PDA

Zobacz pełną wersję : Krótka historia: serwis Canon - 4 letnie body 30D



dinus
04-09-2010, 16:33
Kolega z pracy jest posiadaczem tytułowego body, które nagle odmówiło posłuszeństwa, tydzień przed wyjazdem kolegi na urlop, na Kostarykę. Padła w nim migawka, body 4 letnie, gwarancja już się skończyła, ale cóż trzeba było zrobić, by mieć sprzęt na wyjazd. Szybki telefon do serwisu canon, z pytanie ile to kosztuje i ile się czekam. Padła odpowiedź: 650PLN i tydzień czasu. No cóż, jak mus to mus, kolega w samochód i wio do Warszawy. Po tygodniu dzwoni czy jest aparat już naprawiony. Okazało się, że tak, body już czeka na właściciela. Kolega w auto i wio do Warszawy. Zajeżdża do serwisu, dzień dobrym, dzień dobry, jestem taki a taki. Przyjechałem po swoje body. Osoba z serwisu idzie po body, przynosi, karze obejrzeć, pyta się czy wszystko w porządku, tak jest, ok, aparat działa, pięknie wygląda, jakiś taki wyczyszczony, prawie jak nówka. To płacimy i uciekam do domu. Kolega wyjmuje kartę, daje a człowiek do niego 80PLN. Ale jak, za co, przecież miało być 650PLN? Tak, ale Pana aparat miał nie całe 19k przebiegu, a canon gwarantuje bezawaryjną pracę migawki do około 100k. Proszę 80 PLN za jakieś gumki, w ramach gwarancji migawki została wymieniona migawka, jakiś mechanizm lustra i coś tam jeszcze. Banan u kolegi się pojawił na twarzy.
Podobno Yeti istnieje, ale nikt nie widział i nie słyszał. :)

Ciekawe czy to pojedynczy przypadek, czy takie praktyki stosują? A może ktoś z serwisu miał "dobry dzień"?

mrpawcio
04-09-2010, 17:02
Aż chce się system zmienić :p

mishieck
04-09-2010, 17:11
Aż chce się system zmienić :p


Uwierz mi, nie warto. Potem i tak będziesz wysyłał Canona do UK, żeby ci poprawnie AF skorygowali, bo na Żytniej mimo 3 podejść nie dają rady...

Gurgul99
04-09-2010, 17:16
A czy kolega powiedział ew. małzonce o nieplanowanej oszczędności? Jeśli się nie pochwalił, to zyskał 570PLN zaskórniaków na nowy słoik :)
Swoją drogą, miłe rozczarowanie w serwisie, pozazdrościć.

mibartek
04-09-2010, 17:45
Ciekawe czy to pojedynczy przypadek, czy takie praktyki stosują? A może ktoś z serwisu miał "dobry dzień"?

ja słyszałem tylko, że w jednocyfowych body tak jest (1d, 5d, 7d)

Krzychu_Z
04-09-2010, 18:10
ja słyszałem tylko, że w jednocyfowych body tak jest (1d, 5d, 7d)

W dwucyfrowych też. I to takich np. przywiezionych z US, których normalnie nie chcą dotknąć - jak padnie migawka poniżej 100k to wymienieją bezpłatnie. Wiem że pięknę, ale w tym przypadku prawdziwe...

Remol71
04-09-2010, 22:37
Uwierz mi, nie warto. Potem i tak będziesz wysyłał Canona do UK, żeby ci poprawnie AF skorygowali, bo na Żytniej mimo 3 podejść nie dają rady...

Nie miałem z tym problemów. Dodam tylko że bezpłatnie wymienili matrycę w mojej starej kamerze DV :)

Mariusz888
04-09-2010, 23:02
Normalnie kosmos.... tańsze szkła, lepszy serwis... normalnie aż człowiekiem targa żeby tam przejść ;) jeszcze ceny no jakoś można przeżyć ale lepszy serwis... to się ceni i warto taki mieć... ;)

doktor
04-09-2010, 23:31
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Przy piwie historie jakie opowiadają canonowcy o przejściach z serwisem mrożą krew w żylakach. Nie twierdze, że w Nikonie jest lepiej, tylko nie jestem pewien, czy na pewno tamten serwis jest lepszy. Wrodzony sceptycyzm powstrzymuje mnie przed huraoptymizmem.

Mariusz888
04-09-2010, 23:38
Nie no wiadomo ale czy któremukolwiek Nikoniarzowi od tak wymieniono migawkę za free? ;) z tym przysłowiem to wiadomo ;)

arturs
04-09-2010, 23:42
Ciekawe czy to pojedynczy przypadek, czy takie praktyki stosują? A może ktoś z serwisu miał "dobry dzień"?


Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Przy piwie historie jakie opowiadają canonowcy o przejściach z serwisem mrożą krew w żylakach. Nie twierdze, że w Nikonie jest lepiej, tylko nie jestem pewien, czy na pewno tamten serwis jest lepszy. Wrodzony sceptycyzm powstrzymuje mnie przed huraoptymizmem.

Pisałem o tym w wątku o serwisie N jak ktoś pytał to pokrótce powtórzę..
Jeszcze ze 2 lata temu na żytniej w serwisie Canona było tak samo jak na Postępu - wszystkie wasze historie z PNS można by zebrać w stronę PCS ;) i byłoby tak samo..
zaczęły się "bunty" jak u Was..
a zresztą, nie chce mi się pisać drugi raz:
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1914541&postcount=114
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1892750&postcount=753
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1892750&postcount=755
da się..
a i podobno na poDstępu się coś zmienia..

doktor
04-09-2010, 23:52
Tego nie wiem, bo ja akurat takiej potrzeby nie miałem. Można powiedzieć, że nie narzekam na serwis, bo z niego nie musiałem korzystać. No skłamałem. Poskładali pęknięty korpus D300.
Mój znajomy jest właścicielem jaguara. Pojechał, żeby założyli mu tablice rejestracyjne - ile płacę - nic. Hmm, myśli sobie super serwis. Pojechał zaktualizować mapy w nawigacji - ile płacę - nic. Więc pyta, czy tutaj tak standardowo obsługują klientów. Oczywiście. Ale niech pan przyjedzie na pierwszy przegląd. I to już za darmo nie było.
To jako przypowieść. Sprzęt jet pewnie równie dobry. Ale żaden marketing Nikona nie zrobił tyle dla sprzedaży w segmencie pro co uwalony AF w 1 mkIII.
Nie chodzi mi bynajmiej o obronę marki. Tylko warto sprawdzić czy zmieniając coś faktycznie zmienia się na lepsze

bogdi64
05-09-2010, 00:38
była seria D30 z wadliwymi migawkami, mi padła przy 24tyś, ale do tej wady migawki przyznali się później, niestety ja już wtedy pozbyłem się canona, sprawa polegała na stykach synchronizacyjnych które były napylane na migawkę i dość szybko się wycierały, uniemożliwiając korzystanie z lampy, lub nawet blokowały migawkę a to, że canon tak ładnie się zachował to plus dla nich

arturborzecki
08-09-2010, 11:42
problem to nie to czy w nazwie jest canon czy nikon ale serwis... :)

mycza
08-09-2010, 17:13
To się nazywa właściwe podejście serwisu i marki do Klienta.

<| MICHAŁ |>
08-09-2010, 18:28
Już dawno pisałem tu na forum o takim właśnie podejściu Żytniej.
Przez dwa lata miałem 5D - z serwisu korzystałem dwa razy - w obydwu przypadkach mapowałem hoty i w obydwu przypadkach po wcześniejszym umówieniu się, usługę realizowano w ciągu 8 godzin roboczych - dziękuje, pozamiatane.

mrbox
09-09-2010, 09:18
ja również w tym roku korzystałem z serwisu Canona, w moim 4 letnim PS S60 padła matryca, wymiana była bezpłatna, płaciłem tylko za kuriera,
bardzo byłem ciekawy dlaczego... bezpłatnie... bez gwarancji w aparacie z USA?
wyszperałem w końcu na jakimś forum, że ta seria miała montowane w pewnym okresie wadliwe matryce i ich wymiana jest przez Canona obligatoryjnie bezpłatna :)
ot i tajemnica się wyjaśniła .... ale podejście serwisu ok, rzeczowo, konkretnie i terminowo...
z serwisu Nikona jeszcze nie korzystałem...

spiritwood
09-09-2010, 11:41
Już dawno pisałem tu na forum o takim właśnie podejściu Żytniej.
Przez dwa lata miałem 5D - z serwisu korzystałem dwa razy - w obydwu przypadkach mapowałem hoty i w obydwu przypadkach po wcześniejszym umówieniu się, usługę realizowano w ciągu 8 godzin roboczych - dziękuje, pozamiatane.

Akurat na Postępu to hoty mapują bez umawiania się. Na poczekaniu.

Kundzior
10-09-2010, 20:33
Akurat na Postępu to hoty mapują bez umawiania się. Na poczekaniu.


Zgadza się nie zdążyłem papierosa do połowy spalić jak mi Serwisant oddał puche:) I to jeszcze w czasach jak serwis był bardzo, ale to bardzo zły :)