PDA

Zobacz pełną wersję : [D80] Dziwne zachowanie/usterka po deszczu



Cro0lick
04-09-2010, 01:10
Chciałbym poznać opinię doświadczonych użytkowników w poniższym temacie - na ile poważna jest usterka? Jak kosztowna może być naprawa? Co może być uszkodzone?

4 dni temu robiłem moim zestawem D80 + 18-105VR zdjęcia w deszczu. Aparat solidnie zmókł i podróżował później jeszcze chwilę w mokrym plecaku. Zostawiłem go w spokoju żeby sobie wysechł. Dziś stwierdziłem co następuje:

- wciśnięcie spustu do połowy powoduje łapanie ostrości, ale dalsze jego wciskanie nie powoduje NIC (żadnego dźwięku,w szczególności nie zostaje zrobione zdjęcie). Jedynie powrót do połowy "wciśnięcia" powoduje ponowne złapanie ostrości i potwierdzenie tego faktu dźwiękiem - czyli tak sobie "pika" tylko.

- wciśnięcie spustu do połowy BEZPOŚREDNIO PO URUCHOMIENIU aparatu powoduje natychmiastowe złapanie ostrości i WYKONANIE ZDJĘCIA. Nie trzeba wciskać spustu dalej - aparat zachowuje się tak, jakby wciśnięcie spustu do połowy było wciśnięciem go do końca przy normalnie działającym sprzęcie. Opisana sytuacja ma miejsce zawsze tylko RAZ tuż po uruchomieniu aparatu. Później sprawa wygląda jak opisałem wcześniej - zdjęcia nie są robione.

- Nie działa przycisk podglądu głębi ostrości - jego wciśnięcie nie powoduje żadnej reakcji aparatu.

- Nie działa wyświetlacz LCD - nie są pokazywane zdjęcia po zrobieniu (chociaż są na karcie). Nie można go uruchomić przyciskiem [ > ]. Nie działa również MENU (wnioskuję że nie działa, ponieważ normalnie po uruchomieniu menu wybierak po prawej stronie wyświetlacza powodowałby przechodzenie po opcjach menu, a u mnie nawet po wciśnięciu guzika MENU powoduje nadal zmianę pół ostrości).

- Podświetlenie panelu kontrolnego działa, ale nie następuje jego samoczynne wyłączenie po kilku sekundach. Konieczne jest ponowne przekręcenie pokrętła w prawo.

Wszystkie inne funkcje i pokętła wydają się działać poprawnie, aparat ostrzy, zapisuje na kartę, pozwala zmieniać parametry ekspozycji, tryby tematyczne i z nich korzysta. Wyjmowanie baterii i reset oczywiście nic nie zmieniły.

EDIT: Przełączenie w tryb zdjęć seryjnych powoduje, że zdjęcia są wykonywane zawsze po wciśnięciu spustu do połowy (aparat łapie ostrość i od razu zaczyna pstrykać, można puścić spust i ponownie wcisnąć do połowy i zacznie pstrykać).

KaeF
04-09-2010, 03:03
A do serwisu nie chcesz się przejść?

Rafał_Sz
04-09-2010, 09:42
4 dni temu robiłem moim zestawem D80 + 18-105VR zdjęcia w deszczu. Aparat solidnie zmókł i podróżował później jeszcze chwilę w mokrym plecaku. Zostawiłem go w spokoju żeby sobie wysechł. Dziś stwierdziłem co następuje:

(...)
Zakatowałeś sprzęt. Nikt Ci nie mówił / nie wiedziałeś / nie pomyślałeś? Przecież jak zaczyna padać, wystarczy choćby zwykła "zrywka" ze sklepu żeby uchronić delikatny sprzęt przed zniszczeniem. Pozostaje serwis i płacenie za błędy.

Cro0lick
04-09-2010, 09:59
A do serwisu nie chcesz się przejść?

Tak pewnie w końcu zrobię. Nie spodziewałem się, że opisany problem będzie jednym z "typowych", ale po cichu liczyłem że posiada jakieś tanie/proste rozwiązanie o którym nie wiem.

Czy w tej sytuacji można typować jakiś element kwalifikujący się do naprawy/wymiany? Chodzi mi o przybliżone koszty. W serwisach różnie to bywa - powiedzą 100, skasują 1000, albo na odwrót. I gdzie się z tym Nikonem udać? Nie jest już na gwarancji, więc nie musi to być serwis autoryzowany (chociaż mieszkam w warszawie i teoretycznie mam blisko).


Zakatowałeś sprzęt. Nikt Ci nie mówił / nie wiedziałeś / nie pomyślałeś? Przecież jak zaczyna padać, wystarczy choćby zwykła "zrywka" ze sklepu żeby uchronić delikatny sprzęt przed zniszczeniem. Pozostaje serwis i płacenie za błędy.

To mój pierwszy aparat, więc powiedzmy że "błędy młodości". Wcześniej robiłem zdjęcia w podobnych warunkach i aparat to znosił. Jak zobaczę kosztorys naprawy to pewnie więcej aparatu na deszcz nie wezmę.

Marcin Borkowski
04-09-2010, 10:40
pewnie naczytałęś się dawnego tematu Stiga jak to opisywał jak jego d200 moknie i nic się nie dzieje i byłeś za pewny sprzętu podczas deszczu :D

pozostaje chyba tylko serwis..

Rafał_Sz
04-09-2010, 13:15
Tak pewnie w końcu zrobię. Nie spodziewałem się, że opisany problem będzie jednym z "typowych", ale po cichu liczyłem że posiada jakieś tanie/proste rozwiązanie o którym nie wiem.

Czy w tej sytuacji można typować jakiś element kwalifikujący się do naprawy/wymiany? Chodzi mi o przybliżone koszty. W serwisach różnie to bywa - powiedzą 100, skasują 1000, albo na odwrót. I gdzie się z tym Nikonem udać? Nie jest już na gwarancji, więc nie musi to być serwis autoryzowany (chociaż mieszkam w warszawie i teoretycznie mam blisko).



To mój pierwszy aparat, więc powiedzmy że "błędy młodości". Wcześniej robiłem zdjęcia w podobnych warunkach i aparat to znosił. Jak zobaczę kosztorys naprawy to pewnie więcej aparatu na deszcz nie wezmę.
ul. Postępu. Kosztorys naprawy wynosi 30 zł. Jeśli po sprawdzeniu zostawisz aparat do naprawy, te 30 zł zostaje zaliczone na jej poczet. Wskazane było by także oddanie obiektywu. Jeśli do środka dostała się woda, to z czasem będzie postępować korozja, a na końcu wyrośnie Ci w środku mały las. Myślę, że tanio nie będzie, ale sprzęt jest do uratowania. Do czasu kiedy aparat trafi do serwisu (a powinien jak najszybciej), odepnij obiektyw i połóż puszkę głównym ekranem do dołu. Pozwoli to w jakimś stopniu uchronić płytę główną, matrycę i mechanizm migawki i lustra. I koniecznie wyjmij akumulator!

bajec
04-09-2010, 13:51
Wydaje mi się, że problem leży w spuście. Miałem podobną sytuację. Wydawało mi się, że w ogóle nie działa AF. Nie włączał się też wyświetlacz. Okazało się, że spust się zablokował po zalaniu. Wpadłem na to po ustawieniu ciągłego AF- cały czas ustawiał ostrość. Dlatego też nie działał wyswietlacz (wyłącza się przecież po wciśnięciu spustu).

LordRamzes
04-09-2010, 14:54
Kolego a ja bardzo bym prosił abyś opisał co się zepsuło w tym wątku i ile koszt naprawy Cie wyniósł , ja sam nie raz w takich warunkach robię tylko ,że stosuje choć parasol :)

Cro0lick
04-09-2010, 15:58
Jak tylko dowiem się, co się stało i ewentualnie uda się to naprawić to dam znać. Pewnie w poniedziałek udam się do serwisu, tylko nie jestem pewien gdzie :/ Teoretycznie najlepiej do autoryzowanego, ale obawiam się trochę, że zamiast dokonać niewielkiej naprawy wymienią mi pół aparatu.

Nowy objaw: Po włączeniu podświetlenia (które nie gaśnie samoczynnie jak powinno) i zrobieniu zdjęcia (bo seryjne da się zrobić) podświetlenie gaśnie. Chyba tak powinno być, aczkolwiek nigdy nie robiłem tego na sprawnym sprzecie więc nie wiem.

LordRamzes
04-09-2010, 16:01
elektronika fiksuje

Cro0lick
04-09-2010, 16:53
No właśnie nie do końca, bo poza niepoprawnym działaniem spustu i wyświetlacza wszystko jest jak należy. Spodziewam się że gdyby elektronika była zepsuta to aparat zachowywałby się jeszcze dziwniej, nie zapisywał zdjęć na kartę, nie pozwalał używać opcji zmiany par. ekspozycji itp, a to wszystko pracuje normalnie.

Zobaczymy co powie serwis

B.K.
04-09-2010, 17:11
Mnie za wymianę elektroniki po zamoczeniu D300 (nie działa "tylko" tylny ekran) zaśpiewali 2k PLN. Po drodze podszedłem do p. Adama Bieńka, który stwierdził, że w przypadku 'niższych' aparatów może podjąć się naprawy/wymiany/wyczyszczenia korpusu.
Na ekspertyzę i kosztorys na Postępu poczekasz pewnie ze 2 tygodnie.

Cro0lick
06-09-2010, 16:55
Zostawiłem aparat w BT Foto. Ktoś kiedyś powiedział dobre zdanie o tym serwisie, a że jest już po gwarancji to nic nie tracę, a za to mam blisko. Co prawda powiedzieli, że trzeba poczekać nawet do 2tyg zanim sprawdzą co się stało, ale mają powakacyjny szczyt. Nawiasem mówiąc rozbawiło mnie to określenie - wyobraziłem sobie tłumy fotografów taszczących drogi sprzęt szlakiem na Giewont i tenże sprzęt spadający kolejno w przepaść a następnie odsyłany do serwisu :)

Serwisant obstawia zwarcie na płycie głównej i koszt 200-300PLN. Mnie pocieszyło nieco to, że nie wykluczył samej sensowności/opłacalności naprawy. Zobaczymy co będzie po ekspertyzie.

Cro0lick
21-09-2010, 11:54
Po 2 tygodniach dostałem telefon z serwisu. Aparat do odbioru na następny dzień, naprawa płyty głównej (nie wiem dokładnie na czym polegała, ale nie została wymieniona na nową). Koszt - 305PLN.

LordRamzes
21-09-2010, 15:31
Po 2 tygodniach dostałem telefon z serwisu. Aparat do odbioru na następny dzień, naprawa płyty głównej (nie wiem dokładnie na czym polegała, ale nie została wymieniona na nową). Koszt - 305PLN.

a nie mówiłem ,że elektronika :)