach, osiągające 6s do setki i o długości większej niż 4m t obyłoby fajnie. Póki co takie samochody nie są 'alternatywą', bo niczego nie zastępują, są jedynie czymś innym, mniej praktycznym i diabelnie drogim.
Takie auta też powstają.
Nie jest to bynajmniej rodzynek, takich aut jest coraz więcej.
http://autokult.pl/2010/09/27/exagon-furtive-egt-francuska-hybryda-o-zasiegu-800km-wideo
Michał Jędrak
01-10-2010, 14:31
Tak, powstają, ale ceny są zupełnie nieekoloiczne. Za 40tys. mogę kupić jakiś fajny używany samochód sportowy (nawet zakładałem wątek na forum) i mieć ubaw po pachy. Tymczasem za 100-200tys mam jakieś smartopodobne mikro pudełeczko na baterie. Technologia elektryczna więc do mnie nie trafia bo jest tańsza i prostsza, ale za to ceny samochodów są z kosmosu.
Tymczasem za 100-200tys mam jakieś smartopodobne mikro pudełeczko na baterie. Technologia elektryczna więc do mnie nie trafia bo jest tańsza i prostsza, ale za to ceny samochodów są z kosmosu.
Co TY Michał nie znasz zasad rynku. Ile kosztowały pierwsze aparaty cyfrowe, pierwsze LCD, czy CD itp. Cena zależy od ilości wyprodukowanych sztuk i upowszechnienia technologii.
Gdyby robili coupe na szerokich gumach, osiągające 6s do setki i o długości większej niż 4m t obyłoby fajnie.
A może być setka poniżej 4s?
http://www.teslamotors.com/
Michał Jędrak
01-10-2010, 18:15
Tak, słyszałem o samochodach Tesla, ale aż takich wymagań nie mam. Zasady rynku też znam, ale tutaj sprawa jest nieco inna: próbuje nam się wmówić, że samochody elektryczne są lepsze i uratują świat. Tylko dlaczego mam ratować świat ze swojej kieszeni? Skoro płacę podatki to niech państwo się wykaże :-). Jak mam do wyboru starą hondę civic za 2999zł do jazdy po mieście a jakiś elektryczny badziew za prawie 100tys. to wybór jest prosty.
Na chwile obecna Michal - masz racje.
Ale ta chwila to rzeczywiscie "chwila" - i zaraz sie okaze, ze realia o ktorych piszesz sie wywora zupelnie do gory nogami.
Na chwile obecna Michal - masz racje.
Ale ta chwila to rzeczywiscie "chwila" - i zaraz sie okaze, ze realia o ktorych piszesz sie wywora zupelnie do gory nogami.
Zgadza się. Z chwilą zezłomowania ostatniego spalinowca, okaże się że sprężone powietrze do napompowania koła kosztuje 1zł za m3, a do zasilania pojazdu 2zł + vat + akcyza. Na fazę już te dobrodziejstwa mamy, więc dojdą kolejne wynalazki. Pojazd na sprężone powietrze, to prawie maszyna parowa, tyle że wybrakowana ;-) Maszynę parową też zasilał gaz pod ciśnieniem, ale ona sama ten gaz produkowała spalając węgiel w kotle. Tu kotła nie mamy, więc trzeba będzie tankować.
IHMO zabieramy się do tego od doopy strony. Jest jakiś owczy pęd by wysłać silnik spalinowy do lamusa. Może i dobrze, tylko co się proponuje w zamian - elektrykę, gazy pod ciśnieniem. Wszystko ładnie pięknie, ale te media nie rosną na drzewach. By je wytworzyć dziś i tak spala się węglowodory. Co za różnica, czy ropę spala 10 pojazdów, czy jedna duża turbina, do napędu generatora, czy sprężarki. Nauczmy się pozyskiwać jakąkolwiek energię bez kopalin, a później adoptujmy ją do pojazdów. Próbujemy z wiatrem, wodą, słońcem i nawet to jakoś wychodzi, jednak w skali globalnej, to jest na razie w powijakach.
A może być setka poniżej 4s?
http://www.teslamotors.com/
Bardzo ładne … ach gdyby mieć troszkę grosza do wywalenia ;)
Gdy taki samochód na sprężone powietrze wybuchnie np w wypadku to można stracić nie tylko słuch...
Ja wole to co mam w avatarze np
BobbyX a świnie na lusterkach masz? :D
Zdecydowanie zgadzam się z twoją opinią, pojazdy na wodę, prąd czy inne powietrze to zamiana siekierki na kijek.
zdecydowanie zgadzam się z twoją opinią, pojazdy na wodę, prąd czy inne powietrze to zamiana siekierki na kijek.
Sądzę, że to zależy od rozwoju techniki, a może raczej technologii.
Ciekawe, co byś powiedział kilka lat temu na diesla w Subaru, nie mówiąc o wygrywającym kolejne Le Mans dieslu.
Poczekamy, zobaczymy - może pojawić się taka technologia, że będziemy się zastanawiać, jak mogliśmy jeździć spalinowozami...
Chociaż osobiście, póki co, jeżdżę benzynowym czteronapędowcem :)
No na dyszla w subarynce to niektórzy czekali od ładnych lat, ciągle sie to przewijało i w końcu jest, nie do końca niby udany niektórzy narzekają że jak z 2 litrów to moc 150 koni nie powala, pożyjemy zobaczymy.
Michał Jędrak
16-10-2010, 08:47
No diesel nie jest też dobrym przykładem, bo to też jest taka zamiana siekierki na kijek...
Kiedyś było tak, że były mocniejsze silniki benzynowe i były słabsze, mułowate diesle. Oba rodzaje silników były bezproblemowe, można było lać jakiekolwiek paliwo i każdy silnik się sprawdzał doskonale bo spalał co mu podano.
Obecnie wmówiono ludziom, że diesel przeszedł wielką przemianę i jest prawie taki jak benzyna. Po pierwsze 'prawie' robi wielką różnicę a po drugie obecne diesle są tak wrażliwe na cokolwiek, że aż strach przy tym samochodzie kichnąć bo się zepsuje.
Nadal więc postępu nie ma, bo jest 'coś za coś'. Jedyny postęp jest w marketingu i robieniu ludziom wody z mózgu...
Rafał_Sz
16-10-2010, 08:50
(...)
Nadal więc postępu nie ma, bo jest 'coś za coś'. Jedyny postęp jest w marketingu i robieniu ludziom wody z mózgu... Czego dobitnym przykładem jest "cudo" w postaci pseudo ekologicznego filtra cząsteczek stałych.
Ten filtr to fatalny pomysł pseudo-ekologów. A koncerny samochodowe za jednego DPF liczą sobie kilka tysi.
Koszt wytworzenia niewielki w produkcji masowej, a zysk ogromny. Najlepiej to zło wywalić i tyle. Z tym że u nas to może przejdzie a w niemcach już byłby problem spory. Ekoterroryści nas zagnębią.
No na dyszla w subarynce to niektórzy czekali od ładnych lat, ciągle sie to przewijało i w końcu jest, nie do końca niby udany niektórzy narzekają że jak z 2 litrów to moc 150 koni nie powala, pożyjemy zobaczymy.
Bo 150 kucy z 2L nie powala :)
a posiadanie 2Ld nie jest przyjemne zabawa zaczyna się od 3Ld :)
Po za tym jak się sam domyśliłem ;) jestem mało ekologiczny i mam auto z silnikiem 3,8L bez pseudo eco filtracji .
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.