Zobacz pełną wersję : Bieżnia w domu - ktoś posiada?
Koledzy i kolezanki (a wlasciwie: Kolezanki i koledzy ;), czy ktos z Was posiada bieznie w domu? Czy to dobry sprzet i pomysl? Czy mozna kupic cos sensownego w w przedzialach 300 (tak, takie widzialem) - 600 - 1000 - 2000zl?
Leatherface
17-09-2010, 10:38
Orbitrek magnetyczny co prawda to co innego niż bieżnia, ale kupiony za ok. 600zł sprawiał problemy po nie długim czasie użytkowania. Tak więc bałbym się kupować bardziej skomplikowane (?) urządzenie za jeszcze mniejszą kwotę :) Nie jest to może jakiś wyznacznik i reguła, ale nasuwa mi się na myśl zasada: jestem za biedny żeby kupować tanio :)
sam pomysł fajny - zarówno bieżnia jak i bieganie na świeżym powietrzu ma swoje +/- więc co kto lubi:)
Orbitrek magnetyczny co prawda to co innego niż bieżnia, ale kupiony za ok. 600zł sprawiał problemy po nie długim czasie użytkowania. Tak więc bałbym się kupować bardziej skomplikowane (?) urządzenie za jeszcze mniejszą kwotę :) Nie jest to może jakiś wyznacznik i reguła, ale nasuwa mi się na myśl zasada: jestem za biedny żeby kupować tanio :)
sam pomysł fajny - zarówno bieżnia jak i bieganie na świeżym powietrzu ma swoje +/- więc co kto lubi:)
Chce bieznie, nie orbiterek. To cus dziala na biodra, a ja chce biegac, biegac, biegac. Dzisiaj biegalem pomimo deszczu, ale tak na przyszlosc moze sprawilbym sobie cos do domu. Oczywiscie nic nie zastapi ruchu na swiezym powietrzu.
ps. Masz racje: kto tanio kupuje, dwa razy kupuje ;)
Krzysiek B
17-09-2010, 10:45
Moja bieżnia stoi od kilku lat na strychu.
Zdecydowanie lepiej się sprawdza rower stacjonarny.
Zajmuje mniej miejsca, nie obciąża stawów tak jak bieganie i wytwarza mniej hałasu.
Podczas używania roweru spokojnie można oglądać tv, słuchać muzyki.
Jeśli nie jesteś wielbicielem biegania to zdecydowanie bardziej polecam rower pokojowy :)
Po edycji.
Jednak widzę, ze jesteś wielbicielem biegania, a zatem polecam coś sprawdzonego i konkretnego.
Trochę informacji znajdziesz na : http://www.sfd.pl/wyszukaj/t-bieznia-do-biegania.html
Nie ma takiej pogody, w której nie da się pobiegać, jest tylko nieodpowiednio dobrany strój. Poza tym bieganie po mechanicznej bieżni jest okrutnie nudne. Pewny jesteś, że będziesz używał tego urządzenia?
Zarówno bieżnia jak i rower bardzo dobrze służą za wieszak do ubrań, suszarka i łapacz kurzu. :)
Nie ma takiej pogody, w której nie da się pobiegać, jest tylko nieodpowiednio dobrany strój.
Otóż to. Ja nie biegam co prawda jeszcze (mam zamiar), ale mam znajomych, którzy biegają i robią to nawet gdy pogoda lipna.
docxxx skoro już biegasz i to lubisz lepiej chyba zainwestować w dobre ciuchy. Oddychająca bluza, wiatrówka, i temperatura niestraszna. Też nie lubię biegać w deszczu, dlatego na jesień/zimę chcę sobie sprawić jakiś tani rowerek, ale w dni bez deszczu i tak chcę biegać.
Nie ma takiej pogody, w której nie da się pobiegać, jest tylko nieodpowiednio dobrany strój. Poza tym bieganie po mechanicznej bieżni jest okrutnie nudne.
Pieknie napisane!
Cos Wam napisze. Widok snujacych sie do pracy ludzi, ktorzy o 6:30 patrza na Ciebie jak na wariata, ktory biega po parku daje powera na kolejne kilometry ;)
ps. No i co? Kasa znowu pojdzie na sprzet foto :mrgreen:
Otóż to. Ja nie biegam co prawda jeszcze (mam zamiar)
:mrgreen:
Slysze to co chwile od kumpli, jak im mowie, ze biegam :mrgreen:
Ja biegam nie ma nic przyjemniejszego niż bieganie w zróżnicowanym terenie pagóroleśnym. Teraz biegam tez na bieżni to świetne uzupełnienie biegania w terenie. Jeśli ustawisz sobie program na określone tempo i dystans, to bieżnia "wymusi na Tobie" dyscyplinę, co nie zawsze mi zdarza się w terenie. Tylko, że bieżnia, po której hasam, warta jest ok 7tys zeta polskiego.
Może nie zupełnie na temat, ale.. jakąś alternatywą jest karnet na siłownię wyposażoną w sprzęt areobowy.
Wtedy z bieżni możesz przesiąść na rowerek, na wiosła itd.
Ja po treningu siłowym biegnę pół godziny (przy okazji oglądam w TV jakiś meczyk) - wychodzi (z samego biegania) 4km, 500kcal.
Leatherface
17-09-2010, 11:17
Ja mam za słabe kolana na bieganie, więc rowerkuje ;)
A nie chciałem namówić Cie na orbitrek - to tylko była anegdotka dla wyciągnięcia wniosków odnośnie kupowania za pare stów :)
Ja też biegam w terenie, tylko zimą wskakuję na bieżnie, nie chce ryzykować urazu na lodzie. To nie byłoby przyjemne, a tak to w domku jest cieplutko i milutko, a za oknem wtedy pada śnieg lub jest trzaskający mróz. 8-)
Miałem bieżnie w pracy i trening na niej miło wspominam. Ale teraz się zepsuła a pracodawca nie chce kupić nowej.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.