Zobacz pełną wersję : Ukradli Renatę!
D_Z_I_A_D_E_K
28-09-2010, 17:01
Witam.
Z góry przepraszam za wątek ale muszę się wyżalić, otóż:
dziś rano 6:00 żona wygląda przez okno i zamiast Renaty widzi pustę miejsce parkingowe po Renacie.
Żal mi jej torchę, bo fajnie jeździła i mało paliła, ac na szczęście miała ale i tak w tej cenie nic sensownego teraz nie kupię. A za 2 tygodnie planowałem nabyć d700, swoje stare "klamoty" już sprzedałem więc zostałem bez niczego :( i nie wiem teraz czy kasy nie przeznaczyć na nowe wozidełko.
pzdr.
Up..... takim ręce przy samych uszach!
Jeśli zostałeś bez samochodu to i tak coś musisz kupić. Ja na Twoim miejscu odsunąłbym na później zakup D700.
superkomornik
28-09-2010, 17:32
Ech, przykro mi :(
A co to była za Renata?
Ech, przykro im :(
Komu? :>
superkomornik
28-09-2010, 17:46
Ciii ;)
A im na pewno nie jest przykro, wręcz przeciwnie ;)
D_Z_I_A_D_E_K
28-09-2010, 17:48
Ech, przykro mi :(
A co to była za Renata?
Clio 2 ph3, 2005r 1.5dci 82ph, czarna perła, wersja Extreme. :(
Jedyne pocieszenie, że miałem właśnie robić rozrząd, pompę wody, klocki, oleje, filtry.
A i mojemu dziecku gwizdneli też Recaro Monza.
Nawigacja w schowku i parę płyt cd.
Okropne uczucie, wyjrzeć i nie zastać czegoś co się w danym miejscu niedawno zostawiło:-?
Dobrze, że Renia ubezpieczona była.
Clio 2 ph3, 2005r 1.5dci 82ph, czarna perła, wersja Extreme. :(
Mam nadzieję, że zgłosiłeś na pały?
Marta Baranowska
28-09-2010, 17:53
Komu? :>
Ekonet, zawsze na miejscu :mrgreen:
Reni żal :(
D_Z_I_A_D_E_K
28-09-2010, 17:54
Mam nadzieję, że zgłosiłeś na pały?
Tak, ale mam nadzieję, że nie znajdą już Renii, nie chce jej.
Tak, ale mam nadzieję, że nie znajdą już Renii, nie chce jej.
Boisz się, że znajdą i oddadzą Renię "rusaną"? ;)
Tak, ale mam nadzieję, że nie znajdą już Renii, nie chce jej.
To... jak Ty taki jesteś, to się nie dziwię, że Renia sobie poszła:razz:
D_Z_I_A_D_E_K
28-09-2010, 17:57
To... jak Ty taki jesteś, to się nie dziwię, że Renia sobie poszła:razz:
wiesz, nie mógł bym na nią patrzeć jak jest wybebeszona.
Szkoda, a jakby złapali tych co ją ukradli powinni im dać niezłe manto na komendzie.
puchbeary
28-09-2010, 18:03
Siakiś czas temu córce mojej znajomej ukradli we Wrocku Leona. Tym większa przykrość że dziewczyna kupiła go za uciułaną przez 3 lata kasę na dwa tygodnie przez uprowadzeniem. Znajoma i jej rodzina oprócz zwyczajowego staropolskiego "aby ich pokręciło" wielkiej wiary w sprawiedliwość nie pokładała. Aż tu nagle po dwóch tygodniach się znalazł. Sk..ny miały tym samochodem wypadek i na miejscu jakiś blueludek stwierdził że samochód jest kradziony. Pozytyw - samochód choć powypadkowy wrócił do właścicielki i nawet uda się go w rozsądnych pieniądzach doprowadzić do użytku. Negatyw - amatorom sudzej właśności ujdzie chyba na sucho kradzież bo po wypadku któryś z nich - choć w wypadku oberwali zdrowo - wrzucił do wnętrza kokpitu gaśnicę co [ironia mode on] skutecznie usunęło ich ślady i DNA z samochodu przynajmniej dla polskiej Policji [ironia mode off].
Trzeba wierzyć że w ten lub inny sposób sprawiedliwość zostanie wymierzona ;) .
Mam nadzieję, że zgłosiłeś na pały?
Ależ Panie Moderatorze, jak Pan się wyraża o naszych dzielnych milicjantach :mrgreen: ??
superkomornik
28-09-2010, 19:10
Ależ Panie Moderatorze, jak Pan się wyraża o naszych dzielnych milicjantach :mrgreen: ??
A niech się wyraża. Sąd przeca stwierdził, że można mówić pały, krawężniki, psy. I to ich nie obraza bo "policja to nie balet". ;)
Negatyw - amatorom sudzej właśności ujdzie chyba na sucho kradzież bo po wypadku któryś z nich - choć w wypadku oberwali zdrowo - wrzucił do wnętrza kokpitu gaśnicę co [ironia mode on] skutecznie usunęło ich ślady i DNA z samochodu przynajmniej dla polskiej Policji [ironia mode off].
No ciekawy sposób na zatarcie śladów. Pobierają w takich przypadkach jakieś ślady w Polsce?
Ależ Panie Moderatorze, jak Pan się wyraża o naszych dzielnych milicjantach :mrgreen: ??
To jest bardziej obraźliwe. :>
Rafał_Sz
28-09-2010, 20:01
To jest bardziej obraźliwe. :>
Można jeszcze gorzej. ZOMO!
;)
Nam kiedyś też ukradli auto i też Renault. Straszne uczucie. Podobne miałam niedawno, gdy miałam wyjechać w nocy po Tomka. Idę po auto a tam go nie ma. Otwieram garaż a tam pusto. Pobiegłam przed dom i też go nie ma. Okazało się, że stał na tarasie za domem (ojciec go tam postawił) w tak ciemnym miejscu, że go kompletnie w nocy nie było widać ...
Ta Renufka to straszny potwór. I jeżeli chodzi o jeżdżenie i ekonomię! Szkoda straszna. Mimo wszystko zgłaszaj na policję może coś zmajstrują!
To przykre, ale jeśli poszła na części to raczej jej nie znajdą. Niestety szanse odzyskania są niewielkie.
Renie idą głównie jako dawcy.
wasilewk
28-09-2010, 21:08
...Renie idą głównie jako dawcy.
No, to już teraz koniec wyjazdów na foto ! Na 4-tą Renówkę mnie nie stać
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon9.gif)
D_Z_I_A_D_E_K
28-09-2010, 21:12
Ta Renufka to straszny potwór. I jeżeli chodzi o jeżdżenie i ekonomię!
nie bardzo rozumiem
Mimo wszystko zgłaszaj na policję może coś zmajstrują!
juz dawno zgłoszone
Rafał_Sz
28-09-2010, 21:14
nie bardzo rozumię
juz dawno zgłoszone
To Ty się w końcu cieszysz czy martwisz?
D_Z_I_A_D_E_K
28-09-2010, 21:19
To Ty się w końcu cieszysz czy martwisz?
Jestem trochę smutny, bo zabrano mi cos o co dbałem, a że mam ac to generalnie mam w dup..., czy ja znajdą. Musiałem zgłosić na policję, a policja musi umorzyc postepowanie, dopiero z kwitkiem moge isc po kase z ac.
Jak miał dobre ubezpieczenie to może tak.. ale i tak to stres i nerwy.
Renia była dodatkowo zabezpieczona czy tylko kluczyk w stacyjce.
D_Z_I_A_D_E_K
28-09-2010, 21:21
:shock:
tak wiem nie mam dzis glowy
D_Z_I_A_D_E_K
28-09-2010, 21:22
Renia była dodatkowo zabezpieczona czy tylko kluczyk w stacyjce.
tylko
wasilewk
28-09-2010, 21:24
Renia była dodatkowo zabezpieczona czy tylko kluczyk w stacyjce.
Jak na części, to podjeżdża laweta... ...przecież teraz to złodziej pilnuje właściciela a nie odwrotnie...
D_Z_I_A_D_E_K
28-09-2010, 21:25
Jak na części, to podjeżdża laweta... ...przecież teraz to złodziej pilnuje właściciela a nie odwrotnie...
lawety nie było na 100%
Strach się Bać . A swoją Renię postawiłem daleko... bo pod chałupą nie ma miejsca.... A by im zwiędło to i tamto. suk......nom
Złodzieja nie upilnujesz. Będzie chiał ukraśc to ukradnie. Przystawi gnata do głowy albo wyrzuci cię z auta. Ostatnio jakiś na głodzie w sklepie w kat sprzedawczynię rzucił na ścianę głową i potem kopnał w żoładek.. to nie ludzie już w pewnym momencie.. zatracają swoje człowieczeństwo.
A wiecie jak kiedyś się dzieliło milicjantów??
MO- Mogą Obić
ORMO- Oni Również Mogą Obić
ZOMO Zwłaszcza Oni Mogą Obić
To napisałem ja- pies- nie krawężnik:) haha... jakieś 10 lat temu bym się za psa, pałę obraził a teraz to delikatnie mówiąc mam to w pale (służbowej oczywiście) :):):):)
pamiętaj że jak już dostaniesz pieniądze z AC a Renia się znajdzie to możesz się jej zrzec na rzecz ubezpieczalni!
U mnie na osiedlu z garażu pod blokiem ostatnio ukradli jakieś Volvo terenowe. To miesiąc się na nie zasadzali i prowadzili obserwację nawyków właściciela (kiedy przychodzi i kiedy wychodzi) z wynajętego na przeciw niego mieszkania.
ciekawe skąd ty kolego takie "newsy" wiesz...
Komu? :>
Ekonet, zawsze na miejscu :mrgreen:
Reni żal :(
Hahahaha
danz1ger
29-09-2010, 02:16
ciekawe skąd ty kolego takie "newsy" wiesz...
no bo to taka polska wersja Okna Na Podwórze
ciekawe skąd ty kolego takie "newsy" wiesz...
No przecież napisał:
...
z wynajętego na przeciw niego mieszkania.
a że kolega miał akurat wolne mieszkanie do wynajęcia to.... sam rozumiesz... ;)
spiritwood
29-09-2010, 09:13
Kto kradnie francuza? Chyba jakiś desperat ;)
A tak na serio - współczuję. Chyba nie ma takiej rzeczy na świecie, której bardziej bym nienawidził, niż złodziejstwa...
ciekawe skąd ty kolego takie "newsy" wiesz...
Od Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej, która była chcąc nie chcąc uwikłana w całą historię, jako właściciel garażu i pracodawca ochrony. A Zarząd oczywiście od prowadzących dochodzenie policjantów.
Współczuję. Mojemu ojcu kiedyś ukradli astrę. Pech chciał, że tego roku ojciec przestał płacić AC. Złodzieje chcieli za samochód okup, a że ojciec nie zapłacił to złodzieje spalili auto w lesie. Niby wszyscy wiedzieli kto ukradł samochód, ale jak to często bywa, policja nic z tym nie mogła zrobić (a może nie chciała?). - bezkarność zatriumfowała.
Kilka lat później mojej siostrze ukradli spod domu VW Polo (takie niby coupe). Polo miało uszkodzony wentylator nawiewu, o czym złodzieje nie wiedzieli, i po zaciągnięciu samochodu do garażu jednego z nich włączyli wiatraczek, co spowodowało spięcie w instalacji i zapalenie się samochodu. Z dymem poszedł samochód i co najważniejsze chałupa złodzieja.
Z dymem poszedł samochód i co najważniejsze chałupa złodzieja.
Pieknie :)
Mi w piatek oskubali Foke - halogeny, lusterka, wycieraczki, kolpaki... Czlowiek potem nie wie gdzie parkowac ;/
edit: w Poznaniu
Podeszli do sprawy kompleksowo.
KaleidoStar
29-09-2010, 19:57
Kilka tygodni temu koleżance ukradli Renię. Widowiskowo było-w nocy syna obudził dźwięk rozkładanych lusterek czy coś w tym stylu. Podszedł do okna zobaczyć gdzie rodzice jadą w środku nocy. W efekcie chwilę później w samych majtkach mąż koleżanki siedział w drugim samochodzie i pędzil śladem złodziei. Niestety, nie dogonił...
pędzil śladem złodziei. Niestety, nie dogonił...
I z tego raczej powinien się jak najbardziej cieszyć...
:)
Z dymem poszedł samochód i co najważniejsze chałupa złodzieja.
Zuch Polo! Pożyteczne samobójstwo! :)
Mi w piatek oskubali Foke
A owa Foka to co za zwierz?
KaleidoStar
29-09-2010, 21:09
Krzysiu, zdecydowanie to złodzieje powinni być szczęśliwi. Jeden goniący jest konwojentem w kwiecie wieku, zupełnie nie chucherko. A drugi to.. hokeista. Wielki. Mega silny. A przy tym nie słoniowaty, tylko zgrabny. Zwinny znaczy. I szybki. Jeden z najlepszych chłopaków Stoczniowca...
Foka to Ford Focus o czym wiedzą wszyscy użytkownicy Focusów ;)
W sumie to taki zwierz, co nie dużo pali w wersji 1.8 TDCI :D
Foka to Ford Focus o czym wiedzą wszyscy użytkownicy Focusów ;)
W sumie to taki zwierz, co nie dużo pali w wersji 1.8 TDCI :D
To teraz wiem, co mam od jedenastu lat. ;)
Chociaż ja preferuję zapożyczoną z serwisu wdzięczną nazwę "Fakjus". ;)
Marta Baranowska
29-09-2010, 22:46
a ja mam "samochód" na owies, taka marka Qunicy :D
Karl Johansson
29-09-2010, 23:27
a ja mam "samochód" na owies, taka marka Qunicy :D
Kuńdai
;)
Łukaszzz
29-09-2010, 23:48
Znajomemu podprowadzili w stolycy Oktawię kilku miesięczną, pod blokiem, ok 20:00.
Przyjechał na parking osiedlowy znajomą podwieźć do domu i zaszedł na chwilę... musieli go śledzić, bo jak wyszedł po 20 min. auta już nie było. Nikt nic nie widział.
Miał jakieś dojście i dowiedział się że auta już nie odzyska bo w częściach. Co śmieszne auto było znakowane. Policja bezradna, nie znaleziono nawet kołpaka.
To teraz wiem, co mam od jedenastu lat. ;)
Chociaż ja preferuję zapożyczoną z serwisu wdzięczną nazwę "Fakjus". ;)
to może lepiej AUTOFOCUS ?
Jeśli ma automatyczną skrzynię biegów... :)
Mi w piatek oskubali Foke - halogeny, lusterka, wycieraczki, kolpaki... Czlowiek potem nie wie gdzie parkowac ;/
edit: w Poznaniu
eee tam takie gadzety Ci zginely ;)
ja w lutym zastalem auto z wymontowanymi poduszkami,
nie zginelo nic poza poduchami, nawet szyby nie wybili...
bylo to w nocy ze srody na czwartek (wazny fakt, bo w czwartki jest gielda...)
policjanci jak przyjechali to od razu stwierdzili ze juz pewnie na gieldzie sie poduszki sprzedaja
tez w Poznaniu...
Foka to Ford Focus o czym wiedzą wszyscy użytkownicy Focusów ;)
W sumie to taki zwierz, co nie dużo pali w wersji 1.8 TDCI :D
az bym chcial wstawic emotke z wyskakujacymi serduszkami z oczu pod Twoim 1.8 TDCI, ale to forum jej nie ma. Moze i dobrze - strach pomyslec, ile by bylo postow z ta emotka w temacie o D7000 :)
Ja to od zawsze powtarzam, że złodziejom powinno się urywać ręce przy samej d***. A szczególnie po tym jak 3 tyg. temu okradli 2 samochody na moim podwórku. Pal licho to co ukradli... ale w jednym samochodzie szkód narobili za 4 razy większą kwotę niż było warte to co zwinęli :/
Polska to taki kraj, gdzie nie opłaca się mieć drogiego auta, albo go porysują z zazdrości, albo przez przypadek, albo ukradną.
Polska to taki kraj, gdzie nie opłaca się mieć drogiego auta, albo go porysują z zazdrości, albo przez przypadek, albo ukradną.
Taniego tez się nie opłaca, bo też ukradną lub porysują.;-)
Czyli nic sie nie opłaca :-)
Pal licho to co ukradli... ale w jednym samochodzie szkód narobili za 4 razy większą kwotę niż było warte to co zwinęli :/
Ja pamiętam, jak mi zwinęli wkłady do lusterek. Jeden wkład to jakieś 30 zł, ale przy okazji uszkodzili mechanizmy (bo elektrycze) i musiałem kupić całe nowe lusterka, oczywiście pomalować je w kolorze nadwozia i wyszło jedno po 600 zł.
Skoro się tak mocno emocjonalnie związałeś z Renią to wierze, że "rozwód" jest ciężki do przeżycia. Współczuję.
Ja osobiście nie miał bym nic na przeciwko, jak bym na parkingu zobaczył puste miejsce. Ale to raczej nie jest możliwe, zabezpieczyłem tak furę, że jak na lawetę nie wciągną to nie odjedzie .:(
jackrabbit
02-10-2010, 08:01
ja bym poszukal w promieniu 1km od domu. jak to renault to jest duza szansa ze im sie rozkraczyl :mrgreen:
Sprzedam Renault Clio 1.5 DCi :D
A tak poważnie to fajne autko, jeździłem jakiś czas wersją ze starszym silnikiem, mam nadzieję, że to nie Polacy zrobili :(
Będę sprzedawał za rok jak skończy się gwarancja.
Stach2008
02-10-2010, 20:26
Kto kradnie francuza? Chyba jakiś desperat ;)
masz cos do francuzow, koleżko? ;)
mam juz drugiego francuza i ani razu mnie nie zawiodl a komfort podrozowania o niebo lepszy niz w niemcach :)
masz cos do francuzow koleszko? ;)
mam juz drugiego francuza i ani razu mnie nie zawiodl a komfort podrozowania o niebo lepszy niz w niemcach :)
No to chyba kolega nie posiadał "niemca" skoro kwestionuje komfort ;)
Kto kradnie francuza? Chyba jakiś desperat ;)
Kradną to, czego jest dużo na rynku - Szkody, Renie, Panzerwageny, Audice, Toy-Toye - bo po dziubarze autko jest sprzedawane na części, to dużo mniej ryzykowne i bardziej rentowne.
Najlepszym zabezpieczeniem przeciwkradzieżowym jest emblemat Fiata, Alfy lub Lancii ;)
No z tym fiatem to bym tak optymistycznie nie podchodził do magii znaczka..
Z uwagi na dużą ilość fiatów również ich spora ilość idzie na części.
No z tym fiatem to bym tak optymistycznie nie podchodził do magii znaczka..
Z uwagi na dużą ilość fiatów również ich spora ilość idzie na części.
Owszem, tych najtańszych tak - tych droższych nikt nam nie tknie nawet z kluczykami w stacyjce.
Najlepszym zabezpieczeniem przeciwkradzieżowym jest emblemat Fiata, Alfy lub Lancii ;)
Akurat Fiat jest w czubie najczęściej kradzionych aut w Polsce.
Owszem, tych najtańszych tak - tych droższych nikt nam nie tknie nawet z kluczykami w stacyjce.
Są droższe fiaty ? :-D
No droższe w utrzymaniu.. tak myslę..
Są droższe fiaty ? :-D
Mój Bravolot kosztował 80tyś, Cormki są jeszcze droższe. Jedno i drugie "kradną" tylko właściciele w celu wyłudzenia AC ;)
grunia99
02-10-2010, 21:48
I z tego raczej powinien się jak najbardziej cieszyć...
:)
Parę lat temu znajomemu taksówkarzowi chcieli skroić auto spod domu - dla Wrocławian mieszkał na skraju "Trójkąta Bermudzkiego" przy Placu Społecznym. Kiedy znajomy zobaczył złodzieja, chwycił co miał pod ręką, a pod ręką miał duży klucz od kół i wyskoczył przez okno (na szczęście mieszkał na parterze). Pogonił gościa w głąb Trójkąta, po jakichś 2 kilometrach dał spokój, bo serce mu przez gardło wychodziło - gostek zwiał.
Następnego dnia rano, kiedy szedł po chleb do sklepu całkiem nieznany chłopak pod sklepem powiedział: Dzień dobry Panie Adamie. Nie wiadomo czemu, od tego dnia jemu i jego żonie wiele osób mówiło ni stąd ni zowąd: Dzień dobry.
Sytuacja anegdotyczna ale autentyczna, niestety w większości wypadków dla ścigającego mogło by się to skończyć niewesoło.
Żaden emblemat nie zabezpiecza niestety przed kradzieżą, jedyny sposób zmniejszenia liczby kradzieży to ucinanie wszystkim złodziejom prawej ręki (jeżeli już nie ma, to może być lewa). Jeżeli ucięcie ręki nie zmieni zachowań, to pozbawi się ich możliwości wykonywania zawodu.
Żaden emblemat nie zabezpiecza niestety przed kradzieżą, jedyny sposób zmniejszenia liczby kradzieży to ucinanie wszystkim złodziejom prawej ręki (jeżeli już nie ma, to może być lewa). Jeżeli ucięcie ręki nie zmieni zachowań, to pozbawi się ich możliwości wykonywania zawodu.
To byś połowę narodu okaleczył.;-)
To byś połowę narodu okaleczył.;-)
To kto by rządził krajem ;)
No i jak by te guziki naciskali..
grunia99
02-10-2010, 23:18
Prawo nie działa wstecz, więc za stare kradzieże rąk bym nie ucinał - tylko za nowe. Dało by to pewną, aczkolwiek niewielką szansę na to, że po kilku spektakularnych, publicznych amputacjach (we Wrocławiu mamy fajnie, bo mamy pręgierz przy którym można postawić pieniek, liczba kradnących znacznie by spadła. Gorzej, jeżeli by się okazało, że ze względu na braki anatomiczne nie ma komu wziąć do ręki topora.
A wracając do tematu, do momentu, gdy prawo będzie przestrzegane i egzekwowane, nie ma szans na poprawę sytuacji. Jeżeli gnojek, który ukradnie auto, będzie mógł się wymigać od kary, mówiąc, że nie ukradł tylko na chwilę pożyczył, żeby się przejechać, nic nie przerwie częstych kradzieży.
Jeżeli gnojek, który ukradnie auto, będzie mógł się wymigać od kary, mówiąc, że nie ukradł tylko na chwilę pożyczył, żeby się przejechać, nic nie przerwie częstych kradzieży.
To samo z niska szkodliwoscia spoleczna ukradzionych lusterek/wycieraczek/kolpakow/innych_czesci....
To samo z niska szkodliwoscia spoleczna ukradzionych lusterek/wycieraczek/kolpakow/innych_czesci....
.....papieru do drukarki w pracy......
.....papieru do drukarki w pracy......
oraz kawy i cukru ze wspólnej szafki w pracy ...:)
Kundzior
03-10-2010, 19:09
Super pomysł z ucinaniem, ucinać, wycinać i nie szczypać się z debilami. Ja dodam od siebie że tym co np. niszczą samochody powinni nogi ucinać i pozbawiać ich świadczeń dla inwalidów. Mam seata i co jakiś czas to ktoś po nim przebiegnie, to ktoś lusterko z kopyrtnie, Co prawda na moim osiedlu nie tylko ja mam z tym problem, bo gnojki zwykle nawaleni wracają i co im się podwinie.
A jako ciekawostkę powiem Wam, że poliszynele złapali jednego jak mi demolował czerwoną strzałę, była sprawa, durny zgodziłem sie na mediację, gość miał zapłacić, nie zapłacił, prokuratura nie chce wznowić sprawy z racji nie dotrzymania warunków mediacji. Komornik sądowy nie znalazł u 26 latka dochodów :D Haha :) No i wtopione 2400 pln, a jak by mi tak pozwolili się na nim wyżyć za te 2400 które i tam musiałem pożyczyć bo taką gotówką nie dysponuję zwykle. Sam bym mu poobcinał łokieć za lusterko i nogę/stopę za wjazd w błotnik.
Szybę mi ostatnio wytłukł, złapałem gnoja wypunktowałem z lekka, sobie wziąłem z jego portfela dowód osobisty a że był świeżak, zawlokłem padło do domu i kazałem rodzicom jego oddać mi kasę za szybę. Nawet nie dyskutowali. Byłem przy tym usatysfakcjonowany zadość uczynieniem bo tak pacłem 1500 pln, a okazało się że szyba 530 :) Czyli jeszcze mi za trzepanie durnia zapłacili :)
Szybę mi ostatnio wytłukł, złapałem gnoja wypunktowałem z lekka, sobie wziełem z jego portfela dowód osobisty a że był świeżak, zawlokłem padło do domu i kazałem rodzicom jego oddać mi kasę za szybę. Nawet nie dyskutowali. Byłem przy tym usatysfakcjonowany zadość uczynieniem bo tak pacłem 1500 pln, a okazało się że szyba 530 :) Czyli jeszcze mi za trzepanie durnia zapłacili :)
Czekaj jak Cię za rozbój ganiać będą. :mrgreen:
Szybę mi ostatnio wytłukł, złapałem gnoja wypunktowałem z lekka, sobie wziełem z jego portfela dowód osobisty a że był świeżak, zawlokłem padło do domu i kazałem rodzicom jego oddać mi kasę za szybę. Nawet nie dyskutowali. Byłem przy tym usatysfakcjonowany zadość uczynieniem bo tak pacłem 1500 pln, a okazało się że szyba 530 :) Czyli jeszcze mi za trzepanie durnia zapłacili :)
Gdyby mi ktoś dorosłego syna przyprowadził w ten sposób, to obaj ( sprawca i poszkodowany) na kopach wylecieli by z domu.:smile:
Kundzior
04-10-2010, 10:08
Gdyby mi ktoś dorosłego syna przyprowadził w ten sposób, to obaj ( sprawca i poszkodowany) na kopach wylecieli by z domu.:smile:
Wydaje Ci się, życie zaskakuje. Poza tym nie znasz mnie, mam niebywałą siłę perswazji :) I z niebywałą determinacją bronie tego co mam. Liczyłem się z tym że father gnojka tez może zacząć fiksy odstawiać, byłem na to przygotowany psychicznie, z resztą jak zawsze.
Tu o tyle było fajnie że synalek bez mrugnięcia okiem się przyznał że to zrobił. Byłem bardzo pod wrażeniem jak z 3 groszowego dresiko-podobnego cwaniaczka, zrobił się nagle taki niewinny ubity przez życie tygrysek.
Chciał się chłopina popisać przed kolegami, a że ja siedziałem sobie na balkonie paliłem papierocha, a naprzeciwko mam parking, więc reakcja była natychmiastowa. Najśmieszniejsze jest to że 50m obok jest kamera (monitoring miejski), i jak już kilka razy miałem możliwość doświadczenia tego, pewnie nikt nic nie widział, tyle że tym razem nie sprawdzałem.
Buuu :( a mnie ukradli dekle od Imeganki :cry: auto stało na parkingu od czwartku bo potem byłam w Łodzi na uczelni, dzisiaj patrzę a tu dekli brak :cry:
Wiem, że to drobiazg biorąc pod uwagę to, że innym kradną całe auta ale to była moja własność i poczułam się jakoś tak mniej pewnie :( tym bardziej, że nie zdążyłam się nimi od tego czwartku (kiedy Imegankę kupiłam) nacieszyć :(
no niestety dekielki lubią kraść...
moją Astrę 2 lata temu (z 2 tyg po zakupie) jakieś gnoje zostawili mamie pod pracą bez kołpaków (jak można kołpaki kraść? :D ) :\
dziś w 17" mam śruby zabezpieczające, i o felgi już się mniej boję, niestety śruby nie obejmują dekielków, które w ASO ponad 5 stów kosztują ;\
Kundzior
04-10-2010, 17:14
Ja jak kupiłem nówkę Seacisza w 2001, to fabryczne dekle gwizdnęli mi 2003 zimą między godzina 13, a 15, Wychodziłem z psem do lasu na dłuższy spacerek plastiki były na felgach, wracałem i już czarne blachy felg zostały :) Zdrnerwowałem się bo to były fabryczne, za tymi zwykłymi wszędzie dostępnymi bym nie marudził. Tak na cieplejsze dni na aluskach brykam, zimą na czarnych blaszakach.
Ja jak kupiłem nówkę Seacisza w 2001, to fabryczne dekle gwizdnęli mi 2003 zimą między godzina 13, a 15, Wychodziłem z psem do lasu na dłuższy spacerek plastiki były na felgach, wracałem i już czarne blachy felg zostały :) Zdrnerwowałem się bo to były fabryczne, za tymi zwykłymi wszędzie dostępnymi bym nie marudził. Tak na cieplejsze dni na aluskach brykam, zimą na czarnych blaszakach.
znaczy mówisz o kołpakach, czy o dekielkach? Bo to 2 różne rzeczy :)
Ja po kradzieży oryg kołpaków śmigam na czarnej stali w zimę, nie wygląda to tragicznie ;) ale właśnie jestem na etapie poszukiwania alu na zimkę
Dla mnie dekle to zawsze były kołpaki. Dopiero teraz się dowiedziałam, że dekielek to część kołpaka.
Buuu :( a mnie ukradli dekle od Imeganki :cry:
Szybko Cię rozprawiczyli... :)
Witamy w złodziejowie.
Mnie to mogli jedynie rozdziewiczyć jak już. :twisted:
Eh zepsuli mi humor. A tak fajnie koła w tych kołpakach wyglądały. :(
Mnie to mogli jedynie rozdziewiczyć jak już. :twisted:
Lepiej byś się wtedy czuła? ;)
I tu trafiłeś w punkt. Nie czułabym się lepiej.
Niestety - z czasem musimy się pogodzić z drobnymi uszkodzeniami. Z kradzieżami jednak trudno się oswoić.
Imago kupiłaś autko? Pomarańczowe? :mrgreen: Chwal się!
Wiśniowe. Tak (http://images39.fotosik.pl/343/c04d9c17ae4d7224.jpg)wyglądało w czwartek. Teraz już nie ma kołpaków. :cry:
Bardzo fajne autko, znam je dość dobrze. A paskudami się nie przejmuj, kiedyś odpowiedzą za to co robią ...
kołpaczki rzeczywiście mega :D :D :D
Imago, dekielki to nie część kołpaków a felg aluminiowych :)
jak już jesteśmy przy chwaleniu, to u mnie na kołpaczku było tak:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b9db8f4d242e0860.html
a dziś już jest tak ;)
http://img294.imageshack.us/i/dsc0783f.jpg/
tego narazie nie ukradli :D
Dzięki za uświadomienie :)
Mówiłam, że ładne były. Eh gdybym przewidziała co może się wydarzyć, to bym je zdjęła przed wyjazdem i zabrała do domu...
Wiem, że to "tylko" kołpaki ale dla mnie kradzież, to kradzież. Zabranie czyjejś własności. Podkopanie czyjegoś poczucia bezpieczeństwa i wiary w siebie. :(
Kundzior
04-10-2010, 20:06
ukradli mi kołpaki, niech będzie.
Dzięki za uświadomienie :)
Mówiłam, że ładne były. Eh gdybym przewidziała co może się wydarzyć, to bym je zdjęła przed wyjazdem i zabrała do domu...
Wiem, że to "tylko" kołpaki ale dla mnie kradzież, to kradzież. Zabranie czyjejś własności. Podkopanie czyjegoś poczucia bezpieczeństwa i wiary w siebie. :(
to prawda, czy coś jest warte 50zł czy 5k - kradzież to kradzież, powinno się łapki ucinać... czyjaś własność, trzeba to uszanować a nie sobie pożyczać bez zgody właściciela.
Przy kołpakach czasem warto złapać je kilkoma opaskami (te takie wsuwane, nie pamiętam jak to się zwie :) ), zawsze dłużej trwa ściąganie na parkingu, może ktoś spłoszy złodzieja... ewentualnie jak nie ma czym przeciąć to ma lipę, jak kołpak się trzyma na kilku takich opaskach to raczej go połamie - fakt, że będziemy mieli i tak po kołpaku, ale satysfakcja z tego taka, że złodziej też nic z tego nie miał :D
A przy okazji twoja wersja bez kołpaków (w sensie: na zdjęciu drugim) wygląda bardzo ładnie :)
Dużo pracy, serca i plna w to poszło, ale nareszcie wygląda zadowalająco :) dzięki :)
Kundzior
04-10-2010, 20:59
Wypas feliny, choć ja wolę bardziej ostre kształty, lecz te bardzo IMHO pasują do sylwetki twojej blaszki.
Ja tam preferuję stalówki. Alu tylko i wyłącznie, żeby weszły większe hamulce i się nie zgrzały. :D
Zaraz zacznie się sezon zmiany opon i gnoje będa kradły całe koła..
wasilewk
04-10-2010, 21:42
Zaraz zacznie się sezon zmiany opon i gnoje będa kradły całe koła..
Chyba całe komplety... ...no, chyba, że na handel...
No dokładnie, felgi, opony zimowe na nich i kołpaki, śruby. fajnie jak auto na cegłach zostawią, widziałem juz takie na tarczach.
Wypas feliny, choć ja wolę bardziej ostre kształty, lecz te bardzo IMHO pasują do sylwetki twojej blaszki.
Początkowo miała być ASA AR1 w 18" na 215/35 ale na szczęście w porę stwierdziłem, że mamy troszkę zbyt lipne drogi, i dobrze, bo obecne 205/45/17 + gleba potrafi mną wystarczająco wytrząść :D
ale nam się łOT pociągnęło... :\
Kundzior
04-10-2010, 22:17
hehehe kolega ma fokusa na 35tkach, plomby z zębów wek....moja ibka jest na standardzie, 180/60 sama w sobie fabrycznie była twarda, Po modyfikacji zawieszenia, dłuższe jazdy szczególnie po mieście są straszne, modyfikacja polegała tylko na wstawieniu bardziej agresywnych sprężyn, i amorków o zwiększonej sile tłumienia, dodatkowo w sprężynach zablokowane po 1 zwojów przód i po 2 tył. Juz tak 5 lat śmigam, tylko od czasu do czasu amorki wymieniam, plusem tego jest świetne 3manie boczne samochodu na zakrętach, z małym problemem przy poprzecznych uskokach na tychże zakrętach. I trwałość reszty elementów zawieszenia, no nawet końcówka drążka mi nie zamarudziła od momentu modyfikacji. Jedyne co zaczęło być bardziej donośne to te wszechobecne plastiki.
ZNALAZŁEM TWOJĄ "RENIĘ"
http://miedziowe.pl//content/view/44714/189/
Taki mały żarcik.....
No taki mało śmieszny..
I informacja też raczej przykra niż zabawna.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.