Zobacz pełną wersję : Zawieszajaca sie migawka w D50?
Witam, ostatnio podczas robienia zdjec Nikonem D50 wystapil maly problem. Mianowicie po ustawieniu ostrosci i nacisnieciu wyzwalacza slysze jak otwiera sie migawka, lecz juz sie nie zamyka i w tym momecie na gornym wyswietlaczu pojawia sie napis ERROR. Aparat w tym momecie nie reaguje na zadne polecenia, pomaga dopiero wyciagniecie baterii i wsadzenie jej ponownie. Po tym zabiegu nacisnolem ponownie spust migawki i zamyka sie ona. Problem ten powtorzyl sie parokrotnie i jest niepokojacy. Prosze o porade co mam z tym zrobic? Czy wyslac aparat do serwisu nikona?
Rafał_Sz
29-12-2006, 14:16
tak się dzieje w większości przypadków w d50 jeśli używasz nieoryginalnej baterii. wsadź oryginał i sprawdź czy problem dalej występuje.
pozdrawiam rsz
_k_o_s_t_e_k_
29-12-2006, 15:01
Jestes pewny ze to kwestia nieoryginalnego akku ?? Ja uzywam naprzemiennie oryginalnego EN-EL3a i jego zamiennika (PEN-EL3 Premium Gold 2400 mAh) i nigdy nie mialem podobnych objawow. Sugerowal bym reset puszki lub kontakt z serwisem.
tak się dzieje w większości przypadków w d50 jeśli używasz nieoryginalnej baterii. wsadź oryginał i sprawdź czy problem dalej występuje.
pozdrawiam rsz
Używam baterii za 20pln i nie miałem takiego przypadku. Na orginalnej też zresztą nie miałem :) Ale bedę miał to na uwadze w razie problemów.
Rafał_Sz
29-12-2006, 15:05
pewny nie, ale to bardzo prawdopodobne. przerabiałem temat.
Władca Pixeli
29-12-2006, 16:12
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1034&message=21445302
Wygląda, że oszczędzanie na bateriach nie jest najlepszą opcją.
Zeczywiscie prócz oryginalnego akumulatora używam także dwóch zamienników firmy HAHNEL, które kupiłem z baterry gripem. Jednakże grip leży nieużywany gdyż mojej żonie nie przypadł go gustu. Przeprowadzę parę testów na orginalnej baterii i zobaczymy czy problem się powtórzy. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie.:)
Rafał_Sz
29-12-2006, 17:55
Zeczywiscie prócz oryginalnego akumulatora używam także dwóch zamienników firmy HAHNEL, które kupiłem z baterry gripem. Jednakże grip leży nieużywany gdyż mojej żonie nie przypadł go gustu. Przeprowadzę parę testów na orginalnej baterii i zobaczymy czy problem się powtórzy. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie.:)
Najprościej przeprowadzić test na zdjęciach seryjnych. Ustaw niską jakośc fotek tak aby nie było możliwości przepełnienia bufora, zdjęcia seryjne, włóż podróbkę akumulatora i wciśnij spust. Na 99 procent przy 6-8 klapnięciu lustro się zatnie. UWAGA! Serwis nikona zna tą przypadłość i w przypadku uszkodzenia dość precyzyjnej mechaniki lustra zapomnij o gwarancji. Akurat na akumulatorach nie ma co oszczędzać, wszystkie podróbki to śmieci. Swoją drogą to ciekawe zjawisko, bo przy zastosowaniu battery pack`a i zwykłych "paluszków" nie ma żadnych problemów. Jedyne co można z tego wywnioskować to, że mechanika lustra na krótką chwilę potrzebuje stabilnego i właściwego napięcia, czego cele z "ryżu" w dziadoskich aku nie mogą zapewnić.
pozdrawiam rsz
U mnie dokładnie te same objawy oznaczały śmierć migawki. 550 zł poszło się .....
Aku był oryginalny.
Archangel
31-12-2006, 15:26
mirwil (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=2305)
z jakim przebiegiem padła ?
puchbeary
31-12-2006, 18:27
Podobna przypadłość na nieoryginalnym aku. Aku poszedł do kosza ale niestety od tego czasu od czasu do czasu migawka się przycina - wystarcza drugi raz wdusić spust i puszcza ale... Udało mi się dodzwonić do serwisu Nikona i miła pani powiedziała mi że z czymś takim jeśli zdarza się to sporadycznie to nie ma sensu tego wysyłąć bo w serwisie zrobią kilka fotek próbnych i jak się nei zatnie w tym czasie to odeślą z powrotem. Mam czekać aż zdechnie całkiem - nie sądziłęm że to powiem ale mam nadzieje że zdechnie jak najszybciej a juz koniecznie przed czerwcem przyszłego roku bo później to będe musiał wysyłać puszkę do serwisu w Germanach :(
Władca Pixeli
31-12-2006, 21:12
Udało mi się dodzwonić do serwisu Nikona i miła pani powiedziała mi że z czymś takim jeśli zdarza się to sporadycznie to nie ma sensu tego wysyłąć bo w serwisie zrobią kilka fotek próbnych i jak się nei zatnie w tym czasie to odeślą z powrotem.
Ciekawe gdyby ktoś z serwisu usłyszał od lekarza, że nie ma się co przejmować problemami zdrowotnymi jeżeli zdarzają się sporadycznie.
" Panie co pan z tą arytmią! Proszę się zgłosić kiedy będzie pan miał zawał!"
puchbeary
31-12-2006, 21:18
Władco - po lekturze postów tutaj i długich próbach dodzwonienia się do Warszawy uznałem że mogę sobie - przynajmniej do chwili gdy zwisy nie zaczną zdażać się częściej - darowac wysyłkę aparatu. Po co mi wysyłac sprzęt i tracić go na dwa tygodnie po czym otrzymac w tym samym stanie :? . Przecież i tak z nimi nie wygram - jak pstrykną pięc fotek to wszystko - aparat się nie zatnie bo zdaża mu się to raz na 100-300 zdjęć i będzie po ptakach. Ja mam za słabe nerwy żeby się z nimi handryczyć. W najgorszym razie mam jeszcze 0,5 roku gwarancji w Polszy i 1,5 roku gwarancji w Germanach. Jak mawiają mądrzy staruszkowie - głową muru nie przebijesz...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.