Zobacz pełną wersję : Czegoś mi tutaj brakuje...
Znajomi poprosili mnie o to, żebym im zrobił zdjęcia na ślubie. Powiedziałem, że jak chcą mieć ładne zdjęcia - to niech wezmą profesjonalistę. Uparli się, że ja. No to zrobiłem im prezentację ilustrowaną, czym się różnią zdjęcia amatora od zdjęć Kaliny czy Adama Trzcionki. Nadal byli uparci. No to im uległem i zrobiłem tak, jak potrafię.
Parę wybranych zdjęć z sesji poniżej. Patrzę na nie - i czegoś mi w tych zdjęciach brakuje. Ale nie umiem określić czego. Światło jest, młodzi są, kolory są - ale wydaje mi się, że te zdjęcia są poprawne i "tylko ładne", podczas gdy innym fotografom udaje się złapać w ślubniakach kawałek magii. I chętnie ponosiłbym blendę za niejakim Adamem T., żeby zobaczyć jak on to robi :-)
Jak myślicie?
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa01.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa02.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa03.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa04.jpg)
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa05.jpg)
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa06.jpg)
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa07.jpg)
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa08.jpg)
9.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa09.jpg)
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.magdalenamatczak.pl/forum/pa10.jpg)
Prawdę mówiąc, ciężko patrzeć i wytykać błędy na tych "zdjęciach". Pan Adam T. nawet jeśli na początku swojej kariery robił takie "zdjęcia" to na 100% zdawał sobie sprawę, że są lipne (łagodnie pisząc) i oszczędził widzom bólu.
DonArturo
26-09-2010, 14:31
moim zdaniem:
2 - jak z nk.pl :)
3- wali po oczach
4 - kadr jak z Titanica, byłoby pewnie lepiej uchwycić ich wyżej
6 - byłaby ciekawsza, gdyby Piotr nie miał głowy na drewnie
andrzej_laskowski
26-09-2010, 14:35
Jak się modzi uparli i sie im podoba to ok. Postronnym, zwłaszcza jak mają pojęcie o fotografii, raczej nie pokazuj.
Gdyby oceniać to 3 z minusem w szkolnej skali ocen.
Młodym sie podobają? Pisałes ze tak, wiec wykonałes robote na 100% swoich mozliwosci, i to jest najwazniejsze.
Reszta, czyli osiagniecie lepszego efektu, ktory bardziej Ciebie zadowoli, to tylko praktyka, cwiczenie.
Ale gdzies to musisz zdobyc, i na takich własnie zleceniach to osiagniesz. Sam tak robie, pcham sie gdzie mozna, nie biore za to kasy, wrecz jeszcze dokladam, ale kazdy slub to nowe doswiadczenia.
Tu na forum ciezko o konstruktywne rady w temacie slubniakow. Zwykle, jak ktos amator, to zjadą bezlitosnie, nawet jak prace sa poprawne, tak jak Twoje. A jak foter znany wzglednie znajomy, to ochy uskuteczniaja nawet nad ewidentnym gniotem.
Dlatego daruj sobie wstawianie zdjeć, bo sam widzisz, żadnych rad, tylko krytyka. Ciekawe czy oni tak od pierwszego slubu robili cudne, "ahtystyczne" slubne foty?
Ogladaj fotografie najlepszych, porownuj ze swoimi, i metoda prób i błedów dąż do celu. Idałem by było gdybys miał kogos kto Cie weźmie na swoje zlecenie i łopatologicznie i namacalnie pokaże co i jak. To najlepsza droga.
Pozdrawiam, i życze powodzenie i wytrwałosci.
Reszta, czyli osiagniecie lepszego efektu, ktory bardziej Ciebie zadowoli, to tylko praktyka, cwiczenie.
ale czy tylko?
jesli mialbym cos radzic autorowi to staraj sie jak najszybciej opanowac technike tak aby aparat juz nie przeszkadzał w robieniu zdjęć (to oczywiscie opanowuje sie poprzez zdobywanie doswiadczenia i analize wlasnej pracy pod kątem tego co jest do poprawy).
Jesli bedziesz mial ten etap za sobą (co w zasadzie wydaje sie najłatwiejsze- choc też spotyka się ludzi, ktorzy nie mogą jakos przekroczyć tych podstaw) to juz wchodzisz na taki grunt gdzie nie ma jasnych wskazówek jak zaczać robić Fotografie a nie tylko zdjęcia. Dziś zdjecia zrobić bardzo łatwo- mamy takie sprzety, ze nie trzeba miec zadnych zdolnosci ani wiedzy i efekty są prawie zawsze dobre, ale przeciez chodzi o cos wiecej... W koncu tez: jesli bedziemy konkurowali samą jakoscią techniczną to szybko ten rynek padnie.
Tomaszewski podał fajna definicję czym rozni sie Fotografia od zdjęcia i mysle, ze mozna sie tym zainspirowac, bylo to cos w tym guscie:
- jesli zamkniesz oczy i ktoś ci opisze co jest na zdjęciu to ty sobie to wyobrazisz, a Twoje wyobrazenie nie bedzie rozne od tego co zobaczysz (oczywiscie pomijamy jakies nieznaczące szczegoly). Takie zdjecie moze byc w pelni zawodowym, profesjonalnym zdjeciem.
W przypadku Fotografii nie jest to juz mozliwe: taki sam opis nic ci nie da- to co zobaczysz bedzie i tak o niebo inne od Twojego wyobrazenia, albo wywoła reakcje, ktore z samego opisu zdjecia zupelnie by nie wynikały.
To jest wszystko poetyka, ale jesli ktos lubi slowa to polecam zglebianie takich tematów jak:
- przestrzeń (wrazenie głebi i jak to osiągnąć)
- linia, kształt (czyli kompozycja w obrazie: po co? jak dziala na widza itd)
- odpowiedni ton (w przypadku bw)
- kolor
- moment
- rytm
i co najwazniejsze: jakie się ma podejscie w fotografowaniu ludzi?? Po to to robie?? Pytania na pozór bezcelowe, ale wlasnie z tego wynika tak na prawde całosc :)
..sie rozpisalem :), no ale moze pomoglem troche.
na koniec: jesli technike masz za sobą to wg mnie WSZYSTKO jest w stanie zainspirowac Cie do robienia ciekawych obrazów: inne zdjecia, filmy, malarstwo, muzyka, ksiazki czy spacery i obserwowanie swiata :)- tutaj szukaj.
Na pocieszenie i dla zachety ci napisze: ze skoro sam widzisz, ze czegos tu brakuje to tylko kwesita czasu jak to znajdzisz. Mam wrazenie ze wiele osob nie widzi braków i wtedy jest problem. Cud sam z siebie nigdy nie nastepuje...
powodzenia
wojtek
kroolik, dzięki za naświetlenie perspektywy i ciekawe spojrzenie ;)
A w temacie zdjęć, to moim zdaniem nie zagrało tu przede wszystkim światło, a dokładniej pora, jaką wybraliście na zdjęcia: światła jest dużo, ale nie jest one dobrej jakości - jest mocne, ma duży wpływ na PM (wyraźnie ich razi na 2, 9, 10).
No cóż, wygląda na to, że muszę się jeszcze pouczyć...
Dzięki za opinie, a w szczególności:
ZgReDoL - nawet jak nie ma żadnych rad tylko krytyka, to i tak myślę, że warto wrzucać zdjęcia, bo to pomaga w nabraniu dystansu do nich. Oglądam innych, próbuję, jedziemy dalej.
kroolik - bardzo fajne to, co napisałeś. Pomogłeś trochę :)
hobbits - co do światła to nie mieliśmy specjalnego wyboru, bo wyhaczyliśmy jedynie 2 h w ciągu dnia, kiedy nie padało... Zresztą chciałem, żeby zdjęcia takie były - ciepłe, jasne, z dużą dominantą pomarańczowego. Chociaż wiem, że ostatnio większość zdjęć ślubnych jest w bardziej zimnych kolorach, moda taka czy cuś...
stasio, rozumiem. Ale czy na tych zdjęciach udało Ci się osiągnąć np. dużą dominantę pomarańczowego? Moim zdaniem lepszą porą na zdjęcia ciepłe i jasne jest późne popołudnie/wieczór - gdy słońce nie świeci już tak mocno. W tej chwili masz mocne słońce, które zrobiło duże kontrasty.
Chyba podobnie warto próbować o wschodzie - ale o tej porze nigdy nie robiłem, więc niech wypowie się ktoś z doświadczeniem :)
Aha, i zapomniałem poprzednio dopisać, że 5 i 7 jak dla mnie najciekawsze z pokazanych.
Czegoś mi tutaj brakuje...
:shock:
Zdecydowanie mi też.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.