Zobacz pełną wersję : Wieczny kartridż do Epsona
Witam,
mam pytanie, czy ktoś używa tzw. wiecznych kartridźy do drukarki (np. takich jak te: http://allegro.pl/hit-epson-p50-r285-365-wieczny-kartridz-t0801-6-i1233190235.html)?
Jeżeli tak, to jak się to to sprawuje?
Pozdrawiam
No działają, że tak się wyrażę ;-) Wymieniać trzeba tak jak zwykłe.
Wymieniać, czyli jak mniemam napełniać? Jakieś problemy przy tej operacji? Konieczność czyszczenia, itp?
Coś w ten deseń :-) Cały pic polega na tym, że drukarka sądzi że to orginał. Więc zużycie tuszu traktuje jak w normalnym pojemniku.
Będziesz miał jeszcze sporo tuszu w tym ustrojstwie, a i tak drukarka będzie się domagać wymiany. Musisz przejść całą procedurę wymiany, by chciała dalej pracować. Innym zoonkiem jest to iż w przypadku tuszy epsona, kończył się zawsze na końcu kartki. Po prostu jak sterownik uznał że pozostała w zbiorniku ilość tuszu nie wystarczy do zadrukowania kartki to wymuszał wymianę i tyle.
Na tych napełnianych niestety tak nie jest. Drukuje, a w połowie a4 stwierdza że jest "empty" i po ptokach.
Moje mają już jakiś czas, być może w nowych chipy są bardziej zaawansowane.
Mam ciss`a i dokładnie ten sam objaw: drukarka traktuje kartridż jak zwykły i co jakiś czas każe go sobie napełnić. Dzięki za info.
Pozdrawiam
Mam ciss`a i dokładnie ten sam objaw: drukarka traktuje kartridż jak zwykły i co jakiś czas każe go sobie napełnić. Dzięki za info.
Pozdrawiam
Bo pewnikiem chipy od tego samego chinczyka som ;-) Ja swego ciss'a wywaliłem. Skoro i tak muszę wyciągać ten pojemnik, to mogę go uzupełnić, ewentualnie. A nie szlajają mi się wszędzie te szlaufy i baniaki :-)
grzegorzant
24-09-2010, 10:07
Witam,
mam pytanie, czy ktoś używa tzw. wiecznych kartridźy do drukarki (np. takich jak te: http://allegro.pl/hit-epson-p50-r285-365-wieczny-kartridz-t0801-6-i1233190235.html)?
Jeżeli tak, to jak się to to sprawuje?
Pozdrawiam
Czy to ten kartridge, czy ciss - NAJWAZNIEJSZE CZYM JE NAPEŁNIASZ !
Czy to ten kartridge, czy ciss - NAJWAZNIEJSZE CZYM JE NAPEŁNIASZ !
O Boziu, nie wiedziałem. Dzięki Ci. ;)
Tylko dlaczego nie zapytałem czym napełniać? :sad:
Mam podobne, tzn takie: http://allegro.pl/wieczne-wklady-do-r265-300ml-tuszu-komplet-ab-i1227614734.html
Właśnie od tego użytkownika. Drukuję na R1400
Jak tusz się kończy, a drukarka jest w trakcie drukowania to nic sobie z tego nie robi, po prostu poziom tuszu wskakuje na pełen i tak cały czas. Minusem tego jest to, że trzeba co jakiś czas zaglądać do środka bo nie wiadomo ile tego tuszu zostało :) Nigdy nie jest tak, że zużycie spada równomiernie na monitorku i w kartridżu.
Napełniam strzykawkami, w miarę szybko się to robi. Kartridże same się odpowietrzają wiec nie ma problemu z użytkowaniem po napełnianiu.
Ciekawe jak te się będą zachowywać. W instrukcji na stronie sprzedawcy stoi, że jak program zasygnalizuje brak atramentu, to należy wyjąć, napełnić i (oczywiście) włożyć z powrotem. Z tego co piszesz, to Twoje resetują się niejako same. Wyciągasz je w ogóle do uzupełnienia?
Tak, resetują się same.
Trzeba je niestety wyjmować do napełniania i do sprawdzania czy jeszcze coś w nich jest, ale plusem tego jest to, że nic nie stoi obok drukarki :)
Ja też mam podobne kartridże. Moje chipy resetują się po wyłączeniu drukarki więc zależy na jaki model się trafi.
Moje pojemniczki są połączone przez płytki drukowane i mają wspólny przycisk do resetu ale do dziś nie wiem tak na prawdę jak to działa :???:
kiedy nacisnę to się resetują trzy pojemniki, innym razem nic się nie dzieje, a jeszcze innym resetują się następne trzy.
Jak ktoś wie jak to trzeba fachowo zresetować to będę dźwięczny za info
Czy to ten kartridge, czy ciss - NAJWAZNIEJSZE CZYM JE NAPEŁNIASZ !
to CZYM je napielniac?
grzegorzant
01-10-2010, 09:42
to CZYM je napielniac?
Oto jest pytanie ! :)
Ja zacząłem od taniej chinszczyzny, i mimo usilnych starań naszego SPECA wyniki są bardziej niż marne :(
Tak jak wcześniej pisalem, podejme jeszcze próbę z Lysonem, ale przeczucia mam złe.
Prawdopodobnie znowu wyjdzie na to, że nie ma rzeczy tanich i dobrych ;)
pozdro
Oto jest pytanie ! :)
Ja zacząłem od taniej chinszczyzny, i mimo usilnych starań naszego SPECA wyniki są bardziej niż marne :(
Tak jak wcześniej pisalem, podejme jeszcze próbę z Lysonem, ale przeczucia mam złe.
Prawdopodobnie znowu wyjdzie na to, że nie ma rzeczy tanich i dobrych ;)
pozdro
eeeee
a ja myslalem ze znasz ten zloty srodek ;)
Problem polega na tym, że producent przed profilowaniem kalibruje swe drukarki dla konkretnych kombinacji tuszy i papieru - te kalibracje przełączamy później w sterowniku drukarki wybierając rodzaj papieru na jakim będziemy drukować. Kalibracja polega na dobraniu takich dawek atramentu, by uzyskać na wydruku takie gęstości optyczne kolorantów, przy których funkcja przyrostu chrominancji osiąga plateau, gradacja zachowuje równomierność percepcyjną i nie wystąpują jeszcze wady druku (mottling, cockling). Dobra linearyzacja przekłada się na możliwie duży gamut, dobrą ciągłość tonalną i brak wad na wydrukach - kiedy więc zmieniamy tusz wszystko to w mniejszym bądź większym stopniu tracimy. Profil jest w stanie poprawić sytuację z beznadziejnej na przyzwoitą, ale rozdzielczość punktów korekcyjnych tablicy profilu jest ograniczona, a zmiana poziomu nafarbienia - niewykonalna.
To chyba zależy na czym komu zależy :p mam Inkmate i cieszę oczy każdym wydrukiem, no prawie każdym, bo na niektórych papierach (mowa o tanich papierach) nie mogę dobrać ustawień tak żeby było przyzwoicie, na innych tanich za to jest bardzo ładnie.
I żeby nie było, nie twierdzę że to jest super wierne odwzorowanie kolorów, ale jak dla mnie efekt jest na prawdę b. dobry.
Bardzo się cieszę, że ktoś założył ten wątek.
Także rozglądam się za jakąś tańszą alternatywą dla oryginalnych tuszy Epson Claria, bo komplet za 180 zł starcza na naprawdę niewiele, a powiem szczerze, że wolę wydrukować u siebie w domu niż oddawać do labu, bo mam większą kontrolę nad tym, co uzyskam.
Tylko czy te zamienniki dadzą choć zbliżoną jakość do oryginałów?
Poczytałem o tym trochę i z tego co widzę, najczęściej wybierane są firmy InkMate (http://allegro.pl/epson-tusz-6-kolorow-ink-mate-100ml-do-p50r285-rx-i1237426278.html)lub Lyson oraz Jettec.
Jakie jest wasze zdanie na temat tych atramentów.
I pytanie, które mnie najbardziej interesuje - co waszym zdaniem będzie lepsze - CISS czy samo resetujące się kartridże?
CISS jest na pewno wygodniejszy, gdyż nie trzeba praktycznie napełniać kartridży, jednak zastanawiam się jak interpretuje to drukarka?
Czy po tym, jak tusz się skończy (według drukarki) trzeba na chwilę wyciągnąć i wsadzić kartridż?
I jeszcze jedno - czy napełnianie kartridży nie sprawia jakiś większych trudności?
Kiedyś kiedyś kupiłem zestaw do samodzielnego napełniania i był to koszmar, ale to były zwykłe kartridże bez "kurków".
Z góry dziękuje za pomoc.
I pytanie, które mnie najbardziej interesuje - co waszym zdaniem będzie lepsze - CISS czy samo resetujące się kartridże?
CISS jest na pewno wygodniejszy, gdyż nie trzeba praktycznie napełniać kartridży, jednak zastanawiam się jak interpretuje to drukarka?
Czy po tym, jak tusz się skończy (według drukarki) trzeba na chwilę wyciągnąć i wsadzić kartridż?
CISS, którego używałem miał chipy zaprogramowane w ten sposób, że po sygnale z drukarki o wyczerpaniu atramentu należało na parę sekund przełączyć mikroprzełącznik znajdujący się na płytce, do której przyczepione były chipy. Następnie należało przeprowadzić standardową operację inicjacji nowego kartridża. Wyciągać nie trzeba było. Trochę wkurzało, że drukarka przelewała atramenty napełniając głowice.
Kartridze dopiero zacząłem używać i jeszcze nie przećwiczyłem napełniania.
Pozdrawiam
Cześć.
Odkopię temat.
Kupiłem w końcu wieczne kartridże i dziś pierwszy raz je napełniałem.
Mówiąc szczerze - straszne to było :D ale może dlatego, że to pierwszy raz.
Problem mam taki, że wlałem tusz, wyciągnąłem na chwilę chip, tak jak sprzedawca kazał, po czym włożyłem go z powrotem.
Po tej czynności, włożeniu kartridże do drukarki, a ona pokazuje mi, że poziom 5 z 6 tuszy wynosi ok. 10-15 %.
Tylko czarny tusz się "zresetował" i pokazuje 100%.
Wyjmowałem je i wkładałem ponownie, ale bez rezultatu.
Czy są może jakieś sposoby/techniki, a może ja coś robię nie tak?
Pozdr.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.