Zobacz pełną wersję : przebieranie w szklach - paranoja
ranbir kapoor
20-09-2010, 13:26
tak sobie czytam wypowiedzi odnosnie kupna przeroznych szkiel
kazdy mowi ze idac do sklepu przebiera, wybiera, testuje idzie do innego sklepu znowu przebiera, wybiera...
niewazne czy szklo za 500 czy za 10 tysi
jak widac nastala moda na sprawdzenie wszystkich mozliwych sztuk danego szkla w miescie przez zakupem
ja rozumiem ze kazdy jak juz kupuje chce miec super sztuke ale jak dla mnie zakrawa to na paranoje
rekordem bylo jak przeczytalem ze jedna z osob przed kupnem taniutkiego szkla sprawdzila uprzednio kilkanascie sztuk
przez moje rece przewinelo sie juz calkiem sporo szkiel i przed zakupem ograniczalem sie najwyzej do podpieca i sprzelenia kilku fot
czy mialem szczescie przy kupnie? pewnie nie, bo wiele z tych szkiel nie przeszlo by gestego sita niektorych uzytkownikow, ale zamaist sprawdzac i testowac robilem fotki
kiedy sprzedawalem jedno ze szkiel, kupiec zrobil testy z ktorych wyszlo ze jeden rog odstaje od reszty, ok, mozliwe
tylko wczesniej przez kilka lat zrobilem nim calkiem sporo dobrych zdjec, jeszcze wiecej zdjec sprzedalem dzieki niemu
to taka moja mala refleksja po przegladaniu na forum zdjec zrobionych tymi perfekcyjnymi egzemplazami
a teraz najwazniejsze - jakie szkła kupujesz Ty a jakie kupują inni? Bo to że ktos testuje i sprawdza sigmy, tamrony z przedziału 1000-3000zł mnie nie dziwi. Bo bywa z nimi różnie. A Zeissów chyba az tak testowac nie trzeba bo to inna klasa sprzętu, inna półka cenowa i zupełnie inna KLASA optyki :)
Nie doszukuj się tu sarkazmu - po prostu ludzie testuja tansze szkła bo nie chca bubla. Podejrzewam, że w szkłach z najwyższej półki juz by tak nie przebierali :)
testów na bf/ff nie robiłeś? dekielka nie fotografowałeś? cegieł i murów? nieba na f=22 ? eee...znaczy jesteś nie tutejszy ;)
teraz cię pocieszę: ja też :)
ludzie testuja tansze szkła bo nie chca bubla. Podejrzewam, że w szkłach z najwyższej półki juz by tak nie przebierali :)
Święta prawda... gorzej, że czasami przy "testowaniu" zdarza się, że ktoś nie ma pojęcia o co w tym wszystkim chodzi, przeczytał o tablicy testowej w necie, wydrukował i stara sam siebie przekonać, że obiektyw nie trafia w punkt... Kiedyś widziałem takiego jegomościa w MM... Po sfotografowaniu kartki stwierdził, że szkło daje 'zafarb" (wiadomo WB)... No comment...
ranbir kapoor
20-09-2010, 13:42
a teraz najwazniejsze - jakie szkła kupujesz Ty a jakie kupują inni?
ludzie pisza o przebieraniu przy kupnie chociazby N 24-70 czy 70-200 nowego wiec nie mowimy o tanich sigmach
Ja chciałem kiedyś sprzedać szkło tutaj, ale okazało się, że: 1. zdjęcia są nie ostre (bo wrzuciłem rawy bez wyostrzenia). 2. zdjęcia za ostre (bo wrzuciłem wyostrzone rawy) 3 zdjęcia są złe bo na FF jeden rożek był ponoć inaczej ostry niż drugi. Koniec końców wystawiłem na allegro - szkło poszło na drugi dzień do bardzo zadowolonego nowego właściciela po tym jak sam sobie osobiście potestował:)
hi hi...miałem podobnie ;) jak wysłałem niewyostrzone jpg prosto z puszki z ustawieniem na 0, to sie okazało że mam mydlane szkło ;) :-P
Nic nie sprawdzam, nic nie przebieram i nie interesują mnie zdjęcia ścian z cegły czy wzorców testowych, wszystkie szkła (Sigmy i Nikkory) działają wzorowo z każdą puszką w domu. Jedyny kłopot miałem z N 85/1,8 ale to było spore walniecie z front fokusem które już było widać na matówce . Dla mnie fotografia nie jest źródłem dochodów (no moze czasami), to taka odskocznia od zwariowanego świata, jak miałbym się jeszcze przy tym stresować to lepiej przerzucić się na zbieranie znaczków, ale ja normalny nie jestem bo odpowiada mi obrazek z telekonwerterami, w makro uzywam AF i podpinam szkła DX pod D700 :mrgreen:
Kurcze, ja tez nigdy nie robie takich testow....nawet z Sigmami i Tamronami....jakos tak wychodzi ze dobrze dzialaja;)
Ja chciałem kiedyś sprzedać szkło tutaj, ale okazało się, że: 1. zdjęcia są nie ostre (bo wrzuciłem rawy bez wyostrzenia). 2. zdjęcia za ostre (bo wrzuciłem wyostrzone rawy) 3 zdjęcia są złe bo na FF jeden rożek był ponoć inaczej ostry niż drugi. Koniec końców wystawiłem na allegro - szkło poszło na drugi dzień do bardzo zadowolonego nowego właściciela po tym jak sam sobie osobiście potestował:)
Heh, chyba zrobie to jutro......sprzedaje wlasnie szklo, sa pytania ale nie ma odpowiedzi:( Moglo by byc tak lub nie!
Jak nie to idzie na Allegro;)
A co do szkiel, tez nigdy nie sprawdzalem, nawet Tamronow i Sigm;) Jakos jak wepne i robie zdjecia to jest ok?!:)
Ja chciałem kiedyś sprzedać szkło tutaj, ale okazało się, że: 1. zdjęcia są nie ostre (bo wrzuciłem rawy bez wyostrzenia). 2. zdjęcia za ostre (bo wrzuciłem wyostrzone rawy) 3 zdjęcia są złe bo na FF jeden rożek był ponoć inaczej ostry niż drugi. Koniec końców wystawiłem na allegro - szkło poszło na drugi dzień do bardzo zadowolonego nowego właściciela po tym jak sam sobie osobiście potestował:)
Mam podobne doświadczenia. Po dziesiątkach maili/sampli szkło i tak trafiło na aledrogo:)
andrzej_suse10
20-09-2010, 16:04
Sprawdzanie czterdziestu szkieł, w tym trzydziestu w innych miastach faktycznie jest paranoją. Z resztą - w takim stadium zwykle różnice między szkłami są wyimaginowane i wytworzone przez psychikę "selekcjonera". Nie widze natomiast nic złego w przestrzeleniu kilku szkieł które znajdują się na stanie sklepu, taki mamy kraj że ceny za sprzęt foto astronomiczne a zarobki wcale nie adekwatne, do tego kulejący serwis, który wciska człowiekowi jakieś paranoiczne brednie "przysłon roboczych" f/2.8 dla szkiełek f/1.4 .
Mnie za to irytuje "moda" na zwracanie uwagi ludziom dyskutującym o sprzęcie, ogłaszanie jakim to się jest nie z tego świata "bo ja robię zdjęcia a oni się onanizują". Zdarza mi się czasami zrobić jakiś test z linijką, albo sfotografować jakiś obiekt różnymi szkłami celem przeanalizowania różnic. Wyciągnąlem dzięki takim testom dużo ważnych dla mnie wniosków które wykorzystam robiąc już normalne zdjęcia - jestem onanistą? Wydaje mi się nieco śmieszne wytykanie ludziom takich zachowań przez bujających w obłokach ahrtystów którzy są nie z tego świata i robią zdjęcia. :)
marszull
20-09-2010, 16:59
A ja przeczytalem "przebieranie w szkolach - paranoja" i juz myslalem ze jakis nowy przepis szkolny wprowadzili ;)
a w temacie to zadnego ze swoich szkiel nie przebieralem (czes kupilem wysylkowo, to wcale nie moglem przebierac) ale jakos wszystko (odpukac) jest ok
Sprawdzanie czterdziestu szkieł, w tym trzydziestu w innych miastach faktycznie jest paranoją. Z resztą - w takim stadium zwykle różnice między szkłami są wyimaginowane i wytworzone przez psychikę "selekcjonera". Nie widze natomiast nic złego w przestrzeleniu kilku szkieł które znajdują się na stanie sklepu, taki mamy kraj że ceny za sprzęt foto astronomiczne a zarobki wcale nie adekwatne, do tego kulejący serwis, który wciska człowiekowi jakieś paranoiczne brednie "przysłon roboczych" f/2.8 dla szkiełek f/1.4 .
No ja nie paranoi nie miałem dopóki nie zacząłem używać sprzętu Nikona ;)
Poważnie.
Kupowałem dla siebie i znajomej sprzęt Olympusa, Canona, Sony.
W sumie ogólnie trzymało się kupy,
czasem coś trzeba było oddać do serwisu, ale naprawiali ok.
W Nikonie na 4 obiektywy różne tylko jeden był ok.
Tzn. dwa 50mm 1.4G tak duży ff, że dopiero od 2.8 było ok.
Jeden obiektyw 18-105mm miał wyraźnie od samego centrum mniej ostrą lewą stroną.
We wszystkich trzech przypadkach nie udało mi się nic uzyskać w serwisie.
Jeśli będę kupować jakiś obiektyw Nikona to będę miał duuuży stres,
pewnie będę go oglądał pod mikroskopem w sklepie ;);)
ludzie pisza o przebieraniu przy kupnie chociazby N 24-70
sprawdzałem 3 sztuki i wszystkie 3 na jednym końcu żyleta, a na drugim BF/FF (już nie pamiętam co), dwa sklepy, testowane na 2 body D300s (jedno moje drugie sklepowe), obiektywu nie mam
No cóż - różnie to bywa. Ale poprę autora wątku. Z subiektywnego punktu widzenia (jak ja nieznoszę tego argumentu).
Przerobiłem sporo szkieł - nie będę wymieniał czy dobrych czy slabych (i nikkory i sigmy i canony i...) - bo analogicznie zabralem kiedyś głos przy puszkach, to mi przywalono, że się chwalę. Przerobiłem te szkła kupując i nie próbując i w następstwie nie wymieniając. Dziwnym trafem działały. Nie neguję, że coś się może trafić. Bo może. Ale tak często, jak się słyszy, to sorry, ale nie wierzę. Czasy się zrobiły dziwne. Użytkownicy fotografujący bateryjki, kartki ze wzorkami, a w następstwie idąc w kłótnie z sprzedawcami czy serwisami. Niekoniecznie słusznie.
Do tych odważnych, co przyznają się, że kupili i są zadowoleni. Panowie (i Panie), tak nie można. Należy choć odrobinę pomarudzić. Pokręcić nosem. Bo jak nie znajdziesz jakiegoś feleru, to znaczy, że nie umiesz szukać, czyli się nie znasz. Czyli jesteś dyletantem. A kto w profesjonalnym środowisku fotograficznym będzie poważał dyletanta? Nikt, czyli ostracyzm i zła sława (żeby słowa hańba nie stosować).
A poważnie ja próbowałem tłumaczyć, że sample z 11mm na f2.8 są nie do oceny jeśli chodzi o ostrość. To wolałem powiedzieć, że nie umiem zrobić
no dobra, teraz oczywiście wszyscy piszą, że nikt nie sprawdza. a ja powiem, że sprawdzam...
chciałem kiedys kupić sigmę 10-20, używkę... myślę sobie takie szerokie szkło na 100% nie będzie miało problemów z FF/BF... ale coś mnie podkusiło, strzeliłem kilka fot i wyszło na to, że notorycznie ostrość ustawiana była jakieś 1,5-2 metry za punktem, na który ostrzyłem... więc bez testowania wyszłaby dupa:)
Mariusz888
21-09-2010, 08:13
Ja ogólnie raczej nie przebieram spośród dziesiątek sztuk - ot proszę o takie a takie szkło i "cykam" kilka fotek - dopiero jak widzę, że coś jest nie tak to proszę o inną sztukę ;) natomiast poproszenie "na wejściu" o 10 sztuk do testów i porównywanie ich wszystkich to faktycznie jest chyba lekka paranoja ;) ale faktycznie - najbardziej "bezstresowy" to człowiek był zanim myślał, że każde szkło jest tak samo dobrze zrobione. Opisywałem już kilka razy przykład z Z21/2.8 i N14-24 które gdybym kupił to były by nieużywalne - niestety - tyle że to nie przebierałem a wziąłem do ręki to co akurat było "na stanie" w sklepie (po 1 sztuce) ;)
gregory_21
21-09-2010, 08:26
W miarę możliwości wybieram, testuję przy pomocy gazety na przykład, gdzie ciasno ułożone linijki potrafią dokładnie pokazać czy szkło trafia w punkt czy też ma jakąś wadę.
Dlaczego?
Bo po pierwsze w życiu jestem dokładny i lubię jak wszystko jest dokładne a gdy takie nie jest to każdego dnia kiedy z tym czymś się spotykam mam zły humor, więc kupno niesprawnego w jakimś sensie obiektywu byłoby zwykłym sadyzmem względem mojej rodziny i masochizmem względem siebie.
Po drugie (pewnie zaraz się dowiem, że tak marginalne, że aż pomijalne ale co mi tam :) ) nie ufam sprzedawcom. Wielokrotnie spotkałem się z sytuacjami, gdy zachwalali towar w sklepie, szydzili z testowania (jeden nawet trzymał mnie za kurtkę jak wyszliśmy na zewnątrz, żeby zrobić zdjęcie czegoś bardziej odległego niż lada w sklepie a chciałem zostawić mu dowód osobisty i nawet całą torbę, która była więcej warta wraz z zawartością niż kupowane szkło).
Początkowo ulegałem i decydowałem się na zakup czegoś czego z braku doświadczenia i śmiałości nie potrafiłem do końca sprawdzić na miejscu.
Niestety dzień późnień - mimo zapewnień, że mogę sobie spokojnie w domu potestować - nie było mowy o żadnym zwrocie czy wymianie.
Ma Pan BFocus? Rozumiem... w D700 korekta na -20 ledwo daje radę... :(
To bardzo przykre ale nie mogę Panu wymienić tego obiektywu na inny, gdyż był już używany.
Jedyne co wchodzi w grę to serwis.
Poza tym i tak nie miałbym Panu na co tego obiektywu wymienić, bo wszystkie mają BFocus... taka partia nam się trafiła.
No żesz k...a jego ..ć!
Po trzecie lepiej przetestować raz niż sprawdzać za każdym razem czy na zdjęciu grupowym w jakimś rogu nie trafi mi się ktoś "niewyraźny".
A gdy jeszcze dowiesz się o tym w domu to Rutinoscorbin na pewno nie pomoże.
Dwójka i trójka to chyba dostateczny argument, by przeprowadzić kilka prostych testów na miejscu, prawda?
Przetestować kupowane szkło to nie grzech. Wybierać z 40 egzemplarzy to przesada. Jak pierwszy jest ok to chyba można kupić, prawda? Autorowi wątku chodziło chyba o ekstremalny przypadek testowania 100 szkieł pomimo dobrego pierwszego egzemplarza.
Wszystkie swoje klamoty kupiłem albo na naszej giełdzie albo na alledrogo. Zawsze proszę o testowe fotki i jakoś jest ok.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.