Zobacz pełną wersję : Jak sie przelicza zoom obiektywu
Witam.
Jestem lekko "zielony" w temacie lustrzanek, i zasadnicze pytanie jak sie przelicza zoom obiektywow. Jak to sie ma to do obiektywu np. 18-200 a jak do 70-300 jezeli 70 juz cos przybliza. Czy 18-200 lepiej przybliza niz 70-300??
Kolejna sprawa to wybor obiektywu. Czytalem tu mnustwo zagadnien tego typu i juz sam nie wiem co wybrac. Bylem zdecydowany na 18-200 Nikora ze wzgledu na uniwersalnosc, od szerokokatnego 18 do teleobiektywu 200 (tylko ta cena). Znajomi twierdza ze 18-200 to lipa nie warta pieniedzy, lepiej 18-105 lub do kita 18-55 dokupic 70-300. A jak to jest z zoomem w 18-105 i 55-200??
Ja juz nie wiem co mam wziasc. Posiadam D5000+18-55. Chodzi mi o zdjecia jak to sie mowi "przy stole i do kotleta" oraz na wycieczkach sciagniecie jakiegos obiektu z dalszej odleglosci. Troche przeraza mnie noszenie dodatkowej armaty w torbie... Cos poradzicie??
"zoom" to jest krotność zmian ogniskowej obiektywu czyli maksymalna ogniskowa przez minimalną ogniskową - dla przykładu 18-200 ma zoom=11,1x, 24-120 to 5x itd, stałki mają zoom=1
zoom to jednakże nie stopień przybliżenia w stosunku do tego co widzimy - uznajmy, że nasze oczy to powiedzmy ogniskowa 50 mm, tak więc to co ma ogniskową większą przybliży obraz o krotność równą f/50, np. dla ogniskowej 300 mm to będzie 300/50 = 6x, dla 600 mm będzie to 12x, dla 105mm będzie to 105/50 = 2,1x
do Twoich celów (opisanych powyżej) najsensowniej brać 18-105 mm
Jest taki przycisk, magiczny: "szukaj".
Im "większa cyferka" sie pojawia w ogniskowej, tym obiektyw bardziej "przybliża". W mojej ocenie nie znajdziesz spacerzooma lepszego niż 18-200, szczególnei że d5k koryguje CA.
Edit:
Kolega był szybszy. Czemu 18-105 a nie 18-200?
A co do tego przybliżenia, to 50 się zakłada dla ff a dla aps-c przyjmuje się ok.35? Bo tego nie wiem.
Mariusz888
20-09-2010, 21:49
Troche przeraza mnie noszenie dodatkowej armaty w torbie... Cos poradzicie??
Kompakt - lekki, tani i poręczny ;) nada sie też do
"przy stole i do kotleta" oraz na wycieczkach sciagniecie jakiegos obiektu z dalszej odleglosci.
;)
Noooo i
mnustwo
znowu nie waży :mrgreen:
A na poważnie - zoom to nie ogniskowa - ogniskowa rządzi się swoimi prawami a krotność zooma swoimi - ogólnie to jak coś ci się "przybliży" zależy od ogniskowej, natomiast zoom to jest wynik dzielenia najdłuższej ogniskowej przez najkrótszą w danym obiektywie - dlatego 18-200 ma "większy zoom" niż 70-300 ale to 300mm bardziej "przybliży" niż 200 ;) nie wiem czy Ci to prosto wyjaśniłem ale myślę że prościej się nie da ;)
Czemu 18-105 a nie 18-200?
Bo tak mówią marketingowcy, słuchaj się :-)
A tak poważnie:
Idź do sklepu i obejrzyj dwa szkła: 18-70 i 18-200 (tego drugiego są dwie wersje, nie przejmuj się, nie ma między nimi żadnej prawdziwej różnicy). Załóż na aparat, pooglądaj. 18-70 jest moim zdaniem lepszy (najlepszy standardowy zoom amatorski), ale za to 18-200 "bardziej Ci przybliży". I bardziej odchudzi portfel. Ja bym brał 18-70 - mi to zawsze wystarczało, gdy fotografowałem amatorsko, a samo szkło gorąco polecam, jest świetne i śmiesznie tanie jak na swoje możliwości i jakość.
Wynalazki typu 18-105, czy co gorsza 18-135 - omijaj szeroookim łukiem. W tym segmencie liczą się te dwa co wymieniłem, choćby ze względu na pracę AF, poza tym 18-70 jest najjaśniejszy (przewaga niewielka, ale jest) - na razie nie musisz wiedzieć co to znaczy :-) (wahałbym się nad 16-85 VR, ale ostatecznie i tak bym pewnie brał 18-70).
No i jak już weźmiesz dajmy na to 18-70, to jego świetnym "jeszcze bardziej przybliżającym" uzupełnieniem jest właśnie 70-300 VR - także rewelacyjne szkło za śmieszne pieniądze. Zestaw tych dwóch szkieł (albo sam 18-200) to raj dla fotoamatora. Na lepsze szkła trzeba już wydać znacznie więcej kasy, a nie zawsze przyrost zalet jest adekwatny do przyrostu ceny, zwłaszcza dla amatora.
Troche przeraza mnie noszenie dodatkowej armaty w torbie... Cos poradzicie??
zawsze mozesz dorobic jej kolka i ciagnac za soba na smyczy...
Troche przeraza mnie noszenie dodatkowej armaty w torbie... Cos poradzicie??
Warto włożyć trochę wysiłku w noszenie co zwróci się ładnymi fotkami.
Bierz 18-105VR naprawdę za te pieniądze nie znajdziesz lepszego szkła
a później dokup 70-300VR ciężki duży ale będziesz zadowolony :)
marciing
23-09-2010, 18:37
zawsze mozesz dorobic jej kolka i ciagnac za soba na smyczy...
buhahaha .... orzeszki na monitorze normalnie wylądowały ;) żeś wymyślił ;)
LordRamzes
23-09-2010, 18:56
z zoomem to jest tak iż początkowi użytkownicy są w raju jak dowiadują się się ,że im większy zoom tym większe przybliżenie . Jakie ich wielkie rozczarowanie jest kiedy dowiadują się ,że obiektyw z zoomem np 1x lub 4x przybliży bardziej niż taki z 11x przybliżeniem a mianowicie Kolego zoom to nic innego jak krotność powiększenia . np 70-300 ma zoom ok 4x a 18-200 11x jednak może być tzw stałka np 500mm która posiada zoom x1 a potrafi dużo bardziej przybliżyć nam obiekt gdyż posiada większą ogniskową . Następną sprawą jest to ,że im większa krotność czyli 18-200 aż 11x tym gorzej utrzymać dobrą jakość przy takim szkle (chodzi mi oczywiście o właściwości optyczne a nie o wykonanie obudowy) więc lepiej kupić obiektyw 18-105+70-300 ale z VR gdyż jest lepszy optycznie i to znacznie od swojego odpowiednika bez VR , musisz wiedzieć też ,że przy dużych ogniskowych bardzo ważna jest stabilizacja gdyż im większa ogniskowa tym łatwiej o poruszone zdjęcie niestety , musisz przyjąć to aby mieć w miare gwarantowane nie poruszone zdjęcie czasy dla ogniskowej 200mm czas 1/200 ( oczywiście piszę cały czas o obiektywach bez stabilizacji ) Piszesz zdjęcia do kotleta ( śluby???) jeśli tak to sobie odpuść skoro nie masz doświadczenia więcej możesz zaszkodzić niż zrobić pożytecznego . Musisz wiedzieć ,że śluby to ciężki kawałek chleba i potrzebujesz bardzo jasnych szkieł max ze światłęm f2,8 a najlepiej f1,8 lub f1,4 ale jak pewnie wiesz takie szkła są baaardzo drogie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.